| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] xvii 1 xviii 2 z 879 za 174 zab 3 zaba 1 zabacul 7 | Frequency [« »] 181 ale 178 jest 178 mu 174 za 170 juz 154 tak 146 jego | Wiktor Gomulicki Wspomnienia Niebieskiego Mundurka IntraText - Concordances za |
Part
1 Aut | pociechą, a częstokroć i jedyną za pracę nagrodą, jest przeświadczenie, 2 I | kulawy Szymon zatrzasnął za nimi z łoskotem ciężkie, 3 I | Kilku maruderów pozostało za drzwiami, ale dwustu kilkudziesięciu 4 II | chłopiec jedenastoletni, ujmuje za kołnierz pytającego malca, 5 II | rżnął scyzorykiem, gdyż za to "biją".~- A jak wejdzie 6 II | chusteczką kurz strzepuje. Za chwilę jest już przy tablicy, 7 II | że uważa się w istocie za "starszą osobę".~Jest zresztą 8 II | workowatych mundurkach, w za długich, zawiniętych u dołu 9 II | nauce moralnej wspomniał, że za nieposłuszeństwo pierwszych 10 II | pociąga go nagle z całej siły za połę...~Ogląda się i spostrzega 11 II | niebawem znów go ciągną za połę.~- A co mi dasz za 12 II | za połę.~- A co mi dasz za to? - dopytuje malec nie 13 II | malec nie uważając sprawy za skończoną.~- Mam piłkę... 14 II | pewnie "dętki" albo ,,lanki" za swoje głupie orzechy! Możesz 15 II | swą teką, potem biegnie za spłoszonymi i pędzi je Przed 16 II | nie chce - no, i nie ma za co); w innym jeszcze, żeby 17 II | miód? - odzywa się nagle za jego plecami głos dziecinny, 18 II | swego protektora, łażąc za nim w odległości kilku kroków 19 II | pozwolisz.~- Pozwolę!~Biorą się za ręce, potem za szyję i głośno, 20 II | Biorą się za ręce, potem za szyję i głośno, serdecznie 21 III | na krok go nie odstępuje, za wszelkie wybryki karci..."~ 22 III | Ocknęła się w nim dusza za późno - gdy już na sen wieczny 23 IV | też nigdy, żeby wyrzucał za okno jabłko lub gruszkę, 24 IV | Sprężyckiego, chwycił go lekko za sterczącą czuprynkę i rzekł 25 IV | niedozwolonych po mieście i za miastem...~Na poczekaniu 26 IV | szkoły. Na szczęście ujął się za sierotą (Kozłowski nie miał 27 IV | A lizusy w skórę brali~Za nas i za was!~Piosenka była 28 IV | lizusy w skórę brali~Za nas i za was!~Piosenka była śpiewana 29 IV | Piosenka była śpiewana tuż za plecami Ślimaka. Udawał, 30 IV | nałamiemy,~Lizusów wygarbujemy~Za nas i za was!~Nie były to 31 IV | Lizusów wygarbujemy~Za nas i za was!~Nie były to czcze pogróżki - 32 IV | bez "grubych kijów", ale za to z pękami mocnych, giętych 33 IV | pozwalała tej damie nigdy za próg mieszkania wyruszać. 34 IV | terować, ale spostrzegł za sobą drugi takiż sam hufiec, 35 IV | wykrzykiwane sentencje:~- To za długi ozór!~- To za szpiegostwo!~- 36 IV | To za długi ozór!~- To za szpiegostwo!~- To za donosicielstwo!~- 37 IV | To za szpiegostwo!~- To za donosicielstwo!~- To za 38 IV | za donosicielstwo!~- To za intrygi u inspektora! Potem 39 IV | Pójdziem wszyscy w las!"... "Za nas i za was!"...~Ostatni 40 IV | wszyscy w las!"... "Za nas i za was!"...~Ostatni wynurzył 41 IV | drwiącego na wąskich wargach, a za to z nienaturalnymi na bladych 42 V | wzrokowe szyków mu nie popsuło.~Za to w zwykłej rozmowie płynnym 43 V | książki, na kajety; szkołę za mnie... a... opłaca.~- Pewnie 44 V | postanowili odwiedzić kolegę. Za Sprężyckim pociągnął nieodstępny 45 V | szybko, że koledzy zdążyć za nim nie mogli. Przytrzymali 46 V | noga każdego znajdowała się za progiem.~Wreszcie Kozłowski 47 V | wyciągać.~Tego już było za wiele. Chłopcy z błyskawiczną 48 V | stronę nie oglądając się za siebie, jakby go śmierć 49 V | stale służyła chłopcu za łóżko.~Wynikało to z koniecznej 50 V | ośmiu osób.~Pokoik służył za sypialnię rodzicom i pięciorgu 51 VI | znakomici ludzie pisali brzydko! Za to każdy kancelista "sztychuje" 52 VI | zachować...~Sprężycki pobiegł za przyjacielem, przepraszając, 53 VI | szukać zająca, a zając tuż za jego plecami wesoło sobie 54 VI | rodzaju niższym cokolwiek, ale za to - praktyczniejszym.~Są 55 VI | względem nóg, wynagrodził go za to zwiększoną zręcznością 56 VI | jak Welinowicz i Konopka. Za zdolność swą i usługi każe 57 VI | tajemnicy sposobów. Pobiera za nie zapłatę wysoką, dochodzącą 58 VI | trzech groszy w gotówce za sztukę. Toteż na ten zbytek 59 VI | wyłącznie "dziewczynom"), mająca za podstawę także gumę kaloszową, 60 VI | jeszcze zlepiają i zaokrąglają za pomocą kręcenia pomiędzy 61 VII | strumienia,~A pastyrze, chodząc za niem,~Budzą echa swoim graniem.~ 62 VII | ciebie w tym wieku niesporo.~Za tym sobie ogródkiem na wschód 63 VII | Cudowne!~- Wiesz? Ja za jednego Mickiewicza oddałbym 64 VII | nową sapieżankę.~- Cóż to za poeta ten tam Krasicki! 65 VII | to Effenberger wyrzucił za drzwi Kamińskiego, bo przyszedł 66 VIII | chorobie ledwie nożyny wlókł za sobą. Niewiele myśląc wypróżnił 67 VIII | żeby rękami trzymał go za szyję.~Słaby i trochę lękliwy 68 VIII | tłumaczyć i basta!~- To dla mnie za trudne; ja nie wiem, jak 69 VIII | się do płaczu.~- Nie wiem, za co pałka?... - mruczy basem, 70 VIII | panie święty! - woła ksiądz, za głowę się chwytając - czego 71 VIII | musiałbyś, rybko, koszyk za nim nosić. Pamiętajże. Pamiętajże, 72 VIII | zwykle cieszą się uznaniem. Za to Hefajstos tryumfuje: 73 VIII | się ambicja - postanowił za wszelką cenę egzamin złożyć 74 VIII | na której kupienie był za biedny. Już prawie całą 75 VIII | spojrzenie rzuca w otwarte okno, za którym widać młode, kwitnące 76 IX | maluje się zawsze nuda.~Inni za to, choć im często brakuje 77 IX | Jeśli chłopcy ubiegają się za nimi, to podobno dlatego 78 IX | uczniów do kozy, kazał im za karę pić ów likier i palić 79 IX | powietrze. Uczniowie idą za jego przykładem. Przez chwilę 80 IX | chwili najuprzejmiej dziękuje za poziomki i najsłodziej prosi 81 IX | Eugeniusza Sue i - Pawła de Kock.~Za to w każdej bez wyjątku 82 X | wianków i gonić wzrokiem za odpływającymi, aż w dali 83 X | Kucharzewskiemu przyznano medal za ratowanie tonących.~- A 84 X | Matka chciała się rzucić za dziećmi w przepaść. Ojciec, 85 X | Przed chwilą był u mnie, za szyję mnie objął, pocałował 86 XI | chce sprzedawać po sześć za bułkę.~- Niech się obędzie 87 XI | Nauczyciel przerażony chwyta się za kark, za łysinę, maca po 88 XI | przerażony chwyta się za kark, za łysinę, maca po plecach, 89 XI | chrabąszczami.~- Prymus, wirzuć za drzwi ten robak! - woła 90 XI | aby chwycić Sprężyckiego za ucho.~Ale chłopcu przychodzą 91 XI | owego chwyta i targa mocno za ucho. Targani płaczą, towarzysze 92 XI | ulatuje w górę, a chłopcy za nim, krzycząc i na palce 93 XI | koledze wsunął chrabąszcza za kołnierz albo wpuścił do 94 XII | wymyślaniem, Izdebski darciem za włosy i bębnieniem po plecach, 95 XII | wyjątki z niego przytacza.~Za to o romantycznych poetach 96 XII | spotyka dziś szczęście: za chwilę zatrzyma się w nim 97 XII | wychodzi na palcach, drzwi za sobą ostrożnie zamykając...~ 98 XII | wyraźnie określony: postanowił za wszelką cenę - zobaczyć 99 XII | coraz gęściejszy; lasów za mgłą nie widać, szosa, jak 100 XII | ściemniało?"... - powtarza za poetą z tak głębokim przejęciem 101 XIII | w głębi - łóżko.~Cóż to za chłopczyna, blady jak opłatek, 102 XIII | najpierw wielki bukiet; za bukietem - niebieski mundurek.~ 103 XIII | piersi. On go znienacka za nos chwyta i śmieje się 104 XIII | uczniów nie poznał, odpowiadał za Sprężyckiego ktoś inny i 105 XIII | ale my na to poradzimy. Za sceną będzie kamień, na 106 XIII | i mówi: "Drżyj, hrabino, za chwilę ujrzysz całą bandę 107 XIII | nie jest znane - cóż to za rozkosz dla trzecioklasistów! 108 XIII | przyrządzona. Cóż to był za okropny jad! - włosy się 109 XIII | pokoju.~Odwrócił się raz za nim i dostrzegł, że ręką 110 XIII | nasmarowane zwykłym tłuszczem, a za jedyne lekarstwo używać 111 XIII | chwyta go wychudłymi rękami za szyję i poczyna wycałowywać. ~ 112 XIV | można zmienić.~- A tyś co za jeden, rybko, panie święty?~ 113 XIV | ogrodnika, przebrał się i - za bramę. W pośpiechu zapomniał 114 XIV | małgorzatkach, kupionych za oszczędzonego na kajetach 115 XIV | go po głowie i dodał:~- Za karę, rybko, pozwalam ci 116 XIV | korytarzu, wychylił się za nim i dał mu wielką, soczystą 117 XIV | księdzu Siennickim kumoszki, a za kumoszkami łatwowierni uczniowie. 118 XIV | Siennickiego. Szanuje go za wielką naukę i trzyma się 119 XIV | zaczarowanym gaiku i przyczajony za krzakiem jaśminu, którego 120 XIV | pochwyconym kościstą dłonią za ramię, silnie szarpniętym 121 XIV | strasznego, niż sobie~wyobrażał, za to bardziej smutnego.~- 122 XIV | cierpkich - nie ma nic, za czym przepadają takie niedorostki. 123 XIV | zakonnik. Cóż by to było za szczęście, gdyby na przykład 124 XIV | wówczas westchnąć do Pana Boga za spokój duszy księdza Siennickiego - 125 XIV | na niebo, na słońce...~- Za chwilę dzwonić będą na wieczorne 126 XV | był i sam siebie uważał za wielkiego lingwistę.~- Frantik - 127 XV | Pewnie uważają to imię za obelgę.~- Kpię sobie z obelgi 128 XV | motywy swego uczucia.~- Bo i za co mam go lubić? Jak zły, 129 XV | nacisk największy uważając je za najdoskonalsze, przez samą 130 XV | wskazane pożywienie oraz za lek uniwersalny na wszystkie 131 XV | widziano Jastrebowa ukrytego za filarem i ocierającego podpuchłe 132 XV | nie uczył się, uważając to za rzecz zbyteczną. I w ogóle 133 XV | Procz!~Sprężycki schował się za drzewo.~Drżał ze strachu, 134 XVI | dostał "złoty, groszy sześć" za zerwany owoc. I wszystko 135 XVI | Tymczasem - trzymaj język za zębami!~- Więc słowo?~- 136 XVI | imponujący scyzorykiem, nieco za wielkim słomianym kapeluszem, 137 XVI | słomianym kapeluszem, cokolwiek za krótką marynarką beżową, 138 XVI | cmentarzu schwytali i biorąc za złodzieja - obili.~- Zapewniałeś, 139 XVI | musiałem "złoty, groszy sześć" za kwiatki podeptane na jednej 140 XVI | cetnarowe kamienie unosi. Za uszy bym "knota" przytrzymał! 141 XVI | niech lepiej trzyma język za zębami, bo jak Boga kocham...~ 142 XVI | pozwalam się nazywać, ale za "smarkacza" możesz oberwać.~- 143 XVI | choć zły na niego jak pies za to, że go naśladuje, wargę 144 XVI | jednak oglądają się wszyscy za Sprężyckim. Ulotnił się - 145 XVI | kręgle, które dostał od ojca za promocję z nagrodą.~ 146 XVII | przeważnie, że to była kara za zbytnią surowość. Jakiś " 147 XVII | Kto go miał żałować? i za co? Czy ci, których skazywał 148 XVII | wpatrzoną w siebie młodzież.~Gdy za wejściem "zwierzchności" 149 XVII | nowego i starego stylu), za numerem (dokładny numer), 150 XVII | należało być innym... Dziś już za późno...~Wszystkie kąty 151 XVII | kraj syczały mu do ucha: ~- Za późno!... za późno!...~Pochylił 152 XVII | do ucha: ~- Za późno!... za późno!...~Pochylił się nagle 153 XVII | knotom":~- Oho! żeby to było za Ma deja, to by ci się nie 154 XVII | wszystkim zaznaczyły, że za nich w szkole pułtuskiej 155 XVII | się wszystko na strachu. Za nowego rektorstwa nikt nie 156 XVII | bójkami połączonej, więcej za to szczerego śmiechu i spokojnego 157 XVII | przyrodniczych, pomocy naukowych itp. Za poprzedniego rektora ten 158 XVII | powstrzymać od pochwycenia go za ramię i zawołania: "Wariacie! 159 XVII | gromada "knotów" pobiegła za nim dalej, niby stado wróbli 160 XVII | dalej, niby stado wróbli za rarogiem, krzycząc, drażniąc 161 XVII | wytępieniem innej plagi, za jego poprzednika bardzo 162 XVII | pochwaliłby był takiego ucznia za lojalność i wysługiwanie 163 XVII | powtarzane hasło: "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", 164 XVII | jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", wreszcie wrodzone 165 XVII | jeden karany nie będzie!...~Za rządów Madeja zawsze w takich 166 XVII | niekiedy nawet i pochwały.~Za Wiśnickiego ta rzecz odbywała 167 XVIII| wchodząc do ogrodu drzwi za sobą nie zamykali. Korzystały 168 XVIII| chwil powtarzający się.~Za każdym huknięciem kamienia 169 XVIII| papierosem. Przyszli jeden za drugim, umówiwszy się widać 170 XVIII| drugi rok w piątej klasie!~Za dobrą radę Kozioł dostaje 171 XVIII| zabiera głos siedzący tuż za Sitkiewiczem Bellon.~Dobry, 172 XVIII| odważał się myśleć.~Uważałby za szaleńca tego, kto by posądzał 173 XVIII| okazał się wszakże na to za tłusty. Według powszechnego 174 XVIII| wybiegają, biorą Sprężyckiego za ramiona i prawie przemocą