Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
sfalszowal 1
siada 4
siarke 1
sie 379
siebie 16
siedza 1
siedze 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
512 i
379 sie
352 na
286 w
277 nie
Zygmunt Krasinski
Nie-Boska Komedia

IntraText - Concordances

sie

    Czesc
1 Mot| ich przodkowie - wahanie~się i bojaźń - i stało się zatem,~ 2 Mot| wahanie~się i bojaźń - i stało się zatem,~że zniknęli z powierzchni 3 1 | brzegi, miasta i ludzie tobie się przynależą - niebo jest 4 1 | pójdziesz czołgać i zadusić się mułem? - Tobie i niewieście 5 1 | nic nie utworzy, na nic się nie zda. - Ostatniego nędzarza 6 1 | jedno tych gubisz, którzy się poświęcili tobie, którzy 7 1 | poświęcili tobie, którzy się stali żywymi głosami twej 8 1 | wielki, Pan, przed którym się uniżają stworzenia i mówią: " 9 1 | czole swoim, a nie oddzieli się od twej miłości przepaścią 10 1 | kwiatów na głowę i odwrócisz się, a on zwiędłymi się bawi 11 1 | odwrócisz się, a on zwiędłymi się bawi i grobowy wieniec splata 12 1 | Żono dobra i skromna, zjaw się dla niego - i dziecię niechaj 13 1 | niego - i dziecię niechaj się urodzi w domu waszym.~Przelatuje.~ ~ 14 1 | płótno czarodziejskie, zwiń się w chmurę i leć do poety - 15 1 | chmurę i leć do poety - wnet się rozwiąż naokoło niego, opasz 16 1 | nad kościołem Anioł Stróż się kołysze.~[ANIOŁ STRÓŻ]~Jeśli 17 1 | ogrodem.~Kwiaty, odrywajcie się i lećcie do moich włosów.~ 18 1 | moich. -~Tu czarnowłosa się rozsypuje - cienie jej puklów, 19 1 | Za tymi kraty sto gromnic się pali - księżnę dziś pochowano - 20 1 | biała jak mleko, oderwij się od niej!- Przez kraty leci 21 1 | suknia do mnie, trzepocząc się jak ptak - a dalej, a dalej. -~ ~*~ 22 1 | marzył i kochał, zeszło się w tobie. (przebudza się) 23 1 | się w tobie. (przebudza się) Gdzież jestem! - ha, przy 24 1 | to moja żona. - (wpatruje się w Żonę) Sądziłem, że to 25 1 | mojej...~ŻONA przebudza się~Co się stało - czy już dzień - 26 1 | ŻONA przebudza się~Co się stało - czy już dzień - 27 1 | ci jagody. -~MĄŻ zrywając się~Świeżego powietrza mi trzeba. - 28 1 | powietrza mi trzeba. - Zostań się - przez Boga, nie chodź 29 1 | sklepach, a że dziecię ma się mi narodzić, myślałem o 30 1 | zaludnione, żyjące, garnące się pod myśl moją - słuchające 31 1 | rozerwać nie zdoła, choć dusze się odepchną od siebie, pójdą 32 1 | jeślim cię wymyślił, a tyś się utworzyła ze mnie i teraz 33 1 | ze mnie i teraz objawisz się mnie, niechże i ja będę 34 1 | niechże i ja będę marą, stanę się mgłą i dymem, by zjednoczyć 35 1 | mgłą i dymem, by zjednoczyć się z tobą. -~ ~DZIEWICA~Pójdzieszli 36 1 | Pamiętaj. -~ ~MĄŻ~Zostań się - nie rozpraszaj się jako 37 1 | Zostań się - nie rozpraszaj się jako sen. - Jeśliś pięknością 38 1 | jednej myśli? -~Okno otwiera się w przyległym domu.~GŁOS 39 1 | nie dla mnie.~GŁOS~Zmiłuj się - coraz chłodniej nad rankiem. -~ 40 1 | Ojca Beniamina, obiecał mi się na pojutrze. -~MĄŻ~Dziękuję 41 1 | Bogu dzięki, że już raz się odbędzie ten obrządek - 42 1 | zupełnie chrześcijaninem się stanie - bo choć już chrzczony 43 1 | chrzczony z wody, zdawało mi się zawsze, że mu nie dostaje 44 1 | moje dziecię - czy już się tobie coś śni, że zrzuciłeś 45 1 | stronie~Parno - duszno - burza się gotuje - rychłoż tam ozwie 46 1 | gotuje - rychłoż tam ozwie się piorun, a tu pęknie serce 47 1 | odwlecze. - (głośno) Zdaje mi się, owszem, że dobrze wyglądasz.~ 48 1 | patrzysz na mnie, odwracasz się, kiedy wchodzę, i zakrywasz 49 1 | wszystko - wszystko. (zrywa się i bierze dziecko z kolebki) 50 1 | Jego nie opuszczaj, a ja się na gniew twój poświęcę- 51 1 | ciśnie do piersi. Muzyka się urywa. Wchodzi Dziewica.~[ 52 1 | ramion. -~MĄŻ~Światło leje się naokoło ciebie - głos twój 53 1 | poszła za radą węża i stałaś się, czym jesteś. -~ŻONA~Nie 54 1 | Dziwna rzecz, gdzie hrabia się podział. -~DRUGI GOŚĆ~Zabałamucił 55 1 | DRUGI GOŚĆ~Zabałamucił się gdzieś lub pisze. -~PIERWSZY 56 1 | zaprosiwszy, gospodarz zgra się w wilią w karty, a potem 57 1 | GOŚĆ~Roztoczyła ręce przed się i chwiejąc się idzie ku 58 1 | ręce przed się i chwiejąc się idzie ku synowi.~TRZECI 59 1 | Jerzy Stanisławie, wyrzekasz się Szatana i pychy jego?~OJCIEC 60 1 | MATKA CHRZESTNA~Wyrzekam się. -~JEDEN Z GOŚCI~Cyt - słuchajcie. -~ 61 1 | ŻONA~Ty ojcu zasłużysz się i przypodobasz - a wtedy 62 1 | przebaczy. -~OJCIEC BENIAMIN~Bój się pani hrabina, Boga. -~ŻONA~ 63 1 | wychodźmy!~Tymczasem obrzęd się kończy - dziecię płaczące 64 1 | to przez długie modliłem się lata i nareszciem już bliski 65 1 | każda mrówka bieży i bawi się dźbłem swoim, a kiedy go 66 1 | burza. -~MĄŻ~Gdzie mi się podziała - nagle rozpłynęły 67 1 | podziała - nagle rozpłynęły się wonie poranku. pogoda się 68 1 | się wonie poranku. pogoda się zaćmiła - stoję na tym szczycie, 69 1 | twoje? -~MĄŻ~Zły duchu, co się natrząsasz ze mnie, gardzę 70 1 | i nieboga twoich stóp się prosi, by nie szły dalej - 71 1 | wielkie. -~MĄŻ~Pokażcie mi się, weźcie postać, którą bym 72 1 | zgiąć i obalić. - Jeśli się was ulęknę, bodajbym Jej 73 1 | stronie przepaści~Uwiąż się dłoni mojej i wzleć! -~MĄŻ~ 74 1 | mojej i wzleć! -~MĄŻ~Cóż się dzieje z tobą? - Kwiaty 75 1 | tobą? - Kwiaty odrywają się od skroni twoich i padają 76 1 | padają na ziemię a jak tylko się jej dotkną, ślizgają jak 77 1 | szmaty. -~DZIEWICA~Czemu się ociągasz? -~MĄŻ~Deszcz kapie 78 1 | żem ścigał za nią i męczył się dla niej, ażem stał się 79 1 | się dla niej, ażem stał się igrzyskiem szatanów?~DUCH 80 1 | ostatnia godzina. - Burza kręci się czarnymi wiry- morze dobywa 81 1 | czarnymi wiry- morze dobywa się na skały i ciągnie ku mnie - 82 1 | otchłani. -~DUCH ZŁY~Radujcie się, bracia - radujcie! -~MĄŻ~ 83 1 | Pokój wam, bałwany, uciszcie się!~W tej chwili na głowę dziecięcia 84 1 | głowę dziecięcia twego zlewa się woda święta. -~Wracaj do 85 1 | może ty udajesz, skryłaś się gdzie. żeby mnie ukarać? 86 1 | żeby mnie ukarać? Ozwij się, proszę cię, Mario - Marysiu. -~ 87 1 | świecie. - Wszystko, czegom się dotknął, zniszczyłem i siebie 88 1 | obszary, może za mną, i błąka się. biedna, i płacze.~GŁOS 89 1 | układasz.~MĄŻ~Ha! - mój Szatan się odzywa. - (bieży ku drzwiom, 90 1 | GŁOS ZZA DRZWI~Mój mąż by się gniewał, gdyby...~MĄŻ~Dajże 91 1 | panów - ode mnie poczyna się wolność ludu. -~GŁOS ZZA 92 1 | dzień strasznego sądu się zbliża. -~MĄŻ~Czy mnie poznajesz, 93 1 | wyjdziemy. -~ŻONA~Nie mogę się podnieść - dusza opuściła 94 1 | chwil kilka jeszcze, a stanę się godną ciebie. -~MĄŻ~Jak 95 1 | MĄŻ~Jak to?~ŻONA~Modliłam się trzy nocy i Bóg mnie wysłuchał. -~ 96 1 | Panie Boże", mówiłam i biłam się w piersi, i gromnicę przystawiałam 97 1 | trzeciego dnia z rana stałam się poetą. -~MĄŻ~Mario! -~ŻONA~ 98 1 | mnie. - Czy nie zrównałam się z tobą? - Wszystko pojmę, 99 1 | morze- ach! wymknęło mi się jeszcze coś - bitwa. - Musisz 100 1 | skrzydłami rozwieję~I lecąc się rozemdleję~W czarnej nicości. -~ 101 1 | gwiazdy zaczynają potykać się po drogach swoich - niestety - 102 1 | nadzieja milionów, rozbija się o gwiazdy, łamie się, pęka, 103 1 | rozbija się o gwiazdy, łamie się, pęka, rozlatuje w kawałki, 104 1 | Najświętsza Bogarodzica jedna się jeszcze modli i gwiazdy, 105 1 | posłała między światy, by się napoił wszystkim, co piękne 106 1 | ktoś lampę zawiesił i lampa się kołysze - nieznośnie. -~ 107 1 | czerwona. - Krew rzuciła się do mózgu. -~MĄŻ~Ale jej 108 1 | Wchodzi Doktor i zbliża się do kanapy.~DOKTOR~Już jej 109 2 | hasasz na kijku , nic bawisz się lalką, much nie mordujesz, 110 2 | pal motyli, nie tarzasz się po trawnikach, nie kradniesz 111 2 | rączkach białych i zdajesz się marzyć, a jako kwiat obarczone 112 2 | obarczone myślami? -~*~A kiedy się zarumienisz, płoniesz jak 113 2 | spogląda ponuro, łza mu się zakręci i znowu gdzieś przepadnie. -~*~ 114 2 | twarz ci okrążył i przeląkł się, bo czuł, że sam zasypia. - 115 2 | zasypia. - Ksiądz gotował się do pierwszej spowiedzi i 116 2 | Malarz nadszedł, kiedyś się gniewał i tupał nóżkami, 117 2 | spojrzy na ciebie, zatrzyma się i powie: ".Takie śliczne 118 2 | każdym listku, chylącym się ku ziemi. anielska myśl 119 2 | MĄŻ~Zdejm kapelusik i módl się za duszę matki. -~ORCIO~ 120 2 | odmieniasz słowa modlitwy? - Módl się jak cię nauczono, za matkę, 121 2 | ORCIO~Kiedy mi te słowa się nawijają i bolą w głowie 122 2 | ciebie?~ORCIO~Zdawało mi się, że się przechadza po wielkiej 123 2 | ORCIO~Zdawało mi się, że się przechadza po wielkiej i 124 2 | biała, i mówiła:~Ja błąkam się wszędzie,~Ja wszędzie się 125 2 | się wszędzie,~Ja wszędzie się wdzieram,~Gdzie światów 126 2 | kłamię. -~MĄŻ opierając się o filar grobu~Mario, czyż 127 2 | za życia na ziemi - marzy się tylko temu biednemu chłopięciu. -~ 128 2 | towarzyszą duszy, choć dostanie się do nieba - możeż być duch 129 2 | ciebie - ~MĄŻ~Boże, zmiłuj się nad dzieckiem naszym, którego, 130 2 | dzieckiem naszym, którego, zda się, że w gniewie Twoim przeznaczyłeś 131 2 | stworzonym - Synu, przeżegnaj się i chodź ze mną. Wieczny 132 2 | czego wywodzę odrodzenie się rodu ludzkiego przez krew 133 2 | form starych. -~MĄŻ~Tak się Panu wydaje? -~FILOZOF~Podobnie 134 2 | Podobnie jako glob nasz się prostuje lub pochyla na 135 2 | nawet stolarzowi nie zda się na nic. -~FILOZOF~Przecie 136 2 | wzrosłem, że rozprzęgnie się - i cierpię tak,. jak Bóg 137 2 | zbawion będziesz.~MĄŻ~Kto się odzywa?~MEFISTO przechodząc~ 138 2 | Jakiż ogromny orzeł wzbił się nad miejscem, w którym ten 139 2 | Szablą ojców twoich bij się o ich cześć i potęgę.~MĄŻ~ 140 2 | i potęgę.~MĄŻ~Roztoczył się nade mną - wzrokiem węża 141 2 | wrócił do łona Boga, niechaj się znów oderwie, wstąpi we 142 2 | wstąpi we mnie, stanie się myślą, siłą i czynem. -~ 143 2 | tak oni wszyscy stoczą się w dół i po nich żalu nie 144 2 | zostanie - żadna chmura się nie odwróci w żegludze, 145 2 | naturo, bądź mi zdrowa - idę się na człowieka przetworzyć, 146 2 | czasem z nich wydobędzie się na kształt cieniutkiego 147 2 | cieniutkiego węża - i nuż robi się chmura żółta - ta chmura 148 2 | czternaście. -~LEKARZ~Teraz odwróć się do okna. -~MĄŻ~A cóż?~LEKARZ~ 149 2 | w sile. (do Orcia) Śmiej się Pan z tego - Pan będziesz 150 2 | Sam Pan Hrabia przypatrz się źrzenicy- nieczuła na światło - 151 2 | ciało przepsuła - należy się bać katalepsji.~MĄŻ odprowadzając 152 2 | Dezorganizacja nie może się zreorganizować. -~Bierze 153 2 | pani kataraktę.~MĄŻ~Zmiłuj się, nie opuszczaj nas jeszcze.~ 154 2 | ma nadziei?~LEKARZ~Zowie się po grecku: amaurosis. -~ 155 2 | ORCIO~Pełno postaci mi się wije między źrzenicą a powieką - 156 2 | kim ukląkłem - gdzie mam się upomnieć o krzywdę mojego 157 2 | Milczmy raczej - Bóg się z modlitw, Szatan z przeklęstw 158 2 | dni mój biedny syn budzi się zawsze około dwunastej, 159 2 | KREWNY~Cicho.~DRUGI~Obudził się, a nas nie słyszy.~LEKARZ~ 160 2 | ostry, przeciągły z nich się dobywa. -~SŁUŻĄCY~Jezusie 161 2 | ode mnie, ciemności - jam się urodził synem światła i 162 2 | żądacie ode mnie? -~Nie poddam się wam, choć wzrok mój uleciał 163 2 | zastanawiający. -~LEKARZ~Zgadzam się z panem dobrodziejem. -~ 164 2 | do jutra. -~ORCIO budząc się~Dobrej nocy mi życzą - mówcie 165 2 | szczęśliwej. -~MĄŻ~Wesprzyj się na mnie, odprowadzę cię 166 2 | łóżka. -~ORCIO~Ojcze, co to się ma znaczyć? -~MĄŻ~Okryj 167 2 | ma znaczyć? -~MĄŻ~Okryj się dobrze i zaśnij spokojnie, 168 2 | przeciwko wielu ludziom. - Gdzie się ty podziejesz, sam jeden 169 2 | Dobra moja Katarzyno, zostań się przy małym.~Wychodzi.~ 170 3 | wierzysz - łatwiej byś życia się pozbył, niż wiarę jaką wynalazł, 171 3 | wiarę w sobie. Wstydźcie się, wstydźcie wszyscy mali 172 3 | rwie za sobą, pędzi przed się, bawi się z wami, przerzuca, 173 3 | sobą, pędzi przed się, bawi się z wami, przerzuca, odrzuca - 174 3 | odrzuca - walcem świat się toczy, pary znikają i powstają, 175 3 | rąk do rąk - a gdzie ust się dotknie, tam głos się wydobędzie, 176 3 | ust się dotknie, tam głos się wydobędzie, groźba, przysięga 177 3 | między sobą, do wrzasków się gotują - wszyscy nędzni, 178 3 | przedrzeźnianie wzroku - ale wnet się ożywią - kubek tata wszędzie, 179 3 | czaszki, do liców, żółtawo się wcina pomiędzy koście i 180 3 | nimi, schylają głowy, zda się, że wnet uklękną przed tym 181 3 | chleb i zarobek: - Krzyki się wzbiły, rozciągnęły, pękły 182 3 | A u stóp mówcy opiera się na stole przyjaciel czy 183 3 | obwisłe, nogi uginające się, ciało niedołężnie w bok 184 3 | przeklęstwo im.~PRZECHRZTA~Cieszmy się, bracia moi. - Krzyż, wróg 185 3 | nad kałużą krwi, a jak raz się powali, nie powstanie więcej. - 186 3 | go bronią.~CHÓR~Dopełnia się praca wieków, praca nasza 187 3 | gniewie swoim, w chwałę Jehowy się ustroją; słowo Jego zbawienie, 188 3 | Ciało, krzyknął mi- "ustąp się" - i spojrzał na mnie wzrokiem 189 3 | jak najraniej wybierzesz się do niego i oświadczysz, 190 3 | niego i oświadczysz, że chcę się z nim widzieć osobiście, 191 3 | Bo nieostrożnie byłoby się puszczać samemu. -~PANKRACY~ 192 3 | samemu. -~PANKRACY~Puścisz się sam, moje imię strażą twoją - 193 3 | jak błyskawica i w płomień się zamieni, i przejdzie w grom. -~ 194 3 | bezsilności swojej zawarli się w Świętej Trójcy i czekają 195 3 | legnąć muszą. -~LEONARD~Kogóż się boisz - któż cię wstrzymuje? -~ 196 3 | pokój. -~LEONARD ~Uniosłem się, przyznaję - ale nie boję 197 3 | przyznaję - ale nie boję się kary. - Jeśli śmierć moja 198 3 | Z najszczerszym zapałem się złożyli co do jednego i 199 3 | ich przywiązaniu, gotuje się iść na odsiecz zamkowi Świętej 200 3 | Trójcy.~LEONARD~Kto nam zdoła się oprzeć - przecię w nas wcieliła 201 3 | przecię w nas wcieliła się Idea wieku naszego. -~PANKRACY~ 202 3 | równego sobie i na chwilę się zatrzymał? - Ostatnia to 203 3 | drugich łudzisz- wstydź się, przecię ty znasz swój cel; 204 3 | panią ludu - w tobie zeszła się wola i potęga wszystkich - 205 3 | siebie - a sama błąkasz się i nie wiesz, czym jesteś. - 206 3 | łeb ci strzelę - możesz się domyślić, że nie dbam o 207 3 | PRZECHRZTA cicho~Zmiłuj się, Jw. panie - ktoś może cię 208 3 | lokajów. -~MĄŻ~Przybliżmy się.~PIERWSZY LOKAJ~Jużem ubił 209 3 | Cóż znaczy ten tytuł, skąd się wyrwał? - Fe - fe - cuchniesz 210 3 | starzyzną. -~MĄŻ~Język mi się zaplątał.~KOBIETA~Jestem 211 3 | MĄŻ~Nad czym tak zamyślił się generał?~BIANCHETTI~Widzicie, 212 3 | można obejść jarem, podkopać się i...~PRZECHRZTA mrugając~ 213 3 | geniuszu - po zwycięstwie dowie się każdy o moich planach. -~ 214 3 | wam, go zabijcie, bo tak się poczyna każda Arystokracja. -~ 215 3 | kochają dziewczyny, biją się na otwartym polu, żeglują 216 3 | do ust nie mogę - ledwo się tutaj przyczołgałem, ale 217 3 | zachodzącego słońca. -~Gdzie się podzieją teraz wasze wyrazy, 218 3 | dlatego zatrzymał. - (obziera się naokoło) Odgłosy biesiady 219 3 | PRZECHRZTA~Nad drzewami skupiają się chmury - lepiej byś wrócił 220 3 | ciągnie. -~MĄŻ~Nie wyrwiesz się - stój za tym pniem i milcz.~ 221 3 | Ciągnę go i wlokę, zżyma się i opiera - idź w rekruty - 222 3 | Żydzie - dalej! -~Zapuszcza się w krzaki.~*~Inna część boru - 223 3 | MĄŻ na dole, wysuwając się zza drzew z Przechrztą~Gałęzie 224 3 | rudawych płomieni, wznoszące się wśród tych dwóch ścian lasu, 225 3 | żądał właśnie, nie lękaj się, nikt nas nie pozna. -~PRZECHRZTA~ 226 3 | zamignęła stłuczona szyba - zda się, że twarz Bogarodzicy na 227 3 | tyłu, z przodu, po bokach się cisną, a pędzone wiatrem 228 3 | blaski i cienie przechadzają się po tłumie jak żyjące duchy. -~ 229 3 | was obu. -~TRZECI~Czego się nie śpieszycie? Tam śpiewają 230 3 | PRZECHRZTA~Niepodobna się oprzeć - zewsząd nas pchają. -~ 231 3 | stojący? - Trzy ogniska palą się pod nim, wśród dymu i łuny 232 3 | GŁOS DZIEWICY~Wyrywam się do ciebie, mój kochanku. -~ 233 3 | upadłam z niemocy - tarzam się po zgliszczach, kochanku 234 3 | dyszącą piersią wdziera się na gruzy namiętnymi podrzuty.~ 235 3 | przeklęstwo. -~CHÓR MĘŻÓW~Rozpadła się budowa ucisku i dumy - kto 236 3 | co niedawno przechadzali się po ziemi w berłach i koronach, 237 3 | pójdziemy. -~LEONARD~Obudź się, urodziwa moja! -~Grzmot 238 3 | głowę - powstań i obudź się! -~DZIEWICA~Pałam miłością 239 3 | padł na kolana - mocuje się sam z sobą, coś bełkoce, 240 3 | wzgórzu. -~PRZECHRZTA~Usuńmy się z drogi. -~MĄŻ~Nie - chcę 241 3 | piersiach. -~MĄŻ~Zakryj się płaszczem moim. - Co to 242 3 | jedno po muzyce poznaję, że się od nas oddala. - Chodź za 243 3 | patrzeć będzie. -~Wdziera się na odłamek muru. ~PRZECHRZTA~ 244 3 | drugie niewiasty cisną się za nim, blade, obłąkane, 245 3 | konwulsjach. - Syn filozofa pieni się i potrząsa sztyletem. - 246 3 | ołtarze i krzyże - płomień się zajmuje i gna słupy dymu 247 3 | Biada ludziom, którzy dotąd się kłaniają umarłemu Bogu. -~ 248 3 | Czarne bałwany nawracają się i ku nam pędzą. -~PRZECHRZTA~ 249 3 | LEONARD przechodząc zatrzymuje się~Coś ty za jeden, bracie, 250 3 | twarzą - czemu nie łączysz się z nami? -~MĄŻ~Śpieszę z 251 3 | LEONARD~A ten drugi po co się w zwojach płaszcza twego 252 3 | LEONARD~Ty sam czyją śmiercią się chlubisz? -~MĄŻ~Na dwa dni 253 3 | dni tylko przed wybraniem się w drogę starsi bracia dali 254 3 | Ciebie pierwszego, jeśli się nam sprzeniewierzysz. -~ 255 3 | hiszpański!~LEONARD~Jutro staw się u namiotu obywatela wodza.~ 256 3 | arystokraty. -~INNI~Szczęść się twojemu sztyletowi! -~CHÓR 257 3 | filara jako włosy, z których się krew sączy - ołtarz jeden 258 3 | myślą ten chaos, dobywający się z toni czasu, z łona ciemności, 259 3 | ledwo gdzie jeszcze tli się pochodnia - pośród tych 260 3 | życie nasze. Teraz gdzie się podziejemy? -~MĄŻ~Rozwidnia 261 3 | podziejemy? -~MĄŻ~Rozwidnia się coraz bardziej - ich postacie 262 3 | do swoich ludzi~Położyć się twarzą do murawy - leżeć 263 3 | strzału nie będzie, nie ruszać się do dnia białego. -~LEONARD~ 264 3 | zaklinam. -~PANKRACY~Ty przylep się do tej sosny i dumaj. -~ 265 3 | myśli, Brutusowi ukazał się geniusz Cezara. -~I ja dziś 266 3 | anioła stróża.- co wydobył się z nicości i zacznie może 267 3 | powaga skroni waszych niechaj się zleje na czoło moje.- Wiara 268 3 | panie, człowiek, który miał się stawić, przybył i czeka. -~ 269 3 | twoje! -~PANKRACY ~Jeśli się nie mylę, te godła czerwone 270 3 | czerwone i błękitne zowią się herbem w języku umarłych. - 271 3 | żołnierzy. - Odgrażająca się, jak umarły w bajce powoźnikowi 272 3 | spuszczone z niebios. -~MĄŻ~Śmiej się z własnych słów. - Ateizm 273 3 | formuła - a spodziewałem się czegoś nowego po tobie. -~ 274 3 | tobie. -~PANKRACY~Śmiej się z własnych słów. - Ja mam 275 3 | ujarzmionej przesądem i wahaniem się, i bydlęcym przyzwyczajeniem - 276 3 | dwudziestu dni bronić się nie możecie. - Gdzie wasze 277 3 | myśl już więcej. - Niech się wyrok ludu spełni nad nikczemnikami. -~ 278 3 | mnie każdym słowem, zda się, próbujesz, czy zdołasz 279 3 | swego. - Przestań, bo ja ci się odwdzięczyć nie mogę. - 280 3 | pełnyś życia, a łączysz się z umierającymi, bo chcesz 281 3 | umierającymi, bo chcesz się oszukać, bo chcesz wierzyć 282 3 | że braci twojej należy się kara, a po karze niepamięć. -~ 283 3 | karkach którego wspinasz się do góry - widziałem wszystkie 284 3 | mój jeszcze nie rozparł się w polu - zgoda - nie wyrósł 285 3 | idzie ku Mężowi opiera się na herbowym filarze) - Ale 286 3 | sile woli mojej. narodzi się plemię ostatnie, najwyższe, 287 3 | Bóg ludzkości objawił się im.~MĄŻ~A nam przed wiekami - 288 3 | zbawiona. -~PANKRACY~Niechże się cieszy takim zbawieniem - 289 3 | twemu podobnych, walało się w pyle, głowy skaleczonej 290 3 | jeśliś tym, czym wydawałeś się niegdyś, wstań, porzuć dom 291 3 | szatana.- (wstaje i przechadza się wzdłuż) - Daremne marzenia - 292 3 | głowę moją, byleby... Stało się.- Przed stoma laty, przed 293 3 | wiem - teraz trza mordować się nawzajem - bo teraz im tylko 294 3 | zwyciężonym - nie wahaj się - powtórz raz tylko "biada" - 295 3 | cięcia?~PANKRACY~Nie łudź się marną nadzieją - bo nie 296 3 | draśnie mnie ołów, nie tknie się żelazo, dopóki jeden z was 297 3 | dopóki jeden z was opiera się mojemu dziełu, a co później 298 3 | krańcami twoich myśli odbywają się teraz w głębi ducha mojego! - 299 3 | ciemnymi puklami, kaziła się z giermkiem swoim - tamta 300 3 | czyta list kochanka i śmieje się, bo noc bliska - tamta, 301 3 | chwale waszej. -~MĄŻ~Mylisz się, mieszczański synu. - Ani 302 3 | bitwy. -~Słowa twoje łamią się na ich chwale, jak dawniej 303 3 | wściekłego, co bieży i pieni się, skona gdzie na drodze. - 304 3 | zabraknie i prochu...~MĄŻ~To się zbliżym na długość szabel 305 4 | i słońce, które jeszcze się nie wydobyło. -~Na wyspie 306 4 | Ponad nimi sztandar się wznosi, najwyższy i sam 307 4 | Powoli śpiące obszary budzić się zaczną - w górze słychać 308 4 | wiatrów - z dołu promienie się cisną - i kra z chmur pędzi 309 4 | głosy ludzkie, przyrnieszają się do.tej znikomej burzy i 310 4 | mglistych bałwanach roztrącą się o stopy zamku. -~Widna przepaść 311 4 | wstępuje - w złocie unoszą się, w złocie roztapiają się 312 4 | się, w złocie roztapiają się chmury, a im bardziej níkną, 313 4 | dołu. -~Z gór podniosły się mgły - i konają teraz po 314 4 | podbił. -~TRZECI HRABIA~A on się tylko nocą przedarł przez 315 4 | niechaj wystąpi, wśród tłumu się nie kryje. -~Chwila milczenia.~ 316 4 | Hrabio, podobno widziałeś się z tym okropnym człowiekiem? - 317 4 | choć trochę nad nami, kiedy się dostaniem w ręce jego? -~ 318 4 | twoich nie słyszał - zowie się szubienica. -~BARON~Trza 319 4 | szubienica. -~BARON~Trza się bronić jak można. -~MĄŻ ~ 320 4 | nami oczywistym jest, że się oprzeć nie zdołamy. -~MĄŻ~ 321 4 | śmierć zasłużył. -~Odwraca się do tłumu~Kto wspomni o poddaniu 322 4 | tłumu~Kto wspomni o poddaniu się, ten śmiercią karanym będzie. -~ 323 4 | razem~Kto wspomni o poddaniu się, ten śmiercią karanym będzie. -~ 324 4 | Eleonory - sam nie ruszaj się stamtąd i co kilka minut 325 4 | żelazem i ludźmi, którzy mnie się poddali. -~Jakże tu dobrze 326 4 | promienista zewsząd leje się na dolinę.- Znaki wieszcze 327 4 | wprawia, ojcze. -~MĄŻ~Lękałeś się o mnie? -~ORCIO~Nie - bo 328 4 | tam straszny sąd co noc się powtarza. -~Idzie ku drzwiom 329 4 | postacie, poważne, kupiące się na sąd straszny. - Oskarżony 330 4 | potępiajmy- a kary szatan się podejmie. -~MĄŻ~Co widzisz ? -~ 331 4 | ojcze! -~GŁOS JEDEN~Na tobie się kończy ród przeklęty - w 332 4 | głowę, jako ty, ojcze, kiedy się gniewasz - i odparł dumnym 333 4 | ORCIO~Ojcze, nie zapuszczaj się w głąb - na Chrystusa imię 334 4 | Maryjo, do której modliłem się tyle! -~Tam poczyna się 335 4 | się tyle! -~Tam poczyna się nieskończoność mąk i ciemności. - 336 4 | GŁOSY KOBIECE~Zlituj się - głód pali wnętrzności 337 4 | wyrzuty, Henryku. - Jeślim się podjął urzędu poselskiego, 338 4 | powstają i płaczą - mężczyźni się oddalają o kilka kroków~ 339 4 | bylebyście przyłączyli się do niego i uznali dążenie 340 4 | wraz ze mną. -~Ha! chce się wam żyć jeszcze!~Ha! zapytajcie 341 4 | Ojczyzny? -~Do innego~Ty się podliłeś wyższym, gardziłeś 342 4 | na rycerzy? - Teraz by ci się zdały na coś. - Aleś kochała 343 4 | i wyciąga ramiona.~Czego się tak śpieszycie do hańby - 344 4 | wasze! -~WIELE GŁOSÓW~Poddać się trzeba - układy - układy! -~ 345 4 | waszych. -~MĄŻ~Przybliża się do Ojca Chrzestnego i chwyta 346 4 | mózgu.~Ojciec Chrzestny się wymyka.~WSZYSCY razem~Związać 347 4 | drugiego.~Z tobą, zda mi się, wdzierałem się na góry 348 4 | zda mi się, wdzierałem się na góry za dzikim zwierzem - 349 4 | Do innych~Z wami rozbiłem się na skałach Dunaju - Hieronimie, 350 4 | odstąpili, ale tam w dole się gromadzą i niedługo wrócą 351 4 | lotek , ani śrutu - wszystko się przebiera nareszcie. -~MĄŻ~ 352 4 | zamglił oczy moje - zda mi się, jakby dolina wzdymała się 353 4 | się, jakby dolina wzdymała się i opadała nazad - skały 354 4 | skały w sto kątów łamią się i krzyżują - dziwnym szykiem 355 4 | mojej - czołem ust moich się dotknij - czoło matki twojej 356 4 | jej dzisiaj, nim zerwali się męże twoi do broni - słowa 357 4 | ci dał życie - rozstajemy się - czy wiesz, na jak długo? -~ 358 4 | bliżej - huk dział i strzelb się rozlega - godzina ostatnia, 359 4 | Daliście odłamki broni i bić się każecie. -~GŁOS DRUGI~Henryku, 360 4 | GŁOS DRUGI~Henryku, ulituj się! -~TRZECI~Nie gnaj nas słabych, 361 4 | Tym uściskiem chciałbym się z tobą połączyć na wieki- 362 4 | Hej! tu - naprzód - już się wdarli na długość szabli 363 4 | odpocznijmy chwilę. - Ha! już się wdarli na wieżę północną - 364 4 | wieżę północną - ludzie nowi się wdarli na wieżę północną - 365 4 | sądzić nie będziecie. - Ja się już wybrałem w drogę - ja 366 4 | jej Bóg. jak słońce, co się wiecznie pali - wiecznie 367 4 | nie oświeca.~Krokiem dalej się posuwa.~Biegną, zobaczyli 368 4 | dowody niemałe, a jeślim się połączył z wami, to nie 369 4 | Obywatelu wodzu, udałem się za rozkazem generała Bianchetti 370 4 | stanął na głazie chwiejącym się i patrzał chwilę obłąkanym 371 4 | który ma dać nurka. i pchnął się z całej siły naprzód - słyszeliśmy 372 4 | Generale Bianchetti, zatrudnij się zburzeniem wartowni i dopełnieniem 373 4 | we dwójnasób tyle życia się urodziło na tych równinach, 374 4 | sami jesteśmy, a zda mi się, jakoby tu był ktoś trzeci. -~ 375 4 | PANKRACY~Znak straszny pali się na niej. -~LEONARD~Chyba 376 4 | Plotły kobiety i dzieci, że się tak zjawić ma, lecz dopiero 377 4 | korona cierniowa.~LEONARD~Co się z tobą dzieje? co tobie 378 4 | wciąż! -~LEONARD~Oprzyj się na mnie. -~PANKRACY~Daj 379 4 | Galilae vicisti!~Stacza się w objęcia Leonarda i kona.~ ~


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL