Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
jedzenie 4
jedzeniu 1
jedzie 1
jego 146
jegrami 1
jej 46
jek 2
Frequency    [«  »]
174 za
170 juz
154 tak
146 jego
146 sprezycki
142 tylko
128 przy
Wiktor Gomulicki
Wspomnienia Niebieskiego Mundurka

IntraText - Concordances

jego

    Part
1 Aut | jest przeświadczenie, że jego książka zdobyła sobie życzliwość 2 Aut | słońce będzie stało wysoko, a jego promienie będą oświecały 3 ZeSt | wypłowiały kołnierz, oczy zaś jego musiały być wciąż zaprószone, 4 II | siłacz cyrkowy.~Z całego jego zachowania się widać, że 5 II | postać zwierzchnika i wyraz jego twarzy wzbudzają lęk. Niezbyt 6 II | nic prawie nie rozumieją z jego przemowy. Powtarza się w 7 II | chwil w milczeniu. Twarz jego wyraża zupełne ogłupienie.~- 8 II | klasztornego.~O Piotrusiu i jego orzechach zupełnie zapomniał.~ 9 II | miód? - odzywa się nagle za jego plecami głos dziecinny, 10 II | jakby nacieszyć się nie mógł jego widokiem.~- Kiedy tak - 11 III | zagrodowego. na pół chłopa. Jego ojciec wzbudził raz podziw 12 III | było kijem nagnać, więc jego biedny, stary ojciec, rady 13 III | babcie, i uczuwali żal nad jego losem. "Biedny chłopiec! - 14 III | profesora, który bywał u jego matki - miał się nawet podobno 15 III | się nawet podobno żenić z jego ciotką...~Gdy Luceński popisywał 16 III | chwilę tak czerwony, jak jego peruka. Potem chwycił swą 17 III | przytępienie władz umysłowych. Jego jasne, żółtawe oczy nie 18 III | zrozumiał nareszcie. Twarz jego przybrała najpierw wyraz 19 III | wzruszył ramionami. Twarz jego wyraziła wielkie zdziwienie.~- 20 III | dni przed śmiercią oczy jego zaczęły nabierać niezwykłego 21 III | odczytywać listę kolegów. Była to jego najmilsza rozrywka. Słuchając, 22 IV | spochmurniał. Blada, chłodna jego twarz stała się jeszcze 23 IV | względem Ślimacki wyobrażał jego zupełne przeciwstawienie. 24 IV | prymusostwa, miejsce zaś jego zajął... Ślimacki.~Klasa 25 IV | Kozłowski - ale nazwisko jego z niczyich ust nie wybiegło.~ 26 IV | nic nie odpowiadał. Rybie jego oczy wpatrywały się w przeciwnika 27 IV | uśmiech zniknął jakoś nagle z jego ust wąskich.~Hasło Vacationes 28 IV | przekonanie, że świadkiem jego tryumfu jest... "całe miasto"...~ 29 IV | to wszakże nie zamąciło jego spokoju.~Sztywnym krokiem, 30 IV | bladych policzkach rumieńcami.~Jego geniusz dyplomatyczny raz 31 V | miałbym... a... pójść!~To, że jego ojciec był prostym robotnikiem, 32 V | budziło ciekawość w kolegach jego syna.~- Słuchaj, Wojtek! - 33 V | odwiedzenia Wojtka, a właściwie - jego ojca. Warsztat Wojciecha 34 V | Sprężyckim pociągnął nieodstępny jego towarzysz Dembowski. Do 35 VI | sobie Sprężycki. Jeden z jego najpiękniejszych kajetów 36 VI | po wysztychowaniu rondem jego nazwiska kończył piątą literę 37 VI | pozyskać choćby mały szkic jego ręki genialnej. Niektórzy 38 VI | potrafi. Jedynym urozmaiceniem jego "dzieł" kombinacje tych 39 VI | szukać zająca, a zając tuż za jego plecami wesoło sobie skacze; 40 VII | kołnierzyki, w których tłuste jego policzki - zwłaszcza gdy 41 VII | odczytywać musieli swe utwory jego członkowie.~Silnie skandując 42 VII | książkę - czyta...~Głos jego brzmi inaczej niż latem. 43 VII | głosu starego nauczyciela, z jego całej niedzisiejszej, niby 44 VII | nauczyciela. Zauważa przy tym, że jego deklamacja wzrusza silnie 45 VII | nie chce widzieć. Oczy jego ponad głową chłopca wybiegają 46 VII | Przedmiotem najgorętszych jego umiłowań literackich jest 47 VII | Osiński, Dmochowski to jego bożyszcza.~Każdy poeta nosi 48 VII | przechodzi to wszakże jego możność.~Jeden tylko Kucharzewski, 49 VII | końskimi kopyty!~Na wzrok jego ogromny na blask płytkiej 50 VII | Podziela te upodobania jego najbliższy przyjaciel i 51 VII | wzrusza. Ile razy mówię jego Powrót na wieś, mam łzy 52 VII | dostał do czytania - a usta jego powtarzały bezwiednie:~Kiedy 53 VIII | Salomonem i ożenił się z jego córką Plagą... Potem pobił 54 VIII | wzdycha. Przez chwilę na jego twarzy maluje się walka. 55 VIII | grających w palanta...~Wyraz jego twarzy jest taki, jakby 56 VIII | włosów szpilką, wykłuwa jego cyfrę i datę.~- Po wakacjach 57 IX | powietrze. Uczniowie idą za jego przykładem. Przez chwilę 58 IX | pośpiechem stancję opuszcza.~Po jego odejściu pozostali odczytują 59 X | falą, a łącząc mostami dwie jego dzielnice; obraca koła młyńskie, 60 X | śmiały, nieustraszony. Jego popisy nieraz dreszcz i 61 X | zachowali niezawodnie w pamięci jego słynny "skok śmiertelny" ( 62 X | młyn w ruchu, w pobliżu jego koła szumi, wre i białą 63 X | potem drugą. Widać mięśnie jego silnie naprężone, żyły na 64 X | przy płocie, gdzie wisi jego ubranie. Siny, szczękający 65 X | śmietanką i rogalikami.~Jest to jego wieniec wawrzynowy - ciężkim, 66 X | Kucharzewskiego bywają tylko jego koledzy. Gdyby je widział 67 X | najpierw Piotrusia, później jego przyjaciela.~Zjawił się 68 X | Kucharzewskiego i kładąc rękę na jego ramieniu, oddał mu krótką 69 X | młodszy.~W tejże chwili oczy jego padły na leżące obok sztywne 70 X | przywołany do życia.~Śmierć jego przez długi czas ukrywano 71 XI | książkę - ucho nadstawia. Na jego twarzy maluje się radosne 72 XI | hucząc głucho, krąży dokoła jego głowy.~Sprężycki nie chwyta 73 XI | trafnością przystawało do jego poczciwej, nieco ciężkiej 74 XI | drapiących owadów. O Smolińskim, jego plecach i czasie przeszłym 75 XI | zmuszony opuścić klasę.~Po jego odejściu zjawia się inspektor.~- 76 XI | majestatycznym klasę opuszcza.~Po jego wyjściu wszczyna się harmider 77 XII | przybysz, profesor Chabrowski.~Jego wpływ na uczniów jest tego 78 XII | własną ręką zapisany i z jego treścią uczniów zaznajamia.~ 79 XII | żadna myśl poety nie giną w jego wyrazistej dykcji. Świetnego 80 XII | zaścianku dobrzyńskim. W jego czytaniu obraz utarczki 81 XII | wymyka się na ulicę.~Zamiar jego jest już wyraźnie określony: 82 XII | ciężar przygniatał. Twarz jego wyraża smutek i znękanie; 83 XIII | tym łóżku spoczywa? Twarz jego mówi o długich, przebytych 84 XIII | Chory ożywił się. Głos jego stał się mocniejszy, oczy 85 XIII | Bladziutki rumieniec wystąpił na jego chude, wystające kości policzkowe.~ 86 XIII | milczeniem, uważając, że w jego położeniu od jaskółek, bzów 87 XIII | jakby chciał w nich myśli jego wyczytywać.~Teraz usiadł 88 XIII | Zgadłeś. On cię lubi.~- I ja jego. Czytuje wam swoje poezje?~- 89 XIII | usta się śmieją. Na twarzy jego maluje się zachwyt.~Dopiero 90 XIII | błękitach nieba - pierś jego szybko oddycha, wchłaniając 91 XIII | którzy znęcają się nad jego biedną, chorą nogą, miażdżą 92 XIV | przestrachem. ~Drugi miejsce jego zajął, jeszcze krócej zabawił 93 XIV | uciekać tchórzliwie przed jego skutkiem. A najlepiej: głupstw 94 XIV | fatalnie zacieśniłoby się pole jego wrażeń i spostrzeżeń!~Wszakże 95 XIV | spotkaniu dzieci, żeby ręce jego całować. Wystarcza dziecku 96 XIV | taki dzień, że marzenia jego oblekają się ciałem. Jest 97 XIV | do biesiadników, co stół jego obsiedli.~Na ten ruch i 98 XIV | samych stóp mnicha, nad głową jego krąży, niemal na ramionach 99 XIV | postawiony, nad głową zaś jego rozlega się twardy, suchy, 100 XIV | księdza, dostrzega jednak, że jego surowa twarz rozchmurzyła 101 XIV | chłopca do siebie - w oczy jego wpatruje się długo, badawczo, 102 XIV | księdza Siennickiego - na jego intencję odmów trzy Zdrowaś 103 XV | do księgi zaglądał. Twarz jego, zwykle rumiana i wesoła, 104 XV | ścieżki podjętego, obecność jego zauważył.~Ale zamiast wesołego, 105 XV | oczy wytrzeszczając. Twarz jego przybrała przy tym taki 106 XV | mnie nienawidzi, to i ja jego nienawidzić będę.~I zaraz 107 XV | Do swidanja).~- Albo to jego mleko! - dodał od siebie 108 XV | tylko stopniu wpływała na to jego narodowość oraz wykładany 109 XV | kontrolować.~Krzyk Sprężyckiego i jego udana pewność siebie wprawiły 110 XV | Żony nie miał; kawalerskim jego gospodarstwem zajmowała 111 XV | dobrze mu znane i w pamięci jego jakby ostrymi ćwiekami wybite:~ 112 XV | dojrzał chłopca, rękę w jego kierunku wyciągnął i cichszym 113 XV | Głowę zwiesił nisko - twarz jego przybrała znany tak dobrze 114 XV | Sprężycki zrozumiał, że przed jego wielkością należało albo 115 XVI | przewagę nad młodszymi i otacza jego kędzierzawą głowę jakby 116 XVI | Sprężycki oczy spuszcza, milczy. Jego skromna, jakby zawstydzona 117 XVI | uspokoić. Czuje, że jest jego obowiązkiem zasłudze przyjaciela 118 XVI | przez protekcję, bo jak jego ojciec przyjedzie ze wsi, 119 XVI | to jaka nazwa należy się jego twórcy?~W odpowiedzi chór 120 XVI | zanim jeszcze panegiryk na jego cześć dobiegł do końca.~ 121 XVII | zdawało się, że je czytają w jego zawsze chmurnym obliczu, 122 XVII | lada dzień skończą się i jego "rządy".~Przez szkołę przeciągał 123 XVII | policyjnym i że na użytek jego kancelarii przetrzebiono 124 XVII | tylko pokłonił się im, a na jego twarzy pojawił się miły, 125 XVII | jak wszystko, co z ust jego wychodziło. Jednak, licząc 126 XVII | jak dziwnie brzmiało w jego ustach to słowo!...) przechowa 127 XVII | jakby pod ciężarem siły jego przechodzącym. W jednej 128 XVII | bezwładnie wzdłuż bioder.~Widok jego sprawiał przykrość - choć 129 XVII | współczucia nie budził. Złamana jego postać zdawała się mówić: 130 XVII | powagą. Cienki, chłopięcy jego głos zawsze był pilnie przez " 131 XVII | młodzieży, która pod oknami jego kolegi kwiczy, miauczy, 132 XVII | opuściła szkołę i miasteczko jego "prawa ręka" (bijąca) - 133 XVII | początku nieufnie i Janowi, i jego uśmiechom - powoli wszakże 134 XVII | piątoklasistom o tytuniu i jego plantacjach, rzekł niby 135 XVII | że w każdym razie słowa jego wypłynęły ze szczerej, ojcowskiej 136 XVII | rzucając nieufne spojrzenia na jego kieszeń wypchaną. Jeden 137 XVII | Może "papiruska"?...~W jego uśmiechu widziano utajone 138 XVII | wytępieniem innej plagi, za jego poprzednika bardzo rozpowszechnionej.~ 139 XVIII| bezpodstawne i niedorzeczne jego obawy!~To nie "knoty" przyszli, 140 XVIII| Drażni to Kozłowskiego. Jego żywy temperament nie znosi 141 XVIII| o sobie nie umie. Ojciec jego ma garbarnię - może syna 142 XVIII| stryj po wspólnej naradzie o jego losie postanowią.~- Właszczuk! 143 XVIII| ziszczeniem najśmielszych jego marzeń, szczytem, o którego 144 XVIII| bogatego wuja, który ma losem jego pokierować.~Nie brak i takich, 145 XVIII| areną zbyt szczupłą dla jego wielkich przemysłowo-handlowych 146 XVIII| patent.~Szczerze to martwiło jego przyjaciela Kozłowskiego,


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL