Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Wiktor Gomulicki
Wspomnienia Niebieskiego Mundurka

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
chaty-doply | dopok-gimna | ginie-karmi | karna-laure | lawic-nacie | nacis-niski | niuch-opadl | opala-plawi | plawn-postr | posuw-przes | przet-rozle | rozlo-slone | sloni-sypal | sypia-uczul | uczyc-wieni | wiepr-wymaw | wymia-zakli | zaklo-zelaz | zemdl-zzyma

     Part
501 XVII | drzewami albo na przyzbie chaty wieśniaczej, przy kwaśnym 502 XIV | szkodników... Czego więc tu chciałeś?~Sprężycki rad by co odpowiedzieć, 503 XVIII| czwartej. Mówili koledzy, że chciano przeciągnąć go do piątej " 504 X | mu się wymyka. Widzowie chcieliby, żeby dalszych wysiłków 505 ZeSt | powie!... My koniecznie chcielibyśmy się dowiedzieć!...~Ojciec 506 XVI | Sitkiewicz i dwaj inni jeszcze.~- Chcieliśmy do tego nie dopuścić - mówi 507 IX | wrzasku ani minuty. Niczym cheder ani gęsiarnia. Ale pani 508 VI | itp., zawsze również, dla chętnego i gotówką płacącego nabywcy, 509 VIII | Koń mego sąsiada"... le cheval de mon voisin; drugie zdanie: " 510 XVI | zgromadzeniu. Jedni półgłośno chichoczą, inni gniewnie pomrukują.~- 511 XVII | przy kwaśnym mleku lub chlebie z miodem,~Zawsze przy tym 512 VIII | kwadraty na drewnianej ściance chlewka, zastępującego tablicę - 513 XII | smutek. Zaczyna też mu i chłód dokuczać. Wybiegł ze szkoły 514 IV | porażce, spochmurniał. Blada, chłodna jego twarz stała się jeszcze 515 X | Któż to, jeśli nie ona, w chłodne ranki i wieczory nawiewa 516 VII | przyjemny wiaterek przeciąga od chłodnego strumienia. Jak pachnie 517 X | tchnień świeżych, idących od chłodnej toni; nie móc pływać łodzią, 518 IV | stała się jeszcze bledszą i chłodniejszą; wąskie usta zacięły się 519 XV | nadzwyczajnego znużenia. Choć było chłodno, czoło chłopca pokrywały 520 III | szlachcica zagrodowego. na pół chłopa. Jego ojciec wzbudził raz 521 XIV | nazywa go już "pauprem" ani "chłopcem") - widziałeś ptaszęta boże, 522 XIV | Dlaczego tak myślisz, mój chłopcze?~- Przecie widziałem, jak 523 IX | A cóż to się stało?~- Chłopczyki palili... Tak nie można... 524 XIII | dopatrzeć w bladym, bezsilnym chłopczynie pewnego, bardzo zresztą 525 XII | albo do mszy służę?~Z serca chłopczyny smutek nie ustąpił - owszem, 526 XVII | instynktem powodujących się chłopiąt, jak młodzieńców dorastających, 527 VII | słońca.~Opuściła ich zwykła chłopięca pustota. Chodzili skupieni 528 XVI | energicznym chórem głosy chłopięce.~- A czy zgodzilibyście 529 IX | pełni życia i prawdziwie chłopięcego animuszu.~Całą połać ulicy 530 XIII | w oczach iskierki dawnej chłopięcej wesołości.~Dembowski pochylił 531 VII | zamieszkali na wyżynach oku chłopięcemu ledwie widnych. zstępują 532 XVII | tym kółku powagą. Cienki, chłopięcy jego głos zawsze był pilnie 533 Pam | DEMBOWSKIEGO~towarzysza lat chłopięcych,~urodzonego w Pułtusku,~ 534 III | zimną, żelazną, prawdziwie chłopską zawziętością zabierają się 535 III | przybywają do miast z na pół chłopskich zagród wiejskich. Prócz 536 III | się blaszaną szabelką przy chłopskiej siermiędze.~Wilczy apetyt, 537 XVII | łakotka wytworna prostemu, chłopskiemu dziecku...~Tamten wystąpił 538 IX | gospodyni.~- Pofatyguj się, chłoptysiu, do pani Pórzyckiej, powiedz, 539 XVII | skazywał tak często na hańbiącą chłostę lub na kozę, przeciągającą 540 X | się, przeżegnał - i znów: chlust do wody!~Tym razem szło 541 XIV | Franciszek z Asyżu. Widzisz chmarę ptactwa, która go otacza? 542 XI | brzękiem rozgłośnym unosi się chmura chrabąszczów.~O lekcji mowy 543 VI | prześlicznego aniołka w chmurkach, z kędzierzawą główką, z 544 XVII | je czytają w jego zawsze chmurnym obliczu, w oczach patrzących 545 XIV | stało? - bada ksiądz.~- Cho... chory... - jąka Sprężycki 546 XV | objawiały się bardzo niezwykle. Chód miał niepewny, często zataczał 547 VII | strumienia,~A pastyrze, chodząc za niem,~Budzą echa swoim 548 XVIII| zapuszczania bród i wąsów, chodzenia z laskami, grywania w bilard, 549 XVI | sztuka nie polega ani na chodzeniu, ani na mówieniu.~- Na czymże 550 IV | milczenia ciarki po skórze chodziły...~Przez kilka chwil wpatrywał 551 VII | zabłocony, ze spodniami w cholewach?... Tego dnia była lekcja 552 XIII | wymalować zamiast "kostusi" na chorągwi żałobnej. Ale to głupstwo! 553 XVIII| piersi wyrywa się pieśń chóralna:~Pijmy zdrowie Mickiewicza!~ 554 XVII | od wzruszenia okrzyków - chóralnych pożegnań, może wybuchów 555 XV | tera kanikuły i że oni chore?... (Wojciechowa przyswajała 556 XVI | przestrachu zapaść w ciężką chorobę;~ad secundum, przepływający 557 Aut | melancholią oraz dziwacznym, chorobliwym marzycielstwem. Nie budzi 558 III | sianem wysłanych. Chłopiec chorował całą wiosnę i pół lata i 559 XIV | idealniejszym...~Wychudły, chorowity, ledwie żywy asceta, z odkrytą 560 XV | nauczyciel zamykał i do kieszeni chował katalożek, otworzywszy natomiast 561 XI | sobie różne wesołe epizody chrabąszczowej kampanii.~Jaka szkoda, że 562 XI | XI. Dzień chrabąszczowy~Sprężycki siedzi w swoim 563 XV | śpiewała obowiązkowe Boże caria chrani, widziano Jastrebowa ukrytego 564 XIII | Muszkieterach, w Monte - Christo, w Królowej Margot itp. 565 IV | nie była na akcie obecna. Chroniczna fluksja nie pozwalała tej 566 XIII | wysokim kołnierzyku całą chronologię wojen krzyżowych, którą 567 IX | tłuszczu policzkami:~- Co do chronologii, to już ty się, głupi, nie 568 XVII | Salamonowicza, Żebrowskiego, Chrupczałkowskiego, reforma była również zbyteczna, 569 XIV | szerszeni, muszek złocistych, chrząszczyków. biedronek.~Przy najgrubszym 570 III | rodzinnej w rodzaju imienin, chrzcin, jubileuszów, wesel. Bierze 571 XIII | Sprężycki uniósł głowę, chudą szyję wyciągnął - oczy mu 572 XIII | rumieniec wystąpił na jego chude, wystające kości policzkowe.~ 573 XI | wszystkich ławkach.~Sztywny, chudy, wysoki, z siwymi, krótko 574 XI | Otwierają powtórnie okna, chustkami, czapkami, kajetami wyganiają 575 XVI | cyrku nie widzieli!~- Nie chwal no się tak, malcze!...~- 576 XIV | harmonią barw i kształtów chwałę Stwórcy wysławiały. Tych 577 XII | nie istniał; Trembeckiego chwali, lecz tylko wyjątki z niego 578 III | Nieźle... parole!... nieźle - chwalił Luceński. - Ale daleko ci 579 IX | chwasty rosnące w ogródku Tym chwastom przygląda się długo, długo...~ 580 IX | i śmietany zajmują go... chwasty rosnące w ogródku Tym chwastom 581 XIV | przyłożył oko, popatrzył chwilkę i szybko się cofnął.~- Jest! 582 XVI | wrażenia żołądkowe zapanowały chwilowo nad innymi. Chłopcy szybko 583 XI | Effenberger i wyciąga rękę, aby chwycić Sprężyckiego za ucho.~Ale 584 X | podsunęli wiosło. Ręka chwyciła je kurczowo. Zaczęli ciągnąć 585 VIII | po kieszeniach pochował i chwyciwszy półżartem malca, wsadził 586 VIII | woła ksiądz, za głowę się chwytając - czego chcą te Filistyńczyki?~ 587 XVIII| kończysz.~- Jutro kończę nauki? Chybaście oszaleli! Ja dopiero je 588 XVII | choćby do skutku doszła, chybiłaby celu, gdyż Madej tego samego 589 VI | myślał. Wprawdzie kilku chybionych akrobatów skacze przez ławki 590 XII | po plecach, Salamonowicz chytrością i podszczuwaniem u inspektora, 591 XV | pozdrowienia przywitał go dalszym ciągiem morderczej strofy:~A wiecznost' 592 II | siebie, minami zuchowatymi, ciągłą gotowością do bójki. Tamci 593 II | cofnięte, ręce i nogi w ciągłych podrygach... Trzeba by geniuszu 594 XIII | Domownicy, wyczerpani ciągłym czuwaniem, pozasypiali.~ 595 II | odchodzi.~Ale niebawem znów go ciągną za połę.~- A co mi dasz 596 XIV | zawstydzony.~- Co cię tu ciągnęło, co? Nie ma w moim ogródku 597 XIV | wszędzie on tam być musi, ciągniony siłą nieprzepartą, instynktowną, 598 I | Batogowski, Bellon, Brudzyński, Ciaputowicz, Dąbrowski, Dembowski, Demianowicz, 599 IX | najwyrozumialszym nawet stało się zbyt ciasno i duszno. Zabrali książki 600 V | mogli, mając usta zapchane ciastem, serdelkami i owocami, wszystko 601 XIII | rzuca się łapczywie na ciasto i na mięso - jednak duszę 602 XVI | wszyscy posnęli, wymykał się cichaczem do bawialni, zapalał świece 603 XIV | zatęsknisz do samotności, do cichego odludnego kącika jak ta 604 XV | jego kierunku wyciągnął i cichszym już, jakby złamanym głosem 605 XI | powietrzu rozlega się brzęk - cichutki, ledwie dosłyszalny brzęk, 606 X | głową w klin i wyprężony jak cięciwa, przesuwając ostrożnie stopy 607 XVIII| fruktowe... Na studentów cięgiem patrz... A jakby co, to 608 VII | mdłe bydło szuka cienia~I ciekącego strumienia,~A pastyrze, 609 V | dla nich takie nowe! takie ciekawe!~Krystek miał stały przywilej 610 ZeSt | trójkę hultajską".~- Więc ciekawiście naprawdę "wspomnień niebieskiego 611 XIII | Czytaj, Bronek! Umieram z ciekawości: co się dalej stało? Dembowski 612 XII | gdy chce opowiedzieć coś ciekawszego lub wygłosić jakieś nowe, 613 VI | otoczony gromadką "klientów" i ciekawych. Zarobione bułki - a zdobywa 614 VIII | Na puszczy kazał odlać cielca złotego, sam mu się kłaniał 615 II | zdyszana niosąc chleb z zimną cielęciną, którego "nieboraczek zabrać 616 IX | puchową.~- A ja na zimną cielęcinę.~- Te, Pietrek! Podobno 617 XVII | pułtuskiej została zniesiona kara cielesna. W regulaminie szkolnym 618 X | ta niewielka bryłka barwy cielistej przedstawia się jak coś 619 XIII | Altaverde siedzieli. Noc była ciemna, czarne chmury zakrywały 620 XIV | czy kiedyś, gdy te twoje. ciemne włosy czas pobieli, gdy 621 XIII | nieba, po którym na kształt ciemnoszafirowych błyskawic przelatywały nieustannie 622 XII | Jadący ma na sobie płaszcz ciemnozielony z peleryną, którą wiatr 623 XIII | odchodzi do okna lub w ciemny kat pokoju.~Odwrócił się 624 X | Wierzbinowej, gdzie drzewa dają cień przyjemny i gdzie duże 625 VII | ogrodu, wśród wydłużonych cieni drzew, wśród purpurowozłotych 626 VII | śpiewał:~Już mdłe bydło szuka cienia~I ciekącego strumienia,~ 627 III | krótkiego wzroku dojrzał raz w cieniach ostatniej ławki Księżopolczyka, 628 XIV | zakonnikom, snującym się cicho po cienistych ulicach ogrodu.~Starsi przechadzali 629 VIII | powtórz, o com zapytywał.~Cieniutki, ale rezolutny głosik odpowiada:~- 630 VIII | wielkiego Kucharzewskiego i cieniutkim głosikiem wykłada teorię 631 XVII | się w tym kółku powagą. Cienki, chłopięcy jego głos zawsze 632 VI | czy pióro ma służyć do cieńszego lub grubszego pisma, do 633 XVII | utęsknieniem! Żal wam opuszczać ciepłe łóżeczko, ale pomyślcie: 634 XVII | uśmiech, od którego chłopcom ciepło się w sercach zrobiło. Byli 635 XIII | jednego do drugiego.~Sprężycki cierpi na bezsenność. Brak ruchu, 636 XIII | leży z raną ciężką w nodze, cierpiąc niesłychane bóle, które 637 XIII | przyjaciel. Jakże nie ulżyć cierpiącemu! jakże nie pocieszyć opuszczonego! 638 XIII | mówi o długich, przebytych cierpieniach, o znacznym upływie krwi. 639 XIV | gruszek niedojrzałych, jabłek cierpkich - nie ma nic, za czym przepadają 640 XVII | bowiem łagodny jak baranek, cierpliwy i wyrozumiały. Dla profesorów: 641 XIV | Zimna, panie... zęby cierpną... - mówi malec, ocierając 642 VIII | Konopki mniejszym niż zwykle cieszą się uznaniem. Za to Hefajstos 643 X | odnogach ani jedna ryba nie cieszy się spokojem. Gromady chłopców 644 XIV | ręki, pieścić, głaskać i cieszyć do syta oczy tęczowym swych 645 XIV | upiększały, oczy ludzkie cieszyły, a harmonią barw i kształtów 646 XII | jakby go całego wielki ciężar przygniatał. Twarz jego 647 XVIII| zawieszenie na drzwiach ciężkiego kamienia, który je sam, 648 Aut | wspomnienie dotąd jak zmora cięży nad nami.~Jest i ów Jastrebow 649 VIII | finis,~Ignis, lapis, pulvis, cinis...~Kucharzewski przerywa 650 IV | losu, w obecności ich mam i cioć, wręczono nagrody i listy 651 XVIII| się, myśląc o odparowaniu ciosu. Wreszcie mruczy z powstrzymywanym, 652 XVI | Najlepszy dowód, że do moich ciotek na skargę nie przychodził, 653 III | nawet podobno żenić z jego ciotką...~Gdy Luceński popisywał 654 XIV | hi, hi, hi!..." Jak ciotkę kocham!~- Eeee... - kręci 655 IV | rodziców, wychowywały go ciotki) profesor Luceński i przejednał 656 XII | Znalazłszy się w korytarzu ciska badawcze spojrzenie w prawo 657 XVI | groźnie, a oczy Radzickiego ciskają tak straszne błyskawice, 658 XII | z nosem orlim, z oczyma ciskającymi pioruny.~To uczucie trwa 659 Aut | Apuchtinowskiej. Mimo że cisnąca nas wszystkich obręcz już 660 XVII | starego stróża uczniowie cisnęli się jak do przyjaciela....~ 661 XVIII| dzieciaki i grosz do grosza ciułał. A gdy uzbieram potrzebny " 662 XVI | Kozłowski ma głos.~Spośród ciżby niebieskich mundurków wychyla 663 XIII | lampy, w głębokiej, jakby cmentarnej ciszy, dlań najboleśniejsze.~ 664 XII | stojącą, skręcił w stronę cmentarza świętokrzyskiego, mimo którego 665 XI | Górze Benedyktyńskiej, na cmentarzach przykościelnych - wszędzie, 666 XVII | obrzydliwość.~Około starego Jana, ćmiącego przy drzwiach krótką żołnierską 667 IX | można... - mówi Salamonowicz cofając się tyłem przed otyłą niewiastą. - 668 XVII | uczniowskich, najczęściej wszakże cofał je, włosów nie tknąwszy. 669 II | wystające, piersi w tył cofnięte, ręce i nogi w ciągłych 670 XIII | wypytywać:~- Cóż się stało z córeczką Fantiny?... Czy stary pan 671 IV | uroczyście, według zwykłego, corocznego programu. Uczniowie wygłaszali 672 XVI | dziesięciu. I to się powtarza corocznie. Czy tych wszystkich nagrodzonych 673 IX | tytuń i pili słodką wódkę. Corpora delicti pod postacią nadtłuczonego 674 XV | w galówkę cała szkoła in corpore, z inspektorem i wszystkimi 675 XVI | choć nie rapaces i nie crudeles, jednak pod względem 676 XVII | dotąd, że wciąganie w płuca cuchnącego, szczypiącego w język i 677 XII | ucałować rękę, co tyle cudnych pieśni skreśliła!~Gdy zrównała 678 VII | na przemian, głośno - a cudnym wierszom Narew do taktu 679 X | położenie. Trzeba prawdziwych cudów ekwilibrystyki, żeby się 680 XV | Rinaldiniego na przykład lub Cudowną lampę Alladyna - i czytanie 681 VII | wsi, łąki, gaju, w sposób cudowny oddziaływa na niektórych. 682 Aut | wmyślenia się i wczucia w cudzą duszę zdolni tylko wielkiej 683 II | na wsiach własnych lub cudzych, przy gospodarstwie. Początek 684 VI | papieru i jednym posuwistym "cugiem", pióra od papieru nie odejmując, 685 VI | najsubtelniejszych kaligraficznych "cugów". Niezrównaną zaś zaletę 686 X | restauracją i bilardem. Do tej cukierni przeniesiono ciała topielców, 687 X | przy moście znajdowała się cukiernia z restauracją i bilardem. 688 I | drogi biegną obok siebie cwałem, rzucając słowa oderwane...~- 689 VI | jedwabnych wstążeczkach ćwiartkami różnokolorowej bibułki angielskiej.~ 690 VI | wspaniałego nagłówka na "Ćwiczeniach polskich" kolegi i po wysztychowaniu 691 VI | Witold Sprężycki miał być "ćwiczony"? Od kogo pochodził rozkaz 692 II | pozwolono kulawemu Szymonowi ćwiczyć do zdechnięcia!...~Po 693 XV | pamięci jego jakby ostrymi ćwiekami wybite:~Chaosa bytnost' 694 XVI | niczego. Niedawno miał "trzy ćwierci do śmierci", słaby teraz 695 XIV | wesoło skrzydłami, piszcząc, ćwierkając, gruchając, pełne ufności 696 VIII | słychać huczenie chrabąszczów, ćwierkanie jaskółek, krzyki chłopców 697 XIII | różnych kierunkach z głośnym ćwierkaniem śmigają jaskółki.~Wiosna, 698 VIII | włosów szpilką, wykłuwa jego cyfrę i datę.~- Po wakacjach niech 699 XIII | i pisują do siebie listy cyfrowane, w których litery zastąpione 700 XVII | Krowiego ogona łokieć!~- Cygarnicę z wołowej kości!~Rzucił 701 XIII | szelest wahadła zegarowego, cykanie "repetiera", miarowe oddechy 702 I | makagig" i słodkich "mac", cynamonem. osypywanych.~- Dendele!... 703 II | mocować się z nim jak siłacz cyrkowy.~Z całego jego zachowania 704 XVI | skok, jakiegoście nawet w cyrku nie widzieli!~- Nie chwal 705 XII | jest zobowiązany. Ich też cytując, najczęściej na drzwi spoziera.~ 706 VII | Najwymowniej wychwala, najczęściej cytuje poetów, w tych dwóch okresach 707 XVI | Kuszkowski, ubrany w szaty cywilne, przedzierzgniony już niemal 708 XVIII| patentami prawo noszenia stroju cywilnego, zapuszczania bród i wąsów, 709 XVI | z niejaką ujmą dla swej cywilności zstąpił on raz jeszcze między 710 XVI | może jakoś dotąd ze swą "cywilnością" dojść do ładu), macha laską 711 I | chórze, zawsze pełnym mroku, czają się jeszcze resztki nocy 712 XIV | gniazda wroniego podobną czapką i z koszykiem, nożycami 713 IX | nasycania się niezrównanymi czarami wiosny i młodości.~Chłopcy 714 VI | otrzymać wreszcie masę do czarnego ciasta podobną, która daje 715 V | Trumna była duża, szeroka, czarno malowana - on leżał w niej 716 I | starości już nie zielony, lecz czarny. Przypomina kruka, dożywającego 717 V | ścianę, szafy z próżnymi, czarnymi wnętrzami, stosy wiórów 718 XIV | jakieś nadzwyczajności, czarodziejstwa? Toć bają przekupki, że 719 XI | imperfectum... we wszystkich czasownikach łacińskich... kończy się 720 XVII | usunięty i że pełni je tylko czasowo, czekając na przybycie następcy.~ 721 XVII | rzadkie minerały, łamał je na cząstki i uczniom rozdawał, zachęcając 722 XIV | czwarte przykazanie boskie?~- "Czcij ojca twego i matkę twoją"... 723 IV | nas i za was!~Nie były to czcze pogróżki - w parze z pieśnią 724 XVII | na Kaukazie ucierał się z Czeczeńcami.~I dzwonek szkolny innym 725 XVI | innego...~- Tak?... A z czegóż powstaje mgła? ~Teraz zrozumieli 726 XIII | pokoju, budzi zdrzemniętą, czekającą nań w kuchni Marysię, i 727 IV | nieprzyjaciela". W sieni czekał już na Ślimaka zapasowy 728 XVII | miejsca i z minami skruszonymi czekali, co zwierzchnik powie.~A 729 XVII | dzieci, do szkoły - wołał - czekamy was z utęsknieniem! Żal 730 IX | herbacie, kawie, kakao, czekoladzie i tym podobnych "babskich" 731 II | dziecinnego pokoju, z izby czeladnej, z lasu, z pola, z podwórza 732 V | kto w robocie przeszkadza. Czeladnik też na gapiów... a... pomstuje...~ 733 V | warsztacie jadano razem z czeladnikami obiad i wieczerzę; tu również, 734 XI | wylewa ze swej bezdennej czeluści. Niemcowi spadły i potłukły 735 XIV | radośnego upojenia. Skrzydlata czereda podlatuje do samych stóp 736 VII | całkowicie pozbawiona liści, czeremcha.~Placyk był niegdyś widocznie 737 IX | jest pełne zapachu bzów i czeremchy, brzęku komarów i muszek. 738 VI | ten sposób, że umaczane w czernidle, będzie cieńsze i grubsze 739 II | kamienny.~A na tym murze czernieje groźnie słowo: Obowiązek.~ 740 X | strugami lub nawet zmuszone czerpać wodę wyłącznie ze studzien - 741 X | tylko połyskiwały małe, do czerpania wody wyrąbane, przeręble.~ 742 XIII | chorą nogę kolegi.~- Do 13 czerwca muszę chodzićchoć - by 743 IX | wiktu".~Jednak w to gorące, czerwcowe popołudnie najwyrozumialszym 744 Aut | miary artyści.~Warszawa, w czerwcu 1918 r. Wiktor Gomulicki~ 745 XV | sprowadził na ziemię upalny czerwiec, a wraz z nim fatalny ów 746 VII | granatowy frak, białą chustkę, czerwone, zgrzane policzki, wychylające 747 VIII | wyjątkiem zawstydzonego i czerwonego ze złości olbrzyma, pokładają 748 IX | albo zielonej z kwiatami czerwonymi. Trzeba mieć zdrowe oczy 749 XVII | żałując, że nie przypadają częściej, że dłużej nie trwają...~ 750 XV | uczyciel wasz, i człowiek czestnyj...~Wyciągnął z kieszeni 751 Aut | dla piszącego pociechą, a częstokroć i jedyną za pracę nagrodą, 752 III | dyftongów an i en, tabaką częstować go nie będę, ale jakem Luceński! 753 XIII | chorym odbywały się coraz częstsze konsylia lekarskie. Doktorzy 754 XIII | założenia książki, nie widzą jej częstych wykroczeń przeciw moralności - 755 VII | okryty,~Tratuje zdradne członki końskimi kopyty!~Na wzrok 756 VII | musieli swe utwory jego członkowie.~Silnie skandując i długie 757 IV | z bystrością szybkobiega czmychnął do sieni najbliższego domu. 758 X | unosi rybackie łodzie i czółenka.~Obecność rzeki czuje się 759 XIV | wypełzłych z ziemi i do wody czołgających się korzeniach wedrzeć się 760 X | potem buchnęły krzyki...~- Czółna!... Wioseł!... Bosaków!... 761 XVI | szczubły" łowił, zdążył z czółnem podpłynąć. Żeby mi był wiosła 762 X | Znalazło się jedno i drugie czółno; wypłynęły na środek, zaczęły 763 VI | liczyła wszystkich uczniów czterdziestu sześciu.~Artysta nie był 764 X | pewnego dnia styczniowego, czterej uczniowie ślizgali się na 765 III | lat trzynastu, może nawet czternastu, wyrostkiem. Wieś często 766 V | prawach, całowali się i czubili bez żadnych wyróżnień.~Czasem 767 XIII | jakże. Wczoraj to się nawet czubiły z wróblami o gniazda przy 768 X | i padł obok kolegów bez czucia.~Ale było to tylko przemijające 769 II | twarze smutnieją.~Dzieci czują instynktem, że w ich życiu 770 VIII | Zmyka czym prędzej do domu, czując, że go jeszcze zanadto boli 771 XVII | nie mogąc mimo potrojonej czujności zwietrzyć nic takiego, co 772 I | obiedzie do szkoły.~Poczciwy, czujny, niezmordowany dzwonek! 773 XV | okazywać miano, lecz że czuł się wśród Polaków nie na 774 XV | niepięknym, mieszkała istota czuła, melancholią dotknięta, 775 VIII | kilka godzin holował, mniej czułby się znużonym.~Nawet na pauzę 776 XIV | zakonnik - że masz serce czułe, więc i duszę musisz mieć 777 XIII | przez czas długi dobrego, czułego chłopca nie odstępował.~ 778 XI | Sprężycki nie chwyta go. Z czułością, prawie z rozrzewnieniem 779 XVII | łagodniejsze, uczynić go miększym, czulszym. Wyglądało to tak, jakby 780 XVII | rozczapierzone palce w kierunku czupryn uczniowskich, najczęściej 781 II | mundurkach wytartych, po czuprynach, na których sterczą znamienne " 782 IV | chwycił go lekko za sterczącą czuprynkę i rzekł tonem ostrzegawczym:~- 783 XVI | niepokojem i troskliwością matki, czuwającej nad chorym dziecięciem. - 784 XIII | Ale i w tym na pół tylko czuwającym stanie wydaje co chwil kilka 785 XVII | Nowy rektor bardzo pilnie czuwał nad uczniami - czynił to 786 XIII | Domownicy, wyczerpani ciągłym czuwaniem, pozasypiali.~Nawet matkę, 787 XIII | Sprężyckiego ktoś inny i dostał czwórę.~- Ale wiesz, kto się o 788 VIII | bardzo wymagający, dostaje czwórkę z plusem. Ale już teraz 789 I | skupiła się w prawidłowych czworobokach tuż przy prezbiterium dla 790 XV | mleka zsiadłego oraz duża, czworograniasta, do połowy już opróżniona 791 XVIII| przeniósł się do wielkich czworonogów, od gołębi do... wieprzów 792 VII | książki wiersz, nie wiem czyj, co się zaczynał: "Cicho 793 XIV | podstępem do samotni mojej lub czyjejkolwiek. Nie godzi się nikomu przeszkadzać 794 XIII | świata? Cóż by im jednak na czyjejś śmierci zależeć mogło? Na 795 VI | rysował...~Aby słowa poprzeć czynem, bierze arkusz papieru i 796 XVI | nic sobie z pogróżek nie czyniąc - no, i naturalnie, rękę 797 VII | książeczki.~Błogosławiona, cuda czyniąca książeczka! Błogosławiony 798 XVII | pilnie czuwał nad uczniami - czynił to wszakże w taki sposób, 799 XVII | zawołania: "Wariacie! co czynisz?"...~Poczuwający się do 800 IV | rozchodzili się. On zaś, choć czynnego udziału w życiu koleżeńskim 801 XVI | powiem, że te wszystkie czyny mogły mieć skutki wręcz 802 XVI | nad chorym dziecięciem. - Czyś zapomniał, że doktor Dobrzelewski 803 XIII | wydobył go z dna otchłani czyśćcowej. Wrócił mu sen, apetyt, 804 XI | dadzą!~- Jak to nie dadzą? Czyście zwariowali?~- Niech pan 805 XVIII| z ławki się zrywając - czyśmy tu przyszli na rekolekcje? 806 XV | czerwoną, kraciastą, niezbyt czystą chusteczką. Zarazem, gdy 807 IX | olbrzymia, bezdenna otchłań czystego jak kryształ błękitu. Zdaje 808 X | szlachetnością charakteru, ani czystością.~Mieszkańcy miasteczka, 809 XV | to się stało, natychmiast czytającemu podsuwali koledzy jakąś 810 XII | przy smutnych westchnie, czytający okazuje widoczne zadowolenie. 811 XII | Gawęd. W zeszłym miesiącu czytałem panom wyjątki Dęboroga. 812 XIII | to już znam. Pamiętasz, czytaliśmy ten początek zaraz po świętach 813 XI | się powstrzymać:~- Lego czytam!... audio słucham!... Tryb 814 Aut | nawiązanej pomiędzy autorem a czytelnikami zatarła się - przynajmniej 815 Aut | zdobyła sobie życzliwość czytelników i w sercach ich przyjazne 816 XIII | On cię lubi.~- I ja jego. Czytuje wam swoje poezje?~- A jakże. 817 XVIII| przysłuchują się wróble, zięby, czyżyki - przysłuchuje się jej także 818 VIII | starego jenerała"... la femme d'un wieux general.~Luceński 819 VIII | mówił:~- Może nareszcie da mi ksiądz prefekt już pokój 820 I | Brudzyński, Ciaputowicz, Dąbrowski, Dembowski, Demianowicz, 821 IX | piątego licho zaniosło na dach domku - co prawda parterowego 822 IX | Gembarzewskiego, który na szczycie dachu, w sąsiedztwie komina, skanduje 823 III | ochrzciła "knota" samodzielnie, dając mu przezwisko: Zabacuł.~ 824 XIV | walczyć z jedną pokusą, nie dającą mu od pewnego czasu spokoju. 825 X | przeciągały się te wysiłki, nie dające żadnego wyniku. Zniechęceni 826 XVI | słaby teraz jak kurczę. Nie dałby rady najmniejszemu szajgecowi...~- 827 XIV | przy rurze.~- Widać!... dalibóg, widać!... - obwieszcza 828 XVII | jednej nieudanej próbie już dalsze nie nastąpiły. Nawet stary 829 XIII | trochę przeczytał z początku. Dalszego ciągu jestem "okropnie" 830 X | Widzowie chcieliby, żeby dalszych wysiłków zaniechał - żeby 831 XV | ja boh!~- obie damy nie dały mu dokończyć, lecz pochwyciwszy 832 IV | fluksja nie pozwalała tej damie nigdy za próg mieszkania 833 X | nowe zapytania o bracie dano mu odpowiedź uspokajającą, 834 XII | i wymyślaniem, Izdebski darciem za włosy i bębnieniem po 835 XV | usiedli obok siebie na kanapie darniowej. Sprężycki rozłożonej księgi 836 XVI | po cmentarzu. Wówczas nie darują nikomu, kto im w drogę wejdzie.~- 837 XVI | kłopocz się. Już ci ten rok daruję. Wolę cię widzieć w niższej 838 IV | Co prawda te wszystkie dary przyjmuje z wyniosłą obojętnością, 839 XVIII| wychyla się spod prostego daszka kepi, blade, lekko naznaczone 840 IX | guzika u mundurka, choć daszki słabo trzymają się ich czapek, 841 IX | Jeden siedzi na niskim daszku obórki; drugi na przystawionej 842 XVII | następowała dokładna data nowego i starego stylu), 843 IX | Buches... des Buches... Dativ...~Szymczak, kołysząc się 844 X | jakby jedno ciało. Jeden dawał słabe oznaki życia, drugi 845 ZeSt | dzisiejszych tym, że były miękkie i dawały się najrozmaiciej na głowie 846 VIII | Śmieją się wszyscy - prócz Dawida i Goliata. Ostatni ma minę 847 VIII | Goliat strzeże się, żeby mu Dawidek głowy nie uciął bo teraz " 848 VIII | głowy nie uciął bo teraz "Dawidkom" dowierzać nie można - parole!~ 849 XVII | uczcie... wszystko mi jedno!~Dawne dzwonienie "na zmianę", 850 XIII | nawet w oczach iskierki dawnej chłopięcej wesołości.~Dembowski 851 XI | Przypomnimy sobie rzeczy dawniejsze - ważne - bardzo ważne - 852 XIII | spogląda w oczy kolegi.~- Dawnoś widział nasz kamień? - tajemniczo 853 XVI | postawił na swoim. Tamten dawny prymus to zachorował 854 X | głębiny spory kamień, potem dawszy nurka, znajdzie go na dnie 855 XVII | rozsądniejszym, niż gdy nań dążyli.~I był to pierwszy tryumf " 856 IV | uczciwie - o resztę nie dbał.~Był zaś z natury żywy jak 857 XIII | Apeninów, kołysał stuletnich dębów wybujałymi wierzchami i 858 XVI | się Sprężycki, zbajał! - decyduje Sitkiewicz głosem nie dopuszczającym 859 I | prefekta:~- Introibo ad altare Dei.~Trzecioklasista w białej 860 XVII | Oho! żeby to było za Ma deja, to by ci się nie upiekło. " 861 VII | podnosząc się, z teatralną deklamacyjnością, która działa na młodych 862 XV | rozpoczął - nie było więc komu deklamatorstwa kontrolować.~Krzyk Sprężyckiego 863 XV | kilka kroków, rozpoznał w deklamującym dziadzie z niezawodną pewnością, 864 XI | ciągnie Izdebski - deklinacje i koniugacje. Bez Korneliusza, 865 XI | biskupem, ale jeśli nie znasz deklinacyjki i koniugacyjki, nie będziesz 866 XI | Nowy-Dżersej!... Pensylwania!... Delawar!... Maryland!... Wirdżinia!... 867 XV | mieszkania Rosjanina jako delegat od grona kolegów. Było zwyczajem, 868 XVIII| wybucha gniewem i oburzeniem. Delegowani Sitkiewicz i Kozłowski wybiegają, 869 IX | pili słodką wódkę. Corpora delicti pod postacią nadtłuczonego 870 II | bo toto jeszcze małe, delikatne i nie przywykło"...~O dziesiątej 871 IV | profesor zwraca się w sprawach "delikatnej natury", na przykład: kto 872 XIII | uśmiechniętą. Z chorym obchodzi się delikatnie, ostrożnie, nawet serdecznie - 873 IX | Eeee... to tylko tak bez delikatność!~Burza zdaje się zażegnana. 874 XIII | uprzedzającej, jakby kobiecej delikatności. Chodzi na palcach, przemawia 875 XII | włosami fryzowanymi, wesoły, delikatny, uprzejmy, jest następcą - 876 XIII | drażliwa w domu państwa Dembowskich - ostatecznie jednak tajemniczy 877 I | Ciaputowicz, Dąbrowski, Dembowski, Demianowicz, Elżanowski, Gadomski. Gembarzewski, 878 III | zabaczułem".~- Was ist denn das: "sabba-szulem?" To 879 XIII | Es war einmal ein Konig, der hatte einen grossen Floh...~ 880 X | osadzone drewniane, z desek niezbyt szerokich, skrzydła, 881 X | Oto wreszcie udało mu się deskę pochwycić. Przypiął do niej 882 XVII | przypatrzeć się swemu nowemu - despocie.~Obok dawnego inspektora 883 XVII | Neron uosabiał największy despotyzm i największą okropność.~ 884 XVII | zamierały ze strachu przed tym despotyzmem i przed okropnością. 885 II | brzezinowych, giętkich, w wodzie deszczowej wymoczonych prętów...~W 886 XII | ukochaną postać zakryła. Pomimo deszczu stoi bez czapki. Nie czuje 887 V | przechadzce, gdy znaleźli kilka deszczułek, przynosili je Krystkowi, 888 XII | posępny. Zaczął mżyć drobny deszczyk. Droga opustoszała; długie 889 VI | całość prawie jednolitą; "dętka czarna" (odróżnić należy 890 VI | parciankami", "krowiankami", "dętkami" itp., zawsze również, dla 891 XIV | skrzydłami po głowie, a diabeł śmiał się: "Hi, hi, hi!... 892 XVI | nie kurcz. Ale co z tym diabelstwem zrobisz, jak ci w nogę wlezie? 893 XIV | spokoju nie dają. Pewnieś i diabła spodziewał się tu zobaczyć, 894 XIV | opętanych wypędzał, a teraz z diabłami wojować musi, bo mu w dzień 895 V | Czemuś "dał nura"?...~- Diabłaś zobaczył czy co?...~- Dajcie 896 IX | co dwója. Że też to tego diablego minusa skasować nie można!~ 897 XIV | przekupki, że ksiądz Siennicki z diabłem ma do czynienia, że kiedyś 898 XIV | do czynienia, że kiedyś diabły z opętanych wypędzał, a 899 XV | pouczy najlepiej następujący dialog, który z małymi zmianami 900 XV | Po przeprowadzeniu kilku dialogów w rodzaju wyżej opisanego 901 XV | w prawie szutki ze mnie diełać, choć ja i uczyciel wasz, 902 XIII | wstrętne mikstury, osłabiająca dieta - skończyła się przede wszystkim 903 XV | nim samym skutki mlecznej diety objawiały się bardzo niezwykle. 904 VII | bery, panny, jedwabnice, diuszesy i tak dalej, trzeba wziąć 905 XVI | niebieskawy, który nie dławi jak wyziew węgla kamiennego, 906 X | porostami oślizgła deska z dłoni mu się wymyka. Widzowie 907 VII | odkłada robotę, twarz ukrywa w dłoniach i siedzi długo w milczącej 908 XIV | klasztor~W samym środku długiego piętrowego gmachu, przypierającego 909 XVIII| brodę, na której dzięki długiemu skrobaniu scyzorykiem jeży 910 XV | rosyjskiego.~Jastrebow, od dłuższego czasu nie golony, ze szczecinowatą, 911 XIV | przerażenia. Dopiero po dłuższej chwili odzywa się głos jeden 912 I | lekcje poobiednie. Odpoczynek dłuższy, prócz świąt, "galówek" 913 VII | Ułamek Iliady w przekładzie Dmochowskiego, odczytany kiedyś przez 914 XVII | niepokojące pytanie: Czy nowa doba będzie naprawdę lepsza? 915 XIV | codziennie, po sześć godzin na dobę, odpoczywa tylko podczas 916 XIV | rozłożoną księgą - gdy nagle dobiegło go z dołu zapytanie:~- Cóż 917 XV | nazwał ktoś ogrodem, gdy wtem dobiegły go wygłoszone basem słowa, 918 VII | się doń twarzą, wyrzekł dobitnie:~- Głupiś!~Dembowski, znacznie 919 XVI | najdalszego kloca, gruby, mocny, dobitny głos odpowiada:~- Wariat!~ 920 XVII | celu i na uwadze: najpierw, dobro rządu, następnie - wasze... 921 XII | gorące; uśmiech - pełen dobroci, a zarazem niewypowiedzianego, 922 VIII | jest do łez rozrzewniona dobrocią Wrońskiego i wszystkim, 923 XIII | Javert wciąż prześladuje dobroczyńcę w piaskowym surducie?... 924 XIII | Wiosna, jak wspaniała, dobroczynna królowa, przychodzi do chorego 925 III | innym. Zapowiedzią zmiany dobroczynnej bywa zwykle utrata apetytu 926 XIII | wydawało się, że jakiś duch dobroczynny wydobył go z dna otchłani 927 XVII | Chyba... - wtrąca rektor dobrodusznie - że oskarżenie swe odwołasz...~ 928 XVII | Będę musiał zatem ukarać i Dobrosielskiego, i ciebie. Ponieważ jednak 929 XVII | twarzy pojawił się miły, dobrotliwy, prawdziwie ojcowski uśmiech, 930 XIV | dala od ludzi, jak można dobrowolnie szukać samotności. Dziś 931 XVII | było wszystkim dobrze pod dobrymi rządami rektora Wiśnickiego, 932 XII | czyta opis bitwy w zaścianku dobrzyńskim. W jego czytaniu obraz utarczki 933 XVII | zwiastujący poranek nowej, lepszej doby.~Z tym powiewem nadpływało 934 XIV | wchłaniać nozdrzami przedziwne, dobywające się z niej aromaty...~Wonna 935 XVI | Panowie! - grzmi Kuszkowski, dochodząc widocznie do ostatecznego 936 VI | Pobiera za nie zapłatę wysoką, dochodzącą do całej kwarty ulęgałek 937 XVIII| czwartej klasy nawet nie dociągnąwszy - umarł.~Kataryniarz-Olszewski 938 Aut | może wschodu słońca nie doczekamy...~W innych warunkach ukazuje 939 XII | lodowymi igiełkami...~Aby dodać sobie energii, podniecić 940 II | ci "gumy strzelającej" - dodaje rozrzewniony Kozłowski. 941 II | schować każe te "nadetatowe" dodatki, żartownisie szkolni (stara 942 IV | tańczył "ułankę" z mnóstwem dodatków własnego wynalazku... Zachwycali 943 X | słabszy chłopczyna, który w dodatku o kilka minut dłużej pozostawał 944 XVII | niż zwykle. Uroczystości dodawała jej obecność wszystkich 945 III | siebie ostatnie słowo i dodawszy jeszcze dla nacisku energiczne: " 946 IX | twarzą, pilnuje dziewki dojącej krowę i wydaje polecenia 947 VII | pamiętam.~Sprężycki cisnął nie dojedzoną gruszkę na ziemię, wyrwał 948 III | swego kolegę pod rękę z dojrzałą, poważną osobą płci żeńskiej, 949 XI | sypią się na ziemię jak dojrzałe śliwki. Co chwila któryś, 950 IX | głównie dla stwierdzenia swej dojrzałości, w którą świat jakoś nie 951 XIV | Ksiądz go nie dojrzał - ale dojrzały ptaki. W mgnieniu oka całe 952 III | Otóż profesor Effenberger, dojrzawszy przez silne okulary Księżopolczyka, 953 I | jezuitom. Kto ma dobre oko, dojrzeć go może w dzień jasny przez 954 XVII | zerknąć w tamtą stronę, dojrzeli tylko przelotnie wysoki, 955 VIII | kilku miesięcy do zupełnego dojrzenia. Prosi Wrońskiego, żeby 956 VI | może z czasem zajść tam, dokąd ja zaszedłem!~Marzeniem 957 XVIII| zaczynają skakać, popychać się, dokazywać.~- Panie Pawlicki! - wołają 958 IV | uczniowskich, nigdy nie dokazywał, nigdy się nie uśmiechał.~ 959 XVII | w której klasie zanadto dokazywano, wchodził spokojnie, udając, 960 XIV | rozumie - postanawia jednak dokładać wszelkich starań, aby dojść 961 XVII | reskryptem z dnia... (następowała dokładna data nowego i starego stylu), 962 XVII | starego stylu), za numerem (dokładny numer), zostaję zwolniony 963 XVII | wypadku "raport sekretny", z dokładnym wskazaniem winowajcy.~Winowajca 964 XI | audire!... Czas przeszły dokonany: amavi, monui, le...~W tejże 965 V | rozeznać przedmioty. Nie dokończone meble, deski oparte o ścianę, 966 VI | pozostawiając na ławce kajet z nie dokończonym tytułem.~Wszystko to zostało 967 XV | obie damy nie dały mu dokończyć, lecz pochwyciwszy malca 968 XVI | dziecięciem. - Czyś zapomniał, że doktor Dobrzelewski zabronił ci 969 XIII | częstsze konsylia lekarskie. Doktorzy dręczyli go nieustannym 970 XV | Walecznych tysiąc, Jastrebow dołączał swój bas do chóru i grubą 971 I | przedziera się przez mgłę. Jednak dolatuje, gdzie trzeba. Świadczą 972 XVIII| takiej "wizycie" nie może doliczyć się kwiatów na klombach, 973 XIII | przewraca kilka kartek.~- Doliny zabrzmiały trąb odgłosem. 974 VI | Jeśli nauczy się w dużym "B" dolny brzuszek czynić wypuklejszym 975 II | nie mam dać! I orzechów dołożę.~Oczy Kozłowskiego nabierają 976 XVII | wam zimno, to niech Jan dołoży drzewa do pieca...~I wychodził - 977 VIII | zdrowa, silna organizacja domaga się ruchu, wysiłków fizycznych, 978 I | krzywy, w ziemię zasunięty domek, nad którym zawsze o tej 979 XI | nie zadano. Wreszcie na domiar szczęścia, była to środa, 980 II | nadpłatą. Z miasta i ze wsi, z domów urzędniczych i rzemieślniczych, 981 XVII | głosy, do wrzasku ptactwa domowego podobne:~- Palacz!... Kopcidym!... 982 V | wieczorem ku drewnianemu domowi, ozdobionemu zielono - czerwonym 983 IX | święto uczniowie wraz z domownikami odczytują głośno Żywoty 984 I | całkowicie z dziecinnych, domowych przyzwyczajeń, kleją się 985 VI | usta rażąco szerokie, nie domykające się, z których wyzierają 986 XII | rześkim chórem.~Któż by się domyślił, że ten szczupły młodzieniec, 987 XII | Słowackim...~Z tych napomknień domyślniejsi odgadują właściwego twórcę 988 XV | stale nie golonym i nie domytym obliczem, z długimi włosami, 989 XVII | odchodzi, żeby już nigdy w roli donosiciela przed Wiśnickim nie stanąć.~ 990 XVII | bez litości "lizusów" i "donosicieli", jednak marny ten rodzaj, 991 IV | za szpiegostwo!~- To za donosicielstwo!~- To za intrygi u inspektora! 992 VI | Sprężycki i Welinowicz, doówczas przyjaciele najserdeczniejsi, 993 V | nie można było do niej "dopasować" - stale służyła chłopcu 994 IX | zupełnie do jej figury nie dopasowanym. Trudno zrozumieć, jak w 995 XIII | tym przetworzeniu można dopatrzeć w bladym, bezsilnym chłopczynie 996 XV | nietrudne piśmienne ćwiczenia. Dopełnili tego wszyscy - z wyjątkiem 997 IV | dlań nie było.~Ślimacki dopiął swego: skończył gimnazjum, 998 I | drugi raz dzwonili?~- Nie, dopiru pierwszy.~- Nie gadaj!~- 999 X | rzuca głową, parska i szybko dopłynąwszy do brzegu, w kilku susach 1000 I | błękitne poranki głos dzwonka dopływa do krańców miasta, gdzie


chaty-doply | dopok-gimna | ginie-karmi | karna-laure | lawic-nacie | nacis-niski | niuch-opadl | opala-plawi | plawn-postr | posuw-przes | przet-rozle | rozlo-slone | sloni-sypal | sypia-uczul | uczyc-wieni | wiepr-wymaw | wymia-zakli | zaklo-zelaz | zemdl-zzyma

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL