bold = Main text
Czesc grey = Comment text
1 1 | razem i straszydło stanie!~Jakby skrzydłami pijanych szatanów,~
2 1 | głęboko myśli w nim zanurzy,~Jakby w zwierciedle serca swego
3 1 | jego w odbitym błękicie,~Jakby go ręka stworzyła malarza.~
4 1 | kochankowi tak czas jakoś idzie,~Jakby się patrzył na lubą we wstydzie.~
5 1 | Kozaka taka myśl ponura,~Jakby mu w duszy osiadła ta chmura.~
6 1 | zamyślone;~Znowu się rzucił, jakby w nagłym gniewie,~I razem
7 1 | przykro wrzasnął głos Orliki,~Jakby nagłego przestrachu wrzask
8 1 | chwytał słowa;~I ucichł, jakby odpowiedzi czeka:~A gdy
9 1 | nieodstępnie Kozaka pilnuje,~Jakby co chwila u brzegów być
10 1 | dźwiękiem wiosła dzwonią,~Jakby na zbiegłych żeglarzy wołały.~
11 2 | krąg się już rozwlekła -~Jakby tam anioł śmierci i zagłady~
12 2 | czarna; tylko w ciemnej dali,~Jakby zaklętą rozsiany gromadą,~
13 2 | zamku twe pięści uderzą!"~A jakby żądło piekła go ubodło,~
14 2 | drogę pokażę!"~A oko jego, jakby bitwy hasło,~Nagle w każdego
15 2 | amen" tak smutny, niemiły,~Jakby go po raz ostatni odbiły.~
16 2 | westchnień, a łez pełne oko,~Jakby walczyły z nimi pierś i
17 2 | zbiera, toczy i stanęła;~Jakby z pogodą igrać jej niemiło,~
18 2 | pogodą igrać jej niemiło,~Jakby ją zimno smutku zamroziło.~
19 2 | stanęła z takimi oczyma,~Jakby się w izbie obłędu lękała.~
20 2 | twarz, w pogrzebowej bieli,~Jakby od gniewu Bożego olśnęli,~
21 2 | westchnienie na łono stoczyła:~Jakby w obawie, aby skrytość cała,~
22 2 | strzału~Znikł on z obozem, jakby wpadł do ziemi;~I tak bez
23 2 | półcieniach dziko wydawało,~Jakby to łoże, gdzie umarłych
24 2 | łono;~I serce rwie się, jakby je męczono,~I pot gwałtownych
25 2 | sny mię strwożyły niemiło!~Jakby się w zamku razem zapaliło,~
26 2 | przykrego gwizdnienia -~Jakby je żywcem wyrwano z korzenia.~
27 3 | wąwozu!~Wtem głos Orliki, jakby gdzieś za górą...~Spieszy
28 3 | wziął się do brząkania,~Jakby wszystkiego zbył tą odpowiedzią.~"
29 3 | znowu zarży, kopytem uderzy,~Jakby go tchnienie obwiewało wojny.~
30 3 | a przeciem mu wzbronił!~Jakby we dzwony swoje "hop" zadzwonił!~
31 3 | wszystko się ściszyło,~Jakby lirnika ni liry nie było,~
32 3 | zniżył skroń ściemniałą,~Jakby chciał przetrwać, aż ucichną
33 3(6)| jeszcze rozciąga się Dniepr, jakby siną wstążką - a tam, z
34 3 | wojny tak go widzieć miło,~Jakby się w oko dziewczyny patrzyli,~
35 3 | myśli tak brnąć, że pomału~Jakby w sen zapadł, jakby w śnie
36 3 | pomału~Jakby w sen zapadł, jakby w śnie się rzucił,~Gdy pistoletu
37 3 | jednej obrócili stronie,~Jakby na karku nikogo nie mieli:~
38 3 | wstaje, płomień się dobywa -~Jakby tam nigdy nie było nikogo!~ ~
39 3 | powrót odwoła.~Że zrozumiana, jakby z tego rada,~Dziwacznie
40 3 | jak wryty.~A twarz Nebaby, jakby jedna rana,~Tak ją strzał
41 3 | schylił na dół skronie -~Jakby śmierć sama mrozem swych
42 3 | trzymał na sztych w ręce,~Jakby miał bliskie odeprzeć natarcie.~
43 3 | wdzięki rozwarło szeroko:~Jakby w głąb Kseni pragnęło utonąć~
44 Ukr | a wkrótce Ukraina cała, jakby czekała tylko hasła, zmieniła
|