| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] lekarza 1 lekarzy 1 lekko 1 leonard 60 leonarda 2 leonardem 3 leonardzie 3 | Frequency [« »] 77 pankracy 71 po 61 jak 60 leonard 58 ja 56 cie 55 ty | Zygmunt Krasinski Nie-Boska Komedia IntraText - Concordances leonard |
Czesc
1 3| młotów i powrozów!~Otwiera.~LEONARD~wchodząc~Dobrze, obywatele, 2 3| PRZECHRZTÓW~Stryczki, obywatelu.~LEONARD~Masz rozum, bracie - kto 3 3| sprawa pewna na jutro? -~LEONARD~Ten, który myśli i czuje 4 3| imitatorum pecus .~wchodzi Leonard i Przechrzta~Czy znasz hrabiego 5 3| obywatelu.~Przechrzta wychodzi.~LEONARD~Na co ta odwłoka, te półśrodki, 6 3| PANKRACY~Milcz, dziecko. -~LEONARD~Wszyscy gotowi - przechrzty 7 3| i to nazywasz zapałem. -~LEONARD~Rozważ, co czynisz. Arystokraty 8 3| pojutrze legnąć muszą. -~LEONARD~Kogóż się boisz - któż cię 9 3| Nikt - jedno wola moja. -~LEONARD~I na ślepo jej mam wierzyć? -~ 10 3| ci powiadam - na ślepo. -~LEONARD~Ty nas zdradzasz. -~PANKRACY~ 11 3| gdyby nas kto podsłuchał...~LEONARD~Tu szpiegów nie ma, a potem 12 3| mi - daj sobie pokój. -~LEONARD ~Uniosłem się, przyznaję - 13 3| chcę pozbawiać cię życia. -~LEONARD~Co mówisz? -~PANKRACY~Myśl 14 3| dwa tysiące ładunków? -~LEONARD~Posłałem Dejca z oddziałem. -~ 15 3| szewców oddana do kasy naszej?~LEONARD~Z najszczerszym zapałem 16 3| nowego o hrabim Henryku? -~LEONARD~Pogardzam zanadto panami, 17 3| zamkowi Świętej Trójcy.~LEONARD~Kto nam zdoła się oprzeć - 18 3| przeciągnąć na naszą stronę. -~LEONARD~Zabity arystokrata. -~PANKRACY~ 19 3| Teraz zostaw mnie samym. -~LEONARD~Przebaczasz mi, obywatelu? - -~ 20 3| już byś zasnął na wieki. -~LEONARD~Jutro nic nie będzie? -~ 21 3| nocy i miłego marzenia. -~Leonard wychodzi.~Hej, Leonardzie!~ 22 3| wychodzi.~Hej, Leonardzie!~LEONARD wracając~Obywatelu wodzu -~ 23 3| mną do hrabiego Henryka -~LEONARD~Słyszałem. -~Wychodzi.~PANKRACY~ 24 3| nazad w krzaki, bo tu Leonard odprawia obrzędy nowej wiary. -~ 25 3| szaleństwem. -~PRZECHRZTA~To Leonard, prorok natchnięty Wolności - 26 3| PRZECHRZTA~Nie widzę go tutaj. -~LEONARD~Dajcie mi ją do ust, do 27 3| PRZECHRZTA~Tak co noc bywa. -~LEONARD~Do mnie, do mnie, o rozkoszo 28 3| Głowę pochyliła, mdleje. -~LEONARD~My oboje obrazem rodu ludzkiego, 29 3| zazdrościm jej chwały. -~LEONARD~Świat nowy ogłaszam - Bogu 30 3| TRZECI~Ja króla Emanuela. -~LEONARD~Idźcie bez trwogi i mordujcie 31 3| pójdziemy, pójdziemy. -~LEONARD~Obudź się, urodziwa moja! -~ 32 3| syn sławnego filozofa. -~LEONARD~Czego żądasz, Hermanie?~ 33 3| mi święcenie zbojeckie. -~LEONARD do kapłanów~Podajcie mi 34 3| pluję na ciebie. (do Męża) - Leonard może mnie poznać, jw. panie - 35 3| sobą - biada wam- biada! -~LEONARD~Biada ludziom, którzy dotąd 36 3| PRZECHRZTA~Już po nas. -~LEONARD przechodząc zatrzymuje się~ 37 3| dopiero dziś przybyłem. -~LEONARD~A ten drugi po co się w 38 3| zabije przynajmniej barona. -~LEONARD~Ty sam czyją śmiercią się 39 3| bracia dali mi święcenie. -~LEONARD~Kogóż masz na myśli? -~MĄŻ~ 40 3| nam sprzeniewierzysz. -~LEONARD~Bracie, na ten użytek weź 41 3| GŁOSY LUDZI~Niech żyje Leonard! - Niech żyje morderca hiszpański!~ 42 3| żyje morderca hiszpański!~LEONARD~Jutro staw się u namiotu 43 3| ruszać się do dnia białego. -~LEONARD~Obywatelu, raz cię jeszcze 44 3| do tej sosny i dumaj. -~LEONARD~Mnie jednego przynajmniej 45 4| Dziedziniec zamkowy - Pankracy - Leonard - Bianchetti na czele tłumów - 46 4| armat i lada jakie parapety.~LEONARD~Czy dużo ich tam jeszcze? -~ 47 4| Wstępuje na basztę z Leonardem.~LEONARD~Po tylu nocach bezsennych 48 4| zniszczenia odkupionym nie jest. -~LEONARD~Bóg Wolności sił nam podda. -~ 49 4| jakoby tu był ktoś trzeci. -~LEONARD~Chyba to ciało przebite. -~ 50 4| miejscu serce jego pękło. -~LEONARD~Bledniesz, mistrzu. -~PANKRACY~ 51 4| tam - wysoko - wysoko? -~LEONARD~Nad ostrym szczytem widzę 52 4| straszny pali się na niej. -~LEONARD~Chyba cię myli wzrok. -~ 53 4| gdzie jest lud mój? -~LEONARD~Słyszysz ich okrzyki - wołają 54 4| dopiero w ostatni dzień. -~LEONARD~Kto? -~PANKRACY~Jak słup 55 4| piorunów korona cierniowa.~LEONARD~Co się z tobą dzieje? co 56 4| wzroku chyba mrze, kto żyw. -~LEONARD~Coraz to bardziej rumieniec 57 4| mnie rozkłada w proch. -~LEONARD~Czy dobrze tak? -~PANKRACY~ 58 4| powietrze. Widzę wciąż! -~LEONARD~Oprzyj się na mnie. -~PANKRACY~ 59 4| choć odrobinę ciemności! -~LEONARD~O mistrzu mój! -~PANKRACY~ 60 4| Ciemności - ciemności! -~LEONARD~Hej! obywatele - hej! bracia -