| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Zygmunt Krasinski Nie-Boska Komedia IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Czesc
501 2 | znikasz - bądź co bądź, fałsz czy prawda, zwycięstwo czy 502 2 | bracie, to wymaga rady familijnej. -~DRUGI~Czekaj - cicho. -~ 503 2 | wyższych,~I od duchów niższych~Farby i odcienie,~Dźwięki i promienie~ 504 3 | trupią na czapce, z drugą na felcechu, z trzecią na piersiach? - 505 2 | Jestem bardzo ciekawy owego fenomenu.~*~Pokój sypialny - Służąca - 506 3 | której hałasuje? Ach! - fervidum imitatorum pecus .~wchodzi 507 3 | ludzkich, a szczyt każdego filara jako włosy, z których się 508 3 | katedry, w cieniach jej filarów, w blaskach pucharu świętego, 509 3 | Mężowi opiera się na herbowym filarze) - Ale przyjdą czasy, w 510 3 | wspominają ani o honorze, ani o filozofii. - Dobry wieczór pani. -~ 511 3 | wreszcie. -~Przechodzą~CHÓR FILOZOFÓW~My ród ludzki dźwignęli 512 3 | naokoło stoją nasze kapłany, filozofy, poeci, artyści, córki ich 513 3 | morduj i giń.~Przechodzą.~SYN FILZOFA~Towarzyszu bracie, czaszką 514 3 | ćwiertowane posągi, rozrzucone floresy . którymi oplatano starodawne 515 4 | błogosławiony niegdyś ręką świętego Floriana. -~GŁOSY~Niech żyje hr. 516 2 | przez krew i zniszczenie form starych. -~MĄŻ~Tak się Panu 517 3 | słów. - Ateizm to stara formuła - a spodziewałem się czegoś 518 4 | początku wejścia naszego do fortecy i na trzecim zakręcie bastionu 519 1 | dziecię twoje. -~ ~*~Salon z fortepianem - wchodzi Mąż - służący 520 1 | ŻONA~wraca, siada do fortepianu, gra i przerywa, znowu grać 521 3 | umarły w bajce powoźnikowi u furtki cmentarza - wierząca lub 522 1 | Najdziwniejsze.~ŻONA~On nie wie, co gada, ale ja ci ogłoszę, co by 523 3 | PANKRACY~Myśl więcej, gadaj mniej, a kiedyś mnie zrozumiesz. - 524 2 | MĄŻ~Dziecko moje, co ty gadasz?~ORCIO~Była bardzo biała 525 2 | Zrzuca żmiję.~Idź, podły gadzie - jako strąciłem ciebie 526 3 | gdyby splotami niezmiernej gadziny, oplótł świat czcicielów 527 2 | młodymi listkami na dolnych gałązkach. -~MĄŻ~Dobrze. - Jak sądzisz - 528 3 | nie padnie w boju, ten na gałęzi skona. -~PRZECHRZTA~Miły 529 3 | się zza drzew z Przechrztą~Gałęzie podarły na łachmany moją 530 4 | pomocy - ratunku! -~PANKRACY~Galilae vicisti!~Stacza się w objęcia 531 3 | hrabia" dziwnie brzmi w gardle moim. -~Siada, zrzuca płaszcz 532 1 | się natrząsasz ze mnie, gardzę tobą. -~GŁOS DRUGI~U wiszaru 533 4 | Ty się podliłeś wyższym, gardziłeś niższymi. -~Do jednej z 534 1 | dawne, zaludnione, żyjące, garnące się pod myśl moją - słuchające 535 1 | jeden po drugim konają - gasną komety i słońca. - Chrystus 536 2 | bo choć często oczy masz gasnące, śniade lica. zgięte piersi 537 3 | odzieże - w ich oczach coś gasnącego, ponurego, gdyby przedrzeźnianie 538 3 | na sen, na miłą wieczorną gawędkę - tam dziewki nas czekają - 539 3 | nałożnicą. - Stąd wasze genealogie bez przerwy, bez plamy. - 540 3 | Nad czym tak zamyślił się generał?~BIANCHETTI~Widzicie, obywatele, 541 4 | udałem się za rozkazem generała Bianchetti ku stronie zachodniej 542 3 | myśli, Brutusowi ukazał się geniusz Cezara. -~I ja dziś czekam 543 3 | jesteście moimi braćmi w geniuszu - po zwycięstwie dowie się 544 1 | przepaście ponad morzem - Gęste chmury - burza. -~MĄŻ~Gdzie 545 3 | dziksze, wychodzące z tej gęstwiny na lewo? -~PRZECHRZTA~To 546 3 | ciemnymi puklami, kaziła się z giermkiem swoim - tamta czyta list 547 4 | słowa. - Za to chwała jemu, gilotyna wam.~Generale Bianchetti, 548 3 | naszego przybycia jak noża gilotyny - Naprzód, Mistrzu. bez 549 3 | Ty za nią walcz, morduj i giń.~Przechodzą.~SYN FILZOFA~ 550 2 | sobą na tylu synów ziemi, ginących pospołu. -~Oni naprzód - 551 4 | Ojcze, nie zapuszczaj się w głąb - na Chrystusa imię święte 552 3 | prawidłem w pocie i poniżeniu, glancując buty, strzyżąc włosy, poczuliśmy 553 4 | ludzkimi, jako dno morza głazami.~Słońce ze wzgórzów na skały 554 4 | trochę niżej, stanął na głazie chwiejącym się i patrzał 555 4 | Mąż z pochodnią u stóp głazu, na którym Orcio stoi.~MĄŻ~ 556 4 | czarne, ostre, szarpane, i głębokości swoje, gdzie dolina, której 557 2 | FILOZOF~Podobnie jako glob nasz się prostuje lub pochyla 558 3 | także, ich matki, ich żony, głodne i biedne jak oni, zwiędłe 559 3 | śmierć - nam biednym, nam głodnym. Nam strudzonym jeść, spać 560 3 | ojców moich. - Oni wam wśród głodu rozdawali zboże, wśród zarazy 561 3 | rozpozna, jakie uczucie w głosach tysiąców? - Ten, który nadszedł, 562 1 | którzy się stali żywymi głosami twej chwały.~Błogosławiony 563 3 | a nie będzie drugiego głosu na świecie, co by mógł także 564 4 | dolina cała zarzucona głowami ludzkimi, jako dno morza 565 3 | na szabli obosiecznej, z główką trupią na czapce, z drugą 566 1 | różne sprawunki. -~MĄŻ~Noc głucha - śpij - śpij głęboko. -~ 567 3 | naokoło) Odgłosy biesiady głuchną z tyłu - przed nami już 568 3 | panów naszych, dumnych, głupich, niepiśmiennych . - Po trzykroć 569 3 | zatargach i złościach, na ich głupstwie i dumie osadzim potęgę Izraela- 570 4 | To wszystko dobre dla gminu, ale między nami oczywistym 571 3 | płomień się zajmuje i gna słupy dymu przed sobą - 572 4 | ulituj się! -~TRZECI~Nie gnaj nas słabych, zgłodniałych, 573 1 | w taką samą porę - teraz gnają mnie czarty i każą świętą 574 3 | wszystkich braci moich - gnane szałem, porwane rozpaczą, 575 4 | zapytajcie ojców waszych, po co gnębili i panowali! -~Do Hrabiego~ 576 3 | PANKRACY~Dwa orły z nas - ale gniazdo twoje strzaskane piorunem.~ 577 1 | nie opuszczaj, a ja się na gniew twój poświęcę- dziecko moje 578 4 | jako ty, ojcze, kiedy się gniewasz - i odparł dumnym słowem, 579 4 | twoje? -~BARON~Aleksander z Godalberg. -~PANKRACY~Wymazane spośród 580 3 | Jeśli się nie mylę, te godła czerwone i błękitne zowią 581 3 | Weź na pamiątkę rzecz i godło zarazem.~PRZECHRZTA~Wszak 582 1 | kilka jeszcze, a stanę się godną ciebie. -~MĄŻ~Jak to?~ŻONA~ 583 4 | mury!~MĄŻ~Idź z nimi, a za godzinę bądź gotów do walki. -~JAKUB~ 584 2 | mój uleciał z wiatrami i goni gdzieś po przestrzeniach - 585 3 | chłopów wysyłał, by z psami gonili jelenie. - Głupstwo i niedola 586 4 | tłumy płynące u dołu. -~Z gór podniosły się mgły - i konają 587 1 | głos twój niezwyczajny i gorączką nabiegły ci jagody. -~MĄŻ 588 2 | Przechodzą.~*~Wąwóz pomiędzy górami~MĄŻ~Pracowałem lat wiele 589 3 | płynie dla nas, dla nich gorycz i trucizna.~CHÓR PRZECHRZTÓW~ 590 3 | Wasze pieśni, ludzie nowi, gorzko brzmią w moich uszach- czarne 591 1 | Dom obłąkanych w górzystej okolicy. - Ogród wokoło.~ 592 1 | bale, na które zaprosiwszy, gospodarz zgra się w wilią w karty, 593 2 | że sam zasypia. - Ksiądz gotował się do pierwszej spowiedzi 594 3 | dziecko. -~LEONARD~Wszyscy gotowi - przechrzty broń ukuli 595 3 | między sobą, do wrzasków się gotują - wszyscy nędzni, ze znojem 596 3 | CHÓR ARTYSTÓW~Na ruinach gotyckich świątynię zbudujem tu nową - 597 1 | wraca, siada do fortepianu, gra i przerywa, znowu grać zaczyna 598 2 | życzyli - spuściłeś na mnie grad boleści i znikomych obrazów, 599 2 | kałamarza - Cerasi laurei dwa grana etc., etc. ...~MĄŻ~W tamtym 600 4 | nie wydobyło. -~Na wyspie granitowej, nagiej, stoją wieże zamku, 601 1 | niby nic nie zrówna.~Ty grasz cudzym uszom niepojęte rozkosze. - 602 2 | nadziei?~LEKARZ~Zowie się po grecku: amaurosis. -~Wychodzi.~ 603 3 | niechaj ten duma, co stoi nad grobem.~MĄŻ~Z dala od tajemnic, 604 2 | Cmentarz - Mąż i Orcio przy grobie w gotyckie filary i wieżyczki~ 605 4 | kształtów? -~MĄŻ~Milczenie grobów - a światło pochodni na 606 2 | myśli, i odkryłem - próżnię grobową w sercu moim. - Znam wszystkie 607 3 | zostało, co ledwo na wasze groby wystarczy - dwudziestu dni 608 3 | się zamieni, i przejdzie w grom. -~PANKRACY~Krew ci bije 609 4 | odstąpili, ale tam w dole się gromadzą i niedługo wrócą do szturmu - 610 1 | nich!- Za tymi kraty sto gromnic się pali - księżnę dziś 611 1 | Wnątrz kościoła - świadki - gromnica na ołtarzu. ~KSIĄDZ ślub 612 1 | i biłam się w piersi, i gromnicę przystawiałam do piersi 613 2 | ścisłych. - Ubogi, któremuś dał grosz, przechodząc, do czapki, 614 3 | kwitnąca nadzieją, a bez grosza, bez oręża, bez żołnierzy. - 615 3 | o tej samej porze, wśród grożących niebezpieczeństw i podobnych 616 3 | tam głos się wydobędzie, groźba, przysięga lub przeklęstwo - 617 4 | westchnienia i żale, wyroki i groźby. -~ORCIO~On teraz podniósł 618 3 | rozmyślał - że mi tak pewno grozisz zwycięstwem, człowiecze 619 4 | krzyki - drżę cały - coraz groźniej - coraz bliżej - huk dział 620 2 | tego? -~MĄŻ~Nic - tylko że gruchnie i pójdzie precz na węgle 621 4 | połączyć te jeziora - wydzielić grunt każdemu, by we dwójnasób 622 3 | tu krata żelazna zasypana gruzem - z góry lunął błysk pochodni - 623 4 | skałą jak pierś ludzka z grzbietem u Centaura . - Ponad nimi 624 2 | nade mną - wzrokiem węża grzechotnika ssie mi źrzenice - ha! rozumiem 625 1 | przypominałam sobie wszystkie grzechy - a nie mogłam nic znaleźć 626 1 | potem gości przyjmuje z grzecznością rozpaczy. -~CZWARTY GOŚĆ~ 627 1 | Wracaj do domu i nie grzesz więcej. -~Wracaj do domu 628 1 | przeczuwaé ciebie - bo jedno tych gubisz, którzy się poświęcili tobie, 629 2 | kiedyś, bogaty w promienie gwiazd, i oczy moje rozogni płomieniem. -~ 630 1 | Taki cię będzie nosił gdyby gwiazdę na czole swoim, a nie oddzieli 631 3 | drogi, u początku której hałasuje? Ach! - fervidum imitatorum 632 Mot| be, that is the~question.~Hamlet~ 633 1 | jęk policzon między tony harf niebieskich. - Twoje rozpacze 634 3 | służyć może, sprawie naszej hartu i powagi dodać, rozkaż. -~ 635 2 | DRUGA~Czemu, o dziecię, nie hasasz na kijku , nic bawisz się 636 1 | odgłos nocnego dzwonu był hasłem waszym. (chodzi i załamuje 637 3 | owi potrząsają młotami, heblami - patrz- ten wysoki trzyma 638 3 | Wolność - szczęście - hura! - hejże! - rykacha! - hurracha! - 639 3 | w głębi filar z tarczą herbową - Mąż siedzi przy stoliku 640 3 | ku Mężowi opiera się na herbowym filarze) - Ale przyjdą czasy, 641 3 | pusta jak chrzęst twego herbu. -~Uderza o tarczę.~Ale 642 3 | malować ich obrazy i rżnąć herby - a o tych nędzarzach nie 643 3 | Czego żądasz, Hermanie?~HERMAN~Arcykapłanie, daj mi święcenie 644 3 | sztylet i truciznę. - (do Hermana) - Olejem, którym dawniej 645 3 | LEONARD~Czego żądasz, Hermanie?~HERMAN~Arcykapłanie, daj 646 4 | się na skałach Dunaju - Hieronimie, Krzysztofie, byliście ze 647 3 | Leonard! - Niech żyje morderca hiszpański!~LEONARD~Jutro staw się 648 3 | Jestem morderca klubu hiszpańskiego i dopiero dziś przybyłem. -~ 649 3 | on nas powiedzie drogą honoru. -~KAMERDYNER~Dziękuję, 650 3 | przynajmniej nie wspominają ani o honorze, ani o filozofii. - Dobry 651 3 | Czy słyszałeś co nowego o hrabim Henryku? -~LEONARD~Pogardzam 652 1 | OJCIEC BENIAMIN~Bój się pani hrabina, Boga. -~ŻONA~Przeklinam 653 1 | otchłań pode mną i wiatry huczą przeraźliwie. -~GŁOS DZIEWICY 654 1 | jest tutaj - tak gorąco i huczno. -~PAN MŁODY~Idź z raz jeszcze 655 3 | PANKRACY~Pięćdziesięciu hulało tu przed chwilą i za każdym 656 3 | człowieka stawiającego siebie í swoich wszystkich na jedną 657 4 | bliżej - coraz już widniej - idą spod ciasnych sklepień jeden 658 3 | przecię w nas wcieliła się Idea wieku naszego. -~PANKRACY~ 659 4 | i otwiera je.~MĄŻ~Gdzie idziesz? - Kto ci pokazał to przejście? - 660 3 | mnie pozna, toś zginął - idźmy dalej. -~PRZECHRZTA~Pod 661 1 | rozwiązujesz gdyby wianek, igraszkę palców twoich łzy wyciskasz - 662 4 | urodziło na tych równinach, ile śmierci teraz na nich leży. - 663 3 | dzieło, wyjdziecie na zatratę ím - oni panów zabiją po błoniach - 664 1 | niebezpiecznie jak ona. - Imainuj sobie Pan, ten instytut 665 3 | przede mną człowiek bez imienia, bez przodków, bez anioła 666 3 | Pozdrawiamy cię, gościu, imieniem ducha Wolności - w ręku 667 3 | podłym, nieznanym nadałaś imiona - ludziom bez czucia wiarę 668 3 | hałasuje? Ach! - fervidum imitatorum pecus .~wchodzi Leonard 669 4 | śmierci teraz na nich leży. - Inaczej dzieło zniszczenia odkupionym 670 3 | Zapuszcza się w krzaki.~*~Inna część boru - wzgórze z rozpalonymi 671 1 | Imainuj sobie Pan, ten instytut kosztuje nas ze dwakroć 672 3 | MĄŻ~Tobie zaś i twoim cóż inszego? -~PANKRACY~Zwycięstwo i 673 1 | stworzył w gniewie lub w ironii? - Kto ci dał życie nikczemne, 674 Mot| To be, or not to be, that is the~question.~Hamlet~ 675 3 | nie obalone arkady - sypią iskrami na leżące ołtarze i krzyże - 676 2 | i tego pana rozpoznaé - iskry i nicie czarne latają przed 677 3 | bracia moi! -~CHÓR~Jehowa Pan Izraela, a nikt inny. - Po trzykroć 678 3 | głupstwie i dumie osadzim potęgę Izraela- tylko tych panów kilku - 679 3 | ciebie należy - tucz go jadłem, oblewaj posoką i winem - 680 3 | PRZECHRZTA~Chwil kilka jeszcze, jadu żmii kropel kilka jeszcze - 681 1 | nad mogiłami, lećcie do jagód moich. -~Tu czarnowłosa 682 1 | niezwyczajny i gorączką nabiegły ci jagody. -~MĄŻ zrywając się~Świeżego 683 4 | oczy moje - zda mi się, jakby dolina wzdymała się i opadała 684 4 | stronach, każdy pod posągiem jakiego króla lub rycerza - za posągami 685 3 | MĄŻ~Wszędzie rozwaliny jakiegoś ogromu, który musiał wieki 686 1 | żywym obrazem na ziemi?~Na jakiejże poduszce ona dziś głowę 687 1 | ona dziś głowę położy? - Jakież dźwięki otoczą ją w nocy? - 688 4 | przed czasem. -~HRABIA~Przed jakim czasem? -~MĄŻ~Przed śmiercią. -~ 689 2 | błądzący w znikomości swojej. - Jakiż ogromny orzeł wzbił się 690 4 | jesteśmy, a zda mi się, jakoby tu był ktoś trzeci. -~LEONARD~ 691 4 | nagle,. znienacka, tak, jakom marzył zawżdy.~I teraz tu 692 1 | żonie Niemce - świat cały jakoś zasnął wokoło mnie na podobieństwo 693 4 | stary! -~Na stronie do Jakuba~Przyprowadź tu oddział naszych. -~ 694 4 | Wchodzi oddział zbrojnych z Jakubem.~Na cel mi wziąć to czoło 695 1 | więc to nieprawda, że jakubiny jej męża porwali w nocy? 696 1 | usta~Henryku mój, Henryku, jakżem szczęśliwa. -~GŁOS SPOD 697 3 | tańcując~Zabij dla mnie księcia Jana. -~DRUGA~Dla mnie hrabiego 698 1 | nikt nie odpowiada. - Janie - Katarzyno! - Ten dom cały 699 3 | nie ustawajcie w pracy - Jankielu, pilnuj ich dobrze.~Wychodzi 700 3 | tysięcy królów! - można obejść jarem, podkopać się i...~PRZECHRZTA 701 3 | dawna czekają na ciebie w jarze Św. Ignacego. -~MĄŻ~Dzięki 702 1 | trup leży. -~MĄŻ~Twe czoło jasne, twój włos kwieciem przetykany, 703 3 | łona ciemności wyrwali na jaśnią. - Ty za nią walcz, morduj 704 1 | pokoju - pusty. -~SŁUGA~Jasny panie, bo jw. pani tu nie 705 1 | jej dotkną, ślizgają jak jaszczurki, czołgają jak żmije. -~DZIEWICA~ 706 1 | Boże - co widzę - na jawie!~DZIEWICA~Zdradziłeś mnie.~ 707 3 | obywatele, ową lukę między jaworami? - Patrzcie dobrze - dojrzycie 708 3 | naprzód, naprzód, pod cień jaworów, na sen, na miłą wieczorną 709 2 | tak powiem, stan snu i jawu zarazem, stan podobny do 710 2 | nic wyczytać nie mogła, jęcząc odeszła, dukata wziąć nie 711 3 | z sobą, coś bełkoce, coś jęczy. -~PRZECHRZTA~Widzę, widzę, 712 3 | Przeklęstwo kupcom, co jedwab sprzedają, i panom, co noszą 713 3 | sprzedają, i panom, co noszą jedwabie - przeklęstwo - przeklęstwo! -~ 714 3 | ciasnej komorze nad warsztatem jedwabiu. -~MĄŻ~Wychylże czarę, którą 715 3 | rozpuszczam mój hufiec, mój hufiec jedyny - nie idę na odsiecz Świętej 716 4 | teraz męczą ciebie - słyszę jęki twoje. (pada na kolana) - 717 3 | wysyłał, by z psami gonili jelenie. - Głupstwo i niedola kraju 718 1 | takie czokoladowe, z cyfrą Jerzego Stanisława. -~MĄŻ~Dziękuję 719 4 | nie rzucisz mi z góry. - O Jerzy- Jerzy! - O synu mój! -~ORCIO~ 720 3 | głodnym. Nam strudzonym jeść, spać i pić. - Jako snopy 721 1 | cię strzelec zawiesił w jesieni - leć i roztocz skrzydła, 722 3 | moi bracia w wolności, nie jesteście moimi braćmi w geniuszu - 723 1 | mnie na podobieństwo moje - jeździłem po krewnych, po doktorach, 724 4 | przedrążyć te skały - połączyć te jeziora - wydzielić grunt każdemu, 725 2 | nich się dobywa. -~SŁUŻĄCY~Jezusie Nazareński !~ORCIO~Precz 726 3 | cuchniesz starzyzną. -~MĄŻ~Język mi się zaplątał.~KOBIETA~ 727 3 | błękitne zowią się herbem w języku umarłych. - Coraz mniej 728 3 | na taki dzień czekały. - Juści, ja myłam talerze widelce 729 2 | Dobranoc - dobranoc - do jutra. -~ORCIO budząc się~Dobrej 730 3 | Przybliżmy się.~PIERWSZY LOKAJ~Jużem ubił mojego dawnego pana. -~ 731 3 | jaki przyjaciel lub krewny jw-go. -~MĄŻ~Nim pogardzam, a 732 3 | Lubię tego w zielonym kaftanie- pił i polował z bracią szlachtą, 733 3 | synowie chrześcijan w synów Kaifasza . - Przed wiekami wroga 734 4 | podziemne - kraty żelazne, kajdany, narzędzia do tortur, połamane, 735 2 | LEKARZ~Chciałbym pióra i kałamarza - Cerasi laurei dwa grana 736 3 | Zbutwiały, stoi dziś nad kałużą krwi, a jak raz się powali, 737 4 | na niej - dalej, patrz, kamień wystający nad przepaścią - 738 1 | mi nad czołem. - Pod tym kamieniem zgasłych dwoje ócz błękitnych - 739 3 | i dumy - kto z niej choć kamyczek podniesie, temu śmierć i 740 1 | krzeseł - łóżko - Żona na kanapie.~MĄŻ wchodzi~Chcę być z 741 1 | Wchodzi Doktor i zbliża się do kanapy.~DOKTOR~Już jej nic nie 742 3 | pieczęcią w dłoni i podpisem - "kanclerz"- sfałszował akta, spalił 743 2 | filary i wieżyczki~MĄŻ~Zdejm kapelusik i módl się za duszę matki. -~ 744 2 | zreorganizować. -~Bierze kij i kapelusz.~Najniższy sługa pana hrabiego, 745 2 | brzuchomówca.~MĄŻ podnosząc rękę do kapelusza~Na kopersztychu podobna 746 1 | się ociągasz? -~MĄŻ~Deszcz kapie z włosów - kości nagie wyzierają 747 3 | runął - filary, podnóża, kapitele - ćwiertowane posągi, rozrzucone 748 3 | śpieszycie? Tam śpiewają kapłani Wolności. -~PRZECHRZTA~Niepodobna 749 3 | Wolności - naokoło stoją nasze kapłany, filozofy, poeci, artyści, 750 3 | braci twojej należy się kara, a po karze niepamięć. -~ 751 3 | prawo uznaję i przed nim kark schylam - tym prawem świat 752 3 | przeklętego nie zbrudził kart twoich. -~Talmud chowa.~ 753 4 | przepędziłeś wiek młody na kartach i podróżach daleko od Ojczyzny? -~ 754 4 | MĄŻ~Nie ma już więcej kartaczy? -~JAKUB~Ani kul, ani lotek , 755 3 | swoich wszystkich na jedną kartę. -~PANKRACY~Milcz, dziecko. -~ 756 3 | twojej należy się kara, a po karze niepamięć. -~MĄŻ~Tobie zaś 757 3 | chcesz wierzyć jeszcze w kasty, w kości prababek, w słowo " 758 3 | składka szewców oddana do kasy naszej?~LEONARD~Z najszczerszym 759 4 | tam, gdzie szubienica i kat milczący, z powrozem w dłoni 760 2 | przepsuła - należy się bać katalepsji.~MĄŻ odprowadzając Lekarza 761 2 | jechać zdjąć jednej pani kataraktę.~MĄŻ~Zmiłuj się, nie opuszczaj 762 3 | oczy wasze - rzucę cień katedr świętych na głowy wam. - 763 4 | równiny Ostatniego Sądu. -~ ~ ~Katedra w zamku Świętej Trójcy. -~ 764 3 | nasze - w połyskach szyb katedry, w cieniach jej filarów, 765 2 | Wychodzą.~*~Spacer - damy i kawalerowie - Filozof - Mąż.~FILOZOF~ 766 4 | na bagnety! -~INNE GŁOSY~Kawałka chleba już nie ma. -~KOBIECE 767 1 | łamie się, pęka, rozlatuje w kawałki, a coraz niżej i niżej - 768 1 | teraz gnają mnie czarty i każą świętą udawać.~Leci nad 769 4 | matka pośród nocy przyszła i kazała...~Mdleje.~MĄŻ chwyta go 770 4 | przy ciele drugie, go - kazałem podwoić kroku, by schwytać - 771 3 | przeciągły, ostry, wyraźny - każde słowo rozeznasz, zrozumiesz- 772 4 | jeziora - wydzielić grunt każdemu, by we dwójnasób tyle życia 773 3 | nie zrozumiesz nigdy - bo każden z ojców twoich pogrzeban 774 4 | odłamki broni i bić się każecie. -~GŁOS DRUGI~Henryku, ulituj 775 3 | blada, z ciemnymi puklami, kaziła się z giermkiem swoim - 776 4 | otwartszym sercem, niż kiedykolwiek wprzódy witałem obietnice 777 3 | porozrzucane butelki, kielichy.~PANKRACY~Pięćdziesięciu 778 2 | zreorganizować. -~Bierze kij i kapelusz.~Najniższy sługa 779 3 | PRZECHRZTÓW~Powrozy i sztylety, kije i pałasze, rąk naszych dzieło, 780 2 | o dziecię, nie hasasz na kijku , nic bawisz się lalką, 781 3 | małe w porównaniu z moimi- kilkaset chłopów, ślepo wierzących 782 1 | Cyt - słuchajcie. -~ŻONA kładąc dłonie na głowie dziecięcia~ 783 3 | i panów na zatratę panów kładę w ręce twoje - na twoich 784 3 | chłopię małe wisznię do ust kładzie, a długie szydło w prawej 785 3 | pan, to arystokrata, to kłamca. -~PANKRACY wskazuje mu 786 3 | przemysłu. -~MĄŻ~Słowa twoje kłamią - ale twarz twoja niewzruszona, 787 2 | proszę kochanego papy, ja nie kłamię. -~MĄŻ opierając się o filar 788 1 | dodaje w radości do swoich kłamstw i złudzeń - a Pan je kiedyś 789 3 | ludziom, którzy dotąd się kłaniają umarłemu Bogu. -~MĄŻ~Czarne 790 2 | odzywa?~MEFISTO przechodząc~Kłaniam uniżenie - lubię czasem 791 2 | płynące z niewidzialnego kłębka - bo w oczach twoich jaśnieje 792 4 | wyginęli moi, a tamci klęcząc wyciągają ramiona ku zwycięzcom 793 4 | kilku starców i hrabiów klęczących u stóp jego - Ojciec Chrzestny 794 3 | bo są ludzie, którzy na klęczkach mnie o takie słowa prosili, 795 4 | i krzyż wznosi. Wszyscy klękają.~CHÓR~Krzywoprzysiężca gniewem 796 1 | GŁOS ZZA PRAWEJ ŚCIANY~Klękajcie przed królem, panem waszym. -~ 797 2 | waćpan rozumiesz - bez piątej klepki.~Mąż wchodzi~MĄŻ~Przepraszam 798 3 | PRZECHRZTA~Aj waj! - żelaznymi kleszczami dłoń mi ściskasz - cóż mam 799 4 | przykłada do ust leżącego.~Klinga szklanna jak wprzódy - oddech 800 3 | PRZECHRZTA~Pod tym dębem siedzi klub lokajów. -~MĄŻ~Przybliżmy 801 4 | którzy, wielki człowiecze, klucze zamku Świętej Trójcy złożyli 802 1 | wokoło.~ŻONA DOKTORA z pękiem kluczów u drzwi~Może pan krewny 803 1 | w przyległym domu.~GŁOS KOBIECY~Mój drogi, chłód nocy spadnie 804 1 | chwila, w której pojąłem kobietę, w której opuściłem kochankę 805 3 | lata, w których inni ludzie kochają dziewczyny, biją się na 806 4 | się zdały na coś. - Aleś kochała Żydów, adwokatów - proś 807 2 | pamiętam słowo w słowo - proszę kochanego papy, ja nie kłamię. -~MĄŻ 808 3 | bracia moi mściwi, bracia kochani, ssajmy karty Talmudu jako 809 3 | swoim - tamta czyta list kochanka i śmieje się, bo noc bliska - 810 1 | kobietę, w której opuściłem kochankę lat młodych, myśl myśli 811 3 | poeci, artyści, córki ich i kochanki. -~MĄŻ~Ha! wasza arystokracja - 812 1 | ubrany w kwiaty, dziewico, kochanko poety, naprzód. -~W drogę 813 3 | o wschodzie go zwijasz i koczujesz dalej - dotąd nie znalazłeś 814 4 | wraca~Powiedz, powiedz, kogo widzisz? -~ORCIO~To postać -~ 815 4 | krześle złoconym, z mieczem na kolanach - za ołtarzem Chór kapłanów - 816 3 | ów z Runem Złotym , w kolczudze włoskiej, znać służył u 817 1 | tobie coś śni, że zrzuciłeś kołderkę - ot, tak - teraz leż tak. - 818 3 | myśli moje w całej sile swej kołują. Boże, daj mi potęgę, której 819 3 | ubrane w szaty świeże, nowym kołujące tańcem - ale ich koniec 820 3 | wolności i wlepia oczy w kolumnę, na której herb wisi.~MĄŻ~ 821 1 | GŁOS ZZA LEWEJ ŚCIANY~Kometa na niebie już błyska - dzień 822 1 | po drugim konają - gasną komety i słońca. - Chrystus nas 823 3 | prześlęczałem w ciasnej komorze nad warsztatem jedwabiu. -~ 824 2 | CHRZESTNY~Był zawsze słabej kompleksji, i matka jego umarła nieco... 825 3 | sławny Bianchetti taki dziś kondotier ludów, jako dawniej bywali 826 3 | ludów, jako dawniej bywali kondotiery książąt i rządów. -~PRZECHRZTA~ 827 3 | Krew ci bije do głowy - to konieczność lat twoich, a z nią walczyć 828 2 | synu? -~MAMKA u drzwi~Pan Konsyliarz każe jw. pana prosić. -~ 829 2 | i zaletą lekarzy, panie konsyliarzu.~LEKARZ~Pański syn ma pomieszanie 830 3 | niewolników przy mięsiwie i konwiach - a teraz, szklanko, idź 831 3 | naprzeciwko druga stolik, srebrne konwie i puchary.~MĄŻ~Niegdyś o 832 2 | podnosząc rękę do kapelusza~Na kopersztychu podobna twarz gdzieś widziałem.~ 833 4 | Ze splecionych piorunów korona cierniowa.~LEONARD~Co się 834 3 | się po ziemi w berłach i koronach, w dumie i gniewie? -~ZABÓJCA~ 835 2 | ci piękną żonę na ziemi i koronę w niebie. - Wojskowy przyskoczył, 836 2 | kilka listków świeżych, choć korzenie gniją coraz bardziej. -~ 837 3 | żółtawo się wcina pomiędzy koście i muszkuły - a od skroni 838 1 | Wieś - kościół - nad kościołem Anioł Stróż się kołysze.~[ 839 2 | ginie już prawie za murem kośćtnicy, ot tam - tam - jeszcze 840 1 | sobie Pan, ten instytut kosztuje nas ze dwakroć sto tysięcy, - 841 3 | syna, Panie, spod batogów kozackich. -~GŁOS CZWARTY~Chamy piją 842 4 | promienie się cisną - i kra z chmur pędzi po tym morzu 843 2 | tarzasz się po trawnikach, nie kradniesz łakoci, nie oblewasz łzami 844 3 | jelenie. - Głupstwo i niedola kraju całego - oto rozum i moc 845 3 | dala od tajemnic, które za krańcami twoich myśli odbywają się 846 3 | patrz, cała arkada leży - tu krata żelazna zasypana gruzem - 847 1 | Proszę pana. -~ ~*~Pokój - kratowane okno - kilka krzeseł - łóżko - 848 2 | wdzieram,~Gdzie światów krawędzie,~Gdzie aniołów pienie,~I 849 1 | ostatnia godzina. - Burza kręci się czarnymi wiry- morze 850 3 | świat bieży w coraz wyższe kręgi - ono jest zgubą waszą i 851 1 | ściska rękę Żony i oddaje ją krewnemu - wszyscy wychodzą - on 852 4 | jaśnieje - a nic nie oświeca.~Krokiem dalej się posuwa.~Biegną, 853 4 | drugie, go - kazałem podwoić kroku, by schwytać - ale nim zdążyliśmy, 854 3 | KAPŁANÓW~Gdzie pany, gdzie króle, co niedawno przechadzali 855 1 | PRAWEJ ŚCIANY~Klękajcie przed królem, panem waszym. -~GŁOS ZZA 856 2 | Maryjo, łaskiś Bożej pełna, Królowa niebios, Pani wszystkiego, 857 3 | litości - hura - hura! -~Królowie nad nami nie mieli litości - 858 2 | wszystkich liter od A do Z? - Królu much i motyli, przyjacielu 859 3 | kilka jeszcze, jadu żmii kropel kilka jeszcze - a świat 860 4 | śmiercią - vivat!~Wychodzą.~*~Krużganek na szczycie wieży. - Mąż - 861 3 | PRZECHRZTA~Nasi ludzie krwawo pracowali przez czterdzieści 862 3 | i szabla moja! -~GŁOSY W KRZAKACH~Maryja i szabla nasza - 863 3 | milczeniu - ognia mi nie krzesać, nawet do fajki - a za pierwszym 864 1 | kratowane okno - kilka krzeseł - łóżko - Żona na kanapie.~ 865 3 | każdej mowy twojej - nie krzycz, bo gdyby nas kto podsłuchał...~ 866 3 | powrozów nasnuli - tłumy krzyczą, wołają o rozkaz; daj rozkaz, 867 4 | zanurzonych w przepaści, krzyczących z jej głębi ku mnie, jak 868 3 | i za każdym słowem moim krzyczało: -"Vivat" - czy choć jeden 869 1 | człowiek każdy, robak każdy krzyczy: "Ja Bogiem" - i co chwila 870 4 | PANKRACY~Twoje imię? -~HRABIA~Krzysztof na Volsagunie. -~PANKRACY~ 871 4 | skałach Dunaju - Hieronimie, Krzysztofie, byliście ze mną na Czarnym 872 2 | gdzie mam się upomnieć o krzywdę mojego dziecka? - (wstając) - 873 4 | wznosi. Wszyscy klękają.~CHÓR~Krzywoprzysiężca gniewem Twoim niech obarczon 874 3 | iskrami na leżące ołtarze i krzyże - płomień się zajmuje i 875 3 | wam oddam - na tysiącach krzyżów rozkrzyżuję nieprzyjaciół 876 4 | w sto kątów łamią się i krzyżują - dziwnym szykiem także 877 2 | znajome miejsca - karty książek czytanych.~MĄŻ~To widzisz 878 3 | tańcując~Zabij dla mnie księcia Jana. -~DRUGA~Dla mnie hrabiego 879 3 | Szałas - lamp kilka - księga rozwarta na stole - Przechrzty.~ 880 3 | roboty waszej - a ty, święta księgo, precz stąd, by wzrok przeklętego 881 4 | Hrabiowie - Barony - Książęta - księża - szlachta.~HRABIA na stronę 882 1 | kraty sto gromnic się pali - księżnę dziś pochowano - suknio 883 1 | CZWARTY GOŚĆ~Opuściłem śliczną księżniczkę - przyszedłem - sądziłem, 884 3 | PRZECHRZTA~Hrabiny i księżniczki, które, porzuciwszy mężów, 885 1 | dziesięciu jest jeszcze - i księży stu śpiewających mszę. -~ 886 1 | Ogród przy świetle księżyca - za parkanem kościół. -~ 887 2 | z nich wydobędzie się na kształt cieniutkiego węża - i nuż 888 3 | Przeznaczenia - czy pod kształtem widomym stanęło ono u wejścia 889 3 | patrz na mnie! - Myśli i kształty są woskiem palców moich. -~ 890 3 | już nigdy nie będzie.~*~Ktokolwiek jesteś, powiedz mi, w co 891 3 | skąpiłem. -~Tam spoczywa Bóg, któremu już śmierci nie będzie.- 892 2 | nauk ścisłych. - Ubogi, któremuś dał grosz, przechodząc, 893 2 | stworzeniom, nie opuszczaj świątyń któreś Sam wybudował Sobie - spojrzyj 894 1 | DZIEWICA~Pójdzieszli za mną, w którykolwiek dzień przylecę po ciebie? -~ ~ 895 4 | stronę.~Orcio pada trafiony kulą.~GŁOS W GÓRZE~Do mnie, do 896 4 | Mości Panowie, tam, gdzie kule i bagnety - nie tam, gdzie 897 3 | niewolniku pierwszej lepszej kuli, pierwszego lepszego cięcia?~ 898 4 | blade ich postacie, poważne, kupiące się na sąd straszny. - Oskarżony 899 3 | MĄŻ po cichu~Czujesz ten kurek odwiedziony pod moim płaszczem? -~ 900 3 | pięknaśei - na ich włosach kurzawa bitej drogi - na ich łonach 901 1 | ludziom, temu sypniesz kilka kwiatów na głowę i odwrócisz się, 902 1 | Twe czoło jasne, twój włos kwieciem przetykany, o luba. -~ŻONA~ 903 3 | swego - dumna, uporczywa, kwitnąca nadzieją, a bez grosza, 904 3 | Ona cała jednym miastem kwitnącym, jednym domem szczęśliwym, 905 2 | niebios, Pani wszystkiego, co kwitnie na ziemi, po polach, nad 906 4 | użyję ich rozkoszy mej kwoli - panować będę - walczyć 907 3 | wystąpił na scenę - zwiędły to łachman w sztandarze ludzkości. - 908 3 | rozczuchranymi włosy, w łachmanach, z spiekłymi twarzami, z 909 3 | Przechrztą~Gałęzie podarły na łachmany moją czapkę wolności. - 910 3 | PRZECHRZTA~Na wolności bez ładu, na rzezi bez końca, na 911 3 | magazynu po dwa tysiące ładunków? -~LEONARD~Posłałem Dejca 912 3 | płótna na drzewach - w środku łąka, na której stoi szubienica - 913 3 | nie wyrósł na olbrzyma - łaknie dotąd chleba i wygód - ale 914 2 | trawnikach, nie kradniesz łakoci, nie oblewasz łzami wszystkich 915 2 | na kijku , nic bawisz się lalką, much nie mordujesz, nie 916 1 | rozbija się o gwiazdy, łamie się, pęka, rozlatuje w kawałki, 917 3 | chleba; chleba!" -~*~Szałas - lamp kilka - księga rozwarta 918 1 | tobie?~ŻONA~W głowie mi ktoś lampę zawiesił i lampa się kołysze - 919 3 | dało te pierścienie i ten łańcuch ametystowy. - Och! podwójnie 920 4 | Książęta, z żonami i dziećmi, w łańcuchach.~PANKRACY~Twoje imię? -~ 921 1 | Piękna okolica - wzgórza i lasy - góry w oddali.~MĄŻ~Tegom 922 4 | wiekach, talk jak my po kilku latach bytu, uczuł nudę w sercu 923 2 | rozpoznaé - iskry i nicie czarne latają przed moimi oczyma, czasem 924 4 | podłe duchy, marne ogniki, latające wśród ogromów anielskich. -~ 925 3 | zrozumiesz- ruchy jego powolne, łatwe, wtórują słowom, jak muzyka 926 3 | powiedz mi, w co wierzysz - łatwiej byś życia się pozbył, niż 927 3 | Stało się.- Przed stoma laty, przed dwoma wiekami polubowna 928 2 | pióra i kałamarza - Cerasi laurei dwa grana etc., etc. ...~ 929 3 | okiem, palec podnieś, a w łeb ci strzelę - możesz się 930 3 | bohatera ostateczności, za orła lecącego wprost do celu, za człowieka 931 3 | opał w zimie, odpoczynku w lecie! - Hura - hura! -~Bóg nad 932 3 | próżniactwie - jutro czy pojutrze legnąć muszą. -~LEONARD~Kogóż się 933 3 | tegom żądał właśnie, nie lękaj się, nikt nas nie pozna. -~ 934 4 | mnie wprawia, ojcze. -~MĄŻ~Lękałeś się o mnie? -~ORCIO~Nie - 935 1 | zsiadłego - owszem, płynne jakie lekarstwo. - Małgosiu, bież do apteczki! - 936 2 | katalepsji.~MĄŻ odprowadzając Lekarza na stronę~Wszystko, co zażądasz - 937 2 | jest obowiązkiem - i zaletą lekarzy, panie konsyliarzu.~LEKARZ~ 938 4 | słowa jej płynęły tak lekko jak wonie, i mówiła- "Dziś 939 3 | lepszej kuli, pierwszego lepszego cięcia?~PANKRACY~Nie łudź 940 3 | ja, niewolniku pierwszej lepszej kuli, pierwszego lepszego 941 2 | Czytała dłoń twoją prawą i lewą, nic wyczytać nie mogła, 942 3 | wychodzące z tej gęstwiny na lewo? -~PRZECHRZTA~To chór rzeźników, 943 1 | kołderkę - ot, tak - teraz leż tak. - Orcio mi dzisiaj 944 4 | dzisiaj - bo tam w dolinie leżą ciała pobitych wrogów. - 945 4 | działa potrzaskane- broń leżąca na ziemi - tu i ówdzie biegną 946 4 | szabli i przykłada do ust leżącego.~Klinga szklanna jak wprzódy - 947 2 | ku ziemi. anielska myśl leżała miasto kropli rosy, ten 948 3 | starym Rzymie - u stóp Jego leżały gruzy potężniejszych sił 949 3 | Położyć się twarzą do murawy - leżeć w milczeniu - ognia mi nie 950 2 | oczy masz gasnące, śniade lica. zgięte piersi każdy, co 951 3 | nigdy zmiennej barwy na licach - oczy niewzruszone, wlepione 952 3 | przyschła do czaszki, do liców, żółtawo się wcina pomiędzy 953 2 | Lekarz wziął cię za puls, liczył bicia i ogłosił, że "masz 954 1 | znikome - jej miłość jako liść, co ginie wśród tysiąca 955 3 | giermkiem swoim - tamta czyta list kochanka i śmieje się, bo 956 2 | spróchniałe? -~FILOZOF~Z młodymi listkami na dolnych gałązkach. -~ 957 2 | wypuściło z siebie kilka listków świeżych, choć korzenie 958 2 | z nieba. gdyby na każdym listku, chylącym się ku ziemi. 959 2 | oblewasz łzami wszystkich liter od A do Z? - Królu much 960 3 | Bodajbyś zginął marnie za tę litość twoją. - Ja także znam świat 961 4 | bez dzwonów żałoby - bez łkania przyjaciół i krewnych - 962 3 | Pod tym dębem siedzi klub lokajów. -~MĄŻ~Przybliżmy się.~PIERWSZY 963 3 | kurzawa bitej drogi - na ich łonach poszarpane odzieże - w ich 964 1 | Dziecię, co płacze na łonie mamki - kwiat polny, co 965 3 | ocalona w niebie - a na ziemi los ojca go czeka. -~Spuszcza 966 4 | do szturmu - darmo, nikt losu przeznaczonego nie uszedł, 967 4 | kartaczy? -~JAKUB~Ani kul, ani lotek , ani śrutu - wszystko się 968 4 | panem, być władzą - choćby z łoża śmierci spoglądać na cudze 969 2 | mnie, odprowadzę cię do łóżka. -~ORCIO~Ojcze, co to się 970 1 | kratowane okno - kilka krzeseł - łóżko - Żona na kanapie.~MĄŻ wchodzi~ 971 4 | pochodniami - Orcio siedzi na łożu - Mąż wchodzi i składa broń 972 3 | schylone - na ustach coś lubieżnego, coś złośliwego, na palcach 973 3 | trzykroć pluńmy na zgubę ludom - po trzykroć przeklęstwo 974 3 | Bianchetti taki dziś kondotier ludów, jako dawniej bywali kondotiery 975 3 | lepszego cięcia?~PANKRACY~Nie łudź się marną nadzieją - bo 976 3 | Myśli moja, czyż nie zdołasz łudzić siebie jako drugich łudzisz- 977 3 | łudzić siebie jako drugich łudzisz- wstydź się, przecię ty znasz 978 4 | zrosłe ze skałą jak pierś ludzka z grzbietem u Centaura . - 979 3 | Przechodzą~CHÓR FILOZOFÓW~My ród ludzki dźwignęli z dzieciństwa . 980 3 | puginały, filary w osiem głów ludzkich, a szczyt każdego filara 981 4 | Wtedy inne głosy, głosy ludzkie, przyrnieszają się do.tej 982 4 | Bogu - ślisko tu od krwi ludzkiej. - Czyjaż to krew? - Za 983 2 | tego odmiany w towarzystwie ludzkim w szczególności i w ogólności - 984 4 | dolina cała zarzucona głowami ludzkimi, jako dno morza głazami.~ 985 3 | MĄŻ~A nam przed wiekami - ludzkość przezeń już zbawiona. -~ 986 4 | tam w jej głębi, od głów ludzlcich czarno - dolina cała zarzucona 987 3 | Widzicie, obywatele, ową lukę między jaworami? - Patrzcie 988 3 | zasypana gruzem - z góry lunął błysk pochodni - widzę pół 989 4 | i co kilka minut patrzaj lunetą na obóz buntowników. -~JAKUB~ 990 3 | doskonale widzę przez moją lunetę mury, okopy i cztery bastiony. -~ 991 3 | się pod nim, wśród dymu i łuny twarz jego płonie, głos 992 3 | świata uczyniło - wszystkie lwie serca wasze dajcie mi do 993 2 | milczy i spogląda ponuro, aż łza mu się zakręci i znowu gdzieś 994 2 | kradniesz łakoci, nie oblewasz łzami wszystkich liter od A do 995 2 | Profesor przystąpił i macał głowę twoją, i wyrzekł, 996 3 | ja kiedyś wierzyłem - ot! macie, weźcie głowę moją, byleby... 997 3 | na zachód, czoło święte maczał w promieniach słońca - znać 998 3 | zrozumiesz. - Czy posłałeś do magazynu po dwa tysiące ładunków? -~ 999 2 | dukata wziąć nie chciała. - Magnetyzer palcami ci wionął w oczy, 1000 3 | upadające rasy energii nie mają - mieć nie powinny, nie