Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Zygmunt Krasinski
Nie-Boska Komedia

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
abrah-fala | falsz-maja | majac-ofiar | ogarn-profe | prog-spiew | splat-wienc | wieni-zmysl | znacz-zzyma

     Czesc
1 3 | nam pędzą. -~PRZECHRZTA~O Abrahamie! -~MĄŻ Orle, wszak moja 2 1 | dziecię moje.  - Bądź poetą, aby cię ojciec kochał, nie odrzucił 3 3 | marzenia - kto ich dopełni? - Adam skonał na pustyni - my nie 4 2 | takie bywały przed upadkiem Adama. -~ ~Cmentarz - Mąż i Orcio 5 4 | coś. - Aleś kochała Żydów, adwokatów - proś ich o życie teraz.~ 6 1 | słychać - zaraz potem muzykę - akord po akordzie i coraz dziksze.~ 7 1 | potem muzykę - akord po akordzie i coraz dziksze.~ŻONA~Co 8 3 | kanclerz"- sfałszował akta, spalił archiwa, przekupił 9 4 | wymówiłeś - a twoje? -~BARON~Aleksander z Godalberg. -~PANKRACY~ 10 3 | ZABÓJCA~Ja zabiłem króla Aleksandra. -~DRUGI~Ja króla Henryka. -~ 11 4 | by ci się zdały na coś. - Aleś kochała Żydów, adwokatów - 12 2 | LEKARZ~Zowie się po grecku: amaurosis. -~Wychodzi.~MĄŻ przyciskając 13 2 | MĄŻ~Na wieki wieków - amen. -~MEFISTO wchodząc pomiędzy 14 3 | pierścienie i ten łańcuch ametystowy. - Och! podwójnie dobroczynne 15 2 | Wszystko, co ludzie na ziemi, anieli w niebie~Nazwali pięknością-~ 16 2 | chylącym się ku ziemi. anielska myśl leżała miasto kropli 17 2 | Tobą, błogosławionaś między Aniołami i każdy z nich, kiedy przechodzisz, 18 4 | Człowiekiem być nie warto - aniołem nie warto. - Pierwszy z 19 3 | wiarę naszą. -~MĄŻ~Niegdyś anioły moje. - Pospólstwo go zewsząd 20 1 | lekarstwo. - Małgosiu, bież do apteczki! - Pan sam temu przyczyną - 21 4 | nie warto. - Pierwszy z archaniołów po kilku wiekach, talk jak 22 3 | sfałszował akta, spalił archiwa, przekupił sędziów, trucizną 23 4 | obrali.~MĄŻ klęka przed Arcybiskupem~U stóp twoich składam zdobycz 24 4 | potem zaczyna iść powoli ku Arcybiskupowi ze sztandarem w ręku.~CHÓR 25 2 | OJCIEC CHRZESTNY~To rzecz arcydziwna. -~ORCIO wstając~O Boże - 26 3 | żądasz, Hermanie?~HERMAN~Arcykapłanie, daj mi święcenie zbojeckie. -~ 27 3 | ciemno - tu, patrz, cała arkada leży - tu krata żelazna 28 3 | rozrywają nie obalone arkady - sypią iskrami na leżące 29 4 | trzymali, a nędzny rząd armat i lada jakie parapety.~LEONARD~ 30 3 | kapłany, filozofy, poeci, artyści, córki ich i kochanki. -~ 31 3 | twojemu sztyletowi! -~CHÓR ARTYSTÓW~Na ruinach gotyckich świątynię 32 3 | Śmiej się z własnych słów. - Ateizm to stara formuła - a spodziewałem 33 1 | dziś pochowano - suknio atłasowa, biała jak mleko, oderwij 34 1 | nią i męczył się dla niej, ażem stał się igrzyskiem szatanów?~ 35 3 | patrzyć. ~Ów, starosta, baby strzelał po drzewach i Żydów 36 2 | ciało przepsuła - należy się bać katalepsji.~MĄŻ odprowadzając 37 1 | MĄŻ~Mario moja najdroższa, bądźże mi spokojna, jako dawniej 38 3 | Odgrażająca się, jak umarły w bajce powoźnikowi u furtki cmentarza - 39 1 | Komnata pełna osób - bal - muzyka - świece - kwiaty. 40 1 | dzisiejszy przypomina mi bale, na które zaprosiwszy, gospodarz 41 4 | i niesione na mglistych bałwanach roztrącą się o stopy zamku. -~ 42 4 | wszystkich, co spotkasz. -~JAKUB~Bankierów i hrabiów, i książąt. -~ 43 1 | tłum ludzi wsiadł mi na barkí i prze ku otchłani. -~DUCH 44 4 | Trójcy - Mąż - Hrabiowie - Barony - Książęta - księża - szlachta.~ 45 3 | nigdy krwi, nigdy zmiennej barwy na licach - oczy niewzruszone, 46 4 | fortecy i na trzecim zakręcie bastionu ujrzałem człowieka rannego 47 3 | lunetę mury, okopy i cztery bastiony. -~MĄŻ~Trudno go opanować.~ 48 4 | CZĘŚĆ CZWARTA~Od baszt Świętej Trójcy do wszystkich 49 4 | sądowi Boga.~Staje na odłamku baszty, wiszącym nad samą przepaścią.~ 50 3 | Wskrzesz mi syna, Panie, spod batogów kozackich. -~GŁOS CZWARTY~ 51 2 | nie hasasz na kijku , nic bawisz się lalką, much nie mordujesz, 52 3 | szałasy - namioty - ognisku - beczki- tłumy ludzi.~MĄŻ przebrany, 53 3 | snopy na polu, tak ich trupy będą - jako plewy w młockarniach, 54 4 | ale wy mnie sądzić nie będziecie. - Ja się już wybrałem w 55 3 | woły, dla ludu panów bić będziem.~Obuch i nóż broń nasza - 56 4 | okropnym człowiekiem? - Będzież on miał litości choć trochę 57 4 | ramiona ku zwycięzcom i bełkocą o miłosierdzie. ~Spoziera 58 3 | mocuje się sam z sobą, coś bełkoce, coś jęczy. -~PRZECHRZTA~ 59 1 | spróchniały obrazie Edenu, dzieło Belzebuba - dziury zalepiem i rozwiedziemy 60 1 | fortepianie,~ŻONA~Byłam u Ojca Beniamina, obiecał mi się na pojutrze. -~ 61 3 | przechadzali się po ziemi w berłach i koronach, w dumie i gniewie? -~ 62 Mot| milczenie jest po nich.~Bezimienny~ ~To be, or not to be, that 63 3 | zaręczyłeś mi słowem, jw. panie, bezpieczeństwo tego, który dziś o północy...~ 64 4 | LEONARD~Po tylu nocach bezsennych powinien byś odpocząć, mistrzu - 65 3 | co czynisz. Arystokraty w bezsilności swojej zawarli się w Świętej 66 2 | wśród stu przepaści, ślepy, bezsilny, dziecię i poeto zarazem, 67 1 | roztocz skrzydła, wielkie białe od słońca, nad głową poety. -~ 68 1 | płyną twoje stopy, dwie fale białe- pokój świątobliwy na skroniach 69 3 | nie ruszać się do dnia białego. -~LEONARD~Obywatelu, raz 70 2 | LEKARZ~Powieki prześliczne, białka przeczyste, żyły wszystkie 71 3 | krew sączy - ołtarz jeden biały - znak jeden na nim - czapka 72 2 | czoło opierasz na rączkach białych i zdajesz się marzyć, a 73 2 | wziął cię za puls, liczył bicia i ogłosił, że "masz nerwy". - 74 1 | może za mną, i błąka się. biedna, i płacze.~GŁOS SKĄDSIŚ~ 75 2 | ziemi - marzy się tylko temu biednemu chłopięciu. -~ORCIO~I teraz 76 2 | pokochaj bliźnich twoich, biednych bliźnich twoich, a zbawion 77 3 | Panom tyranom śmierć - nam biednym, nam głodnym. Nam strudzonym 78 1 | DUCH ZŁY]~Niedawnom jeszcze biegała po ziemi w taką samą porę - 79 4 | niegdyś było takiej samej bieli i miękkości. -~ORCIO~Słyszałem 80 3 | na drugich, słabszych i bielszych - kto nas powoła, ten nas 81 3 | obziera się naokoło) Odgłosy biesiady głuchną z tyłu - przed nami 82 1 | jakie lekarstwo. - Małgosiu, bież do apteczki! - Pan sam temu 83 2 | ORZEŁ~Szablą ojców twoich bij się o ich cześć i potęgę.~ 84 3 | ludzie kochają dziewczyny, biją się na otwartym polu, żeglują 85 1 | Panie Boże", mówiłam i biłam się w piersi, i gromnicę 86 4 | kroków dalej. -~PANKRACY biorąc szablę~Ślady krwi na rękojeści - 87 4 | milczenia.~Ojcze, szablę biorę i niech mi Bóg zrządzi zgon 88 3 | na ich włosach kurzawa bitej drogi - na ich łonach poszarpane 89 1 | Musisz mnie zaprowadzić na bitwę - ujrzę i opiszç - trup, 90 4 | odpocznie po tak długiej bitwie. -~GŁOS ZA DRZWIAMI~Tak 91 1 | lampa nocna stoi na stole i blado oświeca Męża śpiącego obok 92 4 | To drugi ty jesteś - cały blady - spętany - oni teraz męczą 93 3 | pochodnia - pośród tych wyziewów bladych, tych zroszonych drzew czy 94 2 | anioła rzucony na ziemię i błądzący w znikomości swojej. - Jakiż 95 4 | którym Orcio stoi.~MĄŻ~Zejdź, błagam cię, zejdź do mnie. -~ORCIO~ 96 4 | ostatnim kościele Syna Twego, błagamy Cię za czcią ojców naszych. - 97 1 | obszary, może za mną, i błąka się. biedna, i płacze.~GŁOS 98 2 | bardzo biała, i mówiła:~Ja błąkam się wszędzie,~Ja wszędzie 99 3 | naokoło siebie - a sama błąkasz się i nie wiesz, czym jesteś. - 100 3 | cieniach jej filarów, w blaskach pucharu świętego, w błogosławieństwie 101 3 | cisną, a pędzone wiatrem blaski i cienie przechadzają się 102 1 | STRONY~Słońce trzecią część blasku straciło - gwiazdy zaczynają 103 4 | serce jego pękło. -~LEONARD~Bledniesz, mistrzu. -~PANKRACY~Czy 104 2 | Oni naprzód - ja potem. -~Błękicie niezmierzony, ty ziemię 105 1 | jak ptak w nieskończoności~Błękit skrzydłami rozwieję~I lecąc 106 1 | kamieniem zgasłych dwoje ócz błękitnych - do mnie, do mnie ogień, 107 4 | sam jeden wśród szarych błękitów. -~Powoli śpiące obszary 108 4 | konają teraz po nicościach błękitu. - Dolina Świętej Trójcy 109 1 | zakrywasz oczy, kiedy siedzę blisko. - Wczoraj byłam u spowiedzi 110 3 | niedługo żyją - twój syn bliższy grobu niż młodości - jeden 111 3 | że wnet uklękną przed tym błogosławieństwem wielkiego rozumu - nie serca - 112 3 | blaskach pucharu świętego, w błogosławieństwie Ciała Pańskiego było życie 113 1 | Stanisław. - Jam to sprawiła - błogosławiłam, dodałam przeklęstwo - on 114 3 | nocy i olbrzymią dłonią błogosławiło tobie - lub w dzień czyś 115 2 | Bożej pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś między Aniołami i każdy 116 3 | ím - oni panów zabiją po błoniach - rozwieszą po ogrodach 117 1 | MĄŻ~Kobieto z gliny i z błota, nie zazdrość, nie potwarzaj- 118 1 | chwilą nim zagrząźniesz w błoto, nim jak płaz pójdziesz 119 1 | zazdrość, nie potwarzaj- nie bluźń - patrz - to myśl pierwsza 120 3 | przeklęstwo.~PRZECHRZTA na stronie~Bluźnierce Jehowy, po trzykroć pluję 121 3 | MĄŻ~Widziałem ten krzyż, bluźnierco, w starym, starym Rzymie - 122 3 | zasypana gruzem - z góry lunął błysk pochodni - widzę pół rycerza 123 1 | ŚCIANY~Kometa na niebie już błyska - dzień strasznego sądu 124 4 | tobie jest? -~PANKRACY~Od błyskawicy tego wzroku chyba mrze, 125 3 | zawsze pełny, brzęcząc, błyszcząc, wśród tysiąców. - Niechaj 126 1 | Jeśli się was ulęknę, bodajbym Jej nie otrzymał nigdy. -~ 127 3 | szczęśliwym, jednym warsztatem bogactw i przemysłu. -~MĄŻ~Słowa 128 1 | jego odłamków - Najświętsza Bogarodzica jedna się jeszcze modli 129 3 | szyba - zda się, że twarz Bogarodzicy na chwilę wyjrzała z cieniu 130 2 | przestrzeniach - ale on wróci kiedyś, bogaty w promienie gwiazd, i oczy 131 3 | potężniejszych sił niż twoje - sto bogów, twemu podobnych, walało 132 3 | ciebie, to że cię miałem za bohatera ostateczności, za orła lecącego 133 3 | boście męczennikami - bohaterami Wolności. -~CHÓR ZABÓJCÓW~ 134 3 | muszą. -~LEONARD~Kogóż się boisz - któż cię wstrzymuje? -~ 135 1 | przebaczy. -~OJCIEC BENIAMIN~Bój się pani hrabina, Boga. -~ 136 4 | niech obarczon będzie! - Bojaźliwy gniewem Twoim niech obarczon 137 Mot| przodkowie - wahanie~się i bojaźń - i stało się zatem,~że 138 3 | się, przyznaję - ale nie boję się kary. - Jeśli śmierć 139 2 | te słowa się nawijają i bolą w głowie tak, że proszę 140 3 | wieków, praca nasza markotna, bolesna; zawzięta. - Śmierć panom - 141 2 | tęcza - i to nic mnie nie boli.-~LEKARZ~Stań, Panie Jerzy, 142 1 | Zstąpiłem do ziemskich ślubów, bom znalazł , o której marzyłem - 143 3 | Pada na krzesło i duma.~*~Bór, porozwieszane płótna na 144 3 | rozwieszą po ogrodach i borach - a my ich potem zabijem, 145 3 | się w krzaki.~*~Inna część boru - wzgórze z rozpalonymi 146 3 | Wolności! - Ty drżysz w boskim szale - natchnienie, ogarnij 147 3 | starego Boga. - Chwała nam, bośmy członki Jego rozerwali, 148 2 | wielka rozerwie - o Panie Boże- o Boże! -~Od lat dziesięciu 149 3 | wolności, nie jesteście moimi braćmi w geniuszu - po zwycięstwie 150 3 | widzisz owe tłumy, stojące u bram miasta wśród wzgórzów i 151 3 | twego kryje? -~MĄŻ~To mój brat młodszy - ślubował, że twarzy 152 3 | i muszkuły - a od skroni broda. czarna wieńcem twarz opasuje - 153 3 | więcej. - Dotąd pany go bronią.~CHÓR~Dopełnia się praca 154 3 | niebezpieczeństw i podobnych myśli, Brutusowi ukazał się geniusz Cezara. -~ 155 3 | INNI~Dalej, dalej, już brzask świta.~PRZECHRZTA~Rychło 156 3 | tańcuje, zawsze pełny, brzęcząc, błyszcząc, wśród tysiąców. - 157 4 | mnie, wieczność moją bez brzegów, bez wysep, bez końca, a 158 3 | pieśni, ludzie nowi, gorzko brzmią w moich uszach- czarne postacie 159 2 | osadziła we mnie. - Jestem brzuchomówca.~MĄŻ podnosząc rękę do kapelusza~ 160 3 | Umiera.~PRZECHRZTA~Jaki brzydki trup. -~MĄŻ~Tchórzu wolności, 161 3 | CHÓR MĘŻÓW~Rozpadła się budowa ucisku i dumy - kto z niej 162 2 | dobranoc - do jutra. -~ORCIO budząc się~Dobrej nocy mi życzą - 163 2 | kilku dni mój biedny syn budzi się zawsze około dwunastej, 164 4 | Powoli śpiące obszary budzić się zaczną - w górze słychać 165 4 | minut patrzaj lunetą na obóz buntowników. -~JAKUB~Warto by, tak mi 166 4 | przyrnieszają się do.tej znikomej burzy i niesione na mglistych 167 3 | Namiot - porozrzucane butelki, kielichy.~PANKRACY~Pięćdziesięciu 168 3 | pocie i poniżeniu, glancując buty, strzyżąc włosy, poczuliśmy 169 3 | przesądem i wahaniem się, i bydlęcym przyzwyczajeniem - oto wiara 170 3 | życie nasze.- Nam jedno czy bydło, czy panów rznąć.-~Dzieci 171 1 | mi spokojna, jako dawniej byłaś! -~ŻONA~Kto jest poetą, 172 3 | macie, weźcie głowę moją, byleby... Stało się.- Przed stoma 173 4 | przysłał, obiecuje wam życie, bylebyście przyłączyli się do niego 174 1 | SŁUGA~Jw. pani słaba. -~MĄŻ~Byłem w jej pokoju - pusty. -~ 175 3 | PANKRACY~A całe życie byłeś diabła igrzyskiem. -~Zresztą 176 4 | wczoraj jeszcze równymi byli. -~*~Komnata w zamku oświecona 177 4 | Hieronimie, Krzysztofie, byliście ze mną na Czarnym Morzu. -~ 178 3 | dasz ludzi? Bo nieostrożnie byłoby się puszczać samemu. -~PANKRACY~ 179 3 | wiernym - w dźwiękach organów były głosy nasze - w połyskach 180 4 | talk jak my po kilku latach bytu, uczuł nudę w sercu swoim 181 3 | podrzuty.~PRZECHRZTA~Tak co noc bywa. -~LEONARD~Do mnie, do mnie, 182 3 | kondotier ludów, jako dawniej bywali kondotiery książąt i rządów. -~ 183 2 | dziecię moje- może takie bywały przed upadkiem Adama. -~ ~ 184 3 | tobie i Bogu twemu, światu całemu miłość rozdam moją - płonę - 185 4 | sztandar, na płaski taras. -~Całym wzrokiem oczu moich, całą 186 4 | trucizną pojeni, przywaleni cegłami i źwirem, dręczmy i sądźmy, 187 3 | mózgu, świat dąży ku swoim celom, rwie za sobą, pędzi przed 188 4 | sprawuję, to że znam wiek mój i cenić umiem całą wartość jego. - 189 4 | pierś ludzka z grzbietem u Centaura . - Ponad nimi sztandar 190 3 | przez kosy nasze, siekiery i cepy, bracia, naprzód! -~MĄŻ~ 191 2 | Chciałbym pióra i kałamarza - Cerasi laurei dwa grana etc., etc. ...~ 192 3 | Brutusowi ukazał się geniusz Cezara. -~I ja dziś czekam na podobne 193 3 | GŁOS POMIĘDZY DRZEWAMI~Syn chamów dobranoc zasyła staremu 194 3 | kozackich. -~GŁOS CZWARTY~Chamy piją zdrowie twoje, panie - 195 3 | ostatni podchwytuję myślą ten chaos, dobywający się z toni czasu, 196 4 | Do innych~Wam odbudowałem chaty zgorzałe. -~Do innych~Wyście 197 2 | do pierwszej spowiedzi i chciał ukląc przed tobą jak przed 198 2 | odeszła, dukata wziąć nie chciała. - Magnetyzer palcami ci 199 3 | PANKRACY~Przyszedłem tu, bo chciałem cię poznać - po wtóre ocalić. -~ 200 1 | GŁOS KOBIECY~Mój drogi, chłód nocy spadnie ci na piersi; 201 1 | GŁOS~Zmiłuj się - coraz chłodniej nad rankiem. -~MĄŻ~A dziecię 202 3 | dalej w bok pod wierzbą chłopię małe wisznię do ust kładzie, 203 2 | się tylko temu biednemu chłopięciu. -~ORCIO~I teraz słyszę 204 3 | Ty sam czyją śmiercią się chlubisz? -~MĄŻ~Na dwa dni tylko 205 4 | promienie się cisną - i kra z chmur pędzi po tym morzu z wyziewów. -~~ 206 3 | generale?~BIANCHETTI zadumany~Chociażeście moi bracia w wolności, nie 207 3 | wznieście pieśni wasze - chodźcie za mną wszyscy, wszyscy, 208 2 | Pan ciekawy nazwiska tej choroby?~MĄŻ~I żadnej, żadnej nie 209 4 | ty zapomnisz o mnie wśród chórów anielskich, ty kropli rosy 210 1 | obciera twarz) Mamy dużo chorych - żadnego jednak tak niebezpiecznie 211 3 | zbrudził kart twoich. -~Talmud chowa.~Kto tam?~GŁOS ZZA DRZWI~ 212 4 | Jakub przy nim.~MĄŻ szablę chowając do pochwy~Nie ma rozkoszy, 213 3 | pierścienie - i on także głosem chrapliwym woła - "Niech żyje Pankracy!" 214 1 | gasną komety i słońca. - Chrystus nas już nie zbawi - krzyż 215 3 | ich karkach nowy Kościół Chrystusowi postawię. -~POMIESZANE GŁOSY~ 216 1 | będzie poetą.~MĄŻ~Co?~ŻONA~Na chrzcie ksiądz mu dał pierwsze imię - 217 1 | podobno dużo gości sprosił na chrzciny - wiesz - takie czokoladowe, 218 1 | się stanie - bo choć już chrzczony z wody, zdawało mi się zawsze, 219 3 | nasz - uwierzyli synowie chrześcijan w synów Kaifasza . - Przed 220 3 | znamię święte nasze - woda chrztu połączyła nas z ludźmi - 221 3 | Obywatelu Przechrzto, podaj mi chustkę" -~*~Tymczasem trwają poklaski 222 1 | Roztoczyła ręce przed się i chwiejąc się idzie ku synowi.~TRZECI 223 4 | niżej, stanął na głazie chwiejącym się i patrzał chwilę obłąkanym 224 2 | gdyby na każdym listku, chylącym się ku ziemi. anielska myśl 225 4 | dziwnym szykiem także ciągną myśli moje. -~Siada na murze.~ 226 3 | czekają nas.~GŁOS JEDEN~Ciągnę go i wlokę, zżyma się i 227 2 | duszą za obrębami ziemi, a ciałem przykuty do ziemi - o ty 228 3 | morzach, ja prześlęczałem w ciasnej komorze nad warsztatem jedwabiu. -~ 229 4 | coraz już widniej - idą spod ciasnych sklepień jeden po drugim 230 2 | nerwy". - Ojciec Chrzestny ciast ci przyniósł, poklepał po 231 2 | Ona gdzieś w niebie, cicha i spokojna, jak za życia 232 3 | kuli, pierwszego lepszego cięcia?~PANKRACY~Nie łudź się marną 233 4 | stojącego bez broni przy ciele drugie, go - kazałem podwoić 234 3 | głębi ducha mojego! - Świat cielska do ciebie należy - tucz 235 3 | ofiara zemsty, trup każdego ciemięzcy twoim niech będzie ołtarzem - 236 3 | ZABÓJCÓW~Pójdziemy nocą ciemną, sztylety ściskając w dłoniach, 237 4 | przejście? - Tam lochy wiecznie ciemne, tam gniją dawnych ofiar 238 3 | wyjrzała z cieniu i znów tam ciemno - tu, patrz, cała arkada 239 3 | cudzoziemców - a ta pani blada, z ciemnymi puklami, kaziła się z giermkiem 240 3 | połyskach szyb katedry, w cieniach jej filarów, w blaskach 241 3 | ciebie - patrzałem wśród cieniów nocy na pląsy motłochu, 242 3 | Oko wschodnie, czarne, cieniowane długimi rzęsy - ramiona 243 2 | występują zmarszczki, gdyby cieniutkie nici płynące z niewidzialnego 244 2 | wydobędzie się na kształt cieniutkiego węża - i nuż robi się chmura 245 3 | PRZECHRZTA~Wśród mgły i zwalisk, cierni i popiołów, gdzie mnie wleczesz? - 246 4 | splecionych piorunów korona cierniowa.~LEONARD~Co się z tobą dzieje? 247 1 | czynią.~ŻONA~Tamten dziwne cierpi obłąkanie - nieprawdaż?~ 248 2 | że rozprzęgnie się - i cierpię tak,. jak Bóg jest szczęśliwy, 249 3 | oceanie krwi utoną stare łzy i cierpienia rodu ludzkiego - życiem 250 1 | jest początek. -~Ale i ty cierpisz, choć twoja boleść nic nie 251 3 | MĄŻ~Słucham - patrz, jakem cierpliwy. -~PANKRACY~Ja więc, hr. 252 3 | przeklęstwo im.~PRZECHRZTA~Cieszmy się, bracia moi. - Krzyż, 253 4 | jeszcze. -~MĄŻ~Sami jesteśmy - ciężar spadł mi z duszy na dzisiaj - 254 1 | ŻONA~Co to znaczy?~Dziecię ciśnie do piersi. Muzyka się urywa. 255 3 | bajce powoźnikowi u furtki cmentarza - wierząca lub udająca, 256 1 | do moich włosów.~Leci nad cmentarzem.~Świeżość i wdzięki umarłych 257 3 | myśli i dzielności, waszych cnót i błędów.~Bije dwunasta.~ 258 2 | Ale ty widzisz jeszcze cokolwiek?~ORCIO~Słyszę głos twój, 259 3 | filozofy, poeci, artyści, córki ich i kochanki. -~MĄŻ~Ha! 260 3 | mnie, o rozkoszo moja - córo Wolności! - Ty drżysz w 261 3 | się wyrwał? - Fe - fe - cuchniesz starzyzną. -~MĄŻ~Język mi 262 4 | łoża śmierci spoglądać na cudze wole, skupione naokoło siebie, 263 3 | twój rozbijasz na gruzach cudzego donu, o wschodzie go zwijasz 264 3 | czarniawy, z ognistym okiem, cudzołożył po domach przyjaciół - ów 265 3 | włoskiej, znać służył u cudzoziemców - a ta pani blada, z ciemnymi 266 1 | nic nie zrówna.~Ty grasz cudzym uszom niepojęte rozkosze. - 267 1 | Dziękuję ci.~ŻONA~Posłałam do cukiernika, żeby kilka tort przysposobił, 268 3 | filary, podnóża, kapitele - ćwiertowane posągi, rozrzucone floresy . 269 1 | wiesz - takie czokoladowe, z cyfrą Jerzego Stanisława. -~MĄŻ~ 270 2 | Będziesz pułkownikiem." - Cyganka długo Czytała dłoń twoją 271 1 | Wyrzekam się. -~JEDEN Z GOŚCI~Cyt - słuchajcie. -~ŻONA kładąc 272 3 | obosiecznej, z główką trupią na czapce, z drugą na felcechu, z 273 2 | dał grosz, przechodząc, do czapki, obiecał ci piękną żonę 274 2 | przyjacielu poliszynela, czarcie maleńki, czemuś tak podobny 275 3 | jedwabiu. -~MĄŻ~Wychylże czarę, którą trzymasz w dłoni. -~ 276 3 | dochody, potęga.- Tamten, czarniawy, z ognistym okiem, cudzołożył 277 4 | KSIĄŻĘ~Władysław, pan Czarnolasu. -~PANKRACY~Ostatni raz 278 1 | lećcie do jagód moich. -~Tu czarnowłosa się rozsypuje - cienie jej 279 2 | MĄŻ~Leci ku mnie, cały czarny - świst jego skrzydeł jako 280 1 | godzina. - Burza kręci się czarnymi wiry- morze dobywa się na 281 1 | pokostem - a potem, płótno czarodziejskie, zwiń się w chmurę i leć 282 4 | stary? -~JAKUB~Niech ci czart odpłaci w piekle upór twój 283 3 | teraz, szklanko, idź do czarta! -~PRZECHRZTA~Orszak chłopów 284 1 | porę - teraz gnają mnie czarty i każą świętą udawać.~Leci 285 3 | będzie.- Bóg pracą i męką czasów odarty z zasłon - zdobyty 286 3 | chaos, dobywający się z toni czasu, z łona ciemności, na zgubę 287 3 | przestronne, włosa jednego na czaszce nie masz, wszystkie wypadły, 288 3 | FILZOFA~Towarzyszu bracie, czaszką starego świętego piję zdrowie 289 3 | twoje- do widzenia. -~Rzuca czaszkę.~DZIEWCZYNA tańcując~Zabij 290 3 | myślami - skóra przyschła do czaszki, do liców, żółtawo się wcina 291 3 | człowieka do ostatnich czat moich na wzgórzu.~JAKUB~ 292 4 | że chcecie bronić wiary i czci przodków waszych - że głód 293 4 | Syna Twego, błagamy Cię za czcią ojców naszych. - Od nieprzyjaciół 294 3 | niezmiernej gadziny, oplótł świat czcicielów Krzyża, panów naszych, dumnych, 295 1 | tym świecie. - Wszystko, czegom się dotknął, zniszczyłem 296 1 | smucisz mnie na nowo. - Czegoż ci, nie dostaje? - Wiesz, 297 2 | rady familijnej. -~DRUGI~Czekaj - cicho. -~ORCIO~Nie odpowiadasz 298 3 | tośmy długo na taki dzień czekały. - Juści, ja myłam talerze 299 2 | poliszynela, czarcie maleńki, czemuś tak podobny do aniołka? - 300 3 | To nędza, to zero. - Czemuż tak pragnę go widzieć. omamić? - 301 3 | Jeśli się nie mylę, te godła czerwone i błękitne zowią się herbem 302 1 | nie słyszany, w każdej części jego okazały, wielki, Pan, 303 2 | MAMKA~Najświętsza Panno Częstochowska, weź mi oczy i daj jemu. -~ 304 3 | Boga. - Chwała nam, bośmy członki Jego rozerwali, teraz proch 305 1 | chrzciny - wiesz - takie czokoladowe, z cyfrą Jerzego Stanisława. -~ 306 3 | nieprzyjaciółka twoja, na ich czołach wypisana zmarszczkami - 307 1 | nim jak płaz pójdziesz czołgać i zadusić się mułem? - Tobie 308 1 | ślizgają jak jaszczurki, czołgają jak żmije. -~DZIEWICA~Mój 309 3 | ludzie krwawo pracowali przez czterdzieści dni i nocy, wreście zburzyli 310 2 | mu w oczy.~MĄŻ~Skończył czternaście. -~LEKARZ~Teraz odwróć się 311 3 | moją lunetę mury, okopy i cztery bastiony. -~MĄŻ~Trudno go 312 3 | nadałaś imiona - ludziom bez czucia wiarę nadałaś - świat na 313 2 | okrążył i przeląkł się, bo czuł, że sam zasypia. - Ksiądz 314 3 | wchodząc~Dobrze, obywatele, że czuwacie i ostrzycie puginały na 315 4 | CZĘŚĆ CZWARTA~Od baszt Świętej Trójcy 316 4 | ślisko tu od krwi ludzkiej. - Czyjaż to krew? - Za nami dziedzińce 317 2 | sen mi przerwały głosy czyjeś. -~Zasypia.~MĄŻ~Niech moje 318 4 | ciało martwe - ale tu duch czyjś, panuje - a ta czapka - 319 2 | stanie się myślą, siłą i czynem. -~Zrzuca żmiję.~Idź, podły 320 1 | Ojcze, bo nie wiedzą, co czynią.~ŻONA~Tamten dziwne cierpi 321 3 | zapałem. -~LEONARD~Rozważ, co czynisz. Arystokraty w bezsilności 322 3 | syna swego.~MĄŻ~Dusza jego czysta, już ocalona w niebie - 323 4 | Do mnie, do mnie, duchu czysty - do mnie, synu mój! -~MĄŻ~ 324 3 | giermkiem swoim - tamta czyta list kochanka i śmieje się, 325 2 | pułkownikiem." - Cyganka długo Czytała dłoń twoją prawą i lewą, 326 3 | o tarczę.~Ale ja dawniej czytałem twe myśli. - Jeśli więc 327 2 | miejsca - karty książek czytanych.~MĄŻ~To widzisz jeszcze?~ 328 1 | na ołtarzu. ~KSIĄDZ ślub daje.~Pamiętajcie na to.~Wstaje 329 1 | cieniu, który znać ó świetle dajesz, a światła nie znasz, nie 330 4 | stracił. -~DRUGI HRABIA~Nie dajmy, by go wodzem obrali.~MĄŻ 331 1 | się gniewał, gdyby...~MĄŻ~Dajże mi w. pani pokój!~Drzwi 332 3 | co stoi nad grobem.~MĄŻ~Z dala od tajemnic, które za krańcami 333 3 | z nami? -~MĄŻ~Śpieszę z daleka na odgłos waszego powstania. - 334 2 | namiętności i uczuć, a jemu? - dałeś ciało do pajęczyny podobne, 335 3 | się w drogę starsi bracia dali mi święcenie. -~LEONARD~ 336 4 | idzie za nim.~GŁOS JEDEN~Daliście odłamki broni i bić się 337 3 | Towarzystwo znów za to ci dało te pierścienie i ten łańcuch 338 2 | odpoczynek.~Wychodzą.~*~Spacer - damy i kawalerowie - Filozof - 339 4 | CHÓR GŁOSÓW~Siłą nam daną - za męki nasze, my, niegdyś 340 2 | czasem zastanawiać podróżnych darem, który natura osadziła we 341 3 | przechadza się wzdłuż) - Daremne marzenia - kto ich dopełni? - 342 4 | powie, gdzie Henryk, temu daruję życie. -~RÓŻNE GŁOSY~Zniknął 343 3 | nocy. -~PRZECHRZTA~Wiele mi dasz ludzi? Bo nieostrożnie byłoby 344 3 | LOKAJ~Jużem ubił mojego dawnego pana. -~DRUGI LOKAJ~Ja szukam 345 3 | Z PRAWEJ~Zdrowie twoje, dawny wrogu nasz, coś nas pędził 346 4 | przyłączyli się do niego i uznali dążenie wieku. -~KILKA GŁOSÓW~Uznajemy - 347 3 | bez serca i mózgu, świat dąży ku swoim celom, rwie za 348 3 | możesz się domyślić, że nie dbam o życie twoje... kiedym 349 3 | dalej. -~PRZECHRZTA~Pod tym dębem siedzi klub lokajów. -~MĄŻ~ 350 3 | ładunków? -~LEONARD~Posłałem Dejca z oddziałem. -~PANKRACY~ 351 4 | obywatele - hej! bracia - demokraty, na pomoc!- Hej! ratunku - 352 3 | namioty rozbite - zastawione deski, długie, okryte mięsiwem 353 1 | Czemu się ociągasz? -~MĄŻ~Deszcz kapie z włosów - kości nagie 354 2 | pół mojego majątku~LEKARZ~Dezorganizacja nie może się zreorganizować. -~ 355 3 | PANKRACY~A całe życie byłeś diabła igrzyskiem. -~Zresztą zostawiam 356 4 | Ciszej - ciszej! -~KSIĄŻĘ~Dlaczego? -~MĄŻ~Boś, mości książę, 357 3 | Słyszałem. -~Wychodzi.~PANKRACY~Dlaczegóż mnie, wodzowi tysiąców, 358 4 | niższymi. -~Do jednej z kobiet~Dlaczegożeś dzieci nie wychowała sobie 359 3 | żem cię miał za szpiega i dlatego zatrzymał. - (obziera się 360 3 | twojego w nocy i olbrzymią dłonią błogosławiło tobie - lub 361 3 | z spiekłymi twarzami, z dłoniami pomarszczonymi od trudu - 362 3 | dzień sądu bliski i w tym dniu obiecuję wam, że nie zapomnę 363 4 | zarzucona głowami ludzkimi, jako dno morza głazami.~Słońce ze 364 1 | powinienem cię kochać. -~ŻONA~Dobiłeś mnie tym jednym: "powinienem" - 365 3 | zostaję przy, moim imieniu i dobrach, których całość warujesz 366 4 | odchodzi z nim) - To wszystko dobre dla gminu, ale między nami 367 3 | widelce szurowała ścierką, dobrego słowa nie słyszała nigdy - 368 3 | Wolność ludzi prawo nasze - dobro ludu cel nasz - uwierzyli 369 3 | ametystowy. - Och! podwójnie dobroczynne towarzystwo! -~KOBIETA~Nie, 370 2 | LEKARZ~Zgadzam się z panem dobrodziejem. -~MAMKA~Najświętsza Panno 371 3 | honorze, ani o filozofii. - Dobry wieczór pani. -~PRZECHRZTA 372 3 | podchwytuję myślą ten chaos, dobywający się z toni czasu, z łona 373 3 | spadki - stąd wsie twoje, dochody, potęga.- Tamten, czarniawy, 374 3 | i potrząsa sztyletem. - Dochodzą teraz do ruin wieży północnej. -~ 375 1 | swoich. - A kto cię nie dochowa, kto zdradzi za wcześnie 376 3 | sprawie naszej hartu i powagi dodać, rozkaż. -~PANKRACY~Jesteś 377 1 | dół i Szatan je zbiera, dodaje w radości do swoich kłamstw 378 1 | sprawiła - błogosławiłam, dodałam przeklęstwo - on będzie 379 Mot| nagromadzonych przez~przodków, dodali to, czego nie~znali ich 380 4 | chmurę pochyłą, na której dogasają promienie słońca. -~PANKRACY~ 381 3 | jaworami? - Patrzcie dobrze - dojrzycie tam na górze zamek - doskonale 382 3 | Kto zacznie, kto jej dokończy? - Dajcie mi przeszłość 383 3 | MĄŻ~Nie - chcę tego snu dokończyć. -~PRZECHRZTA~Po trzykroć 384 1 | jeździłem po krewnych, po doktorach, po sklepach, a że dziecię 385 4 | PANKRACY~Wziąć starego doktrynera - precz, w jedną drogę z 386 3 | kilku jeszcze zepchnąć w dół- trupy ich przysypać rozwalinami 387 4 | promienista zewsząd leje się na dolinę.- Znaki wieszcze zgonu mojego, 388 4 | duszy na dzisiaj - bo tam w dolinie leżą ciała pobitych wrogów. - 389 4 | Książąt przechodzi przez dolny dziedziniec - Jakub z żołnierzami 390 2 | FILOZOF~Z młodymi listkami na dolnych gałązkach. -~MĄŻ~Dobrze. - 391 3 | podczas wojny tylko zostawiali doma, bo wiedzieli, żeście nie 392 3 | ognistym okiem, cudzołożył po domach przyjaciół - ów z Runem 393 3 | miastem kwitnącym, jednym domem szczęśliwym, jednym warsztatem 394 3 | MĄŻ~Dzięki ci, żeś zaufał domowi mojemu - starym zwyczajem 395 3 | ci strzelę - możesz się domyślić, że nie dbam o życie twoje... 396 3 | rozbijasz na gruzach cudzego donu, o wschodzie go zwijasz 397 3 | Daremne marzenia - kto ich dopełni? - Adam skonał na pustyni - 398 3 | Dotąd pany go bronią.~CHÓR~Dopełnia się praca wieków, praca 399 1 | MĄŻ~Mów, a wszystkiego dopełnię.~ŻONA~Twój syn będzie poetą.~ 400 4 | się zburzeniem wartowni i dopełnieniem wyroku.-~Leonardzie! -~Wstępuje 401 2 | wiecznej ślepocie - nie dopełnione, bez namiętności, żyjące 402 4 | zwyciężyłem siłą własną. - Sam dopilnujesz ich śmierci. -~OJCIEC CHRZESTNY~ 403 3 | dojrzycie tam na górze zamek - doskonale widzę przez moją lunetę 404 3 | wasze obietnice- równość - doskonałość i szczęście rodu ludzkiego? -~ 405 3 | a one teraz przejrzały i dostały prawdy - Bóg ludzkości objawił 406 2 | zgonie towarzyszą duszy, choć dostanie się do nieba - możeż być 407 4 | trochę nad nami, kiedy się dostaniem w ręce jego? -~MĄŻ~Zaprawdę 408 4 | chwyta go w objęcia~Tego nie dostawało. - Ha! dziecię własne przywiodło 409 4 | podstępem, nie przemysłem doszedłem końca życzeń moich - ale 410 1 | ziemię a jak tylko się jej dotkną, ślizgają jak jaszczurki, 411 1 | Wszystko, czegom się dotknął, zniszczyłem i siebie samego 412 3 | do rąk - a gdzie ust się dotknie, tam głos się wydobędzie, 413 4 | mojej - czołem ust moich się dotknij - czoło matki twojej niegdyś 414 4 | Henryka - on jeden spośród was dotrzymał słowa. - Za to chwała jemu, 415 4 | zginąć na tych murach - dotrzymam - i wy wszyscy zginiecie 416 1 | kołysze.~[ANIOŁ STRÓŻ]~Jeśli dotrzymasz przysięgi, na wieki będziesz 417 3 | został~Stara szlachta słowa dotrzymuje czasem.~*~Komnata podłużna - 418 3 | geniuszu - po zwycięstwie dowie się każdy o moich planach. -~ 419 4 | obywatelskim było, czego dowody niemałe, a jeślim się połączył 420 4 | przyjm ze znakiem Krzyża Św. dowództwo w tym zamku, ostatnim państwie 421 3 | napojami, podparte pniami, drągami? - Kubek lata z rąk do rąk - 422 3 | marną nadzieją - bo nie draśnie mnie ołów, nie tknie się 423 2 | połączone z nadzwyczajną draźliwością nerwów, co niekiedy sprawia,  424 3 | pogardzał sam sobą. Nie dręcz mnie więcej.~Siada pod herbem 425 4 | niegdyś przykuci, smagani, dręczeni, żelazem rwani, trucizną 426 4 | przywaleni cegłami i źwirem, dręczmy i sądźmy, sądźmy i potępiajmy- 427 4 | go więcej - co innego w dreszcz mnie wprawia, ojcze. -~MĄŻ~ 428 3 | towarzystwo! -~KOBIETA~Nie, te drobnostki zdarłam przed wyzwoleniem 429 3 | pieni się, skona gdzie na drodze. - A teraz czas już tobie 430 1 | zaczynają potykać się po drogach swoich - niestety - niestety.~ 431 1 | otrzymał nigdy. -~DZIEWICA na drugiej stronie przepaści~Uwiąż 432 4 | cel czapkę wolności, drżącą od tchnienia słów moich, 433 4 | ORCIO~Co za krzyki - drżę cały - coraz groźniej - 434 3 | MĄŻ~Cóż robisz pod tym drzewem, biedny człowiecze - czemu 435 2 | rewolucje. -~MĄŻ~Czy widzisz to drzewo spróchniałe? -~FILOZOF~Z 436 4 | długiej bitwie. -~GŁOS ZA DRZWIAMI~Tak mi, Panie Boże, dopomóż! -~ 437 2 | nie mogła, jęcząc odeszła, dukata wziąć nie chciała. - Magnetyzer 438 3 | przylep się do tej sosny i dumaj. -~LEONARD~Mnie jednego 439 3 | Chwila milczenia.~Milczysz - dumasz - dobrze - niechaj ten duma, 440 4 | namiętności swe, i całą dumę swoją, by skonać. -~CHÓR 441 1 | uwiodłaś serce wielkie i dumne, podziw ludzi i siebie samego. - 442 3 | czcicielów Krzyża, panów naszych, dumnych, głupich, niepiśmiennych . - 443 4 | się gniewasz - i odparł dumnym słowem, jako ty, ojcze, 444 3 | Rozpadła się budowa ucisku i dumy - kto z niej choć kamyczek 445 4 | rozbiłem się na skałach Dunaju - Hieronimie, Krzysztofie, 446 3 | kochanie, to władzca ich dusz i zapału - on obiecuje im 447 1 | nie szły dalej - wielka dusza- serce wielkie. -~MĄŻ~Pokażcie 448 3 | natchnienie, ogarnij duszę- słuchajcie wszyscy - Teraz 449 1 | MĄŻ na stronie~Parno - duszno - burza się gotuje - rychłoż 450 1 | tęskno samej w tym czarnym, dużym pokoju. -~MĄŻ~Dobrze - zaraz. -~ 451 1 | instytut kosztuje nas ze dwakroć sto tysięcy, - Patrz Pan, 452 4 | HRABIA~Sto trupów położył, a dwieście swoich stracił. -~DRUGI 453 1 | Pod tym kamieniem zgasłych dwoje ócz błękitnych - do mnie, 454 4 | wydzielić grunt każdemu, by we dwójnasób tyle życia się urodziło 455 3 | wasze groby wystarczy - dwudziestu dni bronić się nie możecie. - 456 3 | waszych cnót i błędów.~Bije dwunasta.~Teraz gotów jestem. -~Wstaje.~ 457 4 | Trójcy. -~Panowie, Senatorzy, Dygnitarze siedzą po obu stronach, 458 1 | będę marą, stanę się mgłą i dymem, by zjednoczyć się z tobą. -~ ~ 459 3 | RZEMIEŚLNIK~Przeklęstwo kupcom, dyrektorom fabryki - najlepsze lata, 460 3 | rozpuszczonym włosem, z dyszącą piersią wdziera się na gruzy 461 1 | mrówka bieży i bawi się dźbłem swoim, a kiedy go opuści, 462 3 | PANKRACY~Tak, chwała dziadom twoim na ziemi i niebie - 463 4 | groźniej - coraz bliżej - huk dział i strzelb się rozlega - 464 2 | której będę musiał walczyć, działać z kilkoma ludźmi przeciwko 465 2 | upomnieć o krzywdę mojego dziecka? - (wstając) - Milczmy raczej - 466 4 | Hrabiowie, Książęta, z żonami i dziećmi, w łańcuchach.~PANKRACY~ 467 3 | syn stu pokoleń, ostatni dziedzic waszych myśli i dzielności, 468 4 | Czyjaż to krew? - Za nami dziedzińce zamkowe - sami jesteśmy, 469 4 | tłumem wychodzi.~*~Jeden z dziedzińców Świętej Trójcy - Mąż - Hrabiowie - 470 3 | nieubłagana, wrząca, natchnienie dzieł waszych na ziemi, nadzieja 471 3 | dziedzic waszych myśli i dzielności, waszych cnót i błędów.~ 472 3 | z was opiera się mojemu dziełu, a co później nastąpi, to 473 2 | nauczono, za matkę, która dziesięć lat o tej właśnie godzinie 474 1 | Świeżość i wdzięki umarłych dziewic, rozlane w powietrzu, płynące 475 1 | mgle i ubrany w kwiaty, dziewico, kochanko poety, naprzód. -~ 476 3 | wieczorną gawędkę - tam dziewki nas czekają - tam woły pobite, 477 4 | wdzierałem się na góry za dzikim zwierzem - pamiętasz, wyrwałem 478 3 | człowiecze - czemu patrzysz tak dziko i mgławo? -~RZEMIEŚLNIK~ 479 1 | przemówiła.~TRZECI GOŚĆ~Chrzest dzisiejszy przypomina mi bale, na które 480 1 | Edenu, dzieło Belzebuba - dziury zalepiem i rozwiedziemy 481 1 | PIERWSZY GOŚĆ po cichu~Dziwna rzecz, gdzie hrabia się 482 1 | co czynią.~ŻONA~Tamten dziwne cierpi obłąkanie - nieprawdaż?~ 483 3 | Henryka. - To słowo "hrabia" dziwnie brzmi w gardle moim. -~Siada, 484 3 | Przechodzi.~Któż jest ten dziwny żołnierz - oparty na szabli 485 2 | poziomkową, ale pięknością dziwnych, niepojętych myśli, które 486 4 | kątów łamią się i krzyżują - dziwnym szykiem także ciągną myśli 487 3 | skrzydłach nosiliśmy wiernym - w dźwiękach organów były głosy nasze - 488 2 | Ja napoję~Usta twoje~Dźwiękiem i potęgą,~Czoło przyozdobię~ 489 3 | FILOZOFÓW~My ród ludzki dźwignęli z dzieciństwa . My prawdę 490 1 | niegdyś odgłos nocnego dzwonu był hasłem waszym. (chodzi 491 1 | wynidź, spróchniały obrazie Edenu, dzieło Belzebuba - dziury 492 4 | Najmocniej osadź basztę Eleonory - sam nie ruszaj się stamtąd 493 3 | Henryka. -~TRZECI~Ja króla Emanuela. -~LEONARD~Idźcie bez trwogi 494 3 | nim mówią - upadające rasy energii nie mają - mieć nie powinny, 495 3 | nicości i zacznie może nową epokę, jeśli go w tył nie odrzucę 496 1 | mój drogi? Wstanę i dam ci eteru.~MĄŻ~Zaśnij. -~ŻONA~Powiedz 497 1 | odrętwiałych, snem żarłoków, snem fabrykanta Niemca przy żonie Niemce - 498 3 | Przeklęstwo kupcom, dyrektorom fabryki - najlepsze lata, w których 499 3 | mi nie krzesać, nawet do fajki - a za pierwszym strzałem 500 1 | opiszç - trup, całun, krew, fala, rosa, trumna. -~Nieskończoność


abrah-fala | falsz-maja | majac-ofiar | ogarn-profe | prog-spiew | splat-wienc | wieni-zmysl | znacz-zzyma

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL