| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] matke 1 matki 6 matko 6 maz 259 mdleja 1 mdleje 4 mdlym 1 | Frequency [« »] 352 na 286 w 277 nie 259 maz 202 z 163 do 151 a | Zygmunt Krasinski Nie-Boska Komedia IntraText - Concordances maz |
Czesc
1 1| Pamiętajcie na to.~Wstaje para. - Mąż ściska rękę Żony i oddaje 2 1| sam zostaje w kościele.~[MĄŻ]~Zstąpiłem do ziemskich 3 1| Męża śpiącego obok Żony.~MĄŻ przez sen~Skądże przybywasz, 4 1| Zdradziłeś mnie.~Znika.~MĄŻ~Przeklęta niech będzie chwila, 5 1| dzisiaj po różne sprawunki. -~MĄŻ~Noc głucha - śpij - śpij 6 1| Wstanę i dam ci eteru.~MĄŻ~Zaśnij. -~ŻONA~Powiedz mi, 7 1| gorączką nabiegły ci jagody. -~MĄŻ zrywając się~Świeżego powietrza 8 1| za parkanem kościół. -~MĄŻ~Od dnia ślubu mojego spałem 9 1| przylecę po ciebie? -~ ~MĄŻ~O każdej chwili twoim jestem. -~ ~ 10 1| DZIEWICA~Pamiętaj. -~ ~MĄŻ~Zostań się - nie rozpraszaj 11 1| czarnym, dużym pokoju. -~MĄŻ~Dobrze - zaraz. -~Znikł 12 1| chłodniej nad rankiem. -~MĄŻ~A dziecię moje - o Boże!~ 13 1| uśpionym dzieckiem w kącie - Mąż rozciągnięty na krześle 14 1| obiecał mi się na pojutrze. -~MĄŻ~Dziękuję ci.~ŻONA~Posłałam 15 1| cyfrą Jerzego Stanisława. -~MĄŻ~Dziękuję ci.~ŻONA~Bogu dzięki, 16 1| maleńki - mój śliczny, śpij. -~MĄŻ na stronie~Parno - duszno - 17 1| mówią mi, że źle wyglądam. -~MĄŻ na stronie~Nadeszła godzina - 18 1| by cię obrazić mogło. -~MĄŻ~Nie obraziłaś mnie. -~ŻONA~ 19 1| ŻONA~Mój Boże - mój Boże!~MĄŻ~Czuję, że powinienem cię 20 1| moje, Henryku. -~Przyklęka.~MĄŻ podnosząc~Nic zważaj na 21 1| zawsze kochać będziesz. -~MĄŻ~I ciebie, i jego - wierzaj 22 1| na którym trup leży. -~MĄŻ~Twe czoło jasne, twój włos 23 1| szmatach opada jej z ramion. -~MĄŻ~Światło leje się naokoło 24 1| siarkę i zaduch grobowy. -~MĄŻ~Kobieto z gliny i z błota, 25 1| ŻONA~Nie puszczę cię.~MĄŻ~O luba! rzucam dom i idę 26 1| i lasy - góry w oddali.~MĄŻ~Tegom żądał, o to przez 27 1| Gęste chmury - burza. -~MĄŻ~Gdzie mi się podziała - 28 1| oddaleniu~Do mnie, mój luby.~MĄŻ~Jakże już daleko, a ja przesadzić 29 1| Gdzie skrzydła twoje? -~MĄŻ~Zły duchu, co się natrząsasz 30 1| dusza- serce wielkie. -~MĄŻ~Pokażcie mi się, weźcie 31 1| się dłoni mojej i wzleć! -~MĄŻ~Cóż się dzieje z tobą? - 32 1| DZIEWICA~Mój luby! -~MĄŻ~Przez Boga, suknię wiatr 33 1| DZIEWICA~Czemu się ociągasz? -~MĄŻ~Deszcz kapie z włosów - 34 1| Obiecałeś - przysiągłeś. -~MĄŻ~Błyskawica źrzenice jej 35 1| wielkie, idź za lubą twoją. -~MĄŻ~Boże, czy Ty mnie za to 36 1| bracia - słuchajcie! -~MĄŻ~Dobija ostatnia godzina. - 37 1| się, bracia - radujcie! -~MĄŻ~Na próżno walczyć - rozkosz 38 1| z fortepianem - wchodzi Mąż - służący ze świecą za nim.~ 39 1| służący ze świecą za nim.~MĄŻ~Gdzie pani?~SŁUGA~Jw. pani 40 1| SŁUGA~Jw. pani słaba. -~MĄŻ~Byłem w jej pokoju - pusty. -~ 41 1| bo jw. pani tu nie ma.~MĄŻ~A gdzie?~SŁUGA~Odwieźli 42 1| SŁUGA~Odwieźli ją wczoraj...~MĄŻ~Gdzie?~SŁUGA~Do domu wariatów.~ 43 1| wariatów.~Ucieka z pokoju~MĄŻ~Słuchaj, Mario, może ty 44 1| SKĄDSIŚ~Dramat układasz.~MĄŻ~Ha! - mój Szatan się odzywa. - ( 45 1| Może pan krewny hrabiny?~MĄŻ~Jestem przyjacielem jej 46 1| obiecywać nie sposób- mój mąż wyjechał, byłby to lepiej 47 1| łóżko - Żona na kanapie.~MĄŻ wchodzi~Chcę być z nią sam 48 1| sam. -~GŁOS ZZA DRZWI~Mój mąż by się gniewał, gdyby...~ 49 1| by się gniewał, gdyby...~MĄŻ~Dajże mi w. pani pokój!~ 50 1| strasznego sądu się zbliża. -~MĄŻ~Czy mnie poznajesz, Mario?~ 51 1| na wierność do grobu. -~MĄŻ~Chodź - daj mi ramię, wyjdziemy. -~ 52 1| moje, wstąpiła do głowy. -~MĄŻ~Pozwól, wyniosę ciebie. -~ 53 1| stanę się godną ciebie. -~MĄŻ~Jak to?~ŻONA~Modliłam się 54 1| i Bóg mnie wysłuchał. -~MĄŻ~Nie rozumiem cię. -~ŻONA~ 55 1| rana stałam się poetą. -~MĄŻ~Mario! -~ŻONA~Henryku, mną 56 1| nie będziesz porzucał. -~MĄŻ~Nigdy, nigdy. -~ŻONA~Patrz 57 1| rozemdleję~W czarnej nicości. -~MĄŻ~Przeklęstwo - przeklęstwo! -~ 58 1| swoich - niestety - niestety.~MĄŻ~Dla mnie już nadszedł dzień 59 1| powiem ci coś jeszcze.~MĄŻ~Mów, a wszystkiego dopełnię.~ 60 1| ŻONA~Twój syn będzie poetą.~MĄŻ~Co?~ŻONA~Na chrzcie ksiądz 61 1| obłąkanie - nieprawdaż?~MĄŻ~Najdziwniejsze.~ŻONA~On 62 1| kędy idzie świat cały.~MĄŻ~Mario, może chcesz widzieć 63 1| i uraduje ciebie. - Ach!~MĄŻ~Źle tobie?~ŻONA~W głowie 64 1| kołysze - nieznośnie. -~MĄŻ~Mario moja najdroższa, bądźże 65 1| poetą, ten nie żyje długo.~MĄŻ~Hej ! ratunku - pomocy !~ 66 1| sam temu przyczyną - mój mąż mnie wyłaje.~ŻONA~Żegnam 67 1| hrabia sam w osobie swojej! -~MĄŻ~Mario, Mario! -~Ściska ją.~ 68 1| rzuciła się do mózgu. -~MĄŻ~Ale jej nic nie będzie!~ 69 2| upadkiem Adama. -~ ~Cmentarz - Mąż i Orcio przy grobie w gotyckie 70 2| gotyckie filary i wieżyczki~MĄŻ~Zdejm kapelusik i módl się 71 2| polach, nad strumieniami...~MĄŻ~Czego odmieniasz słowa modlitwy? - 72 2| jak gdyby na falach...~MĄŻ~Orcio! -~ORCIO~Kiedy mi 73 2| papy, muszę je powiedzieć.-~MĄŻ~Wstań, taka modlitwa nie 74 2| Widuję bardzo często mamę. -~MĄŻ~Gdzie, mój maleńki? -~ORCIO~ 75 2| na przykład zawczoraj. -~MĄŻ~Dziecko moje, co ty gadasz?~ 76 2| bardzo biała i wychudła. -~MĄŻ~A mówiła co do ciebie?~ORCIO~ 77 2| kochanego papy, ja nie kłamię. -~MĄŻ opierając się o filar grobu~ 78 2| jej, lecz nic nie widzę. -~MĄŻ~Skąd - w której stronie? -~ 79 2| synku mój,~Kochał ciebie -~MĄŻ~Czyż myśli ostatnie przy 80 2| ojciec twój~Kochał ciebie - ~MĄŻ~Boże, zmiłuj się nad dzieckiem 81 2| kawalerowie - Filozof - Mąż.~FILOZOF~Powtarzam, iż to 82 2| wyzwolenia kobiet i Murzynów. -~MĄŻ~Pan masz rację.~FILOZOF~ 83 2| zniszczenie form starych. -~MĄŻ~Tak się Panu wydaje? -~FILOZOF~ 84 2| przez nagłe rewolucje. -~MĄŻ~Czy widzisz to drzewo spróchniałe? -~ 85 2| na dolnych gałązkach. -~MĄŻ~Dobrze. - Jak sądzisz - 86 2| wiem? Rok - dwa lata. -~MĄŻ~A jednak dzisiaj wypuściło 87 2| FILOZOF~Cóż z tego? -~MĄŻ~Nic - tylko że gruchnie 88 2| Przecie nie o tym mowa. -~MĄŻ~Jednak to obraz twój i wszystkich 89 2| Wąwóz pomiędzy górami~MĄŻ~Pracowałem lat wiele na 90 2| twoich, a zbawion będziesz.~MĄŻ~Kto się odzywa?~MEFISTO 91 2| Jestem brzuchomówca.~MĄŻ podnosząc rękę do kapelusza~ 92 2| Niech będzie pochwalon. -~MĄŻ~Na wieki wieków - amen. -~ 93 2| skały~Ty i głupstwo twoje. -~MĄŻ~Biedne dziecię, dla win 94 2| ORZEŁ~Witam cię - witam. -~MĄŻ~Leci ku mnie, cały czarny - 95 2| się o ich cześć i potęgę.~MĄŻ~Roztoczył się nade mną - 96 2| wrogi twe pójdą w pył. -~MĄŻ~Żegnam cię wśród skał, pomiędzy 97 2| z bracią moją.~*~Pokój - Mąż - Lekarz - Orcio~MĄŻ~Nic 98 2| Pokój - Mąż - Lekarz - Orcio~MĄŻ~Nic mu nie pomogli - w Panu 99 2| Bardzo mi zaszczytnie...~MĄŻ~Mów panu, co czujesz. -~ 100 2| masz? -~Patrzy mu w oczy.~MĄŻ~Skończył czternaście. -~ 101 2| Teraz odwróć się do okna. -~MĄŻ~A cóż?~LEKARZ~Powieki prześliczne, 102 2| mi wszystko - wszystko. -~MĄŻ~Prawda - rozwarta - szara - 103 2| należy się bać katalepsji.~MĄŻ odprowadzając Lekarza na 104 2| zdjąć jednej pani kataraktę.~MĄŻ~Zmiłuj się, nie opuszczaj 105 2| ciekawy nazwiska tej choroby?~MĄŻ~I żadnej, żadnej nie ma 106 2| amaurosis. -~Wychodzi.~MĄŻ przyciskając syna do piersi.~ 107 2| Słyszę głos twój, ojcze. -~MĄŻ~Spojrzyj w okno, tam słońce, 108 2| karty książek czytanych.~MĄŻ~To widzisz jeszcze?~ORCIO~ 109 2| duszy, lecz tamte pogasły.~MĄŻ padając na kolana~Chwila 110 2| rozumiesz - bez piątej klepki.~Mąż wchodzi~MĄŻ~Przepraszam 111 2| piątej klepki.~Mąż wchodzi~MĄŻ~Przepraszam Pana, żem go 112 2| Ojciec Chrzestny - Lekarz - Mąż~KREWNY~Cicho.~DRUGI~Obudził 113 2| oczywiście tu napotykamy. -~MĄŻ na stronie~Boże, patrz, 114 2| dwa grana etc., etc. ...~MĄŻ~W tamtym pokoju pan znajdziesz - 115 2| dobrej, nie o szczęśliwej. -~MĄŻ~Wesprzyj się na mnie, odprowadzę 116 2| co to się ma znaczyć? -~MĄŻ~Okryj się dobrze i zaśnij 117 2| głosy czyjeś. -~Zasypia.~MĄŻ~Niech moje błogosławieństwo 118 2| każe jw. pana prosić. -~MĄŻ~Dobra moja Katarzyno, zostań 119 3| ognisku - beczki- tłumy ludzi.~MĄŻ przebrany, w czarnym płaszczu, 120 3| nie wydam cię na honor. -~MĄŻ~Mrugnij okiem, palec podnieś, 121 3| ściskasz - cóż mam robić?~MĄŻ~Mów ze mną jak ze znajomym, 122 3| podziękujem- hura - hura! -~MĄŻ do Dziewczyny~Cieszy mnie; 123 3| tańcowała sama - hura! -~MĄŻ~Tańcuj, obywatelko~PRZECHRZTA 124 3| cię poznać - wychodźmy.~MĄŻ~Jeśli kto mnie pozna, toś 125 3| dębem siedzi klub lokajów. -~MĄŻ~Przybliżmy się.~PIERWSZY 126 3| wszeteczeństwa - Vivat! - Vivat! -~MĄŻ~Cóż to za głosy, twardsze 127 3| szlachtuz - szlachtuz. -~MĄŻ~Tych lubię - przynajmniej 128 3| cuchniesz starzyzną. -~MĄŻ~Język mi się zaplątał.~KOBIETA~ 129 3| rozdaję miłość moją. -~MĄŻ~Towarzystwo znów za to ci 130 3| mnie trzymał na uwięzi. -~MĄŻ~Życzę obywatelce miłej przechadzki. -~ 131 3| tygodnia do nas przybyły. -~MĄŻ~Nad czym tak zamyślił się 132 3| okopy i cztery bastiony. -~MĄŻ~Trudno go opanować.~BIANCHETTI~ 133 3| mrugając~Obywatelu generale. -~MĄŻ po cichu~Czujesz ten kurek 134 3| moich planach. -~Odchodzi.~MĄŻ do Przechrzty~Radzę wam, 135 3| Przeklęstwo - przeklęstwo. -~MĄŻ~Cóż robisz pod tym drzewem, 136 3| nad warsztatem jedwabiu. -~MĄŻ~Wychylże czarę, którą trzymasz 137 3| PRZECHRZTA~Jaki brzydki trup. -~MĄŻ~Tchórzu wolności, obywatelu 138 3| sprawę z mojego poselstwa. -~MĄŻ~Powiesz, żem cię miał za 139 3| w jarze Św. Ignacego. -~MĄŻ~Dzięki ci za troskliwość, 140 3| Orszak chłopów tu ciągnie. -~MĄŻ~Nie wyrwiesz się - stój 141 3| cepy, bracia, naprzód! -~MĄŻ~Nie mogłem twarzy dojrzeć 142 3| przyjaciel lub krewny jw-go. -~MĄŻ~Nim pogardzam, a was nienawidzę - 143 3| ludzi przy pochodniach.~MĄŻ na dole, wysuwając się zza 144 3| odprawia obrzędy nowej wiary. -~MĄŻ wstępując~Przez Boga, naprzód! - 145 3| PRZECHRZTA~Ostrożnie - powoli. -~MĄŻ~Wszędzie rozwaliny jakiegoś 146 3| właśnie cmentarz mijamy. -~MĄŻ~Wasze pieśni, ludzie nowi, 147 3| zewsząd nas pchają. -~MĄŻ~Któż jest ten młody człowiek 148 3| córki ich i kochanki. -~MĄŻ~Ha! wasza arystokracja - 149 3| ku tobie, kochanku mój. -~MĄŻ~Z rozpuszczonym włosem, 150 3| Teraz wam prorokować będę. -~MĄŻ~Głowę pochyliła, mdleje. -~ 151 3| trzykroć pluję na zgubę wam. -~MĄŻ~Orle, dotrzymaj obietnicy, 152 3| moją - płonę - płonę. -~MĄŻ~Ktoś mu zabiegł - padł na 153 3| wszech stronach świata. -~MĄŻ~Ruszył z miejsca i na czele 154 3| PRZECHRZTA~Usuńmy się z drogi. -~MĄŻ~Nie - chcę tego snu dokończyć. -~ 155 3| wisi na jego piersiach. -~MĄŻ~Zakryj się płaszczem moim. - 156 3| przeszły na wiarę naszą. -~MĄŻ~Niegdyś anioły moje. - Pospólstwo 157 3| Każdy nas tu spostrzeże. -~MĄŻ~Widzę go znowu - drugie 158 3| kłaniają umarłemu Bogu. -~MĄŻ~Czarne bałwany nawracają 159 3| PRZECHRZTA~O Abrahamie! -~MĄŻ Orle, wszak moja godzina 160 3| nie łączysz się z nami? -~MĄŻ~Śpieszę z daleka na odgłos 161 3| płaszcza twego kryje? -~MĄŻ~To mój brat młodszy - ślubował, 162 3| śmiercią się chlubisz? -~MĄŻ~Na dwa dni tylko przed wybraniem 163 3| LEONARD~Kogóż masz na myśli? -~MĄŻ~Ciebie pierwszego, jeśli 164 3| Wyciąga sztylet z pasa.~MĄŻ dobywa swojego sztyletu.~ 165 3| powieszą - gdzie szubienica. -~MĄŻ~Cicho, Żydzie - lecą za 166 3| POWIETRZU~Dramat układasz.~MĄŻ~Dzięki za radę. - Zemsta 167 3| bliski - nie pójdę dalej. -~MĄŻ~Drogę mi znajdź, puszczę 168 3| wleczesz? - Daruj mi, daruj. -~MĄŻ~Naprzód, naprzód i na dół 169 3| nasz, gdzie kościół Jego? -~MĄŻ~Prędzej, prędzej do miecza, 170 3| gdzie się podziejemy? -~MĄŻ~Rozwidnia się coraz bardziej - 171 3| twoja, tam jaru początek. -~MĄŻ~Hej! - Jezus i szabla moja!~ 172 3| który dziś o północy...~MĄŻ~Stary szlachcic dwa razy 173 3| niech pan nasz żyje! -~MĄŻ~Wiara, do mnie! - Bądź zdrów, 174 3| filar z tarczą herbową - Mąż siedzi przy stoliku marmurowym, 175 3| srebrne konwie i puchary.~MĄŻ~Niegdyś o tej samej porze, 176 3| stawić, przybył i czeka. -~MĄŻ~Niech wejdzie.~Sługa wychodzi.~ 177 3| kolumnę, na której herb wisi.~MĄŻ~Dzięki ci, żeś zaufał domowi 178 3| powierzchni ziemi.~Pije.~MĄŻ~Za pomocą Bożą wkrótce tysiące 179 3| spuszczone z niebios. -~MĄŻ~Śmiej się z własnych słów. - 180 3| wieki. -~Pije i rzuca kubek.~MĄŻ~Ja położyłem siłę moją w 181 3| do rzeczy - do rzeczy!~MĄŻ~Czegóż więc żądasz ode mnie, 182 3| poznać - po wtóre ocalić. -~MĄŻ~Wdzięcznym za pierwsze - 183 3| wiem, co bym uczynił. -~MĄŻ~Słucham - patrz, jakem cierpliwy. -~ 184 3| Wiele masz lat, hrabio?~MĄŻ~Trzydzieści sześć, Obywatelu.~ 185 3| Zdrowie twoje, ostatni hrabio!~MĄŻ~Obrażasz mnie każdym słowem, 186 3| a po karze niepamięć. -~MĄŻ~Tobie zaś i twoim cóż inszego? -~ 187 3| wyratować - ciebie jednego. -~MĄŻ~Bodajbyś zginął marnie za 188 3| odpowiedzieć: "Jestem." -~MĄŻ~Cóż dalej? -~PANKRACY~Z 189 3| warsztatem bogactw i przemysłu. -~MĄŻ~Słowa twoje kłamią - ale 190 3| ludzkości objawił się im.~MĄŻ~A nam przed wiekami - ludzkość 191 3| Jego śmierci na krzyżu. -~MĄŻ~Widziałem ten krzyż, bluźnierco, 192 3| porzuć dom i chodź za mną. -~MĄŻ~Tyś młodszym bratem szatana.- ( 193 3| trafiłem do nerwu poezji.~MĄŻ~Postęp, szczęście rodu ludzkiego - 194 3| i zwyciężaj z nami. -~MĄŻ~Czyś zbadał wszystkie manowce 195 3| przynajmniej ocal syna swego.~MĄŻ~Dusza jego czysta, już ocalona 196 3| duma, co stoi nad grobem.~MĄŻ~Z dala od tajemnic, które 197 3| woskiem palców moich. -~MĄŻ~Darmo, ty mnie nie zrozumiesz 198 3| żadnej chwale waszej. -~MĄŻ~Mylisz się, mieszczański 199 3| kul zabraknie i prochu...~MĄŻ~To się zbliżym na długość 200 3| poświęcam zniszczeniu. -~MĄŻ~Hej, Jakubie!~Jakub wchodzi.~ 201 4| ołtarzem Chór kapłanów - Mąż stoi w progu przez chwilę, 202 4| dajmy, by go wodzem obrali.~MĄŻ klęka przed Arcybiskupem~ 203 4| Niech żyje Henryk! -~MĄŻ~Jeśli kto ma co do zarzucenia 204 4| nieprzyjaciół wyratuj nas, Panie!~MĄŻ~Teraz przysięgnijcie wszyscy, 205 4| GŁOSY~Przysięgamy. -~MĄŻ dobywa miecza~Teraz obiecuję 206 4| dziedzińców Świętej Trójcy - Mąż - Hrabiowie - Barony - Książęta - 207 4| Jakże - wszystko stracone? -~MĄŻ~Nie wszystko - chyba że 208 4| HRABIA~Przed jakim czasem? -~MĄŻ~Przed śmiercią. -~BARON 209 4| dostaniem w ręce jego? -~MĄŻ~Zaprawdę ci mówię, że o 210 4| się bronić jak można. -~MĄŻ ~Co książę mówi? -~KSIĄŻĘ~ 211 4| się oprzeć nie zdołamy. -~MĄŻ~Cóż więc pozostaje? -~KSIĄŻĘ~ 212 4| należy rozpocząć układy. -~MĄŻ~Ciszej - ciszej! -~KSIĄŻĘ~ 213 4| ciszej! -~KSIĄŻĘ~Dlaczego? -~MĄŻ~Boś, mości książę, już na 214 4| Krużganek na szczycie wieży. - Mąż - Jakub.~MĄŻ~Gdzie syn mój?~ 215 4| szczycie wieży. - Mąż - Jakub.~MĄŻ~Gdzie syn mój?~JAKUB~W wieży 216 4| więzienia i śpiewa proroctwa. -~MĄŻ~Najmocniej osadź basztę 217 4| naszym po szklance wódki. -~MĄŻ~Jeśli potrzeba, każ otworzyć 218 4| książąt. -~Jakub wychodzi. Mąż wchodzi kilkoma schodami 219 4| Orcio siedzi na łożu - Mąż wchodzi i składa broń na 220 4| i składa broń na stole.~MĄŻ~Sto ludzi zostawić na szańcach - 221 4| Panie Boże, dopomóż! -~MĄŻ~Zapewne słyszałeś wystrzały, 222 4| dreszcz mnie wprawia, ojcze. -~MĄŻ~Lękałeś się o mnie? -~ORCIO~ 223 4| nie nadeszła jeszcze. -~MĄŻ~Sami jesteśmy - ciężar spadł 224 4| skrytym w murze i otwiera je.~MĄŻ~Gdzie idziesz? - Kto ci 225 4| połamane, leżące na ziemi - Mąż z pochodnią u stóp głazu, 226 4| głazu, na którym Orcio stoi.~MĄŻ~Zejdź, błagam cię, zejdź 227 4| widzisz ich kształtów? -~MĄŻ~Milczenie grobów - a światło 228 4| tam zasiadają w głębi. -~MĄŻ~W szaleństwie twoim potępienie 229 4| kary szatan się podejmie. -~MĄŻ~Co widzisz ? -~ORCIO~Oskarżony - 230 4| ot, załamał dłonie. -~MĄŻ~Kto on jest? -~ORCIO~Ojcze - 231 4| jesteś - potępion na wieki. -~MĄŻ~Nic dojrzeć nie mogę, a 232 4| samej skale boleści . -~MĄŻ~Znam ja was, podłe duchy, 233 4| święte zaklinam cię, ojcze! -~MĄŻ wraca~Powiedz, powiedz, 234 4| widzisz? -~ORCIO~To postać -~MĄŻ~Czyja? ~ORCIO~To drugi ty 235 4| przyszła i kazała...~Mdleje.~MĄŻ chwyta go w objęcia~Tego 236 4| w zamku Świętej Trójcy - Mąż - kobiety, dzieci, kilku 237 4| gotyckie filary, ozdoby, okna.~MĄŻ~Nie - przez syna mego - 238 4| obywatelem, że tak rzekę...~MĄŻ~Precz z oczu moich, stary! -~ 239 4| OJCIEC CHRZESTNY~Wielki mąż, który mnie przysłał, obiecuje 240 4| GŁOSÓW~Uznajemy - uznajemy. -~MĄŻ~Kiedyście mnie wezwali, 241 4| nietykalność osób i ciał waszych. -~MĄŻ~Przybliża się do Ojca Chrzestnego 242 4| go - wydać Pankracemu! -~MĄŻ~Chwila jeszcze, mości panowie! -~ 243 4| hr. Henryk - niech żyje!~MĄŻ~Rozdać im, co zostało wędliny 244 4| mięsa - a potem na mury!~MĄŻ~Idź z nimi, a za godzinę 245 4| INNE GŁOSY~Za żony nasze! -~MĄŻ~A ja was za podłość waszą. -~ 246 4| ówdzie biegną żołnierze - Mąż oparty o szaniec, Jakub 247 4| szaniec, Jakub przy nim.~MĄŻ szablę chowając do pochwy~ 248 4| od kiedy świat światem. -~MĄŻ~Nie ma już więcej kartaczy? -~ 249 4| się przebiera nareszcie. -~MĄŻ~A więc syna mi przyprowadź, 250 4| hrabiów, i książąt. -~Odchodzi~MĄŻ~Chodź, synu - połóż tu rękę 251 4| zasiądziesz przy mnie." -~MĄŻ~Czy wspomniała choćby imię 252 4| czekam na syna mego." -~MĄŻ na stronie~U końca drogi 253 4| cię pociągnę za sobą. -~MĄŻ~Różne drogi nasze - ty zapomnisz 254 4| przepowiedziana, ciągnie ku nam. -~MĄŻ~Spieszaj, spieszaj, Jakubie! -~ 255 4| Gdzie nas pędzą - gdzie? -~MĄŻ do nich ~Na śmierć. -~Do 256 4| czysty - do mnie, synu mój! -~MĄŻ~Hej! do mnie, ludzie moi! -~ 257 4| rozciągnięty na murze - Mąż nadbiega, krwią oblany.~ 258 4| nadbiega, krwią oblany.~MĄŻ~Cóż ci jest, mój wierny, 259 4| Boże, dopomóż! -~Umiera~MĄŻ rzucając pałasz~Niepotrzebnyś