| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] msza 1 msze 3 mszy 4 mu 178 much 1 muchy 2 mularzom 1 | Frequency [« »] 206 od 181 ale 178 jest 178 mu 174 za 170 juz 154 tak | Wiktor Gomulicki Wspomnienia Niebieskiego Mundurka IntraText - Concordances mu |
Part
1 Aut | Radość największą sprawia mu myśl, że oto dzięki serdecznej 2 ZeSt | przesunął ręką po oczach - może mu się czym zaprószyły? - potem 3 ZeSt | sobie kołnierz, przyglądając mu się z nadzwyczajnym zajęciem...~- 4 I | nawet zupełnie cicho, jakby mu sił brakło lub sam w drzemkę 5 II | i krzyki.~Tamten pomaga mu wspaniałomyślnie zbierać 6 II | ławek. Po drodze wybębnia mu pięścią marsza to na jednej, 7 II | w grupie przyglądających mu się malców. Wreszcie porzuca 8 II | nauczycielowi, że "okropnie chce mu się jeść". Piąty, wywołany 9 II | nie może, gdyż... urwał mu się guzik od spodni.~Zwłaszcza 10 III | knota" samodzielnie, dając mu przezwisko: Zabacuł.~Rozumie 11 III | mniejszym już zapałem. Wąs mu tymczasem sypał się coraz 12 III | myśleli. - Nie wolno mu pewnie teraz ani w piłkę 13 III | raz po razu, krzyknęli mu: "Na zdrowie!" W klasie 14 III | wprawdzie duży i gruby, ale brak mu zupełnie tej rześkości, 15 III | Koledzy zaczęli wykrzykiwać mu nad uchem, jeden przez drugiego:~- 16 III | współuczniach...~Musiano mu nieustannie odczytywać listę 17 IV | smak niezwykły zachwalał mu kolega...~Co prawda te wszystkie 18 IV | nigdy się nie unosił. Gdy mu który z zapalczywszych kolegów 19 IV | Zwierzchność zarzucała mu to naganne sprawowanie się 20 IV | zadowolenia Ślimakowi. Wystarczyło mu do szczęścia przekonanie, 21 IV | spryt wrodzony przyszły mu naraz z pomocą. Powziął 22 IV | zrobił karierę". Dobrze mu się dzieje, humor ma zawsze 23 V | wrażenie wzrokowe szyków mu nie popsuło.~Za to w zwykłej 24 V | bynajmniej nie był. Zawadzała mu tu samogłoska "a", którą 25 V | Mój "tatko" nie lubi, jak mu kto w robocie przeszkadza. 26 V | tejże chwili włosy z jeżyły mu się na głowie - krzyknął 27 V | gdy słuchacze przeszkadzać mu nie mogli, mając usta zapchane 28 VI | się nie gniewa, ale... już mu kajetów "opisywać" nie będzie.~ 29 VI | zarazem najostrzejsze, służy mu do przycinania "noska".~ 30 VI | każdej porze i wszystko, co mu dadzą. Wygląda zaś jak głodomór. 31 VI | umieją każdemu wymierzać, co mu się należy.~Konopkę wielbią, 32 VI | Kataryniarzowi zaś płacą i - w oczy mu mówią, że jest "marny geszefciarz"...~ 33 VII | rzeczywistości.~Nie jest mu już gorąco ani duszno; czuje 34 VII | Znów jest w klasie, znów mu gorąco - znów widzi na katedrze 35 VII | wraca umyślnie zaułkami, aby mu koledzy śmiechem niewczesnym 36 VII | Napełnia go to dziwnym, obcym mu dotąd uczuciem: zaczyna 37 VII | ciężarem lat przygiętą - głos mu drży, słabnie...~Kiju mój! 38 VII | na bystrym grzbiecie~Most mu, z trupów usłany, pławne 39 VII | polewany! - sprzeciwiają mu się domownicy.~Nie wyobraża 40 VII | nauczyciela, dostarczył mu na kilka dni wątku do marzeń 41 VII | że...~Zaciął się - trudno mu było myśl swą wyrazić słowami.~- 42 VII | Sprężycki wracał do domu. Było mu smutno i strasznie. Chciał 43 VIII | Goliat strzeże się, żeby mu Dawidek głowy nie uciął 44 VIII | do nauki, litery tańcują mu przed oczyma, zdania nie 45 VIII | odlać cielca złotego, sam mu się kłaniał i innym kłaniać 46 VIII | obowiązkiem jest twoim, abyś mu głowę na powrót przyprawił!~ 47 VIII | dziesiętne i reguła trzech. Zdaje mu się, że gdyby przepłynął 48 VIII | która w żaden sposób utkwić mu w pamięci nie może.~Jednego 49 VIII | Żyd nad Talmudem. Idzie mu ciężko. Ledwie nauczył się 50 VIII | już dwa pierwsze ulatują mu z pamięci. Wraca do nich - 51 VIII | do nich - tamten gdzieś mu się zapodział. A tych wyrazów 52 VIII | Kucharzewski przerywa mu wybuchem śmiechu.~- Wiesz, 53 VIII | Wrono - daj pyska!~Powrócił mu humor; zrywa się, podnosi 54 VIII | możesz!...~I nasmarował mu w katalożku wielką, dla 55 VIII | trzech, która przedstawia mu się w postaci jakiejś olbrzymki, 56 VIII | trudnością niejaką mówi mu: "ty"...~Szacunek opiera 57 VIII | wywołuje Kucharzewskiego, żeby mu wręczyć - list pochwalny.~ 58 VIII | względem wzrostu daleko mu do niego.~Pochylający się, 59 VIII | dla jej jedynaka. Ściska mu ręce, w głowę go całuje, 60 VIII | wychwala.~Kolega odmienia mu talerze, przysuwa półmiski, 61 VIII | Edziem", dotąd zaś mówiła mu wprost: "Edziu"...~Chłopcy 62 VIII | Goliatowi głowę - a potem mu ją na powrót przyprawił.~ 63 IX | pieczonego indyka, ofiarowane mu przez kolegę Szymczaka, 64 IX | gdzie zucha udaje, choć mu dym z komina kręci w nosie 65 X | pierzydło".~Przypatrujący mu się z brzegu milkną i oddychać 66 X | porostami oślizgła deska z dłoni mu się wymyka. Widzowie chcieliby, 67 X | ustępują.~Oto wreszcie udało mu się deskę pochwycić. Przypiął 68 X | niebezpieczeństwa, jakie mu w tej chwili zagraża.~Gdyby 69 X | zagraża.~Gdyby poślizgnęła mu się stopa, gdyby na chwilę 70 X | Obracające się koło zdruzgotałoby mu kości, zanimby jeszcze zdążył 71 X | osypał pochwałami, udzielił mu zasłużonej nagrody, a zarazem 72 X | na tej odwadze całkowicie mu zbywa.~Gdy tylko czuje, 73 X | zbywa.~Gdy tylko czuje, że mu woda sięga powyżej kolan, 74 X | Piotruś posuwa się, gdzie mu kazano, zamyka usta, nosem 75 X | tejże chwili uczuwa, że mu dno spod stopy uciekło. 76 X | ruchów pęcherze wysuwają mu się spod pachy - Piotruś 77 X | niebezpieczeństwem, ale przeszkadza mu ubranie, silne zaś prądy 78 X | raz i drugi, a choć sił mu braknie, nie przestaje nurkować 79 X | do wody!~Tym razem szło mu ciężej. To wypływa, to zanurza 80 X | na jego ramieniu, oddał mu krótką oficjalną pochwałę.~ 81 X | kolegę na bok, oświadczył mu energicznie:~- Twoja matka 82 X | zapytania o bracie dano mu odpowiedź uspokajającą, 83 X | potrzebuję, bo tam jest mu zupełnie dobrze...~Tegoż 84 XI | nauka, zwykle przychodząca mu z łatwością, niesłychanie 85 XI | głośno - ale w pamięci nic mu nie pozostaje.~A tu, jak 86 XI | głowę nazwy, które wydają mu się niesłychane, barbarzyńskie, 87 XI | jeografii nie lęka; już mu Żebrowski niestraszny.~Książkę 88 XI | rozczapierzona ręka nauczyciela spada mu na czuprynę. Pozytywka od 89 XI | tablicy, Sprężycki, choć mu się łzy w oczach kręcą, 90 XI | uderzeniem - oczy nabrzmiewają mu łzami.~- Panie prosorze! - 91 XI | zaledwie pięć lub sześć utkwiły mu w pamięci.~Ociąga się umyślnie 92 XI | marsz do lekcji - przerywa mu czerwony od gniewu Niemiec. - 93 XII | wstydziliby się okazywać mu nieposłuszeństwo, zuchwałość, 94 XII | widoczne zadowolenie. Zdarza mu się też wówczas niekiedy 95 XII | Pragnę zobaczyć go, pokłonić mu się - wraz z innymi ofiarować 96 XII | wraz z innymi ofiarować mu kwiaty.~Sprężycki na wspomnienie " 97 XII | prawdziwy poeta, wydała mu się nadzwyczajną, niby wieść 98 XII | będzie mógł przypatrzeć mu się do woli.~Minął Karczmę 99 XII | wolna smutek. Zaczyna też mu i chłód dokuczać. Wybiegł 100 XII | głębokim przejęciem się, jakby mu tę skargę własne życie i 101 XII | głowie; Goethego, który mu się wydaje zawsze z brązu 102 XII | Syrokomla rzeczywisty podoba mu się i zachwyca go równie 103 XII | wpatrzony w mgłę, która mu ukochaną postać zakryła. 104 XII | wewnętrznego wzruszenia jest mu prawie gorąco.~Jednak oczy 105 XII | oczy ma pełne łez. Może mu instynkt duszy coś podszepnął...~ 106 XIII | upływie krwi. Podesłano mu pod głowę i plecy tak wiele 107 XIII | niebezpiecznie nogę w kostce. Leczono mu ją źle i wprowadzono w stan 108 XIII | niesłychane bóle, które mu często i po nocach sypiać 109 XIII | aromatem kwiatów, zdaje się, że mu sił przybywa. Błyskają mu 110 XIII | mu sił przybywa. Błyskają mu nawet w oczach iskierki 111 XIII | do klasy gołębia, którego mu skonfiskowano, jak Miłkowskiemu 112 XIII | chudą szyję wyciągnął - oczy mu błyszczą, usta się śmieją. 113 XIII | zapadłe, kości wystające. Nos mu się wydłużył i zaostrzył; 114 XIII | długimi kosmykami spadają mu na czoło.~Dembowski przygląda 115 XIII | ręki pokazuje koledze, żeby mu okna nie zasłaniał. Zatonął 116 XIII | chustkę wodą kolońską i czoło mu naciera.~Nagle Sprężycki, 117 XIII | lekarstwa narkotyczne rozstroiły mu nerwy. Z wieczora długo 118 XIII | rozmawiać z kim nie ma, i czytać mu nie wolno.~Dowiedział się 119 XIII | chorym do północy, książki mu czyta, zabawia go opowiadaniem - 120 XIII | powraca do domu. Matka czyni mu głośne wyrzuty, łaje go, 121 XIII | wyrzuty, łaje go, odmawia mu wieczerzy, ale poczciwy 122 XIII | kolegę żarcikami - głos mu jednak drżał, załamywał 123 XIII | zauważył, że przypatruje mu się z niezwykłym natężeniem 124 XIII | otchłani czyśćcowej. Wrócił mu sen, apetyt, humor.~Był 125 XIII | powietrza - życie wydawało mu się skarbem nad skarbami.~ 126 XIII | mięso - jednak duszę nurtuje mu usłyszana wiadomość.~"To 127 XIII | myśli z przerażeniem, które mu włosy na głowie podnosi.~ 128 XIII | rozpromieniony, wesoły - na szyję mu się rzuca i woła:~- Więc 129 XIII | wycałowywać. ~Z oczu płyną mu łzy gorące...~ 130 XIV | zębami dzwonić zaczyna. Robi mu się tak zimno, jakby sam 131 XIV | wtrąca sceptyk - nie wierzcie mu! On tylko taką sobie "finfę" 132 XIV | nie szczękać zębami, co mu się jednak nie udaje -czy 133 XIV | wystraszony chłopiec.~- Co mu się stało? - bada ksiądz.~- 134 XIV | przez chwilę przypatruje mu się badawczo spod oka - 135 XIV | powstrzymując, udzielił mu absolucji, przy czym i nauk 136 XIV | wychylił się za nim i dał mu wielką, soczystą sapieżankę.~- 137 XIV | instynktowną, która mówi mu, że tylko w ten sposób pozna 138 XIV | jedną pokusą, nie dającą mu od pewnego czasu spokoju. 139 XIV | listowe. Życie wypełniają mu: nauka, ascetyczne umartwienie 140 XIV | krąży, niemal na ramionach mu siada. On czasem rękę wyciągnie, 141 XIV | jedno słowo stosowne na myśl mu nie przychodzi. Jest zupełnie 142 XIV | diabłami wojować musi, bo mu w dzień i w nocy spokoju 143 XIV | niby kurczęta, na ramionach mu siadały, z ręki brały ziarno, 144 XIV | kradnie się bliźniemu: można mu także kraść - spokój. A 145 XIV | wielkim wzruszeniem.~Oczy mu błyszczą, twarz wydaje się 146 XIV | pomarszczoną ręką starca przesunął mu po czole.~- Żegnam cię, 147 XIV | wychudłą rękę benedyktyna; on mu na czole znak krzyża nakreślił.~ 148 XV | obwąchał, gęba rozszerzyła mu się od ucha do ucha i powiedział: - 149 XV | stronił - nie dlatego, żeby mu tam niechęć lub nienawiść 150 XV | boh!~- obie damy nie dały mu dokończyć, lecz pochwyciwszy 151 XV | miętowych pastylek w usta mu napchały.~Wielki, a zgoła 152 XV | przybierać pozy bohaterskie, lecz mu w tym przeszkadzał sromotny 153 XV | basem słowa, tak dobrze mu znane i w pamięci jego jakby 154 XV | napełnił i wychylił. Twarz mu się rozjaśniła - hardym 155 XVI | ciekawie chłopcy.~- Język mu skręciło i powiedział: " 156 XVI | jest z wyższej klasy, co mu daje niezmierną przewagę 157 XVI | jednak policzki zapłonęły mu nagłym rumieńcem.~- Iiii... 158 XVI | sobą cel jakiś, całą duszą mu się oddaje, wszystkie siły 159 XVI | się oddaje, wszystkie siły mu poświęca, ale gdy cel osiągnięty, 160 XVI | pan Sprężycki powiedział mu raz: "- Ty, Witek, o promocję 161 XVI | Dziad" głową kręcił, piątkę mu dał i jeszcze tabaką poczęstował. 162 XVI | był ten, że... spieszno mu było zagrać jak najprędzej 163 XVII | czy wielką radość sprawiło mu otrzymanie nagrody, odpowiedział:~- 164 XVII | poprzedników stworzone. Dała mu podobno początek gruba laska, 165 XVII | się teraz dźwięków dawniej mu obcych. Dzwonek szkolny 166 XVII | postarzał się, pożółkł, obwisły mu tłuste policzki, ręce, zwykle 167 XVII | szkoła, i cały kraj syczały mu do ucha: ~- Za późno!... 168 XVII | upadnie. Nowy rektor podsunął mu szybko fotel. Kilku nauczycieli 169 XVII | nauczycieli podbiegło pomagając mu usiąść. Wszyscy byli przerażeni.~ 170 XVII | przy czym papieros z ust mu wypadł. Ostatecznie i malca 171 XVII | idźże, moje dziecko, i pomóż mu... ~Chłopiec myśli, że to 172 XVII | rusza. Ale rozkaz powtarzają mu, łagodnie, lecz z naciskiem, 173 XVIII| milknie. W głowie nie może mu się pomieścić, żeby mogli 174 XVIII| Niewielkie oczy błyszczą mu ogniście na okrągłej, bladej 175 XVIII| powstrzymywanym, grzechoczącym mu w gardle śmiechem:~- Sobie 176 XVIII| myśleć? Indyk myślał i głowę mu ucięli.~- Czy zamierzasz 177 XVIII| koniec.~- Pi, pi, pi... co mu to się roi! - dziwi się 178 XVIII| Sprężyckiego.~Przystępuje doń, rękę mu ściska...~- Zazdroszczę