Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
wzroslem 1
wzrusza 1
wzywa 1
z 202
za 96
zabalamucil 1
zabiegl 1
Frequency    [«  »]
286 w
277 nie
259 maz
202 z
163 do
151 a
117 mnie
Zygmunt Krasinski
Nie-Boska Komedia

IntraText - Concordances

z

    Czesc
1 Mot| stało się zatem,~że zniknęli z powierzchni ziemi~i wielkie 2 1 | na nowo uśmiech strącasz z ust na chwilę - na chwil 3 1 | wypchany w piekle, zdjęty z palu, kędy cię strzelec 4 1 | słońca, nad głową poety. -~Z naszych sklepów wynidź, 5 1 | huczno. -~PAN MŁODY~Idź z raz jeszcze w taniec, a 6 1 | moja - o moja, zabierz mnie z sobą. - Jeśliś złudzeniem, 7 1 | dymem, by zjednoczyć się z tobą. -~ ~DZIEWICA~Pójdzieszli 8 1 | na fortepianie - kolebka z uśpionym dzieckiem w kącie - 9 1 | rozciągnięty na krześle z twarzą ukrytą w dłoniach - 10 1 | wiesz - takie czokoladowe, z cyfrą Jerzego Stanisława. -~ 11 1 | bo choć już chrzczony z wody, zdawało mi się zawsze, 12 1 | zrywa się i bierze dziecko z kolebki) Jego nie opuszczaj, 13 1 | Całun w szmatach opada jej z ramion. -~MĄŻ~Światło leje 14 1 | zaduch grobowy. -~MĄŻ~Kobieto z gliny i z błota, nie zazdrość, 15 1 | MĄŻ~Kobieto z gliny i z błota, nie zazdrość, nie 16 1 | Henryku! -~Mdleje i pada z dzieckiem - drugi grzmot.~ ~*~ ~ 17 1 | Matka Chrzestna - mamka z dzieckiem - na sofie na 18 1 | a potem gości przyjmuje z grzecznością rozpaczy. -~ 19 1 | CHRZESTNA~Przyjmuję. -~JEDEN Z GOŚCI~Patrzcie, wstała i 20 1 | CHRZESTNA~Wyrzekam się. -~JEDEN Z GOŚCI~Cyt - słuchajcie. -~ 21 1 | świat ludzi zostawiłem z tyłu - niechaj sobie tam 22 1 | skacze ze złości lub umiera z żalu. -~GŁOS DZIEWICY~Tędy - 23 1 | wzleć! -~MĄŻ~Cóż się dzieje z tobą? - Kwiaty odrywają 24 1 | Boga, suknię wiatr zdarł ci z ramion i rozdarł w szmaty. -~ 25 1 | ociągasz? -~MĄŻ~Deszcz kapie z włosów - kości nagie wyzierają 26 1 | kości nagie wyzierają z łona. -~DZIEWICA~Obiecałeś - 27 1 | coraz dalej - coraz bliżej - z tyłu tłum ludzi wsiadł mi 28 1 | dziecię twoje. -~ ~*~Salon z fortepianem - wchodzi Mąż - 29 1 | Do domu wariatów.~Ucieka z pokoju~MĄŻ~Słuchaj, Mario, 30 1 | Ogród wokoło.~ŻONA DOKTORA z pękiem kluczów u drzwi~Może 31 1 | Proszę Pana - wiele sobie z niej obiecywać nie sposób- 32 1 | kanapie.~MĄŻ wchodzi~Chcę być z nią sam na sam. -~GŁOS ZZA 33 1 | poezji", i trzeciego dnia z rana stałam się poetą. -~ 34 1 | Czy nie zrównałam się z tobą? - Wszystko pojmę, 35 1 | śpiewających mszę. -~GŁOS Z LEWEJ STRONY~Słońce trzecią 36 1 | cię kocham, Henryku!~GŁOS Z SUFITU~Daruj im, Ojcze, 37 1 | tuman wielki powstał z jego odłamków - Najświętsza 38 2 | wszystkich liter od A do Z? - Królu much i motyli, 39 2 | co słyszysz, co widzisz, z kim rozmawiasz wtedy? - 40 2 | cieniutkie nici płynące z niewidzialnego kłębka - 41 2 | tupał nóżkami, nakreślił z ciebie szatanka i posadził 42 2 | niepojętych myśli, które chyba z innego świata płyną ku tobie - 43 2 | co więdnie, miał duszę z ognia i natchnienie z nieba. 44 2 | duszę z ognia i natchnienie z nieba. gdyby na każdym listku, 45 2 | łaskiś Bożej pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś między 46 2 | między Aniołami i każdy z nich, kiedy przechodzisz, 47 2 | przechodzisz, tęczę jedną z skrzydeł swych wyziera i 48 2 | szczególności i w ogólności - z czego wywodzę odrodzenie 49 2 | drzewo spróchniałe? -~FILOZOF~Z młodymi listkami na dolnych 50 2 | jednak dzisiaj wypuściło z siebie kilka listków świeżych, 51 2 | bardziej. -~FILOZOF~Cóż z tego? -~MĄŻ~Nic - tylko 52 2 | przetworzyć, walczyć idę z bracią moją.~*~Pokój - Mąż - 53 2 | przed moimi oczyma, czasem z nich wydobędzie się na kształt 54 2 | spadnie na dół, pryśnie z niej tęcza - i to nic mnie 55 2 | do Orcia) Śmiej się Pan z tego - Pan będziesz zdrów 56 2 | powieki, więcej widzę niż z otwartymi oczyma.~LEKARZ~ 57 2 | Milczmy raczej - Bóg się z modlitw, Szatan z przeklęstw 58 2 | Bóg się z modlitw, Szatan z przeklęstw śmieje. -~GŁOS 59 2 | przecię głos ostry, przeciągły z nich się dobywa. -~SŁUŻĄCY~ 60 2 | choć wzrok mój uleciał z wiatrami i goni gdzieś po 61 2 | zastanawiający. -~LEKARZ~Zgadzam się z panem dobrodziejem. -~MAMKA~ 62 2 | pomieszanie zmysłów,  połączone z nadzwyczajną draźliwością 63 2 | musiał walczyć, działać z kilkoma ludźmi przeciwko 64 2 | nieszczęśliwy, najnieszczęśliwszy z aniołów, o ty mój synu? -~ 65 3 | pędzi przed się, bawi się z wami, przerzuca, odrzuca - 66 3 | pniami, drągami? - Kubek lata z rąk do rąk - a gdzie ust 67 3 | nędzni, ze znojem na czole, z rozczuchranymi włosy, w 68 3 | rozczuchranymi włosy, w łachmanach, z spiekłymi twarzami, z dłoniami 69 3 | łachmanach, z spiekłymi twarzami, z dłoniami pomarszczonymi 70 3 | rozumu - nie serca - precz z sercem, z przesądami, a 71 3 | serca - precz z sercem, z przesądami, a niech żyje 72 3 | mleczną, pierś żywotną, z której siła i miód płynie 73 3 | woda chrztu połączyła nas z ludźmi - uwierzyli pogardzający 74 3 | puginały na jutro.~Do jednego z nich przystępuje.~A ty co 75 3 | robisz w tym kącie?~JEDEN Z PRZECHRZTÓW~Stryczki, obywatelu.~ 76 3 | myśli i czuje najpotężniej z nas wszystkich, wzywa cię 77 3 | pilnuj ich dobrze.~Wychodzi z Leonardem.~CHÓR PRZECHRZTÓW~ 78 3 | PRZECHRZTA~Wielki obywatelu. z widzenia raczej niż z rozmowy - 79 3 | obywatelu. z widzenia raczej niż z rozmowy - raz tylko, pamiętam, 80 3 | oświadczysz, że chcę się z nim widzieć osobiście, potajemnie, 81 3 | konieczność lat twoich, a z nią walczyć nie umiesz i 82 3 | głęboko - najszczęśliwszy z ludzi, nie chcę pozbawiać 83 3 | LEONARD~Posłałem Dejca z oddziałem. -~PANKRACY~A 84 3 | do kasy naszej?~LEONARD~Z najszczerszym zapałem się 85 3 | Siły jego małe w porównaniu z moimi- kilkaset chłopów, 86 3 | przebrany, w czarnym płaszczu, z czapką czerwoną wolności 87 3 | ze mną jak ze znajomym, z przyjacielem nowo przybyłym. - 88 3 | Dziękuję, obywatele.~CHÓR LOKAI~Z przedpokojów, więzień naszych, 89 3 | twardsze i dziksze, wychodzące z tej gęstwiny na lewo? -~ 90 3 | przed wyzwoleniem moim - z męża mego, wroga mego, wroga 91 3 | oparty na szabli obosiecznej, z główką trupią na czapce, 92 3 | główką trupią na czapce, z drugą na felcechu, z trzecią 93 3 | czapce, z drugą na felcechu, z trzecią na piersiach? - 94 3 | mnie - muszę zdać sprawę z mojego poselstwa. -~MĄŻ~ 95 3 | Odgłosy biesiady głuchną z tyłu - przed nami już same 96 3 | zasyła staremu słonku.~GŁOS Z PRAWEJ~Zdrowie twoje, dawny 97 3 | Inna część boru - wzgórze z rozpalonymi ogniami - zgromadzenie 98 3 | wysuwając się zza drzew z Przechrztą~Gałęzie podarły 99 3 | wolności. - A to co za piekło z rudawych płomieni, wznoszące 100 3 | Bogarodzicy na chwilę wyjrzała z cieniu i znów tam ciemno - 101 3 | żelazna zasypana gruzem - z góry lunął błysk pochodni - 102 3 | uszach- czarne postacie z tyłu, z przodu, po bokach 103 3 | czarne postacie z tyłu, z przodu, po bokach się cisną, 104 3 | niepodległą, wyzwoloną, obnażoną z zasłon i przesądów, wybraną 105 3 | wyciągam do ciebie - upadłam z niemocy - tarzam się po 106 3 | tobie, kochanku mój. -~MĄŻ~Z rozpuszczonym włosem, z 107 3 | Z rozpuszczonym włosem, z dyszącą piersią wdziera 108 3 | rozerwali, teraz proch i pył z nich, a duch Jego zwyciężyli 109 3 | budowa ucisku i dumy - kto z niej choć kamyczek podniesie, 110 3 | wyrzutów - boście wybrani z wybranych, święci wśród 111 3 | kolana - mocuje się sam z sobą, coś bełkoce, coś jęczy. -~ 112 3 | stronach świata. -~MĄŻ~Ruszył z miejsca i na czele orszaku 113 3 | PRZECHRZTA~Usuńmy się z drogi. -~MĄŻ~Nie - chcę 114 3 | Coś ty za jeden, bracie, z taką dumną twarzą - czemu 115 3 | czemu nie łączysz się z nami? -~MĄŻ~Śpieszę z daleka 116 3 | się z nami? -~MĄŻ~Śpieszę z daleka na odgłos waszego 117 3 | sztylet mój. -~Wyciąga sztylet z pasa.~MĄŻ dobywa swojego 118 3 | My ród ludzki dźwignęli z dzieciństwa . My prawdę 119 3 | dzieciństwa . My prawdę z łona ciemności wyrwali na 120 3 | każdego filara jako włosy, z których się krew sączy - 121 3 | ten chaos, dobywający się z toni czasu, z łona ciemności, 122 3 | dobywający się z toni czasu, z łona ciemności, na zgubę 123 3 | zlatujemy w dół. -~CHÓR DUCHÓW Z LASU~Płaczmy za Chrystusem, 124 3 | jednego przynajmniej weź z sobą - to pan, to arystokrata, 125 3 | ścianach - w głębi filar z tarczą herbową - Mąż siedzi 126 3 | stróża.- co wydobył się z nicości i zacznie może nową 127 3 | pułki aniołów spuszczone z niebios. -~MĄŻ~Śmiej się 128 3 | niebios. -~MĄŻ~Śmiej się z własnych słów. - Ateizm 129 3 | tobie. -~PANKRACY~Śmiej się z własnych słów. - Ja mam 130 3 | pełnyś życia, a łączysz się z umierającymi, bo chcesz 131 3 | MĄŻ~Cóż dalej? -~PANKRACY~Z pokolenia, które piastuję 132 3 | pracą i męką czasów odarty z zasłon - zdobyty na niebie 133 3 | tylko "biada" - i zwyciężaj z nami. -~MĄŻ~Czyś zbadał 134 3 | zwycięstwem, człowiecze z gliny, jako ja, niewolniku 135 3 | się żelazo, dopóki jeden z was opiera się mojemu dziełu, 136 3 | nastąpi, to już wam nic z tego.- ~Zegar bije.~Czas 137 3 | Zegar bije.~Czas szydzi z nas obu. - Jeśliś znudzony 138 3 | co stoi nad grobem.~MĄŻ~Z dala od tajemnic, które 139 3 | zrozumiesz nigdy - bo każden z ojców twoich pogrzeban z 140 3 | z ojców twoich pogrzeban z motłochem pospołu, jako 141 3 | martwa, nie jako człowiek z siłą i duchem.~Wyciąga rękę 142 3 | Żydów piekł żywcem. - Ten z pieczęcią w dłoni i podpisem - " 143 3 | potęga.- Tamten, czarniawy, z ognistym okiem, cudzołożył 144 3 | po domach przyjaciół - ów z Runem Złotym , w kolczudze 145 3 | cudzoziemców - a ta pani blada, z ciemnymi puklami, kaziła 146 3 | ciemnymi puklami, kaziła się z giermkiem swoim - tamta 147 3 | bo noc bliska - tamta, z pieskiem na robronie , królów 148 3 | kaftanie- pił i polował z bracią szlachtą, a chłopów 149 3 | szlachtą, a chłopów wysyłał, by z psami gonili jelenie. - 150 3 | że nie zapomnę o żadnym z was, o żadnym z ojców waszych, 151 3 | o żadnym z was, o żadnym z ojców waszych, o żadnej 152 3 | synu. - Ani ty, ani żaden z twoich by nie żył, gdyby 153 3 | stawiali szpitale - a kiedyście z trzody zwierząt wyrośli 154 3 | teraz czas już tobie wyniść z domu mego. - Gościu, wolno 155 3 | widzenia. -~PANKRACY~Dwa orły z nas - ale gniazdo twoje 156 4 | skał, po prawej, po lewej, z tyłu i na przodzie leży 157 4 | ze skałą jak pierś ludzka z grzbietem u Centaura . - 158 4 | słychać szumy wiatrów - z dołu promienie się cisną - 159 4 | promienie się cisną - i kra z chmur pędzi po tym morzu 160 4 | chmur pędzi po tym morzu z wyziewów. -~~Wtedy inne 161 4 | tłumy płynące u dołu. -~Z gór podniosły się mgły - 162 4 | Arcybiskup w krześle złoconym, z mieczem na kolanach - za 163 4 | PIERWSZY HRABIA~Patrz, z jaką dumą spogląda na wszystkich. -~ 164 4 | ustąpienia choćby jednego z praw Boga waszego lub waszych. -~ 165 4 | tłumem wychodzi.~*~Jeden z dziedzińców Świętej Trójcy - 166 4 | Hrabio, podobno widziałeś się z tym okropnym człowiekiem? - 167 4 | że o takiej litości żaden z ojców twoich nie słyszał - 168 4 | słów na boku. - (odchodzi z nim) - To wszystko dobre 169 4 | natchnieniem będę walczył z wami, ale żelazem i ludźmi, 170 4 | panem, być władzą - choćby z łoża śmierci spoglądać na 171 4 | w przepaści, krzyczących z jej głębi ku mnie, jak potępieni 172 4 | długiej, czarnej trumnie z wyziewów. - Krew promienista 173 4 | jesteśmy - ciężar spadł mi z duszy na dzisiaj - bo tam 174 4 | połamane, leżące na ziemi - Mąż z pochodnią u stóp głazu, 175 4 | Muszę jeszcze walczyć z ludźmi - potem wieczna walka. -~ 176 4 | wieczna walka. -~Ucieka z synem. .~CHÓR GŁOSÓW w oddali~ 177 4 | że tak rzekę...~MĄŻ~Precz z oczu moich, stary! -~Na 178 4 | posłuszeństwo. -~KSIĄŻĘ~Sami ułożymy z tym zacnym obywatelem warunki 179 4 | gardziłeś niższymi. -~Do jednej z kobiet~Dlaczegożeś dzieci 180 4 | szubienica i kat milczący, z powrozem w dłoni na szyje 181 4 | Wchodzi oddział zbrojnych z Jakubem.~Na cel mi wziąć 182 4 | jednego żołnierza do drugiego.~Z tobą, zda mi się, wdzierałem 183 4 | pamiętasz, wyrwałem cię z przepaści.~Do innych~Z wami 184 4 | cię z przepaści.~Do innych~Z wami rozbiłem się na skałach 185 4 | a potem na mury!~MĄŻ~Idź z nimi, a za godzinę bądź 186 4 | aniołem nie warto. - Pierwszy z archaniołów po kilku wiekach, 187 4 | nicością. -~Jakub przychodzi z Orciem.~Weź kilku naszych, 188 4 | kropli rosy nie rzucisz mi z góry. - O Jerzy- Jerzy! - 189 4 | dolny dziedziniec - Jakub z żołnierzami idzie za nim.~ 190 4 | uściskiem chciałbym się z tobą połączyć na wieki- 191 4 | przechodzą Hrabiowie, Książęta, z żonami i dziećmi, w łańcuchach.~ 192 4 | twoje? -~BARON~Aleksander z Godalberg. -~PANKRACY~Wymazane 193 4 | przykładu świata - a kto z was mi powie, gdzie Henryk, 194 4 | niemałe, a jeślim się połączył z wami, to nie na to, bym 195 4 | doktrynera - precz, w jedną drogę z nimi! -~Żołnierze otaczają 196 4 | Gdzie Henryk? - Czy kto z was nie widział go żywym 197 4 | Oddział zbrojnych schodzi z murów,~A wy nie widzieliście 198 4 | dać nurka. i pchnął się z całej siły naprzód - słyszeliśmy 199 4 | Leonardzie! -~Wstępuje na basztę z Leonardem.~LEONARD~Po tylu 200 4 | pracy dojdzie końca swojego z ich ostatnim westchnieniem .- 201 4 | cierniowa.~LEONARD~Co się z tobą dzieje? co tobie jest? -~ 202 4 | bardziej rumieniec zbiega ci z twarzy - chodźmy stąd -


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL