1788-dojrz | dokaz-kamie | kamra-mlodz | mlyna-ognia | ognio-poplo | poply-rozde | rozdm-stras | straw-utwie | utwor-zadne | zadny-zyzem
bold = Main text
Czesc grey = Comment text
1004 3 | przypomnieć piosnkę usiłował.~Kamrat, Nebabie nie bardzo przyjemny.~
1005 3 | Ale kiedym się odbił od kamratów~I tutaj blisko smacznie
1006 2 | łona;~Tak zgraja piskląt od kani spłoszona~Tuli się ufnie
1007 3 | stanie -~Każda mi znana pod Kaniowem droga;~Niejedne wiozłem
1008 2 | rozpaczy i zgiełku.~ ~13~Już po Kaniowie straszna wieść latała:~Jak
1009 2 | śpiewali pokutnymi tony.~Kaniowskich dzwonnic jęczały wciąż dzwony,~
1010 3(4) | swój obrzęd, do którego i kąpanie się należy, młodzież płci
1011 1 | nową czamarę, w pas złotem kapiący,~Rozkazał, aby strojono
1012 2 | Milczenie nocy jest nocy kapłanką,~Milczenie nocy jest marzeń
1013 1 | ksiądz zdjął stułę, i zamknął kaplicę.~Wszyscy się dziwią nad
1014 2 | okna różnowzore~Błyszczą w kaplicy pośrodku cmentarza.~Łoże
1015 Ukr(1)| Widziałem starą drewniana kapliczkę, należącą do jednego monasteru
1016 2 | Kozak za nią, co jak zbrodni kara,~Choć piętnem mordu cechowany
1017 3 | Ale, panowie mołodcy, za karę~Nikt jej przede mną dotknąć
1018 3 | dotknąć się nie waży!"~Wtem kark barczysty spod burki odsłoni,~
1019 3 | obrócili stronie,~Jakby na karku nikogo nie mieli:~I wkrótce
1020 Ukr | waleczność podały, uległ z Karolem Dwunastym szczęściu cara.
1021 3 | odezwie pod nogą.~"Lecz karosz jeszcze nie trwożył mię
1022 2 | Gdzie widmo jezdca mgli się karym koniem.~ ~9~"Co to, Nebabo? -
1023 3 | mściwe dziewczęta~Całusem karzą śmiałego natręta.~A też
1024 Ukr | mówią, ukaz imperatorowej Katarzyny, który, obiecując wiele
1025 Ukr | króla nietolerancja księży katolickich i nieludzkość panów dają
1026 2 | bielmo toczy,~Już oblężone katów piekła zgrają,~Piekielnych
1027 Ukr | tytułem; mniemanemu hetmanowi kazano mieszkać w Petersburgu;
1028 3 | rozświeca,~Szyderski uśmiech kazi hoże lica;~Wszystko kipiące,
1029 Ukr | Chmielnicki, który pod Janem Kaźmierzem zatrząsł potęgą Polski.
1030 1 | A od powiewu, co plącze kędziory~I kraśne wstęgi po plecach
1031 3 | Podobny strzępnej narodowca kicie.~A jeszcze dalej i dalej,
1032 3 | Zanadto mowy, lecz kiedyś ochoczy,~Więc prowadź. Zawsze
1033 1 | cichsze,~Tam skłonne serca i kielich godowy~Kupią płci obie na
1034 2 | czy brak zapału,~Czy że kielichem zbytnie się rozgrzewa)~Więcej,
1035 1 | tą puszczą,~Do niej się kieruj; zawsze, zawsze do niej!~
1036 1 | wskrzeszenia -~To jak po śmiałość kieruje spojrzenia,~Gdzie baszt
1037 3(1) | świętych i błogosławionych w Kijowie. ~
1038 Ukr | posiadało teraźniejszą gubernię kijowską i część przyległą podolskiej.
1039 3(8) | ciekawości. Uczony metropolita kijowski Eugeni za pomocą należącego
1040 3 | błyskająca1~Pośrodku dzwonnic kijowskich tysiąca.~Starszy brat sławnej
1041 Ukr | powiatowe miasto w guberni kijowskiej, było w owym czasie przeciw
1042 Ukr | Zaporożców, zapędzono w liczbie kilkudziesiąt tysięcy nad brzegi Czarnego
1043 Ukr | Dniepr w okolicy Czehryna z kilkunastu towarzyszami nie znany nikomu
1044 Ukr | kupnem koni przybyli, i kilkuset nadwornych Kozaków Potockiego
1045 1 | nie wie.~A potem dobył kinżału zza pasa,~Obracał w ręku,
1046 3 | rozdarła~I w niej krew czarna kipi jak we zdroju,~I choć posoką
1047 3 | kazi hoże lica;~Wszystko kipiące, od serca począwszy~Aż do
1048 1 | zamkowe.~Już gniew ostyga w kipiącym przelewie:~Ale jak piekieł
1049 1 | ponury,~Kiedy się w chmurę kładziesz, kiedy wstajesz z chmury!~
1050 1 | skacze, bo donośniej huka;~I kłami piekła dłonie larwy klaszczą,~
1051 1 | chciał wyjść pewnie, bo klamka zabrzękła;~A tu Orlika,
1052 2 | lepiej... bliżej... tu, do klamki...~Znać otwierała... wyszła
1053 3 | szpieg, w starca przebrany kłamliwie,~Żeby mógł znowu dostać
1054 3 | knieje." -~"Nie, bracia; kłamstwo! to coś jak hałasy."~Ale
1055 2 | mosty, bruk zagrzmiał, bicz klaska,~Rośnie po zamku, zbliża
1056 2 | powiewa.~A za nim nagie klaskają konary;~Pod nimi rumak majaczeje
1057 1 | Kiedy więc długo hukała, klaskała,~Z hukiem i klaskiem dalej
1058 1 | nim to, za nim złowrogie klaskanie!~Więc razem w miejscu wstrzyma
1059 1 | hukała, klaskała,~Z hukiem i klaskiem dalej poleciała.~Uniknął
1060 1 | skołtuniony;~Gwizdnęła, klasła i z wietrznymi kręgi~Nagle
1061 2 | liść padnie,~Niechaj ptak klaśnie gałęzią z daleka,~Niech
1062 1 | kłami piekła dłonie larwy klaszczą,~I oczy larwy skrzą się
1063 2(3) | Ukrainie sprawki pyszny ten klasztor wydźwignął i nadał.~
1064 Ukr | dziś jeszcze pokazują pod klasztorem bazylianów miejsce ze studni,
1065 1 | ich zuchwały!~To pieczęć klątwy na skarbach twej twarzy!~
1066 2 | dziki klekoce ponuro,~A mgła kłębata, co ciemnieje górą,~Nad
1067 2 | piką poprawił płomienia:~Kłębią się dymy, czerwony żar pryska,~
1068 2 | puszczę,~A w niej gwar dziki klekoce ponuro,~A mgła kłębata,
1069 3 | jak jedną strwożeni już klęską!~Hej, dwóch najżwawszych,
1070 3 | jego uchu~Smutne powieści o klęskach tej ziemi,~Gdy pod jej niebem
1071 3(9) | Płacha - klinga, lama.~
1072 2 | wąsatej:~Na tej śmiech dziki, klnące słowa na tej.~A tam przyjaciel
1073 2 | te myśli, co mię w dzień kłóciły,~Wróciły na noc. Spij już,
1074 2 | zrobić stałym chce serce kobiece,~Niechaj się lepiej zakopie
1075 1 | go diabeł zwodzi;~Co tu kobiecych snuje się postaci,~Głosów
1076 3 | Wpółzwiędły trawnik jest kobiercem łóżka,~Namiot z gałęzi,
1077 1(8) | ducha). O jego miłostkach z kobietami często posłyszeć można.
1078 1(11) | innymi przez dziwną obłąkaną kobietę czy opętaną, która z hukami
1079 3 | Gdy wszyscy usnęli,~Widmo kobiety wysnuło się w bieli...~Dziką
1080 3 | serce tyle wichrzyło,~Tak kochało, tak mi biło,~Że już omdlało -
1081 1 | przeleci, czy upadnie listek.~Kochane widmo marzy jego dusza!~
1082 3 | wycie.~Czekaj na gwiazdy kochanej przybycie!~To nie armaty
1083 2 | Ciche jak łono, co nie zna kochania,~Tęskne jak pamięć rodzinnej
1084 1 | Sto razy lepiej - jakem ci kochankiem! -~Abyś lat tysiąc czerepianym 16
1085 3 | zamkowej wieży się paliło:~Kochankom wojny tak go widzieć miło,~
1086 2 | ich uściski ziębi;~Dwojga kochanków spotkało się oko -~I męty
1087 1 | nieba gasi, to rozżarza.~A kochankowi tak czas jakoś idzie,~Jakby
1088 1 | dzwony zegaru uderzy,~I kochankowie poszli, gdzie sen woła,~
1089 1 | słuchać, Orliko!~Jednak ty kochasz tylko mnie samego?"~Tak
1090 3(3) | noc przeciąga. W czasie koczowania hordy w tych stronach lud
1091 3(3) | wiedział, że horda w pobliżu koczuje, dla bezpieczeństwa zostawiał
1092 3 | z wszystkimi uroki!~ ~9~Kogoż ten widok, kogo nie zachwyci?~
1093 1 | stanie z wisielcem, jak kogut zapieje?~ ~Puszczyk drugi~
1094 2 | stał za wodą.~Niechże się kokosz wywija przed szkodą,~Kiedy
1095 2 | Spojrzeniem wzgardy błędne koła pisał;~Długo szum boru myśl
1096 1 | każda żyła.~Usta mu drgają, kolano przyklęka,~Tylko się wierna
1097 2 | Bicz klasnął, stanęła kolaska.~Raduj się, zamku! rządca
1098 3 | sfer pograniczu,~W swojej kolebki, w ojczyzny obliczu.~Weselsza
1099 3 | torbana.~Ani lat, ani pogody koleje~Nie mogły przyćmić złotego
1100 1 | ze dźwiękiem i śpiewem.~W kolejne czarki napój się rozlewa;~
1101 Ukr | powstanie, hajdamaczyzną i kolijewszczyzną między ludem ukraińskim
1102 1(11) | ukraiński, który tu nazywają koliszczyzną, i szczególniej rzeź humańska (
1103 1(11) | tylko uwagę na miejscowy koloryt obrazu. ~
1104 3 | zbliży,~Pląsają iskry wichru kołowrotem,~Wilki przy trupach wyją
1105 2 | roboty:~Tutaj burzliwe furczą kołowroty,~Tutaj wrzeciono ze lnami
1106 3 | gałęziami:~Tu pika błyszczy, kołpak czerwienieje,~A tu, po dębie,
1107 3 | obwiedli go kołem;~Podniósł kołpaka, powiódł śmiałym czołem:~"
1108 2 | Noże u pasów, ich czoła w kołpakach;~Dłonie na nożach, choć
1109 3 | obmierzłych zagładą.~W tymże kołpaku, w odzieży tej samej,~Szczerniałej
1110 3 | murawą uboczy~Trafił na kołtun Kseninych warkoczy;~Ale
1111 2 | niespokojny~Nadzieją mordów kołysanej wojny.~ ~5~Tam gdzie dąb
1112 2 | osłoniona zorza~Z rózgą komety, jak lampa złej doli,~Gasnąć
1113 2 | młoda para w małżeńskiej komnacie,~Na łożu pysznym, na snu
1114 2 | Stanęła z lampą w ręce konającą,~Spokojna - tylko oczy się
1115 Ukr | 1768 był ostatnią konwulsją konającego ciała Kozaków. Dzieje tego
1116 3 | Z jaką radością przyjmie konający~Cudem odkrytą zbawienia
1117 1 | w zmartwiałych wód łożu,~Konającym promieniem, co z rosy połyska,~
1118 2 | stękanie ziemi;~A ognie straży konały za niemi,~A echa puszczy
1119 2 | A za nim nagie klaskają konary;~Pod nimi rumak majaczeje
1120 Ukr | Europie, już to pod atamanem Konaszewiczem, już jako lisowczycy, walczący
1121 1 | Ciągle przebiega miasto z końca w koniec~Z hukiem wędrowca,
1122 Ukr | zbawiennych zamiarach barską konfederację. Ocknienie się Polaków zatrwożyło
1123 Ukr | wszelkie środki do stłumienia konfederacji. Nienawiść ruskiego pospólstwa
1124 Ukr | prowincjach, gdzie była największa konfederatów potęga.~W połowie r. 1768
1125 2 | Patrzaj na burki, patrz koniom na grzywę -~Jak twoja głowa,
1126 3 | A Zaporożec na swobodnym koniu,~Jak jego myśli, ugania
1127 2 | wrzasków wrzenie,~Tętent konnicy, brzęk broni, dział grzmienie,~
1128 Ukr | Ukraińców w r. 1768 był ostatnią konwulsją konającego ciała Kozaków.
1129 1 | szatanów,~Śród takich leci konwulsyjnych tanów.~Postać szkieleta,
1130 1 | w kroku.~Już, opętana, w konwulsyjnym rzucie~Ma w jego ustach
1131 3 | kołpakiem omglony;~Pod atamanem kopał ziemię wrony.~Dał znak,
1132 Ukr(4)| całą rzeź przesiedział w kopule farnego kościoła. Szanowny
1133 3 | rozszerzy,~To znowu zarży, kopytem uderzy,~Jakby go tchnienie
1134 3 | Aż ziemię zapruł kutymi kopyty;~Tak lejc go zerwał - i
1135 3 | wianku.~Zdajcie się, zdajcie! Kornym przebaczenie!"~Na wszystkie
1136 3 | borach mroźna iskrzy zima,~Korona jego ciągle zielenieje;~
1137 3 | Pałały dachy w ognistej koronie.~A echo piekieł, umarłych
1138 Ukr | szturm do miasta całemu korpusowi Żeleźniaka.~Pierwszy Mładanowicz
1139 Ukr | Żeleźniak zaś z częścią korpusu poszedł dalej i przez Boh
1140 Ukr | okolica Humania, Bohusławia i Korsunia; sosnowe bory, lesiste wzgórza,
1141 2 | Bliżej Roś pluska kręconym korytem,~Niby sen cichy tej strony
1142 2 | Jakby je żywcem wyrwano z korzenia.~Czemuż ten Kozak, co wprzód
1143 2 | Gdzieniegdzie znowu spod burki kosmatej~Sen niespokojny wychylił
1144 1(13) | strzyżoną głowę z długim na boku kosmykiem włosów, który zwykli uplatać
1145 Ukr | Rektor klasztoru, ksiądz Kostecki, miał mszę właśnie i lud
1146 3 | mruknął pod nosem -~U mnie to kostur, co u kogo pika.~W słotę,
1147 3 | pozazdrościł gratów~I skradł kostura. Prawda, był okuty,~Stanie
1148 2 | wyrasta,~Bo już gotują i kosy, i noże:~A nawet w zamku,
1149 3 | Jak tam rozlegle panują koszowi;~Jakie tam wiecznie hulanki
1150 1 | wyprzątnięto?~Stół ustrojono w kosztowne nakrycia,~Jasnym go srebrem
1151 2 | na niej całej skrwawiona koszula.~Ona ją bierze, macza w
1152 Ukr | Kaniowskim zamku: że jest pełen kozackiej haraburdy, i tym go potępił.
1153 3 | innym, gałązka przydrożna~Kozaczej czapki nie dotknie, ostrożna.~
1154 3 | Niechaj tam pomną o braciach Kozakach!~A teraz, kiedy Lach się
1155 1 | znajomy budzi dreszcz w Kozaku.~Alboż to dziwno, że słowa
1156 3 | uderzając w skrzydło~I gniewnie kracząc grzebią śród popiołu?~Strawa
1157 2 | piekła zgrają,~Piekielnych krain witane już cieniem -~Nic
1158 Ukr | ucztę. Nie dziw, że taką krainę uważam za najpiękniejszą
1159 1 | za łupem przez podniebne kraje.~ ~22~Kozak w pochodzie
1160 3(8) | duchowieństwa i odezwy do obywateli krajowych zaczął zbierać te drogie
1161 2 | dumie czoła, po oblicza krasie -~Mściwy Nebaba zaraz poznać
1162 1 | powiewu, co plącze kędziory~I kraśne wstęgi po plecach rozwija,~
1163 2 | na dachy, na ściany, na kraty,~A stare echo zawyło z przestrachu,~
1164 2 | ostatki:~Bo jak nad trupem krążą nad nią kruki.~ ~14~Z rękami
1165 3 | Uprzejmie kruki, gęstymi gromady~Krążąc wokoło, wabią do biesiady;~
1166 3 | otchłań pognębienia wzbici~Krążymy po niej spojrzeniem wpół-bożem,~
1167 Ukr(3)| został pułkownik polski, Krebs, po którym wdową ją poznałem.
1168 1(8) | poświęcony, rzucony w słup kręcącego się wichru, upadł na ziemię
1169 1(8) | Według mniemań jego, wiatr kręcący się po polu, który wreszcie
1170 2 | tańczy po drodze,~A gdzie się kręcił, świeżą krew zobaczysz!~
1171 2 | wilka;~Bliżej Roś pluska kręconym korytem,~Niby sen cichy
1172 1 | Gwizdnęła, klasła i z wietrznymi kręgi~Nagle we wszystkie rzuciła
1173 3 | szereg jak fala~Cofa się w kręgu płynących obręczy -~Tam
1174 3 | na lice: w ich się ruchu kréśli~Cała męczarnia skrępowanych
1175 3 | Ciemnymi szlaki wywijając kręto,~Nad jar głęboki przerżnął
1176 2 | Widać, że drogę prędką jazdą krócił,~Bo z wszystkich koni tak
1177 1 | powiek, nie cofnie się w kroku.~Już, opętana, w konwulsyjnym
1178 Ukr | sposobem życia. Przezorny król polski wezwał tych ludzi
1179 1(1) | przywileje nadane im od królów polskich. Leży w prześlicznym
1180 3 | strony!~Zda się, że z każdą kroplą krwi toczonej,~Co mu dłoń
1181 2 | pana wylaną~Jej dymiącymi kroplami spłacano.~ ~15~Długo, zbyt
1182 1 | błyska i martwo, i sino;~Tak krople siarki z wolnym ogniem płyną.~
1183 3 | szabla strzaskana.~A krew kroplista, płynąca zasłoną,~Zbroczyła
1184 2 | uiskrzona;~Tam czarodziejka, u krosien schylona,~Tchu nie da słyszeć,
1185 2 | Zapomni smutku: usiadła za krosna;~Może miłosna, może pieśń
1186 1 | przeszła rozkosz zemsty krótka.~Szkoda! bo wiele niosły
1187 1 | Przeprawa trudna, a drogi czas krótki,~Ciszej, a prędzej!" Tak
1188 1(13) | Kozacy ukraińscy noszą krótko strzyżoną głowę z długim
1189 Ukr | dziejach. Przebiegnę więc w krótkości wiadome życie kozackiego
1190 3 | oczy patrzy mu ponuro;~I kruków kilka w uszy zakrakało.~
1191 3 | oczy, co ustami splunie,~Krwawa zasłona znowu się zasunie:~
1192 2 | Kozacy zdumieli~Jeszcze krwawego widma nie pojęli,~Kiedy
1193 3 | Toczył cień trwogi skrzydłami krwawemi,~A z nim Tatarów napływały
1194 3 | Szczerniałej trochę pod krwawymi plamy,~Siedział na złomkach
1195 3 | Głucha ciemność wioskę kryje;~Zgasł kaganek w oknie chatki;~
1196 3(3) | uciekał w znajome sobie kryjówki. Ukraiński telegraf!~To
1197 1 | zamkowych spodem,~Cicha krynica drzymie pod osiką -~Tam
1198 3 | przepadła... aż z dala~Pęka wód kryształ, łódź jak łabędź płynie.~"
1199 1 | zwierciadłach, to w rżniętym krysztale~Jarzące światła rzęsnym
1200 3 | gęstniały,~Błękitna fala sypała kryształy,~Szum sosen mruczał piosenkę
1201 3(7) | calą powierzchnią słomą krytego dachu.~
1202 1 | Otumanili6 Kozaka,~Poziera spod krzaka:~I szubienica stoi, i diabeł
1203 1 | wierzchu wieży.~Szelest po krzakach. Czy ptak pierzchnął z gniazda?~
1204 1 | drugi~Czekaj! widzisz, pod krzakiem coś białe majaczy.~To kochanka
1205 1 | ktoś bielą i zagasł tam w krzaku:~I śpiew dziewiczy przeleciał
1206 1 | Szyldwach do rusznicy:~Krzemień klasnął, proch wybuchnął,~
1207 3 | radości błysnął promieniami:~"Krzepcie się, bracia! - woła, leci
1208 3(6) | Dziedzińce ubrane w drzewa i krzewy, mury domów w porozpinane
1209 3 | bardzo przyjemny.~Więc z góry krzyknie, ku starcowi skoczy:~"Dziadu!
1210 1 | Szablą czasami pobrzękując krzywą,~Szyldwach wisielca wzdłuż
1211 2 | strata,~Kto chce odemścić te krzywdy, te zbrodnie~I tylko sobie
1212 3 | Tysiącem węzłów, tysiącami krzyży~Plączą się, mącą, rozchodzą,
1213 Ukr | można tu dodać liczne szkoły ks. bazylianów i mnóstwo okolicznej
1214 3 | uboczy~Trafił na kołtun Kseninych warkoczy;~Ale w nim drobny
1215 3 | kocham cię!... Ta krew... Kseniu... chusta...~Zsadź mię...
1216 Ukr | cały czas fajkę palił i książkę czytał, póki mu głowy nie
1217 Ukr | mianowanego przez imperatorowę księcia smilańskiego i pobłogosławił
1218 Ukr | gdzie już Gonta dowodził, księciem humańskim obwołany. Żeleźniak
1219 1 | dalej śmiało.~ ~3~W świetle księżyca, co wyjrzy czasami,~Mignął
1220 2 | tuman wzrasta~I w takie kształty miesza się olbrzymie,~Jak
1221 2 | obawie, aby skrytość cała,~Którąś w milczeniu tak długim warzyła,~
1222 3 | przetrze oczu, jak plunę któremu!~Hej, kto wie drogę, niech
1223 3 | czyta w literach z płomieni,~Którymi Wieczny w tle chaosu cieni~
1224 3 | nabojem~Czart zaczajony w kudły naszej burki;~A teraz z
1225 3 | swe promienie;~A to nie kule śmiercią obok świsły,~To
1226 3 | I gdy już o tym pełne kumów uszy,~Ktoś wyjął z wody
1227 3(4) | przechował. Nazywają go tu Kupało. Pospolicie, kiedy dziewczęta
1228 1 | skłonne serca i kielich godowy~Kupią płci obie na ważne rozmowy:~
1229 3 | Puść! strunę urwiesz, a nie kupisz nowej.~Gdym już tak bardzo
1230 Ukr | pruskich, którzy tam za kupnem koni przybyli, i kilkuset
1231 2 | Gdzieś tam daleko śpiewa kur przed świtem,~Dalej i głusze
1232 3 | potknął w chodzie.~Przeklęty kurek, źle trzyma na zwodzie,~
1233 3 | w tym zmęcie, w tej dymu kurzawie~Nie można wiedzieć, kto
1234 3 | czczości wzrok zapada:~Ani kurzawy po drożynie dziada.~Jak
1235 3 | przypomina!~Gdzie w stosach żaru kurzy się perzyna,~Ten plac, bywało,
1236 Ukr | jeszcze zbawienie w Polsce i kusili się ocalić Kozaków odstąpieniem
1237 1 | ustroją:~Tak, gdy chcą uwieść, kuszące nas mary~Światłem aniołów
1238 3 | atamana~Aż ziemię zapruł kutymi kopyty;~Tak lejc go zerwał -
1239 3 | Na dół, do ziemi smutku kwef ponury,~Na dół westchnienie,
1240 1 | przed ranem jeszcze, ten kwiatek zakrzepnie~Jak śród zdrajczej
1241 1 | wartowana tylą,~Co rosę z kwiatów na śmietanę cyrka10;~Jęcząca
1242 3 | Życie - koń wrzący; świat - kwieciste pole!~Wzburzenia duszy,
1243 3(6) | nogami masz widok pałacu i kwiecistych dziedzińców, schody gór
1244 3 | się bezpięty.~Ale dojrzano kwitnące paprocie,~To i jej pieśni
1245 3 | myślach młody wiek przegania~W kwitnących barwach świetnego zarania.~
1246 3 | CZĘŚĆ TRZECIA~ ~l~Gdzież jesteś, duchu Nebaby?~
1247 3 | Pęka wód kryształ, łódź jak łabędź płynie.~"Przeszło, co było!
1248 2(4) | Futor - zagroda na łące lub pośród lasu, w pewnym
1249 1 | dzikość ma w spojrzeniu;~Łachmanów strzępy wiszą po odzieniu;~
1250 3 | tym świadczą skrwawione łachmany,~Skroń rozraniona i włos
1251 2 | z nimi? - Czemuż się nie łączą?"~I nic nie wiedzieć, korzyść
1252 Ukr | tym ludem zrobić można, i łącząc dumne własne zamiary z jego
1253 3 | Nic to, nic, bracia! damy ład wszystkiemu,~Zaraz tu wszystkich
1254 Ukr | i przypisy nie naprawią ladajakiego tekstu. Każdy za siebie.~ ~
1255 Ukr | rybołowstwo, napady wodą i lądem na pobliskie okolice były
1256 2 | jak we krwi skąpał się już ładnie!~A choć tak we krwi, jeszcze
1257 2 | milczenie na nowo;~Tylko łagodnie brzęk miły i głuchy,~Jakim
1258 3 | masz przewodnika?" -~Już łagodniejszym zapytał się głosem.~Dziad
1259 3 | i laski,~Jary i góry, i łąki, i piaski.~A coraz dalej
1260 3 | Nebaba żywo wyszedł z boju~I łakomego brzydkiej śmierci garła;~
1261 3(9) | Płacha - klinga, lama.~
1262 2 | rozjadłą zgrają:~Tu jego usta "łamać drzwi!" wyrzekły -~I tu
1263 2 | ponurzywszy,~Podnieśli głucho lament żałośliwszy,~Niźli go słyszał
1264 2 | Pierwszego lodu, gdy go łamią fale,~Obiegać począł zawstydzoną
1265 1 | niespodzianej, na drżącej przeźroczy~Łamie się księżyc jak ognista
1266 Ukr | dobrej przyjaźni, złoty łańcuch, który miał znaczyć zgotowane
1267 2 | żagwiami,~Krew żywej piersi lano w trupie czaszki~I każdą
1268 Ukr | najżyźniejsze w świecie łany, najprzejrzystsze wody i
1269 2 | się ot, tam dymi!~Zniknęła larwa, to jej ślad te plamki...~
1270 3 | Śród nich gdzieniegdzie lasek się zachmurza;~Błyszczy
1271 3 | Dla Kseni nawet coraz już łaskawsze.~ ~28~Na rozburzonym Kaniowa
1272 2 | matczyny,~Na hańbę dzieci, na łaskę dziewczyny~Tego zaklinam,
1273 Ukr | Żeleżniak z okrzykiem: "O! tak, Lasze, po Słucz nasze!"2 swobodnie
1274 1 | będąc tobą, pobracić się z Laszkiem!~Niż przespać jednę noc
1275 2 | Kaniowie straszna wieść latała:~Jak się wzburzyła Ukraina
1276 3 | zgubiła!~ ~30~Mijają lata, z latami zdarzenia.~W ostatnim dymie
1277 3 | bezpiecznie szukaj go z latarnią!~Dokoła pusto: wszystko
1278 3 | cicha pieśń dziewczyny,~Czas latem okrył ostatki ruiny.~Gdzie
1279 1(1) | gruzy dopiero przed kilku laty znikły zupełnie. - Kaniów
1280 3 | Starszy brat sławnej puszczy Łebedyna,~Niejednej puszczy plemię
1281 Ukr(1)| jednego monasteru w Puszczy Łebedyńskiej, niedaleko miasta Szpoły,
1282 2 | rzeczywiście:~I wnet pogonią chciał lecieć, za nimi;~Ale mu śladu nie
1283 2 | twarz całą;~A choć ogniste, ledwo iskrzy oko,~W zatyłej twarzy
1284 3 | zapruł kutymi kopyty;~Tak lejc go zerwał - i stanął jak
1285 2 | Cytnęła matka; wywróżyć się lęka.~Dwóch się przyjaciół zbiegła
1286 1 | zniknęła.~ ~12~Już to zamkowi lękać się potrzeba,~Gdy ją zesłało,
1287 2 | Jakby się w izbie obłędu lękała.~Wlecze, mdlejąca, z wolna
1288 2(5) | narkotyczne uważa lud pospolity za lekarstwo na smutki. ~
1289 3 | Dnieprze, łódka się przemyka,~Lekka i chybka, i szybka jak fala~
1290 1 | tętni, gdy taniec zakręca~Z lekszej młodzieży uplecione koło,~
1291 3 | w tony rozliczne bijąca~Leniwiej smutne wesołymi zmienia,~
1292 3 | dwóch najżwawszych, na lepszych rumakach!~Skoro staniemy
1293 Ukr | Korsunia; sosnowe bory, lesiste wzgórza, całe rzeki w bagnach,
1294 2 | opięty:~Spokojnie trzymał lewicę za pasem~I głownię noża
1295 3 | plątaninie~Liczne się drogi na lewo rozbiegły:~To skrętnym wężem
1296 1 | się wiesza;~W prawy bok, w lewy, w przód, w tył drogę miesza,~
1297 3 | się bez głowy,~Niejeden leżał pod ciężarem konia,~Niejedna
1298 3 | więziony, darły wnętrza ziemi.~Leżały wieże, czarne ziejąc dymy,~
1299 2 | rozpoczęły śpiewy.~Już na źrenicy łezka zabłysnęła:~Zbiera się,
1300 2 | w trupie czaszki~I każdą łezkę na pana wylaną~Jej dymiącymi
1301 3 | Już łono z łonem, już z licami lica,~Już się i warga z
1302 3 | nie zazdrości.~Wejrzyj na lice: w ich się ruchu kréśli~
1303 1(1) | zupełnie. - Kaniów jest małe i liche miasteczko, mieszczanie
1304 Ukr | tylko myślało. Szczupła liczba broniących się nie zdołała
1305 Ukr | przybywa pod bramy, ale w liczniejszym orszaku, niż była wymowa;
1306 Ukr | gromady wód Bohu, Dniepru, licznych stawów i kilku jezior, zaczynające
1307 1(7) | dobrej polszczyźnie i w Lindem: łuna lub łona. Autor tak
1308 Ukr | gdzie dotąd stanowią obronną linię przeciw Czerkiesom. Zdaje
1309 1 | brzegiem, dołem,~Sędziwe lipy, Dniepru wód strażnice,~
1310 3 | O którym marzy ukraińska lira,~Tu, w pełni życia, zmartwychwstał
1311 3 | znamiona3;~Niejedno może ta z liści zasłona~Przed srogą śmiercią
1312 2 | mu śladu nie da zwiędłe liście,~Więc się drogami puścił
1313 Ukr | Konaszewiczem, już jako lisowczycy, walczący w Moskwie, a za
1314 Ukr | posłuszeństwie i Humań obroni. Ten list szedł przez ręce pewnego
1315 1 | smutnym noclegiem:~Jękiem listka, co głuchnie nad ogłuchłym
1316 3 | droga;~Niejedne wiozłem tu listy, a wprzody~Nie raz tu, nie
1317 3 | promieni,~Jaśniej tu czyta w literach z płomieni,~Którymi Wieczny
1318 Ukr | swojego kraju Nie w samej literaturze czuć się to daje.~Zanadto
1319 1 | gwiazda, co kobiet wysusza,~Litość i trwogę budzą na przemiany.~ ~
1320 1 | Mieszane ciągle jej słowa i łkanie,~I wzdłuż komnaty poważne
1321 2 | kołowroty,~Tutaj wrzeciono ze lnami miękkiemi~Brzmieje nieznacznie
1322 2 | podobny do gwaru~Pierwszego lodu, gdy go łamią fale,~Obiegać
1323 1(12) | Bajdak - gatunek lodzi używanej na Dnieprze. ~
1324 3 | się rybackie z kagankami łodzie;~Niebo ciemniało, szyki
1325 3 | witam cię, o cieniu!~A z łomu gruzów, śród morderców gwaru~
1326 Ukr(3)| domów polskich, między które los ją rzucał.~
1327 1 | odleciał jej miły.~Wszak to lot jego usłyszała w górze?~
1328 3 | zamiar pokrywa cień nocy.~Lotem spojrzenia ataman dobiega;~
1329 1 | księżyc jak ognista łuska.~Za lotnym dębem drobne wiry gonią;~
1330 3 | pozłocony,~Pocieniowany lotnymi obłoki,~Jest jak zwierciadło
1331 3 | Wpółzwiędły trawnik jest kobiercem łóżka,~Namiot z gałęzi, ze mchu
1332 3 | już pali,~A zamek czeka z łóżkiem i wieczerzą!~Więc z Bogiem
1333 3 | drapieżnemu sępu,~Szkielet Nebaby lśnił w grobowym błysku,~Jak straż
1334 2 | prostej, melodyjnej nucie,~Lube jak pierwsze miłości uczucie,~
1335 2 | Ach! pierwsza rozkosz w lubego objęciu,~Kiedy kochana i
1336 3 | swemu!"~ ~18~Czy duch, co lubi wspierać ludzi zbrodnie,~
1337 3 | nastroję.~O! wszędzie, wszędzie lubią pieśni moje."~Nebaba ani
1338 2 | wypieszczono,~W zmierzłej lubości obca rozkosz skradnie,~Piekło
1339 3 | dbam porę;~Skoro mi blask luby gore,~Niechaj zgasną wszystkie
1340 3 | Jeszcze w modlącej przed lubym postawie,~A w strasznej
1341 1 | wykrzyczy i dalej pomacha~Lucyferowa opętana swacha14~W diabelskim
1342 3(4) | ogromna, dobrze zabudowana, ludna, mająca zapewne do 2000
1343 Ukr | tą siłą zbrojną i swoją ludnością byłby się Humań obronił,
1344 Ukr | Wchodzili do ich składu ludzie rozmaitego plemienia, a
1345 3 | dziwniejszym zawiedzie.~Nie ludzkim uszom, śpiew piekłu znajomy,~
1346 2 | blaski,~Czarny sklep nieba łunem zakrwawiony,~Dzwony kaniowskie
1347 2 | broni, dział grzmienie,~Łupanych murów, baszt rąbanych trzaski,~
1348 1 | gdy nad okolicą~Krąży za łupem przez podniebne kraje.~ ~
1349 2 | oprze się jej ręka;~Tu drzwi łupnęły, tu zasuwa brzęka;~Tu biegiem
1350 1 | się księżyc jak ognista łuska.~Za lotnym dębem drobne
1351 2 | Co błyska za nim, skoro lustro stali~Od miesięcznego oka
1352 2 | odblask poczwarny~W chropawym lustrze, siedział Kozak drugi:~Na
1353 2 | dna flaszy bełknął głuchym łykiem~I nieposłusznym zaczął coś
1354 3 | dziecinnym:~Łzę utrapienia łza rozkoszy strąca;~I struna
1355 3 | topi w uśmiechu dziecinnym:~Łzę utrapienia łza rozkoszy
1356 1 | Jak na wszystkie strony macha,~Jakie grube mgły rozsiewa!~
1357 Ukr | było to w święto Makkaweja (Machabeusza). Tłum na taki dzień zebranego
1358 2 | ją wzbudziłem.~Lecz jeśli macie i serce, i głowę,~To nie
1359 2 | koszula.~Ona ją bierze, macza w trupa ranę~I żmie ją niby,
1360 1(1) | mieszczanie jednak jego i magistrat mają jeszcze niektóre swobody
1361 3(4) | dobrze zabudowana, ludna, mająca zapewne do 2000 samych dusz
1362 1 | piaski;~Jak cienie chmurek majaczą w krąg laski.~Lecz z przeciwnego
1363 2 | Tu między pniami jeszcze majaczyli,~A tu i śladu po żadnym
1364 2 | Na łożu pysznym, na snu majestacie,~Spoczęła mile wśród puchów
1365 Ukr | następował; było to w święto Makkaweja (Machabeusza). Tłum na taki
1366 1 | Jakby go ręka stworzyła malarza.~Łuno tam słońca w zachodzie
1367 1(8) | stosuje się wiersz w Marii Malczewskiego:~"Ale bo też na stepie czart
1368 1(1) | zupełnie. - Kaniów jest małe i liche miasteczko, mieszczanie
1369 3 | siedzi: tylko mu dreszcz mały~Wyprężył członki, a źrenice
1370 3 | miłość poświęciła,~Rządcy małżeńską zaprzysięgła wiarę;~A dla
1371 2 | pośrodku cmentarza.~Łoże małżeńskie zapłonione blado~Światłem,
1372 2 | zamek biały.~I młoda para w małżeńskiej komnacie,~Na łożu pysznym,
1373 3 | przewłoki, żadnego oporu!~Biedne małżeństwo, gdzie diabeł za swata!~
1374 2 | kładą.~Po dniowym trudzie małżonek śpi mocno:~Zmrużonym okiem
1375 Ukr(3)| jednemu z Kozaków. Wkrótce małżonka powieszono, a jego następcą
1376 2 | obrazą.~Usnął; a w ręku małżonki żelazo.~Bógże wie, kiedy
1377 1(11) | przebiegała sioła Ukrainy. Nie mam ja tu myśli tłumaczyć albo
1378 3(8) | że nie mamy ani dobrej mapy starożytnej, ani szczegółowej
1379 2 | niemym jej łonie próżnych mar siedlisko.~Com wziął za
1380 3 | straż temu.~Wróg - bodaj mara; a wystrzał przestroga!" -~"
1381 1(8) | wyobrażenia stosuje się wiersz w Marii Malczewskiego:~"Ale bo też
1382 1 | tylko bliżej nieco!"~Otóż i marsem błysk oczu przymracza,~Szyderskim
1383 3 | poddaj! nie pora do piki;~Już marsz zwycięski muzyka uderza.~
1384 3 | srebrnych iskrach na jej marszczki padnie.~"Patrzcie no! co
1385 2 | z nich marzy,~To z brwi marszczonych, to z wargi wąsatej:~Na
1386 2 | Powstała z miejsca, lecz tak martwa cała,~I znów stanęła z takimi
1387 2 | łańcuchy drzymały,~Jak martwe widmo milczał zamek biały.~
1388 2 | niby, i niby wypiera,~Potem martwego pościelą otula,~Wymawia
1389 1 | go woła,~A okiem błyska i martwo, i sino;~Tak krople siarki
1390 2 | kapłanką,~Milczenie nocy jest marzeń kochanką,~W niemym jej łonie
1391 1 | najzgubniejsze, najdziksze marzenia~W cnoty i szczęścia powaby
1392 3 | rodzinnym,~Cicho, ponętnie w marzeniach świeciło -~Przeszłość i
1393 3 | omdleniu~Świat tobie, memu marzeniu!~Jesteś więc ze mną! witam
1394 3 | zemsty wdzięki.~Czegożby marzył po tryumfach noża~O błędnym
1395 2 | wpół kobieta, wpół grobów maszkara,~Z gasnącą lampą w rękach
1396 3 | chcę serdecznie ścisnąć tę maszkarę.~Ale, panowie mołodcy, za
1397 2 | rąbanych trzaski,~Krwawe maszkary widne z każdej strony,~Pożogi
1398 1 | wspaniałym pochodzie~Jak maszt bajdaku12, gdy żagiel rozdęty~
1399 2 | Na ojca boleść, na smutek matczyny,~Na hańbę dzieci, na łaskę
1400 2 | spłoszona~Tuli się ufnie w matczynym skrzydełku.~Usnął. Rządczyni
1401 2 | w piekła dymie?~Cytnęła matka; wywróżyć się lęka.~Dwóch
1402 1 | przyhukiwa,~Jak zadyszana poważna matrona.~Ataman śpieszy, burką obwinięty,~
1403 Ukr | znaleźli. Nareszcie zjawił się Mazepa. Nadzwyczajny ten człowiek
1404 Ukr | nadzieje. Niektórzy z następców Mazepy widzieli jeszcze zbawienie
1405 3 | łóżka,~Namiot z gałęzi, ze mchu pnia poduszka:~Przykry świst
1406 2 | izbie obłędu lękała.~Wlecze, mdlejąca, z wolna krok rozchwiany~
1407 2 | podrażnia jej oczy?~Czegoż pot mdłości z jej się lica toczy?~Jakaż
1408 3 | Mieniałem, wietrznik, duszne me rozkosze:~I oto z wstrętem
1409 Ukr | stałością przeniósł wszystkie męczarnie. Darto z niego pasy, ćwiertowano
1410 2 | serce rwie się, jakby je męczono,~I pot gwałtownych miotań
1411 3 | Albo też, jeszcze i dotąd męczony~Zuchwalstwem rządcy i Orliki
1412 Ukr | wspomnianego klasztoru leży wieś Medwedówka, gdzie jarmark następował;
1413 3 | obłoku.~Ho-hop! spłyń do mego boku!~W końcu najpiękniej;
1414 2 | Syny mej ziemi, o rodacy mili!~Wy
1415 3 | Otchłań bezdenna nieskończonej męki,~Dusz potępionych syta złorzeczeniem,~
1416 2 | ziemi.~A pienie w prostej, melodyjnej nucie,~Lube jak pierwsze
1417 3 | tym omdleniu~Świat tobie, memu marzeniu!~Jesteś więc ze
1418 3(4) | zapewne do 2000 samych dusz męskich, rozciąga się prawie wkoło
1419 2 | siebie strawię,~Niżeli w męskiej z niewiarą przeprawie~Ducha
1420 2 | patrzała i słuchała rada,~Jak męstwem dumne rozpromienia czoło,~
1421 3 | nie ufają ni w sile, ni w męstwie,~Gdy tu w tej porze godzą
1422 Ukr | z Polakami. Pokonało go męstwo naszych ojców, ale nie umieli
1423 2 | do rozprawy z nimi.~Lecz męstwu naszych można ufać śmiele,~
1424 3(8) | historycznej ciekawości. Uczony metropolita kijowski Eugeni za pomocą
1425 2 | duszy rada,~Niewieścią w mężu ciągle budzi trwogę.~"Czego
1426 3 | ryczące wystrzały~I zgiełku męży wyjąca muzyka.~Niejeden
1427 2 | przez ciemne spojrzenia,~W mgłach coraz grubszych, widać,
1428 2 | szerzej, coraz ciemniej mgleje,~Aż stosu śmierci dymem
1429 2 | cały,~Gdzie widmo jezdca mgli się karym koniem.~ ~9~"Co
1430 2 | światełku,~Tęcza radości mgliła się z jej czoła.~Źle z nagłą
1431 1(11) | obraz tej krwawej dramy) miała także być zwiastowaną przez
1432 Ukr | szesnaście tysięcy osób miało życie utracić rozmaitymi
1433 Ukr | tenże pop Żeleźniaka jako mianowanego przez imperatorowę księcia
1434 Ukr | Tymczasem wojewoda Stempkowski, mianowany regimentarzem z nieokreśloną
1435 3 | piosenkę żeglugi,~Muzyczną miarą uderzały wiosła:~Cyt! płomieniami
1436 3 | zachwytu...~Ej, ile można miarkować po czole,~Po dosłyszanym
1437 3(6) | rysowany z natury; zaraz za miasteczkiem Moszny ciągną się na szerokość
1438 1(1) | Kaniów jest małe i liche miasteczko, mieszczanie jednak jego
1439 1 | przelocie ptaszka;~A że mieć z diabłem sprawę nie igraszka,~
1440 3 | Niejeden w bryzgi poszedł miecz stalowy~Nim przepełniwszy
1441 3 | Nebabą!"~I poszli wszyscy na miecze, na spiże~I znikli w walki
1442 2 | pańskie komnaty!" -~Ryknęły miedzią atamańskie płuca,~A jak
1443 3 | zasłonę,~Gdy śpiew się ozwał w międzyleśnej dali.~Zwrócono oczy i uszy
1444 1 | pułk szatanów, jeszcze ich miej tyle,~Wytropić jego nie
1445 Ukr | przywileje i nadał kilka miejsc warownych nad Dnieprem,
1446 Ukr | Żeleźniaka w najodleglejszych miejscach Ukrainy rozniecało pożar
1447 2(3) | pokazują ze szczególną atencją miejscowi księża bazyliani. On to
1448 3 | się rozwiało.~W porosłej miękką murawą uboczy~Trafił na
1449 3 | dzisiaj taka się przyśniła,~Miękkie sny nasze na długo by struła!~
1450 2 | Tutaj wrzeciono ze lnami miękkiemi~Brzmieje nieznacznie i gwiżdże
1451 3 | nikczemne, świeckie powaby~Mieniałem, wietrznik, duszne me rozkosze:~
1452 3 | drudzy w kole gardłem flasze mierzą;~Tylko że nigdy dopić ich
1453 1 | blaskiem gasnących płomieni~Mierzchnące nieba gasi, to rozżarza.~
1454 Ukr | kilkudziesięciu mil Ukrainy mieści w sobie najmilszą rozmaitość.
1455 1 | wieży dawno jęczy ona:~Że miesiąc ściemniał, wiatry na nią
1456 1 | To igra wolniej w odbiciu miesiąca,~To znów spokojnie na falach
1457 1 | czółenko.~Spomiędzy nurtów, co miesiącem świecą,~Tak się w nierównym
1458 2 | słabo się rozżarza;~Tak po miesiącu okna różnowzore~Błyszczą
1459 3 | Nebaba.~A już i jasność miesięczna, choć słaba,~Biła ze wschodu
1460 2 | nim, skoro lustro stali~Od miesięcznego oka się zapali;~Kiedy zwycięskie
1461 1 | było długo, nieprzerwanie~Mieszane ciągle jej słowa i łkanie,~
1462 2 | Szwaczka, pierwszy śród mieszczan Kaniowa:~Choć często w ucztach
1463 1(1) | małe i liche miasteczko, mieszczanie jednak jego i magistrat
1464 2(2) | prawdziwe nazwisko kaniowskiego mieszczanina, który tamże robił powstanie
1465 Ukr | a rys ziemi, na której mieszka, będzie tłem obrazu.~Zajmę
1466 Ukr | mniemanemu hetmanowi kazano mieszkać w Petersburgu; na koniec
1467 1 | przelewie:~Ale jak piekieł mieszkańca zjawienie,~Choć zniknie,
1468 Ukr | przy dnieprowych porohach, mieszkanie na obronnych wyspach. Zwali
1469 1(3) | w czystej polszczyźnie; migać w dalekości, ćmić się, ukazywać -
1470 3 | piosenkach i gwarze,~A tanecznice migającym cieniem~Snują się ciągle
1471 1 | księżyca, co wyjrzy czasami,~Mignął ktoś bielą i zagasł tam
1472 2 | serce, wstaje i uklęka.~Mignęła w ręku błyszczącym żelazem.~
1473 3 | męża i siebie zgubiła!~ ~30~Mijają lata, z latami zdarzenia.~
1474 2(3) | gromady, rozstrzeliwa baby -Mikołaj Potocki, banita, starosta
1475 1(15) | spodziewać starosty przybycia - Mikołaja Potockiego, dziedzica tych
1476 1 | Lepiej by było, moja pani miła,~Sto razy lepiej - jakem
1477 2 | zgasła, wargę, co pobladła,~Z milczącą skargą mgła serca osiadła.~
1478 2 | się pomknął w sklepienia milczące,~Wnet drzew sklepienia czczością
1479 2 | ciemne człeka gniazdo,~W milczącej części szła gwiazda za gwiazdą;~
1480 2 | ogień zajął się strażniczy,~Milczący szyldwach ciche kroki liczy.~
1481 2 | drzymały,~Jak martwe widmo milczał zamek biały.~I młoda para
1482 1 | wciąż mówił; dziewczyna milczała;~Ucichł; dziewczyna znowu
1483 2 | Słów uroczystych słuchano z milczeniem.~"Amen!" I "amen" powtórzono
1484 2 | duchów tłumy,~Snują się milczkiem po ulicach miasta~Tłumy
1485 3 | bałwany,~Chwila - i wszystko milczy pod pożogą:~Przetlona głownia
1486 1 | Poznać ją można po jej miłej nucie)~W burzliwym sercu
1487 2 | Syny mej ziemi, o rodacy mili!~Wy szczerej wiary nie dacie
1488 1 | Przed tego Lacha obrzydłą miłością.~Jakże tu wietrzno i straszno,
1489 2 | usiadła za krosna;~Może miłosna, może pieśń żałosna~Posępną
1490 3 | Czyż taka pamięć pieszczot miłośnicy?~Darmo! nie ścieraj z czoła
1491 3 | była czartowska!~Diablich miłostek mieszać nie wypada.~Ksenia...
1492 1 | drugi~Patrzaj no, patrzaj, miluchna,~Oczkiem żywym jak blask
1493 1 | obłoku, gnany od wietrzyka;~Minął już ulic spadzistych zakręty,~
1494 3(3) | niebezpieczeństwo, co mu dało początek, minęło. Dalsze wiersze oddają sprawiedliwą
1495 3(8) | pług równa dzieło czasów minionych, pokolenie po pokoleniu
1496 3 | zgodę; tylko daj mi dwie minuty,~Że sobie lirę do głosu
1497 2 | męczono,~I pot gwałtownych miotań ją ocieka.~Cóż to tak przykro
1498 1(5) | tych istot, które nasza mitologia gminna wpółstrasznymi, wpółkomicznymi
1499 3 | zwierciadlanej Biełozyria wodzie~Mkną się rybackie z kagankami
1500 1 | bajdaku12, gdy żagiel rozdęty~Mknie go z wiatrami po dnieprowej
1501 2 | śmierci dymem twarz odzieje.~Z młodej rządczyni smutkami toż samo:~
1502 1 | świetna, wesoła jak anioł młodości!~Gdy na złotym promieniu
1503 1 | Bijącym łonem rozgrzewa młodzieńca:~Tam, pod drzewami, posiedzenie
1504 3 | A w okrąg niego doborni młodzieńce:~Jedni, jak gdyby stanęli
1505 2 | tobież dzielną przewodzić młodzieżą?~Chyba mię sami szatani
1506 1 | taniec zakręca~Z lekszej młodzieży uplecione koło,~Niech na
|