1788-dojrz | dokaz-kamie | kamra-mlodz | mlyna-ognia | ognio-poplo | poply-rozde | rozdm-stras | straw-utwie | utwor-zadne | zadny-zyzem
bold = Main text
Czesc grey = Comment text
2008 3(4) | Kupały - zwyczaj palenia ogniów w wilią św. Jana (polskie
2009 3 | prowadź. Zawsze ku temu ogniowi;~To nam gospoda." Tak Nebaba
2010 Ukr | postrzegamy pierwszy ślad Kozaków. Ognisko ich było przy dnieprowych
2011 1 | przeźroczy~Łamie się księżyc jak ognista łuska.~Za lotnym dębem drobne
2012 3 | Lucyfera skronie~Pałały dachy w ognistej koronie.~A echo piekieł,
2013 3 | szabla gwiazdy błysnęła ogonem~I gdzieś daleko świstnęła
2014 3 | czarodziejskim kole się ogrodził?~Czy jak widziadło rozwiał
2015 3(4) | wieś prawdziwie ukraińska, ogromna, dobrze zabudowana, ludna,
2016 3(4) | sosnowych lasach: znacznego ogromu szyba, jasna, błękitna,
2017 2 | mołojca ma duszę,~Kto się chce ogrzać przy zamku pożarze,~Kto
2018 1 | nagle burzliwe uczucie?~Oho - już nie ma Kozaka u wzgórza.~
2019 Ukr | dlatego, że był chrzestnym ojcem jego dzieci.3 Śmierć Mładanowicza
2020 3 | pograniczu,~W swojej kolebki, w ojczyzny obliczu.~Weselsza dusza
2021 Ukr | między Mosznami i Smiłą, okazałe gromady wód Bohu, Dniepru,
2022 1 | zamek z torbanem,~Tak, koło okien przystrojonej sali,~Ciemno,
2023 2 | szyldwach ciche kroki liczy.~po oknach błysły światełka wieczoru.~
2024 2 | rozleli się gmachu~Drzwiami, oknami, wyłomami dachu.~"A teraz,
2025 3 | wioskę kryje;~Zgasł kaganek w oknie chatki;~Sen zakleił oczy
2026 3 | jakoś to trzciny Irdynia,~To okoliczna pomogła pustynia,~Że się
2027 2 | słońce.~ ~11~Ponuro echa okoliczne trąca~Zamkowa trąba wieczór
2028 Ukr | ks. bazylianów i mnóstwo okolicznej szlachty, zbiegłej do obronnego
2029 Ukr | obronił, gdyby nie następna okoliczność. Szczęsny Potocki, dziedzic
2030 Ukr | odpowiedział. Obsadzono jednak okopy, zwrócono działa nabite
2031 2 | zawinęła kołem,~Gdzie się okrągli bezdrzewna równina~Śród
2032 3 | mszyste, nad jej szczyt okrągły~Odwiecznym cieniem sklepienia
2033 3 | gęstych puszcz obłokiem,~Darmo okrąża po polu szerokiem.~Zawsze
2034 1 | tańce, i śpiewy:~Ciasnym okręgiem skupiły się dziewy,~Wzrok
2035 3 | wkoło wyszukał on ślady~Dnia okropnego ostatniej zagłady:~Jeszcze
2036 2 | bełtać Dniepru szumy,~Jęczeć okropniej wichry Ukrainy~I groźniej
2037 2 | niewolnie staje osłupiały~Przed okropnością złoczyńców sumienia;~Ten
2038 2(3) | nim, o. jego miłostkach i okrucieństwach. Jeszcze teraz można znaleźć
2039 3 | pieśń dziewczyny,~Czas latem okrył ostatki ruiny.~Gdzie bojowiska
2040 Ukr | do Humania, a Żeleżniak z okrzykiem: "O! tak, Lasze, po Słucz
2041 2 | czele~I atamanem chętnie okrzykniony.~Zdaje się jednak, że (czy
2042 3 | skradł kostura. Prawda, był okuty,~Stanie za szablę. Czyś
2043 Ukr | nazajutrz ujrzeli się hajdamacy okutymi w kajdany śród Polaków i
2044 2 | ryk Szwaczki rozległ się olbrzymi:~"Podajcie głownię, co się
2045 3 | dymy,~Jak obalone piekielne olbrzymy;~Jak przeklętego Lucyfera
2046 3(6) | oczeretem i gdzieniegdzie olchą, za nimi widok miasteczka
2047 3(8) | większej części zarosły olchami niepospolitej wielkości,
2048 2 | Jakby od gniewu Bożego olśnęli,~I w pyle ziemi czoła ponurzywszy,~
2049 Ukr | rusznicy z chóru obalił go u ołtarza. Nie było względu na świętość
2050 2 | jęczały wciąż dzwony,~W każdym ołtarzu światła wciąż pałały.~Nieocenione
2051 1 | dłońmi wywiędłemi,~Już... i, omdlała, leży już na ziemi...~Tylko
2052 3 | kochało, tak mi biło,~Że już omdlało - czczość, mgłę zostawiło.~
2053 3 | zwycięski muzyka uderza.~Omdlały Kozak z uczuć zaburzenia,~
2054 3 | zostawiło.~W tej czczości, w tym omdleniu~Świat tobie, memu marzeniu!~
2055 3 | nad szczyty czaharu,~Do omglonego podobna widziadła,~Nad sceną
2056 3 | Czekał ataman kołpakiem omglony;~Pod atamanem kopał ziemię
2057 2 | Tłumy mieszkańców trwogą omroczone;~A wieszczba klęski, w którą
2058 3 | zasłoną,~Zbroczyła czoło, opada na łono,~Leje się w usta,
2059 3 | Nagle ku ziemi czoło mu opadło -~I jeszcze naglej wzniosło
2060 2 | klasnął, brzęknęły łańcuchy,~Opadły mosty, bruk zagrzmiał, bicz
2061 Ukr | wjeżdża, a jego towarzysze opanowują natychmiast bramę i pobliskie
2062 2 | wszystkich koni tak się opar dymi.~Ale z wieściami powrócił
2063 1 | dlaczego. Odsunął się w stronę,~Oparł na ręku czoło zamyślone;~
2064 3 | głęboko,~Między gałęźmi oparty bez ruchu?~Czem' tak zasunął
2065 1 | kto je ruszy, piekło go oparzy!"~Nagle się dziwnie zaśmiały
2066 2 | Aż razem tułów przewalił opasły:~Że jeszcze żyje, znać z
2067 2 | szubienic stawia tysiącami;~Opatrzne oko zeszło już nad nami,~
2068 1 | wszystko się rozsiało.~Kozak opatrzył janczarkę4 i szablę~I dawną
2069 3 | dokoła.~"Ho-hop, Nebabo!" Opętanej słowa!~A w głębi lasu odhuknęła
2070 3 | się można,~Kozacza burką opięci się zdają~I długie piki,
2071 1 | spojrzenia,~Gdzie baszt zamkowych opiekuńcza gwiazda,~Strażniczy ogień,
2072 1(1) | zamkowych, coraz słabsza, opierała się o ściany, póki jej nie
2073 2 | diabłów synu, przebrzydły opilcze!~I tobież dzielną przewodzić
2074 1(11) | świadków pisane poemata i opisy, zapewnie nędzne pod względem
2075 2 | Ducha radością, ciebie krwią opławię!"~Tak mówił Kozak, potrząsając
2076 2 | zamku pożarze,~Kto chce opłukać pikę w polskiej jusze,~Kto
2077 3 | jedna rana,~Tak ją strzał opluł i szabla strzaskana.~A krew
2078 3 | sinie,~Ziemia złotym dniem opłynie;~A mnie dusza, a mnie oczy,~
2079 3(8) | słyszał właśnie na miejscu opowiadanie o tym spotkaniu przez czerńca,
2080 3 | okolicę;~O Zaporożu niechaj on opowie,~Jak tam rozlegle panują
2081 2 | 16~Już w głuchej nocy opóźnioną porę~Przyćmiona lampa słabo
2082 3 | Przywodzi godne swej woli oprawce."~Tam, tam, gdzie słychać
2083 2 | zdradza,~Skoro o ścianę oprze się jej ręka;~Tu drzwi łupnęły,
2084 Ukr | dziedzice nie byli także zdolni oprzeć się pojedynczym usiłowaniem;
2085 3 | całkiem wściekłość go ogarnia;~Opuścił ręce, schylił na dół skronie -~
2086 3 | postawie,~Z bezwładną ręką opuściwszy bronie,~Oczy ku jednej obrócili
2087 1 | osłoniona szatą,~Jakże tęsknie opuszczasz niebo Ukrainy,~Gdzie wszystko
2088 2 | płoną.~Odkryto głowy, bronie opuszczono,~Utkwiono w ziemię spojrzenia
2089 2 | siedlisko.~Com wziął za oręż, za tętnienie koni,~Ani
2090 2 | głębokiej dali~Pomiędzy nocą orężem błyskali:~Prawdziwy obraz
2091 2 | Ani to konie, ani błysk oręży."~Szyldwach zamkowy, gdy
2092 3 | 8~Darmo Nebaba wodzi orlim wzrokiem~Nad różnolistnym
2093 3 | ślepiącej ciemnocie~Orężny orszak bacznie się posuwa;~Daleki
2094 1 | przy wisielcu snują się orszakiem,~Co oni wyrabiają z tym
2095 Ukr | bramy, ale w liczniejszym orszaku, niż była wymowa; puszkarz
2096 3 | drzemiące, fala Dniepru płynie?~Orzeł niech powie, co pod niebem
2097 2 | Zamek choć mocny, lecz osada mała,~Aby przed silnym szturmem
2098 1 | górze liść zwiędły nagiej osiczyny~Sam na gałęzi posępnie szeleści;~
2099 1 | przez gałęzie bezlistnej osiki~Zadrżały w wodzie żywe jej
2100 2 | Sferą harmonii urok ich osłania.~ ~12~Czy nie po panu zatęskniła
2101 2 | mile wśród puchów zatopu~Osłonionego w drogie adamaszki,~Co,
2102 2 | Przecież niewolnie staje osłupiały~Przed okropnością złoczyńców
2103 1(8) | narzekając, póki kto nie ośmieli się ich przywołać i chrztu
2104 3(6) | widok na promień siedmiu lub ośmiu mil wokoło.~
2105 Ukr | czasów, z takich to ludzi osnułem Kaniowski zamek; teraz pytam:
2106 1(5) | cala myśl prologu, jest osnuta na wyobrażeniu gminu, iż
2107 1(11) | Ksenia - wprowadzona tu osoba topielicy Kseni jest także
2108 2(3) | starców, którzy go znali osobiście; a powieść ich, lubo nie
2109 2 | przed silnym szturmem się ostała,~Zwłaszcza gdy razem przyjdzie
2110 2 | widzieć nie zdołają~Przed ostatecznym na wieki zgaśnieniem.~Ta
2111 Ukr | Ukraińców w r. 1768 był ostatnią konwulsją konającego ciała
2112 3 | po sobie dokoła -~To aż w ostatnich szeregach oddziału.~"Droga
2113 Ukr | wszyscy z rozpaczy chcą się do ostatniego bronić. Dwa dni przechodzą
2114 3 | on ślady~Dnia okropnego ostatniej zagłady:~Jeszcze po ścianach
2115 2 | i ruszam w swą drogę."~Ostra przymówka dopięła zamiaru.~
2116 1 | Ciszej, a prędzej!" Tak Kozak ostrzega,~Kiedy u brzegu wstępował
2117 1 | przestrachu,~Którą niedawno ostrzegałem z dachu,~Że chory jej pieszczoszek
2118 3 | ciężarem konia,~Niejedna z ostrzem rozstała się pika,~Niejeden
2119 2 | doświadczony~I poświęcony, i dobrze ostrzony.~Rzuć go na wicher, co tańczy
2120 3 | spotkał się żelazem.~Ostrze na ostrzu zaiskrzy, zadzwoni;~Żołnierz
2121 1 | obaczył zamkowe.~Już gniew ostyga w kipiącym przelewie:~Ale
2122 1 | nagłym gniewie,~I razem ostygł; czemu wszystko? - nie wie.~
2123 3 | spokojny;~A niedotlałym ogniem oświecony,~Prosi przechodniów z każdej
2124 3 | z jej dźwiękami z czasem oswojony,~Gdym nieraz badał pilnie
2125 Ukr | świętość miejsca; nikogo nie oszczędzono. Wkrótce scena mordu ogarnęła
2126 2 | pluszcze,~A wiatr pobrzeżną oszczekiwa puszczę,~A w niej gwar dziki
2127 3 | gdzie trup ten, mordem oszpecony,~Ostatkiem czucia, życia
2128 3 | Jeśli nie diabła, zdradzają oszusta.~Ten głos donośny, sama
2129 Ukr | południa chersońskie stepy otaczają.~Powierzchnia kilkudziesięciu
2130 2 | potrząsając głową;~I z nocnej rosy otarł noża ostrze:~Ale wejrzenie
2131 2 | Jeden z nich Szwaczkę miał otoczyć zaraz,~A drugi ciągnie do
2132 2 | mowę."~Tu go młódź w węższe otoczyła koło,~Bo się patrzała i
2133 3 | wokoło zagrzmiały kopyta:~Otoczyli go polskie wojowniki.~Poddaj
2134 3 | wieszczy za jezdcem zgubionym:~Otom go znalazł i oto go wiodę~
2135 2 | Między drzew szumem słyszał otrąbianie.~Czyżby Polacy tak blisko
2136 2 | Potem martwego pościelą otula,~Wymawia z cicha słowa ucinane,~
2137 2 | Spał świat głęboko, nocą otulony.~Obchodząc wartą ciemne
2138 1(6) | Otumanić - obłąkać, zaćmić zmysły -
2139 1 | znaczy?~ ~Puszczyk drugi~Otumanili6 Kozaka,~Poziera spod krzaka:~
2140 1 | przystrojonej sali,~Ciemno, otwarcie mówił z atamanem;~Mówił,
2141 3(6) | guberni. Oko ma zewsząd otwarty widok na promień siedmiu
2142 2 | tu, do klamki...~Znać otwierała... wyszła tymi drzwiami.~
2143 3(7) | mając oddzielnego dla siebie otworu, wychodzi calą powierzchnią
2144 2 | w świetle szczęścia oczy otworzycie;~Zaśniecie z wojną, wstaniecie
2145 Ukr | dobrami Potockich, który go otworzył, przeczytał, a skuszony
2146 1 | wkoło, gałęziami smaga;~A ów mu pomaga,~Jak skrzypi szubienicą!
2147 Ukr | teatr niesłychanych mordów. Ówczesny stan i położenie wojska
2148 2 | igra z nią w beześnie,~By owoc, którym pierś przeklętą
2149 Ukr | guberni kijowskiej, było w owym czasie przeciw niećwiczonemu
2150 3 | przykrej zagadki~Dreszcz, co oziębia, przebiegał po ciele,~Żadnym
2151 1 | zamkowych ganków trąba się ozwała~I strzał wieczorny zamkowego
2152 3 | go gromy;~Za echo - wojny ozwało się wycie.~Czekaj na gwiazdy
2153 2 | z skruchą.~Echa zamkowe ozwały się głucho:~"Amen". Ich "
2154 2 | powietrzne igrające duchy~Noc ożywiają, gra w ciszę zamkową.~ ~
2155 3(6) | w kwiaty i różnokolorowe pachnące powoje. Lecz samo położenie
2156 3 | Tam błędny żebrak do snu pacierz gada.~Piekła za wojną zatrzaśnięto
2157 1 | Podróżny z cichym szeptaniem pacierza~Mija rozdoły świstające
2158 3 | gdyby szeptał już naprzód pacierze~Po duszach, które śmierć
2159 Ukr | Żeleźniaka.~Pierwszy Mładanowicz padł ofiarą niedołężnego swojego
2160 1 | światło jej spojrzenia;~Gdzie pagórki ponętne jak jej pierś dziewicza;~
2161 3(6) | punktu, trochę wyżej za pałacem, jest szczególny widok,
2162 3(6) | pod nogami masz widok pałacu i kwiecistych dziedzińców,
2163 2 | szkarady -~Nie darmo czujne pałają ogniska~I jacyś zbrojni
2164 1 | tysiąca,~Które maluje ściana pałająca,~Że już do sali weszli państwo
2165 3(4) | ten ogień Kupały - zwyczaj palenia ogniów w wilią św. Jana (
2166 3 | daleka, gwiazda się już pali,~A zamek czeka z łóżkiem
2167 Ukr | głowy, a on cały czas fajkę palił i książkę czytał, póki mu
2168 3 | To na zamkowej wieży się paliło:~Kochankom wojny tak go
2169 Ukr | Tulczynem.~Tak się zakończyło to pamiętne powstanie, hajdamaczyzną
2170 3(3) | Słyszałem od mieszkańców pamiętnego w naszych dziejach miasta
2171 Ukr(3)| w takim wieku, napisała pamiętniki swojego życia; żałować by
2172 1 | Jak sam pan polski, przed panem tak hardy;~Prędki jak połysk,
2173 1 | Jak znakomitą zostałabym panią,~Gdybym zechciała zostać
2174 Ukr | pospólstwa ku gnębiącym go panom i spólność wiary z pograniczną
2175 Ukr | katolickich i nieludzkość panów dają im po raz pierwszy
2176 Ukr | przemowy.~Było to w początkach panowania Stanisława Augusta. Polskę
2177 1 | cię smołą rozleje krzyż Pański!~I tu ofiarę zwietrzył nos
2178 2 | 19~"Hej, dzieci, dalej na pańskie komnaty!" -~Ryknęły miedzią
2179 Ukr(2)| granicę udzielnego ruskiego państwa.~
2180 3 | opowie,~Jak tam rozlegle panują koszowi;~Jakie tam wiecznie
2181 3(3) | swoich na jakiej wyniosłej i panującej mogile lub na wierzchu wysokiego
2182 3 | bezpięty.~Ale dojrzano kwitnące paprocie,~To i jej pieśni słyszano
2183 3 | Nim przepełniwszy bagniste parowy,~Powódź się wojny rozlała
2184 1 | słodkie słowa rozkochanej pary.~"Cóż on ci prawił, moje
2185 1 | przebrany~W nową czamarę, w pas złotem kapiący,~Rozkazał,
2186 1 | potem dobył kinżału zza pasa,~Obracał w ręku, igrał z
2187 2 | Spokojnie trzymał lewicę za pasem~I głownię noża pogłaskiwał
2188 3(6) | bagien otoczony jest wysokim pasmem gór, wznoszących się piątrami,
2189 3(6) | miejscu, to jest na pośrednim paśmie, hrabia Woronców, właściciel
2190 2 | i myślą o wojnie!~Noże u pasów, ich czoła w kołpakach;~
2191 1 | trzody, co rzuca jałowe pastwiska,~Głuchym szumem, co stęka
2192 Ukr | męczarnie. Darto z niego pasy, ćwiertowano żywcem, zdjęto
2193 1 | oczy larwy skrzą się piekła paszczą.~Jakże być wielkie musi
2194 3 | snują po równinie,~To w paszczach jaru giną niespodzianie -~
2195 3 | jar wreszcie z rozdartej paszczęki;~Otchłań bezdenna nieskończonej
2196 3 | się lochy,~Buchał jak z paszczy kłębami brudnemi;~W skrytych
2197 1 | starosty przybycia15,~Czyli patrona pana rządcy święto,~Że tak
2198 Ukr | Ukrainy; ale dziwię się, patrząc na jego własne godło: kto
2199 2 | węższe otoczyła koło,~Bo się patrzała i słuchała rada,~Jak męstwem
2200 2 | gwiazdą;~Niebo przez chmurne patrzało zasłony:~Ucichły hasła,
2201 3 | a źrenice zawsze,~Zawsze patrzały, patrzeć nie przestały,~
2202 3 | zawsze,~Zawsze patrzały, patrzeć nie przestały,~Dla Kseni
2203 3 | wnet groźnie zawoła.~Pilnie patrzono po sobie dokoła -~To aż
2204 1 | czas jakoś idzie,~Jakby się patrzył na lubą we wstydzie.~W górze
2205 3 | Jakby się w oko dziewczyny patrzyli,~Gdy je nadzieja rozkoszy
2206 3 | Bogiem naprzód! niech koń w pęcie dłużej,~A noże we rdzy niech
2207 3(1) | złotem błyskająca - Ławry Peczerskiej, klasztoru przy pieczarach,
2208 2 | wojnie!~Otóż i nowy goniec pędem zmierza.~Coraz pomyślniej.
2209 3 | przepadła... aż z dala~Pęka wód kryształ, łódź jak łabędź
2210 Ukr | Kaniowskim zamku: że jest pełen kozackiej haraburdy, i tym
2211 2 | gdzie dąb grubszy i stos pełniej płonie,~Dwóch tam usiadło;
2212 2 | Jak zacznie szukać mowy w pełnym dzbanie,~Uśnie wprzód z
2213 3 | rozbiegły:~To skrętnym wężem pełzną po wyżynie,~To się jak wstęga
2214 3 | w stosach żaru kurzy się perzyna,~Ten plac, bywało, uwieńczały
2215 3 | złowiony koń zadzwonić w pęta;~Nie śmie stal brząknąć
2216 Ukr | hetmanowi kazano mieszkać w Petersburgu; na koniec państwo kozackie
2217 Ukr | czujących niedołężność króla i pewną pod nim zgubę kraju, utworzyła
2218 3(3) | chroniącemu się śmierci były pewniejszą opieką niż ściany własnego
2219 2 | Więc się drogami puścił pewniejszymi:~.Wprost do Kaniowa. Skrycie
2220 2(4) | łące lub pośród lasu, w pewnym oddaleniu od wioski. ~
2221 1 | u brzegów być gotów.~To pianę wirów gwałtowniej roztrąca,~
2222 2 | pierś robi, jego biegun w pianie.~Między drzew szumem słyszał
2223 3 | piaski.~A coraz dalej stepy piasku bledsze,~A coraz dalej lasy
2224 3 | bohaterską posoką podlana,~Piastuje wieniec chwały, zawsze świeży.~ ~
2225 3 | kraj tu coraz nowszy.~Z piąter na piątra, z gór na góry
2226 3 | coraz nowszy.~Z piąter na piątra, z gór na góry drze się;~
2227 3 | Snują się jary, wstają w piątrach wzgórza;~Śród nich gdzieniegdzie
2228 3(6) | pasmem gór, wznoszących się piątrami, rozciągnionych szeroko
2229 3 | żyjących na ziemi~Ogarnąć pięcią zmysłami słabemi~Ten taniec
2230 2 | błyskali:~Prawdziwy obraz pieczar potępienia!~ ~20~"Dalejże,
2231 3(1) | Peczerskiej, klasztoru przy pieczarach, czyli grobach wielu świętych
2232 1 | dotknie ich zuchwały!~To pieczęć klątwy na skarbach twej
2233 3 | ziejąc dymy,~Jak obalone piekielne olbrzymy;~Jak przeklętego
2234 2 | oblężone katów piekła zgrają,~Piekielnych krain witane już cieniem -~
2235 3 | Nie ludzkim uszom, śpiew piekłu znajomy,~Rosnące w jarze
2236 1 | dzikiem,~Wlecze cię miłość piękną rzęsą jedną,~Jednym westchnieniem,
2237 3(6) | powoje. Lecz samo położenie piękniejszym jest nad wszystko. Z jednego
2238 1 | śród zdrajczej pieszczoty piękność uwiedziona.~Ten listek,
2239 1 | Ukrainy,~Gdzie wszystko jest pięknością niewinnej dziewczyny,~Gdzie
2240 3 | pod ręką poznam ci mogiły;~Pień tobie każdy poznam nad mą
2241 2 | W ręku nóż trzyma, krew pieni po nożu;~A na niej całej
2242 2 | nieznacznie i gwiżdże po ziemi.~A pienie w prostej, melodyjnej nucie,~
2243 1 | czarny wąsik, co w drobnym pierścieniu~Nad różowymi ustami się
2244 2 | wszystkich przedzie!~Jak w piersiach jezdca rozigrane serce~Dzikiej,
2245 Ukr | wojnie przeciw Piotrowi Pierwszemu jawnie i skrycie wszystkiego,
2246 3(6) | gór okrytych lasem; dalej, pierwszym planem obrazu są bagna Irdynia
2247 1 | Szelest po krzakach. Czy ptak pierzchnął z gniazda?~Coś majaczeje3,
2248 2 | wilcze,~I w bramy zamku twe pięści uderzą!"~A jakby żądło piekła
2249 1 | już na ziemi...~Tylko pod pięścią skronie zachrupały,~A na
2250 3 | czuć chóru -~Tu raz ostatni pieścił się z obłudną;~A dziś, o
2251 3 | ciskane płomienia -~Tańcem i pieśnią tej uczty zniszczenia.~Wiadomość
2252 1(5) | ptakom często się natrafia w pieśniach i dumach ukraińskich, a
2253 1 | dziwnie zaśmiały puszczyki:~Pieszczone cieniem, stworzenia te rade~
2254 3 | prześni.~Czyż taka pamięć pieszczot miłośnicy?~Darmo! nie ścieraj
2255 1 | zakrzepnie~Jak śród zdrajczej pieszczoty piękność uwiedziona.~Ten
2256 2 | co jak zbrodni kara,~Choć piętnem mordu cechowany cały,~Przecież
2257 1 | stanie!~Jakby skrzydłami pijanych szatanów,~Śród takich leci
2258 2 | nożach, choć oczy uśnięte,~Do pik utkwionych rumaki przypięte,~
2259 2 | A na nim jeździec pręży pilne ucho:~Z tej strony trąbka
2260 2 | naszych gęstwą się przerzyna."~Pilnował skrzydła. Jakież wieści
2261 3 | pienia.~Czy spiekłe lato piorunami sieje,~Czy płaszcz jesieni
2262 3 | Ogłuszyły mię na chwilę!~Losy piorunowały tyle!~Obyłem się z grozą
2263 3 | gadziną.5~A brzegi kipią w piosenkach i gwarze,~A tanecznice migającym
2264 1 | Pytał Nebaba. "Jego piosnka stara,~Tak że już teraz
2265 3 | próbował,~Niby przypomnieć piosnkę usiłował.~Kamrat, Nebabie
2266 Ukr | szwedzkiej wojnie przeciw Piotrowi Pierwszemu jawnie i skrycie
2267 2 | Spojrzeniem wzgardy błędne koła pisał;~Długo szum boru myśl jego
2268 1(11) | współczesne i przez świadków pisane poemata i opisy, zapewnie
2269 2 | rozjadła rzuciła się tłumem~Z piskiem wściekłości, z głowni skrzących
2270 2 | wróciły do łona;~Tak zgraja piskląt od kani spłoszona~Tuli się
2271 3 | śmierć sama mrozem swych piszczeli~Przygłaskiwała do wiecznej
2272 3 | żaru kurzy się perzyna,~Ten plac, bywało, uwieńczały spisy,~
2273 3 | węzłów, tysiącami krzyży~Plączą się, mącą, rozchodzą, zbiegają~
2274 3(6) | gałęzie akacji białej i płaczącej; schody, ganki, balustrady
2275 1 | nie swoim snopem,~A potem płakać pod skopconym daszkiem~Rano
2276 2 | kruki.~ ~14~Z rękami w niebo płakał lud skruszony~Śród poświęconych
2277 2 | trupim ciele wyjdzie małą plamą,~Jak coraz szerzej, coraz
2278 2 | Zniknęła larwa, to jej ślad te plamki...~Przyświecaj lepiej...
2279 3 | Szczerniałej trochę pod krwawymi plamy,~Siedział na złomkach wpółzgorzałej
2280 3(6) | lasem; dalej, pierwszym planem obrazu są bagna Irdynia
2281 3 | gdzie się tylko zbliży,~Pląsają iskry wichru kołowrotem,~
2282 1 | Szyldwach wisielca wzdłuż płaskiego wzgórza,~Zwijając wąsy,
2283 3 | lato piorunami sieje,~Czy płaszcz jesieni mgłami się odyma,~
2284 Ukr | rozmaitość. Lasy i jary płaszczyzn składających większą część
2285 1(8) | tutejszych nieobejrzanych płaszczyznach nierzadko widzieć, jest
2286 1 | ręką za mury się bierze,~Plątane nogi pośród nocy stawia.~"
2287 3 | błędnej z tysiącznych węzłów plątaninie~Liczne się drogi na lewo
2288 1 | jej powiewa,~Gdzie kwiaty płeć jej mają, a jej świeżość
2289 1 | kędziory~I kraśne wstęgi po plecach rozwija,~Z cienkiego stroju
2290 Ukr | składu ludzie rozmaitego plemienia, a żyli dziwnym obyczajem.
2291 3 | ogniem do niej.~Wszyscy to pletli, wszystkich to bolało,~Że
2292 2 | Wlecą w sidełka jak ptaszyny płoche!~Niż grzać się w zamku czyż
2293 1 | bandurki dzwonią,~Niechaj się płocho rozkochani gonią,~Niech
2294 2 | którym pierś przeklętą płodni,~Wykołysany jej myślami
2295 3 | miarą uderzały wiosła:~Cyt! płomieniami rozgorzał brzeg drugi~I
2296 3 | siłą~Wrzało nad zamkiem płomieniste morze.~Pożar, w podziemne
2297 3 | przestanku;~A on się widzi w płomienistym wianku.~Zdajcie się, zdajcie!
2298 1 | nad jego sklepieniem,~Jak płomyk błędny, światło jakieś błyska~
2299 1 | ci to powie!"~I pocałunek płonącej miłości~Złożyła, w ogniu,
2300 2 | głośno,~Nie we śnie rządcy płonęły pożary:~Trudno jest poznać
2301 2 | dąb grubszy i stos pełniej płonie,~Dwóch tam usiadło; a przy
2302 2 | słowa ucinane,~Zbroczonym płótnem cała się wyciera~I wolnym
2303 1 | strażnice,~Stoją poważnie z płowiejącym czołem:~Tam się na huczne
2304 2 | Ryknęły miedzią atamańskie płuca,~A jak grzmot działa gradem
2305 3(8) | ucha: tymczasem wiek mija, pług równa dzieło czasów minionych,
2306 3 | Darmo trze oczy, darmo usty pluje -~Rumiane źródło falami
2307 3 | Nie przetrze oczu, jak plunę któremu!~Hej, kto wie drogę,
2308 2 | obóz nie w dobrym zamiarze~Pluskał po Dnieprze, tłukł się po
2309 2 | straże,~Jak się po Dnieprze pluskały nie kaczki,~Jak coś nie
2310 1 | jednę noc pod adamaszkiem!"~Plusnęły o brzeg rozpędzone wały,~
2311 1 | niech ciszej wody przy nas pluszczą.~Przeprawa trudna, a drogi
2312 2 | Wrzący nurt Rosi i błyska, i pluszcze,~A wiatr pobrzeżną oszczekiwa
2313 2 | zamku czyż to będzie lepsze~Płynąć bez chęci popod lodem w
2314 3 | strzaskana.~A krew kroplista, płynąca zasłoną,~Zbroczyła czoło,
2315 3 | zagniewane boże~Całkiem w płynący ogień się stopiło,~Z taką
2316 3 | jak fala~Cofa się w kręgu płynących obręczy -~Tam atamana wrony
2317 3 | Namiot z gałęzi, ze mchu pnia poduszka:~Przykry świst
2318 2 | tysiąc rozskoczyli,~Tu między pniami jeszcze majaczyli,~A tu
2319 Ukr | ścięto. Żeleźniak umęczony na Pobereżu, we wsi Serbach za Tulczynem.~
2320 2 | Cerę, co zgasła, wargę, co pobladła,~Z milczącą skargą mgła
2321 3 | gwarem:~Nebaba walczy nad pobliskim jarem~I przez posłańców
2322 Ukr | imperatorowę księcia smilańskiego i pobłogosławił rozpoczęciu rzezi.~W mgnieniu
2323 3 | wokoło, wabią do biesiady;~Pobojowiska radzi godownicy,~Wilcy,
2324 3 | długim podziwie~Po razy kilka pobożnie się żegnał:~Jeśli to szatan,
2325 1 | popadało -~Niż będąc tobą, pobracić się z Laszkiem!~Niż przespać
2326 1 | okolicy.~Szablą czasami pobrzękując krzywą,~Szyldwach wisielca
2327 3 | duch mój zwiedzał dnieprowe pobrzeże~I na Kaniowa odpoczął ruderze,~
2328 2 | błyska, i pluszcze,~A wiatr pobrzeżną oszczekiwa puszczę,~A w
2329 1(5) | pomysłu autor miał i tę pobudkę wprowadzić rozmowę puszczyków
2330 3 | warga z wargą napotyka...~Pocałowała Nebabę diablica...~Teraz
2331 1 | niechaj ci to powie!"~I pocałunek płonącej miłości~Złożyła,
2332 3 | Albo ją w piekło i siebie pochłonąć.~Ksenia się zbliża z mniejszą
2333 2 | już nie ma;~Niby zaklętych pochłonęły drzewa~Przed śmiertelnego
2334 3 | nocy piekła podniósł im pochodnię~I do ich serca zagrał swą
2335 3 | Długa, lecz pewnie twą pochwałę zyszcze.~Gdzie się to działo
2336 2 | w gwarnym borów szumie~I pochwycone wnet rozróżnić umie.~I znowu
2337 Ukr | ale jako zdrajcy zostali pochwytani i potraceni. Powoli godność
2338 1 | oczami szyldwacha~Pożółciało, pociemniało~I tysiąc jezdnych dokoła
2339 3 | ostatkiem zachód pozłocony,~Pocieniowany lotnymi obłoki,~Jest jak
2340 3 | chmurze~I gromowego jak blisko pocisku.~Zdaje się, brakło ruszenia
2341 2(3) | Starosta kaniowski leży w Poczajowie i jego ciało pokazują ze
2342 2 | gdy go łamią fale,~Obiegać począł zawstydzoną zgraję.~Nebaba
2343 Ukr | niniejszej przemowy.~Było to w początkach panowania Stanisława Augusta.
2344 2 | całą!~Dziełem to czarów z początku rozumiał:~Żegnał się, żegnał -
2345 3 | Wszystko kipiące, od serca począwszy~Aż do rumaka, co go, gdzie
2346 2 | zbiegą.~I sami z głodu, poczekawszy trochę,~Wlecą w sidełka
2347 2 | Wprzódy niżeli noc barwy poczerni,~Dzieci Solimy przed arką
2348 2 | znów się snem zakryły.~Ale poczwara, przeczucie złowrogie,~Pod
2349 2 | Naprzeciw niego, jak odblask poczwarny~W chropawym lustrze, siedział
2350 2 | Szwaczki rozległ się olbrzymi:~"Podajcie głownię, co się ot, tam
2351 Ukr | tylko podstępy i waleczność podały, uległ z Karolem Dwunastym
2352 2(3) | jedna z osób żyjących w podaniach gminu. Jego życie, bezprawia,
2353 3(3) | szczegół dochowany tradycją. Podczas ciągłych nabiegów tatarskich,
2354 Ukr | warownym Humaniu. Gonta podejmuje się traktowania z Żeleźniakiem
2355 3 | ciele,~Żadnym nie zdradził podejrzenia znakiem;~Tylko zawołał na
2356 1 | patrz! jeździec majaczy:~Podjeżdża ku szubienicy.~Szyldwach
2357 3 | kłębami brudnemi;~W skrytych podkopach zapalone prochy,~Jak grom
2358 3 | odziana~I bohaterską posoką podlana,~Piastuje wieniec chwały,
2359 2 | umierał więzieniu,~Że jak pies podły o głodzie i zimnie~Dla usług
2360 1 | okolicą~Krąży za łupem przez podniebne kraje.~ ~22~Kozak w pochodzie
2361 3 | ten ofiarny diabłom stos podnieca,~Blaskiem południa jaśnieje
2362 1 | murów świsnął~I mgliste jęły podnosić się chmurki.~ ~5~Resztę
2363 2 | zasieczony,~Czyja się panu podobała żona,~Komu najmilsza córka
2364 1(6) | obłąkać, zaćmić zmysły -coś podobnego. Prowincjalizm. ~
2365 3 | Patrzcie, to nasi! Jak podobni chmurze~(Patrzcie, przed
2366 3 | skierował:~"Trzeba go zbadać, podobno to zdrada,~Bo choć się dziadem
2367 1 | snuje się postaci,~Głosów podobnych co tu z każdej stron;~Patrz!
2368 Ukr | kijowską i część przyległą podolskiej. Hetman Chmielnicki poznał,
2369 3 | A w strasznej nocy zamku podpalenia~I topielicy skończyły się
2370 2 | ocieka.~Cóż to tak przykro podrażnia jej oczy?~Czegoż pot mdłości
2371 1 | obłęd2 igra po rozdrożu.~Podróżny z cichym szeptaniem pacierza~
2372 3 | Kaniowa zamczysku~Długo podróżnym broniący przystępu,~Długo,
2373 1(2) | ludu nawet zbłądzenie w podróży nie jest dziełem przypadku.
2374 3 | barczysty spod burki odsłoni,~Podsadzi ramię, razem drzwi podważy;~
2375 Ukr | Dzieje tego zdarzenia, jako podstawy mojej powieści, są właściwie
2376 3 | Stójcie! - zakrzyczał - podstęp, nie wygrana!~Prawda, że
2377 Ukr | skrycie wszystkiego, co tylko podstępy i waleczność podały, uległ
2378 Ukr | Przerażenie powszechne, podsycane ciągłymi wieściami najwymyślniejszych
2379 1 | i ja noszę szablę?~Jeśli podszepty uwiodą go diable,~Orliko,
2380 3 | Namiot z gałęzi, ze mchu pnia poduszka:~Przykry świst puszczy piosenkę
2381 3 | Podsadzi ramię, razem drzwi podważy;~Drzewo zazgrzyta, żelazo
2382 Ukr | zaprosił. Nie zapomniano i o podwładnych. Wieczerza długa, napoju
2383 3 | góry, jak gdyby skrzydlaty.~Podwójny wystrzał błysnął, zagrzmiał
2384 Ukr | koniec państwo kozackie podzielono na gubernie, a Siczowych,
2385 3 | płomieniste morze.~Pożar, w podziemne zakradłszy się lochy,~Buchał
2386 3 | Stał Ukrainiec i w długim podziwie~Po razy kilka pobożnie się
2387 3 | Koń tylko wrony, tręzlami podzwania.~Po miejscu wspomnień, po
2388 2 | szczerej wiary nie dacie poecie~I sami pojrzeć na przyszłość
2389 Ukr(4)| tych wypadków zamyka się w poemacie pod tytułem: Rzeź humańska.
2390 1(11) | i przez świadków pisane poemata i opisy, zapewnie nędzne
2391 Ukr | godło: kto chce zrozumieć poetę, powinien kraj jego poznać.
2392 Ukr | z celniej szych naszych poetów miał wyrzec o Kaniowskim
2393 1(5) | wpółkomicznymi wystawia. Prócz poetyczności pomysłu autor miał i tę
2394 1(5) | wszystkich skarbów gminnej poezji naszej. ~
2395 1 | Tylko co ślubne światła pogaszono~I ksiądz zdjął stułę, i
2396 2 | Dnieprze?~Albo z gałęzi poglądać w obłoki~I z każdym wiatrem
2397 2 | za pasem~I głownię noża pogłaskiwał czasem.~"Nożu mój, nożu!
2398 3 | najpewniejsza utwierdza pogłoska,~Że ot, w tym wszystkim
2399 3 | zachwyci?~Kiedy nad otchłań pognębienia wzbici~Krążymy po niej spojrzeniem
2400 2 | toczy i stanęła;~Jakby z pogodą igrać jej niemiło,~Jakby
2401 3 | u kogo pika.~W słotę, w pogodę, czy to dniem, czy nocą,~
2402 1 | dziewczyny,~Gdzie powietrze, pogodne jak blask jej oblicza,~Czaruje
2403 3 | całego torbana.~Ani lat, ani pogody koleje~Nie mogły przyćmić
2404 2 | dobrze umyka.~Zbestwiona pogoń drzwi po drzwiach wysadza:~
2405 Ukr | panom i spólność wiary z pograniczną Moskwą dzielnie posłużyły
2406 3 | Żeśmy na samym dwóch sfer pograniczu,~W swojej kolebki, w ojczyzny
2407 2 | różnicy,~Upadli na twarz, w pogrzebowej bieli,~Jakby od gniewu Bożego
2408 2 | żona,~Komu najmilsza córka pogwałcona,~Kogo zbawiono lubej narzeczonej -~
2409 2 | piki i noże,~Kiedy na nagłe pogwizdnienie trwogi~Spłoszony obóz porwał
2410 3 | to by jeszcze radzi~Tu pohulali. A więc z dobrej chęci~Proszą,
2411 3 | zdradzonego bole,~Gdyby się pojął, niż te zemsty wdzięki.~
2412 2 | tym atamanie -~Któż ze mną pójdzie, a z nim nie zostanie?~Sam
2413 1(11) | tłumaczyć albo usprawiedliwiać pojęcia autora; zwracam tylko uwagę
2414 Ukr | zgromadziły się tu, jakoby na pojednawczą przyrody ucztę. Nie dziw,
2415 Ukr | także zdolni oprzeć się pojedynczym usiłowaniem; wszystko chroniło
2416 2 | Jeszcze krwawego widma nie pojęli,~Kiedy ryk Szwaczki rozległ
2417 1(11) | topielicy Kseni jest także myśl pojęta w duchu miejscowych wierzeń
2418 1(1) | gubernatora zamkowego, pojmana przez Kozaków i już ranna,
2419 2 | czoła.~Źle z nagłą zmianą! Pojrzała dokoła,~A wszystko przed
2420 2 | nie dacie poecie~I sami pojrzeć na przyszłość nie chcecie,~
2421 2 | wieszczba klęski, w którą pojrzysz stronę!~Tam dziecię pyta:
2422 1 | przyjdzie ciemno jemu!~Jutro, pojutrze zaświta inaczej:~Biedny,
2423 3 | dłużej rozwlekać się słowy,~Pokazał ręką na ogień zamkowy;~Świstnął
2424 2 | Idźcie do zamku! Ja drogę pokażę!"~A oko jego, jakby bitwy
2425 3(8) | kurzenia hajdamackie i tradycja pokazuje te miejsca.~Tu właśnie jest
2426 3 | się wszyscy w chatach spać pokładą,~A noc na niebie błyśnie
2427 3 | staniemy na tym góry grzbiecie,~Pokłon do zamku od nas poniesiecie!~
2428 3 | zatrzaśnięto bramę.~Znów tenże pokój i zbrodnie te same!~ ~
2429 1(1) | uciekając przed ich pogonią po pokojach i salach zamkowych, coraz
2430 2 | teraz, dzieci, na rządcy pokoje!~On, widzę, zamknął przed
2431 3(8) | dzieło czasów minionych, pokolenie po pokoleniu wymiera; a
2432 3(8) | minionych, pokolenie po pokoleniu wymiera; a my tracimy skarby,
2433 Ukr | śmiertelną walkę z Polakami. Pokonało go męstwo naszych ojców,
2434 2 | Utkwiono w ziemię spojrzenia pokorne,~Słów uroczystych słuchano
2435 2 | wąsie w czarne puszczonym pokręty,~Po dumie czoła, po oblicza
2436 3 | dalecy.~Jakiś tu zamiar pokrywa cień nocy.~Lotem spojrzenia
2437 2(3) | życie, bezprawia, później pokutę opowiadają w tysiącznych
2438 2 | płacz jego,~Księża śpiewali pokutnymi tony.~Kaniowskich dzwonnic
2439 2(3) | bazyliani. On to wskutek pokuty za nabrojone w Ukrainie
2440 3(3) | chustki. Lud pracujący po polach, skoro zajrzał bielące znamię
2441 3 | burki;~A teraz z wojskiem połączył się swojem,~Co już nam odwód
2442 3 | rozwiał się tumanem?~Byłże to Polak przykryty kołpakiem,~By
2443 2 | tych, co go odstąpili,~I na Polakach mści się w jednej chwili.~ ~
2444 Ukr | pierwszy broń w rękę przeciw Polakom. Za Władysława Czwartego
2445 Ukr(2)| O tak, Lachu (Polaku), nasze panowanie po Słucz.
2446 2 | łzy Dawida z ich się ócz polały.~Szczere to płacze, bo i
2447 2 | znów mdlało,~Tak się w półcieniach dziko wydawało,~Jakby to
2448 1 | hukiem i klaskiem dalej poleciała.~Uniknął przecie strasznego
2449 3 | poziomej,~Moszen spojrzeniem policzone domy,~Irdyń drzymiący w
2450 2 | gdyby z gwiazdą swych dni policzonych;~Ten Kozak za nią, co jak
2451 Ukr | zatrwożyło nieprzyjazną im politykę; przedsięwzięto więc wszelkie
2452 1 | słońca zachodem,~Niż zostać Polką -umrzeć by wolała...~Za
2453 2 | tak śmiele,~Że skoro zorza północne zabłysły,~Już go ujrzano
2454 3 | Do twojego serca bije!~O północnej wyszłam porze,~Na burzliwą
2455 1 | świecą,~Tak się w nierównym polocie wydaje~Jak cień jastrzębia,
2456 Ukr | cierpieli u siebie kobiet; polowanie, rybołowstwo, napady wodą
2457 Ukr | największa konfederatów potęga.~W połowie r. 1768 przebył Dniepr w
2458 3(8) | lasem, ostatki zamczysk polowych, i słyszeć można ciekawe
2459 1(2) | i najświadomszych nawet położenia miejsca. ~
2460 1(1) | polskich. Leży w prześlicznym położeniu nad Dnieprem rozrzucone
2461 Ukr | w monasterze Św. Motry, położonym samotnie wśród gór i lasów
2462 Ukr | wsie szły na ich wezwanie. Polscy dziedzice nie byli także
2463 Ukr | panowania Stanisława Augusta. Polskę szarpał nierząd możnej szlachty,
2464 Ukr | stan i położenie wojska polskiego nie mogły przeszkodzić tak
2465 Ukr | nadciągnął w te strony. Z polskim wojskiem porozumieli się
2466 3 | odśpiewywał dzieje.~I jam polubił chrypliwe jej tony,~I z
2467 1 | panem tak hardy;~Prędki jak połysk, co biegnie żelazem,~Lecz
2468 3 | rozpacz przerodzone?~Dzięki połyskom, co z pożaru biją,~Że czasem
2469 1 | Aż się wykrzyczy i dalej pomacha~Lucyferowa opętana swacha14~
2470 2 | Żegnał się, żegnał -nic nie pomagało.~Teraz, jak było, poznał
2471 3 | błysku,~Jak straż zaklęta w pomieszkaniu mary,~Jak mowny pomnik barbarzyńskiej
2472 2 | niego mówiły.~Razem się pomknął w sklepienia milczące,~Wnet
2473 3 | poniesiecie!~Niechaj tam pomną o braciach Kozakach!~A teraz,
2474 3 | pomieszkaniu mary,~Jak mowny pomnik barbarzyńskiej kary.~Ogień,
2475 3 | woła, leci w szyki -~Bóg pomoc niesie, zwycięstwo za nami!~
2476 3 | Bo skądże tutaj nadzieja pomocy?~Od reszty swoich oba tak
2477 3 | trzciny Irdynia,~To okoliczna pomogła pustynia,~Że się wymknęli,
2478 2 | powrócił dobrymi.~Skoro pomówił z kaniowskim starostą,~Wnet
2479 3 | do swojej czeladzi."~Coś pomyślawszy, zezwolił wódz na to:~Bo
2480 2 | goniec pędem zmierza.~Coraz pomyślniej. Przybiega z oddziału,~Co
2481 1(5) | wystawia. Prócz poetyczności pomysłu autor miał i tę pobudkę
2482 1 | szczęśliwa.~Poniżej miasta, ponad brzegiem, dołem,~Sędziwe
2483 3 | broniący przystępu,~Długo, ponęta drapieżnemu sępu,~Szkielet
2484 1 | spojrzenia;~Gdzie pagórki ponętne jak jej pierś dziewicza;~
2485 3 | Jest jak zwierciadło tej ponętnej strony,~Z każdym jej cieniem,
2486 3 | jeziorze rodzinnym,~Cicho, ponętnie w marzeniach świeciło -~
2487 3 | Pokłon do zamku od nas poniesiecie!~Niechaj tam pomną o braciach
2488 1 | czeka swoboda szczęśliwa.~Poniżej miasta, ponad brzegiem,
2489 2 | i gdzie się obudzi!~ ~17~Pono, nie we śnie rządcy biły
2490 3(3) | lud wiedząc, jakie klęski ponosi, kiedy na śpiących natrafią
2491 1 | bliska!~A u Kozaka taka myśl ponura,~Jakby mu w duszy osiadła
2492 2 | Przeciągle wyciem ozwie się ponurem,~A za nią głodni zalotnicy
2493 1 | zatrzymają;~Z wiatrem u uszu, z ponurością w oku~Między ciekawą przemyka
2494 1 | cisza nocy w myślach go ponurza,~To szubienicy skrzypnienie
2495 2 | olśnęli,~I w pyle ziemi czoła ponurzywszy,~Podnieśli głucho lament
2496 1 | Od mrozu, skwaru do krwi popadało -~Niż będąc tobą, pobracić
2497 Ukr | skutku porozumień się z popami ruskimi i pospólstwem odbyło
2498 2 | drzwi swoje!"~Ale jak siłą poparli drzwi całą,~Runęły z dźwiękiem
2499 3 | zmienia.~"Wody! ach, wody!" Popatrzyła Ksenia;~Głos jej znajomy -
2500 3 | wszystkiemu,~Zaraz tu wszystkich popędzimy w bagno.~W sercach im zatknąć
2501 Ukr | jego duch być powinien?~Popełnialiśmy nieraz i dotąd jeszcze popełniamy
2502 Ukr | Popełnialiśmy nieraz i dotąd jeszcze popełniamy liczne błędy, stąd tylko,
2503 3 | zbliży trocha -~Przyszedł popieścić... On mię zawsze kocha." -~"
2504 3 | nieszczęsne zabójczym ciało,~W popiół przetlałe, z wiatrem się
2505 3 | gniewnie kracząc grzebią śród popiołu?~Strawa zapewne warta ich
2506 3 | Kiedy swą młodzież zebrał na popisy.~Miejsce, gdzie trup ten,
2507 Ukr | Niespodziewany ten napad rzucił taki popłoch, że wszystko prawie o ucieczce
2508 3(3) | skoro zajrzał bielące znamię popłochu, uciekał w znajome sobie
2509 2 | obudzona."~I znów od zmysłów popłoszone zgiełku~Cichnące czucia
|