Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tlumnych 1
tlumu 1
tlumy 3
to 168
toba 4
tobie 6
tobiez 1
Frequency    [«  »]
220 a
201 nie
191 jak
168 to
125 co
114 po
111 ze
Seweryn Goszczynski
Zamek Kaniowski

IntraText - Concordances

to

                                            bold = Main text
    Czesc                                   grey = Comment text
1 1 | wąsy, przechadza się żywo:~To cisza nocy w myślach go 2 1 | nocy w myślach go ponurza,~To szubienicy skrzypnienie 3 1 | ocuci,~A on wzrok błędny to na trupa rzuci,~Niby się 4 1 | zatrwożył wskrzeszenia -~To jak po śmiałość kieruje 5 1 | bieży.~Tfu! W imię Ojca... To tumany diable.~Po cieniach 6 1 | dreszcz w Kozaku.~Alboż to dziwno, że słowa dziewczyny~( 7 1 | odleciał jej miły.~Wszak to lot jego usłyszała w górze?~ 8 1 | usłyszała w górze?~Nie; to dziewczyna przychodzi pod 9 1 | Puszczyk pierwszy~Cóż to znaczy?~ ~Puszczyk drugi~ 10 1 | krzakiem coś białe majaczy.~To kochanka Kozaka widzieć 11 1 | Puszczyk pierwszy~Cóż to znaczy?~ ~Puszczyk drugi~ 12 1 | Puszczyk pierwszy~Cóż to znaczy?~ ~Puszczyk drugi~ 13 1 | Puszczyk pierwszy~Cóż to znaczy?~ ~Puszczyk drugi~ 14 1 | Puszczyk pierwszy~Cóż to znaczy?~ ~Puszczyk drugi~ 15 1 | Puszczyk pierwszy~Cóż to wszystko znaczy?~ ~Puszczyk 16 1 | dołu, jakie słychać gwary?~To słodkie słowa rozkochanej 17 1 | ciebie kocham, niechaj ci to powie!"~I pocałunek płonącej 18 1 | teraz dotknie ich zuchwały!~To pieczęć klątwy na skarbach 19 1 | piekła, do pustot ochocze,~To echo zamku drażnią swym 20 1 | zamku drażnią swym tupotem,~To znowu, zęby wy iskrzy wszy 21 1 | Wierzysz natenczas, że to czarów siła~Zaklętą ucztę 22 1(8)| we złym wichrze... - to wszystko wyobrażenia ukraińskiego 23 1 | stąd i zniknęła.~ ~12~Już to zamkowi lękać się potrzeba,~ 24 1 | śród lasu.~Kto wie, czyli to nie złej wróżby goniec?~ 25 1 | Mierzchnące nieba gasi, to rozżarza.~A kochankowi tak 26 1 | promyki:~Ach, jakie żywe! to oko Orliki!~Otóż się jawi 27 1 | wielka, przez stołową salę~To na zwierciadłach, to w rżniętym 28 1 | salę~To na zwierciadłach, to w rżniętym krysztale~Jarzące 29 1 | miłość stała,~Ale Orlika! to to dziw dla gminu!~Co jeszcze 30 1 | miłość stała,~Ale Orlika! to to dziw dla gminu!~Co jeszcze 31 1 | przemyka się zgrają.~ ~21~Czy to cień jego po rzece żegluje?~ 32 1 | chwila u brzegów być gotów.~To pianę wirów gwałtowniej 33 1 | wirów gwałtowniej roztrąca,~To igra wolniej w odbiciu miesiąca,~ 34 1 | wolniej w odbiciu miesiąca,~To znów spokojnie na falach 35 1 | i strzeli oczyma:~Za nim to, za nim złowrogie klaskanie!~ 36 1 | Widać w jej ruchach, widać to w jej oku.~Kozak na wszystko 37 1 | zawiał im donośnie.~Cóż to za nimi coraz bardziej rośnie,~ 38 1 | brzegiem umykają góry?~Zamek to rośnie; zna go wzrok ponury,~ 39 1 | piorunem przez Nebaby głowę,~A to gdy światła obaczył zamkowe.~ 40 1 | trupy, krew, pożary,~ to własności jak zemsty, tak 41 2 | ciszę zamkową.~ ~2~Któż to zatętniał, stuknienież to 42 2 | to zatętniał, stuknienież to czyje~Dało się słyszeć za 43 2 | drzwiami komnaty?~Nie pierś to lubej żądnym sercem bije,~ 44 2(2)| przeprawiał się Szwaczki - jest to prawdziwe nazwisko kaniowskiego 45 2 | fałszywe trwogi:~Szwaczki to obóz nie w dobrym zamiarze~ 46 2 | się spokojnie,~Ach, krwi to dzieci i myślą o wojnie!~ 47 2(3)| kaniowski i bohusławski. Jest to jedna z osób żyjących w 48 2(3)| miejscowi księża bazyliani. On to wskutek pokuty za nabrojone 49 2 | futorze4 zaszczeka -~Już on to schwycił w gwarnym borów 50 2 | co każda z nich marzy,~To z brwi marszczonych, to 51 2 | To z brwi marszczonych, to z wargi wąsatej:~Na tej 52 2 | twarzy tak siedzi głęboko.~To Szwaczka, pierwszy śród 53 2 | Niż grzać się w zamku czyż to będzie lepsze~Płynąć bez 54 2 | się karym koniem.~ ~9~"Co to, Nebabo? - zaraz go poznali,~ 55 2 | wydał się wspanialej? -~Co to za trwoga?" -z obawą spytali.~" 56 2 | już ruszam dalej.~Niechże to dla was nie będzie niemiłem,~ 57 2 | macie i serce, i głowę,~To nie będziecie na głusi 58 2 | będzie przyjemniej się upić!~To was i żegnam, i ruszam w 59 2 | trzcina.~"Kto w pańskim za to umierał więzieniu,~Że jak 60 2 | Kogo najdroższa boli przez to strata,~Kto chce odemścić 61 2 | zaszumiało w lesie.~Jeden to z naszych gęstwą się przerzyna."~ 62 2 | Bądźcie tylko śmieli,~Naszym to będzie, co mamy przed nami!~ 63 2 | głęboko:~Jak mu nie poznać! To kaniowskie dzwony~Szczęśliwą 64 2 | oblicze,~Że blask tych oczu, to tchnienie dziewicze,~Cudowną 65 2 | walczyły z nimi pierś i oko,~To łez nie puszcza, to więzi 66 2 | oko,~To łez nie puszcza, to więzi westchnienia.~Ach! 67 2 | się ócz polały.~Szczere to płacze, bo i strach niemały!...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 68 2 | naszych można ufać śmiele,~Że to spotkanie kres położy wojnie.~ 69 2 | półcieniach dziko wydawało,~Jakby to łoże, gdzie umarłych kładą.~ 70 2 | dwunastą północną.~"Czego to, gdzie to dzwony uderzyły?" -~ 71 2 | północną.~"Czego to, gdzie to dzwony uderzyły?" -~Porwał 72 2 | przebudzony.~"Zdało się tobie; to zegaru dzwony."~I oczy rządcy 73 2 | ciągle budzi trwogę.~"Czego to trąby tak nagle zagrały?" -~" 74 2 | tobą! świat jak umarł cały,~To zabrzęczała mucha obudzona."~ 75 2 | gwałtownych miotań ocieka.~Cóż to tak przykro podrażnia jej 76 2 | jej mogiła się tłoczy?~Czy to nie szatan igra z nią w 77 2 | zmieszało moje pomieszanie.~Był to sen tylko. Prawda, sen niemiły:~ 78 2 | za tętnienie koni,~Ani to konie, ani błysk oręży."~ 79 2 | jęczące donośnie -~Wszystko to razem wszczęło się i rośnie:~ 80 2 | ryczy nieprzerwanie.~Wszakże to nie jest Nebaby wołanie.~ ~ 81 2 | puszczę całą!~Dziełem to czarów z początku rozumiał:~ 82 2 | Dla wrzącej czerni był to gość zbyt miły.~Bez trudu 83 2 | się cofnął z trwogą?~Cóż to ma znaczyć ta w ciele diablica?~ 84 2 | a wam co się stało?"~Był to głos Szwaczki świeżo przybyłego,~ 85 2 | Ho, ho! nie wiecie, co to za diablica,~Nie wiecie 86 2 | rozświeca!~Stójże mi, widmo! nóż to doświadczony~I poświęcony, 87 2 | tam dymi!~Zniknęła larwa, to jej ślad te plamki...~Przyświecaj 88 2 | wyszła tymi drzwiami.~Już to nie diabeł, co uciekł przed 89 2 | wyprze ramię czyje -~Już to ostatni przytułek za niemi,~ 90 3 | światło, co błyszczało...~To Ksenia w oczy patrzy mu 91 3 | dobrze, jam ślepy na obie:~To zamiast gniewów i tego hałasu~ 92 3 | uniesienie cichnie.~"Czemu to, ślepcze, nie masz przewodnika?" -~ 93 3 | mruknął pod nosem -~U mnie to kostur, co u kogo pika.~ 94 3 | W słotę, w pogodę, czy to dniem, czy nocą,~Całą Ruś 95 3 | pochwałę zyszcze.~Gdzie się to działo i z kim się to działo,~ 96 3 | się to działo i z kim się to działo,~Trudno jest wiedzieć - 97 3 | ogniem do niej.~Wszyscy to pletli, wszystkich to bolało,~ 98 3 | Wszyscy to pletli, wszystkich to bolało,~Że o tym cudzie 99 3 | Czegoż nie dokaże taki?~Każdy to przyznał i ja temu wierzę.~ 100 3 | śladu, ni słychu.~Różnie to różni gadali po cichu;~Choć 101 3 | dojrzano kwitnące paprocie,~To i jej pieśni słyszano w 102 3 | końcu najpiękniej; chcesz, to ci powtórzę:~"Ho-hop, ho-hop!...""~ 103 3 | znamię:~"Jak mi raz jeszcze to "ho-hop" zawyjesz...~Słuchaj, 104 3 | wryty, stanął niespokojny:~To wzrok zaiskrzy i nozdrze 105 3 | zaiskrzy i nozdrze rozszerzy,~To znowu zarży, kopytem uderzy,~ 106 3 | Trzeba go zbadać, podobno to zdrada,~Bo choć się dziadem 107 3 | zadzwonił!~Trza go nauczyć, choć to siwa głowa!~Niech dla weselszych 108 3 | pobożnie się żegnał:~Jeśli to szatan, żeby go krzyż przegnał;~ 109 3 | drogi na lewo rozbiegły:~To skrętnym wężem pełzną po 110 3 | wężem pełzną po wyżynie,~To się jak wstęga snują po 111 3 | wstęga snują po równinie,~To w paszczach jaru giną niespodzianie -~ 112 3 | niebieskiej góry.~ ~10~Co to Nebaba tak myśli głęboko,~ 113 3(3)| przestrogi znamiona - jest to szczegół dochowany tradycją. 114 3(3)| kryjówki. Ukraiński telegraf!~To mi napomina drugi szczegół. 115 3 | zorza zmartwychwstania.~Cóż to za dziwna strona się odsłania?6~ 116 3 | wiecznie hulanki i wola;~To samo słońce jak tam rozpromienia~ 117 3(6)| Cóż to za dziwna strona się odsłania - 118 3(6)| nazywane Irdyń. Najpewniej jest to stare loże Dniepru. Prawy 119 3(6)| gęstym lasem. W tym miejscu, to jest na pośrednim paśmie, 120 3(6)| prawdziwie nieogarniony. Jest to cypl jednej góry (nie najwyższej 121 3 | sprawna i pika niekrucha,~To za godzinę do Dniepru popłynie~ 122 3 | Rozpoznać z bliska, co by to tam było.~ ~14~Już powrócili; 123 3 | dobrze się sprawiono:~"To niedobitki, ojcze atamanie!~ 124 3 | zniesiono:~A tym dwom jakoś to trzciny Irdynia,~To okoliczna 125 3 | jakoś to trzciny Irdynia,~To okoliczna pomogła pustynia,~ 126 3 | bój gore.~I gdyby można, to by jeszcze radzi~Tu pohulali. 127 3 | przyjęci.~Nam się też zdaje, że to nie zawadzi,~Przyjm ich, 128 3 | pomyślawszy, zezwolił wódz na to:~Bo dwóch nareszcie ni zyskiem, 129 3 | bodźca wojennej ochocie.~To na zamkowej wieży się paliło:~ 130 3 | wszystkimi powaby;~Teraz to musi w rozkoszy zachwytu...~ 131 3 | patrzono po sobie dokoła -~To w ostatnich szeregach 132 3 | zwodzie,~Aby go dotknąć, to zaraz i pryśnie." -~"Niechaj 133 3 | strzeże!~Bo czy umyślnie, czy to nieumyślnie,~Raz ja ostatni 134 3 | Zawsze ku temu ogniowi;~To nam gospoda." Tak Nebaba 135 3 | padnie.~"Patrzcie no! co to tym wzgórzem ciemnieje?" -~" 136 3 | wzgórzem ciemnieje?" -~" To powyż jaru podnoszą się 137 3 | ten szum przytłumiony?" -~To za Dnieprem biesiadują 138 3 | Nie, bracia; kłamstwo! to coś jak hałasy."~Ale gdzież 139 3 | rozwiał się tumanem?~Byłże to Polak przykryty kołpakiem,~ 140 3 | Słyszysz - czy widzisz, co się to zaczyna?"~Zaledwie skończył 141 3 | przykładem i mową posili:~"Nic to, nic, bracia! damy ład wszystkiemu,~ 142 3 | której tak pragną!~Nic to, nic, bracia; huknijcie 143 3 | postrachu przyczyna?~Była to właśnie okropna godzina,~ 144 3 | że je znów zakryją!~Noc to okropna, noc to piekieł 145 3 | zakryją!~Noc to okropna, noc to piekieł była;~Starzy z powieści 146 3 | spokojnie usiadła.~Albo to dziecię śmierci i pożaru,~ 147 3 | gwiazdy kochanej przybycie!~To nie armaty ogniem śmierci 148 3 | ogniem śmierci błysły -~To twój kochanek rozsiał swe 149 3 | rozsiał swe promienie;~A to nie kule śmiercią obok świsły,~ 150 3 | kule śmiercią obok świsły,~To było znane miłego gwizdnienie:~ 151 3 | zwycięstwo za nami!~Patrzcie, to nasi! Jak podobni chmurze~( 152 3 | 24~Zadrżał ataman. Cóż to za zuchwały~Natrętną szablą 153 3(8)| wypadkach podania. Ale my to puszczamy mimo oka i ucha: 154 3 | kala, darmo suknię broczy:~To krew niewinnych, nic jej 155 3 | wiecznej pościeli.~ ~25~"To on, on to sam! - w dobrze 156 3 | pościeli.~ ~25~"To on, on to sam! - w dobrze znanym tonie~ 157 3 | przyświecić płomieniem,~To buchnie w żary przetlałym 158 3 | zazierają wrony -~Miejsce to uciech nieraz było świadkiem:~ 159 Ukr | Zwali się Zaporożcami, a to miejsce Siczą. Wchodzili 160 Ukr | słyną po całej Europie, już to pod atamanem Konaszewiczem, 161 Ukr | stracili na tym rozdwojeniu, to prawdziwie Kozacy tylko 162 Ukr | niniejszej przemowy.~Było to w początkach panowania Stanisława 163 Ukr | jarmark następował; było to w święto Makkaweja (Machabeusza). 164 Ukr | wyczyszczenie pszenicy z kąkolu, to jest wytępienie szlachty, 165 Ukr | Tulczynem.~Tak się zakończyło to pamiętne powstanie, hajdamaczyzną 166 Ukr | ukraińskim zwane. Z takich to czasów, z takich to ludzi 167 Ukr | takich to czasów, z takich to ludzi osnułem Kaniowski 168 Ukr | samej literaturze czuć się to daje.~Zanadto może rozwlokłem


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License