1788-dojrz | dokaz-kamie | kamra-mlodz | mlyna-ognia | ognio-poplo | poply-rozde | rozdm-stras | straw-utwie | utwor-zadne | zadny-zyzem
bold = Main text
Czesc grey = Comment text
3515 3 | kracząc grzebią śród popiołu?~Strawa zapewne warta ich mozołu,~
3516 2 | często się grzeje;~I głód ich strawi, i wicher zawieje,~I jak
3517 2 | ciebie, wprzód ja siebie strawię,~Niżeli w męskiej z niewiarą
3518 2 | nadbrzeżne słyszały dziś straże,~Jak się po Dnieprze pluskały
3519 1 | Sędziwe lipy, Dniepru wód strażnice,~Stoją poważnie z płowiejącym
3520 3(7) | poziome chaty kozackie i strażnicze szałasy, z których dym,
3521 1 | złotem kapiący,~Rozkazał, aby strojono torbany,~By czystą odzież
3522 1 | podobnych co tu z każdej stron;~Patrz! posłyszał ją, ujrzał,
3523 3 | bystrym okiem, biegnijcie stronami;~A tył oddziału wręczam
3524 2 | Spływały na dół ze złotego stropu.~Ucichło wszystko pod zamku
3525 3 | Miękkie sny nasze na długo by struła!~Jedna jej tylko istota
3526 3 | umalował skronie,~I wzrok w strumieniu dymiącym się tonie~Widać
3527 3 | utrapienia łza rozkoszy strąca;~I struna w tony rozliczne bijąca~
3528 3 | zwycięsko!~Patrzcie, jak jedną strwożeni już klęską!~Hej, dwóch najżwawszych,
3529 3 | gwałtownym zmęczona.~Pewnie strwożonej grozi losów cisza~Lub swej
3530 2 | razem:~"O, jakże sny mię strwożyły niemiło!~Jakby się w zamku
3531 2 | hasła bitwy, bez jednego strzału~Znikł on z obozem, jakby
3532 3 | ją strzał opluł i szabla strzaskana.~A krew kroplista, płynąca
3533 3 | dębu, co z lasów zarośli~Strzelał swym szczytem widniej i
3534 3 | zaśpiewało,~Blask obłąkania strzelił ze źrenicy:~Kozak na chwilę
3535 2 | ni ucha, ni wzroku:~Niech strzępek szronu na uschły liść padnie,~
3536 3 | spiczastym szczycie,~Podobny strzępnej narodowca kicie.~A jeszcze
3537 1 | w spojrzeniu;~Łachmanów strzępy wiszą po odzieniu;~W wywiędłe
3538 1(13) | Kozacy ukraińscy noszą krótko strzyżoną głowę z długim na boku kosmykiem
3539 Ukr | klasztorem bazylianów miejsce ze studni, gdzie do tysiąca uczniów
3540 2 | 2~Któż to zatętniał, stuknienież to czyje~Dało się słyszeć
3541 1 | pogaszono~I ksiądz zdjął stułę, i zamknął kaplicę.~Wszyscy
3542 1 | puszczyki:~Pieszczone cieniem, stworzenia te rade~Słyszeć wyroki,
3543 1 | błękicie,~Jakby go ręka stworzyła malarza.~Łuno tam słońca
3544 1 | się leje,~A lodem zda się stygnąć każda żyła.~Usta mu drgają,
3545 3(8) | nie jest tak grząski; w suchą porę daje się przejeżdżać,
3546 Ukr | ognia, Mładanowicz połą od sukni nakrył zapał działa, Gonta
3547 2 | Przed okropnością złoczyńców sumienia;~Ten blask pożaru; skrwawione
3548 3 | Patrzcie, przed pożar) suną się po górze."~Buchnęła
3549 3 | nieprzełamanym i niemym szeregu~Sunął po jarów górującym brzegu.~
3550 1 | Szyderskim śmiechem słodzi twarz surową;~A tu tymczasem burkę precz
3551 1 | wieczorem,~Wysławszy służbę surowym rozkazem,~Został się rządca
3552 1 | nakrycia,~Jasnym go srebrem suto zastawiono;~A tak jak wielka,
3553 3 | małżeństwo, gdzie diabeł za swata!~I tak dla brata miłość
3554 1(14) | Swacha - swatka. ~
3555 2 | nami,~By kres bezbożnej swawoli wytknęło!~Jemu więc do snu
3556 3 | płomienia:~Jaśnie w tym świadczą skrwawione łachmany,~Skroń
3557 3(8) | pobliskiego monasteru i naocznego świadka. Tu Irdyń nie jest tak grząski;
3558 2 | Dwory ich były smutnymi świadkami,~Ach, zapomnianej zbyt prędko
3559 3 | Miejsce to uciech nieraz było świadkiem:~Tu szkło dzwoniło, tu grzmiały
3560 1(11) | są współczesne i przez świadków pisane poemata i opisy,
3561 3(4) | prawie wkoło jeziora. Obraz świateł rybackich na jeziorze, wspomniany
3562 2 | liczy.~po oknach błysły światełka wieczoru.~Mile zamkowa służebna
3563 1 | Kaniowa,~Częściej po jarach światełko się chowa,~Już i szum puszczy
3564 2 | Promyk nadziei w spojrzenia światełku,~Tęcza radości mgliła się
3565 1 | 8~Otóż i księżyc spod światów posady,~Jak cień zmarłego
3566 2 | sklepień Wszechmocnego:~Ściany świątyni wtórzyły płacz jego,~Księża
3567 3 | Cicho, ponętnie w marzeniach świeciło -~Przeszłość i przyszłość,
3568 3 | wznoszę.~Za te nikczemne, świeckie powaby~Mieniałem, wietrznik,
3569 1 | nad błotem.~ ~7~Gwiazdo świetna, wesoła jak anioł młodości!~
3570 3 | przegania~W kwitnących barwach świetnego zarania.~Co za świat w ciszy
3571 Ukr | ołtarza. Nie było względu na świętość miejsca; nikogo nie oszczędzono.
3572 3(1) | pieczarach, czyli grobach wielu świętych i błogosławionych w Kijowie. ~
3573 2 | drodze,~A gdzie się kręcił, świeżą krew zobaczysz!~Jeżeli tylko
3574 1 | dnieprowych wód męty;~A lasy, świeże jak powab nietknięty,~Po
3575 1 | kwiaty płeć jej mają, a jej świeżość drzewa!~Czemuż, o smutna
3576 3 | to nie kule śmiercią obok świsły,~To było znane miłego gwizdnienie:~
3577 1 | szeptaniem pacierza~Mija rozdoły świstające trzciną:~W skrwawionych
3578 3 | Pokazał ręką na ogień zamkowy;~Świstnął i wprzód się wysunął aż
3579 3 | błysnęła ogonem~I gdzieś daleko świstnęła mu z dłoni.~Najlepsza tutaj
3580 2 | daleko śpiewa kur przed świtem,~Dalej i głusze j słychać
3581 1 | przywoływa,~Gdzie na nią czeka swoboda szczęśliwa.~Poniżej miasta,
3582 2 | Zaklinam tego na zemstę, swobodę,~Niech idzie zaraz, gdzie
3583 3 | żelazo zadzwoni:~Przejście swobodne: już wpadną, już po niej!~"
3584 3 | na pola,~A Zaporożec na swobodnym koniu,~Jak jego myśli, ugania
3585 2 | miał przed sobą;~Jak nie swoimi popatrzył oczami,~Poważnym
3586 3 | z wojskiem połączył się swojem,~Co już nam odwód przecięło
3587 3(6) | i każdy dziedziniec ze swymi zabudowaniami składa najpiękniejszą
3588 1 | nucie)~W burzliwym sercu syna Ukrainy~Ocknęły nagle burzliwe
3589 2 | wyrokiem:~"Trzech diabłów synu, przebrzydły opilcze!~I
3590 3 | gęstniały,~Błękitna fala sypała kryształy,~Szum sosen mruczał
3591 3 | nieśmiało;~Rzęsne się błyski sypały z oręża;~A szyk doborny,
3592 3 | nieskończonej męki,~Dusz potępionych syta złorzeczeniem,~Nie straszniej
3593 3 | ataman dobiega;~Gwizdnieniem szabli wpół rozdmuchnie Lacha:~
3594 2 | widziadło,~W skrwawionej szacie, ze skronią rozpadłą,~Ciągle
3595 3(7) | chaty kozackie i strażnicze szałasy, z których dym, nie mając
3596 3 | widziadło.~A choć nie wrzeszczy szalonym chychotem,~Chociaż ją taniec
3597 3 | wolna bagnetów następował szaniec.~Wpółchmurny księżyc pozierał
3598 1 | gadanie!~Jak by mię wkoło szanowano, czczono!~Potem dwór jaki,
3599 Ukr(4)| kopule farnego kościoła. Szanowny ten dla swojej autentyczności
3600 Ukr | Stanisława Augusta. Polskę szarpał nierząd możnej szlachty,
3601 3 | krokiem,~Zamajaczyło między szarym zmrokiem.~Ile w ciemności
3602 1 | mglistą jesieni osłoniona szatą,~Jakże tęsknie opuszczasz
3603 2 | młodzieżą?~Chyba mię sami szatani ubieżą,~Że cię tu zęby nie
3604 1 | zdroje krwi buchały.~"Ho-hop, szatanie, bierz teraz, co twoje!" -~
3605 1 | tu ofiarę zwietrzył nos szatański!~Poznał ataman po przelocie
3606 1 | I rzecze z cicha: "Ha! szatańskie plemię,~Raz ty ostatni straszysz
3607 3 | płomienia~Wróciły w piekło szatany zniszczenia.~Świetnie przejrzały
3608 1(1) | dopóki tylko były jakie szczątki murów zamkowych. Te zresztą
3609 2(3) | opowiadają w tysiącznych szczegółach. Są pieśni o nim, o. jego
3610 2(3) | i jego ciało pokazują ze szczególną atencją miejscowi księża
3611 1 | żoną.~Prawił jak dziecku. Szczególne gadanie!~Jak by mię wkoło
3612 3(6) | trochę wyżej za pałacem, jest szczególny widok, prawdziwie nieogarniony.
3613 3(8) | dobrej mapy starożytnej, ani szczegółowej geografii, ani zbiorów żadnych
3614 Ukr(3)| zaginęły, są w nich ciekawe szczegóły tyczące się nie tylko rzezi
3615 3 | dosłyszanym zazgrzytaniu szczęki -~Znośniejsze serca zdradzonego
3616 1 | puszczyka siedzi naperzona.~W szczelinie wieży dawno jęczy ona:~Że
3617 2 | Dawida z ich się ócz polały.~Szczere to płacze, bo i strach niemały!...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~
3618 2 | wota~Z drogich kamieni, ze szczerego złota.~Wielkie ofiary, bo
3619 3 | człowiek czy straszydło?~Szczerniałe w ogniu, wpółspieczone ciało;~
3620 3 | kołpaku, w odzieży tej samej,~Szczerniałej trochę pod krwawymi plamy,~
3621 3 | nam niechcący!~Teraz się szczerze weźmijcie za dzieło.~Niebo,
3622 3 | Przeszłość i przyszłość, szczęście i niedole:~Życie - koń wrzący;
3623 3 | mnie oczy,~A mnie serce szczęściem spłynie!~Ho-hop, ho-hop!...
3624 1 | dnie stoku:~I o wiek cały szczęśliwość tak bliska!~A u Kozaka taka
3625 2 | słuchaj, atamanie!~Kto chce szczęśliwym zostać przez kochanie,~Kto
3626 Ukr | nie następna okoliczność. Szczęsny Potocki, dziedzic Humania,
3627 3 | rozlanie8;~Tabor tam naszych ze szczętem zniesiono:~A tym dwom jakoś
3628 3(8) | napotykają się nie rozorane do szczętu mogiły pod trawą i lasem,
3629 Ukr | ucieczce tylko myślało. Szczupła liczba broniących się nie
3630 3 | chlubnej rozpaczy.~Z dosyć szczupłego Nebaby oddziału~Jeden za
3631 3 | lasów zarośli~Strzelał swym szczytem widniej i wynioślej~Niż
3632 3 | Teraz, gdy zemsty dostępuje szczytu?~Musi mu jaśnieć wszystkimi
3633 3 | wierzchu,~Gdzieniegdzie gałęź szeleśnie czasami -~Aż oto razem postać
3634 1 | czuwa z wierzchu wieży.~Szelest po krzakach. Czy ptak pierzchnął
3635 3 | rozigrane oko?~Czy dąb, gaduła, szepce w jego uchu~Smutne powieści
3636 1 | przemawia.~"Tu, tu, Orliko!" -szepnął głos przy murze.~"O, jakżem
3637 1 | rozdrożu.~Podróżny z cichym szeptaniem pacierza~Mija rozdoły świstające
3638 3 | Gdzie prze koń jeden, a szereg jak fala~Cofa się w kręgu
3639 3 | nieprzełamanym i niemym szeregu~Sunął po jarów górującym
3640 3(6) | miasteczkiem Moszny ciągną się na szerokość może trzech wiorst bagna
3641 Ukr | wszelkich środków, aby stłumić szerzące się niebezpieczeństwo, nadciągnął
3642 2 | wyjdzie małą plamą,~Jak coraz szerzej, coraz ciemniej mgleje,~
3643 Ukr | przeszkodzić tak nagłemu szerzeniu się buntu, zjawienie się
3644 Ukr | miasto. Trzy dni rzeź trwała: szesnaście tysięcy osób miało życie
3645 2 | Wszystkie domowych zaburzeń szkarady -~Nie darmo czujne pałają
3646 3 | ponęta drapieżnemu sępu,~Szkielet Nebaby lśnił w grobowym
3647 1 | konwulsyjnych tanów.~Postać szkieleta, dzikość ma w spojrzeniu;~
3648 3 | jak fala~Leci za nurtem po szklannej równinie:~Wpadła na poroh;
3649 3 | nieraz było świadkiem:~Tu szkło dzwoniło, tu grzmiały okrzyki;~
3650 Ukr | Gontą; można tu dodać liczne szkoły ks. bazylianów i mnóstwo
3651 2 | gniazdo,~W milczącej części szła gwiazda za gwiazdą;~Niebo
3652 3 | rdzy niech dłużej nie leżą.~Szlak wiemy dobrze, choć się niebo
3653 3 | czas boży!~ ~16~Ciemnymi szlaki wywijając kręto,~Nad jar
3654 3 | zasępia się ziemia;~Toczą się szlakiem obłędu bałwany.~Chropawym
3655 3 | śpiewanie;~Aż i dwóch jezdnych, szłapiąc wolnym krokiem,~Zamajaczyło
3656 1 | Tulił ją długo w ciągłym jej szlochaniu~I z taką dumą, tak rad wyszedł
3657 Ukr | pożar dokoła; całe wsie szły na ich wezwanie. Polscy
3658 1 | Światłem aniołów barwią szpetność swoją.~
3659 3 | go krzyż przegnał;~Jeśli szpieg, w starca przebrany kłamliwie,~
3660 2 | ogień gniewu przejął go aż w szpiku!~Szwaczka przemówić na nowo
3661 Ukr(1)| Łebedyńskiej, niedaleko miasta Szpoły, gdzie podobną uroczystość
3662 1 | trzciną:~W skrwawionych szponach zgłodniałego źwierza~Dławione
3663 2 | Całe pół twarzy ściągał mu szram czarny;~A chociaż czoło
3664 2 | borów zrywa wiatr jesieni,~A szron sędziwy na darniach połyska.~
3665 2 | Jak twoja głowa, wszystko szronem siwe!~Słuchaj, Kozacy jak
3666 2 | ni wzroku:~Niech strzępek szronu na uschły liść padnie,~Niechaj
3667 3 | górującym brzegu.~Tylko szeleści sztandar rozwiniony,~Jak gdyby szeptał
3668 3 | sprawa.~A był tam chłopiec, sztuczka śmiała, żwawa.~Brząknąć
3669 1(11) | zapewnie nędzne pod względem sztuki, lecz ważne jako najwierniejszy
3670 Ukr | pobliskie działa i ułatwiają szturm do miasta całemu korpusowi
3671 3 | tłumu~Z uporem w rdzawe szturmuje zawiasy.~Jedna tam słaba
3672 3 | I swoją pikę trzymał na sztych w ręce,~Jakby miał bliskie
3673 1 | znalazł dziewicę.~Jeździec pod szubienicę.~Patrz! trup się urwał;
3674 1 | Znajduje wreszcie, co tak długo szuka;~Wesele Kseni musi być niemałe,~
3675 3 | zaśmiało.~Teraz bezpiecznie szukaj go z latarnią!~Dokoła pusto:
3676 3 | porohy się wali,~Skała śród szumu stoi niezachwiana -~Tak
3677 2 | się zdały bełtać Dniepru szumy,~Jęczeć okropniej wichry
3678 2 | wściekłości,~Biesiadę w zamku Szwaczce przeznaczyło.~Już wojsko
3679 Ukr | mógł zwalczyć. Używszy we szwedzkiej wojnie przeciw Piotrowi
3680 3(4) | lasach: znacznego ogromu szyba, jasna, błękitna, zwierciadlana
3681 3 | przemyka,~Lekka i chybka, i szybka jak fala~Leci za nurtem
3682 1 | zbiegłych żeglarzy wołały.~Szybko za nimi cofa się brzeg cały:~
3683 2 | Niby jej wietrzyk, co przez szyby dmucha,~Niósł od przyjaźni
3684 Ukr | HUMAŃSKIEJ~Jeden z celniej szych naszych poetów miał wyrzec
3685 3 | mgłę spojrzeń rozświeca,~Szyderski uśmiech kazi hoże lica;~
3686 1 | marsem błysk oczu przymracza,~Szyderskim śmiechem słodzi twarz surową;~
3687 2 | rady potrzebne tu czyje!"~I szydnym gniewem wzrok Nebaby gore.~
3688 1 | swych czucie,~Już chwyta szyję dłońmi wywiędłemi,~Już...
3689 2 | I wiatr, wysłany od nocy szyldwachem,~Smutnym jej hasłem zawyje
3690 3 | Mosznach było krwi rozlanie8;~Tabor tam naszych ze szczętem
3691 3 | gwarne ich kurzenia.7~A tabun pędzi ze rżeniem na pola,~
3692 3 | Jedna tam słaba kobieta się tai,~Już najmocniejsi, jacy
3693 1(11) | zjawisko -coś dziwnego, coś tajemniczego. Bunt ukraiński, który tu
3694 2 | dzbanie,~Uśnie wprzód z tajnią, nim język wywikła.~ ~7~
3695 1 | w szczęściu nie mogę być takiem,~Choćby z najpierwszym złączona
3696 2 | martwa cała,~I znów stanęła z takimi oczyma,~Jakby się w izbie
3697 1(5) | czarodziejski prolog, że takowe pożyczania mowy ptakom często
3698 1 | skręcie służby, po dźwięku talerzy~Widać, że młodzi siedli
3699 3 | źrenice~Wyraźniej widzą tamtą okolicę;~O Zaporożu niechaj
3700 3 | Gasi spojrzenia, oddechy tamuje -~Darmo trze oczy, darmo
3701 3 | Niechaj że z tyłu gotują nam tamy,~A my na górę przed siebie
3702 2(2) | kaniowskiego mieszczanina, który tamże robił powstanie w r. 1768. ~
3703 3 | przylgnąć do dziewczyny,~Wywinąć tańca, coś spłatać - jedyny.~Jak
3704 1 | wołano dokoła.~Razem ustały i tańce, i śpiewy:~Ciasnym okręgiem
3705 3 | siła ciskane płomienia -~Tańcem i pieśnią tej uczty zniszczenia.~
3706 1 | opętana swacha14~W diabelskim tańcu, z diabelską muzyką.~"Ho-hop,
3707 2 | ostrzony.~Rzuć go na wicher, co tańczy po drodze,~A gdzie się kręcił,
3708 3 | w piosenkach i gwarze,~A tanecznice migającym cieniem~Snują
3709 1 | takich leci konwulsyjnych tanów.~Postać szkieleta, dzikość
3710 3 | Złamany leży. Skończyły się tany,~Ucięto śpiewy, a mściwe
3711 3 | fosforu, czyści się przez tarcie.~Choć w całun duszy twe
3712 Ukr | samotnie wśród gór i lasów nad Taśminą, w powiecie czehryńskim,
3713 3(4) | widział podobną scenę na rzece Taśminie: tu ona się odbywa przy
3714 Ukr | Polski przeciw Moskalom i Tatarom. Za Zygmunta Trzeciego słyną
3715 3(3) | Podczas ciągłych nabiegów tatarskich, kiedy lud okolicy wiedział,
3716 3(3) | kiedy na śpiących natrafią Tatarzy, żeby zawsze miał przytomność
3717 1 | swych powiewach urokiem jej tchnienia;~Gdzie wody odbijają światło
3718 2 | czarodziejka, u krosien schylona,~Tchu nie da słyszeć, nie zwróci
3719 Ukr | tylko hasła, zmieniła się w teatr niesłychanych mordów. Ówczesny
3720 2 | w spojrzenia światełku,~Tęcza radości mgliła się z jej
3721 Ukr | rozpoczęcia buntu. Z wozu tedy, śród rynku, pop ruski przeczytał
3722 2 | zamek się wtłoczyli~I w tejże chwili srogość rzezi cała~
3723 3(4) | na jeziorze, wspomniany w tekście, powtarza się tu każdego
3724 Ukr | nie naprawią ladajakiego tekstu. Każdy za siebie.~ ~
3725 3(3) | sobie kryjówki. Ukraiński telegraf!~To mi napomina drugi szczegół.
3726 1 | wesołym śpiewem słychać teorbany.~ ~20~I nad dnieprowych
3727 Ukr | stronie Dniepru posiadało teraźniejszą gubernię kijowską i część
3728 2 | łono, co nie zna kochania,~Tęskne jak pamięć rodzinnej zagrody,~
3729 3 | niechaj się już staje!~Kozacy tęsknią i ogień goreje!"~Spuścił
3730 3 | każdym krokiem rosną w nim tęsknice,~Im lasy głuchsze, wyższe
3731 1 | jesieni osłoniona szatą,~Jakże tęsknie opuszczasz niebo Ukrainy,~
3732 2 | zamku sklepieniem,~Chyba sen tęskny ozwie się westchnieniem~
3733 1 | rozkochani gonią,~Niech ziemia tętni, gdy taniec zakręca~Z lekszej
3734 2 | ziemi~Pod rumakami ciężko tętniącemi.~I długo, długo wrzało nieprzerwanie,~
3735 2 | przeznaczyło.~Już wojsko zbiegłe tętniało daleko,~Gdy mu się oko we
3736 1 | majaczeje3, coś po drodze bieży.~Tfu! W imię Ojca... To tumany
3737 2 | język wywikła.~ ~7~Niewiele tknął się Nebaby żałobą,~Bo już
3738 2 | gangrenie?~Jak utajona, tląc w serca głębinie,~Na trupim
3739 3 | płomieni,~Którymi Wieczny w tle chaosu cieni~Do swej potęgi
3740 Ukr | na której mieszka, będzie tłem obrazu.~Zajmę się głównie
3741 2 | blask pożaru; skrwawione tło cienia;~A ci mordercy, co
3742 2 | głośniej słychać między tłokiem:~"Czemu nie idzie w zamek,
3743 2 | zamiarze~Pluskał po Dnieprze, tłukł się po czaharze.~Gdzie w
3744 2 | kaczki,~Jak coś nie ptakiem tłukło się w czaharze1:~Wyraźnie
3745 3(3) | dziejach miasta Czehryna tak tłumaczony początek zwyczaju, powszechnego
3746 1(3) | dalekości, ćmić się, ukazywać - tłumaczy jakożkolwiek jego znaczenie.
3747 1(11) | Ukrainy. Nie mam ja tu myśli tłumaczyć albo usprawiedliwiać pojęcia
3748 3 | radzi godownicy,~Wilcy, tłumami ciągną z okolicy.~Zniszczenie
3749 3 | przestrachu rozlega się w tłumie;~I wnętrze zamku zawyło
3750 2 | chcecie,~Na ucztę długo tłumionej swobody.~Wasi dziadowie
3751 1 | chwyta ręka.~ ~19~Śród gwarów tłumnych, śród blasku powodzi~Widać
3752 3 | Szwaczka na czele rozjadłego tłumu~Z uporem w rdzawe szturmuje
3753 2 | przebrzydły opilcze!~I tobież dzielną przewodzić młodzieżą?~
3754 3 | niebem zasępia się ziemia;~Toczą się szlakiem obłędu bałwany.~
3755 3 | że z każdą kroplą krwi toczonej,~Co mu dłoń poi pałasz ubroczony,~
3756 3 | niebem sęp mordu ponury~Toczył cień trwogi skrzydłami krwawemi,~
3757 2(5) | się pewno toi nie napiję - toja, u botaników: tojad mordownik.
3758 2(5) | napiję - toja, u botaników: tojad mordownik. Własności jego
3759 3 | nagle urwał w samym pieśni toku.~"Trzeba, bym wprzódy rzecz
3760 3 | nogę;~Na niej wsparł lirę i tonów próbował,~Niby przypomnieć
3761 3 | serca bole,~Wszystko się topi w uśmiechu dziecinnym:~Łzę
3762 3 | skostniałych czaszek,~Odgrzebał torban między gruzem zgliszcza~
3763 3 | I jednę strunę z całego torbana.~Ani lat, ani pogody koleje~
3764 1 | co spieszył na zamek z torbanem,~Tak, koło okien przystrojonej
3765 1 | Rozkazał, aby strojono torbany,~By czystą odzież oblekli
3766 3 | obłędu bałwany.~Chropawym torem, w ślepiącej ciemnocie~Orężny
3767 3 | Lub swej niedoli śledzi towarzysza,~Bo tak ciekawie poziera
3768 Ukr | okolicy Czehryna z kilkunastu towarzyszami nie znany nikomu zaporoski
3769 2 | młodej rządczyni smutkami toż samo:~Przez nieme wargi,
3770 2 | 11~Ponuro echa okoliczne trąca~Zamkowa trąba wieczór witająca,~
3771 1 | bieży rozpędzony~I z oka traci!~Cha, cha, cha!~ ~Puszczyk
3772 3(8) | pokoleniu wymiera; a my tracimy skarby, których nawet nie
3773 3 | porosłej miękką murawą uboczy~Trafił na kołtun Kseninych warkoczy;~
3774 3 | gniewów i tego hałasu~Na trakt ubity wyprowadź mię z lasu~
3775 Ukr | Humaniu. Gonta podejmuje się traktowania z Żeleźniakiem i wyjeżdża
3776 3 | zamek dobyty,~A pożar zaczął trawić jego szczyty.~Z jaką radością
3777 3 | Szalona Ksenia leżała na trawie~Jeszcze w modlącej przed
3778 3 | nim odpoczywa:~Wpółzwiędły trawnik jest kobiercem łóżka,~Namiot
3779 3 | posłania,~Koń tylko wrony, tręzlami podzwania.~Po miejscu wspomnień,
3780 3 | wyraźniejszy, gdy się zbliży trocha -~Przyszedł popieścić...
3781 2 | zamku na wieży!~No! w imię Trójcy! ruszaj, gdzie kto może!"~
3782 3 | dziedzictwa ją wpisał;~Sprzed tronu Boga głośniej tu dolata~
3783 3 | zajaśniała chwila~I cienie troski ciągle mu umila,~Jak noc
3784 1 | nas pluszczą.~Przeprawa trudna, a drogi czas krótki,~Ciszej,
3785 Ukr | nierozmyślność swego postępku i trudność obrony; ujmuje Gontę obietnicami
3786 2 | był to gość zbyt miły.~Bez trudu krwawe uiścił zamysły;~A
3787 2 | umarłych kładą.~Po dniowym trudzie małżonek śpi mocno:~Zmrużonym
3788 2 | unosząc ostatki:~Bo jak nad trupem krążą nad nią kruki.~ ~14~
3789 3 | się z obłudną;~A dziś, o trupią skłóciwszy się głowę,~Dwa
3790 2 | Krew żywej piersi lano w trupie czaszki~I każdą łezkę na
3791 2 | tląc w serca głębinie,~Na trupim ciele wyjdzie małą plamą,~
3792 3 | wyją na jej nutę~I samo trupów oblicze się zmienia.~"Wody!
3793 2 | z zawias wypadają.~Długo trwać będzie ta igraszka dzika:~
3794 1(1) | nigdy się nie dały zetrzeć i trwały dopóty, dopóki tylko były
3795 2 | biada!~Kto nazbyt ufny w trwożną cnotę ludzi,~Przy swoim
3796 1 | strasznego widzenia,~Lecz trwożne serce niedobrze coś wróży;~
3797 2 | ócz męża zbliży~I długo, trwożnie bada ruchów jego:~Ostrożną
3798 3 | tak runął...~I on nie taki trwożny, jak się zdało:~Na jednym
3799 2 | gwary.~"Czyż zaraz każde ma trwożyć zjawisko?~Milczenie nocy
3800 3 | Lecz karosz jeszcze nie trwożył mię próżno:~Nieostrożnego
3801 1(10) | miejscowy, znaczy: skraplać, tryskać. ~
3802 3 | wdzięki.~Czegożby marzył po tryumfach noża~O błędnym życiu w stepach
3803 2 | dokoła się tłoczy;~A więc z tryumfem zawołał donośnie:~"Teraz,
3804 3 | dzwony swoje "hop" zadzwonił!~Trza go nauczyć, choć to siwa
3805 2 | Łupanych murów, baszt rąbanych trzaski,~Krwawe maszkary widne z
3806 3 | wpół rozdmuchnie Lacha:~Trzasnął grom skryty - zajęczała
3807 3 | oddechy tamuje -~Darmo trze oczy, darmo usty pluje -~
3808 3 | CZĘŚĆ TRZECIA~ ~l~Gdzież jesteś, duchu
3809 Ukr | Moskalom i Tatarom. Za Zygmunta Trzeciego słyną po całej Europie,
3810 3(6) | może trzech wiorst bagna i trzęsawiska nazywane Irdyń. Najpewniej
3811 2 | ja nie mogę dłużej z wami trzymać~I ziewać z wami; ja jeszcze
3812 Ukr | hajdamaków: gotowe działa trzymają ich w oddaleniu; udają się
3813 Ukr | bohaterów mojej powieści, tudzież z wypadkami, których ona
3814 3 | wstrętem przesytu,~Obojego tułacz bytu,~Nie wiem, gdzie się
3815 2 | nas bliska zima;~My puszcz tułacze, Polacy przed nami:~Patrzaj
3816 Ukr | Pobereżu, we wsi Serbach za Tulczynem.~Tak się zakończyło to pamiętne
3817 2 | piskląt od kani spłoszona~Tuli się ufnie w matczynym skrzydełku.~
3818 1 | nazad i jak najłagodniej~Tulił ją długo w ciągłym jej szlochaniu~
3819 2 | powoli się skłania;~Aż razem tułów przewalił opasły:~Że jeszcze
3820 1 | zachmurza~I noc mokrymi tumanami bije,~I szubienica skrzypi,
3821 3 | jak widziadło rozwiał się tumanem?~Byłże to Polak przykryty
3822 3 | Aż razem znikną w dalekim tumanie.~Tak tu wyraźny ten widok
3823 2 | Niby kochanie śród świata tumanu.~W samej cichości obraz
3824 1 | echo zamku drażnią swym tupotem,~To znowu, zęby wy iskrzy
3825 1(4) | Janczarka - rodzaj strzelby tureckiej. ~
3826 1(8) | polu, który wreszcie po tutejszych nieobejrzanych płaszczyznach
3827 3 | ratyszcze2:~Długa, lecz pewnie twą pochwałę zyszcze.~Gdzie
3828 1 | znamię,~A wielkich granic twarda ich pierś strzeże~Kaniów,
3829 1 | swojej zemście jak żelazo twardy;~Czczony od swoich zarówno
3830 Ukr | stracono w Humaniu. Podanie twierdzi, że z nadzwyczajną stałością
3831 2 | patrz koniom na grzywę -~Jak twoja głowa, wszystko szronem
3832 3 | Moje serce bije, bije,~Do twojego serca bije!~O północnej
3833 2 | liczy!~Zapomnij z biesem o twojej Orlice!" -~"Już ja się pewno
3834 2 | Niby od wiatrów i z wiatrów tworzone,~Tak są przejrzyste i lekkie
3835 3(4) | się tu każdego wieczora i tworzy prześliczną wodną iluminację. ~
3836 3 | przesiedzę w borze!~Kiedy promień twych warkoczy~Spłynie na obłoki
3837 Ukr(3)| w nich ciekawe szczegóły tyczące się nie tylko rzezi humańskiej,
3838 1 | Widma, oczami wartowana tylą,~Co rosę z kwiatów na śmietanę
3839 3 | spotkanie.~Niechaj że z tyłu gotują nam tamy,~A my na
3840 3 | nacieszyć obmierzłych zagładą.~W tymże kołpaku, w odzieży tej samej,~
3841 3 | dziewczynie daje do wyboru:~Tytuł swej żony lub srogą śmierć
3842 2 | Żałobą duszy czoła nie ubiera,~Ciężkim westchnieniem piersi
3843 2 | Chyba mię sami szatani ubieżą,~Że cię tu zęby nie skosztują
3844 3 | gniewów i tego hałasu~Na trakt ubity wyprowadź mię z lasu~Albo
3845 3 | W porosłej miękką murawą uboczy~Trafił na kołtun Kseninych
3846 2 | A jakby żądło piekła go ubodło,~Porwał się nagłe i skoczył
3847 3(6) | fermę angielską. Dziedzińce ubrane w drzewa i krzewy, mury
3848 1 | Potem dwór jaki, a jakie ubranie!~Że zresztą w szczęściu
3849 3 | toczonej,~Co mu dłoń poi pałasz ubroczony,~Serce rozjusza i szablę
3850 2 | Z gasnącą lampą w rękach ubroczonych,~Jak gdyby z gwiazdą swych
3851 3 | oddziału~Jeden za drugim ubywa pomału...~Choć przy niewoli,
3852 3 | powie.~Wstał; ale jeszcze uchem wiatru schwytał,~Raz jeszcze
3853 3 | Nieostrożnego i Bóg nie uchował;~Złe się przechodzi pod
3854 3 | zasłona~Przed srogą śmiercią uchowała życie.~Nie; w zadumaniu
3855 3 | pożaru biją,~Że czasem nocy uchylą zasłonę!~Większe ciemnościom,
3856 3 | wesoła,~W kolej nadziei uchylała wdzięki.~Jak wszystko pełne,
3857 1 | ze mną!"~Kozak tymczasem uchylił swej burki~I utuloną do
3858 3 | podniosła.~We mgnieniu oka ucichli żeglarze,~Złożyli wiosła:
3859 2 | chmurne patrzało zasłony:~Ucichły hasła, łańcuchy drzymały,~
3860 3 | Jakby chciał przetrwać, aż ucichną pieśni,~Aż mu natrętne widziadło
3861 3 | zazierają wrony -~Miejsce to uciech nieraz było świadkiem:~Tu
3862 Ukr | popłoch, że wszystko prawie o ucieczce tylko myślało. Szczupła
3863 1 | Jednak od krzyża ze wstrętem ucieka.~I gnać ją trzeba, bo mu
3864 1(1) | się jeszcze im wymknąć, a uciekając przed ich pogonią po pokojach
3865 3(3) | bielące znamię popłochu, uciekał w znajome sobie kryjówki.
3866 1 | zręcznością~I do samego uciekała piekła~Przed tego Lacha
3867 2 | drzwiami.~Już to nie diabeł, co uciekł przed nami!"~O, zmykaj,
3868 3 | leży. Skończyły się tany,~Ucięto śpiewy, a mściwe dziewczęta~
3869 2 | otula,~Wymawia z cicha słowa ucinane,~Zbroczonym płótnem cała
3870 3 | Z takim te gody sprawia uciszeniem,~Że można słyszeć przelot
3871 1 | ona blisko, przy kim się uczepi.~"Ho-hop, Nebabo!" - dokoła
3872 Ukr(4)| Darowski, który był wówczas uczniem i całą rzeź przesiedział
3873 Ukr | studni, gdzie do tysiąca uczniów żywcem wrzucono i zaduszono
3874 3(8) | historycznej ciekawości. Uczony metropolita kijowski Eugeni
3875 2 | mieszczan Kaniowa:~Choć często w ucztach kręci mu się głowa~I ciałem
3876 3 | płomienia -~Tańcem i pieśnią tej uczty zniszczenia.~Wiadomość zrazu
3877 3 | jaki wyprawiły~Wszystkie uczucia, wszystkie człeka siły~W
3878 Ukr | moskiewski szedł oddzielnie, udając, że im sprzyja, stanął tuż
3879 3 | żeglugi,~Muzyczną miarą uderzały wiosła:~Cyt! płomieniami
3880 2 | Czego to, gdzie to dzwony uderzyły?" -~Porwał się nagle rządca
3881 3 | Nebaby! Orliki!~Mściwego samo udręcza wspomnienie.~Aż spod wnętrzności
3882 1(8) | się ich przywołać i chrztu udzielić. ~
3883 Ukr(2)| stanowić na wschodzie granicę udzielnego ruskiego państwa.~
3884 2 | Lecz męstwu naszych można ufać śmiele,~Że to spotkanie
3885 3 | o zwycięstwie!~Znać nie ufają ni w sile, ni w męstwie,~
3886 2 | temu, biada!~Kto nazbyt ufny w trwożną cnotę ludzi,~Przy
3887 3 | swobodnym koniu,~Jak jego myśli, ugania po błoniu:~Jak wicher stepu
3888 2 | Bogu nadzieja, dobrze cię ugodzę!"~Nóż błysnął, gwizdnął...
3889 2 | zbyt miły.~Bez trudu krwawe uiścił zamysły;~A wiódł rzecz swoją
3890 2 | bogacą,~Jak biała zima mrozem uiskrzona;~Tam czarodziejka, u krosien
3891 2 | w tym puszczy mroku~Nie ujdzie jego ni ucha, ni wzroku:~
3892 Ukr | postępku i trudność obrony; ujmuje Gontę obietnicami Potockiego. "
3893 2 | północne zabłysły,~Już go ujrzano na powstańców czele:~I bramy
3894 Ukr | napoju do woli; nazajutrz ujrzeli się hajdamacy okutymi w
3895 Ukr | przeczytał zmyślony, jak mówią, ukaz imperatorowej Katarzyny,
3896 1(3) | migać w dalekości, ćmić się, ukazywać - tłumaczy jakożkolwiek
3897 3 | śledzić, że tak wkoło głucho!~Ukląkł, przyłożył do mogiły ucho:~
3898 2 | Znalazła serce, wstaje i uklęka.~Mignęła w ręku błyszczącym
3899 1 | I sen ciemięzcy czujność ukołysze;~Bezpieczna wtedy pod jego
3900 1 | Puszczyk drugi~Patrz: jeździec ukradł trupa i pędzi przez błonia,~
3901 Ukr | Zdaje się, że bunt polskich Ukraińców w r. 1768 był ostatnią konwulsją
3902 3 | już między darnią.~Stał Ukrainiec i w długim podziwie~Po razy
3903 1(13) | Sełedec -Kozacy ukraińscy noszą krótko strzyżoną głowę
3904 1(5) | natrafia w pieśniach i dumach ukraińskich, a właśnie jego zamiarem
3905 3 | cieniach gęstego lasu się ukryła.~Nad boki mszyste, nad jej
3906 Ukr | bramę i pobliskie działa i ułatwiają szturm do miasta całemu
3907 1 | Zaraz tu razem i z tobą ulecą;~Tylko chodź bliżej, tylko
3908 1 | dmuchnął,~Wszystko z wiatrem uleciało:~A przed oczami szyldwacha~
3909 Ukr | podstępy i waleczność podały, uległ z Karolem Dwunastym szczęściu
3910 3 | bojowiska czaszkami bielały -~Ulewna burza bruzdy tam zorywa,~
3911 3 | Gdy wstaje chmura nawalnej ulewy.~Prędko, spokojnie wszystko
3912 1 | od wietrzyka;~Minął już ulic spadzistych zakręty,~Teraz
3913 3(3) | który oni nazywają ułycia, ulica, dla śpiewania różnych pieśni,
3914 2 | Snują się milczkiem po ulicach miasta~Tłumy mieszkańców
3915 2 | wierny, choć panu,~Koń, ułożony tuż pod pana bokiem,~Strzeli
3916 3(3) | sioła, który oni nazywają ułycia, ulica, dla śpiewania różnych
3917 1 | Szkoda! bo wiele niosły mu ulżenia~Jęk, rozwaliny, trupy, krew,
3918 3 | we zdroju,~I choć posoką umalował skronie,~I wzrok w strumieniu
3919 2 | Pan Bóg z tobą! świat jak umarł cały,~To zabrzęczała mucha
3920 1 | posępnie szeleści;~Tak od umarły od lubej rodziny~Sędziwy
3921 Ukr | głowy nie ścięto. Żeleźniak umęczony na Pobereżu, we wsi Serbach
3922 Ukr(4)| jeszcze ocenić słusznie nie umiałem.~
3923 Ukr | męstwo naszych ojców, ale nie umieli korzystać ze zwycięstwa.
3924 2 | trzcina.~"Kto w pańskim za to umierał więzieniu,~Że jak pies podły
3925 3 | cienie troski ciągle mu umila,~Jak noc wieczności zorza
3926 3 | Gdy je nadzieja rozkoszy umili,~I dalej hufcem ściśnionym
3927 2 | jak usnął, śród drzewa umilka.~Gdzieś tam daleko śpiewa
3928 1 | przed zachodem,~Jak się umówił ze swoją Orliką.~Jakkolwiek
3929 1 | zachodem,~Niż zostać Polką -umrzeć by wolała...~Za godzin kilka,
3930 2 | dobrze gonią, ta dobrze umyka.~Zbestwiona pogoń drzwi
3931 1 | Im bardziej z brzegiem umykają góry?~Zamek to rośnie; zna
3932 3 | wesołymi zmienia,~Jak jego umysł, swoje poruszenia.~Albo
3933 3 | pistoletu strzeże!~Bo czy umyślnie, czy to nieumyślnie,~Raz
3934 2 | Wyrosły śród czerni,~Zna jej umysły i wzruszać je umie;~I tak
3935 2 | Kiedy myślami w przyszłość uniesiony,~Pożary w każdej dostrzegał
3936 Ukr | broniących się nie zdołała uniknąć smutnej śmierci. Broniono
3937 1 | klaskiem dalej poleciała.~Uniknął przecie strasznego widzenia,~
3938 1 | Orliką.~Jakkolwiek sercem unosisz się dzikiem,~Wlecze cię
3939 2 | ziemi matki,~Nieprzetoczone unosząc ostatki:~Bo jak nad trupem
3940 2 | różnicy, bez wieku różnicy,~Upadli na twarz, w pogrzebowej
3941 1 | Czy wiatr przeleci, czy upadnie listek.~Kochane widmo marzy
3942 1 | jak czujesz, nie zgasną upały!~Niechże się teraz dotknie
3943 3(3) | wierzchu wysokiego dębu, aby upatrywał Tatarów i dawał znać o zajrzanych
3944 3 | koniem wokoło zatoczył -~Upatrzył porę, spuścił szablę razem~
3945 3 | pustynia,~Że się wymknęli, upatrzywszy porę;~Ale ich serce i dziś
3946 2 | mi będzie przyjemniej się upić!~To was i żegnam, i ruszam
3947 1 | we złym wichrze8~Czerwony upior, co północną chwilą~Krew
3948 1(13) | kosmykiem włosów, który zwykli uplatać w wstążki, miłośne upominki
3949 1 | zakręca~Z lekszej młodzieży uplecione koło,~Niech na ustroniu
3950 3 | przewlekłej walki, ze krwi upłynienia~Upadł na ręce pierwszego
3951 1(13) | uplatać w wstążki, miłośne upominki swych dziewic. ~
3952 3 | czele rozjadłego tłumu~Z uporem w rdzawe szturmuje zawiasy.~
3953 1(2) | stara się ich w bezdroża uprowadzać; a wicher nocny uważanym
3954 1(11) | duchu miejscowych wierzeń i uprzedzeń. Nic się w Ukrainie ważnego
3955 Ukr(3)| Mładanowicza. Jej tylko brwi czarne uratowały ją od śmierci, która wtedy
3956 2 | Kiedy się serce zachmurzy urazą,~Wzrok wtedy błyskiem, piorunem
3957 Ukr(1)| miasta Szpoły, gdzie podobną uroczystość odbyto.~
3958 2 | spojrzenia pokorne,~Słów uroczystych słuchano z milczeniem.~"
3959 2 | godziną zgody,~Sferą harmonii urok ich osłania.~ ~12~Czy nie
3960 3 | jej cieniem, z wszystkimi uroki!~ ~9~Kogoż ten widok, kogo
3961 1 | Czaruje w swych powiewach urokiem jej tchnienia;~Gdzie wody
3962 3 | jednakowy:~"Puść! strunę urwiesz, a nie kupisz nowej.~Gdym
3963 1 | rozległa się wnętrzem:~Prędzej urywał, prędzej chwytał słowa;~
3964 3(6) | proste, lecz najgustowniej urządzone, i każdy dziedziniec ze
3965 2 | Niech strzępek szronu na uschły liść padnie,~Niechaj ptak
3966 1 | uprzejmie;~Szczęśliwsza, którą uściskiem obejmie;~Szczęśliwsza jeszcze,
3967 2 | Patrzy na oczy, wstaje i usiada.~Znalazła serce, wstaje
3968 2 | pełniej płonie,~Dwóch tam usiadło; a przy nich dwa konie.~
3969 3 | Niby przypomnieć piosnkę usiłował.~Kamrat, Nebabie nie bardzo
3970 Ukr | zdolni oprzeć się pojedynczym usiłowaniem; wszystko chroniło się lub
3971 3 | nad zwyciężonemi~Trawą usłana mogiła zapada:~Tam błędny
3972 3 | się nie zdała.~Patrz, jak usłuchał! a przeciem mu wzbronił!~
3973 2 | podły o głodzie i zimnie~Dla usług jego przemarnował lata,~
3974 1 | miły.~Wszak to lot jego usłyszała w górze?~Nie; to dziewczyna
3975 3 | jaki w rękę -~A na dobranoc usłyszysz piosenkę." -~"Diabeł, nie
3976 3 | spojrzeń rozświeca,~Szyderski uśmiech kazi hoże lica;~Wszystko
3977 3 | zapytał się głosem.~Dziad się uśmiechnął. "Hm! - mruknął pod nosem -~
3978 3 | Pomyślał Kozak, skrycie się uśmiechnie,~Bo już i gniewu uniesienie
3979 3 | bole,~Wszystko się topi w uśmiechu dziecinnym:~Łzę utrapienia
3980 2 | Dłonie na nożach, choć oczy uśnięte,~Do pik utkwionych rumaki
3981 3 | Jak tej piastunki, co chce uśpić dziecię,~Zmyślone groźby
3982 2 | Żeleźniakiem Gonta~Zawieść hulankę uśpieli tak rączo -~On tylko gnuśny,
3983 1(11) | tu myśli tłumaczyć albo usprawiedliwiać pojęcia autora; zwracam
3984 1 | Ma w jego ustach złożyć ust swych czucie,~Już chwyta
3985 1 | konwulsyjnym rzucie~Ma w jego ustach złożyć ust swych czucie,~
3986 1 | wołano dokoła.~Razem ustały i tańce, i śpiewy:~Ciasnym
3987 2 | rumakach.~ ~4~A jeden Kozak na ustawnej straży~Niezgasły ogień czasami
3988 Ukr | wypadkami, których ona jest ustępem, a przeto zostać zrozumialszym.~
3989 2(8) | Trzeba wyznać, że kary nie ustępowały w srogości zbrodniom przestępców;
3990 1 | cnoty i szczęścia powaby ustroją:~Tak, gdy chcą uwieść, kuszące
3991 1 | salę wyprzątnięto?~Stół ustrojono w kosztowne nakrycia,~Jasnym
3992 3 | nad jeziorem, w zarosłej ustroni,~Kiedy się wszyscy w chatach
3993 1 | uplecione koło,~Niech na ustroniu dziewczę, skryte połą,~Bijącym
3994 1 | cha!~Szyldwach trupa nie ustrzegł, powieszą szyldwacha.~ ~
3995 3 | Darmo trze oczy, darmo usty pluje -~Rumiane źródło falami
3996 2 | Bezwładny obóz groźnym snem usypia:~Tam się błysk stosu ostrza
3997 3 | dziwniejszym zawiedzie.~Nie ludzkim uszom, śpiew piekłu znajomy,~Rosnące
3998 1 | zatrzymają;~Z wiatrem u uszu, z ponurością w oku~Między
3999 1 | w okrąg strzela okiem i uszyma,~Czy wiatr przeleci, czy
4000 1 | chmurki.~ ~5~Resztę rozmowy utaja milczenie.~A i na wieży
4001 2 | przypatrzył gangrenie?~Jak utajona, tląc w serca głębinie,~
4002 1 | podobnie,~Do grobu dziatek utęsknia żałobnie.~Gęściejszym zmierzchem
4003 1 | kwiaty, w wypłowiałe wstęgi~Utkała gęsto warkocz skołtuniony;~
4004 2 | głowy, bronie opuszczono,~Utkwiono w ziemię spojrzenia pokorne,~
4005 2 | choć oczy uśnięte,~Do pik utkwionych rumaki przypięte,~A dniem
4006 3 | suknię i włosy układa~I wzrok utkwiwszy w bitwę, co na przedzie,~
4007 3 | Jakby w głąb Kseni pragnęło utonąć~Albo ją w piekło i siebie
4008 Ukr | tysięcy osób miało życie utracić rozmaitymi rodzajami śmierci;
4009 3 | uśmiechu dziecinnym:~Łzę utrapienia łza rozkoszy strąca;~I struna
4010 Ukr | dwie wsie daruje, jeżeli utrzyma jego Kozaków w posłuszeństwie
4011 2 | dumą utuli natręta,~Jak się utula pieszczoszek wrzaskliwy.~
4012 2 | pieśń żałosna~Posępną dumą utuli natręta,~Jak się utula pieszczoszek
4013 1 | tymczasem uchylił swej burki~I utuloną do boku przycisnął;~Bo przykry
4014 3 | cichu;~Choć najpewniejsza utwierdza pogłoska,~Że ot, w tym wszystkim
|