bold = Main text
Czesc grey = Comment text
1 1 | To cisza nocy w myślach go ponurza,~To szubienicy skrzypnienie
2 1 | kochanka Kozaka widzieć go przychodzi;~I Kozak wie
3 1 | I Kozak wie o niej, lecz go diabeł zwodzi;~Co tu kobiecych
4 1 | złączona Kozakiem."~- "I ty go słuchasz, kochana Orliko? -~
5 1 | Orliko, słuchaj: niech go niebo strzeże,~Kogo postawi
6 1 | Jeśli podszepty uwiodą go diable,~Orliko, słuchaj,
7 1 | A kto je ruszy, piekło go oparzy!"~Nagle się dziwnie
8 1 | rodzinnej gałązki wiatr go raz odetnie,~I na wywiędłej
9 1 | gdy żagiel rozdęty~Mknie go z wiatrami po dnieprowej
10 1 | odbitym błękicie,~Jakby go ręka stworzyła malarza.~
11 1 | Ho-hop, Nebabo!" - a ona go woła,~A okiem błyska i martwo,
12 1 | kosztowne nakrycia,~Jasnym go srebrem suto zastawiono;~
13 1 | brzegiem się przemyka,~Ni go bandurki, co brzęczą do
14 1 | góry?~Zamek to rośnie; zna go wzrok ponury,~Co jeszcze
15 2(3) | znaleźć starców, którzy go znali osobiście; a powieść
16 2 | A ogień gniewu przejął go aż w szpiku!~Szwaczka przemówić
17 2 | uderzą!"~A jakby żądło piekła go ubodło,~Porwał się nagłe
18 2 | Co to, Nebabo? - zaraz go poznali,~Bo któż by z koniem
19 2 | będziecie na mą głusi mowę."~Tu go młódź w węższe otoczyła
20 2 | gwaru~Pierwszego lodu, gdy go łamią fale,~Obiegać począł
21 2 | Niech idzie zaraz, gdzie ja go powiodę!"~Tłum wre nieładem,
22 2 | wędrowca krew ziębi,~Gdy go wilczyca, zwietrzywszy w
23 2 | dźwięk z tej strony,~Ranne go wiatry krętym jarem7 wloką.~
24 2 | echa w czczości biły,~Lecz go już teraz nie znajdzie i
25 2 | tak smutny, niemiły,~Jakby go po raz ostatni odbiły.~Zagrzmiał
26 2 | lament żałośliwszy,~Niźli go słyszał świata wiek daleki~
27 2 | Już nie wiedzieli, gdzie go szukać dalej,~Aż go odkryto
28 2 | gdzie go szukać dalej,~Aż go odkryto między lasy tymi:~
29 2 | zorza północne zabłysły,~Już go ujrzano na powstańców czele:~
30 2 | rozprysły!~A tak i na tych, co go odstąpili,~I na Polakach
31 2 | i dobrze ostrzony.~Rzuć go na wicher, co tańczy po
32 3 | jezdcem zgubionym:~Otom go znalazł i oto go wiodę~po
33 3 | zgubionym:~Otom go znalazł i oto go wiodę~po zasłużoną jego
34 3 | kilka w uszy zakrakało.~Zlał go pot rzęsny; wymknąć się
35 3 | na żelaznym pręcie...~Tu go przestrachu ocknęło wstrząśnięcie.~
36 3 | Ale w tej chwili schwycił go za ramię,~Że mu, jak szatan,
37 3 | zarży, kopytem uderzy,~Jakby go tchnienie obwiewało wojny.~
38 3 | myśli swe skierował:~"Trzeba go zbadać, podobno to zdrada,~
39 3 | swoje "hop" zadzwonił!~Trza go nauczyć, choć to siwa głowa!~
40 3 | Teraz bezpiecznie szukaj go z latarnią!~Dokoła pusto:
41 3 | żegnał:~Jeśli to szatan, żeby go krzyż przegnał;~Jeśli szpieg,
42 3 | Żeby mógł znowu dostać go do ręku!...~Lecz gdzie go
43 3 | go do ręku!...~Lecz gdzie go śledzić, że tak wkoło głucho!~
44 3(4) | Ukrainie przechował. Nazywają go tu Kupało. Pospolicie, kiedy
45 3 | począwszy~Aż do rumaka, co go, gdzie chce, niesie;~Jak
46 3 | Dał znak, mołodcy obwiedli go kołem;~Podniósł kołpaka,
47 3 | paliło:~Kochankom wojny tak go widzieć miło,~Jakby się
48 3 | Gdy pistoletu wystrzał go ocucił.~"Kto tam wystrzelił?" -
49 3 | źle trzyma na zwodzie,~Aby go dotknąć, to zaraz i pryśnie." -~"
50 3 | koniem się zwinął;~Takim go smacznym przywitał nabojem~
51 3 | wstrzymał się w biegu -~Tak go gwałtowne objęło zdziwienie;~
52 3 | Rosnące w jarze zgłuszyły go gromy;~Za echo - wojny ozwało
53 3 | kutymi kopyty;~Tak lejc go zerwał - i stanął jak wryty.~
54 3 | Teraz już całkiem wściekłość go ogarnia;~Opuścił ręce, schylił
55 3 | zagrzmiały kopyta:~Otoczyli go polskie wojowniki.~Poddaj
56 Ukr | kozackiej haraburdy, i tym go potępił. Nie dziwię się
57 Ukr | walkę z Polakami. Pokonało go męstwo naszych ojców, ale
58 Ukr | pospólstwa ku gnębiącym go panom i spólność wiary z
59 Ukr | dobrami Potockich, który go otworzył, przeczytał, a
60 Ukr | kościoła bazylianów. Dobyli go wkrótce Kozacy. Rektor klasztoru,
61 Ukr | rusznicy z chóru obalił go u ołtarza. Nie było względu
62 Ukr | przy czym na wieczerzę go zaprosił. Nie zapomniano
63 Ukr(4)| Rzeź humańska. Napisał go niejaki Darowski, który
64 Ukr(4)| krąży po Ukrainie. Czytałem go w takim wieku, że go jeszcze
65 Ukr(4)| Czytałem go w takim wieku, że go jeszcze ocenić słusznie
|