1788-dojrz | dokaz-kamie | kamra-mlodz | mlyna-ognia | ognio-poplo | poply-rozde | rozdm-stras | straw-utwie | utwor-zadne | zadny-zyzem
bold = Main text
Czesc grey = Comment text
4015 Ukr | ten człowiek zdolny był utworzyć naród potężny, gdyby kto
4016 Ukr | pewną pod nim zgubę kraju, utworzyła w zbawiennych zamiarach
4017 1(11) | pojęcia autora; zwracam tylko uwagę na miejscowy koloryt obrazu. ~
4018 2(5) | Własności jego narkotyczne uważa lud pospolity za lekarstwo
4019 Ukr | Nie dziw, że taką krainę uważam za najpiękniejszą może w
4020 1(2) | uprowadzać; a wicher nocny uważanym jest za pierwsze jego narzędzie
4021 2 | zapładnia oblubieńcze łono.~Może uważną pracą zaprzątnięta~Zapomni
4022 1 | zdrajczej pieszczoty piękność uwiedziona.~Ten listek, taki świeży,
4023 1 | rozlewem~I brzeg zasiędą, i uwieńczą wzgórki,~I wiatry Dniepru
4024 3 | perzyna,~Ten plac, bywało, uwieńczały spisy,~Kiedy swą młodzież
4025 1 | Ach! ty byś może mniej uwierzył mowie,~Czy ciebie kocham,
4026 3 | głową,~Spod czyjej trupa uwieziono warty) -~Brat tej dziewczyny
4027 1 | szablę?~Jeśli podszepty uwiodą go diable,~Orliko, słuchaj,
4028 2 | swój snopek w naszym polu użną,~Nim pospieszymy z tobą
4029 Ukr | regimentarzem z nieokreśloną władzą użycia wszelkich środków, aby stłumić
4030 1(7) | lub łona. Autor tak zawsze używa tego wyrazu. ~
4031 1(12) | Bajdak - gatunek lodzi używanej na Dnieprze. ~
4032 Ukr | kto losy mógł zwalczyć. Używszy we szwedzkiej wojnie przeciw
4033 3 | gęstymi gromady~Krążąc wokoło, wabią do biesiady;~Pobojowiska
4034 1 | wróży;~Orliki nie ma, a wabiła Ksenia.~Wszystko niedobrze.
4035 3 | grała ogniami jutrzenki,~A wabna przyszłość, jak wróżka wesoła,~
4036 3 | pożaru~I w równi trzyma na wadze zniszczenia~Rozkosze zemsty
4037 3 | za mnóstwem przechyla się waga:~Cała tam korzyść - śmierć
4038 2 | czerwony żar pryska,~Rośnie wał ognia, noc się zarumienia.~
4039 3(8) | nie znających ceny tych walających się w pyle ich nóg pamiątek.
4040 2 | myśl jego kołysał,~Nim w walce uczuć ozwał się wyrokiem:~"
4041 Ukr | Konaszewiczem, już jako lisowczycy, walczący w Moskwie, a za sprawę rzymskiego
4042 3 | rozlega się gwarem:~Nebaba walczy nad pobliskim jarem~I przez
4043 2 | a łez pełne oko,~Jakby walczyły z nimi pierś i oko,~To łez
4044 Ukr | wszystkiego, co tylko podstępy i waleczność podały, uległ z Karolem
4045 3 | przez dnieprowe porohy się wali,~Skała śród szumu stoi niezachwiana -~
4046 3 | się po górze."~Buchnęła walka zagaśnienia bliska~I serca
4047 Ukr | niepodległością, rozpoczął śmiertelną walkę z Polakami. Pokonało go
4048 1 | Plusnęły o brzeg rozpędzone wały,~Daleko naprzód chyża wbiegła
4049 2 | 20~"Dalejże, dzieci! a wam co się stało?"~Był to głos
4050 2 | jej oku.~Cerę, co zgasła, wargę, co pobladła,~Z milczącą
4051 1 | wypłowiałe wstęgi~Utkała gęsto warkocz skołtuniony;~Gwizdnęła,
4052 1 | zastawić stoły,~Odeprzeć lochy warowne żelazem,~Wytoczyć na dwór
4053 Ukr | przywileje i nadał kilka miejsc warownych nad Dnieprem, ażeby zasłaniali
4054 1 | Gdy ziemia uśnie, księżyc wartę trzyma~I nocne wiatry oblatują
4055 3(8) | których nawet nie znamy wartości.~
4056 1 | odźwierka9;~Widma, oczami wartowana tylą,~Co rosę z kwiatów
4057 3 | mu śpiewa.~A kozackiego wartownik posłania,~Koń tylko wrony,
4058 3 | Spod czyjej trupa uwieziono warty) -~Brat tej dziewczyny był
4059 1 | jesienna zawyła noc z dala,~Warzą się wiry w zamąconym łożu;~
4060 2 | anioł śmierci i zagłady~Warzył dla ziemi nad płomieniem
4061 2 | Którąś w milczeniu tak długim warzyła,~Wcześnie przestraszyć świata
4062 2 | marszczonych, to z wargi wąsatej:~Na tej śmiech dziki, klnące
4063 2 | długo tłumionej swobody.~Wasi dziadowie widzieli te gody!~
4064 2 | postaci złożonej do boju,~Po wąsie w czarne puszczonym pokręty,~
4065 1 | wieczornic razem!~Ten czarny wąsik, co w drobnym pierścieniu~
4066 2 | wytrzeźwiło~I zabłyszczało pod wąską powieką.~Jakże się ciężko,
4067 1 | płaskiego wzgórza,~Zwijając wąsy, przechadza się żywo:~To
4068 3 | posłańców o posiłek prosi.~"Kto wasz wódz?" – "Szwaczka." -~"
4069 2 | ufnie zdajcie życie~I w łoża wasze wstępujcie spokojnie,~Bo
4070 2(9) | A głos watażki - watażka: herszt.~
4071 2(7) | Krętym jarem - jar: wąwóz. ~
4072 2(6) | bajrak: las zarosły śród wąwozów.~
4073 3 | Spotyka stado wilków śród wąwozu!~Wtem głos Orliki, jakby
4074 1(11) | uprzedzeń. Nic się w Ukrainie ważnego nie stanie, czego by nie
4075 3 | przede mną dotknąć się nie waży!"~Wtem kark barczysty spod
4076 1 | wały,~Daleko naprzód chyża wbiegła łódka;~Prędko Kozaka dumy
4077 2 | Odstąpić Szwaczki ja nie radzę wcale;~Gdy tak wygodnie przy tym
4078 Ukr | Zaporożcami, a to miejsce Siczą. Wchodzili do ich składu ludzie rozmaitego
4079 2 | skradnie,~Piekło natenczas wciska się tam zdradnie~I śmierć
4080 Ukr(3)| polski, Krebs, po którym wdową ją poznałem. Kochana ta
4081 1(8) | wyobrażenia ukraińskiego ludu. Według mniemań jego, wiatr kręcący
4082 1(2) | tam wszędzie pełno, ściga wędrowców i rozmaitymi sposobami stara
4083 3 | i Orliki zdradą,~Zboczył wędrując pomimo tej strony,~By się
4084 2 | rosy otarł noża ostrze:~Ale wejrzenie nagłe, od słów prostsze,~
4085 3 | niech nikt nie zazdrości.~Wejrzyj na lice: w ich się ruchu
4086 3 | kolebki, w ojczyzny obliczu.~Weselsza dusza żywiej tu promieni,~
4087 3 | to siwa głowa!~Niech dla weselszych swoje żarty chowa!"~ ~7~
4088 2 | Raduj się, zamku! rządca wesół wrócił,~Widać, że drogę
4089 1 | trochę; teraz na przemiany~Z wesołym śpiewem słychać teorbany.~ ~
4090 3 | rozliczne bijąca~Leniwiej smutne wesołymi zmienia,~Jak jego umysł,
4091 3 | przed wszystkich wyskoczy:~Westchnie - przez piersi święty krzyż
4092 1 | pałająca,~Że już do sali weszli państwo młodzi.~Po skręcie
4093 2 | przywożę;~Wstań i posłuchaj, i weź jaką radę.~Oto nadbrzeżne
4094 3 | lewo rozbiegły:~To skrętnym wężem pełzną po wyżynie,~To się
4095 3(8) | lecz nie wiemy, jaki skutek wezmą jego starania, zależące
4096 3 | niechcący!~Teraz się szczerze weźmijcie za dzieło.~Niebo, mołodcy,
4097 2 | głusi mowę."~Tu go młódź w węższe otoczyła koło,~Bo się patrzała
4098 Ukr | życia. Przezorny król polski wezwał tych ludzi do swej służby,
4099 3 | dokończyć, bo rżenie wronego~Wezwało nagłej obecności jego:~Skoczył
4100 Ukr | dokoła; całe wsie szły na ich wezwanie. Polscy dziedzice nie byli
4101 2 | będę, skoro do wieczerzy~Wezwie nas gwiazda, co w zamku
4102 Ukr | Przebiegnę więc w krótkości wiadome życie kozackiego ludu, a
4103 1 | dłużej czekać, bo hasłem wiadomem~Z zamkowych ganków trąba
4104 3 | pieśnią tej uczty zniszczenia.~Wiadomość zrazu głucho się roznosi,~
4105 3 | zdrada!"~Już po bałwanie! Z wianków oberwany,~Złamany leży.
4106 3 | się widzi w płomienistym wianku.~Zdajcie się, zdajcie! Kornym
4107 3 | Rządcy małżeńską zaprzysięgła wiarę;~A dla miłości inną ma ofiarę:~
4108 2 | śmierci łoża,~Na cichych ranku wiatrach się zatoczył,~I jak złej
4109 2 | szumy,~Jęczeć okropniej wichry Ukrainy~I groźniej ciemnieć
4110 3 | ich ciosów.~I serce tyle wichrzyło,~Tak kochało, tak mi biło,~
4111 3 | Gdy w ciemnej nocy przez widmy czy czarty,~Czy jak wieść
4112 3 | Lachów czeka,~Sama śmierć, widna, jest jeszcze powabną.~Z
4113 2 | trzaski,~Krwawe maszkary widne z każdej strony,~Pożogi
4114 3 | zarośli~Strzelał swym szczytem widniej i wynioślej~Niż wieża Ławry
4115 2 | spojrzenia -~I trzeba wierzyć, widząc jej oblicze,~Że blask tych
4116 2 | śpiących nagle przerwane widzenie -~Tak razem zgaśli zwinni
4117 3 | czaharu,~Do omglonego podobna widziadła,~Nad sceną wojny spokojnie
4118 3(4) | powietrzu. W 1826 roku autor widział podobną scenę na rzece Taśminie:
4119 Ukr(1)| miejscu noże poświęcano. Widziałem starą drewniana kapliczkę,
4120 2 | kielichem zbytnie się rozgrzewa)~Więcej, niżeli przystoi, spoczywa;~
4121 Ukr | mu kajdany, przy czym na wieczerzę go zaprosił. Nie zapomniano
4122 3 | piszczeli~Przygłaskiwała do wiecznej pościeli.~ ~25~"To on, on
4123 3 | literach z płomieni,~Którymi Wieczny w tle chaosu cieni~Do swej
4124 2 | Gromadząc zbrojnych na modły wieczorne.~Wielkim kościoła natury
4125 1 | Duszą jest dziewcząt i wieczornic razem!~Ten czarny wąsik,
4126 1 | trąba się ozwała~I strzał wieczorny zamkowego działa~Zatrząsł
4127 1 | on, cichy, w ciemnościach wieczornych,~Gdzie wrzawa miasta dolatuje
4128 2 | oknach błysły światełka wieczoru.~Mile zamkowa służebna drużyna~
4129 2 | Mściwy Nebaba swoje szyki wiedzie.~Jak czuł koń jego, że na
4130 1 | Gdy na złotym promieniu wiedziesz z sobą lato,~Jak jej nadzieja,
4131 3 | godzinie!~Gdzie ten wiatr wieje, gdzie ten obłok dąży,~Co
4132 3(4) | Pospolicie, kiedy dziewczęta wiejskie zaczną swój obrzęd, do którego
4133 3(6) | otoczony jest zabudowaniami wiejskiego gospodarstwa; wszystkie
4134 2 | zdołają~Przed ostatecznym na wieki zgaśnieniem.~Ta wpół kobieta,
4135 3 | czasem nocy uchylą zasłonę!~Większe ciemnościom, że je znów
4136 1 | suto zastawiono;~A tak jak wielka, przez stołową salę~To na
4137 1 | powiewa z nich znamię,~A wielkich granic twarda ich pierś
4138 3(8) | zarosły olchami niepospolitej wielkości, gdzieniegdzie tylko biją
4139 2 | zbrojni leżą u płomieni,~Gdy wieńce borów zrywa wiatr jesieni,~
4140 3 | posoką podlana,~Piastuje wieniec chwały, zawsze świeży.~ ~
4141 1 | kolano przyklęka,~Tylko się wierna za nóż chwyta ręka.~ ~19~
4142 2 | tej.~A tam przyjaciel i wierny, choć panu,~Koń, ułożony
4143 1(8) | wyobrażenia stosuje się wiersz w Marii Malczewskiego:~"
4144 3(3) | początek, minęło. Dalsze wiersze oddają sprawiedliwą zapłatę
4145 1(11) | pojęta w duchu miejscowych wierzeń i uprzedzeń. Nic się w Ukrainie
4146 2 | zwróci spojrzenia -~I trzeba wierzyć, widząc jej oblicze,~Że
4147 1 | w piszczałki, bandurki,~Wierzysz natenczas, że to czarów
4148 1 | spokojnie na falach się wiesza;~W prawy bok, w lewy, w
4149 2 | się zatoczył,~I jak złej wieszczby wyszła drżąca zorza.~"Stójcie!
4150 3 | czasie cofnionym~Puścił wzrok wieszczy za jezdcem zgubionym:~Otom
4151 1 | brzegi obsiadły wokoło.~ ~2~Wietrzna, jesienna zawyła noc z dala,~
4152 3 | świeckie powaby~Mieniałem, wietrznik, duszne me rozkosze:~I oto
4153 1 | obrzydłą miłością.~Jakże tu wietrzno i straszno, i ciemno!~Ale
4154 1 | skołtuniony;~Gwizdnęła, klasła i z wietrznymi kręgi~Nagle we wszystkie
4155 1 | Jak cień obłoku, gnany od wietrzyka;~Minął już ulic spadzistych
4156 2 | To łez nie puszcza, to więzi westchnienia.~Ach! pierwsza
4157 2 | w pańskim za to umierał więzieniu,~Że jak pies podły o głodzie
4158 3 | zapalone prochy,~Jak grom więziony, darły wnętrza ziemi.~Leżały
4159 1 | żegluje?~Że mimo częstych, wikłanych obrotów~Tak nieodstępnie
4160 3 | Pobojowiska radzi godownicy,~Wilcy, tłumami ciągną z okolicy.~
4161 2 | cię tu zęby nie skosztują wilcze,~I w bramy zamku twe pięści
4162 2 | wędrowca krew ziębi,~Gdy go wilczyca, zwietrzywszy w puszcz głębi,~
4163 3(4) | zwyczaj palenia ogniów w wilią św. Jana (polskie Sobótki)
4164 3 | głębi lasu odhuknęła sowa;~I wilk jej wyciem na powrót odwoła.~
4165 2 | i głusze j słychać wycie wilka;~Bliżej Roś pluska kręconym
4166 3 | Otom go znalazł i oto go wiodę~po zasłużoną jego dzieł
4167 2 | krwawe uiścił zamysły;~A wiódł rzecz swoją tak skrycie,
4168 Ukr | sposobnością zyskania dwóch wiosek, zataił obietnicę pana przed
4169 3 | ciebie!~Głucha ciemność wioskę kryje;~Zgasł kaganek w oknie
4170 3 | tam żniwa,~Kwiat się tam z wiosną wykluwa nieśmiały.~Złomki
4171 2 | dziewicze,~Cudowną władzą kwiat wiosny rozplenia.~W tej białych
4172 3 | Kaniowem droga;~Niejedne wiozłem tu listy, a wprzody~Nie
4173 3 | głownie, dymy wybuchnęły,~Wirem się wzniosły ogniste bałwany,~
4174 1 | brzegów być gotów.~To pianę wirów gwałtowniej roztrąca,~To
4175 3 | znikli w walki zakręceni wirze.~ ~20~Jak gdyby oko zagniewane
4176 1 | trup się urwał; patrz, wisi drugi;~Diabeł skory do posługi.~
4177 1 | pierwszy~Cóż się stanie z wisielcem, jak kogut zapieje?~ ~Puszczyk
4178 1 | mogiłę!~Jak diabli przy wisielcu snują się orszakiem,~Co
4179 1 | spojrzeniu;~Łachmanów strzępy wiszą po odzieniu;~W wywiędłe
4180 2 | trąca~Zamkowa trąba wieczór witająca,~Gromadząc zbrojnych na
4181 1 | razy wzrokiem wypatrzonym~Witał wstające nad wzgórzem obłoki,~
4182 3 | marzeniu!~Jesteś więc ze mną! witam cię, o cieniu!~A z łomu
4183 2 | zgrają,~Piekielnych krain witane już cieniem -~Nic groźniejszego
4184 1 | godowniki~I tak zabrzmiały wiwatne okrzyki,~Aż echem wieków
4185 Ukr | Mładanowicza, aby mu pozwolono wjechać do miasta dla rozmówienia
4186 Ukr | nakrył zapał działa, Gonta wjeżdża, a jego towarzysze opanowują
4187 2 | snu zasłony złośliwie się wkrada~I z bezzasadnych cierpień
4188 Ukr | rękę przeciw Polakom. Za Władysława Czwartego wystąpił Chmielnicki,
4189 3(6) | paśmie, hrabia Woronców, właściciel miejsca, założył pałac i
4190 3(3) | pewniejszą opieką niż ściany własnego jego domu. ~
4191 2 | głodu, poczekawszy trochę,~Wlecą w sidełka jak ptaszyny płoche!~
4192 1 | Chociażby wszyscy grozili wleźć we mnie,~Już ja się ciebie
4193 3(2) | ratyszcze - ratyszcze: spisa, włócznia. ~
4194 3 | łachmany,~Skroń rozraniona i włos rozczochrany.~A że ustawnie
4195 1(15) | Potockiego, dziedzica tych włości. ~
4196 3 | Jak grom więziony, darły wnętrza ziemi.~Leżały wieże, czarne
4197 3 | rozlega się w tłumie;~I wnętrze zamku zawyło przestrachem.~
4198 1 | stłumiony, rozległa się wnętrzem:~Prędzej urywał, prędzej
4199 1 | Widzisz, Orliko, ten bór za wodami?...~A czyliż darmo i ja
4200 1 | czerepianym 16 dzbankiem~Tę wodę z rzeki dla siebie nosiła;~
4201 3(4) | wieczora i tworzy prześliczną wodną iluminację. ~
4202 2 | piosenkę pochodu~Nowemu wódzcy, co harcował z przodu.~ ~
4203 3 | zmierzchu.~ ~8~Darmo Nebaba wodzi orlim wzrokiem~Nad różnolistnym
4204 3 | błędnej drodze jego hufiec wodził?~Czy w czarodziejskim kole
4205 3 | aż tu jednym razem~Burzą wojenną powietrze zawrzało;~Ryknięto
4206 2 | tony~W dzikich odgłosach wojennego pienia!~"Stójcie!" Od wschodu
4207 3(3) | ciągłych zaburzeniach i wojnach zapewne niejednemu chroniącemu
4208 3 | kopyta:~Otoczyli go polskie wojowniki.~Poddaj się, poddaj! nie
4209 3 | ruszamy.~Ciemna noc równie obu wojskom sprzyja,~Dalej na góry,
4210 1 | zostać Polką -umrzeć by wolała...~Za godzin kilka, nad
4211 2 | dziewczyny~Tego zaklinam, wołam po imieniu,~Niechaj wyjedzie
4212 2 | Wszakże to nie jest Nebaby wołanie.~ ~18~Tak drogiej chwili
4213 1 | Ksenia~Zbliża się do nas!" - wołano dokoła.~Razem ustały i tańce,
4214 1 | gwałtowniej roztrąca,~To igra wolniej w odbiciu miesiąca,~To znów
4215 Ukr | Boh od zachodu, od północy Wołyń, a od południa chersońskie
4216 Ukr(2)| po Słucz. Słucz, rzeka na Wołyniu, która podług Rusinów ma
4217 3(6) | pośrednim paśmie, hrabia Woronców, właściciel miejsca, założył
4218 2 | Nieocenione słano zewsząd wota~Z drogich kamieni, ze szczerego
4219 Ukr | zamiarowi rozpoczęcia buntu. Z wozu tedy, śród rynku, pop ruski
4220 3 | Przejście swobodne: już wpadną, już po niej!~"Giniecie,
4221 3 | duszą,~Że tak, bezwładny, wpatrzył się przed siebie:~Pewnie
4222 3 | swej potęgi dziedzictwa ją wpisał;~Sprzed tronu Boga głośniej
4223 Ukr | nie dziw, że taka ziemia wpłynęła na swoich mieszkańców i
4224 Ukr | Czartoryskich i zewnętrznych dworów wpływy. Garstka prawych obywateli,
4225 3 | Krążymy po niej spojrzeniem wpół-bożem,~A bliżsi nieba, czuć wyraźniej
4226 3 | bagnetów następował szaniec.~Wpółchmurny księżyc pozierał nieśmiało;~
4227 1(5) | mitologia gminna wpółstrasznymi, wpółkomicznymi wystawia. Prócz poetyczności
4228 3 | straszydło?~Szczerniałe w ogniu, wpółspieczone ciało;~Ale Nebabie rozpoznać
4229 1(5) | które nasza mitologia gminna wpółstrasznymi, wpółkomicznymi wystawia.
4230 3 | Bo jej wnętrzności ciężą wpółwysnute -~I teraz jednak, gdzie
4231 3 | plamy,~Siedział na złomkach wpółzgorzałej bramy~I swoją pikę trzymał
4232 3 | senny, pod nim odpoczywa:~Wpółzwiędły trawnik jest kobiercem łóżka,~
4233 2 | drogami puścił pewniejszymi:~.Wprost do Kaniowa. Skrycie tam
4234 1(5) | autor miał i tę pobudkę wprowadzić rozmowę puszczyków w swój
4235 1(11) | Topielec Ksenia - wprowadzona tu osoba topielicy Kseni
4236 3 | całun duszy twe się oko wprządło,~Zawsze nieczystych miga
4237 2 | dymy rosną~I zasłyszane wrą tam jakieś gwary.~"Czyż
4238 3 | siły~I z wściekłym wstydem wracali od pracy.~Aż Szwaczka krzyknął: "
4239 3 | stronami;~A tył oddziału wręczam pod straż temu.~Wróg - bodaj
4240 3 | wiedzieć - niekoniecznie wreście.~Może i nie chcesz. Dość,
4241 3 | wręczam pod straż temu.~Wróg - bodaj mara; a wystrzał
4242 3 | nie wygrana!~Prawda, że wrogi stoją nam na tyle,~A dla
4243 2 | obrzydzony~I dumy Lachów zwie się wrogiem śmiele;~Więc chętnie stanął
4244 3 | mógł dokończyć, bo rżenie wronego~Wezwało nagłej obecności
4245 3 | A wabna przyszłość, jak wróżka wesoła,~W kolej nadziei
4246 1 | trwożne serce niedobrze coś wróży;~Orliki nie ma, a wabiła
4247 2 | Skrycie tam przybyły,~Dla wrzącej czerni był to gość zbyt
4248 2 | Jak się utula pieszczoszek wrzaskliwy.~Dobre dziewczęta rozpoczęły
4249 2 | nocnej ciszy: wściekłych wrzasków wrzenie,~Tętent konnicy,
4250 1 | rozhoworem.~Prędko i przykro wrzasnął głos Orliki,~Jakby nagłego
4251 3 | Na wszystkie głosy Polacy wrzasnęli.~Patrzą po sobie Kozacy
4252 3 | Jeszcze okrzyki skonania wrzasnęły,~Prysnęły głownie, dymy
4253 3 | zbierze;~A czasem trąbka wrzaśnie w przykre tony.~ ~17~Jak
4254 2 | furczą kołowroty,~Tutaj wrzeciono ze lnami miękkiemi~Brzmieje
4255 2 | ciszy: wściekłych wrzasków wrzenie,~Tętent konnicy, brzęk broni,
4256 3 | wypełza widziadło.~A choć nie wrzeszczy szalonym chychotem,~Chociaż
4257 Ukr | do tysiąca uczniów żywcem wrzucono i zaduszono kamieniami.
4258 3 | Święty,~W ciało niebogi wsadził się bezpięty.~Ale dojrzano
4259 1 | Ponury jest twój zachód i wschód twój ponury,~Kiedy się w
4260 Ukr(2)| podług Rusinów ma stanowić na wschodzie granicę udzielnego ruskiego
4261 2 | powieką.~Jakże się ciężko, jak wściekle zadumiał,~Gdy się sam ujrzał
4262 3 | przybywa!"~Teraz już całkiem wściekłość go ogarnia;~Opuścił ręce,
4263 3 | ogień się stopiło,~Z taką wściekłością, z tak rosnącą siłą~Wrzało
4264 2 | rozlała~Śród nocnej ciszy: wściekłych wrzasków wrzenie,~Tętent
4265 3 | Poprobowali swoich barków siły~I z wściekłym wstydem wracali od pracy.~
4266 1 | Niby się jego zatrwożył wskrzeszenia -~To jak po śmiałość kieruje
4267 2(3) | księża bazyliani. On to wskutek pokuty za nabrojone w Ukrainie
4268 2 | któż by z koniem wydał się wspanialej? -~Co to za trwoga?" -z
4269 3 | jawie.~Ale śpiącego zajrząc wspaniałości,~Snu atamana niech nikt
4270 1 | opięty,~Tak się wydaje w wspaniałym pochodzie~Jak maszt bajdaku12,
4271 3 | nodze założoną nogę;~Na niej wsparł lirę i tonów próbował,~Niby
4272 2 | czasami rozżarzy~I na swą pikę wspiera się bezwładnie.~Słucha i
4273 3 | 18~Czy duch, co lubi wspierać ludzi zbrodnie,~Śród nocy
4274 1(11) | nawiasem wspomniemy, są współczesne i przez świadków pisane
4275 Ukr | idąc na północ.1 Niedaleko wspomnianego klasztoru leży wieś Medwedówka,
4276 3(4) | świateł rybackich na jeziorze, wspomniany w tekście, powtarza się
4277 1(11) | humańska (o której, nawiasem wspomniemy, są współczesne i przez
4278 3 | tręzlami podzwania.~Po miejscu wspomnień, po męża postawie~Można
4279 3 | Orliki!~Mściwego samo udręcza wspomnienie.~Aż spod wnętrzności wydobył
4280 3 | tumany,~Snują się jary, wstają w piątrach wzgórza;~Śród
4281 1 | wzrokiem wypatrzonym~Witał wstające nad wzgórzem obłoki,~Już
4282 1 | chmurę kładziesz, kiedy wstajesz z chmury!~Pod rosą, co się
4283 2 | otworzycie;~Zaśniecie z wojną, wstaniecie po wojnie!~Otóż i nowy goniec
4284 1 | najszczęśliwsza w świecie,~Czyją wstążeczkę w sełedec13 zaplecie!~ ~
4285 3(6) | rozciąga się Dniepr, jakby siną wstążką - a tam, z drugiej strony,
4286 1(13) | który zwykli uplatać w wstążki, miłośne upominki swych
4287 3 | pełzną po wyżynie,~To się jak wstęga snują po równinie,~To w
4288 1 | ostrzega,~Kiedy u brzegu wstępował do łódki,~Kiedy pospiesznie
4289 2 | zdajcie życie~I w łoża wasze wstępujcie spokojnie,~Bo w świetle
4290 3 | przykre tony.~ ~17~Jak ta na wstręcie zaburzonej fali,~Co przez
4291 3 | Tu go przestrachu ocknęło wstrząśnięcie.~Lecz cóż postrzega w przebudzenia
4292 3 | Bo burza nieba i czasu wstrząśnienia~Tak się po jego przesuwały
4293 3 | głownie, płomienie buchnęły,~Wstrzęsło ścianami, zaskrzypiało dachem -~
4294 3 | zaświstało.~Spojrzał Nebaba i wstrzymał się w biegu -~Tak go gwałtowne
4295 3 | barków siły~I z wściekłym wstydem wracali od pracy.~Aż Szwaczka
4296 1 | Jakby się patrzył na lubą we wstydzie.~W górze liść zwiędły nagiej
4297 1 | długo odleciał jej miły.~Wszak to lot jego usłyszała w
4298 2 | donośnie -~Wszystko to razem wszczęło się i rośnie:~A głos watażki9
4299 2 | Śród poświęconych sklepień Wszechmocnego:~Ściany świątyni wtórzyły
4300 Ukr | nieokreśloną władzą użycia wszelkich środków, aby stłumić szerzące
4301 1 | To znowu, zęby wy iskrzy wszy smocze,~Błądzące ognie udają
4302 1 | zakochany, w oku, w uchu wszystek,~Tak w okrąg strzela okiem
4303 3 | to, nic, bracia! damy ład wszystkiemu,~Zaraz tu wszystkich popędzimy
4304 1(1) | żona rządcy, czyli, jak wtenczas nazywano, gubernatora zamkowego,
4305 2 | A hajdamacy w zamek się wtłoczyli~I w tejże chwili srogość
4306 3 | mordu mając za muzykę,~Za wtór stęk ziemi i brząkanie stali.~
4307 2 | serce~Dzikiej, wojennej wtórowało pieśni!~Kiedy myślami w
4308 3 | zwrócił ucho, by dosłyszeć wtóru,~Co może przypaść do jego
4309 2 | Wszechmocnego:~Ściany świątyni wtórzyły płacz jego,~Księża śpiewali
4310 Ukr | oddaleniu; udają się więc do wybiegu. Gonta posyła do Mładanowicza,
4311 3(4) | należy, młodzież płci drugiej wybiera te chwile, żeby na nie niespodzianie
4312 1(5) | wyobrażeniu gminu, iż diabli wybierają noce ciemne i burzliwe do
4313 3 | nie dwa wypasałem trzody.~Wybierz mi oczy, jeszcze i w tę
4314 2 | jego snu pilnuje?~Zegar wybija dwunastą północną.~"Czego
4315 2 | rośnie:~Postrzegł Nebaba, jak wybór ochoczy~W gęstszych szeregach
4316 3 | Hardej dziewczynie daje do wyboru:~Tytuł swej żony lub srogą
4317 1 | Krzemień klasnął, proch wybuchnął,~Diabeł dmuchnął,~Wszystko
4318 3 | Prysnęły głownie, dymy wybuchnęły,~Wirem się wzniosły ogniste
4319 3(7) | oddzielnego dla siebie otworu, wychodzi calą powierzchnią słomą
4320 2 | kosmatej~Sen niespokojny wychylił pół twarzy~I przez sen widać,
4321 3 | skłóciwszy się głowę,~Dwa wilki wycia zawiodły grobowe.~Czegóż
4322 2 | Zbroczonym płótnem cała się wyciera~I wolnym krokiem idzie do
4323 2 | zaśmiało!~Bramy rozbite, straż wycięta w chwili;~A hajdamacy w
4324 3 | warcie;~Raz jeden zbrodni wyciśnione piętno,~Jak blask fosforu,
4325 Ukr | ukraińskim chłopom, nakazywał im wyczyszczenie pszenicy z kąkolu, to jest
4326 1 | chwilą~Krew sennych dzieci wydają z odźwierka9;~Widma, oczami
4327 2 | poznali,~Bo któż by z koniem wydał się wspanialej? -~Co to
4328 3 | zaskrzypiało!...~I jęk śmiertelny wydała przebita.~Liczne wokoło
4329 3 | może;~Dziękuję Bogu, że mi wydarł oczy."~I znów spokojnie
4330 2 | się w półcieniach dziko wydawało,~Jakby to łoże, gdzie umarłych
4331 3 | wspomnienie.~Aż spod wnętrzności wydobył jęknienie:~Zemsty czy śmierci?
4332 3 | A was by, gnuśnych, baby wydusiły!~Jeszczeż no plecy naprężą
4333 2(3) | sprawki pyszny ten klasztor wydźwignął i nadał.~
4334 3 | Ten język zawsze się wygada!...~Szalona żyje. Ale choć
4335 Ukr | Zważałem tu głównie na wygodę czytających. Zresztą wiem
4336 2 | nie radzę wcale;~Gdy tak wygodnie przy tym atamanie -~Któż
4337 3 | zapewne warta ich mozołu,~Bo wygrzebali: człowiek czy straszydło?~
4338 3 | kołowrotem,~Wilki przy trupach wyją na jej nutę~I samo trupów
4339 3 | wystrzały~I zgiełku męży wyjąca muzyka.~Niejeden jeździec
4340 3 | tym pełne kumów uszy,~Ktoś wyjął z wody dziewczynę bez duszy:~
4341 2 | głębinie,~Na trupim ciele wyjdzie małą plamą,~Jak coraz szerzej,
4342 3 | odwaga,~A na złość liczbie wyjdziemy zwycięsko!~Patrzcie, jak
4343 3 | taką, już zbrojni, z lasu wyjechali.~Czekał ataman kołpakiem
4344 2 | wołam po imieniu,~Niechaj wyjedzie i stanie tu przy mnie!"~
4345 Ukr | traktowania z Żeleźniakiem i wyjeżdża naprzeciw niego o trzy mile,
4346 1 | 3~W świetle księżyca, co wyjrzy czasami,~Mignął ktoś bielą
4347 1 | podłogę prędszym.~I chciał wyjść pewnie, bo klamka zabrzękła;~
4348 3 | Kwiat się tam z wiosną wykluwa nieśmiały.~Złomki szubienic
4349 2 | pierś przeklętą płodni,~Wykołysany jej myślami wcześnie,~Stanął
4350 3 | niecierpliwa,~I atamana rozkaz wykonywa.~Nie śmie złowiony koń zadzwonić
4351 3 | drobna gwiazda zza chmur się wykradnie~I w srebrnych iskrach na
4352 1 | czekał pod osiką,~Aż się wykrzyczy i dalej pomacha~Lucyferowa
4353 3 | powiada,~Te drwiącym śmiechem wykrzywione usta,~Jeśli nie diabła,
4354 3 | bór ponury,~A tu się znowu wylał z bioder góry.~Dalej - piaszczyste,
4355 2 | czaszki~I każdą łezkę na pana wylaną~Jej dymiącymi kroplami spłacano.~ ~
4356 2 | gmachu~Drzwiami, oknami, wyłomami dachu.~"A teraz, dzieci,
4357 1 | ściemniał, wiatry na nią wyły~I na tak długo odleciał
4358 2 | martwego pościelą otula,~Wymawia z cicha słowa ucinane,~Zbroczonym
4359 3(8) | pokolenie po pokoleniu wymiera; a my tracimy skarby, których
4360 Ukr | Moskali. Wkrótce nastąpiło wymierzenie kary. Była ona dopełnieniem
4361 3 | pomogła pustynia,~Że się wymknęli, upatrzywszy porę;~Ale ich
4362 Ukr | liczniejszym orszaku, niż była wymowa; puszkarz chciał dać ognia,
4363 Ukr | różne miejsca i rozmaicie wymyślanymi sposoby mordowano. Gontę
4364 3 | tu przyniósł, diabeł nie wyniesie!~Starcze, kto jesteś? co
4365 3 | wrony,~A błyskawice - pałasz wyniesiony.~Gdyby w biednego żołnierza
4366 1(5) | prologu, jest osnuta na wyobrażeniu gminu, iż diabli wybierają
4367 2 | I tu drzwi nowe z zawias wypadają.~Długo trwać będzie ta igraszka
4368 3(8) | można ciekawe o miejscowych wypadkach podania. Ale my to puszczamy
4369 Ukr | mojej powieści, tudzież z wypadkami, których ona jest ustępem,
4370 Ukr(4)| Cały niemal obraz tych wypadków zamyka się w poemacie pod
4371 1 | takie żary,~Jakimi drzewo wypala dłoń mary,~Kiedy niewierny
4372 3 | wprzody~Nie raz tu, nie dwa wypasałem trzody.~Wybierz mi oczy,
4373 1 | Już po sto razy wzrokiem wypatrzonym~Witał wstające nad wzgórzem
4374 3 | głos ponury~I spośród ognia wypełza widziadło.~A choć nie wrzeszczy
4375 Ukr | na swoich mieszkańców i wypiastowała naród mogący stanąć między
4376 3 | Że mu, jak szatan, musiał wypiec znamię:~"Jak mi raz jeszcze
4377 2 | ranę~I żmie ją niby, i niby wypiera,~Potem martwego pościelą
4378 2 | zbiegą~I co drugiemu sobie wypieszczono,~W zmierzłej lubości obca
4379 1 | odzieniu;~W wywiędłe kwiaty, w wypłowiałe wstęgi~Utkała gęsto warkocz
4380 1(8) | też na stepie czart harce wyprawiał."~Spadająca gwiazda jest,
4381 1(5) | noce ciemne i burzliwe do wyprawiania swych pustot i że puszczyki
4382 1 | siła~Zaklętą ucztę w nocy wyprawiła.~ ~10~Lecz niech piszczałki
4383 3 | słabemi~Ten taniec mordu, jaki wyprawiły~Wszystkie uczucia, wszystkie
4384 2 | kaniowskim starostą,~Wnet wyprawiono dwa oddziały na raz:~Jeden
4385 3 | siedzi: tylko mu dreszcz mały~Wyprężył członki, a źrenice zawsze,~
4386 3 | tego hałasu~Na trakt ubity wyprowadź mię z lasu~Albo mię przeproś,
4387 1 | święto,~Że tak zamkową salę wyprzątnięto?~Stół ustrojono w kosztowne
4388 2 | srogie,~Niech tylko drzwi te wyprze ramię czyje -~Już to ostatni
4389 3 | przeprawa czyja!"~Już się wypuścił, aż tu jednym razem~Burzą
4390 1 | snują się orszakiem,~Co oni wyrabiają z tym biednym Kozakiem!~
4391 2 | Chociaż i w mieście złego coś wyrasta,~Bo już gotują i kosy, i
4392 1(3) | polskie "majaczyć" co innego wyraża. ~
4393 2 | tłukło się w czaharze1:~Wyraźnie obóz przeprawiał się Szwaczki2,~
4394 3 | głosek odezwał na stronie,~A wyraźniejszy, gdy się zbliży trocha -~
4395 3 | dalekim tumanie.~Tak tu wyraźny ten widok rozległy,~Że zliczysz
4396 1(7) | Autor tak zawsze używa tego wyrazu. ~
4397 1 | stworzenia te rade~Słyszeć wyroki, co niosą zagładę.~A strach
4398 2 | w walce uczuć ozwał się wyrokiem:~"Trzech diabłów synu, przebrzydły
4399 2 | zostawić" -~Zaczął Nebaba. Wyrosły śród czerni,~Zna jej umysły
4400 2 | dziwniejszymi huki:~Jak co się wyrwał z łona ziemi matki,~Nieprzetoczone
4401 2 | gwizdnienia -~Jakby je żywcem wyrwano z korzenia.~Czemuż ten Kozak,
4402 1 | skrzypi szubienicą! Aż prawie wyrywa.~ ~Puszczyk pierwszy~Cóż
4403 Ukr | szych naszych poetów miał wyrzec o Kaniowskim zamku: że jest
4404 1 | Głośniej i śmielej dziewczyna wyrzekła. -~Jakże tu ciemno, jak
4405 2 | jego usta "łamać drzwi!" wyrzekły -~I tu drzwi nowe z zawias
4406 2 | pogoń drzwi po drzwiach wysadza:~Tu już stracili, tu znów
4407 3 | Na znak Nebaby czterech wyskoczyło~Rozpoznać z bliska, co by
4408 Ukr | buntu, zjawienie się kilku wysłańców Żeleźniaka w najodleglejszych
4409 2 | się westchnieniem~I wiatr, wysłany od nocy szyldwachem,~Smutnym
4410 1 | kilka, nad samym wieczorem,~Wysławszy służbę surowym rozkazem,~
4411 3 | wszyscy usnęli,~Widmo kobiety wysnuło się w bieli...~Dziką piosenką
4412 3(3) | panującej mogile lub na wierzchu wysokiego dębu, aby upatrywał Tatarów
4413 3(6) | tych bagien otoczony jest wysokim pasmem gór, wznoszących
4414 Ukr | mieszkanie na obronnych wyspach. Zwali się Zaporożcami,
4415 Ukr | Za Władysława Czwartego wystąpił Chmielnicki, który pod Janem
4416 3 | Na miejscu startej inna wystąpiła,~Ale nieszczęsne zabójczym
4417 1(5) | wpółstrasznymi, wpółkomicznymi wystawia. Prócz poetyczności pomysłu
4418 3 | Dźwięczące cięcia, ryczące wystrzały~I zgiełku męży wyjąca muzyka.~
4419 3 | wystrzał go ocucił.~"Kto tam wystrzelił?" - wnet groźnie zawoła.~
4420 1 | Latawiec, gwiazda, co kobiet wysusza,~Litość i trwogę budzą na
4421 1 | listek, taki świeży, żalu nie wyszepnie,~Gdy z rodzinnej gałązki
4422 3 | serca bije!~O północnej wyszłam porze,~Na burzliwą nie dbam
4423 3 | ruderze,~Jeszcze tam wkoło wyszukał on ślady~Dnia okropnego
4424 Ukr | zamiaru przerażenia, a może i wytępienia polskiej szlachty, przynajmniej
4425 Ukr | pszenicy z kąkolu, to jest wytępienie szlachty, księży i Żydów;
4426 2 | By kres bezbożnej swawoli wytknęło!~Jemu więc do snu ufnie
4427 1 | Odeprzeć lochy warowne żelazem,~Wytoczyć na dwór kilka beczek razem -~
4428 1 | jeszcze ich miej tyle,~Wytropić jego nie jesteś ty w sile!~
4429 2 | Polacy tak blisko być mieli?~"Wytrwałość, dzieci! Bądźcie tylko śmieli,~
4430 2 | Gdy mu się oko we śnie wytrzeźwiło~I zabłyszczało pod wąską
4431 2 | przy nich dwa konie.~Po tym wytwornym atamańskim stroju,~Co drogim
4432 3 | chwytała się dłonią;~Żadna wywabić nie mogła jej siła,~Na miejscu
4433 1 | strzępy wiszą po odzieniu;~W wywiędłe kwiaty, w wypłowiałe wstęgi~
4434 1 | wiatr go raz odetnie,~I na wywiędłej braci jeszcze dzisiaj skona!~
4435 1 | Już chwyta szyję dłońmi wywiędłemi,~Już... i, omdlała, leży
4436 Ukr | jakie hajdamacy nad Polakami wywierali. Rozwożono tych nieszczęśliwych
4437 3(3) | dawał znać o zajrzanych wywieszeniem białej chorągwi lub chustki.
4438 2 | wodą.~Niechże się kokosz wywija przed szkodą,~Kiedy ją oczy
4439 3 | boży!~ ~16~Ciemnymi szlaki wywijając kręto,~Nad jar głęboki przerżnął
4440 2 | wprzód z tajnią, nim język wywikła.~ ~7~Niewiele tknął się
4441 3 | przylgnąć do dziewczyny,~Wywinąć tańca, coś spłatać - jedyny.~
4442 3 | mroku~Radam do samego ranka~Wywoływać cię z obłoku.~Ho-hop! spłyń
4443 2 | piekła dymie?~Cytnęła matka; wywróżyć się lęka.~Dwóch się przyjaciół
4444 2 | nie napiję5,~Aby mi serce wyzdrowiało chore;~Ani mi rady potrzebne
4445 2 | odbicie z mokrego dna stoku,~Wyziera dusza spoza łez w jej oku.~
4446 2(8) | poskromił bunt ukraiński. Trzeba wyznać, że kary nie ustępowały
4447 3 | tęsknice,~Im lasy głuchsze, wyższe okolice.~Aż oto nowa zajaśniała
4448 3 | skrętnym wężem pełzną po wyżynie,~To się jak wstęga snują
4449 3 | nad otchłań pognębienia wzbici~Krążymy po niej spojrzeniem
4450 3 | Nebaba ani zezwala, ni wzbrania,~Więc lirnik zaczął po chwili
4451 3 | usłuchał! a przeciem mu wzbronił!~Jakby we dzwony swoje "
4452 2 | Że trwogi nie ma, a ja ją wzbudziłem.~Lecz jeśli macie i serce,
4453 3 | świat - kwieciste pole!~Wzburzenia duszy, cierpkie serca bole,~
4454 2 | straszna wieść latała:~Jak się wzburzyła Ukraina cała,~Jak zdradą
4455 3 | Aż niezabawem i łono się wzdyma...~I gdy już o tym pełne
4456 2 | cielsku szerokiem~Spojrzeniem wzgardy błędne koła pisał;~Długo
4457 1(11) | opisy, zapewnie nędzne pod względem sztuki, lecz ważne jako
4458 Ukr | obalił go u ołtarza. Nie było względu na świętość miejsca; nikogo
4459 3 | istota nie czuła.~ ~22~Gdzie wzgórek strzela nad szczyty czaharu,~
4460 1 | przerwanie~Dosyć odkrywa, jak wzmianka o panie~O serce jego odbija
4461 3 | opadło -~I jeszcze naglej wzniosło się do góry.~"Ho-hop, Nebabo!" -
4462 3 | dymy wybuchnęły,~Wirem się wzniosły ogniste bałwany,~Chwila -
4463 1 | zamku kaniowskiego1 wieże~Wznoszą się w chmury jak olbrzyma
4464 3(6) | jest wysokim pasmem gór, wznoszących się piątrami, rozciągnionych
4465 3 | się znowu; znowu śpiew ci wznoszę.~Za te nikczemne, świeckie
4466 2 | dziecię pyta: Skąd ten tuman wzrasta~I w takie kształty miesza
4467 2 | czerni,~Zna jej umysły i wzruszać je umie;~I tak przystało
4468 Ukr | pobliskie okolice były ich zabawą i sposobem życia. Przezorny
4469 3 | Gdzie jest?" - "Na zabawce,~Przywodzi godne swej woli
4470 1 | Wesoły diabeł kołysze,~Jak zabawia towarzysze!~Jakie skoki,
4471 1 | fala;~Urwistych brzegów zabielały piaski;~Jak cienie chmurek
4472 3 | miłości inną ma ofiarę:~Zabiła męża i siebie zgubiła!~ ~
4473 2 | Że skoro zorza północne zabłysły,~Już go ujrzano na powstańców
4474 2 | śpiewy.~Już na źrenicy łezka zabłysnęła:~Zbiera się, zbiera, toczy
4475 3 | wystąpiła,~Ale nieszczęsne zabójczym ciało,~W popiół przetlałe,
4476 2 | świat jak umarł cały,~To zabrzęczała mucha obudzona."~I znów
4477 2 | Razem zagrzmiało, wrzasło, zabrzęczało:~Zginąłeś, zamku! Piekło
4478 1 | wyjść pewnie, bo klamka zabrzękła;~A tu Orlika, jak przybita,
4479 3 | przejrzały nieba Ukrainy,~Zabrzmiała śmiało cicha pieśń dziewczyny,~
4480 1 | miejsca godowniki~I tak zabrzmiały wiwatne okrzyki,~Aż echem
4481 3(4) | ukraińska, ogromna, dobrze zabudowana, ludna, mająca zapewne do
4482 2 | piekła~Wszystkie domowych zaburzeń szkarady -~Nie darmo czujne
4483 3 | uderza.~Omdlały Kozak z uczuć zaburzenia,~Z przewlekłej walki, ze
4484 3(3) | Ukrainy, które w ciągłych zaburzeniach i wojnach zapewne niejednemu
4485 3 | 17~Jak ta na wstręcie zaburzonej fali,~Co przez dnieprowe
4486 Ukr(4)| dla swojej autentyczności zabytek w rzadkich bardzo rękopismach
4487 3(8) | zaczął zbierać te drogie zabytki przeszłości, lecz nie wiemy,
4488 2 | zasępione dziko.~Kiedy się serce zachmurzy urazą,~Wzrok wtedy błyskiem,
4489 Ukr | swobodnie posuwał się ku zachodowi i bez przeszkody pod Humaniem
4490 Ukr | wschodu Dniepr oblewa, Boh od zachodu, od północy Wołyń, a od
4491 3 | stąpali,~Ciągłe milczenie zachowując dzikie,~Nadzieję mordu mając
4492 1 | Tylko pod pięścią skronie zachrupały,~A na oblicze zdroje krwi
4493 1 | jego dreszczu aż się łódź zachwiała,~Aż się obejrzał rybak,
4494 3 | Kogoż ten widok, kogo nie zachwyci?~Kiedy nad otchłań pognębienia
4495 3 | Teraz to musi w rozkoszy zachwytu...~Ej, ile można miarkować
4496 1 | Chyba niekiedy puszczyk zachychocze,~Że syny piekła, do pustot
4497 2 | nigdzie schrony przed czernią zaciekłą.~Skoro wieczorem powstały
4498 3 | Brudniejszym niebo obłokiem zaciemia,~Z ciemniejszym niebem zasępia
4499 1(6) | Otumanić - obłąkać, zaćmić zmysły -coś podobnego. Prowincjalizm. ~
4500 3 | nacieraniu słabną.~I wzrok mu zaćmił jakiś zamiar dziki,~I wnet
4501 2 | sklepienia czczością się zaćmiły;~Jeszcze przez chwilę echa
4502 3 | wielkim płomieniem.~Wtem zaczajona młódź nagle wypada.~Nebaba
4503 3 | przywitał nabojem~Czart zaczajony w kudły naszej burki;~A
4504 2 | doli,~Gasnąć w obłokach zaczęła powoli;~Zdwoił się w mieście
4505 1 | wodzie.~Szczęśliwa, którą zaczepi uprzejmie;~Szczęśliwsza,
4506 3 | widzieć w cieniach wyraźniej zaczęto.~Gęstymi trzciny szeleści
4507 3(4) | kiedy dziewczęta wiejskie zaczną swój obrzęd, do którego
4508 2 | natrętne naglony pytanie,~Jak zacznie szukać mowy w pełnym dzbanie,~
4509 Ukr | licznych stawów i kilku jezior, zaczynające się morze stepów; jednym
4510 1 | Musi być zadość srogiemu żądaniu,~Bo wrócił nazad i jak najłagodniej~
4511 3 | drogę nie pyta.~Jeszcze się żaden przed nim nie wysunął!"~
4512 3 | męża chwytała się dłonią;~Żadna wywabić nie mogła jej siła,~
4513 3 | brata -~Żadnej przewłoki, żadnego oporu!~Biedne małżeństwo,
4514 3 | lub srogą śmierć brata -~Żadnej przewłoki, żadnego oporu!~
|