| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] jajecznice 1 jajecznicy 1 jajecznych 1 jak 274 jaka 11 jakac 1 jakas 6 | Frequency [« »] 480 to 462 ze 294 a 274 jak 245 po 237 o 218 co | Wiktor Gomulicki Wspomnienia Niebieskiego Mundurka IntraText - Concordances jak |
Part
1 Aut | dowiadywała się z niej, jak to szkoła polska wyglądała, 2 Aut | których wspomnienie dotąd jak zmora cięży nad nami.~Jest 3 ZeSt | gdy wasz ojciec był takim, jak wy, uczniakiem...~Chłopcy 4 ZeSt | starali się wyobrazić sobie, jak wyglądał ich ojciec w niebieskim 5 ZeSt | mundurka?"...~- Jeszcze jak, kochany tatusiu!... Zaraz 6 I | śpi jeszcze, nakryte mgłą jak pierzyną. Godzina zaledwie 7 I | Żydówki.~- Na jednej nodze!~- Jak bocion!~Kilka dziewuch pędzi 8 I | porze unosi się to prosta jak obelisk, to maczugowato 9 I | rozszerzająca się, to rozpryśnięta jak fontanna, to spiralnie skręcona, 10 I | urywa w jednej chwili, jak człowiek, który głośno i 11 I | bo inaczej... Zresztą - jak się wam podoba! Możecie 12 I | okienek. Jest wysmukły, jak kleryk w obcisłej sutannie, 13 I | drugie stulecie zabiera", jak dzwonek ów usłyszawszy, 14 I | dzwonka benedyktyńskiego jak starego, dobrego przyjaciela 15 II | go do środka. Malec wpada jak kartacz na środek klasy, 16 II | gdyż za to "biją".~- A jak wejdzie inspektor, wstać, 17 II | zaczyna mocować się z nim jak siłacz cyrkowy.~Z całego 18 II | zresztą w klasie kilku takich jak on. Odbijają od tłumu nieśmiałych, 19 II | biegające w prawo i lewo, jak u myszy schwytanej w pułapkę; 20 II | pośpiechem ser, najgłośniej jak może odpowiada:~- Moje nazwisko: 21 II | wyraża zupełne ogłupienie.~- Jak nie, to nie! - przemawia 22 II | Do domu ma blisko, ale jak zawsze, nie idzie doń prosta 23 II | i ucieszyć się, widząc, jak pada, fikając gołymi tłustymi 24 II | nożynami...~Nie wiadomo jak i kiedy znalazł się na moście 25 II | cały garnek.~- Nie gadaj!~- Jak Bozię kocham! ~Kozłowski 26 II | odtąd Kozłowskim...~- A jak?~- Mów do mnie po prostu: " 27 III | osobą płci żeńskiej, taką jak ich matki i babcie, i uczuwali 28 III | wymawiać inaczej: nosowo... jak najbardziej nosowo: 1'enfaant!... 29 III | na chwilę tak czerwony, jak jego peruka. Potem chwycił 30 III | Profesor walił trzciną w stół jak Jupiter tonans. Wśród grzmotów 31 III | największych krzykaczów w szkole. Jak wszyscy nauczyciele niemczyzny, 32 III | krzyczał - natichmiast! jak najpręsej! w pól minuta!...~ 33 III | ty, tak, panie, tak!... jak sze nazywasz?~Ale tamten 34 III | żąda... żebyś powiedział, jak się nazywasz!~Księżopolczyk 35 III | Pierwszy uczeń wyprężył się jak struna i cienkim głosem 36 III | prosorze, że on zapomniał, jak się nazywa!~Effenberger 37 IV | ale on niedostępny pokusom jak Kato. Jednak nie pogardza 38 IV | dbał.~Był zaś z natury żywy jak skra, równie biegły w wymienianiu 39 IV | jedną całość nie spoił!), jak w prawidłach "palanta" i " 40 IV | Sprężycki, uprosiwszy kolegów o jak największą spokojność, wystąpił 41 IV | klasy, żeby im pokazać, jak to się tańczy "polkę-ułankę". 42 IV | poważny, groźny, z wydętym jak balon brzuchem, z wysuniętą 43 IV | krzaczastymi brwiami zabłysły jak u tygrysa.~- Kto to powiedział? - 44 IV | Ostatni siedział spokojnie "jak trusia" - blady, zimny z 45 IV | rozdawczyniami nagród były damy jak na turniejach średniowiecznych) 46 IV | pozostał sam, rażąco sam, jak człowiek zadżumiony, od 47 IV | Sztywnym krokiem, z twarzą jak zawsze bladą i zimną, ale 48 IV | której biła łuna.~Przeszedł jak tryumfator dwie ulice "pryncypalne", 49 IV | przypomnienia:~- Pamiętasz, jak Sprężyckiego pozbawiłeś 50 IV | prymusostwa? Masz!~- Pamiętasz, jak "wydałeś" Kozła przed inspektorem? 51 IV | inspektorem? Masz!~- Pamiętasz, jak oszczekałeś Mieszka przed 52 IV | jęczał głucho, a czasem jak wąż groźnie syczał...~Po 53 V | zagadywali - to ty wiesz, jak się robi szafę?~- A... wiem.~- 54 V | tłumaczył im metodą poglądową: jak to powstają stoły, łóżka, 55 V | każda sztuka była wykończona jak najdokładniej, mocno sklejona 56 V | będzie. Mój "tatko" nie lubi, jak mu kto w robocie przeszkadza. 57 V | zapewniam was, że nie kłamię. Jak ojca kocham, jak Matkę Boską 58 V | kłamię. Jak ojca kocham, jak Matkę Boską kocham: widziałem 59 V | on leżał w niej wygodnie, jak w łóżku, łokciem wspierając 60 V | przeraziły. Trzęśli się wszyscy jak galareta i starali umieścić 61 V | przewracając, poszturgując, jak garść wystrzelonych kartaczów 62 V | zmartwychwstańca. Prosto, jak zawsze, trzymał swą dużą 63 VI | tytułami. Proszą go o to jak o łaskę największą. Gdyby 64 VI | tamten - że Mickiewicz pisał "jak kura pazurem"...~Welinowicz 65 VI | każdy kancelista "sztychuje" jak sam Łypaczewski!~W gromadce 66 VI | Koledzy milczeli nie wiedząc, jak się zachować...~Sprężycki 67 VI | niebieskie mundurki poczęły i jak by sobie radziły bez kolegi " 68 VI | pracuje wyłącznie dla idei jak Welinowicz i Konopka. Za 69 VI | co mu dadzą. Wygląda zaś jak głodomór. Twarz ma szeroką, 70 VI | robót wyjątkowych, takich jak "woskowanie" piór i ich " 71 VI | które tną się na długie, jak najcieńsze paski, te zaś 72 VI | znawców wysoko ceniona. Ale jak trudne, mozolne i... wstrętne 73 VI | całych godzinach, podobnie jak i oni, porusza szczękami. 74 VI | daje się w palcach ugniatać jak wosk.~Małe kulki tego ciasta 75 VI | naleśnika zlepiają się ze sobą jak najszczelniej, z pozostawieniem 76 VII | wierszu sielankowym. Żywy jak iskra, zawsze figlować gotowy, 77 VII | od chłodnego strumienia. Jak pachnie mięta wśród gęstej, 78 VII | wśród gęstej, puszystej, jak aksamit miękkiej i połyskującej 79 VII | nakrochmalonych kołnierzyków jak z wielkiej porcelanowej 80 VII | niż latem. Jest tak samo, jak szyby, zmatowany, głuchy. 81 VII | zmatowany, głuchy. Ale jak zawsze, przelewa się rytmicznie, 82 VII | działa na młodych słuchaczów jak muzyka.~Nauczyciel czyta:~ 83 VII | czym stara się naśladować jak najwierniej jęczący głos 84 VII | gotowi są nawet figlować jak zwykli ludzie. Jeden Skowroński 85 VII | mojej zajrzała okienko?~O, jak ślicznie z twej twarzy promień 86 VII | promienieje zachwytem i jak żółw ze skorupy wychyla 87 VII | Kucharzewskiego każde "r" warczy jak brytan na łańcuchu, każde " 88 VII | łańcuchu, każde "z" i "s" syczy jak żądło wężowe, każde "wi", " 89 VII | wi", "wia", "wie" gwiżdże jak kartacz lecący - a w wyrazie " 90 VII | postawiony na "mecie" kręcił się jak wrzeciono i podskakiwał, 91 VII | trudno było trafić go piłką, jak zabić kulą jaskółkę w locie. 92 VII | zauważył tylko:~- Iiiii...~- Jak stary zacznie prawić o swoim " 93 VII | śpiewaku Justyny", to jak Bozię kocham, język gryzę, 94 VII | Witek? Przekonałeś mnie. Jak Bozię kocham, przekonałeś. 95 VII | Skowrona wierszów, które... jak by to powiedzieć?... świdrem 96 VII | świdrem wkręcają się w głowę - jak na przykład niektóre śpiewki 97 VIII | za trudne; ja nie wiem, jak to będzie po~francusku.~- 98 VIII | Kucharzewski staje w miejscu jak ściągnięty uzdą rumak. Przez 99 VIII | prefekt z udaną zawziętością - jak mogłeś pozbawić kolegę najpotrzebniejszej 100 VIII | nie wychodzi, lecz skulony jak kariatyda, powtarza wciąż 101 VIII | nie było komu go zastąpić. Jak ptaki, gdy ujrzą drzwi klatki 102 VIII | Pulvis, panis, piscis..." Jak Bozię kocham, nie wytrzymam!~ 103 VIII | niej oddala kiwając się jak Żyd nad Talmudem. Idzie 104 VIII | gestykulacją, potężnym głosem, jak odę Naruszewicza. Tegoż 105 VIII | wytrząsając czerwoną chustką jak sztandarem - musiałeś dziś 106 VIII | wstać z łóżka. Odpowiadasz jak z nut. - Baczność, uwaga, 107 VIII | jakiejś olbrzymki, silnej jak Samson i Herkules w jednej 108 VIII | tamten stoi przy nim, śledząc jak najpilniej oczyma każde 109 VIII | przejęty olbrzym wygląda jak słoń prowadzony przez kornaka.~ 110 VIII | rozkładając - a żółciutka jak złoto dukatowe...~Nazywa 111 VIII | zaczynają biegać po ogródku jak rozhasane na łące źrebce. 112 IX | mieszczańskich, czyli - jak się mówi powszechnie - " 113 IX | ty się, głupi, nie bój! Jak cię fater wyrwie, patrz 114 IX | dopasowanym. Trudno zrozumieć, jak w tych kilku niskich, w 115 IX | bezdenna otchłań czystego jak kryształ błękitu. Zdaje 116 IX | dym z komina kręci w nosie jak tabaka.~Żadna z dam nerwowych 117 IX | pewnością przed jednym i drugim jak pies przed kijem. Ale że 118 IX | Władza będzie wiedziała, jak z tym postąpić.~"Nieporządki" 119 X | się po trosze wszędzie, jak kaczki - w dwóch wszakże 120 X | Przez pewien czas widać go jak, zalewany pianą, walczy 121 X | i siadł na nim skulony jak żaba.~W tej chwili wydaje 122 X | cielistej przedstawia się jak coś znikomego, słabego, 123 X | wygiętymi stopami trzymać jak najkrzepciej śliskiego drzewa.~ 124 X | głową w klin i wyprężony jak cięciwa, przesuwając ostrożnie 125 X | postać pływaka.~Ocieka wodą jak tryton, rzuca głową, parska 126 X | wysiłku na powierzchni wody, jak jabłko, gdyby tylko miał 127 X | znika pod wodą.~Szybko, jak błyskawica, Kozłowski przesadza 128 X | przesadza poręcz mostu i jak stał, w mundurze i czapce, 129 X | Ale rzeka była wszędzie, jak okiem sięgnąć, rozpaczliwie 130 X | przyszedł do klasy, taki jak zawsze: spokojny, trochę 131 X | nogach: Kozioł taki sam, jak zawsze, Piotruś nieco szczuplejszy 132 X | ratunku. Niestety! Rzeka, jak okiem zasięgnąć, była pokryta 133 X | zgromadzili, puścił się jak strzała brzegiem rzeki.~ 134 X | rozemknął oczy i głosem cichym, jak szelest liści, szepnął:~- 135 X | przez długi czas ukrywano jak najstaranniej przed Lutkiem. 136 XI | mu nie pozostaje.~A tu, jak na złość, profesor Żebrowski 137 XI | latającego - ręce doń wyciąga jak do przyjaciela, jak do wybawcy...~ 138 XI | wyciąga jak do przyjaciela, jak do wybawcy...~Już się teraz 139 XI | ręką wciąż podniesioną, jak u wodza naczelnego. - Korneliusza 140 XI | Smoliński! - pada komenda jak wystrzał.~Smoliński patrzył 141 XI | tylko o amo!~Ale tamten, jak puszczona w ruch pozytywka, 142 XI | Bonuś ściera.~- Mów, durniu, jak będzie czas przeszły niedokonany 143 XI | Oleszczyńskiego: "Honor jest jak przepaścista skała"...~Zaledwie 144 XI | Chrabąszcze nie dadzą!~- Jak to nie dadzą? Czyście zwariowali?~- 145 XI | wspólnie z chłopcami, prawie jak ich rówieśnik, zajmuje się 146 XI | nie przychodzono.~Zresztą jak przed południem, tak i po 147 XI | owady sypią się na ziemię jak dojrzałe śliwki. Co chwila 148 XI | Ofiara figla rzuca się jak ukąszona przez żmiję, a 149 XII | za mgłą nie widać, szosa, jak okiem sięgnąć, puściuteńka...~ 150 XII | tysięcy zwykłych ludzi, takich jak ja, moi koledzy i moi nauczyciele - 151 XII | usiłuje wyobrazić sobie, jak też wygląda ta nadzwyczajna 152 XII | zachwyca go równie silnie, jak one. Jakże by pragnął uścisnąć, 153 XII | zdejmuje czapkę i wyprostowany, jak przed inspektorem, w swym 154 XII | poeta zniknął w dali we mgle jak senne widzenie.~Sprężycki 155 XIII | to za chłopczyna, blady jak opłatek, na tym łóżku spoczywa? 156 XIII | podobieństwa do rumianego, żywego jak iskra Sprężyckiego.~A jednak 157 XIII | O, jaki dobry! Kocham go jak rodzonego brata! Zamilkli 158 XIII | figlach szkolnych, o tym, jak Kucharzewski w czasie pauzy 159 XIII | stolikiem i fotelem pod piec, jak Kataryniarz przyniósł do 160 XIII | którego mu skonfiskowano, jak Miłkowskiemu wypisano na 161 XIII | posiłkowali się wszyscy koledzy, jak Hefajstos przy temperowaniu 162 XIII | skaleczył się scyzorykiem, jak Piesiowi Mieszkowskiemu 163 XIII | dla mnie tak konieczne, jak woda dla ryby.~- A co powie 164 XIII | śmigają jaskółki.~Wiosna, jak wspaniała, dobroczynna królowa, 165 XIII | świetle dziennym widać, jak bardzo go choroba wycieńczyła. 166 XIII | wykrzykuje Sprężycki - jak myślisz, Bronek: czy połakomi 167 XIII | przesuwających się szybko jak w kinematografie.~Ponadawali 168 XIII | rzadko tak się kochają, jak oni. Jednego dnia bez siebie 169 XIII | roletami, zagląda noc, czarna jak kir na katafalku. Co pewien 170 XIII | przedziera się przez ciemność jak ostatni jęk konającego...~ 171 XIII | sondowania, plastry palące jak ogień, okłady podobne kajdanom, 172 XIII | rozpuszczono kilka drobnych jak ziarnka makowe kuleczek.~ 173 XIII | ostrożnie, nawet serdecznie - jak z własnym synem.~Napiwszy 174 XIII | że dwie nogi ocalały.~- Jak to dwie?~- Jedna twoja, 175 XIII | musiałby mi nogę urwać... A jak nie, to już bym sobie w 176 XIV | papierosy i paplą, paplą, paplą jak sroki sejmujące.~Najczęstszym 177 XIV | Od nieboszczyków.~- Ja... jak to, proszę pana?~Wiadomo, 178 XIV | każdy nieboszczyk zimny jak lód; pod kościołem pełno 179 XIV | kawałki ciała ludzkiego.~- Jak Bozię kocham... widziałem 180 XIV | zdarzyło się jeszcze lepiej, jak matkę kocham. Pompuję ja 181 XIV | a tu ani kropli. Naraz jak buchnie... Coś upadło na 182 XIV | się, patrzę: palec trupi, jak kość bielusieńki, a na palcu - 183 XIV | hi!... hi, hi, hi!..." Jak ciotkę kocham!~- Eeee... - 184 XIV | pojmuję - mówi zagadkowo - jak wy możecie pić tę wodę obrzydliwą!~- 185 XIV | obwieszcza i stara się odsunąć jak najdalej od pompy.~Trzeci 186 XIV | pierwszy odkrywca cudu.~- Jak mamcię kocham!... jak papcię 187 XIV | Jak mamcię kocham!... jak papcię kocham!...~- Kłamiecie!~ 188 XIV | byłoby to trwało Bóg wie jak długo, gdyby nie zjawił 189 XIV | na grubym konarze gruszy jak na koniu i zbierając rzekomo 190 XIV | znaczeniu zarówno fizycznym, jak moralnym.~Jedno tylko ma 191 XIV | Zewnątrz pustelnia wygląda jak piękny, gęsty gaik, różnorodnymi 192 XIV | równie trudny od strony wody, jak lądu. Otacza pustelnię żywopłot, 193 XIV | ze współbraćmi zakonnymi jak najmniej przestaje.~Bliżej 194 XIV | sprawach zarówno teologicznych, jak i filologicznych jest uznaną 195 XIV | ptakom i samemu pustelnikowi.~Jak się tam dostał? Najprostszą 196 XIV | gospodynię lub panienkę ze dworu, jak wyszedłszy na środek dziedzińca, 197 XIV | ciekawego. Drzewa takie, jak wszędzie; kwiaty podobne 198 XIV | wszystkich kwiatów; ptaki jak wszystkie ptaki...~- O! 199 XIV | To co?~- To takich, jak tutejsze, nigdziem nie widział. 200 XIV | chłopcze?~- Przecie widziałem, jak przybiegały do księdza dobrodzieja 201 XIV | zadziobały lub kot nie pożarł, jak to się przytrafiło kanarkowi 202 XIV | on rozmawiał z ptaszkami, jak ja z tobą, nazywał zaś je 203 XIV | nazywał zaś je nie inaczej, jak "braciszkowie moi"... "siostrzyczki 204 XIV | nie rozumiesz jeszcze, jak można czuć się szczęśliwym 205 XIV | szczęśliwym z dala od ludzi, jak można dobrowolnie szukać 206 XIV | cichego odludnego kącika jak ta moja samotnia... A gdy 207 XV | dźwięczny, brzmiał teraz jak pianie zachrypłego koguta.~ 208 XV | zachrypłego koguta.~Nieustannie, jak pozytywka, powtarzał chłopczyna 209 XV | Bo i za co mam go lubić? Jak zły, to porównywa każdego 210 XV | z nas z kotem (skot), a jak dobry, to mówi o całej klasie: " 211 XV | Wierzy w swoje mołoko jak w Matkę Boską. Mówi, że 212 XV | I mydłem brzydzi się jak Żyd świniną...~Obu chłopców 213 XV | siebie zarówno młodzież, jak starszych pewnymi właściwościami 214 XV | i zasypiał...~Jednakże, jak w grubej, dziwacznie ukształtowanej 215 XV | przepaścistą, półdziką, jak kocha puszczę niedźwiedź, 216 XV | siedzącego była czerwona jak kołnierz burmistrza, a oczy, 217 XVI | Sitkiewicz. - To tak będzie jak z nieboszczykiem Lutrem, 218 XVI | przeleciała obok mnie tak blisko, jak stąd do tego kloca...~Wyznanie 219 XVI | bada jeden.~- Jeszcze jak! Alem zaraz odmówił: "A 220 XVI | Dusza nie ma ciała takiego, jak my, ale może mieć inne...~- 221 XVI | ciała. Była przeźroczysta jak z mgły.~- A czyż mgła to 222 XVI | większą, kiedyś taki zuch!~- A jak też na przykład zdaje się 223 XVI | lekceważąco.~- Czy wy wiecie, jak ja umiem skakać?~- Jak pchła! - 224 XVI | jak ja umiem skakać?~- Jak pchła! - śmieje się któryś.~- 225 XVI | rozhuśtam się najwyżej, jak tylko można, aż tam, het, 226 XVI | do śmierci", słaby teraz jak kurczę. Nie dałby rady najmniejszemu 227 XVI | niebieskawy, który nie dławi jak wyziew węgla kamiennego, 228 XVI | chłopców ze wsi, którzy jak lupus z ich łacińskiego 229 XVI | że tobie przykazano: jeść jak najwięcej, sypiać jak najdłużej, 230 XVI | jeść jak najwięcej, sypiać jak najdłużej, mieć dobry humor 231 XVI | się przyjaciele serdecznie jak zawsze, całują się jak bracia - 232 XVI | serdecznie jak zawsze, całują się jak bracia - jednak przy rozstaniu 233 XVI | że walczyć będziesz.~- Jak lew... ale z "duszami" i " 234 XVI | tym diabelstwem zrobisz, jak ci w nogę wlezie? Zupełnie 235 XVI | do dna. I sam nie wiesz, jak się to stało, ale wrzeszczysz 236 XVI | podał, poszedłbym na dno jak amen w pacierzu! ~Wśród 237 XVI | trzyma język za zębami, bo jak Boga kocham...~Głos olbrzyma 238 XVI | namawiał. Sam słyszałem, jak pan Sprężycki powiedział 239 XVI | kwękającym..." A Sprężycki co? Jak wszyscy posnęli, wymykał 240 XVI | poczęstował. A "polski" jak umiał - niech powiedzą koledzy. 241 XVI | aż ja dziwię się nieraz, jak jemu oczy wystarczą. No, 242 XVI | tylko przez protekcję, bo jak jego ojciec przyjedzie ze 243 XVI | inspektor, choć zły na niego jak pies za to, że go naśladuje, 244 XVI | że go naśladuje, wargę jak on wysuwa i brzuch wypina - 245 XVI | zły naprawdę Sprężycki - jak nie zamkniesz gęby, to sobie 246 XVI | chwili pytanie zasadnicze: jak nazwać to, co uczynił ten 247 XVI | spieszno mu było zagrać jak najprędzej w kręgle, które 248 XVII | tak rześko i rozgłośnie, jak niegdyś. Odzywał się głosem 249 XVII | szkoły... jeśli chcecie! A jak nie, to nie!... Pal was 250 XVII | pozdrowieniem, które smakowało im jak łakotka wytworna prostemu, 251 XVII | przemowa surowa i oschła, jak wszystko, co z ust jego 252 XVII | się, że w waszych sercach (jak dziwnie brzmiało w jego 253 XVII | Wszystkie pięć klas milczały jak zaklęte.~Przeciągające się 254 XVII | powodujących się chłopiąt, jak młodzieńców dorastających, 255 XVII | nieszczęście nikt nie wiedział, jak się wziąć do tego. Istniała 256 XVII | kolegi kwiczy, miauczy, beczy jak stado dzikich zwierząt?~ 257 XVII | nie upiekło. "Jęknąłbyś" jak amen w pacierzu. ~Albo:~- 258 XVII | stróża uczniowie cisnęli się jak do przyjaciela....~Nierzadko 259 XVII | można było widzieć Jana, jak siedząc na zydlu i trzymając 260 XVII | tego zabraniał, tak samo jak nie zabraniałbym swemu przyjacielowi 261 XVII | pana rektora. Widziałem go, jak łowił ryby na wędkę przy 262 XVII | bezimienne przestępstwa, jak na przykład: wybicie szyby 263 XVII | zawsze był bowiem łagodny jak baranek, cierpliwy i wyrozumiały. 264 XVII | modlili się, żeby trwały jak najdłużej i żeby te, które 265 XVIII| Korzystały z tego w granicach jak najszerszych psy i świnie - 266 XVIII| można temu zaradzić.~- Jak?~- Zostańcie wszyscy na 267 XVIII| Będziemy mówili kolejno, jak siedzimy.~- Osa! zaczynaj 268 XVIII| Wiecie, że rwę się do nauki, jak koń do żłobu. Ale cóż, kiedy 269 XVIII| praktycznym ma pojęcie tak słabe, jak dziecko. Wygląda też dziecinnie 270 XVIII| Głównie chodzi mi o to, żeby jak najwięcej umieć, wiedzieć!~ 271 XVIII| poufnym i zęby wyszczerza.~- Jak zwyczajnie kozła... - zauważa 272 XVIII| Gadaj: co będziesz robił, jak dostaniesz patent.~- Schowam 273 XVIII| głodny, to do niczego, a jak się naje, toby nic nie robił. ~ 274 XVIII| Naczelnik powiedział, że jak będę pilny, mogę dojść po