| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] plywania 1 plywaniu 1 pni 3 po 245 pobiegl 2 pobiegla 1 pobieglem 1 | Frequency [« »] 462 ze 294 a 274 jak 245 po 237 o 218 co 206 go | Wiktor Gomulicki Wspomnienia Niebieskiego Mundurka IntraText - Concordances po |
Part
1 Aut | Wspomnienia ukazały się po raz pierwszy, młode pokolenie 2 Aut | najważniejsze: postępować po polsku.~Książkę przyjęto 3 ZeSt | Ojciec przesunął ręką po oczach - może mu się czym 4 ZeSt | je opowiem. Albo lepiej - po namyśle dodał - napiszę.~... 5 I | dendele!... dendele!...~Po pięciominutowym odpoczynku 6 I | wygląda przez okna obojętnie, po stoicku, poświstując lekko, 7 I | dzieci nie przychodzą już po obiedzie do szkoły.~Poczciwy, 8 II | ostatnich rzędów ławek. Po drodze wybębnia mu pięścią 9 II | koledzy i kwita! Mów do mnie po prostu: ty.~- Dobrze, proszę... 10 II | spokojnie zajadać wodząc oczyma po ścianach i suficie. Towarzysze 11 II | już proch wąchali. Znać to po ich twarzach, po mundurkach 12 II | Znać to po ich twarzach, po mundurkach wytartych, po 13 II | po mundurkach wytartych, po czuprynach, na których sterczą 14 II | skubać, czegoś dotykać, po czymś bębnić...~Niektórym 15 II | formy o wiele prościejsze. Po okresie wrzenia, burzenia 16 II | ćwiczyć aż do zdechnięcia!...~Po odejściu inspektora odbywa 17 II | Reformatów.~Piotruś wyraża się po prostu - cały jest pełen 18 II | odległości kilku kroków po uliczkach i zaułkach miasteczka...~ 19 II | A jak?~- Mów do mnie po prostu: "Koźle!"~ 20 III | katedrze), bark (obnoszą po czterech na raz malców, 21 III | całą siłą do nauki, "kują" po całych dniach i nocach, 22 III | co się zowie ludzi. Inni po prostu - rejterują.~Znalazł 23 III | promocji nie otrzymał.~Po wakacjach przyjechał i jako 24 III | więcej Mosakowskiego! Już po Mosakowskim... Parole!~- 25 III | się pociesznie, ani zapiać po koguciemu... Poważna osoba 26 III | grzmoty, rozlegające się po całym budynku szkolnym.~ 27 III | ukłonił i czterokrotnie, raz po razu, kichnął. Koledzy czterokrotnie, 28 III | Koledzy czterokrotnie, raz po razu, krzyknęli mu: "Na 29 III | ostrzyżone. Chodzi prędko po linii prostej, nigdy nie 30 III | das: "sabba-szulem?" To po żydowsku musi być oder po 31 III | po żydowsku musi być oder po arabsku?... Prymus, tak, 32 IV | w klasie pierwszą osobą po profesorze.~On to przynosi 33 IV | objął stanowisko prymusa po Sprężyckim, zawdzięcza je 34 IV | wyszło...~Jakoś w tydzień po "usadzaniu" profesor Izdebski, 35 IV | nogami i rękami, ktoś drzwi po cichu otworzył i cofnął 36 IV | wargą dolną, z założonymi "po napoleońsku" rękami...~Na 37 IV | słuchającym tego milczenia ciarki po skórze chodziły...~Przez 38 IV | respubliki prezydent. Zaraz po mianowaniu "Ślimaka" prymusem 39 IV | pozostałych rozdzielono zaraz po dwunastej na małe grupy 40 IV | Mimo to nazajutrz, zaraz po pauzie, Kozłowski został " 41 IV | przeczuciu nieszczęścia; wrócił po kwadransie - zapłakany.~ 42 IV | godzinach niedozwolonych po mieście i za miastem...~ 43 IV | pełnym pogardliwej wyższości!~Po skończonym popisie zrobiła 44 IV | jak wąż groźnie syczał...~Po skończonej "egzekucji" chłopcy 45 V | mieszkania i dwa warsztaty. Po prawej stronie mieszkał 46 V | stronie mieszkał szewc, po lewej stolarz.~Gromadka 47 V | stosy wiórów na środku i po kątach - wszystko tworzyło 48 V | nie bądź głupi!~- Już po naszym Wojtku... Ach! Już 49 V | to zaś głos z trumny:~- A po co miałbym umierać! Ani 50 V | i wieczerzę; tu również, po skończonej robocie, Wojtuś 51 VI | mógłby zjadać codziennie po tuzinie bułek z zimną pieczenia, 52 VI | bułek z zimną pieczenia, po garncu jabłek, gruszek lub 53 VI | Ćwiczeniach polskich" kolegi i po wysztychowaniu rondem jego 54 VI | zarysowuje go, oddaje, sięga po następny i zaspakaja kolejno 55 VI | kolejno każdego kolegę. Po chwili ten już ma zająca, 56 VI | wylatującą z lufy i zmierzającą po linii matematycznie prostej ( 57 VI | dosłownym tych słów znaczeniu), po całych godzinach, podobnie 58 VI | powietrza tworzy bąbelek, który po naciśnięciu palcem pęka, 59 VII | drzewem, patrzeć na sunące po niebie lekkie, srebrzyste 60 VII | Sprężycki sięgnął machinalnie po chustkę - oczy ociera. Jest 61 VII | choć otoczeni powagą, choć po jowiszowemu brwi ściągający, 62 VII | się niekiedy, że chodzą po ogrodach Szecherezady - 63 VII | Dembowski, gdy chodzili po ogrodzie publicznym, trzymając 64 VII | Słuchaj, Bronek - rzekł po chwili uroczyście - pamiętasz 65 VII | kolegi - zaczęli znów chodzić po ulicach ogrodu, wśród wydłużonych 66 VII | mówił zdyszany. - Dziś po południu apopleksja go tknęła. 67 VIII | na katedrze i obnosić go po klasie, nie podtrzymując 68 VIII | spotkał wątłego koleżkę, który po niedawnej chorobie ledwie 69 VIII | kolosalną tekę, książki i kajety po kieszeniach pochował i chwyciwszy 70 VIII | nie wiem, jak to będzie po~francusku.~- Bien. Masz " 71 VIII | swą małą tabakierkę, raz po raz z niej zażywa i palec 72 VIII | Wroński powtarza - on zaraz po nim z zupełną łatwością 73 VIII | kilkakrotnie "poklepał" po plecach.~Jakże silnie Wroński 74 VIII | Co pytasz? Chodź i ratuj!~Po chwili maleńki Wroński siedzi 75 VIII | teorię arytmetyczną. Wykłada po prostu, przystępnie i tak 76 VIII | wzrusza go i przygnębia. Idąc po nagrodę, jest tak zgięty 77 VIII | Kucharzewskiej, wszystkiego po trosze próbuje i wszystko 78 VIII | ochotę "poklepać" Wrońskiego po plecach - ale spojrzawszy 79 VIII | chustkę do oczu przykłada.~Po śniadaniu pani Kucharzewska 80 VIII | wykłuwa jego cyfrę i datę.~- Po wakacjach niech pan Edzio 81 VIII | wakacjach niech pan Edzio po swoją dynię przyjdzie. Będzie 82 VIII | laureatom" i zaczynają biegać po ogródku jak rozhasane na 83 IX | odnawia się trzykrotnie: po wakacjach, po Bożym Narodzeniu 84 IX | trzykrotnie: po wakacjach, po Bożym Narodzeniu i po Wielkanocy. 85 IX | wakacjach, po Bożym Narodzeniu i po Wielkanocy. Nic też dziwnego, 86 IX | można!~Żebrowski, sięgając po świeżo ukrajany łom wybornej 87 IX | sypiających w sieni, w kuchni, po trosze także we wszystkich 88 IX | Pikieta wraca na stanowisko.~Po kilku chwilach nowa, uspokajająca 89 IX | Salamonowicz, kręcąc się po pokoju.~- Co takiego, panie 90 IX | Tak nie można... I to już po raz drugi...~Kochana pani 91 IX | ruina zdrowia... przy tym po raz drugi...~W ogródku, 92 IX | pośpiesznie chowa do kieszeni.~Po chwili najuprzejmiej dziękuje 93 IX | pośpiechem stancję opuszcza.~Po jego odejściu pozostali 94 IX | otwartym, rozlega się donośnie po pustej uliczce.~Stancji, 95 X | nauce chwile.~Kąpią się po trosze wszędzie, jak kaczki - 96 X | piasku, na których w upał, po wyjściu z kąpieli, można 97 X | wodna.~Otóż Kucharzewski, po wejściu do wody, lekko, 98 X | powierzchni - prawą ręką sięga po "pierzydło".~Przypatrujący 99 X | stracił równowagę - już po nim! Obracające się koło 100 X | zmokłej kurze" przyjaźń.~Po długich, bardzo długich 101 X | rozpaczliwie gładka.~Dopiero po długiej chwili wynurzyła 102 X | giętkie łodygi zielsk wodnych.~Po chwili na piasku nadbrzeżnym 103 X | tylko przemijające omdlenie. Po chwili sam się ocknął i 104 X | Tymczasem topielców taczano po piasku; przywołany felczer 105 X | ratowanie tonących.~- A mnie co po tym! - wykrzyknął przestraszony 106 X | prawdy: synowie ich, jeden po drugim, wpadli do przerębla 107 X | topielców.~I przyniosła.~Po śmiertelnie długich chwilach 108 X | ocucono. Ale natychmiast po ocuceniu przeniesiony został 109 X | był ocalony!~Ale Władka, po najdłuższym nawet śnie, 110 X | dobrze...~Tegoż dnia Lutek po raz pierwszy podniósł się 111 XI | książkę, znów ją bierze, czyta po cichu, czyta głośno - ale 112 XI | wypicia!~Sprężycki czyta po raz pięćdziesiąty nerwowym, 113 XI | pudło - chce sprzedawać po sześć za bułkę.~- Niech 114 XI | Amo, moneo et catera.~- Po coś napisał et caetera?~- 115 XI | egzekucji. - Chrabąszcz łazi po panu prosorze!...~Nauczyciel 116 XI | za kark, za łysinę, maca po plecach, szyi, głowie.~- 117 XI | Sprężycki zaczyna cedzić słówko po słówku, ale tak wolno i 118 XI | stado chrabąszczów buja po klasie. Huk taki; jakby 119 XI | nieznośnego krzyku chłopców.~Po otwarciu okien nowy kłopot. 120 XI | brwi ściąga, nogą tupie - po krótko strzyżonych włosach 121 XI | zmuszony opuścić klasę.~Po jego odejściu zjawia się 122 XI | majestatycznym klasę opuszcza.~Po jego wyjściu wszczyna się 123 XI | nieopisany. Nie ustaje on nawet po dzwonku, gdy do klasy wojskowym, 124 XI | uciszają się na chwilę - ale po to tylko, aby tym swobodniej 125 XI | chwili zrywa się z fotela. Po kałamarzu łazi chrabąszcz. 126 XI | na profesora drapiąc go po rękach, twarzy i szyi.~Effenberger 127 XI | atrament i czarną strugą płynie po dzienniku szkolnym.~Powstaje 128 XI | w środy zaś i w soboty po południu do szkoły nie przychodzono.~ 129 XI | jak przed południem, tak i po południu młodzież szkolna 130 XI | przysiadają do ziemi od śmiechu.~Po zachodzie słońca brzęk chrabąszczów, 131 XII | darciem za włosy i bębnieniem po plecach, Salamonowicz chytrością 132 XII | Kataryniarz Olszewski zrozumiał po raz pierwszy w życiu, że 133 XII | młodego profesora drży lekko, po twarzy przebiega rumieniec. 134 XII | piękności usłyszanego rozdziału.~Po tych słowach wręcza książkę 135 XII | szepnąwszy coś swemu sąsiadowi po cichu z klasy wychodzi.~ 136 XII | dostrzeżonym przez Chabrowskiego. Po wtóre, jest pewny, że go 137 XII | Kiedy w gronie swawolnym po równinach lecę,~By schwytać 138 XII | pędząca szybkim kłusem po twardo ubitej szosie. Droga 139 XII | przeleciała, szybko tocząc się po pochyłości wzgórza - poeta 140 XIII | bóle, które mu często i po nocach sypiać nie dają. 141 XIII | Olbrzymia więź bzu znajduje się po chwili tuż przy policzkach 142 XIII | Słuchaj, Bronek - pyta po chwili głosem przyciszonym - 143 XIII | szkolnych figlach uczestniczyć!~Po chwili Dembowski zaczyna 144 XIII | poduszką książkę - sięgnij po nią. Kolega książkę wydostał...~- 145 XIII | turkusowy błękit nieba, po którym w różnych kierunkach 146 XIII | czytaliśmy ten początek zaraz po świętach na lekcji Żebrowskiego...~- 147 XIII | maleńkim kryształowym flakoniku po perfumach; jest zaś - strach 148 XIII | domu tajemniczo szeptali po kątach, w obocznym pokoju 149 XIII | i pojechał do Warszawy. Po dwóch dniach nieobecności 150 XIII | otwarte okno błękitowi nieba, po którym na kształt ciemnoszafirowych 151 XIII | włosy na głowie podnosi.~Po odejściu lekarza zwraca 152 XIV | Korneliusza Neposa - naprawdę zaś po to, żeby raz u tego, to 153 XIV | jenerałów napoleońskich, a po śmierci swego pana w Polsce 154 XIV | pragnienie na pauzach, a po trosze i podczas lekcyj.~ 155 XIV | sposób dręczone codziennie, po sześć godzin na dobę, odpoczywa 156 XIV | zapytuje "knota", po raz pierwszy tu przybywającego, 157 XIV | zamkniętych trumnach, lecz po prostu na gołych deskach, 158 XIV | nietoperze biły skrzydłami po głowie, a diabeł śmiał się: " 159 XIV | wszyscy z przerażenia. Dopiero po dłuższej chwili odzywa się 160 XIV | śmiało:~- Do ogrodnika, po frukta!~Wielokrotnym doświadczeniem 161 XIV | zakonnikom, snującym się cicho po cienistych ulicach ogrodu.~ 162 XIV | milczeniu, to wodząc oczyma po drzewach i niebie, to z 163 XIV | nie robić.~Pogłaskał go po głowie i dodał:~- Za karę, 164 XIV | człowiekiem.~Bezpośrednio po nauce otrzymanej od prefekta 165 XIV | tylko wiewiórka potrafiłaby po splątanych, wypełzłych z 166 XIV | językiem obcym, dziwnym - po grecku może lub po hebrajsku - 167 XIV | dziwnym - po grecku może lub po hebrajsku - jakby zwracał 168 XIV | oczy, duszę Bogu poleca. Po chwili czuje się pochwyconym 169 XIV | z dzikim nawet zwierzem po przyjacielsku i po bratersku - 170 XIV | zwierzem po przyjacielsku i po bratersku - trzeba tylko, 171 XIV | szczygła w klatce - natychmiast po powrocie wypuści go na wolność. 172 XIV | przylatujące do ręki mej po ziarno, i wydało ci się 173 XIV | wreszcie milczenie. - Później po latach, gdy ja będę już 174 XIV | ręką starca przesunął mu po czole.~- Żegnam cię, moje 175 XV | współczującym.~Odpowiedzią był jęk, po którym małoletni męczennik 176 XV | sobie sto tysięcy dukatów?" Po chwili, skupiwszy myśli, 177 XV | mi, Bronek, co to znaczy po moskiewsku frantik?~Bronek, 178 XV | którego starsza siostra mówiła po francusku, uważany był i 179 XV | mętnym wzrokiem powiódł po wszystkich, a zamiast gniewem 180 XV | czerwoną, kraciastą chustkę, po czole i po oczach ją przesunął 181 XV | kraciastą chustkę, po czole i po oczach ją przesunął i westchnąwszy, 182 XV | spasob nauczyćsia nie mog.~- Po czemu?~- Po temu, że ona 183 XV | nauczyćsia nie mog.~- Po czemu?~- Po temu, że ona okropno trudnaja.~- 184 XV | średnioproporcjonalnej trójki, nikt po rosyjsku nie uczył się, 185 XV | ścisłym znaczeniu lekcjami. Po przeprowadzeniu kilku dialogów 186 XV | i Sprężycki.~W kilka dni po akcie uroczystym ostatni 187 XV | bielizna i wietrzyła pościel. Po pewnych znakach szczególnych 188 XV | chłopcu ciarki przebiegły po krzyżu i nogi pod nim zadygotały.~ 189 XV | Sprężycki zdrętwiał.~Po krzyku nastąpiła cisza. 190 XV | Ale nie trwało to długo. Po chwili znów dojrzał chłopca, 191 XV | ostatecznego znużenia i apatii. Po chwili wyciągnął rękę po 192 XV | Po chwili wyciągnął rękę po butelkę, szklankę napełnił 193 XVI | powtórzyć trzykrotnie, raz po raz, jednym tchem i bez 194 XVI | grobów i zaczynają spacerować po cmentarzu. Wówczas nie darują 195 XVI | zdmuchnął.~- Nie pływaj po piasku! - śmieje się ironicznie 196 XVI | duszy?... Ha, ha, ha!~- A po śmierci mgła w proch się 197 XVI | ogrodu zamkowego skradać się po niedojrzałe owoce! ~Tu zabrał 198 XVI | i nie ma o czym mówić.~- Po wtóre?... - dopytuje z surową 199 XVI | wyniosłością Kuszkowski.~- Po wtóre: Kozłowski nie jest 200 XVI | tłumaczy się - wstałem z łóżka po ciężkiej chorobie. Skakać 201 XVI | dobry humor i przesiadywać po całych dniach w ogrodzie. 202 XVI | oklep, do biegania boso po łąkach, do kąpieli w kamienistym 203 XVI | uwagi. Radzicki ma głos.~Po "wprowadzeniu sprawy", krępy, 204 XVI | później mogłem już był skakać po raz drugi.~- Spodziewam 205 XVI | klasie otrzymało nagrody po dwóch uczniów; w całej szkole - 206 XVI | Kozłowski, Radzicki, Bellon sami po namyśle przyznają, że tytuł 207 XVI | primum, włóczący się nocą po cmentarzu mógł był łatwo 208 XVI | żakostwa.~Szmer przeszedł po zgromadzeniu. Jedni półgłośno 209 XVII | nie tknięty jedynaczek, po otrzymaniu z rozkazu inspektora 210 XVII | Jedno było pewne: że żalu po sobie nie zostawiał.~Kto 211 XVII | rok w tej samej klasie, a po upływie tego roku byłby 212 XVII | jednego we wszystkich klasach po kolei zjawił się inspektor 213 XVII | obowiązków, gdy przemawiam do was po raz ostatni, gdy może nigdy 214 XVII | głowę zwiesił na piersi - po raz pierwszy zapewne, odkąd 215 XVII | oświeciła myśl, że droga, po której przez lat czterdzieści 216 XVII | jasnym, życzliwym wzrokiem po niebieskich mundurkach i 217 XVII | głos Kozłowskiego, który po tym wybuchu uczuł nagle 218 XVII | szkolnym ona mieściła się po dawnemu - de facto jednak 219 XVII | i nauczycielom salutował po wojskowemu, a do przechodzących 220 XVII | poczciwy, stary Jan zawsze po ostatnim dzwonku stawał 221 XVII | magistralności" pozbawiony! Wiśnicki po prostu gawędził z uczniami, 222 XVII | w ustach, zaczął chodzić po dziedzińcu. Ale w jednej 223 XVII | drugi odbiegła go ochota.~Po jednej nieudanej próbie 224 XVII | wyrostków, uderzając się po kieszeni wypchanej i pomrukując 225 XVII | Chociaż uczciwsi uczniowie po wszystkie czasy prześladowali 226 XVII | przyprowadził.~Mówiąc to, sięga po dzwonek.~- Panie rektorze! - 227 XVII | rozchorowywali.~Profesor Izdebski po dawnemu wprawdzie wysuwał 228 XVII | najdłużej i żeby te, które po nich nastąpią, niczym się 229 XVIII| godzinach rannych. Zwykle po każdej takiej "wizycie" 230 XVIII| czoło i powiódłszy oczyma po towarzyszach, przemawia:~- 231 XVIII| głowę ogryzkiem jabłka.~Po krótkim zamieszaniu zabiera 232 XVIII| każdy z nas zamierza czynić po otrzymaniu patentu. Trzeba 233 XVIII| Osowski przesuwa ręką po czole.~- Znacie mnie dobrze - 234 XVIII| co myślisz zrobić ze sobą po skończeniu szkoły?~- Nic 235 XVIII| to nie! Mam już tej nauki po dziurki w nosie. Niech moje 236 XVIII| tego, co ojciec i stryj po wspólnej naradzie o jego 237 XVIII| jak będę pilny, mogę dojść po kilku latach do stu złotych...~ 238 XVIII| zdobędzie kiedyś takie bogactwo!~Po Właszczuku zadziwia kolegów 239 XVIII| Kataryniarz-Olszewski opuścił klasę trzecią (po dwuletnim w niej pobycie) 240 XVIII| wszystkim nieobecnym poświęcono po kilka słów żartobliwych 241 XVIII| powiedzieć: co czynić zamierzasz po skończeniu nauk?~- Po skończeniu 242 XVIII| zamierzasz po skończeniu nauk?~- Po skończeniu nauk? - dziwi 243 XVIII| przechodzącego ogrodnika.~- Jeszcze po garncu tego dobrego!~- A 244 XVIII| pański ogród zakupić!... ~Po zjedzeniu owoców chłopcy 245 XVIII| wsparty na motyce "Aleś" i po raz pierwszy w życiu spogląda