bold = Main text
Czesc grey = Comment text
1 1 | wiatry na nią wyły~I na tak długo odleciał jej miły.~
2 1 | Nebaba. "Jego piosnka stara,~Tak że już teraz i nie zważam
3 1 | kochasz tylko mnie samego?"~Tak wrzące, nagłe były słowa
4 1 | co się dzisiaj promieni tak świetnie,~Jutro, przed ranem
5 1(7) | Lindem: łuna lub łona. Autor tak zawsze używa tego wyrazu. ~
6 1 | huknęła~I jak tu spadła, tak stąd i zniknęła.~ ~12~Już
7 1 | bledsza;~Jak myśl rozpaczy, tak się zjawia, znika;~Dziwna
8 1 | pan polski, przed panem tak hardy;~Prędki jak połysk,
9 1 | co przy brwiach ciemnych tak odbija~Jak blask południa
10 1 | postawy, co, burką opięty,~Tak się wydaje w wspaniałym
11 1 | w oku, w uchu wszystek,~Tak w okrąg strzela okiem i
12 1 | Orliki jednak jak nie ma, tak nie ma.~Już po sto razy
13 1 | schylił ciemne czoło.~I tak głęboko myśli w nim zanurzy,~
14 1 | to rozżarza.~A kochankowi tak czas jakoś idzie,~Jakby
15 1 | gałęzi posępnie szeleści;~Tak od umarły od lubej rodziny~
16 1 | o wiek cały szczęśliwość tak bliska!~A u Kozaka taka
17 1 | błyska i martwo, i sino;~Tak krople siarki z wolnym ogniem
18 1 | patrona pana rządcy święto,~Że tak zamkową salę wyprzątnięto?~
19 1 | srebrem suto zastawiono;~A tak jak wielka, przez stołową
20 1 | dziwią nad skrytym powodem~Tak pospiesznego tego rządcy
21 1 | szlochaniu~I z taką dumą, tak rad wyszedł od niej!~Chłopak,
22 1 | spieszył na zamek z torbanem,~Tak, koło okien przystrojonej
23 1 | kolej puszczono puchary;~Bo tak powstali z miejsca godowniki~
24 1 | powstali z miejsca godowniki~I tak zabrzmiały wiwatne okrzyki,~
25 1 | częstych, wikłanych obrotów~Tak nieodstępnie Kozaka pilnuje,~
26 1 | nurtów, co miesiącem świecą,~Tak się w nierównym polocie
27 1 | całe,~Znajduje wreszcie, co tak długo szuka;~Wesele Kseni
28 1 | Że bardziej zbliża krok i tak już bliski:~Wszakże mu ona
29 1 | krótki,~Ciszej, a prędzej!" Tak Kozak ostrzega,~Kiedy u
30 1 | długo powietrze zaraża,~Tak choć przelotne, gniewu uniesienie~
31 1 | to własności jak zemsty, tak chwały,~Że najzgubniejsze,
32 1 | szczęścia powaby ustroją:~Tak, gdy chcą uwieść, kuszące
33 2(3) | powieść ich, lubo nie w tak dalekie przenosi się czasy,
34 2 | ciebie krwią opławię!"~Tak mówił Kozak, potrząsając
35 2 | iskrzy oko,~W zatyłej twarzy tak siedzi głęboko.~To Szwaczka,
36 2 | Zawieść hulankę uśpieli tak rączo -~On tylko gnuśny,
37 2 | i tego,~Czym ich ataman tak często się grzeje;~I głód
38 2 | wicher zaiskrzy pożarem,~Tak zaiskrzyły w krąg piki i
39 2 | umysły i wzruszać je umie;~I tak przystało mówić jego dumie:~"
40 2 | bądźcie wierni;~Przy nim tak dobrze można tutaj drzymać!~
41 2 | ja nie radzę wcale;~Gdy tak wygodnie przy tym atamanie -~
42 2 | otrąbianie.~Czyżby Polacy tak blisko być mieli?~"Wytrwałość,
43 2 | nagle przerwane widzenie -~Tak razem zgaśli zwinni jezdcy
44 2 | głucho:~"Amen". Ich "amen" tak smutny, niemiły,~Jakby go
45 2 | wiatrów i z wiatrów tworzone,~Tak są przejrzyste i lekkie
46 2 | westchnienia.~Ach! pierwsza rozkosz tak bardzo nie zmienia!~Nie
47 2 | Powstała z miejsca, lecz tak martwa cała,~I znów stanęła
48 2 | cała,~Którąś w milczeniu tak długim warzyła,~Wcześnie
49 2 | krócił,~Bo z wszystkich koni tak się opar dymi.~Ale z wieściami
50 2 | jakby wpadł do ziemi;~I tak bez śladu, że nasi, zdumiali,~
51 2 | lampa słabo się rozżarza;~Tak po miesiącu okna różnowzore~
52 2 | mdlało, buchało, znów mdlało,~Tak się w półcieniach dziko
53 2 | trwogę.~"Czego to trąby tak nagle zagrały?" -~"Ach,
54 2 | czucia wróciły do łona;~Tak zgraja piskląt od kani spłoszona~
55 2 | miotań ją ocieka.~Cóż to tak przykro podrażnia jej oczy?~
56 2 | błyskawicę.~A twoje czego tak błądzą źrenice?~Ciebie zmieszało
57 2 | zamkowy, gdy oko snem cięży,~Tak sobie myślał i usnął na
58 2 | jest Nebaby wołanie.~ ~18~Tak drogiej chwili piekło mu
59 2 | zamysły;~A wiódł rzecz swoją tak skrycie, tak śmiele,~Że
60 2 | rzecz swoją tak skrycie, tak śmiele,~Że skoro zorza północne
61 2 | pod szturmem rozprysły!~A tak i na tych, co go odstąpili,~
62 2 | działa gradem śmierci rzuca,~Tak czerń rozjadła rzuciła się
63 2 | śmiało,~Jak śmiało skoczył, tak się cofnął z trwogą?~Cóż
64 2 | skąpał się już ładnie!~A choć tak we krwi, jeszcze się rozświeca!~
65 3 | I serce tyle wichrzyło,~Tak kochało, tak mi biło,~Że
66 3 | wichrzyło,~Tak kochało, tak mi biło,~Że już omdlało -
67 3 | nieba i czasu wstrząśnienia~Tak się po jego przesuwały szczycie,~
68 3 | nie kupisz nowej.~Gdym już tak bardzo nieprzyjemny tobie,~
69 3 | Że o tym cudzie wiedzieli tak mało.~Ale z szatanem niebezpieczna
70 3 | Lecz gdzie go śledzić, że tak wkoło głucho!~Ukląkł, przyłożył
71 3 | znikną w dalekim tumanie.~Tak tu wyraźny ten widok rozległy,~
72 3 | góry.~ ~10~Co to Nebaba tak myśli głęboko,~Między gałęźmi
73 3 | oparty bez ruchu?~Czem' tak zasunął rozigrane oko?~Czy
74 3(3) | dziejach miasta Czehryna tak tłumaczony początek zwyczaju,
75 3 | wicher stepu jego pieśń tak dzika.~A tam, po Dnieprze,
76 3(7) | Porozsiewane gwarne ich kurzenia - tak nazywają poziome chaty kozackie
77 3 | paliło:~Kochankom wojny tak go widzieć miło,~Jakby się
78 3 | Zaporoża?~I czegoż w myśli tak brnąć, że pomału~Jakby w
79 3 | szeregach oddziału.~"Droga tak ciemna, koń się potknął
80 3 | ogniowi;~To nam gospoda." Tak Nebaba powie,~A zwinny Kozak
81 3 | szumu stoi niezachwiana -~Tak się wydaje postać atamana,~
82 3 | wstrzymał się w biegu -~Tak go gwałtowne objęło zdziwienie;~
83 3 | im zatknąć broń, której tak pragną!~Nic to, nic, bracia;
84 3 | Że takie grzmoty ryknęły tak dziko,~A na świat ciemny,
85 3 | ciemny, na sklep nieba cały~Tak niezwyczajne błyski się
86 3 | Z taką wściekłością, z tak rosnącą siłą~Wrzało nad
87 3 | w garle jaru jak wrzały, tak wrzały~Dźwięczące cięcia,
88 3 | niedoli śledzi towarzysza,~Bo tak ciekawie poziera dokoła.~"
89 3 | Gdyby w biednego żołnierza tak runął...~I on nie taki trwożny,
90 3 | pomocy?~Od reszty swoich oba tak dalecy.~Jakiś tu zamiar
91 3(8) | świadka. Tu Irdyń nie jest tak grząski; w suchą porę daje
92 3 | ziemię zapruł kutymi kopyty;~Tak lejc go zerwał - i stanął
93 3 | Nebaby, jakby jedna rana,~Tak ją strzał opluł i szabla
94 3 | całą nasycać się duszą,~Że tak, bezwładny, wpatrzył się
95 3 | gdzie diabeł za swata!~I tak dla brata miłość poświęciła,~
96 Ukr | poznajemy z jego czynów, tak charakter narodu maluje
97 Ukr | obrazu.~Zajmę się głównie tak zwaną polską Ukrainą; tą
98 Ukr | polskiego nie mogły przeszkodzić tak nagłemu szerzeniu się buntu,
99 Ukr | Żeleżniak z okrzykiem: "O! tak, Lasze, po Słucz nasze!"2
100 Ukr(2)| O tak, Lachu (Polaku), nasze panowanie
101 Ukr | wsi Serbach za Tulczynem.~Tak się zakończyło to pamiętne
|