1788-dojrz | dokaz-kamie | kamra-mlodz | mlyna-ognia | ognio-poplo | poply-rozde | rozdm-stras | straw-utwie | utwor-zadne | zadny-zyzem
bold = Main text
Czesc grey = Comment text
4515 3(8) | szczegółowej geografii, ani zbiorów żadnych historycznego interesu,
4516 1 | przybita, jękła.~Musi być zadość srogiemu żądaniu,~Bo wrócił
4517 3 | znowu mordem zakipiały.~ ~24~Zadrżał ataman. Cóż to za zuchwały~
4518 1 | gałęzie bezlistnej osiki~Zadrżały w wodzie żywe jej promyki:~
4519 3 | śmiercią uchowała życie.~Nie; w zadumaniu cichem i głębokiem~Puścił
4520 2 | się ciężko, jak wściekle zadumiał,~Gdy się sam ujrzał na tę
4521 Ukr | uczniów żywcem wrzucono i zaduszono kamieniami. Po trzech dniach
4522 1 | głębi ciężko przyhukiwa,~Jak zadyszana poważna matrona.~Ataman
4523 3 | Żołnierz w krąg strzeli okiem zadziwionem:~Aż szabla gwiazdy błysnęła
4524 3 | wykonywa.~Nie śmie złowiony koń zadzwonić w pęta;~Nie śmie stal brząknąć
4525 3 | Jakby we dzwony swoje "hop" zadzwonił!~Trza go nauczyć, choć to
4526 3 | Badał i lubo śród przykrej zagadki~Dreszcz, co oziębia, przebiegał
4527 1 | czasami,~Mignął ktoś bielą i zagasł tam w krzaku:~I śpiew dziewiczy
4528 2 | oczy z wolna w powiekach zagasły,~Na obie strony powoli się
4529 3 | po górze."~Buchnęła walka zagaśnienia bliska~I serca znowu mordem
4530 1 | Jak maszt bajdaku12, gdy żagiel rozdęty~Mknie go z wiatrami
4531 Ukr(3)| żałować by trzeba, gdyby zaginęły, są w nich ciekawe szczegóły
4532 1 | Słyszeć wyroki, co niosą zagładę.~A strach się w sercu obudził
4533 3 | wirze.~ ~20~Jak gdyby oko zagniewane boże~Całkiem w płynący ogień
4534 3 | pochodnię~I do ich serca zagrał swą muzyką,~Że takie grzmoty
4535 2 | Czego to trąby tak nagle zagrały?" -~"Ach, Pan Bóg z tobą!
4536 2(4) | Futor - zagroda na łące lub pośród lasu,
4537 2 | Tęskne jak pamięć rodzinnej zagrody,~Pełne z tym miejscem, z
4538 2 | a tu już po bruku.~Razem zagrzmiało, wrzasło, zabrzęczało:~Zginąłeś,
4539 3 | przebita.~Liczne wokoło zagrzmiały kopyta:~Otoczyli go polskie
4540 2 | Kiedy ze stalą, jak z zemsty żagwiami,~Krew żywej piersi lano
4541 1 | bledszym zachodzie zorza zaigrała;~I przez gałęzie bezlistnej
4542 2 | wicher zaiskrzy pożarem,~Tak zaiskrzyły w krąg piki i noże,~Kiedy
4543 2 | wśród boru.~Na wieży ogień zajął się strażniczy,~Milczący
4544 3 | wyższe okolice.~Aż oto nowa zajaśniała chwila~I cienie troski ciągle
4545 3 | czasami -~Aż oto razem postać zajaśnieje,~Gdzie sam szczyt drzewa
4546 3 | Trzasnął grom skryty - zajęczała płacha9~I po powietrzu tysiącem
4547 1 | Aż mu się piekłem krew zajęła cała,~Aż mu się czapka od
4548 Ukr | mieszka, będzie tłem obrazu.~Zajmę się głównie tak zwaną polską
4549 3 | zmartwychwstał na jawie.~Ale śpiącego zajrząc wspaniałości,~Snu atamana
4550 3(3) | pracujący po polach, skoro zajrzał bielące znamię popłochu,
4551 3(3) | upatrywał Tatarów i dawał znać o zajrzanych wywieszeniem białej chorągwi
4552 3 | drożynie dziada.~Jak tylko zajrzeć, wokoło tumany,~Snują się
4553 2 | wicher ocucony w borze,~Takim zakipiał cały obóz gwarem;~Jako gdy
4554 3 | bliska~I serca znowu mordem zakipiały.~ ~24~Zadrżał ataman. Cóż
4555 3 | kaganek w oknie chatki;~Sen zakleił oczy matki:~Moje serce bije,
4556 2 | żadnym już nie ma;~Niby zaklętych pochłonęły drzewa~Przed
4557 2 | mieszać się poczyna~Jak zakłócona dmuchem wiatru trzcina.~"
4558 1 | ciemnieje, a Orliki nie ma,~A zakochany, w oku, w uchu wszystek,~
4559 Ukr | Serbach za Tulczynem.~Tak się zakończyło to pamiętne powstanie, hajdamaczyzną
4560 2 | kobiece,~Niechaj się lepiej zakopie w tej dziczy~I liczy iskry,
4561 3 | morze.~Pożar, w podziemne zakradłszy się lochy,~Buchał jak z
4562 3 | ponuro;~I kruków kilka w uszy zakrakało.~Zlał go pot rzęsny; wymknąć
4563 3 | na spiże~I znikli w walki zakręceni wirze.~ ~20~Jak gdyby oko
4564 1 | Minął już ulic spadzistych zakręty,~Teraz przez tłumy brzegiem
4565 2 | Czarny sklep nieba łunem zakrwawiony,~Dzwony kaniowskie jęczące
4566 3 | ciemnościom, że je znów zakryją!~Noc to okropna, noc to
4567 2 | oczy rządcy znów się snem zakryły.~Ale poczwara, przeczucie
4568 1 | ranem jeszcze, ten kwiatek zakrzepnie~Jak śród zdrajczej pieszczoty
4569 2 | Tylko poważnym śmiechem się zakrztusił.~Tu oczy z wolna w powiekach
4570 3 | dokoła stłoczyło:~"Stójcie! - zakrzyczał - podstęp, nie wygrana!~
4571 3 | widzisz, co się to zaczyna?"~Zaledwie skończył złej wieści posłaniec,~
4572 1 | Grożąca ciemność czarny bór zalega:~A tylko czasem między jego
4573 1 | Że chory jej pieszczoszek zalegnie mogiłę!~Jak diabli przy
4574 2 | bielało,~Młody rumieniec zalewał twarz całą;~A choć ogniste,
4575 3 | skończyć mowy,~Krew mu ustawnie zalewała usta;~Przerywanymi tylko
4576 3(8) | skutek wezmą jego starania, zależące od osób po większej części
4577 1 | Do grobu dziatek utęsknia żałobnie.~Gęściejszym zmierzchem
4578 2 | Podnieśli głucho lament żałośliwszy,~Niźli go słyszał świata
4579 2 | Może miłosna, może pieśń żałosna~Posępną dumą utuli natręta,~
4580 2 | ponurem,~A za nią głodni zalotnicy chórem.~I razem głębie zastękały
4581 3 | wzroku.~Trzymał na nodze założoną nogę;~Na niej wsparł lirę
4582 3(6) | Woronców, właściciel miejsca, założył pałac i zwierzyniec na 8
4583 1 | Ten listek, taki świeży, żalu nie wyszepnie,~Gdy z rodzinnej
4584 3 | poczyna~I ciszę zmroku powoli zamąca -~Ale nie głośniej jak szum
4585 1 | z dala,~Warzą się wiry w zamąconym łożu;~Wre chmur kłębami
4586 3 | szłapiąc wolnym krokiem,~Zamajaczyło między szarym zmrokiem.~
4587 3(8) | pod trawą i lasem, ostatki zamczysk polowych, i słyszeć można
4588 3 | 28~Na rozburzonym Kaniowa zamczysku~Długo podróżnym broniący
4589 Ukr | utworzyła w zbawiennych zamiarach barską konfederację. Ocknienie
4590 1(5) | ukraińskich, a właśnie jego zamiarem było korzystać ze wszystkich
4591 Ukr | zebranego pospólstwa sprzyjał zamiarowi rozpoczęcia buntu. Z wozu
4592 Ukr | można, i łącząc dumne własne zamiary z jego niepodległością,
4593 2 | Szwaczki to obóz nie w dobrym zamiarze~Pluskał po Dnieprze, tłukł
4594 3(4) | wtedy cicha nocna scena zamienia się w najtłumniejszą; krzyki,
4595 3 | wojennej ochocie.~To na zamkowej wieży się paliło:~Kochankom
4596 1 | i zniknęła.~ ~12~Już to zamkowi lękać się potrzeba,~Gdy
4597 1(1) | póki jej nie dognano i nie zamordowano do reszty. Gdzie tylko dotknęła
4598 2 | niemiło,~Jakby ją zimno smutku zamroziło.~Już dłużej swego ciężaru
4599 Ukr(4)| niemal obraz tych wypadków zamyka się w poemacie pod tytułem:
4600 1 | stronę,~Oparł na ręku czoło zamyślone;~Znowu się rzucił, jakby
4601 2 | Bez trudu krwawe uiścił zamysły;~A wiódł rzecz swoją tak
4602 1 | tak głęboko myśli w nim zanurzy,~Jakby w zwierciedle serca
4603 3 | brnąć, że pomału~Jakby w sen zapadł, jakby w śnie się rzucił,~
4604 3 | poroh; ze skał się przewala;~Zapadła w głębię... przepadła...
4605 3 | mnogie,~A że nie widzi, z zapadłego wzroku.~Trzymał na nodze
4606 3 | gardła jaru jak w otchłań zapadły,~Dniepr tutaj całkiem skrył
4607 Ukr | Mładanowicz połą od sukni nakrył zapał działa, Gonta wjeżdża, a
4608 3 | Błyskami wojny cięcia swe zapala;~Gromami wojny wszystkie
4609 2 | Od miesięcznego oka się zapali;~Kiedy zwycięskie odgadywał
4610 2 | Jakby się w zamku razem zapaliło,~Taką mniemałem widzieć
4611 3 | brudnemi;~W skrytych podkopach zapalone prochy,~Jak grom więziony,
4612 2 | się jednak, że (czy brak zapału,~Czy że kielichem zbytnie
4613 Ukr | Siczowych, czyli Zaporożców, zapędzono w liczbie kilkudziesiąt
4614 1(11) | pisane poemata i opisy, zapewnie nędzne pod względem sztuki,
4615 1 | stanie z wisielcem, jak kogut zapieje?~ ~Puszczyk drugi~Parą się
4616 2 | westchnieniem piersi nie zapiera;~Ach! pierwsza rozkosz w
4617 2 | się tam zdradnie~I śmierć zapładnia oblubieńcze łono.~Może uważną
4618 2 | musił,~Lecz znowu słowa zaplątał w języku,~Tylko poważnym
4619 3(3) | wiersze oddają sprawiedliwą zapłatę zasługom cienistych dębów
4620 1 | Czyją wstążeczkę w sełedec13 zaplecie!~ ~14~Gdzież jest, co robi
4621 2 | Stójcie!" Od wschodu dzień się zapłomienia.~Księżyc rumiany niby się
4622 2 | cmentarza.~Łoże małżeńskie zapłonione blado~Światłem, co mdlało,
4623 2 | uważną pracą zaprzątnięta~Zapomni smutku: usiadła za krosna;~
4624 2 | smutnymi świadkami,~Ach, zapomnianej zbyt prędko igraszki.~Kiedy
4625 Ukr | wieczerzę go zaprosił. Nie zapomniano i o podwładnych. Wieczerza
4626 2 | te wszystkie niech liczy!~Zapomnij z biesem o twojej Orlice!" -~"
4627 Ukr | towarzyszami nie znany nikomu zaporoski Kozak, nazwiskiem Żeleźniak;
4628 Ukr | obronnych wyspach. Zwali się Zaporożcami, a to miejsce Siczą. Wchodzili
4629 Ukr | gubernie, a Siczowych, czyli Zaporożców, zapędzono w liczbie kilkudziesiąt
4630 3 | pędzi ze rżeniem na pola,~A Zaporożec na swobodnym koniu,~Jak
4631 3 | Wyraźniej widzą tamtą okolicę;~O Zaporożu niechaj on opowie,~Jak tam
4632 1 | inaczej:~Biedny, kto mojej zapragnął rozpaczy!"~Aż mu się piekłem
4633 Ukr | przy czym na wieczerzę go zaprosił. Nie zapomniano i o podwładnych.
4634 3 | a koń atamana~Aż ziemię zapruł kutymi kopyty;~Tak lejc
4635 2 | tylko gnuśny, myślą się zaprząta:~Złączyć się z nimi? - Czemuż
4636 2 | łono.~Może uważną pracą zaprzątnięta~Zapomni smutku: usiadła
4637 3 | poświęciła,~Rządcy małżeńską zaprzysięgła wiarę;~A dla miłości inną
4638 1 | Gdzie jest ataman? - każdy zapytywa.~Ataman: stary w kole starych
4639 2 | Kłębią się dymy, czerwony żar pryska,~Rośnie wał ognia,
4640 2 | zamku, kto wie, co być może?~Zaradzić złemu, jak się tylko zjawia,~
4641 3 | kwitnących barwach świetnego zarania.~Co za świat w ciszy rodzinnego
4642 1 | zniknie, długo powietrze zaraża,~Tak choć przelotne, gniewu
4643 3(6) | obrazu są bagna Irdynia zarosłe oczeretem i gdzieniegdzie
4644 3 | tłumem:~Że nad jeziorem, w zarosłej ustroni,~Kiedy się wszyscy
4645 3 | sklepem dębu, co z lasów zarośli~Strzelał swym szczytem widniej
4646 1 | twardy;~Czczony od swoich zarówno z obrazem:~Duszą jest dziewcząt
4647 2 | chwili piekło mu zazdrości;~Żart sobie z jego zrobiło wściekłości,~
4648 3 | zbył tą odpowiedzią.~"Nikt żartem nie zbył mojego pytania!~
4649 3 | Niech dla weselszych swoje żarty chowa!"~ ~7~Już Kozak drogi
4650 3 | przypomina!~Gdzie w stosach żaru kurzy się perzyna,~Ten plac,
4651 2 | Rośnie wał ognia, noc się zarumienia.~Pośród bijącej krwawej
4652 1 | Kiedy te myśli, jak piekła zarzewie,~Przeszły piorunem przez
4653 Ukr | kraj jego poznać. Powyższy zarzut i tym podobne spowodowały
4654 3 | nozdrze rozszerzy,~To znowu zarży, kopytem uderzy,~Jakby go
4655 Ukr | humańskim obwołany. Żeleźniak zaś z częścią korpusu poszedł
4656 3 | zaciemia,~Z ciemniejszym niebem zasępia się ziemia;~Toczą się szlakiem
4657 2 | coś językiem.~Oko Nebaby zasępione dziko.~Kiedy się serce zachmurzy
4658 2 | wyskoczy.~Komu rózgami ojciec zasieczony,~Czyja się panu podobała
4659 1 | sinych wód rozlewem~I brzeg zasiędą, i uwieńczą wzgórki,~I wiatry
4660 2 | ciche jej wesele,~Kiedy zasiędzie każda przy swym dziele.~
4661 3(4) | Jana (polskie Sobótki) zasięga dalekiej starożytności;
4662 Ukr | warownych nad Dnieprem, ażeby zasłaniali granice Polski przeciw Moskalom
4663 3(3) | oddają sprawiedliwą zapłatę zasługom cienistych dębów Ukrainy,
4664 3 | znalazł i oto go wiodę~po zasłużoną jego dzieł nagrodę.~ ~2~
4665 2 | miastem jakieś dymy rosną~I zasłyszane wrą tam jakieś gwary.~"Czyż
4666 2 | stanął i głos jego,~On by się zaśmiał do diabła samego.~"Ho, ho!
4667 1 | oparzy!"~Nagle się dziwnie zaśmiały puszczyki:~Pieszczone cieniem,
4668 2 | szczęścia oczy otworzycie;~Zaśniecie z wojną, wstaniecie po wojnie!~
4669 2 | polskiej jusze,~Kto chce zaśpiewać przy pańskim pucharze -~
4670 3 | Dziką piosenką serce zaśpiewało,~Blask obłąkania strzelił
4671 1 | służący,~Hojną wieczerzą by zastawić stoły,~Odeprzeć lochy warowne
4672 1 | Jasnym go srebrem suto zastawiono;~A tak jak wielka, przez
4673 3 | na dół runęli nawałą,~Aż zastękała w dnie jaru głębina;~A z
4674 2 | zalotnicy chórem.~I razem głębie zastękały ziemi~Pod rumakami ciężko
4675 3 | oparty bez ruchu?~Czem' tak zasunął rozigrane oko?~Czy dąb,
4676 3 | Krwawa zasłona znowu się zasunie:~Potępionego prawdziwa męczarnia!~
4677 2 | ręka;~Tu drzwi łupnęły, tu zasuwa brzęka;~Tu biegiem skorszym
4678 3 | I gradem śmierci w okrąg zaświstało.~Spojrzał Nebaba i wstrzymał
4679 1 | ciemno jemu!~Jutro, pojutrze zaświta inaczej:~Biedny, kto mojej
4680 2 | wesele!~A zamek z miastem zasypia spokojnie.~ ~16~Już w głuchej
4681 2 | pies w dalekim futorze4 zaszczeka -~Już on to schwycił w gwarnym
4682 1 | ócz promykiem.~Już słońce zaszło, zmierzchłe nieba bledną,~
4683 1 | Ucichł; dziewczyna znowu zaszlochała:~I słychać było długo, nieprzerwanie~
4684 2 | Baczność! Coś wichrem zaszumiało w lesie.~Jeden to z naszych
4685 Ukr | sposobnością zyskania dwóch wiosek, zataił obietnicę pana przed Gontą
4686 2 | osłania.~ ~12~Czy nie po panu zatęskniła pani?~Że między nimi, a
4687 2 | ciszę zamkową.~ ~2~Któż to zatętniał, stuknienież to czyje~Dało
4688 2 | Wszystkie kopyta z miejsca zatętniały~I ciasnym kołem stanął obóz
4689 3 | popędzimy w bagno.~W sercach im zatknąć broń, której tak pragną!~
4690 2 | Spoczęła mile wśród puchów zatopu~Osłonionego w drogie adamaszki,~
4691 2 | w swym łożu układa~Serce zatrute śmiertelną obrazą.~Usnął;
4692 1 | trupa rzuci,~Niby się jego zatrwożył wskrzeszenia -~To jak po
4693 Ukr | konfederację. Ocknienie się Polaków zatrwożyło nieprzyjazną im politykę;
4694 3 | pacierz gada.~Piekła za wojną zatrzaśnięto bramę.~Znów tenże pokój
4695 1 | Kozak w pochodzie razem się zatrzyma;~Nadstawi ucho i strzeli
4696 1 | skoku,~Ani miłośne dumy zatrzymają;~Z wiatrem u uszu, z ponurością
4697 2 | ogniste, ledwo iskrzy oko,~W zatyłej twarzy tak siedzi głęboko.~
4698 3 | się też zdaje, że to nie zawadzi,~Przyjm ich, prosimy, do
4699 Ukr | tych ludzi do swej służby, zawarował przywileje i nadał kilka
4700 Ukr | ręce pewnego Mładanowicza, zawiadującego dobrami Potockich, który
4701 1 | chowa,~Już i szum puszczy zawiał im donośnie.~Cóż to za nimi
4702 2 | wyrzekły -~I tu drzwi nowe z zawias wypadają.~Długo trwać będzie
4703 3 | uporem w rdzawe szturmuje zawiasy.~Jedna tam słaba kobieta
4704 3 | Na dół westchnienie, co zawichrza duszą,~Łzy, sercu ciężkie,
4705 3 | śpiew tonem dziwniejszym zawiedzie.~Nie ludzkim uszom, śpiew
4706 2 | głód ich strawi, i wicher zawieje,~I jak po swoich Polacy
4707 2 | świeżo z Żeleźniakiem Gonta~Zawieść hulankę uśpieli tak rączo -~
4708 2 | zemsty drużyna~W krąg atamana zawinęła kołem,~Gdzie się okrągli
4709 3 | się głowę,~Dwa wilki wycia zawiodły grobowe.~Czegóż te ptaki
4710 Ukr | hajdamaków, nędzny koniec ich zawodu. Pułkownik moskiewski szedł
4711 3 | Burzą wojenną powietrze zawrzało;~Ryknięto w trąby, brząknięto
4712 2 | łamią fale,~Obiegać począł zawstydzoną zgraję.~Nebaba ciągnąć mowy
4713 2 | szyldwachem,~Smutnym jej hasłem zawyje pod gmachem.~A potem w okrąg
4714 3 | raz jeszcze to "ho-hop" zawyjesz...~Słuchaj, przeklęty! czy
4715 3 | góry.~"Ho-hop, Nebabo!" - zawył głos ponury~I spośród ognia
4716 1 | 2~Wietrzna, jesienna zawyła noc z dala,~Warzą się wiry
4717 3 | razem drzwi podważy;~Drzewo zazgrzyta, żelazo zadzwoni:~Przejście
4718 3 | po czole,~Po dosłyszanym zazgrzytaniu szczęki -~Znośniejsze serca
4719 3 | ostatkiem,~Gdy mu natrętne zazierają wrony -~Miejsce to uciech
4720 3 | swe skierował:~"Trzeba go zbadać, podobno to zdrada,~Bo choć
4721 3 | przyjmie konający~Cudem odkrytą zbawienia nadzieję,~Z taką Nebaby
4722 Ukr | Mazepy widzieli jeszcze zbawienie w Polsce i kusili się ocalić
4723 Ukr | zgubę kraju, utworzyła w zbawiennych zamiarach barską konfederację.
4724 2 | najmilsza córka pogwałcona,~Kogo zbawiono lubej narzeczonej -~Na ojca
4725 2 | gonią, ta dobrze umyka.~Zbestwiona pogoń drzwi po drzwiach
4726 3 | dziecię śmierci i pożaru,~Albo zbieg będzie ze krwi i płomienia:~
4727 3 | Plączą się, mącą, rozchodzą, zbiegają~Niepoliczoną, nieobjętą
4728 2 | lęka.~Dwóch się przyjaciół zbiegła oto ręka -~I zimno śmierci
4729 2 | przeznaczyło.~Już wojsko zbiegłe tętniało daleko,~Gdy mu
4730 Ukr | mnóstwo okolicznej szlachty, zbiegłej do obronnego miasta. Ani
4731 1 | wiosła dzwonią,~Jakby na zbiegłych żeglarzy wołały.~Szybko
4732 3(8) | obywateli krajowych zaczął zbierać te drogie zabytki przeszłości,
4733 3(3) | niebezpieczeństwa, na noc zbierał się razem i dla odpędzenia
4734 3(3) | zwłaszcza w tej okolicy, zbierania się ludu, szczególniej chłopców
4735 3(8) | szczegółowej geografii, ani zbiorów żadnych historycznego interesu,
4736 2 | być przeszkodą!~Popruta, zbita, rozpłynie się wodą.~A ogień
4737 1(2) | ukraińskiego ludu nawet zbłądzenie w podróży nie jest dziełem
4738 Ukr | Tymczasem Żeleżniak się zbliżał. Przerażenie powszechne,
4739 3 | rządcy i Orliki zdradą,~Zboczył wędrując pomimo tej strony,~
4740 2 | Wymawia z cicha słowa ucinane,~Zbroczonym płótnem cała się wyciera~
4741 2 | Księżyc rumiany niby się krwią zbroczył,~W posępne chmury, jak do
4742 3 | kroplista, płynąca zasłoną,~Zbroczyła czoło, opada na łono,~Leje
4743 2 | nami!"~O, zmykaj, zmykaj! W zbrodniach tobie równi~Ścigają ciebie
4744 2(8) | nie ustępowały w srogości zbrodniom przestępców; one rozjątrzyły
4745 3 | ostrożna.~A z jaką ciszą do zbroi się brali,~Z taką, już zbrojni,
4746 1 | przeklęci piekłem ciebie zbroją,~Skoro do skroni przyłożę
4747 Ukr | Ani wątpić, że z tą siłą zbrojną i swoją ludnością byłby
4748 2 | wieczór witająca,~Gromadząc zbrojnych na modły wieczorne.~Wielkim
4749 2 | brzęka;~Tu biegiem skorszym zbudziła podłogę;~Tu prawie słychać,
4750 1(1) | innych w tej okolicy, był zburzonym i spalonym przez hajdamaków.
4751 2 | zapału,~Czy że kielichem zbytnie się rozgrzewa)~Więcej, niżeli
4752 3 | Ślepota nawet coś mi się nie zdała.~Patrz, jak usłuchał! a
4753 2 | niesłychany:~Głuszej się zdały bełtać Dniepru szumy,~Jęczeć
4754 Ukr | mogiłami, aby przystać na moje zdanie.~Za Stefana Batorego postrzegamy
4755 Ukr | potępił. Nie dziwię się jego zdaniu, wiedząc, że nie zna Ukrainy;
4756 3(8) | pobliżu Moszen, na Irdyniu. Zdarzyło się autorowi, iż będąc w
4757 3 | męczarnia skrępowanych myśli.~Zdawało mu się widzieć ogień z wieży:~
4758 1 | światła pogaszono~I ksiądz zdjął stułę, i zamknął kaplicę.~
4759 2 | groźniejszego widzieć nie zdołają~Przed ostatecznym na wieki
4760 Ukr | liczba broniących się nie zdołała uniknąć smutnej śmierci.
4761 Ukr | dziedzice nie byli także zdolni oprzeć się pojedynczym usiłowaniem;
4762 Ukr | Nadzwyczajny ten człowiek zdolny był utworzyć naród potężny,
4763 2 | natenczas wciska się tam zdradnie~I śmierć zapładnia oblubieńcze
4764 2 | stracili, tu znów krew ją zdradza,~Skoro o ścianę oprze się
4765 3 | usta,~Jeśli nie diabła, zdradzają oszusta.~Ten głos donośny,
4766 3 | tylko jąkał słowy,~Gdzie się zdradzało zimnej krwi udanie~I niewstrzymanej
4767 3 | przebiegał po ciele,~Żadnym nie zdradził podejrzenia znakiem;~Tylko
4768 3 | szczęki -~Znośniejsze serca zdradzonego bole,~Gdyby się pojął, niż
4769 Ukr | odstąpieniem od Moskwy, ale jako zdrajcy zostali pochwytani i potraceni.
4770 1 | kwiatek zakrzepnie~Jak śród zdrajczej pieszczoty piękność uwiedziona.~
4771 1 | zachrupały,~A na oblicze zdroje krwi buchały.~"Ho-hop, szatanie,
4772 3(8) | gdzieniegdzie tylko biją zdrojowiska i stoją wody. Wszędzie po
4773 3 | krew czarna kipi jak we zdroju,~I choć posoką umalował
4774 2 | tak bez śladu, że nasi, zdumiali,~Już nie wiedzieli, gdzie
4775 2 | obłokach zaczęła powoli;~Zdwoił się w mieście przestrach
4776 3 | Tak go gwałtowne objęło zdziwienie;~Polacy stoją na oboim brzegu~
4777 2 | Słuchaj, Kozacy jak sieką zębami!~Bo, biedni, nawet nie mają
4778 3 | z wieży:~Dosiada konia - zebrać swój szyk bieży;~Ale na
4779 3 | spisy,~Kiedy swą młodzież zebrał na popisy.~Miejsce, gdzie
4780 Ukr | Machabeusza). Tłum na taki dzień zebranego pospólstwa sprzyjał zamiarowi
4781 3 | przelot nietoperza;~Chyba że zechce przyświecić płomieniem,~
4782 2 | dobry jego snu pilnuje?~Zegar wybija dwunastą północną.~"
4783 3 | We mgnieniu oka ucichli żeglarze,~Złożyli wiosła: czółna
4784 1 | dzwonią,~Jakby na zbiegłych żeglarzy wołały.~Szybko za nimi cofa
4785 3 | Szum sosen mruczał piosenkę żeglugi,~Muzyczną miarą uderzały
4786 1 | Czy to cień jego po rzece żegluje?~Że mimo częstych, wikłanych
4787 3 | im sili,~Aż on harcuje na żelaznym pręcie...~Tu go przestrachu
4788 1 | murze.~"O, jakżem rada, żem wreszcie przy tobie! -~Głośniej
4789 1 | biegnie żelazem,~Lecz w swojej zemście jak żelazo twardy;~Czczony
4790 2 | swobodnie~Zaklinam tego na zemstę, swobodę,~Niech idzie zaraz,
4791 3 | wydaje postać atamana,~Kiedy zepchnięte nieprzyjaciół siłą,~Wojsko
4792 3 | kutymi kopyty;~Tak lejc go zerwał - i stanął jak wryty.~A
4793 1 | lękać się potrzeba,~Gdy ją zesłało, ciężkiej kary nieba.~Dziwna
4794 3 | nieba, czuć wyraźniej możem,~Żeśmy na samym dwóch sfer pograniczu,~
4795 1 | kochanie,~Kiedym was dzisiaj zeszedł niespodzianie?" -~Pytał
4796 2 | tysiącami;~Opatrzne oko zeszło już nad nami,~By kres bezbożnej
4797 1(1) | znaki nigdy się nie dały zetrzeć i trwały dopóty, dopóki
4798 Ukr | intrygi Czartoryskich i zewnętrznych dworów wpływy. Garstka prawych
4799 3 | czeladzi."~Coś pomyślawszy, zezwolił wódz na to:~Bo dwóch nareszcie
4800 3 | Głucha ciemność wioskę kryje;~Zgasł kaganek w oknie chatki;~
4801 2 | łez w jej oku.~Cerę, co zgasła, wargę, co pobladła,~Z milczącą
4802 3 | zdarzenia.~W ostatnim dymie zgasłego płomienia~Wróciły w piekło
4803 2 | przerwane widzenie -~Tak razem zgaśli zwinni jezdcy w borze:~Tu
4804 2 | Przed ostatecznym na wieki zgaśnieniem.~Ta wpół kobieta, wpół grobów
4805 2 | Trudno jest poznać śród nocy zgęszczonej,~Ale nad miastem jakieś
4806 3 | od Lachów! Już nasz jeden zginął;~Ledwie dał hasło, pod koniem
4807 2 | zagrzmiało, wrzasło, zabrzęczało:~Zginąłeś, zamku! Piekło się zaśmiało!~
4808 Ukr | Dwunastym szczęściu cara. Z nim zginęła samoistność kozackiego ludu
4809 3 | Odgrzebał torban między gruzem zgliszcza~I jednę strunę z całego
4810 1 | W skrwawionych szponach zgłodniałego źwierza~Dławione bydlę poryka
4811 3 | znajomy,~Rosnące w jarze zgłuszyły go gromy;~Za echo - wojny
4812 3 | No, będę ci śpiewał~Na zgodę; tylko daj mi dwie minuty,~
4813 2 | tym miejscem, z tą godziną zgody,~Sferą harmonii urok ich
4814 3 | warcie;~Podnieśli piki nad zgorzałą wieżą;~Tylko cierpliwi,
4815 Ukr | łańcuch, który miał znaczyć zgotowane mu kajdany, przy czym na
4816 3 | najmocniejsi, jacy są w tej zgrai,~Poprobowali swoich barków
4817 2 | Obiegać począł zawstydzoną zgraję.~Nebaba ciągnąć mowy nie
4818 Ukr | nieschodzone i stepy nieprzejrzane, zgromadziły się tu, jakoby na pojednawczą
4819 1 | chłopaka mowie.~Jak szatan zgrozy natęża mu włosy!~Jak we
4820 3 | ofiarę:~Zabiła męża i siebie zgubiła!~ ~30~Mijają lata, z latami
4821 3 | wzrok wieszczy za jezdcem zgubionym:~Otom go znalazł i oto go
4822 3 | niewinnych, nic jej nie zhamuje!~Co przetrze oczy, co ustami
4823 3 | ziemi.~Leżały wieże, czarne ziejąc dymy,~Jak obalone piekielne
4824 3 | zima,~Korona jego ciągle zielenieje;~Niby mąż wieków w mogile
4825 3 | oczerety;~Jak rozsypane zielone bukiety~Drzewa i sady, i
4826 2 | dłużej z wami trzymać~I ziewać z wami; ja jeszcze skłuć
4827 2 | jak pies podły o głodzie i zimnie~Dla usług jego przemarnował
4828 1 | przyświadczenia~W dziewicze usta zionął takie żary,~Jakimi drzewo
4829 3 | Gdzież jesteś, duchu Nebaby?~Zjaw mi się znowu; znowu śpiew
4830 1 | Kiedy niewierny przeczy jej zjawienia.~A chociaż ogniem grały
4831 Ukr | nie znaleźli. Nareszcie zjawił się Mazepa. Nadzwyczajny
4832 1 | takiem,~Choćby z najpierwszym złączona Kozakiem."~- "I ty go słuchasz,
4833 2 | gnuśny, myślą się zaprząta:~Złączyć się z nimi? - Czemuż się
4834 3 | kilka w uszy zakrakało.~Zlał go pot rzęsny; wymknąć się
4835 3 | bałwanie! Z wianków oberwany,~Złamany leży. Skończyły się tany,~
4836 3 | płomienia w ciemny żużel zlana.~A błądząc długo śród skostniałych
4837 2 | wie, co być może?~Zaradzić złemu, jak się tylko zjawia,~Leć
4838 3 | wyraźny ten widok rozległy,~Że zliczysz wszystkie przydrożne figury;~
4839 3 | zorywa,~W skwarny dzień lata złocą się tam żniwa,~Kwiat się
4840 2 | osłupiały~Przed okropnością złoczyńców sumienia;~Ten blask pożaru;
4841 3 | krwawymi plamy,~Siedział na złomkach wpółzgorzałej bramy~I swoją
4842 3 | wiosną wykluwa nieśmiały.~Złomki szubienic świecą próchnem
4843 3 | męki,~Dusz potępionych syta złorzeczeniem,~Nie straszniej ryknie przed
4844 3 | godzina i stała odwaga,~A na złość liczbie wyjdziemy zwycięsko!~
4845 3 | udanie~I niewstrzymanej złości obłąkanie -~Diable!... kocham
4846 2 | złowrogie,~Pod snu zasłony złośliwie się wkrada~I z bezzasadnych
4847 Ukr | na znak dobrej przyjaźni, złoty łańcuch, który miał znaczyć
4848 3 | rozkaz wykonywa.~Nie śmie złowiony koń zadzwonić w pęta;~Nie
4849 3 | Pieśni znajome, ich słowy złożone.~Patrzą, ciekawi, co się
4850 2 | ogniska,~Po tej postaci złożonej do boju,~Po wąsie w czarne
4851 1 | rzucie~Ma w jego ustach złożyć ust swych czucie,~Już chwyta
4852 1 | pocałunek płonącej miłości~Złożyła, w ogniu, na usta zazdrości.~"
4853 3 | mgnieniu oka ucichli żeglarze,~Złożyli wiosła: czółna w okrąg płyną;~
4854 2 | Lachów, choć dwór jeden złupić;~Wtedy mi będzie przyjemniej
4855 2 | młoda rządcy żona.~Czy nie zły wicher szeptał ci, Orliko?~
4856 1 | Kozakiem!~Cha, cha, cha!~Ten zmaczanym snopem trzciny~Jak na wszystkie
4857 1(8) | posłyszeć można. Myślą także, iż zmarłe bez chrztu dzieci błąkają
4858 1 | światów posady,~Jak cień zmarłego słońca, wyszedł blady:~Żyjącym
4859 1 | Głuchym szumem, co stęka w zmartwiałych wód łożu,~Konającym promieniem,
4860 3 | lira,~Tu, w pełni życia, zmartwychwstał na jawie.~Ale śpiącego zajrząc
4861 3 | Jak noc wieczności zorza zmartwychwstania.~Cóż to za dziwna strona
4862 3 | jaśnieje tu prawie;~Ale w tym zmęcie, w tej dymu kurzawie~Nie
4863 3 | Musi być biegiem gwałtownym zmęczona.~Pewnie strwożonej grozi
4864 2 | z jej czoła.~Źle z nagłą zmianą! Pojrzała dokoła,~A wszystko
4865 2 | bierze, macza w trupa ranę~I żmie ją niby, i niby wypiera,~
4866 1 | spotka?~ ~Puszczyk drugi~Zmienić diabła raczy.~ ~Puszczyk
4867 Ukr | jakby czekała tylko hasła, zmieniła się w teatr niesłychanych
4868 2 | Otóż i nowy goniec pędem zmierza.~Coraz pomyślniej. Przybiega
4869 1 | utęsknia żałobnie.~Gęściejszym zmierzchem już się niebo mroczy,~Mroczy
4870 1 | promykiem.~Już słońce zaszło, zmierzchłe nieba bledną,~Ziemia ciemnieje,
4871 2 | drugiemu sobie wypieszczono,~W zmierzłej lubości obca rozkosz skradnie,~
4872 2 | tak błądzą źrenice?~Ciebie zmieszało moje pomieszanie.~Był to
4873 3 | Inni znów, bardziej snem zmorzeni, leżą;~Tylko że wiecznie
4874 3 | Zamajaczyło między szarym zmrokiem.~Ile w ciemności dopatrzeć
4875 3 | biegać w krąg poczyna~I ciszę zmroku powoli zamąca -~Ale nie
4876 2 | trudzie małżonek śpi mocno:~Zmrużonym okiem po co żona czuje?~
4877 1 | wszystko odważa się śmiele;~Nie zmruży powiek, nie cofnie się w
4878 3 | przysięgam, że o krok nie zmylę." -~"Zanadto mowy, lecz
4879 3 | na ziemi~Ogarnąć pięcią zmysłami słabemi~Ten taniec mordu,
4880 3 | co chce uśpić dziecię,~Zmyślone groźby i głaszczące pienia.~
4881 Ukr | rynku, pop ruski przeczytał zmyślony, jak mówią, ukaz imperatorowej
4882 2 | mucha obudzona."~I znów od zmysłów popłoszone zgiełku~Cichnące
4883 1(6) | Otumanić - obłąkać, zaćmić zmysły -coś podobnego. Prowincjalizm. ~
4884 1(3) | tłumaczy jakożkolwiek jego znaczenie. Właściwie polskie "majaczyć"
4885 Ukr | śmierci. Broniono się jednak. Znaczna część schroniła się do kościoła
4886 3(4) | rozległych sosnowych lasach: znacznego ogromu szyba, jasna, błękitna,
4887 3(8) | lub obojętnych, lub nie znających ceny tych walających się
4888 1 | obleciawszy w okrąg miasto całe,~Znajduje wreszcie, co tak długo szuka;~
4889 3 | nie zdradził podejrzenia znakiem;~Tylko zawołał na swoich
4890 1 | szczęśliwa byłaby z nas para,~Jak znakomitą zostałabym panią,~Gdybym
4891 2 | na oczy, wstaje i usiada.~Znalazła serce, wstaje i uklęka.~
4892 Ukr(3)| Znałem jeszcze w roku 1830 jedno
4893 Ukr | lecz nigdzie dobra nie znaleźli. Nareszcie zjawił się Mazepa.
4894 2(3) | znaleźć starców, którzy go znali osobiście; a powieść ich,
4895 3 | Lasy w tych stronach? a ja znam te strony.~Może... słyszycie
4896 3 | śmiercią obok świsły,~To było znane miłego gwizdnienie:~Oto
4897 3 | on, on to sam! - w dobrze znanym tonie~Cichy się głosek odezwał
4898 3 | tam naszych ze szczętem zniesiono:~A tym dwom jakoś to trzciny
4899 1 | rozpaczy, tak się zjawia, znika;~Dziwna jej żywość, jak
4900 2 | bitwy, bez jednego strzału~Znikł on z obozem, jakby wpadł
4901 3 | wszyscy na miecze, na spiże~I znikli w walki zakręceni wirze.~ ~
4902 1 | Zmieszana jeszcze, choć znikło straszydło.~ ~13~Gdzież
4903 3 | niespodzianie -~Aż razem znikną w dalekim tumanie.~Tak tu
4904 3 | zapytał -~I pod mszystymi zniknął gałęziami:~Tu pika błyszczy,
4905 1(8) | odtąd nie wiedzieć gdzie zniknęli. Inną razą nóż poświęcony,
4906 1 | chowa się w obłoku;~Widmo zniknęło, ciemność na dnie stoku:~
4907 1 | mieszkańca zjawienie,~Choć zniknie, długo powietrze zaraża,~
4908 3 | tłumami ciągną z okolicy.~Zniszczenie nawet, co już w zupełności~
4909 3 | straszniej ryknie przed świata zniszczeniem.~Łuno pożaru, strzelby błyskawica,~
4910 Ukr(3)| całą prawie jej rodzinę zniszczyła. Gonta wziął ją pod swoją
4911 3 | dzień lata złocą się tam żniwa,~Kwiat się tam z wiosną
4912 3 | źrenicy:~Kozak na chwilę zniżył skroń ściemniałą,~Jakby
4913 3 | dosłyszanym zazgrzytaniu szczęki -~Znośniejsze serca zdradzonego bole,~
4914 2 | się kręcił, świeżą krew zobaczysz!~Jeżeli tylko dotrzymać
4915 3 | ostrzu zaiskrzy, zadzwoni;~Żołnierz w krąg strzeli okiem zadziwionem:~
4916 Ukr | składała się z niewielu żołnierzy polskich, kilkudziesięciu
4917 1 | natęża mu włosy!~Jak we mgle żółtej wzrok jego słupieje!~Niby
4918 Ukr(3)| trupach rodziców oddal ją za żonę jednemu z Kozaków. Wkrótce
4919 3 | daje do wyboru:~Tytuł swej żony lub srogą śmierć brata -~
4920 3 | Ulewna burza bruzdy tam zorywa,~W skwarny dzień lata złocą
4921 3 | Niechaj zgasną wszystkie zorze!~Całą noc przesiedzę w borze!~
4922 1 | nas para,~Jak znakomitą zostałabym panią,~Gdybym zechciała
4923 Ukr | Moskwy, ale jako zdrajcy zostali pochwytani i potraceni.
4924 1(1) | się ścian ręką skrwawioną, zostały ślady; i mówią, że krwawe
4925 3 | wysunął!"~A wiatry w tyle zostawia koń wrony,~A błyskawice -
4926 3(3) | koczuje, dla bezpieczeństwa zostawiał jednego ze swoich na jakiej
4927 2 | mię przymusza was, bracia, zostawić" -~Zaczął Nebaba. Wyrosły
4928 3 | mołodców jego śladu nie zostawił:~Poznana tylko z rany i
4929 3 | omdlało - czczość, mgłę zostawiło.~W tej czczości, w tym omdleniu~
4930 2 | Długo, zbyt długo myślom zostawiona,~Stała u okna młoda rządcy
4931 Ukr | Żeleźniaka albo, jak ich zowią, hajdamacy, pokazują się
4932 2 | spoczywa;~A tu kozactwo zraża się pomału;~Częściej i głośniej
4933 3 | uczty zniszczenia.~Wiadomość zrazu głucho się roznosi,~Coraz
4934 1 | Chętnie bym jednak za każdą zręcznością~I do samego uciekała piekła~
4935 2 | Jaśniej i jaśniej błyszcząca źrenica~Razem w powiece pełno się
4936 2 | zazdrości;~Żart sobie z jego zrobiło wściekłości,~Biesiadę w
4937 Ukr | ustępem, a przeto zostać zrozumialszym.~Jak charakter człowieka
4938 3 | wyciem na powrót odwoła.~Że zrozumiana, jakby z tego rada,~Dziwacznie
4939 Ukr | jego własne godło: kto chce zrozumieć poetę, powinien kraj jego
4940 2 | płomieni,~Gdy wieńce borów zrywa wiatr jesieni,~A szron sędziwy
4941 2 | wiatr jesienny gałęzie mu zrzuca -~I znów, jak usnął, śród
4942 3 | krew... Kseniu... chusta...~Zsadź mię... przeklęta!... Daj
4943 3 | jeszcze i dotąd męczony~Zuchwalstwem rządcy i Orliki zdradą,~
4944 Ukr | Moskwy groziła im co chwila zupełną zagładą. Częste było chwianie
4945 1(1) | przed kilku laty znikły zupełnie. - Kaniów jest małe i liche
4946 3 | Zniszczenie nawet, co już w zupełności~Swe panowanie nad zamkiem
4947 1 | brzegiem,~Wielkim hymnem żurawi, co ciągną ku morzu,~Rykiem
4948 3 | Stal od płomienia w ciemny żużel zlana.~A błądząc długo śród
4949 1 | nawałnica, gdy się na świat zwala,~Grożąca ciemność czarny
4950 Ukr | potężny, gdyby kto losy mógł zwalczyć. Używszy we szwedzkiej wojnie
4951 Ukr | mieszkanie na obronnych wyspach. Zwali się Zaporożcami, a to miejsce
4952 Ukr | obrazu.~Zajmę się głównie tak zwaną polską Ukrainą; tą częścią
4953 Ukr | między ludem ukraińskim zwane. Z takich to czasów, z takich
4954 Ukr | hajdamacy, pokazują się od lasku zwanego Greków i stają obozem. Gonta
4955 3 | chłopiec, sztuczka śmiała, żwawa.~Brząknąć w bandurkę, przylgnąć
4956 2 | pospieszę, gdzie mię niosą oczy,~Żwawszych do dzieła znaleźć towarzyszy;~
4957 3 | dziewczynę bez duszy:~Po żwawym chłopcu ni śladu, ni słychu.~
4958 Ukr | chęci bronienia siebie. Zważałem tu głównie na wygodę czytających.
4959 1 | Tak że już teraz i nie zważam na nią:~Jaka szczęśliwa
4960 1(11) | krwawej dramy) miała także być zwiastowaną przez nadprzyrodzone widzenia:
4961 2 | obrzydzony~I dumy Lachów zwie się wrogiem śmiele;~Więc
4962 2 | nimi;~Ale mu śladu nie da zwiędłe liście,~Więc się drogami
4963 3 | pienia.~ ~29~Gdy duch mój zwiedzał dnieprowe pobrzeże~I na
4964 1 | przez stołową salę~To na zwierciadłach, to w rżniętym krysztale~
4965 3(4) | szyba, jasna, błękitna, zwierciadlana błyszczy śród rozstępu siniejących
4966 3 | wieczór, ten ogień Kupały!4~Po zwierciadlanej Biełozyria wodzie~Mkną się
4967 3 | bagniska,~Chwilkę jaśniejszym zwierciadłem zabłyska,~Gdy drobna gwiazda
4968 3 | lotnymi obłoki,~Jest jak zwierciadło tej ponętnej strony,~Z każdym
4969 3 | Tam błyskający jasnymi zwierciadły,~Tu w gardła jaru jak w
4970 1 | myśli w nim zanurzy,~Jakby w zwierciedle serca swego burzy.~A tam
4971 1 | skrwawionych szponach zgłodniałego źwierza~Dławione bydlę poryka doliną.~
4972 3(6) | miejsca, założył pałac i zwierzyniec na 8 wiorst rozciągniony
4973 2 | drugi:~Na pierś obrosłą zwieszał się wąs długi,~Całe pół
4974 1 | jak psa wycie, kiedy trupy zwietrza.~"Niech Bóg odwróci diablicę
4975 1 | krzyż Pański!~I tu ofiarę zwietrzył nos szatański!~Poznał ataman
4976 2 | ziębi,~Gdy go wilczyca, zwietrzywszy w puszcz głębi,~Przeciągle
4977 1 | Nad różowymi ustami się zwija,~Ten wzrok, co przy brwiach
4978 1 | wzdłuż płaskiego wzgórza,~Zwijając wąsy, przechadza się żywo:~
4979 2 | widzenie -~Tak razem zgaśli zwinni jezdcy w borze:~Tu się w
4980 3 | gospoda." Tak Nebaba powie,~A zwinny Kozak przed wszystkich wyskoczy:~
4981 1 | wie o niej, lecz go diabeł zwodzi;~Co tu kobiecych snuje się
4982 3 | Przeklęty kurek, źle trzyma na zwodzie,~Aby go dotknąć, to zaraz
4983 1(11) | usprawiedliwiać pojęcia autora; zwracam tylko uwagę na miejscowy
4984 1 | dziewy,~Wzrok niespokojny zwrócili parobcy~W stronę, skąd słychać
4985 3 | pora do piki;~Już marsz zwycięski muzyka uderza.~Omdlały Kozak
4986 2 | miesięcznego oka się zapali;~Kiedy zwycięskie odgadywał tony~W dzikich
4987 3 | złość liczbie wyjdziemy zwycięsko!~Patrzcie, jak jedną strwożeni
4988 Ukr | nie umieli korzystać ze zwycięstwa. Kozacy rozdzielili się
4989 3 | udanie~I ani możem wątpić o zwycięstwie!~Znać nie ufają ni w sile,
4990 3 | szyki -~Bóg pomoc niesie, zwycięstwo za nami!~Patrzcie, to nasi!
4991 3 | świecą próchnem z ziemi.~Nad zwycięzcami, nad zwyciężonemi~Trawą
4992 3 | ziemi.~Nad zwycięzcami, nad zwyciężonemi~Trawą usłana mogiła zapada:~
4993 3(3) | tak tłumaczony początek zwyczaju, powszechnego w Ukrainie,
4994 2 | wiedzieć, korzyść badań zwykła:~Bo przez natrętne naglony
4995 1(13) | kosmykiem włosów, który zwykli uplatać w wstążki, miłośne
4996 2 | zbrodnie~I tylko sobie odtąd żyć swobodnie~Zaklinam tego
4997 3 | tryumfach noża~O błędnym życiu w stepach Zaporoża?~I czegoż
4998 Ukr | wytępienie szlachty, księży i Żydów; przedstawił następnie tenże
4999 Ukr | przeciw Moskalom i Tatarom. Za Zygmunta Trzeciego słyną po całej
5000 1 | zmarłego słońca, wyszedł blady:~Żyjącym ogniem igra Dniepru fala;~
5001 3 | przeklęty! czy już nadto żyjesz?"~Nie mógł dokończyć, bo
5002 1 | lodem zda się stygnąć każda żyła.~Usta mu drgają, kolano
5003 Ukr | rozmaitego plemienia, a żyli dziwnym obyczajem. Nie cierpieli
5004 1 | chociaż ogniem grały jego żyły,~Usta pałały i oczy iskrzyły,~
5005 Ukr | a skuszony sposobnością zyskania dwóch wiosek, zataił obietnicę
5006 3 | to:~Bo dwóch nareszcie ni zyskiem, ni stratą.~Kozacy, radzi
5007 3 | lecz pewnie twą pochwałę zyszcze.~Gdzie się to działo i z
5008 1 | Raz ty ostatni straszysz żywa ziemię!~Próżno przeklęci
5009 2 | z zemsty żagwiami,~Krew żywej piersi lano w trupie czaszki~
5010 1 | zjawia, znika;~Dziwna jej żywość, jak radość puszczyka;~Głos
5011 1 | patrzaj, miluchna,~Oczkiem żywym jak blask próchna;~Patrz
5012 2 | głowę; wyżej, jeszcze wyżej.~Zyzem nasamprzód przeszyła śpiącego;~
|