Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
dniepru 9
dnieprze 5
dniowym 1
do 110
dobiega 1
doborni 1
doborny 1
Frequency    [«  »]
125 co
114 po
111 ze
110 do
101 tak
95 juz
88 za
Seweryn Goszczynski
Zamek Kaniowski

IntraText - Concordances

do

                                                bold = Main text
    Czesc                                       grey = Comment text
1 1(1) | dognano i nie zamordowano do reszty. Gdzie tylko dotknęła 2 1(2) | pierwsze jego narzędzie do obłąkania i najświadomszych 3 1 | jednak za każdą zręcznością~I do samego uciekała piekła~Przed 4 1 | uchylił swej burki~I utuloną do boku przycisnął;~Bo przykry 5 1 | ku szubienicy.~Szyldwach do rusznicy:~Krzemień klasnął, 6 1 | wisi drugi;~Diabeł skory do posługi.~W jakiej się pysze~ 7 1(5) | wybierają noce ciemne i burzliwe do wyprawiania swych pustot 8 1 | głosie swoim chowa~I te do pierwszych dodał jeszcze 9 1 | zachychocze,~Że syny piekła, do pustot ochocze,~To echo 10 1(8) | miejscu krwią obryzgany. Do tego wyobrażenia stosuje 11 1 | topielec Ksenia~Zbliża się do nas!" - wołano dokoła.~Razem 12 1 | zwiędły, samotny podobnie,~Do grobu dziatek utęsknia żałobnie.~ 13 1 | ściana pałająca,~Że już do sali weszli państwo młodzi.~ 14 1 | Widać, że młodzi siedli do wieczerzy.~A teraz w kolej 15 1 | go bandurki, co brzęczą do skoku,~Ani miłośne dumy 16 1 | piekłem ciebie zbroją,~Skoro do skroni przyłożę pięść moją;~ 17 1 | widać ognie pod puszczą,~Do niej się kieruj; zawsze, 18 1 | się kieruj; zawsze, zawsze do niej!~Tylko niech prędzej 19 1 | Kiedy u brzegu wstępował do łódki,~Kiedy pospiesznie 20 1 | białe ciało~Od mrozu, skwaru do krwi popadało -~Niż będąc 21 2 | jak się tylko zjawia,~Leć do starosty: on śród Bohusławia~ 22 2 | nożach, choć oczy uśnięte,~Do pik utkwionych rumaki przypięte,~ 23 2(3) | Leć do starosty: on śród Bohusławia 24 2 | umie.~I znowu oko zwrócił do ogniska,~I znowu piką poprawił 25 2 | Po tej postaci złożonej do boju,~Po wąsie w czarne 26 2 | Nożu mój, nożu! błyskasz do mnie próżno~I próżno, widzę, 27 2 | Orlika, czy nie ma,~Co nam do tego! dla nas bliska zima;~ 28 2 | Mruk dobrej wróżby, podobny do gwaru~Pierwszego lodu, gdy 29 2 | mię niosą oczy,~Żwawszych do dzieła znaleźć towarzyszy;~ 30 2 | pańskim pucharze -~Idźcie do zamku! Ja drogę pokażę!"~ 31 2 | oku:~"Wszyscy my, wszyscy do Nebaby boku!" -~Wrzące kozactwo 32 2 | zbroczył,~W posępne chmury, jak do śmierci łoża,~Na cichych 33 2 | pomiędzy jarami?...~Tam do godziny zmierzchu doleżycie.~ 34 2 | Ja później będę, skoro do wieczerzy~Wezwie nas gwiazda, 35 2 | dzwony~Szczęśliwą wieszczbą do niego mówiły.~Razem się 36 2 | I obcym rzutem ciska się do ściany.~U okna przecie. 37 2 | otoczyć zaraz,~A drugi ciągnie do Kaniowa prosto.~Pan wojewoda 38 2 | swawoli wytknęło!~Jemu więc do snu ufnie zdajcie życie~ 39 2 | on z obozem, jakby wpadł do ziemi;~I tak bez śladu, 40 2 | tymi:~I wkrótce przyjdzie do rozprawy z nimi.~Lecz męstwu 41 2 | Cichnące czucia wróciły do łona;~Tak zgraja piskląt 42 2 | śpiącego;~Potem swe oczy do ócz męża zbliży~I długo, 43 2 | I coś się wznosi podobne do huku -~Tutaj przed zamkiem, 44 2 | puścił pewniejszymi:~.Wprost do Kaniowa. Skrycie tam przybyły,~ 45 2 | wyciera~I wolnym krokiem idzie do zwierciadła.~Stanęła z lampą 46 2 | jego,~On by się zaśmiał do diabła samego.~"Ho, ho! 47 2 | lepiej... bliżej... tu, do klamki...~Znać otwierała... 48 2 | Chybaby szatan schował do ziemi!~ ~ 49 3 | znów spokojnie wziął się do brząkania,~Jakby wszystkiego 50 3 | pomocą.~A od Kaniowa do samej Smiły~Wszystkie pod 51 3 | dwie minuty,~Że sobie lirę do głosu nastroję.~O! wszędzie, 52 3 | Jasny latawiec spływa ogniem do niej.~Wszyscy to pletli, 53 3 | Brząknąć w bandurkę, przylgnąć do dziewczyny,~Wywinąć tańca, 54 3 | Moje serce bije, bije,~Do twojego serca bije!~O północnej 55 3 | ciszy, w nocy mroku~Radam do samego ranka~Wywoływać cię 56 3 | z obłoku.~Ho-hop! spłyń do mego boku!~W końcu najpiękniej; 57 3 | pod postacią różną..."~I do lirnika myśli swe skierował:~" 58 3 | chowa!"~ ~7~Już Kozak drogi do drzewa miał mało,~Kiedy 59 3 | Żeby mógł znowu dostać go do ręku!...~Lecz gdzie go śledzić, 60 3 | głucho!~Ukląkł, przyłożył do mogiły ucho:~Tętnienie konia 61 3 | Wieczny w tle chaosu cieni~Do swej potęgi dziedzictwa 62 3 | niskiego świata;~Na dół, do ziemi smutku kwef ponury,~ 63 3 | deszcze, i chmury~Płyną do ziemi od niebieskiej góry.~ ~ 64 3(4) | wiejskie zaczną swój obrzęd, do którego i kąpanie się należy, 65 3(4) | zabudowana, ludna, mająca zapewne do 2000 samych dusz męskich, 66 3 | kipiące, od serca począwszy~ do rumaka, co go, gdzie chce, 67 3 | Nie śmie stal brząknąć do boku przypięta;~Natrętna 68 3 | ostrożna.~A z jaką ciszą do zbroi się brali,~Z taką, 69 3 | niekrucha,~To za godzinę do Dniepru popłynie~W diable 70 3 | się dalej stanie,~Patrzą do lasu: ucichło śpiewanie;~ 71 3 | zawadzi,~Przyjm ich, prosimy, do swojej czeladzi."~Coś pomyślawszy, 72 3 | zdumieli.~Lecz wódz nie daje do myślenia chwili,~Więc ich 73 3 | podniósł im pochodnię~I do ich serca zagrał swą muzyką,~ 74 3 | tym góry grzbiecie,~Pokłon do zamku od nas poniesiecie!~ 75 3 | strzela nad szczyty czaharu,~Do omglonego podobna widziadła,~ 76 3 | dłoń, co mocno przyciska do łona,~Musi być biegiem gwałtownym 77 3(8) | dozorcę młyna należącego do pobliskiego monasteru i 78 3(8) | lasach sosnowych, od Smiły do Moszen, byty kurzenia hajdamackie 79 3(8) | Eugeni za pomocą należącego do siebie duchowieństwa i odezwy 80 3(8) | siebie duchowieństwa i odezwy do obywateli krajowych zaczął 81 3(8) | napotykają się nie rozorane do szczętu mogiły pod trawą 82 3 | piszczeli~Przygłaskiwała do wiecznej pościeli.~ ~25~" 83 3 | Poddaj się, poddaj! nie pora do piki;~Już marsz zwycięski 84 3 | gromady~Krążąc wokoło, wabią do biesiady;~Pobojowiska radzi 85 3 | śmierci garła;~A choć mu rana do dna pierś rozdarła~I w niej 86 3 | wtóru,~Co może przypaść do jego czuć chóru -~Tu raz 87 3 | jeszcze naglej wzniosło się do góry.~"Ho-hop, Nebabo!" - 88 3 | Nebabę diablica...~Teraz do reszty rozporze pika!~ 89 3 | tajemnicę:~Co dało powód do zbrodni Orlice?~Gdy w ciemnej 90 3 | na straży:~A serce rządcy do Orliki biło;~Życie jej brata 91 3 | Hardej dziewczynie daje do wyboru:~Tytuł swej żony 92 3 | zapada:~Tam błędny żebrak do snu pacierz gada.~Piekła 93 Ukr | miejsce Siczą. Wchodzili do ich składu ludzie rozmaitego 94 Ukr | polski wezwał tych ludzi do swej służby, zawarował przywileje 95 Ukr | przedsięwzięto więc wszelkie środki do stłumienia konfederacji. 96 Ukr | Moskwą dzielnie posłużyły do zamiaru przerażenia, a może 97 Ukr | oka wszystko rzuciło się do spis i nożów, a wkrótce 98 Ukr | za granicę Ukrainy, lub do Humania, a Żeleżniak z okrzykiem: " 99 Ukr(1)| drewniana kapliczkę, należącą do jednego monasteru w Puszczy 100 Ukr | okolicznej szlachty, zbiegłej do obronnego miasta. Ani wątpić, 101 Ukr | dziedzic Humania, napisał do Gonty, że mu dwie wsie daruje, 102 Ukr | naprzeciw niego o trzy mile, do miasteczka Sokołówki; Kozacy 103 Ukr | wszyscy z rozpaczy chcą się do ostatniego bronić. Dwa dni 104 Ukr | oddaleniu; udają się więc do wybiegu. Gonta posyła do 105 Ukr | do wybiegu. Gonta posyła do Mładanowicza, aby mu pozwolono 106 Ukr | aby mu pozwolono wjechać do miasta dla rozmówienia się; 107 Ukr | działa i ułatwiają szturm do miasta całemu korpusowi 108 Ukr | Znaczna część schroniła się do kościoła bazylianów. Dobyli 109 Ukr | miejsce ze studni, gdzie do tysiąca uczniów żywcem wrzucono 110 Ukr | Wieczerza długa, napoju do woli; nazajutrz ujrzeli


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License