| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] rzeka 3 rzeke 13 rzeki 4 rzekl 174 rzekla 4 rzeklo 1 rzemiesl 1 | Frequency [« »] 182 mi 179 dworzanin 175 izby 174 rzekl 172 przeto 171 mógl 171 zeby | Lukasz Górnicki Dworzanin Polski IntraText - Concordances rzekl |
Ksiega
1 1| trudno. Ku temu ksiądz Biskup rzekł: Czegoś ja inego, panie 2 1| zaczni. Zatym pan Kostka rzekł: Nagła to na mię M. księże, 3 1| niż teraz nie zardzewiał.~Rzekł temu pan Lubelski: J. M. 4 1| jest barzo rzecz trudna.~Rzekł zaś pan Dreśniak: Nauczże 5 1| niektórzy śmiać sie poczęli, rzekł pan Myszkowski: Jeszcze 6 1| jeszcze i jednego nie posiadł.~Rzekł pan Kryski: Też wielka rozność 7 1| był troszkę pan Kryski, rzekł tak pan Bojanowski: Pomnię, 8 1| ale i za grzech drugiego. Rzekł ktemu pan Kostka: To ja 9 1| drogich lubi.~Pan Kryski rzekł zasię: Widzisz w. m. że 10 1| ludzkie czyni.~Nie rozumiem, rzekł pan Kostka, czemu W. m. 11 1| to dawno przed sie wziął, rzekł pan Kostka, dobrze dzierżeć 12 1| Wiedzi mi się, panie Kryski (rzekł tu pan Lupa), iż póki naszy 13 1| będą.~Niewiem panie Kryski (rzekł tak pan Wapowski), czemu 14 1| Alexander dla tego to tak rzekł, aby napomknął kogo z mądrą 15 1| Zda mi się, panie Kryski, rzekł zasię pan Lupa, iż i muzyka 16 1| troszkę umilkł pan Kryski, rzekł pan Bojanowski: Ja w tej 17 1| chwilkę milczenie było, rzekł Jego M.: Nuż przedsię kto 18 1| wszytkiego domawiajcie.~Zatym rzekł pan Lubelski: Nu, panie 19 1| on powiedzieć miał.~Zatym rzekł pan Lupa: M. księże, wieczerza 20 2| Myszkowski odpowiedział, rzekł tak pan Bojanowski: Mnie 21 2| nimi kosztował o płatną.~Tu rzekł tak pan Bojanowski: Musielibyśmy 22 2| odejmuj w. m. muzyki starym, rzekł pan Bojanowski, bo ja znam 23 2| Nie biorę ja tego starym, rzekł pan Myszkowski, ale niechcę, 24 2| przystojne człowiekowi staremu.~Rzekł pan Lupa: A cóż to za zabawy, 25 2| tych, którem już wyliczył.~Rzekł tu J. M. pan Lubelski: Mym 26 2| odpowiedział pan Myszkowski.~Rzekł zasię pan Lubelski: Niewiem, 27 2| rozumiesz, panie Myszkowski (rzekł pan Bojanowski): Przystoili 28 2| baczenie w. m. to puszczam.~Rzekł pan Bojanowski: Więc mi 29 2| Gdyżeś w. m. spomniał, rzekł tu pan Kostka, te, którzy 30 2| mi sie, że nie przystoi (rzekł zasię pan Wapowski) i nie 31 2| s kim przyjaźń zacząć.~Rzekł tu pan Derśniak: I owszem, 32 2| odpoczynął pan Myszkowski, rzekł pan Kostka: Chciałbym, abyś 33 2| mówić, ale wszytko jest ine.~Rzekł zasię pan Kostka: Prawda, 34 2| rozumie miał puścić przodek.~Rzekł pan Myszkowski: Iście żeć-em 35 2| przestał pan Myszkowski, rzekł pan Kostka: A o szachach 36 2| więc bywa barzo przykro.~Rzekł tu pan Bojanowski: Niewiem 37 2| to mógł baczenie trefić.~Rzekł tu pan Bojanowski: Niewiem 38 2| co to za mądrość, jabym rzekł, iż to jest oszukanie, a 39 2| żeby sie z nią popisowala.~Rzekł pan Derśniak: Znam ja dobrze 40 2| jakiego co mówić przystoi.~Rzekł zasię pan Kostka: I to mnie 41 2| strzelono, niżby mógł ten, kto rzekł, na to pomyślić, bo inaczej 42 2| chciał.~Ku temu pan Derśniak rzekł; Widzi mi sie, panie Myszkowski, 43 2| Gdy to oni trzej widzieli, rzekł ten, który miłował, patrzcie 44 2| czynić nic na prośbę napartą. Rzekł zasię ten trzeci, i owszem - 45 2| marmuru starego. A jabych rzekł, iż te dwoje drzwi umiałyby 46 2| jako każdy wie) szósty, i rzekł: oto macie, te drzwi powiedają, 47 2| gdy już na placu stanął, rzekł do przyjaciół: Juscz gie 48 2| przechadza sie z roskoszy, i rzekł k niemu: Niebożę stradny, 49 2| nie mówiąc, a potym tak rzekł: kiedy ciebie księże będą 50 2| sam teraz dopiero bóty, rzekł pan. Gdy do obuwania przyszło, 51 2| tam i z ostrogami nogi, rzekł do sługi: otoż widzisz, 52 2| miejsca postępić musiał, i rzekł: to ten djabeł by barka, 53 2| pojdzie, aż popchniesz.~Rzekł tu pan Wapowski: czemu w. 54 2| jeden s tych, którzy leźli, rzekł: Bracie, nie łaj, wszak 55 2| dwu jedno uczynił słowo, i rzekł: wie ją djabeł, jać-em jej 56 2| By był Białobocki zgoła rzekł, iż s tych czerwonych twarzy 57 2| gdzie tu moja gospoda? A on rzekł: a ktoś ty? Odpowiedział: 58 2| przeciwnej strony prokurator rzekł: co ty oto szczekasz? Odpowiedział: 59 2| Białobockicmu na biesiedzie rzekł: Miły panie, dobra to wdy 60 2| pomienić Presti-monium, i rzekł miasto tego prostibulum. 61 2| villicationis tuae? W tym hnet rzekł on dworski człowiek: A cobyś 62 2| Biskupstwa poście jadąc, rzekł do jednego swego plebana 63 2| Słysząc to jeden z onych dwu, rzekł: Ba to – prawi - śmieszna 64 2| zgoła ważyć przejechać gi, rzekł do trębacza: przejedź. A 65 2| imię Philippa Beroalda, rzekł mu: Domine Magister Deus 66 2| niemałą pełną wypić chciał, rzekł onemu: zaprawdę, mój panie, 67 2| chcąc pana wyżej podnieść, rzekł do Woźnego: Nie ślachetny 68 2| oburzył sie na Woźnego i rzekł: Nie urodzony, bodaj cię 69 2| Jako jednemu utratnemu rzekł silny lichwiarz: A kiedy 70 2| wyłoży, niż on rozumiał, kto rzekł. Jako jeden chwaląc białągłowę 71 2| urlieńskiego wstąpił na królestwo, rzekł ktoś z jego miłośników: 72 2| Doktorowie, a o duszę Teologowie.~Rzekł tu pan Bojanowski: Przeto 73 2| to w. m. wszyscy wiecie. Rzekł tu pan Kostka: Ja jeden 74 2| mu było coś nie k myśli, rzekł do ubogiego: Dajże mi teraz 75 2| razów za takową klątwę, rzekł mu: nie pieniądz, bracie, 76 2| przeciwnej strony prokurator rzekł: Nie powiedamci ja, żeby 77 2| owym dojeżdżał, nakoniec mu rzekł; a chcesz, powiem na cię, 78 2| Polski do Śląska wynieść, rzekł mu niesprosny człowiek jeden: 79 2| zająkając się, jako on mówił, rzekł ku pana Przecławowi: Bracie 80 2| słyszał z ust pewnej osoby. Rzekł kniemu Wacławek: Może to 81 2| skurczywszy. A może też to być (rzekł zasię Wacławek), iż ten 82 2| nasz owies. A Rotmistrz rzekł: Bodajże ich zabito, to 83 2| barzo rumiano poczynił; - rzekł do nich Raphael: Niedziwujcie 84 2| go miał cieszyć, to tak rzekł kniemu: Mój miły bracie, 85 2| począł płakać, a syn do niego rzekł: Czemu w. m. płaczesz? Odpowiedział 86 2| niosąc potrącił Katona i rzekł wara. Kato spytał: abo jeszcze 87 2| ziemianin był dobrze świadom, rzekł do tych, co na sądzie siedzieli: 88 2| omieszkał, raz, kiedy sie umył, rzekł król J. M. kniemu: Księże, 89 2| też już nie było co skuść, rzekł kniemu: Niebożę stradny, 90 2| drugi stojąc podle niego rzekł: zgadnę ja, którzy są; a 91 2| prezerwatywy nie pomogą, rzekł dopiero ów: Więc jeśli tobie 92 2| barzo ochrapiawczy kazał, rzekł jeden: Ten ksiądz całą noc 93 2| jednemu i otyłemu pachołku rzekł ktoś: I tu na trumnę niemało 94 2| kazał, postawszy trochę, rzekł: gdyż to jest wola a roskazanie 95 2| który je otrzymać miał, rzekł z gniewu ku Biskupowi: Miłościwy 96 2| spominał.~Zatym pan Dersniak rzekł: Gdyżeście w. m. i tego 97 2| znowu plastr, zawinął i rzekł, aby mu dał od wczorajszej 98 2| dobrze otwiera, a ktoby rzekł, aby na nie widzieć niemiał. 99 2| jej nauczyć. A ów zasię rzekł: dałbych - prawi - sto i 100 2| ziemię pilniuchno patrząc, rzekł tak: Patrzże teraz, l spuścił 101 2| do siebie kazał zawołać i rzekł mu, w oknie stojąc, a na 102 2| tego domówił pan Dersniak, rzekł tak pan Kryski: Widzi mi 103 2| A ja zaś tak powiedam, rzekł tu pan Kryski, iż tego czynić 104 2| ulata i mostem sie kładzie.~Rzekł tu temu p. Kryski. Panie 105 2| równą uczynisz dworzaninowi.~Rzekł tu pan Myszkowski: Nietelko 106 2| prawdzie.~Mam ja tę nadzieję, rzekł ku temu pan Lubelski, iż 107 2| pan Dersniak trefnował.~Rzekł pan Lubelski: Ba chociaż 108 3| zaźrzysz, a onej nie wierzysz.~Rzekł tak pan Kostka: Bym ja, 109 3| mało potrzebnej rosprawy.~Rzekł zatym pan Bojanowski: I 110 3| kogo miłość nie dotknęła.~Rzekł tu pan Wapowski: Ktoby chciał 111 3| gi ma.~Zasię pan Lubelski rzekł: Panie Kostka, nie daj sie 112 3| więcej mówić niemiał. W tym rzekł tak pan Bojanowski:~Na powietrzu, 113 3| Owa w. m panie Bojanowski (rzekł zasię pan Kostka) niemożesz 114 3| życiu przestaje.~Dziwno mi (rzekł tu pan Bojanowski ze śmiechem), 115 3| m. chce do zakrystyej - rzekł pan Kostka - i tamci ja 116 3| synom swym przejednała.~Rzekł tu pan Lubelski: Powiedz 117 3| wymówić nie mogła.~Upór taki - rzekł pan Kostka - który sie ku 118 3| nic na nikogo nie wyznała.~Rzekł tu pan Lubelski: Niewadziłoby, 119 3| długa.~Zatym pan Kostka rzekł do pana Lubelskiego: Widzi 120 3| to oni za nie płakali.~Rzekł tu pan Dersniak: Pomnię 121 3| słów ustawicznie słuchać.~Rzekł pan Kostka: Cóż tych białychgłów 122 3| mają piekło na tym świecie.~Rzekł tu pan Bojanowski: A mnima 123 3| swemu mężowi.~I owszem, rzekł pan Kostka, ile czytamy 124 3| przeciwko swemu mężowi?~Rzekł pan Bojanowski: Jam o tej 125 3| zbytniego wesela nie pragnąć.~Rzekł tu pan Wapowski śmiejąc 126 3| jej palić sie przestało.~Rzekł pan Bojanowski: Ba i temu 127 3| Rzymianie wszytcy nie zginęli.~Rzekł pan Kostka: To mi w. m. 128 3| wiele sie ich tym poprawi.~Rzekł na to pan Kostka: Kiedyż 129 3| pan Kostka dopowiedział, rzekł ku J. M. panu Lubelskiemu: 130 3| ile na mej głowie włosów.~Rzekł tu pan Bojanowski: A wie 131 3| inych sławnych Hetmanow.~Rzekł tu pan Dersniak: Tego w. 132 3| niewinnie pohańbioną została.~Rzekł na to pan Bojanowski: A 133 3| dalej mówić nie dopuścisz.~Rzekł na to pan Kostka: Nie jestem 134 3| czas pan Myszkowski tak rzekł: Patrzcie w. m. jako to 135 3| sławy bronić.~I owszem (rzekł pan Kostka) barzo o to w. 136 3| niż poczciwość naruszyć.~Rzekł tu pan Bojanowski: Widzi 137 3| gdy zamilkł pan Kryski, rzekł pan Bojanowski: Rzadkie 138 3| dwornej paniej naznaczył.~Rzekł tu ktemu J. M. pan Lubelski: 139 3| gdy nikt nic nie mówił, rzekł tak pan Dersniak:Odłożywszy 140 3| Na to pan Dersniak tak rzekł: Wierę bych ja tego tak 141 3| umysł mnie i one sprawował.~Rzekł zaś pan Myszkowski: Zawdy 142 3| obrazi. Zaś pan Bojanowski rzekł: Daj w. m. pokój, panie 143 3| iż mu odmówić nie mają.~Rzekł zasię pan Bojanowski: A 144 3| trudna, iż ledwo bych nie rzekł nie można ku uczynieniu. 145 3| iskierkę rozumu) wstydzić.~Rzekł tu pan Bojanowski: Jeszcze 146 3| raz przydało w miłości.~Rzekł pan Dersniak: Prze pana 147 3| inego miłość rozgłasza.~Rzekł pan Kostka: A cóż to takiego?~ 148 3| Do jutra tedy odłóżmy (rzekł pan Lubelski), bo i więcej 149 4| swoją odprawić sie mógł.~Rzekł zatym pan Wapowski: Niewiem 150 4| doskonały) podejmować. I owszem, rzekł bych ja, że drugie zabawy, 151 4| sprzeciwi, tak srodze, jakom rzekł, tym sie psują, iż s tego 152 4| Wapowski, umilkł.~Zatym rzekł pan Derśniak: Mnie sie to 153 4| serca przeciwnej strony.~Rzekł zasię pan Wapowski: Dobrześ 154 4| pustelnikowi rychlej bych rzekł, żeby sie ta cnota zeszła, 155 4| podobno sobie odpoczynąć, rzekł tak pan Myszkowski: Którzy 156 4| Słuchaj w. m. panie Kostka (rzekł zasię pan Wapowski), czym 157 4| samym roskazować.~Wtym tak rzekł pan Lupa: Nuże, panie Wapowski, 158 4| swych będzie potrzeba.~Tu rzekł pan Lupa: Cożeś to zaś w. 159 4| obiecał.~Zatym pan Lubelski rzekł w te słowa: Tym więcej my 160 4| kształtowny, i zdrowie i siła.~Rzekł pan Dersniak: Widzi mi się, 161 4| wielki, wynalazł.~W tym rzekł pan Myszkowski: Ba, mówmy 162 4| jeszcze siła co mówić.~Zatym rzekł J. M. pan Maciejowski: Niebądź 163 4| nienawiść górna powaga. Rzekł bych tez jeszcze, żeby był 164 4| wtręcać.~W tym pan Kostka rzekł: Ja tego nie wycirpię, Miłościwy 165 4| troszkę umilkł pan Wapowski, rzekł pan Bojanowski : Jam sie 166 4| restropniej on niż ja mówić może.~Rzekł ktemu pan Wapowski :~Powiedziałem 167 4| roskazania nie pełnisz.~Rzekł pan Lubelski: Wierę, panie 168 4| jakoby chcąc sobie odpocząć, rzekł pan Lupa: Dziwnąś to w. 169 4| te miłostki wabny.~Zatym rzekł pan Dersniak: Nie z drogi 170 4| mężczyzna trefi.~Tu pan Wapowski rzekł: Jeśli to prawda, co wczora, 171 4| A com ja powiedział ? - rzekł pan Bojanowski.~Odpowiedział 172 4| Rośmiał sie temu pan Kryski i rzekł: Na to niemasz odpowiedzi; 173 4| głębiej w to wkraczać.~Na to rzekł pan Myszkowski: Lepiejeś 174 4| Dworzanina młodego.~Ku temu rzekł pan Bojanowski: Wątpię ja,