| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] pamiatki 1 pamiec 8 pamieci 7 pan 720 pana 216 panem 47 panetiusa 1 | Frequency [« »] 784 m 767 jest 736 tego 720 pan 708 co 678 s 658 ale | Lukasz Górnicki Dworzanin Polski IntraText - Concordances pan |
Ksiega
1 1| rzeczy najduje; bo gdzie mówi pan Derśniak, że virtus doceri 2 1| virtus doceri non potest, a pan Wapowski na to mu odpowieda; 3 1| byli, abowiem nie tylko pan Wapowski na ten czas nie 4 1| był dworzaninem, ale ani pan Kryski, ani drudzy, okrom 5 1| pana Bojanowskiego; gdyż pan Kostka bawił sie księdzem 6 1| bo jednak rychło po tym pan Kochanowski wirsz pisać 7 1| oni tytułów nie mieli. Ale pan Kanclerz był Ochmistrzem 8 1| Ochmistrzem u Krolowej starej, a pan Zebrzydowski dworzaninem 9 1| s któremi żył, nie jako pan s sługami, ale jako ojciec 10 1| niego często dworzanie, pan Kryski, pan Wapowski, pan 11 1| często dworzanie, pan Kryski, pan Wapowski, pan AIexander 12 1| pan Kryski, pan Wapowski, pan AIexander Myszkowski, pan 13 1| pan AIexander Myszkowski, pan Derśniak, pan Bojanowski 14 1| Myszkowski, pan Derśniak, pan Bojanowski i mi zacni przyjeżdżali, 15 1| gdzie też był i Jego M. pan Stanisław Maciejowski, Kasztellan 16 1| popisać nie grubie. Na to pan Kryski tak odpowiedział: 17 1| śmiech obróciły. A jeden pan Lupa Podlodowski, któremu 18 1| przed W. M. żadną miarą. Pan Kryski M. księże (odpowiedział 19 1| M. księże (odpowiedział pan Lupa) ma ten obyczaj, chwalić 20 1| nie mierzy. Tu powiedział pan Alexander Myszkowski: Znam 21 1| tego przystąpiła, iżby sie pan Kryski s poczynania ich 22 1| wymówić nic mógł, bo kiedy sie pan Wapowski, pan Kostka, pan 23 1| kiedy sie pan Wapowski, pan Kostka, pan Derśuiak rozumy 24 1| pan Wapowski, pan Kostka, pan Derśuiak rozumy swemi do 25 1| nie ganię, iż W. M. jako i pan Kryski nic o sobie nie dzierzysz, 26 1| W. M. tak dobrze, jako i pan Kryski, mógł w to trefić, 27 1| pokrywanie. Na ten czas pan Andrzej Kostka tak powiedział: 28 1| zwłaszcza, że też oto piąty pan Bojanowski przybył (a pan 29 1| pan Bojanowski przybył (a pan Bojanowski na ten czas prawie 30 1| uczynili. Tu hnet ozwał sie pan Wapowski mówiąc: Nie jest 31 1| swoje powiedział, a po W. M. pan Myszkowski, potym pan Derśniak, 32 1| M. pan Myszkowski, potym pan Derśniak, więc pan Bojanowski 33 1| potym pan Derśniak, więc pan Bojanowski swoje wynajdzie, 34 1| Bojanowski swoje wynajdzie, a pan Kryski zostanie na ostatek. 35 1| głowie swej nie maja. Zatym pan Bojanowski powiedział: Nie 36 1| nie była. Na to powiedział pan Lubelski: Nie tuszę, panie 37 1| widziała. Odpowiedział pan Bojanowski: Już ja rozumiem 38 1| bawiąc sie zaczni. Zatym pan Kostka rzekł: Nagła to na 39 1| słyszał. Ledwe tego domówił pan Kostka, kiedy przyszło pacholę 40 1| księdza Biskupa roskazał pan Lubelski, aby pan Kostka, 41 1| roskazał pan Lubelski, aby pan Kostka, jako począł, mówił, 42 1| miłują. Gdy tak powiedział pan Kostka, obrócił sie Jego 43 1| Kostka, obrócił sie Jego M. pan Lubelski do pana Wapowskiego 44 1| grze przestać chciał, ale pan Lubelski, nie dając nic 45 1| należy.~Tu gdy przestał pan Derśniak, pan Lubelski panu 46 1| gdy przestał pan Derśniak, pan Lubelski panu Bojanowskiemu 47 1| Kończył przedsię swoje rzecz pan Bojanowski, kiedy pan Lubelski 48 1| rzecz pan Bojanowski, kiedy pan Lubelski przekaziwszy mu 49 1| wszyscy wyprawili; został pan Kryski, który nie powiedział 50 1| lekarstwo. Czo był winien pan Kryski, to tu w tym zapłaci. 51 1| przeciwko W. M. mówić, tak, jako pan Bojanowski podał. Pan Kryski 52 1| jako pan Bojanowski podał. Pan Kryski na on czas tak odpowiedział: 53 1| mój jest wyszszy. Gdy tego pan Kryski domawiał, powiedział 54 1| Kryski domawiał, powiedział pan Myszkowski: Zda mi się, 55 1| jutro zachować dla tego, aby pan Kryski miał więcej czasu 56 1| to lada czo. Odpowiedział pan Kryski: Nie chce ja być 57 1| chwalebniejsze będą.~Tu pan Bojanowski tak powiedział: 58 1| tym torem, jako Jego Mość pan Lubelski naznaczył, tak 59 1| miłość jednać ma.~Na to pan Kryski tak odpowiedział: 60 1| bawił, a każdy raz dobry pan nic inego nie powiedał, 61 1| nie zardzewiał.~Rzekł temu pan Lubelski: J. M. nie mogła 62 1| godności miała.~Zaś powiedział pan Kryski: A przeto Dworzanin 63 1| niewstydliwie chwalił.~Powiedział pan Derśniak ku temu: Małom 64 1| godności, niemasz tu zmięnki.~Pan Kryski odpowiedział tak 65 1| rzecz trudna.~Rzekł zaś pan Dreśniak: Nauczże nas, w. 66 1| Mym zdaniem, powiedział pan Kryski, na tym jest wszytko, 67 1| śmiać sie poczęli, rzekł pan Myszkowski: Jeszcze sie 68 1| jednego nie posiadł.~Rzekł pan Kryski: Też wielka rozność 69 1| tu odpoczynął był troszkę pan Kryski, rzekł tak pan Bojanowski: 70 1| troszkę pan Kryski, rzekł tak pan Bojanowski: Pomnię, panie 71 1| wdzięczność mnie sie widzi, że ma pan Kostka, ktemu kształtowne 72 1| rozśmiał, jął zaś mówić pan Kryski: Iście wdzięczność 73 1| wszytko przystało.~Potym pan Kostka powiedział tak: Zaprawdę 74 1| mówiło, gdzie kto inaczej niż pan Kryski powie, rozumieć chce; 75 1| rozumieć chce; wszak też pan Bojanowski, iż mu sie było 76 1| skarać nie raczył.~Zatym pan Lupa powiedział: Widzisz 77 1| siebie zły przykład, jako oto pan Bojanowski, nie telko za 78 1| grzech drugiego. Rzekł ktemu pan Kostka: To ja M. panie ujdę 79 1| swój i za mój występ, jako pan Lupa powieda, pan Bojanowski 80 1| jako pan Lupa powieda, pan Bojanowski ma ucirpieć.~ 81 1| Bojanowski ma ucirpieć.~Zatym pan Lubelski tak odpowiedział: 82 1| dwojako mata być oba karana, pan Bojanowski za swój występ, 83 1| tym szedł, który błądził.~Pan Kostka zasię powiedział: 84 1| wystąpił, a tak, aby sam telko pan Bojanowski był karan, nie 85 1| Kryskiego. Zatym umilkł. A pan Lubelski powiedział: Nu 86 1| Kryskiego o czo spytać. Potym pan Lupa powiedział: Nie dobrze 87 1| surowość miało to odyść, o czo pan Kostka spytać chciał. Wtym 88 1| Kostka spytać chciał. Wtym pan Kostka począł: Jeśli dobrze 89 1| Lubelskiego. Odpowiedział pan Kryski: Ani tego, ani czego 90 1| niewierze inaczej, jedno, że też pan Tarło nasz podczaszy Krakowski 91 1| tak uczynić, jako wielki pan czyni, tak, że chcąc być 92 1| ani umiała ani mogła.~Tu pan Bojanowski powiedział: Znam 93 1| wciąż przedsię by z listy.~Pan Kryski powiedział na to: 94 1| widzian być chce.~W tym pan Bojanowski tak powiedział: 95 1| tanią przy drogich lubi.~Pan Kryski rzekł zasię: Widzisz 96 1| czeskie słowa.~Odpowiedział pan Kryski: Niema sie co podobać, 97 1| łatwie pisze.~Powiedział zaś pan Kryski: Niewiem czemuby 98 1| wyrozumieniu łatwia. Odpowiedział pan Myszkowski: Pozwalam ja 99 1| trudności zdołać nie mógł.~Pan Lubelski J. M. powiedział 100 1| najcudniejszy. Odpowiedział pan Kryski: Zda mi się, żem 101 1| najcudniejszy.~Zatym powiedział pan Kostka: Nie wiem czemuby 102 1| nim łaciński. Odpowiedział pan Kryski: czym to w. m. pokazać 103 1| pokazać chcesz. Powiedział pan Kostka: Uszy to same sądzą, 104 1| Smak ten, powiedział zaś pan Kryski, który uszy czują, 105 1| czyni.~Nie rozumiem, rzekł pan Kostka, czemu W. m. w rzeczy 106 1| błogosławiony czynią żywot nasz.~Pan Kryski na to tak powiedział: 107 1| wielkie głupstwo widzi.~Tu pan Derśniak powiedział: Dalekoś 108 1| czego więcej (odpowiedział pan Kryski) Dworzaninowi trzeba, 109 1| wszytkiego na wybór.~Tu pan Bojanowski tak powiedział: 110 1| I owszem (odpowiedział pan Kryski), każdy go zrozumie, 111 1| było łatwie.~Na ten czas pan Wapowski tak powiedział: 112 1| wymowy mówiło, dobrzeby pan Kryski, abyś w. m. przystąpił 113 1| czego inego.~Odpowiedział pan Kryski: To, czo sie tu około 114 1| dawno przed sie wziął, rzekł pan Kostka, dobrze dzierżeć 115 1| potrzebnie czynię, odpowiedział pan Kryski, bo w. m. kochając 116 1| ludzie nie widzą, ktore pan Bog na tym skarał, iż pisma 117 1| panie Kryski (rzekł tu pan Lupa), iż póki naszy Polaczy 118 1| ośmnaście.~Odpowiedział pan Kryski: Nie zda mi sie, 119 1| panie Kryski (rzekł tak pan Wapowski), czemu tak w. 120 1| I owszem (odpowiedział pan Kryski) kto sie rycerskim 121 1| przegrają.~Powiedział zaś pan Wapowski: Cięszko mi na 122 1| na świecie.~Odpowiedział pan Kryski: Ja ganię nasze niektore 123 1| dosyć będzie.~Powiedział pan Lupa: Podobno to i nazbyt 124 1| Dworzaninie.~Zaś powiedział pan Kryski: Jeszczeć tego więcej 125 1| panie Kryski, rzekł zasię pan Lupa, iż i muzyka i ine 126 1| bać śmierci. Odpowiedział pan Kryski: Nie wchodź w. m. 127 1| świecie.~Gdy tu troszkę umilkł pan Kryski, rzekł pan Bojanowski: 128 1| umilkł pan Kryski, rzekł pan Bojanowski: Ja w tej mierze 129 1| Niż na to odpowiedział pan Kryski, ksiądz Biskup, odprawiwszy 130 1| milczenia nie było.~Odpowiedział pan Kryski: Milczeć musi M. 131 1| przydzie.~Tu powiedział pan Bojanowski: Nie chciałbych 132 1| chciałbych M. księże, aby sie pan Kryski miał zedrzeć s tego, 133 1| domawiajcie.~Zatym rzekł pan Lubelski: Nu, panie Kryski, 134 1| godności tych swych, ktore pan Kryski wyliczył, używać 135 1| Miłościwy panie (powiedział pan Myszkowski) chcesz w. m. 136 1| użyta nie będzie; otoż, iż pan Kryski tak wiele i dobrze 137 1| wszytkiego dokonał.~Powiedział pan Lubelski: Bądźże w. m. teraz 138 1| powiedzieć miał.~Zatym rzekł pan Lupa: M. księże, wieczerza 139 2| chciał wiedzieć to, co wczora pan Kryski mówił; co gdy im 140 2| tak wiele rzeczy, które pan Kryski dworzaninowi umieć 141 2| tedy krótkim poswarku, gdy pan Lubelski milczenie kazał, 142 2| milczenie kazał, powiedział pan Lupa w te słowa: Panie Myszkowski, 143 2| m.~Tu nie czekając, aby pan Myszkowski odpowiedział, 144 2| odpowiedział, rzekł tak pan Bojanowski: Mnie sie to 145 2| czo czynić przystoi.~Na to pan Myszkowski tak odpowiedział: 146 2| swej użyć ma.~Powiedział pan Bojanowski: Iście, że sie 147 2| był dobrego, jako wczora pan Kryski powiedział, co, kiedy 148 2| nie dopuści.~Powiedział pan Myszkowski: Z grubym a ze 149 2| abym temu, co na mię J. M. pan Lubelski włożyć raczył, 150 2| zdołać mógł, jako wczora pan Kryski swemu zdołał, to 151 2| przymiotów, które Dworzaninowi pan Kryski naznaczył, na wszytko 152 2| strzegł nad wszytko (jako pan Kryski wczora często przypominał) 153 2| umyślił. Powiedziawszy to pan Myszkowski zamilkł troszkę.~ 154 2| Myszkowski zamilkł troszkę.~W tym pan Kostka tak powiedział: Te 155 2| je słyszał.~Odpowiedział pan Myszkowski: Jeśli w. m. 156 2| Jeśli w. m. dobrze pomnisz, pan Kryski wczora powiedział, 157 2| jako wczora o tym dobrze pan Kryski powiedział. Nie tak 158 2| powiedział. Nie tak jako on dobry pan, panie Kostka, o którymem 159 2| czego mogą. Pewnie ten dobry pan, by był pomniał, s kim mowi, 160 2| kosztował o płatną.~Tu rzekł tak pan Bojanowski: Musielibyśmy 161 2| zakazuję (odpowiedział pan Myszkowski), ale tak bych 162 2| ciąć na nieprzyjaciela.~Tu pan Bojanowski powiedział: Trefniej 163 2| Trefniej jeszcze czyni jeden pan, co go wszyscy w. m. znacie, 164 2| strzelać.~Powiedział zasię pan Myszkowski: Siła u nas takich, 165 2| m. muzyki starym, rzekł pan Bojanowski, bo ja znam kilku 166 2| biorę ja tego starym, rzekł pan Myszkowski, ale niechcę, 167 2| opuścić mają.~Tu powiedział pan Lupa: Toćby nalepiej wyrugowsć 168 2| jedno młodemu.~Odpowiedział pan Myszkowski: A widzisz w. 169 2| człowiekowi staremu.~Rzekł pan Lupa: A cóż to za zabawy, 170 2| młodym bajał.~Odpowiedział pan Myszkowski: Ba i to sie 171 2| wyliczył.~Rzekł tu J. M. pan Lubelski: Mym zdaniem zdzierasz 172 2| aż do tego czasu, jako pan Kryski wczora.~Ja dalej 173 2| mam co mówić, odpowiedział pan Myszkowski.~Rzekł zasię 174 2| Myszkowski.~Rzekł zasię pan Lubelski: Niewiem, byś to 175 2| będziesz umiał?~Odpowiedział pan Myszkowski: Nie kładę sie 176 2| pomniał, iż on jest sługa, a pan panem, ktemu, iż pana swego 177 2| rzecz najczelniejsza.~Tu pan Lupa powiedział: Takowych 178 2| wymalował.~Odpowiedział pan Myszkowski: I owszem, daleko 179 2| pańskiej wolej, iżby widząc go pan, zawdy tak mnimał, że mu 180 2| pospolita, iż ci, którym pan najwięcej uczynił dobrego, 181 2| ocz niechaj nie prosi, aby pan, niechcąc jego tym obrazić, 182 2| ułatwiwszy wszytko, aby pan bez trudności żadnej mógł 183 2| kiedy będzie, nigdy sie pan nie wymówi, a jeśli sie 184 2| pana, czym by sie ucieszyć pan mógł, aby mu nie przekaził 185 2| niegodnemi.~Ale kiedy go pan czym poczci, niechaj sie 186 2| siebie poczyta, czym go pan nadarzyć a ozdobić chce, 187 2| nadarzyć a ozdobić chce, aby pan tym usilniej i z więtszą 188 2| rzecz s swym panem, jako pan, abo mu nic mu na jego słowa 189 2| dalej zajedzie, powiedział pan Lupa, chce mi sie tu w. 190 2| tego radniej, kiedy mu ją pan ,s swej chęci pokaże, niż 191 2| mi go w. m.~Odpowiedział pan Myszkowski: Nie wszytkoć 192 2| łaski pańskiej nie jedna.~Pan Lupa tak zasię powiedział: 193 2| cnotą uroście.~Odpowiedział pan Myszkowski: Nie mów tego 194 2| służąc złym panom.~Powiedział pan Lupa: Trzeba pana Boga o 195 2| tak widzi, odpowiedział pan Myszkowski, iż człowiek 196 2| bo nie darmo mówią: Jaki pan, taki kram. A zwłaszcza 197 2| panie Myszkowski (rzekł pan Bojanowski): Przystoili 198 2| poczciwie; owa ufając mnie pan i rozumiejąc, że dla niego 199 2| uczynić, czy nie.~Odpowiedział pan Myszkowski: Masz w. m. panie 200 2| szkodliwe. Roskazałby mnie pan mój, abym zdradził, nie 201 2| złe nie będą.~Powiedział pan Bojanowski zasię: Tegoż 202 2| tak widzi.~Odpowiedział pan Myszkowski: Odpuść mi w. 203 2| w. m. to puszczam.~Rzekł pan Bojanowski: Więc mi to acz 204 2| m. powiedz. Gdyby mnie pan mój poruczył jaką sprawę, 205 2| przedsię tak czynić, jako pan roskazał, nie odstrzelając 206 2| lepiej widzi.~Odpowiedział pan Myszkowski: Jest w tej mierze 207 2| się), którą, inaczej, niż pan kazał, uczynić ma, czy szkoda, 208 2| sprawował, abowiem jeśliby pan był surowy a swej myśli, 209 2| w. m. spomniał, rzekł tu pan Kostka, te, którzy za suknią 210 2| najlepszego.~Odpowiedział pan Myszkowski: Zaprawdę trudno 211 2| głowa.~Powiedział na to pan Wapowski: Mnie sie to widzi 212 2| ani ujmie.~Odpowiedział pan Myszkowski: Prawdę w. m. 213 2| nie przystoi (rzekł zasię pan Wapowski) i nie czyni tego 214 2| ona przepowieść: Nie każdy pan, co w bławacie.~Nie powiedam 215 2| powiedam ja, odpowiedział pan Myszkowski, abyśmy s tej 216 2| m. najdujesz (powiedział pan Wapowski) mimo uczynki a 217 2| jest takiego.~Odpowiedział pan Myszkowski: Nazbyt to w. 218 2| przyjaźń zacząć.~Rzekł tu pan Derśniak: I owszem, trzeba 219 2| pokarmem ryba na wędzie.~Pan Myszkowski odpowiedział: 220 2| był troszkę był odpoczynął pan Myszkowski, rzekł pan Kostka: 221 2| odpoczynął pan Myszkowski, rzekł pan Kostka: Chciałbym, abyś 222 2| dołożliwiej.~Odpowiedział pan Myszkowski: Niewiem jakoby 223 2| wszytko jest ine.~Rzekł zasię pan Kostka: Prawda, iżeś w. 224 2| Mam ja za to, odpowiedział pan Myszkowski, iż gdy to wszytko 225 2| towarzystwem.~Powiedział na to pan Kostka: Cóż to za gry być 226 2| kostki.~I owszem (powiedział pan Myszkowski) ja tego Dworzaninowi 227 2| lekce pieniądze waży.~Tu pan Kryski ścirpieć nie mógł, 228 2| miał puścić przodek.~Rzekł pan Myszkowski: Iście żeć-em 229 2| tu byl troszkę przestał pan Myszkowski, rzekł pan Kostka: 230 2| przestał pan Myszkowski, rzekł pan Kostka: A o szachach co 231 2| rozumiesz?~Odpowiedział pan Myszkowski: Iście że jest 232 2| osobnymi.~Powiedział tu pan Kostka: Moskwa snadż barzo 233 2| mi, w. m., odpowiedział pan Myszkowski, że i Moskwie 234 2| i wdzięcznością, a zaraz pan do niego ni s tego, ni z 235 2| nakoniec jeszcze czyni mu pan jaki kus a znak niełaski. 236 2| zmylą szyki. A zasię kiedy pan patrzy zdrowym okiem na 237 2| barzo przykro.~Rzekł tu pan Bojanowski: Niewiem jako 238 2| niźli najdzie.~Odpowiedział pan Myszkowski: Rzeczy, które 239 2| miłuje.~Począł sie tu śmiać pan Bojanowski, i zatym tak 240 2| by tez był dobrze ten tam pan pół psa, pół kozy, tedy 241 2| miećby go była chciała.~Pan Kostka tak ku temu powiedział: 242 2| nierad.~Powiedział zatym pan Myszkowski: Nie mów tego, 243 2| baczenie trefić.~Rzekł tu pan Bojanowski: Niewiem co to 244 2| I owszem, odpowiedział pan Myszkowski, to jest ozdoba 245 2| z nią popisowala.~Rzekł pan Derśniak: Znam ja dobrze 246 2| trefunku, a nie z umysłu.~Zaś pan Myszkowski jął mówić: zda 247 2| wszytkiego wierzono, jako on pan, panie Bojanowski, któremuś 248 2| Mam za to, że mi już J. M. pan Lubelski milczeć dopuści, 249 2| nie staje.~Powiedział tu pan Kostka: Nie życzę tego, 250 2| inej rzeczy (odpowiedział pan Myszkowski) nauka i mistrz 251 2| mówić przystoi.~Rzekł zasię pan Kostka: I to mnie dziwna, 252 2| jakaś być może.~Powiedział pan Myszkowski: Com ja powiedział 253 2| a przyrodzeniu.~Hnet tu pan Derśniak za to sie wziął 254 2| mówiąc: Panie Myszkowski pan Kostka, jako ja baczę, nie 255 2| ma. Bo widzi mi sie, iż pan Kostka tego chce po w. m.~ 256 2| chce po w. m.~Odpowiedział pan Myszkowski: Jeśli około 257 2| panie Derśniaku z nauki, a pan Bojanowski s przyrodzenia 258 2| poczytać chciał.~Ku temu pan Derśniak rzekł; Widzi mi 259 2| pracej.~Chciał też tu był i pan Bojanowski coś na słowa 260 2| odpowiedzieć, ale J. M. pan Lubelski nie dopuścił mówiąc: 261 2| dopuścił mówiąc: Dobrze mówi pan Myszkowski, panie Derśniaku, 262 2| wyrokowi nie przygarną. A pan Myszkowski w tym czesie 263 2| prowadzić mógł.~Powiedział pan Myszkowski: Niewiem M. panie 264 2| jeszcze na co takiego.~Zatym pan Derśniak powiedział: Owam 265 2| jedno obwieszczenie, aby pan wiedział, iż chociaż ona 266 2| jest trefnowania, chocia pan Myszkowski dwojaki telko 267 2| zjadł kotek kociec, których pan Tęczyński nie telko widzieć, 268 2| rejestrem (bo tego dnia pan Tęczyński z Wenecyej wyjeżdżał) 269 2| kota. Skoro to usłyszał pan Tęczyński, uderzył rejestrem 270 2| naschwał dobrze umie Jego M. pan grabia s Tarnowa Kasztellan 271 2| rozważy, śmiać sie musi. Ale pan Krakowski, kiedy ją powieda, 272 2| przyrodzonych niedostatków, jako pan Gabriel nasz Grabowiecki 273 2| ramionach, a dla tego mój pan s tym leda jakim poselstwem 274 2| sługa wróciwszy sie, iż pan w komorze był na tajemnej 275 2| małej chwili jął kołatać, pan spyta, kto jest. A on; Ja, 276 2| pirwej musi obuć. Powiedział pan: już ty mnie nie ćwicz, 277 2| teraz dopiero bóty, rzekł pan. Gdy do obuwania przyszło, 278 2| aż popchniesz.~Rzekł tu pan Wapowski: czemu w. m. nie 279 2| FIorentynie. Odpowiedział pan Derśniak: Niepomnię, która 280 2| powiedz ją w. m. sam. Zatym pan Wapowski: Florentynowie 281 2| rośmiać musiał, powiedział pan Bojanowski: I toć była nie 282 2| w garło wchodziła.~Zatym pan Derśniak jął swoje prowadzić, 283 2| naostatck dała mu met. A dobry pan rozgniewawszy sie, jako 284 2| trefniejsze. Jako i to drugie. Pan Kozieł, ziemianin sędomirskiej 285 2| przysporzyło. Ale tę rzecz pan Jan Kochanowski w swoich 286 2| Retikusa zwał go heretykiem. A pan Bogusz, Starosta krasnostawski, 287 2| cóż wam to było w usta? Pan Lakiński, który tuż stał, 288 2| miłośnikiem dobra pospolitego, pan Gołogorski, Kasztellan halicki 289 2| rzeczy tak rozumiał, że go pan Hetman czcił onym przejechaniem.~ 290 2| dobrej myśli, kiedy sobie pan Mikołaj podpił, a ktoś do 291 2| duszę Teologowie.~Rzekł tu pan Bojanowski: Przeto ono, 292 2| Krześcianinem.~Powiedział zasię pan Derśniak: Ba i onoć sie 293 2| wszyscy wiecie. Rzekł tu pan Kostka: Ja jeden nie wiem, 294 2| powiedz ją w. m. Za tym pan Derśniak: Pana Bojanowskicgo 295 2| zmiłuj się, abyć sie tu pan Bóg dał we szczęściu, we 296 2| wrócić, daj mi pieniądz. Pan oto, że mu było coś nie 297 2| rozgniewawszy się, gdy go już minął pan, jął mówić: Bodajżeś sie 298 2| wrócił. Gdy to usłyszał pan Bojanowski, hnet sie wrócił, 299 2| nago rwie trześnie, tak ten pan w brzuch wszytko włożył.~ 300 2| brzuch wszytko włożył.~A pan Rej powieda: Białogłowy – 301 2| skrzywioną, powiedział, gdy go pan Rylski to tym, to owym dojeżdżał, 302 2| prawdzie niepodobne. Jako pan Maik o jednym powiedał. 303 2| Kuchmistrzowie, chyba oto pan Jakub, jeden miedzy nimi 304 2| pierścieniach nie pytał, on dobry pan rozumiejąc, że król mając 305 2| Jednemu takież słudze, kiedy pan precz kazał, przyjaciele 306 2| jeden być może. Odpowiedział pan: To niechaj powie, iż ja 307 2| prostoty pochodziło. Jako pan Łaszcz o jednym powiedzial: 308 2| zawołał u drzwi stojąc: Jest pan doma? Dziewka mu powiedziała; 309 2| na pałac, gdzie dworzan, pań, panien pełno było; także 310 2| pomoże.~Jako sie raz trefiło. Pan jeden wielki, mając brzemienną 311 2| pani miała syna. I zaraz pan uiściwszy mu sie w niektórych 312 2| przestać, jeślić je jeszcze pan Bóg zachować będzie raczył, 313 2| śrzednią parę, w której był pan Wolski Miecznik z drugim 314 2| dobrego na zając. Pytał pan Wojewoda, jakiegoby chciał, 315 2| takież i ogarz; powiedział pan Wojewoda: Tegoli - prawi - 316 2| przypołudnie było.~Hnet pan Myszkowski odpowiedział: 317 2| tu w. m. spominał.~Zatym pan Dersniak rzekł: Gdyżeście 318 2| przykład niechaj będzie. Pan Giżycki stary, mając mieć 319 2| wołać na nie, by na wilka. Pan krakowski onego żałując, 320 2| będziesz mógł; dozwolił mu pan krakowski z ostatniego noclegu 321 2| powiedział takież żenić, iż pan krakowski barzo mało co 322 2| zrozumiał. Przyjechał zatym pan krakowski i przywitał silnym 323 2| pani też rozumiejąc, iż pan krakowski nie słyszy, dobrze 324 2| siedzenia za stół przyszło, pan krakowski, aby ludzkość 325 2| ludzkość swą pokazał, ktemu, że pan Giżycki u stołu nie siedział, 326 2| służebnicy pana krakowskiego: Pan nasz dobrze słyszy, ale 327 2| służebnicy pana krakowskiego, iż pan Giżycki s pana dworuje i 328 2| hnet pana ostrzegli. Także pan krakowski s przodku sie 329 2| śmiać musiał, widząc, iż pan Giżycki w tym dobrze Gunellę 330 2| są obadwa nie prostacy, a pan Zebrzydowski i uczony ktemu, 331 2| który Rajem zową. Co gdy pan Zebrzydowski s panem Krupskim 332 2| gospoda była), widzą, iż pan z zawitą głową leży, a barwierz 333 2| wczora ten a ten ranił? Zaś pan: Ja tego kęs jeden nie pomnie, 334 2| potwirdza, bojąc sie, aby go pan nie bił, gdzieby powiedział, 335 2| mężatek nie miłuję, a wdy mie Pan Bóg takową raną nawiedził. 336 2| szydzić to z nas, ten dobry pan. A cóż, kiedyby był wygrał, 337 2| strawie, a snadź cie –prawi - pan Bóg wysłucha. A my przedsię 338 2| tym rozumiał. Wnet dobry pan zapomniawszy przysięgi swej, 339 2| wolej nie ma. Jako uczynił pan Stanisław Lipnicki s Włostowa, 340 2| za nim kapłuny. Owa dobry pan zawiódł go do jednej wieże, 341 2| pokrzyku. Wprawdzie jako pan Borowski był na ten czas 342 2| drogę.~Gdy tego domówił pan Dersniak, rzekł tak pan 343 2| pan Dersniak, rzekł tak pan Kryski: Widzi mi się, panie 344 2| rzeczy nie dołożył. Spytał pan Dersniak: A czego? Odpowiedział 345 2| Dersniak: A czego? Odpowiedział pan Kryski: tego, aby Dworzanin 346 2| nadzieję.~Powiedział zaś pan Dersniak: Powiedziałem ja, 347 2| zaś tak powiedam, rzekł tu pan Kryski, iż tego czynić niemiał, 348 2| proszku nie cirpi.~Tu gdy pan Dersniak odpowiedzieć chciał, 349 2| chciał, wstąpił w rzecz pan Bojanowski mówiąc: I to 350 2| nieprzystojeństwo.~Zatym pan Lubelski powiedział: Co 351 2| Maenades Orpheusa.~Odpowiedział pan Bojanowski: A niewiem, czemum 352 2| bestliwe. Przeto nieboszczyk pan Hieronim Łaski, Wojewoda 353 2| bronić, jakoż gdzieby J. M. pan Lubelski raczył, nalazłby 354 2| sprostał.~Powiedział tu hnet pan Lubelski: Dobrze w. m. mówisz, 355 2| zwycięstwa życzą.~Odpowiedział pan Kostka zatym: Prawda jest, 356 2| Prawda jest, miło. panie, iż pan Bojanowski uniósł sie w 357 2| mądrego i wymownego, jako pan Kryski, abo pan Myszkowski, 358 2| wymownego, jako pan Kryski, abo pan Myszkowski, i temu rozkazać, 359 2| nie dadzą.~Powiedział zaś pan Lubelski: I to nie od rzeczy. 360 2| uczynisz dworzaninowi.~Rzekł tu pan Myszkowski: Nietelko mnie 361 2| nie obrazi, ale im więtszą pan Kostka doskonałość dwornej 362 2| przeszłych słów jego.~Powiedział pan Kostka: Wierę niewiem Miło. 363 2| puścił, bom ja pewnie nie pan Kryski, ani pan Myszkowski, 364 2| pewnie nie pan Kryski, ani pan Myszkowski, którzy wymową 365 2| nadzieję, rzekł ku temu pan Lubelski, iż rzecz w. m. 366 2| białychgłów nieprzyjaciele pan Bojanowski s panem Dersniakiem 367 2| we wszytkim dworzaninowi. Pan też Myszkowski mógłby już 368 2| nazbyt.~Odpowiedział tak pan Myszkowski: Też mnie Miło. 369 2| wypadło w ten czas, kiedy pan Dersniak trefnował.~Rzekł 370 2| Dersniak trefnował.~Rzekł pan Lubelski: Ba chociaż byś 371 3| formował.~W tym powiedział pan Lubelski: Nuże panie Kostka, 372 3| nie wierzysz.~Rzekł tak pan Kostka: Bym ja, miłościwy 373 3| ukazować, a dosłuchać tego, co pan Myszkowski o Dworzaninie 374 3| cobym ja powiedzieć mógł.~Pan Myszkowski tak na to powiedział: 375 3| potrzebnej rosprawy.~Rzekł zatym pan Bojanowski: I owszem, panie 376 3| miała.~Tu powiedział J. M. pan Lubelski: Widzi mi sie, 377 3| Widzi mi sie, iż każdy pan wypuści s potocznej służby 378 3| miłość nie dotknęła.~Rzekł tu pan Wapowski: Ktoby chciał troszkę 379 3| szaleją, oto gi ma.~Zasię pan Lubelski rzekł: Panie Kostka, 380 3| zaraz rzecz swoje.~Zatym pan Kostka: Wiem pewnie, Miłościwy 381 3| nigdy na świecie. A wielkich pań Książęcego i Królewskiego 382 3| słoniowej.~Naprzód tedy, co tu pan Bojanowski powiedział, jakoby 383 3| jako dziateczki, jeśli je Pan Bóg da, wieść ku dobremu, 384 3| coś swego własnego, a jako pan Kryski dworzaninowi profesyą 385 3| też ten obyczaj u drugich pań, iż barzo rady i samy mówią 386 3| pokazali.~Kiedy to powiedział pan Kostka, zamilkł, tak, jakoby 387 3| niemiał. W tym rzekł tak pan Bojanowski:~Na powietrzu, 388 3| Bojanowski (rzekł zasię pan Kostka) niemożesz jedno 389 3| ćwiczenia.~Powiedział tu pan Derśniak: U Greków za dawnych 390 3| Polszcze pełno.~Odpowiedział pan Kostka: Wszak ja tę panią 391 3| namniej o ochędostwo. A iż pan Bojanowski pyta, co to są 392 3| przestaje.~Dziwno mi (rzekł tu pan Bojanowski ze śmiechem), 393 3| rzeczach mają.~Odpowiedział pan Kostka: A czemu? i toćby 394 3| wielkim błędzie.~Odpowiedział pan Bojanowski: Ja tego powtarzać 395 3| już w. m. do niektórych pań przeniósł, wszakoż mam tę 396 3| wielkie błazeństwo.~Czekał pan Kostka, iżby dalej mówił 397 3| Kostka, iżby dalej mówił pan Bojanowski, a gdy widział, 398 3| mieszają wszytko pospołu.~Na to pan Bojanowski tak powiedział: 399 3| niż siebie.~Odpowiedział pan Kostka: Nic w nas, panie 400 3| nad przystojeństwo.~Zaś pan Bojanowski powiedział: Wdyć 401 3| nikczemnością zowiesz (odpowiedział pan Kostka), rodzi sie z rzeczy 402 3| wyliczyć.~Tu powiedział pan Bojanowski: Toć sie te sławne 403 3| chce do zakrystyej - rzekł pan Kostka - i tamci ja z w. 404 3| najchwalebniejsza cnota, o której pan Bóg duchem swym świadectwo 405 3| wymalował, mało roznych.~Pan Bojanowski powiedział na 406 3| było sporo (odpowiedział pan Kostka), bo kiedybym wszytki 407 3| swym przejednała.~Rzekł tu pan Lubelski: Powiedz w. m. 408 3| jako to było.~Powiedział pan Kostka: Tak prosto. Gdy 409 3| używali.~Zatym to powiedział pan Dersniak: Bywać też to więc 410 3| mogła.~Upór taki - rzekł pan Kostka - który sie ku rzeczy 411 3| nikogo nie wyznała.~Rzekł tu pan Lubelski: Niewadziłoby, 412 3| Radci to podobno widzi pan Bojanowski s panem Dersniakiem, 413 3| wypowiedz.~Odpowiedział pan Kostka: Tak uczynię, kiedy 414 3| białejgłowie, a musi mi to pan Bojanowski przyznać, iż 415 3| Sextus Pompejus.~Tu przerwał pan Bojanowski mówiąc: A bajkę 416 3| że będzie długa.~Zatym pan Kostka rzekł do pana Lubelskiego: 417 3| miłościwy panie, iż mi pan Bojanowski niechce dopuścić 418 3| za nie płakali.~Rzekł tu pan Dersniak: Pomnię i ja, żem 419 3| ustawicznie słuchać.~Rzekł pan Kostka: Cóż tych białychgłów 420 3| na tym świecie.~Rzekł tu pan Bojanowski: A mnima w. m. 421 3| czynią żony?~Powiedział pan Kostka: A co tak złego białegłowy 422 3| małżonkom swoim.~Odpowiedział pan Bojanowski: Ba, to prawda, 423 3| mężowi.~I owszem, rzekł pan Kostka, ile czytamy historyej, 424 3| przeciwko swemu mężowi?~Rzekł pan Bojanowski: Jam o tej Kammie 425 3| pokazała, niewiem.~Powiedział pan Kostka: Słuchaj w. m. Była 426 3| wspominania?~Odpowiedział pan Bojanowski: Widzi mi sie, 427 3| teraz nie masz.~Powiedział pan Kostka: Pokażę ja to w. 428 3| zadawać umyślił, wzbudził pan Bóg jednego syna jego, i 429 3| ojca wyswobodzić. Tenże pan Bóg, który mu dał to serce, 430 3| Tomazo pisał do żony, jako mu pan Bóg dał wyniść z niewolej, 431 3| wesela nie pragnąć.~Rzekł tu pan Wapowski śmiejąc sie: A 432 3| wrócić sie miał.~Odpowiedział pan Kostka: Pewnie nie s frasunku, 433 3| palić sie przestało.~Rzekł pan Bojanowski: Ba i temu ja 434 3| wiela dobrego.~Powiedział pan Kostka: Jam tę białągłowę 435 3| Sybille, przez których usta pan Bóg ludziom wiele przyszłych 436 3| mężczyźni. Powiedział tu pan Bojanowski: Ba, tobym rad 437 3| Słuchaj w. m. - odpowiedział pan Kostka. Po zburzeniu Trojej 438 3| wielkości przyszło?~Odpowiedział pan Bojanowski: Poprawdzie jest 439 3| wszytcy nie zginęli.~Rzekł pan Kostka: To mi w. m. jedno 440 3| samej przypisać, co sobie pan Cicero wspominając posługi 441 3| umiał.~W tym powiedział pan Lubelski: Możeć pan Bojanowski 442 3| powiedział pan Lubelski: Możeć pan Bojanowski s panem Dersniakiem, 443 3| panem Dersniakiem, ba i pan Wapowski podobno słuchać 444 3| tym poprawi.~Rzekł na to pan Kostka: Kiedyż inaczej być 445 3| otrzymali.~Kiedy do tąd pan Kostka dopowiedział, rzekł 446 3| będzie wolno.~Powiedział pan Bojanowski: Musisz w. m. 447 3| nie staje.~Odpowiedział pan Kostka: Jedno mię w. m. 448 3| głowie włosów.~Rzekł tu pan Bojanowski: A wie to Bóg, 449 3| rzecz pokazał.~Powiedział pan Kostka: Którykolwiek czas 450 3| sławnych Hetmanow.~Rzekł tu pan Dersniak: Tego w. m. nie 451 3| Możcć to być - odpowiedział pan Kostka - iż sie też wdy 452 3| daleko gorzej.~Powiedział pan Bojanowski: Tego ja w. m. 453 3| nosi.~Odpowiedział na to pan Kostka: Ba to czysta, mężczyznam 454 3| pohańbioną została.~Rzekł na to pan Bojanowski: A ja zasię nie 455 3| nie dopuścisz.~Rzekł na to pan Kostka: Nie jestem ja tak 456 3| niechaj będzie.~Powiedział pan Bojanowski: Powścięgliwość 457 3| wielkiego karania.~Na ten czas pan Myszkowski tak rzekł: Patrzcie 458 3| okrutnym nieprzyjacielem jest pan Bojanowski białymgłowam, 459 3| godno. Ale by mnie chciał pan Kostka pozwolić tego, żebych 460 3| bronić.~I owszem (rzekł pan Kostka) barzo o to w. m. 461 3| rzeczy mojej.~W tym począł pan Myszkowski: Niechcę o tym 462 3| bliziuchno śmierci.~Powiedział tu pan Bojanowski: Niedziwuj sie 463 3| czasem i proszą.~Powiedział pan Myszkowski; Nieznałem ja 464 3| żadnego niemasz.~Powiedział tu pan Dersniak: Alboś to w. m. 465 3| Bibliej czytał?~Odpowiedział pan Myszkowski: Samem to widział, 466 3| poczciwość naruszyć.~Rzekł tu pan Bojanowski: Widzi mi sie, 467 3| nie ukażesz.~Odpowiedział pan Myszkowski: I teraz o takie 468 3| mieszkanie.~Gdy tu troszkę pan Myszkowski odpoczynął, powiedział 469 3| Myszkowski odpoczynął, powiedział pan Kryski: Na ten czas, gdym 470 3| tam wchodzi), gdzie dobry pan przedtym tam wszedszy, zataił 471 3| wysławiać.~Tu gdy zamilkł pan Kryski, rzekł pan Bojanowski: 472 3| zamilkł pan Kryski, rzekł pan Bojanowski: Rzadkie to są 473 3| na świecie. Odpowiedział pan Myszkowski: Prawda, iż rzadkie, 474 3| wełnam.~Gdy tu przestał pan Myszkowski, chciał pan Bojanowski 475 3| przestał pan Myszkowski, chciał pan Bojanowski na to odpowiedzieć, 476 3| to odpowiedzieć, ale sie pan Wapowski przed nim wyrwał 477 3| część ktemu.~Odpowiedział pan Bojanowski: I owszem, miałyby 478 3| ku chwale.~Zaś powiedział pan Myszkowski: Jawne to są 479 3| dobrze więcej jest, niż pan Kostka wyliczył. A kto tego 480 3| powiedział.~Odpowiedział pan Bojanowski: Ja mnimam, iż 481 3| Bojanowski: Ja mnimam, iż pan Kostka nic już więcej nad 482 3| nie on w tym winien, ale pan Bóg, iż więcej cnót na świat 483 3| wszytki, które są na świecie, pan Kostka jej dwornej paniej 484 3| naznaczył.~Rzekł tu ktemu J. M. pan Lubelski: Owa co jeszcze 485 3| Lubelski: Owa co jeszcze pan Kostka najdzie.~Na to pan 486 3| pan Kostka najdzie.~Na to pan Kostka temi słowy powiedział: 487 3| nic nie mówił, rzekł tak pan Dersniak:Odłożywszy tę niechęć 488 3| wszetecznie (odpowiedział pan Kostka) do czego przypytywał, 489 3| onej o miłości rozmowy.~Tu pan Wapowski powiedział: Jeśli 490 3| na stronę.~Odpowiedział pan Kostka: Czym inym niż miłością 491 3| nadzieja małżeństwa była.~Na to pan Dersniak tak rzekł: Wierę 492 3| rozmiłowała.~Powiedział pan Kostka: Ani to, ani żadna 493 3| zachowa.~Zatym powiedział pan Lubelski: Już ta pani dworna 494 3| rzeczami nie wspomniał tego ani pan Kryski, ani pan Myszkowski, 495 3| tego ani pan Kryski, ani pan Myszkowski, jako sie on 496 3| przystoi.~Na te słowa ozwał sie pan Myszkowski mówiąc; Łatwia 497 3| więcej nie trzeba. Ku temu pan Dersniak powiedział: Ja 498 3| miłością miłowano.~Powiedział pan Myszkowski: Dobrze tę rzecz 499 3| miłuje.~Iście, odpowiedział pan Dersniak, żeć mi sie wielka 500 3| m. allegował.~Powiedział pan Myszkowski: Ten, kto poczyna