bold = Main text
Czesc grey = Comment text
1 1(1) | opierała się o ściany, póki jej nie dognano i nie zamordowano
2 1(1) | póki jej nie dognano i nie zamordowano do reszty. Gdzie
3 1(1) | krwawe te znaki nigdy się nie dały zetrzeć i trwały dopóty,
4 1(2) | nawet zbłądzenie w podróży nie jest dziełem przypadku.
5 1 | burzliwe uczucie?~Oho - już nie ma Kozaka u wzgórza.~A księżyc
6 1 | jego usłyszała w górze?~Nie; to dziewczyna przychodzi
7 1 | Puszczyk pierwszy~A jak trupa nie znajdzie, co szyldwacha
8 1 | cha, cha!~Szyldwach trupa nie ustrzegł, powieszą szyldwacha.~ ~
9 1 | stara,~Tak że już teraz i nie zważam na nią:~Jaka szczęśliwa
10 1 | Że zresztą w szczęściu nie mogę być takiem,~Choćby
11 1 | się dziko. -~Lepiej byłoby nie słuchać, Orliko!~Jednak
12 1 | Orliko, słuchaj, i Bóg nie ustrzeże!"~I dla uniesień
13 1 | słowa:~"Takie, jak czujesz, nie zgasną upały!~Niechże się
14 1 | listek, taki świeży, żalu nie wyszepnie,~Gdy z rodzinnej
15 1(8) | swojej drodze i którzy odtąd nie wiedzieć gdzie zniknęli.
16 1(8) | jęcząc i narzekając, póki kto nie ośmieli się ich przywołać
17 1 | I gnać ją trzeba, bo mu nie najlepiej,~Z kim ona blisko,
18 1 | lasu.~Kto wie, czyli to nie złej wróżby goniec?~Bo cera
19 1 | mołojców~Na wieczornicę dotąd nie przybywa?~Gdzie jest ataman? -
20 1(11) | Nic się w Ukrainie ważnego nie stanie, czego by nie przepowiedziało
21 1(11) | ważnego nie stanie, czego by nie przepowiedziało nadzwyczajne
22 1(11) | przebiegała sioła Ukrainy. Nie mam ja tu myśli tłumaczyć
23 1 | Ziemia ciemnieje, a Orliki nie ma,~A zakochany, w oku,
24 1 | przerusza,~Orliki jednak jak nie ma, tak nie ma.~Już po sto
25 1 | Orliki jednak jak nie ma, tak nie ma.~Już po sto razy wzrokiem
26 1 | duszy osiadła ta chmura.~Nie wie dlaczego. Odsunął się
27 1 | ostygł; czemu wszystko? - nie wie.~A potem dobył kinżału
28 1 | blaskiem jego,~Próbował ostrza: nie wiedzieć dlaczego.~ ~15~"
29 1 | że mieć z diabłem sprawę nie igraszka,~Trzeba tu uwieść
30 1 | miej tyle,~Wytropić jego nie jesteś ty w sile!~Kiedy
31 1 | niedobrze coś wróży;~Orliki nie ma, a wabiła Ksenia.~Wszystko
32 1 | Ksenia.~Wszystko niedobrze. Nie czas myśleć dłużej~I dłużej
33 1 | miesza,~A pierś się jego nie ozwie piosenką;~Z cicha
34 1 | mnie,~Już ja się ciebie nie dotknę daremnie!~Zaraz tu
35 1 | wszystko odważa się śmiele;~Nie zmruży powiek, nie cofnie
36 1 | śmiele;~Nie zmruży powiek, nie cofnie się w kroku.~Już,
37 1 | Krwią się rozpływać nad nie swoim snopem,~A potem płakać
38 2 | słyszeć za drzwiami komnaty?~Nie pierś to lubej żądnym sercem
39 2 | się po Dnieprze pluskały nie kaczki,~Jak coś nie ptakiem
40 2 | pluskały nie kaczki,~Jak coś nie ptakiem tłukło się w czaharze1:~
41 2 | na wszystko gotowi."~ ~3~Nie mylne wieści, nie fałszywe
42 2 | 3~Nie mylne wieści, nie fałszywe trwogi:~Szwaczki
43 2 | trwogi:~Szwaczki to obóz nie w dobrym zamiarze~Pluskał
44 2 | domowych zaburzeń szkarady -~Nie darmo czujne pałają ogniska~
45 2 | Nic w tym puszczy mroku~Nie ujdzie jego ni ucha, ni
46 2(3) | osobiście; a powieść ich, lubo nie w tak dalekie przenosi się
47 2 | słychać między tłokiem:~"Czemu nie idzie w zamek, co pod bokiem?~
48 2 | się z nimi? - Czemuż się nie łączą?"~I nic nie wiedzieć,
49 2 | Czemuż się nie łączą?"~I nic nie wiedzieć, korzyść badań
50 2 | dzbanek miał przed sobą;~Jak nie swoimi popatrzył oczami,~
51 2 | Już ja się pewno toi nie napiję5,~Aby mi serce wyzdrowiało
52 2 | jest na świecie Orlika, czy nie ma,~Co nam do tego! dla
53 2 | zębami!~Bo, biedni, nawet nie mają i tego,~Czym ich ataman
54 2 | szatani ubieżą,~Że cię tu zęby nie skosztują wilcze,~I w bramy
55 2 | i skoczył na siodło.~ ~8~Nie drzymie szyldwach, płomienie
56 2 | dalej.~Niechże to dla was nie będzie niemiłem,~Że trwogi
57 2 | będzie niemiłem,~Że trwogi nie ma, a ja ją wzbudziłem.~
58 2 | macie i serce, i głowę,~To nie będziecie na mą głusi mowę."~
59 2 | mowie śmiałym sercem gada.~"Nie myślę długo przed wami ja
60 2 | można tutaj drzymać!~A ja nie mogę dłużej z wami trzymać~
61 2 | zgraję.~Nebaba ciągnąć mowy nie przestaje:~"Odstąpić Szwaczki
62 2 | przestaje:~"Odstąpić Szwaczki ja nie radzę wcale;~Gdy tak wygodnie
63 2 | ze mną pójdzie, a z nim nie zostanie?~Sam więc pospieszę,
64 2(5) | Już ja się pewno toi nie napiję - toja, u botaników:
65 2 | tu i śladu po żadnym już nie ma;~Niby zaklętych pochłonęły
66 2 | pomyślał głęboko:~Jak mu nie poznać! To kaniowskie dzwony~
67 2 | biły,~Lecz go już teraz nie znajdzie i słońce.~ ~11~
68 2 | u krosien schylona,~Tchu nie da słyszeć, nie zwróci spojrzenia -~
69 2 | schylona,~Tchu nie da słyszeć, nie zwróci spojrzenia -~I trzeba
70 2 | uczucie,~Ciche jak łono, co nie zna kochania,~Tęskne jak
71 2 | urok ich osłania.~ ~12~Czy nie po panu zatęskniła pani?~
72 2 | pani?~Że między nimi, a nie kwitnie na niej~Ta, co na
73 2 | nimi pierś i oko,~To łez nie puszcza, to więzi westchnienia.~
74 2 | pierwsza rozkosz tak bardzo nie zmienia!~Nie gasi jagód,
75 2 | tak bardzo nie zmienia!~Nie gasi jagód, nie mrozi spojrzenia,~
76 2 | zmienia!~Nie gasi jagód, nie mrozi spojrzenia,~Żałobą
77 2 | spojrzenia,~Żałobą duszy czoła nie ubiera,~Ciężkim westchnieniem
78 2 | Ciężkim westchnieniem piersi nie zapiera;~Ach! pierwsza rozkosz
79 2 | Już dłużej swego ciężaru nie wstrzyma:~Powstała z miejsca,
80 2 | mili!~Wy szczerej wiary nie dacie poecie~I sami pojrzeć
81 2 | sami pojrzeć na przyszłość nie chcecie,~Na ucztę długo
82 2 | okna młoda rządcy żona.~Czy nie zły wicher szeptał ci, Orliko?~
83 2 | Wcześnie przestraszyć świata nie zechciała.~"Ho-ha!" Bicz
84 2 | że nasi, zdumiali,~Już nie wiedzieli, gdzie go szukać
85 2 | mogiła się tłoczy?~Czy to nie szatan igra z nią w beześnie,~
86 2 | gdzie się obudzi!~ ~17~Pono, nie we śnie rządcy biły dzwony,~
87 2 | śnie rządcy biły dzwony,~Nie we śnie rządcy trąby grały
88 2 | rządcy trąby grały głośno,~Nie we śnie rządcy płonęły pożary:~
89 2(8) | Trzeba wyznać, że kary nie ustępowały w srogości zbrodniom
90 2 | nieprzerwanie.~Wszakże to nie jest Nebaby wołanie.~ ~18~
91 2 | Żegnał się, żegnał -nic nie pomagało.~Teraz, jak było,
92 2 | lecieć, za nimi;~Ale mu śladu nie da zwiędłe liście,~Więc
93 2 | ta w ciele diablica?~Ona nie słyszy, nie widzi nikogo:~
94 2 | diablica?~Ona nie słyszy, nie widzi nikogo:~Takie spokojne
95 2 | Nic groźniejszego widzieć nie zdołają~Przed ostatecznym
96 2 | diabła samego.~"Ho, ho! nie wiecie, co to za diablica,~
97 2 | wiecie, co to za diablica,~Nie wiecie tego - a mój nóż
98 2 | zdumieli~Jeszcze krwawego widma nie pojęli,~Kiedy ryk Szwaczki
99 2 | wyszła tymi drzwiami.~Już to nie diabeł, co uciekł przed
100 3 | przesytu,~Obojego tułacz bytu,~Nie wiem, gdzie się dziś obrócę,~
101 3 | Snu atamana niech nikt nie zazdrości.~Wejrzyj na lice:
102 3 | lata widać mnogie,~A że nie widzi, z zapadłego wzroku.~
103 3 | usiłował.~Kamrat, Nebabie nie bardzo przyjemny.~Więc z
104 3 | odpowiedzią.~"Nikt żartem nie zbył mojego pytania!~Bóg
105 3 | cię tu przyniósł, diabeł nie wyniesie!~Starcze, kto jesteś?
106 3 | Puść! strunę urwiesz, a nie kupisz nowej.~Gdym już tak
107 3 | usłyszysz piosenkę." -~"Diabeł, nie ślepiec; w miejscu odpowiedzi,~
108 3 | cichnie.~"Czemu to, ślepcze, nie masz przewodnika?" -~Już
109 3 | niekoniecznie wreście.~Może i nie chcesz. Dość, we wsi czy
110 3 | dostrzeże;~I dostrzegł. Czegoż nie dokaże taki?~Każdy to przyznał
111 3 | Diablich miłostek mieszać nie wypada.~Ksenia... Ten język
112 3 | gwiazdami siada -~Nikt jej nie śledzi, nikt jej tam nie
113 3 | nie śledzi, nikt jej tam nie bada:~Bo, niechaj z nami
114 3 | wyszłam porze,~Na burzliwą nie dbam porę;~Skoro mi blask
115 3 | czy już nadto żyjesz?"~Nie mógł dokończyć, bo rżenie
116 3 | obwiewało wojny.~Nic tu nie widać, nie słychać nikogo;~
117 3 | wojny.~Nic tu nie widać, nie słychać nikogo;~Chyba się
118 3 | nogą.~"Lecz karosz jeszcze nie trwożył mię próżno:~Nieostrożnego
119 3 | próżno:~Nieostrożnego i Bóg nie uchował;~Złe się przechodzi
120 3 | wykrzywione usta,~Jeśli nie diabła, zdradzają oszusta.~
121 3 | Ślepota nawet coś mi się nie zdała.~Patrz, jak usłuchał!
122 3 | ściszyło,~Jakby lirnika ni liry nie było,~I kwiat, gdzie siedział,
123 3 | 9~Kogoż ten widok, kogo nie zachwyci?~Kiedy nad otchłań
124 3 | śmiercią uchowała życie.~Nie; w zadumaniu cichem i głębokiem~
125 3(4) | wybiera te chwile, żeby na nie niespodzianie napaść: wtedy
126 3 | pieszczot miłośnicy?~Darmo! nie ścieraj z czoła mgłę natrętną,~
127 3 | ścieraj z czoła mgłę natrętną,~Nie stawiaj myśli na spojrzenia
128 3(6) | Jest to cypl jednej góry (nie najwyższej jeszcze): pod
129 3 | zmroku powoli zamąca -~Ale nie głośniej jak szum między
130 3 | atamana rozkaz wykonywa.~Nie śmie złowiony koń zadzwonić
131 3 | złowiony koń zadzwonić w pęta;~Nie śmie stal brząknąć do boku
132 3 | przydrożna~Kozaczej czapki nie dotknie, ostrożna.~A z jaką
133 3 | noże we rdzy niech dłużej nie leżą.~Szlak wiemy dobrze,
134 3 | spoczniem po godzinie!"~A nie chcąc dłużej rozwlekać się
135 3(7) | szałasy, z których dym, nie mając oddzielnego dla siebie
136 3 | Nam się też zdaje, że to nie zawadzi,~Przyjm ich, prosimy,
137 3 | w ten przypadek wierzę!~Nie przetrze oczu, jak plunę
138 3 | wiozłem tu listy, a wprzody~Nie raz tu, nie dwa wypasałem
139 3 | listy, a wprzody~Nie raz tu, nie dwa wypasałem trzody.~Wybierz
140 3 | krzyż przysięgam, że o krok nie zmylę." -~"Zanadto mowy,
141 3 | Dnieprem biesiadują knieje." -~"Nie, bracia; kłamstwo! to coś
142 3 | przebiegał po ciele,~Żadnym nie zdradził podejrzenia znakiem;~
143 3 | zakrzyczał - podstęp, nie wygrana!~Prawda, że wrogi
144 3 | tyle,~A dla nas przykre, co nie w zamku, chwile,~Lecz tu
145 3 | wątpić o zwycięstwie!~Znać nie ufają ni w sile, ni w męstwie,~
146 3 | Kozacy zdumieli.~Lecz wódz nie daje do myślenia chwili,~
147 3 | stronie,~Jakby na karku nikogo nie mieli:~I wkrótce dziwniej
148 3 | jej przede mną dotknąć się nie waży!"~Wtem kark barczysty
149 3 | dobywa -~Jakby tam nigdy nie było nikogo!~ ~21~A w garle
150 3 | Jedna jej tylko istota nie czuła.~ ~22~Gdzie wzgórek
151 3 | dziwniejszym zawiedzie.~Nie ludzkim uszom, śpiew piekłu
152 3 | gwiazdy kochanej przybycie!~To nie armaty ogniem śmierci błysły -~
153 3 | rozsiał swe promienie;~A to nie kule śmiercią obok świsły,~
154 3 | potępionych syta złorzeczeniem,~Nie straszniej ryknie przed
155 3 | zmęcie, w tej dymu kurzawie~Nie można wiedzieć, kto z Lachów,
156 3 | jedna i jedna odwaga~Nic nie stanowi albo mało znaczy~
157 3 | puścił się z kopyta.~"Zmykaj, nie zmykaj, mój ty śmiały Lachu!~
158 3 | Lachu!~I kary także o drogę nie pyta.~Jeszcze się żaden
159 3 | Jeszcze się żaden przed nim nie wysunął!"~A wiatry w tyle
160 3 | żołnierza tak runął...~I on nie taki trwożny, jak się zdało:~
161 3 | zwinął koniem śmiało.~Może on nie chce śmierci przyjąć w plecy?~
162 3(8) | naocznego świadka. Tu Irdyń nie jest tak grząski; w suchą
163 3(8) | jak potrzeba żałować, że nie mamy ani dobrej mapy starożytnej,
164 3(8) | zabytki przeszłości, lecz nie wiemy, jaki skutek wezmą
165 3(8) | części lub obojętnych, lub nie znających ceny tych walających
166 3(8) | każdym krokiem napotykają się nie rozorane do szczętu mogiły
167 3(8) | tracimy skarby, których nawet nie znamy wartości.~
168 3 | krew niewinnych, nic jej nie zhamuje!~Co przetrze oczy,
169 3 | Czy i ty!... - krzyknął, nie mógł skończyć mowy,~Krew
170 3 | wojowniki.~Poddaj się, poddaj! nie pora do piki;~Już marsz
171 3 | Tylko że nigdy dopić ich nie mogą!~Inni znów, bardziej
172 3 | wypełza widziadło.~A choć nie wrzeszczy szalonym chychotem,~
173 3 | chychotem,~Chociaż ją taniec nie zakręca chyży,~Bo jej wnętrzności
174 3 | reszty rozporze ją pika!~Nie; cicho siedzi: tylko mu
175 3 | Zawsze patrzały, patrzeć nie przestały,~Dla Kseni nawet
176 3 | potrawił,~Z mołodców jego śladu nie zostawił:~Poznana tylko
177 3 | się dłonią;~Żadna wywabić nie mogła jej siła,~Na miejscu
178 3 | Ani lat, ani pogody koleje~Nie mogły przyćmić złotego jej
179 3 | ręku rządcy było:~Lach, nie puszczając pory, co się
180 Ukr | haraburdy, i tym go potępił. Nie dziwię się jego zdaniu,
181 Ukr | jego zdaniu, wiedząc, że nie zna Ukrainy; ale dziwię
182 Ukr | pojednawczą przyrody ucztę. Nie dziw, że taką krainę uważam
183 Ukr | najpiękniejszą może w dawnej Polsce; nie dziw, że taka ziemia wpłynęła
184 Ukr | żyli dziwnym obyczajem. Nie cierpieli u siebie kobiet;
185 Ukr | męstwo naszych ojców, ale nie umieli korzystać ze zwycięstwa.
186 Ukr | Moskwą: lecz nigdzie dobra nie znaleźli. Nareszcie zjawił
187 Ukr | kilkunastu towarzyszami nie znany nikomu zaporoski Kozak,
188 Ukr | położenie wojska polskiego nie mogły przeszkodzić tak nagłemu
189 Ukr | wezwanie. Polscy dziedzice nie byli także zdolni oprzeć
190 Ukr(1)| Zdaje się, iż nie w jednym miejscu noże poświęcano.
191 Ukr | się Humań obronił, gdyby nie następna okoliczność. Szczęsny
192 Ukr | Szczupła liczba broniących się nie zdołała uniknąć smutnej
193 Ukr | chóru obalił go u ołtarza. Nie było względu na świętość
194 Ukr | świętość miejsca; nikogo nie oszczędzono. Wkrótce scena
195 Ukr(3)| ciekawe szczegóły tyczące się nie tylko rzezi humańskiej,
196 Ukr | na wieczerzę go zaprosił. Nie zapomniano i o podwładnych.
197 Ukr | książkę czytał, póki mu głowy nie ścięto. Żeleźniak umęczony
198 Ukr | liczne błędy, stąd tylko, że nie znamy swojego kraju Nie
199 Ukr | nie znamy swojego kraju Nie w samej literaturze czuć
200 Ukr | że przemowa, i przypisy nie naprawią ladajakiego tekstu.
201 Ukr(4)| jeszcze ocenić słusznie nie umiałem.~
|