bold = Main text
Czesc grey = Comment text
1 1 | wkoło, gałęziami smaga;~A ów mu pomaga,~Jak skrzypi szubienicą!
2 1 | ucieka.~I gnać ją trzeba, bo mu nie najlepiej,~Z kim ona
3 1 | taka myśl ponura,~Jakby mu w duszy osiadła ta chmura.~
4 1 | Mówił, jak wiedział, jak mu nagadali.~ ~18~Jeśli są
5 1 | Jak szatan zgrozy natęża mu włosy!~Jak we mgle żółtej
6 1 | stygnąć każda żyła.~Usta mu drgają, kolano przyklęka,~
7 1 | tak już bliski:~Wszakże mu ona gotuje uściski,~Widać
8 1 | zapragnął rozpaczy!"~Aż mu się piekłem krew zajęła
9 1 | piekłem krew zajęła cała,~Aż mu się czapka od włosów podniosła,~
10 1 | dumy się przerwały,~Prędko mu przeszła rozkosz zemsty
11 1 | Szkoda! bo wiele niosły mu ulżenia~Jęk, rozwaliny,
12 2 | Całe pół twarzy ściągał mu szram czarny;~A chociaż
13 2 | Choć często w ucztach kręci mu się głowa~I ciałem ciężki,
14 2 | A wiatr jesienny gałęzie mu zrzuca -~I znów, jak usnął,
15 2 | z was każdy słyszy~I gdy mu zda się, niech naprzód wyskoczy.~
16 2 | posłuchał, pomyślał głęboko:~Jak mu nie poznać! To kaniowskie
17 2 | Tak drogiej chwili piekło mu zazdrości;~Żart sobie z
18 2 | zbiegłe tętniało daleko,~Gdy mu się oko we śnie wytrzeźwiło~
19 2 | chciał lecieć, za nimi;~Ale mu śladu nie da zwiędłe liście,~
20 3 | Przykry świst puszczy piosenkę mu śpiewa.~A kozackiego wartownik
21 3 | skrępowanych myśli.~Zdawało mu się widzieć ogień z wieży:~
22 3 | To Ksenia w oczy patrzy mu ponuro;~I kruków kilka w
23 3 | schwycił go za ramię,~Że mu, jak szatan, musiał wypiec
24 3 | jak usłuchał! a przeciem mu wzbronił!~Jakby we dzwony
25 3(3)| chociaż niebezpieczeństwo, co mu dało początek, minęło. Dalsze
26 3 | przetrwać, aż ucichną pieśni,~Aż mu natrętne widziadło się prześni.~
27 3 | chwila~I cienie troski ciągle mu umila,~Jak noc wieczności
28 3 | dostępuje szczytu?~Musi mu jaśnieć wszystkimi powaby;~
29 3 | kroplą krwi toczonej,~Co mu dłoń poi pałasz ubroczony,~
30 3 | nacieraniu słabną.~I wzrok mu zaćmił jakiś zamiar dziki,~
31 3 | Natrętną szablą przed oczy mu błyska?~Dwa razy natarł,
32 3 | gdzieś daleko świstnęła mu z dłoni.~Najlepsza tutaj
33 3 | mógł skończyć mowy,~Krew mu ustawnie zalewała usta;~
34 3 | brzydkiej śmierci garła;~A choć mu rana do dna pierś rozdarła~
35 3 | życia drga ostatkiem,~Gdy mu natrętne zazierają wrony -~
36 3 | dało!~Nagle ku ziemi czoło mu opadło -~I jeszcze naglej
37 3 | Nie; cicho siedzi: tylko mu dreszcz mały~Wyprężył członki,
38 Ukr | Humania, napisał do Gonty, że mu dwie wsie daruje, jeżeli
39 Ukr | posyła do Mładanowicza, aby mu pozwolono wjechać do miasta
40 Ukr | sam wtedy powiedział, robi mu tę przysługę dlatego, że
41 Ukr | który miał znaczyć zgotowane mu kajdany, przy czym na wieczerzę
42 Ukr | palił i książkę czytał, póki mu głowy nie ścięto. Żeleźniak
|