| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Wiktor Gomulicki Wspomnienia Niebieskiego Mundurka IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Part
6555 VIII | podobnym do tresowanego słonia. Nie mógł też wytrzymać, 6556 XII | nie patrząc na nikogo:~- Słowacki wyraziłby to nieskończenie 6557 XII | Ale trudno równać się ze Słowackim...~Z tych napomknień domyślniejsi 6558 III | gramatyki uciekał, do pisania słówek lenił się, do geografii 6559 IV | i "ekstry" - chłopiec, słowem, do różańca i do tańca.~ 6560 XII | Ileż mieści się w tym słowie! Tysiące, dziesiątki, setki 6561 XI | na chwilę rozgłośny tryl słowika, który prześpiewawszy kilka 6562 VIII | Tym razem nie z łacińskimi słówkami mocuje się, lecz z arytmetyką. 6563 XI | zaczyna cedzić słówko po słówku, ale tak wolno i z takim 6564 III | jeden zaledwie umiał nadać słowom brzmienie właściwe. Reszta 6565 XIII | kamienia i tam wykonałem ślub, że jeśli ty będziesz miał 6566 XVIII| i służba, jakby do tego ślubem tajemnym zobowiązani, nigdy, 6567 XIV | niegodny sługa boży, który ślubował każdą przeciwność przyjmować 6568 X | tym miodzie z orzechami, ślubowałem ci przyjaźń. Więc gdybym 6569 X | powstrzymuje go tylko pamięć na ślubowaną "zmokłej kurze" przyjaźń.~ 6570 XVI | żadnego z tych, co tu niedawno śluby bohaterskie wykonali. Tylko 6571 III | spojrzenie, przytępiony słuch, słabo rozwinięty umysł - 6572 XII | badał wrażenie uczynione na słuchaczach.~Gdy który z uczniów wyrwie 6573 III | jego najmilsza rozrywka. Słuchając, to uśmiechał się, to mrugał 6574 XV | ciągu, lecz już. z prawdziwą słuchających uciechą. Dzwonek szkolny 6575 IV | milczał zaś tak wymownie, że słuchającym tego milczenia ciarki po 6576 XVI | Uciszcie się, panowie, i słuchajcie, co ów powie.~"Ów" wyskakuje 6577 VIII | miny poważnej, kończy:~- Słuchajże, Dawidku, rybko, co ci tu 6578 XV | wszystkimi nauczycielami, słuchała mszy solennej u fary i śpiewała 6579 XI | Lego czytam!... audio słucham!... Tryb bezokoliczny: amare, 6580 XVI | do szkoły i męczysz się słuchaniem belfrów. Wszakże czy tak, 6581 VIII | kredy, łowiąc wytężonym słuchem najmniejsze objaśniające 6582 III | głuchy. Z przytępieniem słuchu idzie u niego w parze przytępienie 6583 XIV | surowszy niż ja, niegodny sługa boży, który ślubował każdą 6584 VIII | się z tobą dzieje? Taki słuszny kawaler i tak prawi od rzeczy! 6585 XIV | wewnętrznego, wyłącznie zakonnikom służącego, kręci się zawsze kilka 6586 II | niewprawna ręka matki lub służącej usiała na ich głowach całe 6587 I | Trzecioklasista w białej komeżce, służący do mszy, uderzył mocno w 6588 XVIII| miasta, ich żony, dzieci i służba, jakby do tego ślubem tajemnym 6589 XII | modlę w kaplicy albo do mszy służę?~Z serca chłopczyny smutek 6590 IX | siostrzenicy, jednej dziewki służebnej i całego stada kur, sypiających 6591 V | niej "dopasować" - stale służyła chłopcu za łóżko.~Wynikało 6592 X | niezawodnie w pamięci jego słynny "skok śmiertelny" (salto 6593 I | Tociem na własne uszy słyszała...~- Słyszałaś, ale segnaturkę 6594 I | własne uszy słyszała...~- Słyszałaś, ale segnaturkę u Refermatów.~- 6595 I | Te, Gęba.~- A co?~- Słyszałeś dzwonek?~- Aha!~- To ci 6596 VIII | odchodząc od katedry. - Pierwsze słyszę, żeby konie... Może tak 6597 XI | powie, czy kłamię. Wszyscy słyszeli. ~Klasa tłumi śmiech. Izdebski 6598 XVI | wariaty?~- Twoja sztuka... słyszysz?... twoja sztuka?~- Jaka 6599 IV | jabłko lub gruszkę, których smak niezwykły zachwalał mu kolega...~ 6600 XI | bułkę.~- Niech się obędzie smakiem. Mogę mieć darmo, ile zechcę. 6601 III | schudnięcie. Nawróconym przestaje smakować razowiec, odwracają się 6602 XVI | mówi Sitkiewicz - ale smarkacz uparł się i skoczył.~- Ty, 6603 XVI | pozwalam się nazywać, ale za "smarkacza" możesz oberwać.~- Skoczył - 6604 XVI | zaperzony malec - tylko bez "smarkaczów"! "Balonikiem" pozwalam 6605 XVII | warczeniem kartacza groźbę:~- Smarrrkacze!... Rrrózgi!...~Nagła bladość 6606 VIII | Profesor skrzypiącym piórem smaruje w katalożku wielką jedynkę.~ 6607 IV | rękach chodzisz, węglem fizys smarujesz...~Sprężycki zerwał się 6608 V | Pigułki kręcić, lukrecję smażyć, robić pomadę i maść na 6609 IV | z klasy. Wyszedł z miną smętną, jakby w przeczuciu nieszczęścia; 6610 XV | półotwartą, na jednej zawiasie smętnie kołyszącą się furtkę i rozejrzawszy 6611 XVI | poruszający się, z miną śmiałą, pewną siebie, odzywa się 6612 XVII | większym jeszcze swędem.~Śmiałek, z dymiącym papierosem w 6613 XIII | moralności - zachwyca ich jedynie śmiałość i waleczność bohaterów, 6614 X | odważny do bohaterstwa, śmiały, nieustraszony. Jego popisy 6615 XVIII| przemysłowo-handlowych zdolności.~Skokiem śmiałym, na jaki zdobywać się mogą 6616 X | ją wypłaszają krzykiem, śmiechami, pluskaniem...~Mistrza równego 6617 IV | się w gromadki hałaśliwe, śmiejące się, figlujące - on pozostał 6618 XVIII| zaczynają się śmiać.~- Nie śmiejcie się. To dobry kawałek chleba.~- 6619 IV | miasteczka. Brzmiało zaś coraz śmielej, coraz groźniej...~Druga 6620 V | opowiem.~I siadłszy na "śmiertelnej pościeli", zaczął nogę z 6621 X | pamięci jego słynny "skok śmiertelny" (salto mortale) z koła 6622 X | wieniec wawrzynowy - ciężkim, śmiertelnym wysiłkiem zdobyty!~Szkoda, 6623 XVI | Słowo.~Któryś z młodszych śmieszków wyrywa się:~- A jakie słowo? 6624 II | łożyskiem...~Boże! jacyż są śmieszni ci nowicjusze w swych workowatych 6625 XIV | wyjaśnił chłopcom zagadki - śmiesznie prostej. Każdy zaglądający 6626 XIII | ze sobą łopaty. To byłaby śmieszność zabijająca.~Wpadli obaj 6627 XIV | uznanie, musiałby kłamać. Śmieszności lęka się; kłamstwem się 6628 VII | dwuznacznie.~- Albo czy nie śmieszny i ten twój Pacierz...~- 6629 IX | prefesor pozwoli na poziomki ze śmietaną...~Posuwa się ku maleńkiemu 6630 VII | kadencji" oraz dykcję "śmietankową'', "maślaną"... Chłopiec 6631 IV | fundowanych sobie "babek śmietankowych" wstrętu szczególnego nie 6632 IX | wiele więcej od poziomek i śmietany zajmują go... chwasty rosnące 6633 VII | polskich poetów ma iść na śmietnik?~Dembowski potrząsnął głową 6634 XV | pośredniego między trawnikiem a śmietnikiem. Kilka suchych, bezlistnych, 6635 XV | Na jednym z trawników - śmietników Żydówka karmiła niemowlę; 6636 XIII | kierunkach z głośnym ćwierkaniem śmigają jaskółki.~Wiosna, jak wspaniała, 6637 X | świadkami walki człowieka ze smokiem.~Raz, drugi i dziesiąty 6638 XVIII| okrągła rumiana twarz Bonusia Smolińskiego; świecą ruchliwe, podobne 6639 XI | skrzydlatych, drapiących owadów. O Smolińskim, jego plecach i czasie przeszłym 6640 XIII | Sprężyckiego to wszystko bawi i smuci. Kiedyż będzie mógł osobiście 6641 VII | wśród purpurowozłotych smug gasnącego na zachodzie słońca.~ 6642 VII | zwykle. Na suficie widać smugi kurzu, w jednym z kątów - 6643 XVIII| pierwszy w życiu spogląda ze smutkiem na swe bose stopy i ręce 6644 XIV | wyobrażał, za to bardziej smutnego.~- Katolik jesteś? - powtarza 6645 X | brzegu, przypatrując się smutnemu widowisku. Całe miasteczko 6646 II | westchnienie. Wszystkie twarze smutnieją.~Dzieci czują instynktem, 6647 XII | wesołych roześmieje się, a przy smutnych westchnie, czytający okazuje 6648 I | od niepamiętnych czasów snem nie przespanym zasypiają...~ 6649 XVI | niebieskich mundurków wychyla się śniada twarz Kozła, pociesznie 6650 XV | oznajmia wszystkim: "Do śniadania!" (Do swidanja).~- Albo 6651 VIII | chustkę do oczu przykłada.~Po śniadaniu pani Kucharzewska prosi 6652 VI | Artyści klasowi~Deszcz ze śniegiem, błoto, wiatr...~Nawet na 6653 V | miałbym umierać! Ani mi się śniło. Czym to głupi... a?... 6654 XIV | się do syta zakonnikom, snującym się cicho po cienistych 6655 XVI | Anioł Pański. W powietrzu snuje się dym drzewny, lekki, 6656 XIV | za nim i dał mu wielką, soczystą sapieżankę.~- Zjesz to jutro. 6657 XVIII| ma być miękki!~- Gruszki soczyste!~- Jabłka słodko-kwaskowate!~ 6658 XIV | przygotowanej dla sąsiada "sójce", Piotruś Mieszkowski chowa 6659 IX | zwyczajna gorzałka, zaprawiona sokiem z buraków i melasą, albo 6660 XV | nauczycielami, słuchała mszy solennej u fary i śpiewała obowiązkowe 6661 XVIII| przepisywał urzędowe papiery. ~Solenność, z jaką wymawia słowo "urzędowe", 6662 IV | znakomicie wykonywał ją solo, popisując się na wieczorkach 6663 XIII | słońce. Skończyły się bolesne sondowania, plastry palące jak ogień, 6664 XIII | oglądaniem spuchniętej nogi, sondowaniem rany bolącej, wreszcie, 6665 XVII | basem odśpiewywał partię sopranową.~- ...Czterdzieści lat blisko 6666 II | lasu, pod kępką brzóz lub sosenek.~Nagle ktoś woła w pobliżu:~- 6667 XIV | Wicher dął i piaskiem kręcił; sowy hukały, nietoperze biły 6668 XVI | wychodzą z grobów i zaczynają spacerować po cmentarzu. Wówczas nie 6669 XVIII| miasteczka iure caduco uczynili spacerowym i publicznym), doznaje dziś 6670 XIII | strzyżone, długimi kosmykami spadają mu na czoło.~Dembowski przygląda 6671 I | jakby przełamana i w dół spadająca kolumna burego dymu. W tym 6672 XV | włosów, na szyję i kark spadających, miał na sobie zgrzebną 6673 XIII | Hefajstos przy temperowaniu piór spadł z ławki i skaleczył się 6674 XI | bezdennej czeluści. Niemcowi spadły i potłukły się okulary. 6675 XIII | Nastąpi wystrzał, Walerka spadnie z krzesła, a wy wszyscy 6676 XV | nauczyłsia. Ja jej w żadnyj spasob nauczyćsia nie mog.~- Po 6677 VI | to czynność i wymagająca specjalnego uzdolnienia.~Każdy wprawdzie, 6678 XVII | przechowa się pamięć lat spędzonych pod moim zwierzchnictwem... 6679 XVIII| cera twarzy mówią o życiu spędzonym w ciasnym, źle przewietrzanym 6680 XVII | i że szkoła najzupełniej spełni swe zadanie, gdy ich do 6681 III | znaczy?~Studencik, rozkaz spełniając, zapiał:~- To znaczy, panie 6682 VIII | uśmiecha się i łzy ociera.~...Spełniła się przepowiednia profesora 6683 XVI | Zobowiązanie spełniłeś?~- Spełniłem.~- Świadkowie?~- Stróż i 6684 XVI | Potwierdzam.~- Zobowiązanie spełniłeś?~- Spełniłem.~- Świadkowie?~- 6685 XV | jakim stopniu te pragnienia spełniły się, pouczy najlepiej następujący 6686 XVI | powiedzieli, spełnią.~- Spełnimy! - krzyczy głośno bohaterska 6687 XV | strzałami papierowymi łysinę śpiącego zasypywać.~Przebudził się 6688 XIII | repetiera", miarowe oddechy śpiących.~Przez okna, nie dość szczelnie 6689 VII | placyk nad Narwią, pomiędzy śpichrzami, gdzie można było spokojnie 6690 VII | usiedli na klockach pod śpichrzem, czytać zaczęli.~Czytali 6691 X | tle potężnego koła, wśród spienionych, kipiących, strasznych fal 6692 I | który głośno i namiętnie spierając się, nagle machnął ręką, 6693 VIII | ciągu drogocenną książkę, śpiesząc, żeby ją skończyć przed 6694 I | segnaturkę u Refermatów.~- Spieszajta! paniczowi bułków na gwałt 6695 I | mi nie pęknie, a wy nic! Śpiesznie rzucajcie wszystko, przybywajcie, 6696 XVI | najmniejszym był ten, że... spieszno mu było zagrać jak najprędzej 6697 XVII | lekcje, na które uczniowie śpieszyli z ochotą, wyczekując ich 6698 XVI | najniecierpliwsi, którym tak się spieszyło do jazdy konnej na oklep, 6699 IX | tą bajką wyprawia. To ją śpiewa na nutę krakowiaka, to deklamuje 6700 IX | głośno Żywoty świętych i śpiewają pieśni nabożne.~Uczniowie 6701 XIV | a potężnym chórem ludu, śpiewającego litanię lub Suplikację.~ 6702 IV | drugi takiż sam hufiec, śpiewający tęż samą piosnkę i zaopatrzony 6703 XI | ostatnich wyrazów w zdaniu tonem śpiewającym. Nazywają go koledzy: "Bonuś" 6704 VII | Karpiński - "poeta serca" albo "śpiewak Justyny"; Dmochowski - " 6705 VII | serca" Naruszewicza, a "śpiewakiem Justyny" Krasickiego - stary 6706 VII | o swoim "poecie serca", "śpiewaku Justyny", to jak Bozię kocham, 6707 VII | przeciągając, deklamuje, jakby śpiewał:~Już mdłe bydło szuka cienia~ 6708 XV | słuchała mszy solennej u fary i śpiewała obowiązkowe Boże caria chrani, 6709 IV | koleżków z minami groźnymi. Śpiewali chórem Vacationes cras i 6710 IV | i za was!~Piosenka była śpiewana tuż za plecami Ślimaka. 6711 VII | jak na przykład niektóre śpiewki z Dziadów albo ballada o 6712 VII | marzyć...~- Sprężycki, nie śpij!...~Chłopiec prostuje się, 6713 I | rozpryśnięta jak fontanna, to spiralnie skręcona, to wreszcie jakby 6714 XI | powraca.~Na krótkiej pauzie "spiskowcy" odbyli energiczną wymianę 6715 VII | dzwonienie było niezwykłe.~Spiżowe tony niosły jakąś wieść 6716 XVII | wybicie szyby w klasie, splamienie dziennika klasowego atramentem, 6717 XIV | drzewami, których konary splatają się ze sobą - gąszcz krzaków; 6718 I | gmachu szkolnego. Nogi im się splątały - przystają zdyszani...~- 6719 XIV | wiewiórka potrafiłaby po splątanych, wypełzłych z ziemi i do 6720 XVI | Narwią, a następnie Wisłą spławić do Gdańska.~W gromadce nie 6721 X | do łodzi dwóch chłopców, splecionych ze sobą tak silnie, że tworzyli 6722 II | swą teką, potem biegnie za spłoszonymi i pędzi je Przed sobą, dopóki 6723 XIV | wzrokiem złowieszczym, potem spluwa i zwraca się do całej kompanii.~- 6724 VI | atrament nigdy z niego nie spływa.~Hefajstos zdobywa sobie 6725 IV | Dowiedziawszy się o swej porażce, spochmurniał. Blada, chłodna jego twarz 6726 XIV | ani rusz nie chce lecieć. Spociłem się, zziajałem - a tu ani 6727 XI | dzwonka. Bonuś zgrzany i spocony, ale już o swoje plecy bezpieczny, 6728 XIV | latach, gdy ja będę już spoczywał tam, pod kościołem (głową 6729 XV | basem, patrzył na ludzi "spode łba" i na swych olbrzymich, 6730 II | długich, zawiniętych u dołu spodeńkach, z włosami spadającymi na 6731 II | szerokimi "na wyrost" uszytymi spodeńkami, przyprawia go o utratę 6732 IV | brzegami, obciągał mundur i spodeńki, prostował zgniecione kepi, 6733 II | urwał mu się guzik od spodni.~Zwłaszcza pierwszego dnia 6734 VII | przyszedł zabłocony, ze spodniami w cholewach?... Tego dnia 6735 XVII | był inspektorem.~Należało spodziewać się drżących od wzruszenia 6736 XI | w okno, niczego się nie spodziewając.~Jest to "poczciwości" chłopiec, 6737 XIV | nie dają. Pewnieś i diabła spodziewał się tu zobaczyć, nieprawda?~- 6738 Aut | wybuchu słonecznego blasku spodziewamy się lada dzień, lada chwila...~ 6739 Aut | minionych i jako zwiastuna dni spodziewanych. Młodzież dowiadywała się 6740 IV | Bismark w jedną całość nie spoił!), jak w prawidłach "palanta" 6741 XIV | Dłoń do czoła przyłożył - spojrzał na niebo, na słońce...~- 6742 VIII | Wrońskiego po plecach - ale spojrzawszy na swą olbrzymią łapę i 6743 XIV | całować. Wystarcza dziecku spojrzeć w tę twarz żółtosiną, w 6744 XVII | ani wargi nie wysuwał, ani spojrzeń Jowiszowych nie rzucał... 6745 XVII | zakłopotany, i dobrym, poczciwym spojrzeniem obejmował wpatrzoną w siebie 6746 XVII | za to szczerego śmiechu i spokojnego zadowolenia.~Rektor Wiśnicki 6747 XI | modlitwę.~Klasa jest dziś spokojniejsza niż kiedykolwiek. Chłopcy, 6748 VII | Głupiś!~Dembowski, znacznie spokojniejszy, uśmiechnął się na to "filozoficznie".~- 6749 XVII | go w usposobieniu o wiele spokojniejszym i... rozsądniejszym, niż 6750 IV | kolegów o jak największą spokojność, wystąpił na środek klasy, 6751 X | woda kotłuje, nawet przy spokojnym zupełnie powietrzu.~Każdy 6752 VIII | mówi głosem dziwnie spokorniałym. - Łeb mi pęka, a nic wykuć 6753 XVII | ludzi, użytecznych członków społeczeństwa, dobrych obywateli kraju! 6754 III | do wymawiania dyftongów i spółgłosek nosowych...~Szabuński ukłonił 6755 VII | ręce i zajadając kupioną do spółki kwartę sapieżanek.~- Prześliczny - 6756 III | wstrętu, odwrócił się od sponiewieranego ucznia.~Tamten, widząc, 6757 III | mówiąc, żucie razowca jest sportem, uprawianym na wielką skalę 6758 XI | lekcja, lecz jakaś zabawa sportowa, gdzie wszyscy prześcigają 6759 X | mogą nie kwitnąć wodne "sporty", rybołówstwo, wioślarstwo, 6760 III | piastuje godność "knota", jest sporym już, lat trzynastu, może 6761 XV | Ale niebawem Sprężycki sposępniał, przypomniawszy sobie nieszczęsną 6762 IV | profesorowi pióra lub ołówka, ma sposobność zerknąć na dziennik lub 6763 VI | i trzymanych w tajemnicy sposobów. Pobiera za nie zapłatę 6764 VII | nieprzystępnością... Nie ma sposobu zbliżenia się do nich...~ 6765 XVII | widział, że przyjaciel, nie spostrzegając tego, ma wstąpić w rynsztok, 6766 XIII | Zaledwie sto kroków uszli, spostrzegli jakiś papier na ziemi. Podniósł 6767 XIV | zacieśniłoby się pole jego wrażeń i spostrzeżeń!~Wszakże nikt nie "prosi" 6768 III | chleba. Gniew nauczyciela spotęgował się jeszcze.~- Ach, ty, 6769 VIII | olbrzym, idąc do szkoły, spotkał wątłego koleżkę, który po 6770 V | go śmierć z kosą goniła.~Spotkali się dopiero nazajutrz - 6771 I | Na rogu ulicy dwóch się spotkało; przez resztę drogi biegną 6772 XIV | którego nie przybiegają przy spotkaniu dzieci, żeby ręce jego całować. 6773 XVII | wystrzelą.~Osowiał też i jakby spotulniał kulawy Szymon. Był to objaw 6774 XII | na poczcie. Miasto nasze spotyka dziś szczęście: za chwilę 6775 IX | ilość złych świadectw może spowodować zamknięcie stancji i odebranie 6776 XII | wyjazdem innego nauczyciela spowodowane, najczęściej je przyjmuje 6777 I | potem, na dole i na górze, spoza drzwi zamkniętych dochodzą 6778 XII | cytując, najczęściej na drzwi spoziera.~Gdy przytrafi się kiedykolwiek " 6779 I | podoba! Możecie zwlekać, spóźniać się, nawet wcale nie przychodzić... 6780 II | na mszę uczniowską, "nie spóźniając się ani na sekundę, gdyż 6781 I | wyraźną już złością krzyczy na spóźniających się. Krzyczy długo, zajadle, 6782 XVII | opuszczano teraz lekcji, nie spóźniano się. I choć poczciwy, stary 6783 XII | końca, mógłby więc łatwo spóźnić się na nią.~Ostatecznie, 6784 III | starszych, wychowańców. Spóźnili się z nauką, bo musieli 6785 II | jednej z oddalonych ławek, spożywa swój ser z bułką z takim 6786 IX | był owoc zakazany, więc go spożywali łakomie, choć im niesmak 6787 X | rechoczą żaby tak głośno, że spracowanym mieszczuchom spać nie dają; 6788 XVI | zajmował się wyłącznie własnymi sprawami - niewiele obchodzili go 6789 VIII | z plusem. Ale już teraz sprawca tego cudu na nagrodę nie 6790 XVII | wzdłuż bioder.~Widok jego sprawiał przykrość - choć współczucia 6791 XII | Proszę panów, abyście sprawiali się cicho i przyzwoicie. 6792 VIII | jednak Wroński, aby nie sprawić przykrości pani Kucharzewskiej, 6793 XV | Jastrebowa. W tej właśnie sprawie Sprężycki został do niego 6794 XVII | dziwnie ociężałym, gdy szło o sprawienie uczniowi przyjemności. Zdawało 6795 XVII | zapytano, czy wielką radość sprawiło mu otrzymanie nagrody, odpowiedział:~- 6796 XVII | dlaczego?~- Dlatego, że to sprawiłoby przykrość - tamtemu.~- Komu?~- 6797 XIII | opowiadaniem - nawet panią Sprężycką w podawaniu lekarstwa wyręcza.~ 6798 V | ja widział!...~- Gadajże, Sprężyk!... nie bądź głupi!~- Już 6799 VI | przedziwną miękkością, a zarazem sprężystością, pozwalającą na wykonywanie 6800 XI | zabawy, figlów, pustoty sprowadzają na ciche zwykle miasteczko! 6801 XV | niepowstrzymany w swym biegu czas sprowadził na ziemię upalny czerwiec, 6802 XIV | kilka niebieskich mundurków. Sprowadziła je nie tyle chęć napicia 6803 XIV | zaprzeczenie.~- Cóż więc cię tu sprowadziło? Powiedz.~Sprężycki staje 6804 X | Matka Piotrusia, którą sprowadzono ze wsi, chciała w najgorętszych 6805 IV | przytomność umysłu, ale trwoga i spryt wrodzony przyszły mu naraz 6806 V | oprzytomniał Kozioł. A że był sprytny i trzeźwo patrzył na rzeczy, 6807 XVI | mundurki porozpinali - co sprzeciwia się wprawdzie przepisom 6808 VII | właśnie, że polewany! - sprzeciwiają mu się domownicy.~Nie wyobraża 6809 V | Zaczęli wszyscy krzyczeć, sprzeczać się, radzić, ośmielać się 6810 IX | wypukłym, półokrągłym. Ten sprzęt, kupowany zwykle na jarmarku, 6811 XI | wybiegają na ulicę.~Cel sprzysiężenia osiągnięty: nie odbyła się 6812 XI | wszyscy wziąć do wypędzania.~"Sprzysiężonym" tego tylko było trzeba. 6813 XIII | wygniataniem boków, oglądaniem spuchniętej nogi, sondowaniem rany bolącej, 6814 XVI | bohaterami?~Sprężycki oczy spuszcza, milczy. Jego skromna, jakby 6815 X | kosztowało... - dodał, oczy spuszczając - bo moja matka biedna.~ 6816 XII | smutek i znękanie; oczy w dół spuszczone, na nic i na nikogo nie 6817 X | zrozumieli.~W mgnieniu oka spuszczono łodzie, zapalono pochodnie - 6818 XVII | przelotnie wysoki, granatowy, srebrem haftowany kołnierz mundurowy. 6819 ZeSt | mundurów niebieskich ze srebrnym oszyciem. Przecież znamy 6820 XIII | stłuczonego termometru żywe srebro (rtęć).~Kryjówka z trucizną 6821 VII | sunące po niebie lekkie, srebrzyste obłoczki, słuchać gwizdania 6822 ZeSt | Ba!... - westchnął smutno średni chłopiec - nie tylko kołnierz, 6823 XVIII| pożytkiem dla ogrodu i średnią przyjemnością dla ogrodnika.~ 6824 XII | Sprężycki widzi mężczyznę średnich lat, z twarzą wygoloną, 6825 XIV | nieładzie książki, wielkie, średnie i bardzo małe - wszystkie 6826 VI | kształt pióra do pisania, średnim, bardzo ostrym, rozcina 6827 XV | byli pewni otrzymania tej średnioproporcjonalnej trójki, nikt po rosyjsku 6828 XIV | ksiądz Siennicki uosabia typ średniowiecznego mnicha - ascety. Jest to 6829 XVII | hańby, które równały się średniowiecznemu wystawianiu pod pręgierzem 6830 IV | były damy jak na turniejach średniowiecznych) książkę w czerwonej oprawie 6831 XI | domiar szczęścia, była to środa, w środy zaś i w soboty 6832 X | tracący przytomności, myślał o środkach ratunku. Niestety! Rzeka, 6833 XI | zrobić? kto? - piorunuje srogi zwierzchnik.~- To pewnie 6834 XII | urzędowym i dyscyplinarną srogością - bez żadnego pozornego 6835 XI | Skowroński. Więc czy ja jestem sroka albo papuga?~Koledzy nie 6836 XV | lecz mu w tym przeszkadzał sromotny brak piór w ogonie...~Profesora 6837 V | bliska heble, piły, świdry, śrubsztaki, winkielaki, piony, bory, 6838 IX | dziewki służebnej i całego stada kur, sypiających w sieni, 6839 II | całkowicie wróble, których całe stadko zbiegło się do rozsypanego 6840 IX | czwarty wlazł na górkę stajenną, położył się z książką na 6841 III | musieli ojcu pomagać w polu, w stajni, w lesie, w oborze.~Zdrowi, 6842 III | Zabacułowi, że klasa to nie stajnia.~- Hej, Zabacuł! Zabacuł! 6843 VI | piór.~W szkole pułtuskiej stalówki znajdują się pod klątwą - 6844 VI | gęsimi.~- Strzeżcie się piór stalowych! - powtarza przy każdej 6845 XVII | donosiciela przed Wiśnickim nie stanąć.~Pod kierownictwem nowego 6846 X | stanie zupełnie prostopadle.~Stanęła - w tejże chwili on rzuca 6847 XVIII| zostać całym "balonem" - nic stanowczego powiedzieć o sobie nie umie. 6848 XVI | Sprężycki lekceważy sobie tę stanowczość.~- Wcale się nie zbajałem - 6849 III | Wówczas też odbywa się w nich stanowczy przełom, o całej przyszłości 6850 XVII | wyrozumiałym, choć zarazem i stanowczym.~- Chodźcie, dzieci, do 6851 III | przełom, o całej przyszłości stanowiący. Jedni z zimną, żelazną, 6852 XVIII| manowcach przepadło.~Wyjątek stanowił Dembowski. Brakło go w tym 6853 XV | rosyjskiego, pościel zaś stanowiła żydowskie tak zwane "bety". 6854 XIII | Aha, już mam!~Rozpoznawszy stanowiska nieprzyjaciół, Rinaldo dał 6855 V | mundurki nie znały różnic stanowych - przynajmniej tam, w tym 6856 XIV | uszanowałeś ani mego wieku, ani stanu, wdzierając się podstępem 6857 XIV | duszę musisz mieć zacną. Staraj się jedno i drugie na całe 6858 XIV | jednak dokładać wszelkich starań, aby dojść do tej doskonałości, 6859 X | długich, bardzo długich staraniach doszedł do tego tylko, że 6860 IV | pedantyczną, w manię przechodzącą starannością.~Ślimak nigdy się nie unosił. 6861 XIV | Szorstką, pomarszczoną ręką starca przesunął mu po czole.~- 6862 I | że widuje się niekiedy starców drżących, którym się "na 6863 II | kiedy znalazł się na moście staromiejskim. Wsparł się obiema rękoma 6864 XVII | bystrością umysłu, właściwą starszym chłopcom, wiecownicy rzecz 6865 XVII | zawsze był pilnie przez "starszyznę" wysłuchiwany.~Podczas narad 6866 XVII | Narwią odbył się "wiec" starszyzny uczniowskiej. Roztrząsano 6867 I | grubej, juchtowej skóry, ze startymi doszczętnie napiętkami. 6868 XIV | może i liczy...~Jest to staruszek zgarbiony, z niezmiernie 6869 VII | im się niemal prawdziwym staruszkiem.~A on, wyprostowawszy się 6870 XII | Młody nauczyciel zerwał ze starzyzną swego poprzednika.~Rzadko 6871 XVII | nakazu, spokojna, przyzwoita, stateczna.~Rektor pełnił zarazem obowiązki 6872 IX | przyzwoitszym wyglądem i statecznością, uczą się dobrze i dostają 6873 XVIII| sposób.~Chłopczyna spokojny, stateczny, nabożny, z przymkniętymi, 6874 XVII | I wychodził - a klasa stawała się nagle, bez żadnego nakazu, 6875 XVIII| kiedyś razem w szrankach stawali, razem dobiegli do mety.~ 6876 XVII | Przeciągające się milczenie stawało się kłopotliwym. Inspektor-emeryt 6877 XI | Znalazł się trzeci, który stawia nową hipotezę:~- To najpewniej 6878 XVI | ostatecznego swej mowy zamknięcia - stawiam panom w tej chwili pytanie 6879 II | nazajutrz zaś "punkt o siódmej" stawić się na mszę uczniowską, " 6880 XVI | klocowych" - ani razu nie stawiła się w komplecie na zwykłym 6881 XVI | Radzicki miał "pietra", że stchórzył i uciekł? No, to chodźcie 6882 I | płomyki świec - łojowych. Stearyny oszczędni obywatele używają 6883 VIII | poci, znów wzdycha, znów stęka. Tym razem nie z łacińskimi 6884 II | po czuprynach, na których sterczą znamienne "wicherki"...~ 6885 IV | Sprężyckiego, chwycił go lekko za sterczącą czuprynkę i rzekł tonem 6886 XIII | potłuczone szkło oraz wydobyte ze stłuczonego termometru żywe srebro ( 6887 XI | jest teraz podobny do stłumionego huczenia.~Przez otwarte 6888 XIII | drżący, smutny, oddaleniem stłumiony, przedziera się przez ciemność 6889 IV | sposobności bez łkań głośnych i stłumionych. Płakali jedni z radości, 6890 I | przez okna obojętnie, po stoicku, poświstując lekko, jakby 6891 II | worek.~- Oho! A gdzie ty "stoisz"?~- U Wojcieszkowej, na 6892 XI | moneo upominam, lego...~- Stój, bestio! - wstrzymuje go 6893 IX | się mówi powszechnie - "stoją na stancji".~Stancje w Pułtusku 6894 II | widzi swego protektora, stojącego na wierzchu dwóch ławek 6895 X | Jeden umie pływać w pozycji stojącej, w czapce na głowie, na 6896 V | tak ich paliła ciekawość.~Stolarczyk przez długi czas nie mógł 6897 II | kuksańce, prztyczki, "gruszki stolarskie" i uszczypnięcia - ktoś 6898 V | kazalnicy przemawiali.~Syn stolarza, syn urzędnika i syn obywatela 6899 V | napis: Wojciech Krystek stolaż.~Tego Wojciecha synem był 6900 XIII | przeniósł całą katedrę ze stolikiem i fotelem pod piec, jak 6901 XI | nosa. Zwraca się potem ku stolikowi i z wnętrza czapki wyciąga 6902 V | poglądową: jak to powstają stoły, łóżka, szafy...~Słuchali 6903 XIII | pokrzywy, rozgniecione pająki i stonogi, miałko potłuczone szkło 6904 XIV | czereda podlatuje do samych stóp mnicha, nad głową jego krąży, 6905 XIII | stan tak groźny, że już stopę miał mieć odjętą. Obyło 6906 X | lekarze, felczerzy; zaczęto stosować wszelkie środki ratunkowe.~ 6907 XIV | odpowiedzieć, lecz ani jedno słowo stosowne na myśl mu nie przychodzi. 6908 XIV | pojedynczo, młodsi trójkami, stosownie do reguły zakonnej. Nie 6909 XIV | najsprytniejsi, a zarazem w stosunkach zażyłych będący z ogrodnikiem, 6910 XIV | niegodnym w porównaniu z tym stosunkiem, jaki łączył z przyrodą 6911 V | próżnymi, czarnymi wnętrzami, stosy wiórów na środku i po kątach - 6912 XI | śmiechu... To jakiś figlarz strachliwemu koledze wsunął chrabąszcza 6913 VIII | obciąć się" i roku nie stracić. "Ekstra" i "palant" poszły 6914 III | niezwykłego blasku, twarz straciła swój zwykły, nieruchomy, 6915 XVIII| wielu zbiło się z niej, straciło trop, na manowcach przepadło.~ 6916 XIII | śpieszy z pociechą:~- Nic straconego! Pytał właśnie Chaber, czy 6917 XV | długimi włosami, spadającymi w strąkach na zatłuszczony kołnierz 6918 VIII | Mojżeszem"?...~Ksiądz, naprawdę strapiony, ręce załamał...~- Rybko, 6919 XVI | Radzickiego ciskają tak straszne błyskawice, że przezorniejsi 6920 XIV | ławce - mniej groźnego i strasznego, niż sobie~wyobrażał, za 6921 VII | do domu. Było mu smutno i strasznie. Chciał zapomnieć o starym 6922 XIV | odmawiane pacierze. To go straszniejszym jeszcze czyni dla naiwnych - 6923 XVII | nie gromił ich, karami nie straszył. Czasem, gdy w której klasie 6924 XVII | i leniuchów nauczyciele straszyli niekiedy rózgami, ale kończyło 6925 IX | Meklemburg-Strelitz, miasto stołeczne Strelitz!... Meklemburg-Szwerin, 6926 XVII | dyktował tylko krótkie streszczenia swego wykładu. A ten wykład 6927 VII | Wieczorem zanudza domowników strofami: "Cicho skradł się wiek 6928 IV | coraz groźniej...~Druga strofka określała rzecz jeszcze 6929 I | Nosowym, przyciszonym głosem strofuje malców, rzucając im co chwila 6930 XVIII| patentami prawo noszenia stroju cywilnego, zapuszczania 6931 XIV | Brzeg rzeki, wyniosły i stromy, staje się w tym punkcie 6932 XIV | jednak palisad i brzegów stromych, żeby pustelni zapewnić 6933 XII | Profesor, odczytawszy jedną stronicę, zatrzymuje się, jakby badał 6934 VIII | wyrazów tak wiele! Prawie pół stronicy zajmują. Czyż on kiedykolwiek 6935 XV | Od polskich towarzystw stronił - nie dlatego, żeby mu tam 6936 XVI | czyż mgła to nie ciało? ~Stronnicy Petrykowskiego śmieją się.~- 6937 IV | zręczny, może służyć obu stronom, żadnej nie krzywdząc. On, 6938 III | zapchany tabaką...~Klasa struchlała. Wypadek był niesłychany. 6939 XI | wylał się atrament i czarną strugą płynie po dzienniku szkolnym.~ 6940 X | nad wąskimi, błotnistymi strugami lub nawet zmuszone czerpać 6941 XI | kałamarz coraz obfitsze strugi wylewa ze swej bezdennej 6942 XVII | sam skutek. Lody pękają - strumień pieni się, skacze...~- Tak! 6943 XIII | zwycięskie słońce, które strumieniami złota całe miasteczko zalało, 6944 XVI | do kąpieli w kamienistym strumieniu lub pełnej żab sadzawce, 6945 III | Pierwszy uczeń wyprężył się jak struna i cienkim głosem zaraportował:~- 6946 X | zgromadzili, puścił się jak strzała brzegiem rzeki.~W odległości 6947 I | przez jedno z wąziutkich, do strzelnic podobnych okienek. Jest 6948 II | fotel, chusteczką kurz strzepuje. Za chwilę jest już przy 6949 VI | wyłącznie piórami gęsimi.~- Strzeżcie się piór stalowych! - powtarza 6950 VIII | swej sięgając - ten Goliat strzeże się, żeby mu Dawidek głowy 6951 XV | brody i włosów na głowie nie strzyże...~- I mydłem brzydzi się 6952 XIII | zaostrzył; włosy, dawno nie strzyżone, długimi kosmykami spadają 6953 XI | nogą tupie - po krótko strzyżonych włosach dłoń nerwowo przesuwa.~- 6954 I | prezbiterium dla wysłuchania "mszy studenckiej", odprawianej przy wielkim 6955 XVIII| dobrego!~- A czy panowie studenty mają "dydki"?...~- Oho!... 6956 XVIII| z rodziny motylkowatych, studiuję go...~Zebranie wybucha gniewem 6957 X | czerpać wodę wyłącznie ze studzien - nie uwierzyłby; uwierzywszy 6958 XIV | kościelnych, gdzie od kilku stuleci chowają zmarłych zakonników. 6959 I | drżących, którym się "na drugie stulecie zabiera", jak dzwonek ów 6960 XIII | wyniosłych Apeninów, kołysał stuletnich dębów wybujałymi wierzchami 6961 XIV | Wielokrotnym doświadczeniem zostało stwierdzone, że wyraz "frukta" skuteczniej 6962 XIV | barw i kształtów chwałę Stwórcy wysławiały. Tych kwiatów 6963 XIV | krył zdrady. Bóg obdarzył stworzenia swe instynktem, który je 6964 XIV | przyjacielem i bratem każdemu stworzeniu bożemu i żeby idąc do niego, 6965 XVII | przezwisko przez poprzedników stworzone. Dała mu podobno początek 6966 XIV | kwiaty, takie, jakie Pan Bóg stworzył, żeby ziemię upiększały, 6967 X | wieczorem, pewnego dnia styczniowego, czterej uczniowie ślizgali 6968 X | przestrzeń, oczyszczona z lodu.~W styczniu zmierzch szybko zapada. 6969 II | wrzątek zaczyna z wolna stygnąć i płynny, iskrami sypiący 6970 VII | wypisuje upomnienia nie tylko stylistyczne, lecz moralne i obywatelskie.~ 6971 XVII | dokładna data nowego i starego stylu), za numerem (dokładny numer), 6972 III | wesel. Bierze nawet udział w stypach pogrzebowych. Oświadcza 6973 XII | ruchów; nawet Kucharzewski wy subtelniał i zdrobniał, a Kataryniarz 6974 XVII | niejednego pieca jadał... suchary żołnierskie. Pod Grochowem 6975 XIV | powodzeniem. Udając, że obcina suche gałązki lub zbiera z ziemi 6976 XV | trawnikiem a śmietnikiem. Kilka suchych, bezlistnych, z obłamanymi 6977 IX | Aleksandra Dumas, Eugeniusza Sue i - Pawła de Kock.~Za to 6978 XI | ale chrabąszcz lata pod sufitem.~W ławkach słychać półgłośne 6979 III | sobie prostą włościańską sukmanę, ale do jednej z pół tej 6980 III | ale do jednej z pół tej sukmany była przyszyta maleńka, 6981 ZeSt | ojcu przyniosły kołnierz z sukna niebieskiego, oszyty srebrzystą 6982 X | je, ułożono na zielonym suknie bilardu niby na stole anatomicznym.~ 6983 XIII | podejrzeniem do Bronka. Sumienie małego bohatera musiało 6984 IV | przeświadczony we własnym sumieniu, że obowiązki prymusa spełnia 6985 VII | pod drzewem, patrzeć na sunące po niebie lekkie, srebrzyste 6986 I | oszczędności, nogawicami, sunie środkiem korytarza, między 6987 XIV | śpiewającego litanię lub Suplikację.~Najwięksi zbytnicy wówczas 6988 XIII | dobroczyńcę w piaskowym surducie?... Czy biskup nie upomniał 6989 X | wszedł inspektor i nie tracąc surowego wyrazu twarzy, w krótkich 6990 XVII | to była kara za zbytnią surowość. Jakiś "knot" rozpieszczony 6991 XIV | płakać, będziesz stokroć surowszy niż ja, niegodny sługa boży, 6992 XVII | zapowiedzią rządów absolutnych, surowych...~Ów bohater, co to przebywał 6993 XIII | słoik konfitur i napełnił go surowymi kartoflami.~Sprężyckiego 6994 X | dopłynąwszy do brzegu, w kilku susach jest już przy płocie, gdzie 6995 XV | przeprowadzono sznury, na których suszyła się bielizna i wietrzyła 6996 XIV | korytarzu szkolnym czarna sutanna z krótką pelerynką oraz 6997 I | wysmukły, jak kleryk w obcisłej sutannie, a od starości już nie zielony, 6998 XV | skórę obutych stopach raczej suwał się, niż chodził.~Gorący 6999 Aut | ślęczała nad książkami, swawoliła i pierwszych trosk o przyszłość 7000 XII | podrzucę?~Kiedy w gronie swawolnym po równinach lecę,~By schwytać 7001 XVII | trzaskiem a większym jeszcze swędem.~Śmiałek, z dymiącym papierosem 7002 I | dolatuje, gdzie trzeba. Świadczą o tym migające tu i owdzie 7003 XIII | się, smutny wyraz twarzy świadczył o usposobieniu bynajmniej 7004 IX | Znaczniejsza ilość złych świadectw może spowodować zamknięcie 7005 IV | szczęścia przekonanie, że świadkiem jego tryumfu jest... "całe 7006 XVI | wykonali. Tylko z szeregu "świadków" ubyli dwaj czy trzej najniecierpliwsi, 7007 III | zapala zbudzona, siebie samej świadoma inteligencja.~Śpi też niezawodnie 7008 XVII | dorastających, dokładnie świadomych, co czynią, było wymowniejsze 7009 XIV | Na pograniczu tych dwóch światów znajduje się kuchnia klasztorna, 7010 XIV | drugiej - tworzą jakby dwa światy odrębne. Zdaje się, że między 7011 XVI | saarońskie, niż kadzidła w świątyni Salomona...~Sprężycki idzie 7012 XV | wszystkim: "Do śniadania!" (Do swidanja).~- Albo to jego mleko! - 7013 VII | jak by to powiedzieć?... świdrem wkręcają się w głowę - jak 7014 XVI | wiry, co tam wodę ciągle świdrują. Wariat! postrzeleniec, 7015 V | zobaczyć z bliska heble, piły, świdry, śrubsztaki, winkielaki, 7016 I | owdzie w oknach blade płomyki świec - łojowych. Stearyny oszczędni 7017 XVIII| twarz Bonusia Smolińskiego; świecą ruchliwe, podobne gwiazdom 7018 XV | zgoła niespodziewany tryumf święcili owego dnia: Dzierżawin, 7019 V | dnia słońce wyjątkowo jasno świeciło) cała rzecz przedstawiała 7020 XVIII| wątłym głosem, że o żadnej świeckiej "karierze" nie myśli, postanowił 7021 IX | wejściu wisi naczyńko z wodą święconą. W każde święto uczniowie 7022 XVI | starannie obciąwszy knot u świecy łojowej, zabiera się do 7023 XIII | upomniał się wypadkiem o swoje świeczniki?...~Zawiązała się ożywiona 7024 XIV | jakiego blasku nabiera w święta uroczyste i w odpusty, gdy 7025 XIII | czytaliśmy ten początek zaraz po świętach na lekcji Żebrowskiego...~- 7026 XVI | Stróż i dziadek kościelny od Świętego Krzyża, którzy mnie na cmentarzu 7027 XIV | grzechy przeciw Duchowi Świętemu... Wszystko znam, proszę 7028 XII | jego wyrazistej dykcji. Świetnego opisu ze szczególnym zajęciem 7029 XVIII| świetnym apetytem i równie świetnie rozwijającą się tuszą, uwiązł 7030 IX | z wodą święconą. W każde święto uczniowie wraz z domownikami 7031 XII | skręcił w stronę cmentarza świętokrzyskiego, mimo którego biegła szosa.~ 7032 XVIII| granicach jak najszerszych psy i świnie - z małym, rozumie się, 7033 XV | mydłem brzydzi się jak Żyd świniną...~Obu chłopców opanowała 7034 IV | wypisała się", gąbkę "ktoś świsnął"...~Do prymusa profesor 7035 XIV | spokojem, i wyprawia od świtu do wieczora niesłychane 7036 XVII | szerokość i w otoczeniu świty profesorów, galowymi mundurami 7037 Aut | można jeszcze było z zupełną swobodą kształcić się, mówić, myśleć, 7038 IX | ściągnięte, obóz oddaje się swobodnej, niczym nie krępowanej zabawie. 7039 XI | ale po to tylko, aby tym swobodniej przygotować i wypuścić na 7040 II | przełomowego. Bywaj zdrowa, swobodo ptaszęca! Bywaj zdrów, " 7041 XIII | bandy, który opuści wodza swojego i do wojska przejdzie. Który 7042 IV | a czasem jak wąż groźnie syczał...~Po skończonej "egzekucji" 7043 XVII | cała szkoła, i cały kraj syczały mu do ucha: ~- Za późno!... 7044 VII | łańcuchu, każde "z" i "s" syczy jak żądło wężowe, każde " 7045 XVII | oprawie rogowej okulary, sylabizował Roczniki wojskowe. Rektorowi 7046 II | którego uczuwa nadzwyczajną sympatię połączoną z szacunkiem.~- 7047 VI | szanują.~Na nieszczęście urok sympatycznego chłopca słabiej oddziaływa 7048 IX | które zdaje się udzielać sympatycznie i pupilom jej, dobrze odżywianym, 7049 III | dowody.~Posiada dużo stron sympatycznych oraz przysłowie: "tak, panie, 7050 ZeSt | zdziwił się najmłodszy synek, - To tatuś był w wojsku?...~- 7051 XIV | Wówczas to w niejednym synku zagrodowego szlachetki, 7052 VIII | widząca całą przyszłość swą w synu, jest do łez rozrzewniona 7053 XIV | woreczek płócienny; zaczyna sypać ptakom - dzikim ptakom! - 7054 III | zapałem. Wąs mu tymczasem sypał się coraz gęściejszy i twardszy.~