Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tajemniczym 1
tajemnym 1
tajona 2
tak 154
taka 7
taki 21
takich 12
Frequency    [«  »]
178 mu
174 za
170 juz
154 tak
146 jego
146 sprezycki
142 tylko
Wiktor Gomulicki
Wspomnienia Niebieskiego Mundurka

IntraText - Concordances

tak

    Part
1 I | rzecz! Może zaczekać. I tak Judkowa jeszcze nie upiekła.~- 2 II | nawet wówczas, gdy się w tak niezwykłej formie odbywa. 3 II | Jest dumny z posiadania tak dzielnego kolegi...~Hałas 4 II | nieboraczek zabrać zapomniał, tak się wyląkł dzwonka - bo 5 II | mówi, na wodę patrząc. - I tak wiem, że mi nie dasz!...~- 6 II | mógł jego widokiem.~- Kiedy tak - wybucha wreszcie - to... 7 III | nazwiskiem. Nikt nazywać się tak nie może. I w istocie, nazwisko 8 III | nazwisko chłopca, na którego tak wołają, brzmi zupełnie inaczej, 9 III | właściwe. Reszta wymawiała je tak:~- Ląfą ą weną sąti le sątimą...~- 10 III | Luceński stał się na chwilę tak czerwony, jak jego peruka. 11 III | sympatycznych oraz przysłowie: "tak, panie, tak..."~Otóż profesor 12 III | przysłowie: "tak, panie, tak..."~Otóż profesor Effenberger, 13 III | zawołał:~- A ty tam... tak, panie, tak... skąd sze 14 III | A ty tam... tak, panie, tak... skąd sze wsząleś? ~Chłopiec 15 III | kasztana.~- Gadaj sara... tak, panie, tak!~Księżopolczyk 16 III | Gadaj sara... tak, panie, tak!~Księżopolczyk nie odwracał 17 III | się jeszcze.~- Ach, ty, tak, panie, tak!... jak sze 18 III | Ach, ty, tak, panie, tak!... jak sze nazywasz?~Ale 19 III | do prymusa:~- Prymus!... tak, panie, tak!... gadaj sara, 20 III | Prymus!... tak, panie, tak!... gadaj sara, so on powiedzial?~ 21 III | oder po arabsku?... Prymus, tak, panie, tak! gadaj sara, 22 III | Prymus, tak, panie, tak! gadaj sara, so to znaczy?~ 23 III | się od śmiechu.~- Ach, ty, tak, panie, tak! - wpadł Niemiec 24 III | Ach, ty, tak, panie, tak! - wpadł Niemiec na Księżopolczyka. - 25 III | blaskiem rozpromienioną:~- Tak bym chciał poznać się z 26 IV | wąskie usta zacięły się tak szczelnie, jakby nigdy już 27 IV | jednak milczał, milczał zaś tak wymownie, że słuchającym 28 V | maść na odciski?~- A... tak.~Koledzy mają nowy powód 29 V | wybiegł pędem do sieni.~Pędził tak szybko, że koledzy zdążyć 30 V | Ledwie się rusza - i tak jęczy, jęczy!...~Chłopcy 31 V | tarmosząc go i szczypiąc, tak ich paliła ciekawość.~Stolarczyk 32 V | Największa z nich i najszersza - tak wielka i szeroka, że dotąd 33 VI | wyrysowane i wymalowane tak pięknie, jakby je wyjęto 34 VI | kogo pochodził rozkaz w tak surowej, a zarazem tak estetycznej 35 VI | w tak surowej, a zarazem tak estetycznej formie wydany?~ 36 VI | bez kolegi "Hefajstosa" - tak przezwanego stąd, że jest 37 VI | nauczyciel ma na myśli tylko tak zwany "charakter pisma", 38 VI | i ważna. Od przyciętego tak lub inaczej "noska" zależy: 39 VI | główną jest skręcanie pasków tak mocno, żeby piłka tworzyła 40 VI | gumowych otrzymywanym, jest tak zwana "guma strzelająca". 41 VII | i śpiewny rytm wiersza tak go ukołysały, że stracił 42 VII | Błogosławiony i ten, co umie tak zawładnąć myślami, tak je 43 VII | umie tak zawładnąć myślami, tak je do swego wykładu przynęcić.~... 44 VII | inaczej niż latem. Jest tak samo, jak szyby, zmatowany, 45 VII | sobie powtarza. Znajduje się tak całkowicie pod wpływem elegijnej 46 VII | prości, wrażliwi chłopcy tak silnie odczuwają urok poezji, 47 VII | ukochanie przedmiotu.~Jest tak nasiąknięty poezją XVIII 48 VII | rzekł:~- Widzisz, Bronek, to tak jest. Czy ty lubisz na przykład - 49 VII | innych?~- Hm... pewnie, że tak...~- Dobrze. Teraz więc 50 VII | jedwabnice, diuszesy i tak dalej, trzeba wziąć i - 51 VII | was, młodości dnie!~Gdy tak nasiąkali obydwa poezją 52 VIII | słyszę, żeby konie... Może tak jest we Francji, ale u nas... 53 VIII | Taki słuszny kawaler i tak prawi od rzeczy! Gdzieżeś 54 VIII | z piórami, których teraz tak wiele się zużywa. Nadążyć 55 VIII | zapodział. A tych wyrazów tak wiele! Prawie pół stronicy 56 VIII | po prostu, przystępnie i tak jakoś przekonywająco, że 57 VIII | przygnębia. Idąc po nagrodę, jest tak zgięty i skurczony, że wydaje 58 IX | stojący na stancji, posiada tak zwaną "skrzynkę". Jest to 59 IX | Chłopczyki palili... Tak nie można... I to już po 60 IX | trociczki.~- Eeee... to tylko tak bez delikatność!~Burza zdaje 61 X | wiosennymi rechoczą żaby tak głośno, że spracowanym mieszczuchom 62 X | zarastają... Wypadek był tak nagły, że nie zwrócił nawet 63 X | chłopców, splecionych ze sobą tak silnie, że tworzyli jakby 64 X | podziękowaniem uciekł i tak się ukrył, że żadną miarą 65 XI | caetera?~- Pan profesor tak dyktował.~- Zwariowałeś, 66 XI | cedzić słówko po słówku, ale tak wolno i z takim trudem, 67 XI | to tamci z czwartej. Oni tak zawsze!~Znalazł się trzeci, 68 XI | profesor Effenberger.~- Ach, tak, panie, tak! - krzyczy na 69 XI | Effenberger.~- Ach, tak, panie, tak! - krzyczy na całe gardło. - 70 XI | papugi gadają; człowiek mówi. Tak nas uczył psor Skowroński. 71 XI | przytakujące Sprężyckiemu.~- Ach, tak, panie, tak! - krzyczy doprowadzony 72 XI | Sprężyckiemu.~- Ach, tak, panie, tak! - krzyczy doprowadzony 73 XI | Zresztą jak przed południem, tak i po południu młodzież szkolna 74 XII | jutrzenka i wieczór późny tak jaskrawo nie odcinały się 75 XII | chciał powiedzieć:~"Ależ nie tak, nie tak!... U nas, na Mazowszu, 76 XII | powiedzieć:~"Ależ nie tak, nie tak!... U nas, na Mazowszu, 77 XII | benedyktyński i znalazłszy się na tak zwanym "trakcie petersburskim", 78 XII | powtarza za poetą z tak głębokim przejęciem się, 79 XIII | Podesłano mu pod głowę i plecy tak wiele poduszek, że w łóżku 80 XIII | źle i wprowadzono w stan tak groźny, że już stopę miał 81 XIII | męczennika przyszła wiosna. On tak jej pożądał! Tyle o niej 82 XIII | powiastkę, też pewnie swoją. Tak była zabawna... Uśmialiśmy 83 XIII | ucieszyła chorego.~- Och, tak, tak - czytaj, kochany Bronku! 84 XIII | ucieszyła chorego.~- Och, tak, tak - czytaj, kochany Bronku! 85 XIII | okropnie" ciekawy.~- Tu tak ciemno - mówi tamten przerzucając 86 XIII | powietrze jest dla mnie tak konieczne, jak woda dla 87 XIII | mówi kręcąc głową.~- A tak, jestem teraz jasno-kościsty. 88 XIII | milczeniu, potem mówi szeptem:~- Tak bym chciał mieć skrzydła!...~ 89 XIII | Sprężycki. - Wiedziałem, że tak postąpią. I ja bym uczynił 90 XIII | Margot itp. naczytali się tak wiele o truciznach, że wydało 91 XIII | chłopców. Bracia rodzeni rzadko tak się kochają, jak oni. Jednego 92 XIII | najboleśniejsze.~Czuje się wówczas tak samotny, tak opuszczony 93 XIII | się wówczas tak samotny, tak opuszczony przez wszystkich, 94 XIII | opuszczony przez wszystkich, tak nieszczęśliwy...~Domownicy, 95 XIII | nie skutkuje: nad myślami tak trudno zapanować! Sprężycki, 96 XIII | druga moja.~- Twoja?~- No tak, bo gdym słyszał, co doktór 97 XIII | trudnego? Poszedłbym na wojnę i tak bym manewrował, że kartacz 98 XIV | mosiężną klamką, umieszczoną tak wysoko, że "knoty" wspinać 99 XIV | dzwonić zaczyna. Robi mu się tak zimno, jakby sam był nieboszczykiem.~ 100 XIV | Narwi, które tu wrzyna się tak głęboko w rzekę, że tworzy 101 XIV | takich nie ma...~- Dlaczego tak myślisz, mój chłopcze?~- 102 XV | miał złość do ciebie.~- Tak jest, niezawodnie - potwierdził 103 XV | się - nierzadko zaś ulegał tak silnym napadom senności, 104 XV | ukształtowanej konsze miękki ślimak, tak w tym ludzkim futerale, 105 XV | ale że moja familia ruska, tak ja dla was cóż? - proklatyj 106 XV | okropno trudnaja.~- Nu-sss, tak mnie trzeba postawić tobie 107 XV | głównie, że "chłopczyna tak się męczy".~A gdy mały deklamator, 108 XV | zaś stanowiła żydowskie tak zwane "bety". Do jednego 109 XV | wygłoszone basem słowa, tak dobrze mu znane i w pamięci 110 XV | oczy. Wyraz tych oczu był tak straszny, że chłopcu ciarki 111 XV | twarz jego przybrała znany tak dobrze uczniom wyraz ostatecznego 112 XVI | podrwiwa znów Sitkiewicz. - To tak będzie jak z nieboszczykiem 113 XVI | dusza" przeleciała obok mnie tak blisko, jak stąd do tego 114 XVI | innego, a mgła co innego...~- Tak?... A z czegóż powstaje 115 XVI | rad by poznać tajemnicę tak nadzwyczajnego pływackiego " 116 XVI | widzieli!~- Nie chwal no się tak, malcze!...~- Nie nadymaj 117 XVI | słuchaniem belfrów. Wszakże czy tak, czy inaczej, ten rok dla 118 XVI | dla ciebie stracony...~- Tak myślisz, Bronek?~- Nawet 119 XVI | najniecierpliwsi, którym tak się spieszyło do jazdy konnej 120 XVI | pływak nie poradzi! Prąd tak rwie, że cetnarowe kamienie 121 XVI | kocham...~Głos olbrzyma brzmi tak groźnie, a oczy Radzickiego 122 XVI | oczy Radzickiego ciskają tak straszne błyskawice, że 123 XVI | huśtawki - mówi wesoło.~- Tak. Z huśtawki rozbujanej. 124 XVI | dokazać... Nie pamiętasz?~- No tak - potwierdza Kuszkowski, 125 XVI | przemyśliwa o innym...~- Tak, tak - prawi tym głośniej, 126 XVI | przemyśliwa o innym...~- Tak, tak - prawi tym głośniej, im 127 XVI | której ukończenia jestem tak dumny, mogli znaleźć się 128 XVI | nazwać to - bohaterstwem?~- Tak! tak!... Nie inaczej... 129 XVI | to - bohaterstwem?~- Tak! tak!... Nie inaczej... To bohaterstwo!... 130 XVII | Czy ci, których skazywał tak często na hańbiącą chłostę 131 XVII | Ten groźny zwierzchnik, tak pochopny do karania i dręczenia 132 XVII | nie krzyczał już z wieży tak rześko i rozgłośnie, jak 133 XVII | szkolnych korytarzy, teraz było tak wątłe, że się je ledwie 134 XVII | wszystkie lasy okoliczne...~Tak stały rzeczy, gdy dnia jednego 135 XVII | czulszym. Wyglądało to tak, jakby kto basem odśpiewywał 136 XVII | Oto zapłata - zasłużona... Tak! należało być innym... Dziś 137 XVII | strumień pieni się, skacze...~- Tak! tak!... Prawda!... Będziemy 138 XVII | pieni się, skacze...~- Tak! tak!... Prawda!... Będziemy 139 XVII | wiecownicy rzecz pojęli. Tak jest, niezawodnie: rektor 140 XVII | podnieść się nie mogli, tak ich grube blachy obciążały; 141 XVII | będę im tego zabraniał, tak samo jak nie zabraniałbym 142 XVII | Nazajutrz, na "dziesiątej" (tak nazywano dłuższą, dziesięcio-minutową 143 XVII | spoglądając, rzekł:~- Kiedy tak, to idźże, moje dziecko, 144 XVII | owe grzmoty, przerażające tak bardzo nerwowych chłopców, 145 XVII | barrran", "wól", którymi tak hojnie szafował profesor 146 XVIII| Jutro zatem... ~I wzdycha.~- Tak, jutro!... - powtarzają 147 XVIII| życiu praktycznym ma pojęcie tak słabe, jak dziecko. Wygląda 148 XVIII| pieniędzy? - pyta naiwnie.~- Ano tak...~- To poproś swego ojca, 149 XVIII| pociesznie Kozłowski.~- No tak, albo co?~- Winszuję.~Bonuś 150 XVIII| Inni zawieruszyli się kędyś tak, że nawet ślad ich przepadł.~ 151 XVIII| tym powiedzieć? To rzeczy tak dalekie!....~- Nie tak bardzo. 152 XVIII| rzeczy tak dalekie!....~- Nie tak bardzo. Jutro nauki kończysz.~- 153 XVIII| któremu się roją rzeczy tak dalekie i tak wysokie.~Jeden 154 XVIII| roją rzeczy tak dalekie i tak wysokie.~Jeden Osowski właściwie


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL