Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
nia 128
niby 25
nic 179
nich 222
niches 1
nici 1
nicmi 1
Frequency    [«  »]
260 nad
242 sobie
236 jej
222 nich
220 im
215 pod
211 który
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

nich

    Tom,  Rozdzial
1 1, 1 | kołków wbitych w ziemię, a na nich nacięte konary jodłowe... 2 1, 1 | kopać w ziemię; jeden z nich zarżał, a echo po lesie 3 1, 1 | rozgarniając je, wydobył się spod nich człowiek słusznego wzrostu, 4 1, 1 | tak że oczy wprost spod nich patrzały. Reszta twarzy 5 1, 1 | żywo za gałęźmi i wnet spod nich wypełzło chłopię, wydobyło 6 1, 1 | na tej ziemi nikt oprócz nich dwu nie rozumiał, zawołał:~- 7 1, 1 | sznury, skoczył na grzbiet z nich jednemu i poprowadził je 8 1, 1 | kropelkę.~- Pioruny by w nich biły... i burze! - zawołał 9 1, 1 | łąki i trzęsawiska, wśród nich moczary i jeziorka mnogie, 10 1, 1 | to przysiadały się przy nich... Stary, który się chciał 11 1, 1 | powbijane pale. Na jednym z nich tkwiła zawieszona biała, 12 1, 2 | wszyscy stali patrząc na nich ciekawie i szemrząc między 13 1, 2 | ziemi leżały. Hengo ujął z nich dwie i z taką siłą i zręcznością 14 1, 2 | lnu lub wełny. Niektóre z nich miały guzy błyszczące, inne 15 1, 2 | chciwie parobcy, oczy im do~nich zaświeciły i ręce zadrżały. 16 1, 2 | próbować zaczął, nic mu w nich sierści nie pozostawało.~ 17 1, 2 | przejechać musi, zanim się do nich dostanie i cokolwiek wyprosi. 18 1, 2 | trzeba, nim się człowiek do nich dobije.~Życie się stawi 19 1, 2 | O kilkanaście kroków od nich dwa bociany, których gniazda 20 1, 3 | niosąc plon, cisnąc się do nich przed rosą, aby im skrzydła 21 1, 3 | się żywiej i pierwszy z nich obejrzał dookoła, szukając 22 1, 3 | Jeżeli ja sam siebie od nich obronię - mruknął Wisz. - 23 1, 3 | w nim obcego, a obcy dla nich zawsze był dobrym obłowem...~ 24 1, 3 | ludzie jego także, dwu z nich poprowadziło Henga z sobą, 25 1, 3 | wtrącił gospodarz. - Co wam do nich? A Jaga dodała:~- Nie ma 26 1, 3 | nie domyślili, że się od nich pochowały. Dano jeść przybyłemu 27 1, 3 | troszcząc o niego - i szedł przy nich nocować.~Gospodarz z Samborem 28 1, 3 | Musimy wiedzieć, co się u nich dzieje. Po to ja tam ciebie 29 1, 4 | jakby na straży. Niektóre z nich już były w ziemię za-padły, 30 1, 4 | z piersi nabrzmiewała w nich, jakby mu była tchnieniem... 31 1, 4 | mętne być nie mają, kiedy do nich łzy padają? Lud u brzega 32 1, 4 | usta zacisnąwszy, aby się z nich głos nie dobył~ 33 1, 5 | obrócone, na sznurach w nich wisiały schnące bielizny 34 1, 5 | po lasach żyją... Miast u nich nie ma ani wsi nawet... 35 1, 5 | nad głowę.~- Mów, mów mi o nich długo, wiele...~ ~Siadła 36 1, 5 | mogą być piękniejsi nad nich! - odpowiedział Hengo - 37 1, 5 | podwórcach, mógł się też w nich rozglądać. Na wstępie schwycił 38 1, 5 | śmiechy stłumione, a po nich następowała cisza, to niby 39 1, 6 | zdradzało, że jeszcze w nich była resztka życia...~Gdy 40 1, 6 | ciała nieśli na wały i z nich rzucali w jezioro nie patrząc, 41 1, 6 | jezioro nie patrząc, choć w nich były życia reszty. Słychać 42 1, 6 | boki.~- Zostanie się po nich dość dla ludzi odzieży, 43 1, 6 | pod stopnie i stanąć przy nich...~- Coś widział, powiedz 44 1, 6 | zawołam... Wolę się obejść bez nich, bo darmo nie pójdą i gębę 45 1, 6 | widok świecideł, poczęły do nich przyklękać, brać je w ręce 46 1, 6 | sukniach, jak by się też na nich wydawały. Ani się opatrzył 47 1, 6 | pałającymi i uśmiechając się do nich. Rzucił okiem i na towar, 48 1, 6 | haci pływały, niektóre z nich fala powynosiła na brzegi. 49 1, 6 | Niewiasty we łzach wyciągały do nich ręce, klęcząc na piasku 50 1, 6 | zaczepiani ku mostowi, gdzie na nich konie i ludzie czekali, 51 1, 6 | nimi zetknął czekający na nich Sambor. Smutny i zakłopotany 52 1, 6 | Podsłuchał je drugi, coś do nich przyczynił, zmienił trzeci, 53 1, 6 | ściskały, jakby miecz w nich trzymała... i czoło podnosiło 54 1, 6 | opowiadał rzeczy. Trzeba, abyś o nich wiedział, ojcze, coraz groźniejsze 55 1, 7 | do drogi, stary wstał od nich wcześniej - na konie siedli 56 1, 7 | kierunek, w jakim on od nich uciekał.~Ku południowi już 57 1, 7 | roiło się ludzi. Jeden z nich konia bez uzdy z łąki porwawszy 58 1, 7 | stopkami misternymi. Na nich gdzieniegdzie wiązki ziela 59 1, 7 | rogi zwierząt i skóry z nich świeżo zdarte. Na stole 60 1, 7 | ożogami do wrót i głowa jego w nich się ukazała, wnet też, rozglądnąwszy 61 1, 7 | się ukazywała. Spośrodka nich unosił się dym wstęgą siną 62 1, 7 | wysoko sięgały, spoza nich budowli żadnych dostrzec 63 1, 7 | nim skierował, wlepił w nich i czekać się zdawał, by 64 1, 7 | moje - cóżem ja wart bez nich? Na co mi bez nich życie?~ 65 1, 7 | wart bez nich? Na co mi bez nich życie?~Twarz zakrył rękami 66 1, 7 | chustami tak, oczy spod nich zaledwie widać było. Płaszcz 67 1, 7 | Na podsieniu czekał na nich starzec zgarbiony. Wyszli 68 1, 7 | izby osobnej, gdzie dla nich postawiono wieczerzę i zgotowano 69 1, 8 | podsienia były wąskie, słupki w nich z prosta rzezane. Sam Piastun, 70 1, 8 | tu często, a gdy który z nich się zjawił, wieczorami siadali 71 1, 8 | słuchano ich a uczono od nich przeszłości. W obrzędach 72 1, 8 | mu spojrzawszy widzieć w nich było łatwo, że poza nimi 73 1, 8 | umyślnie leżała, aby na nich przysiąść można.~Konie puszczono 74 1, 8 | do domu, by nakładał dla nich drogi. W lesie rozstali 75 1, 8 | przy sobie, gdy jeden z nich, podniósłszy się nagle, 76 1, 8 | głowę.~Doszli do wrót, gdy w nich spotkał się Wisz ze starszym 77 1, 9 | wieczora. Musiano też naprzeciw nich straż postawić, aby się 78 1, 9 | każecie, musi być... Każdej z nich się roi bogom służyć i duchom, 79 1, 9 | milczący powlókł się do nich, zatętniało, odjechał...~ 80 1, 10 | gniazdami swymi, jakby od nich nieprzyjaciela odpędzać 81 1, 10 | Myszkami zwano, bo wielu z nich to imię nosiło... ci się 82 1, 10 | powąchać z Niemcy, żony od nich potajemnie brać; namawiać 83 1, 10 | Pojedynczo przystępowali do nich niektórzy, usiłując przekonać, 84 1, 11 | dziewcząt dwoje odpoczywało przy nich, rękami się objąwszy... 85 1, 11 | dziewczętom i usiadła przy nich na ziemi.~- Chcecie, bym 86 1, 11 | istocie o kilka kroków od nich stał z zakrwawionym okiem 87 1, 11 | Nie daruję, póki jednemu z nich oka ze łba nie wyssę - zawołał - 88 2, 12 | zwano Wiłujem. Gdy jeden z nich nucił, przestawał drugi; 89 2, 12 | oba, bo chór śpiewał za nich pieśń kupalną.~Słońce zapadać 90 2, 12 | siedziały na ziemi, a około nich cebry i garnki, i niecki 91 2, 12 | dziewczęta przybiegały do nich i rwały za rękawy, aby szły 92 2, 12 | ranem te gromady i dziksze z nich szły jak "stada" w las, 93 2, 12 | było ogniów łuny, około nich wirem, kołem zwijające się 94 2, 12 | gałęzie u góry. Listki na nich naówczas wydawały się jakby 95 2, 14 | czczono Prowego. Ciągnęły do nich na wielkie świątki i dni 96 2, 14 | chatki rybaków nędzne. Przy nich do palów poprzywiązywane 97 2, 14 | bliższe Niemców, już od nich wiele zapożyczyły; ci, co 98 2, 14 | wszystkie strony, odbijał się w nich ogień u stóp palący, migotał 99 2, 14 | przesiedziała sama całą noc przy nich, dorzucając po łuczywie. 100 2, 14 | skinął na nie, czy posłał do nich, aby popłoch rzucić i do 101 2, 14 | Ludziom swoim, skinąwszy na nich z dala, kazał je rozpędzać, 102 2, 14 | chramowi i ogniowi, a prawa do nich nie macie. Kontyna i ostrów 103 2, 14 | brała porwać się samemu na nich wszystkich, ale on i ludzie 104 2, 15 | Przybiegł smerda znać o nich dając - coś ta gromada już 105 2, 15 | był kawał drogi.~Chwost na nich począł patrzeć, oni na niego. 106 2, 15 | niezlękniony, tak samo się w nich urągliwie wpatrywał.~Nim 107 2, 15 | Wam to smakuje, co się u nich dzieje, bo to naród łupieski, 108 2, 15 | zdradną dziewkę wziął - do nich ślesz, z nimi się wąchasz. 109 2, 15 | czerń zdołała się rzucić na nich, już Myszko wpadłszy do 110 2, 15 | nadbiegła dwornia z wrzaskiem na nich.~- Bij! Morduj! Życia nie 111 2, 15 | dala, kamienie z proc na nich ciskali, a strzały więzły 112 2, 15 | się do kadzi, czerpać z nich poczęli i grzbiety posieczone 113 2, 15 | posadzić za stołem, a mówić do nich słodko. Tymczasem by straż 114 2, 15 | reszta rodu?~- Trzeba do nich siać rozumnych ludzi, na 115 2, 16 | ku Gopłu.~Czekano tam na nich niecierpliwie. Mucha powrócił 116 2, 16 | trupami precz! Stosu dla nich nie potrzeba, zakopać ich 117 2, 16 | przeleci. Pozdzierawszy z nich odzież oprawcy znowu powrozy 118 2, 17 | kneziowie, nie ma już z nich ani jednego na świecie. 119 2, 17 | się łączyć... Co wam do nich! Ja trzymam z moim panem 120 2, 17 | słowa kneź stary wpośród nich na kamieniu miejsce zajął. 121 2, 17 | można. Gdy błyśnie ogień z nich, co żyje, powinno biec ku 122 2, 19 | podjechało ku wrotom i przy nich stanęło. Zdawali się rozglądać 123 2, 19 | sobą.~Wreszcie pierwszy z nich z konia zlazłszy, z wesołą 124 2, 19 | zamożność, gdyż jeden z nich spytał gospodarza, czyliby 125 2, 19 | ale co dobrym mają, to od nich wziąć się godzi.~- A cóż 126 2, 19 | spójną całość, tworzącą z nich i nimi żywot jeden wspólny...~ 127 2, 19 | świronka, w którym pościel dla nich przygotowano.~Nazajutrz 128 2, 19 | korowajami świątecznymi, a około nich kadzie z napojem, czerpaki 129 2, 19 | gdyż niebezpieczeństwo od nich było wielkie, a zmóc go 130 2, 19 | witali do dworu, coraz dla nich zapasy nowe wynoszono z 131 2, 20 | wyboru, a na niektórych z nich, jak to zwyczaj na Pomorzu, 132 2, 20 | smarował, drewienkami koło nich dłubał i wypalał je osobno - 133 2, 20 | patrzał i uśmiechał się do nich. Ledwie że nie gadał z nimi. 134 2, 20 | nadjechało. Stary popatrzał na nich, bo ciekaw był wszystkiego, 135 2, 20 | blaszek srebrnych i chciał z nich dać jedną staremu, ale ten 136 2, 20 | nie można. Wianek mój do nich należy.~Chciał się kmieć 137 2, 20 | świecie wiele. Co mi po nich!~Gdy mówił tak, Dziwa ciągle 138 2, 21 | wzrostem stało. Widać z nich było, spojrzawszy, że z 139 2, 21 | twarzy. Chwostek patrzał na nich, mruczał gniewnie jak niedźwiedź, 140 2, 21 | ziemi rosły, ludzie się do nich cisną, tratwy spuścili i 141 2, 21 | płomienie. Jeszcze ludzie z nich nie pośpieli wyratować, 142 2, 21 | poszarpane, zdechłszy przy nich, rzuciły. Leżały straszniejsze 143 2, 21 | przyszli i nie pomścili się za nich - rzekł. - Naówczas winny 144 2, 21 | obrony wzięto. Miejsca dla nich było szczupło, zaduch panował 145 2, 21 | biednego uratować; ciśnięto na nich belkę, która tylko trupa 146 3, 22 | innych nie zgodzą ludzie, do nich powrócą. Spotykano się po 147 3, 22 | ledwie ostygłe, sterczące z nich belki czarne, krwią jeszcze 148 3, 22 | najgłośniej szumieli. Na nich się też oczów najwięcej 149 3, 22 | mówili:~- Nie gorsiśmy od nich, mienia mamy tyleż albo 150 3, 22 | świata strony...~Tam ja do nich chodziłem po wróżbę i wieszczbę 151 3, 22 | przebywać musisz, a do każdej z nich pukać i prosić się, bo u 152 3, 23 | przesunęli, zostawała po nich pustynia i zgliszcza.~Czas 153 3, 23 | jak ognie leżały, by po nich siłę nieprzyjaciela policzyć. 154 3, 23 | brzuchach. Obóz Pomorców był dla nich łakomą zdobyczą, choćby 155 3, 23 | obciążyli lupami. Lud tam się do nich kupił z całego wendyjskiego 156 3, 23 | się na uboczu, straż przy nich odbywając. Sami kneziowie 157 3, 23 | gniotąc i tarzając. Inni z nich stroili śmiechy. Czasem 158 3, 23 | do jeńców pójść i łuku na nich spróbować.~Polanie mieli 159 3, 23 | broń chwyciwszy, ale na nich rzuciła się nawała wielka, 160 3, 23 | ku lasowi, od którego na nich drudzy czekali.~Niemcy sami 161 3, 23 | zwycięstwo. Siedząc około nich śpiewano pieśni.~Łupu, broni 162 3, 24 | zastąpiły śpiewy, głośniejsze od nich.~Doman też wypadł z chaty 163 3, 24 | Czółen brakło. Niektóre z nich śmiało rzucały się w wodę 164 3, 24 | milczenie, straszniejsze od nich jeszcze.~Gdzie i jak kto 165 3, 24 | kilka pocisków utkwiło w nich, krzyki słyszeć się dały, 166 3, 25 | były zielone grzędy, a na nich pozasiewane zioła: macierzanka, 167 3, 26 | wpadała druga, każda z nich coraz głębiej sięgała i 168 3, 26 | Niebezpieczeństwo gnało w lasy, głód z nich wyganiał; spasione i stratowane 169 3, 26 | postrzyżynach, poznali w nich tych samych, z którymi tam 170 3, 26 | się piwa napili.~Młodszy z nich, widząc zasępione twarze 171 3, 26 | Radem gościom - rzekł do nich wesoło - chodźcie odpocząć 172 3, 26 | wrót przyszła i głowę na nich położywszy rżała, aby 173 3, 26 | Piastun uszedł w lasy i w nich się ukrywał, rozśmiała się 174 3, 26 | głowy węże ogromne. Żaden z nich jednak nie rzucił się na 175 3, 26 | się na Jaruhę, która do nich jakimiś dziwnymi przemawiała 176 3, 26 | wyrzucając mu, zbiegł od nich i opierał się woli losu. 177 3, 26 | pana i okrzykując. Przez nich potem wici na wsze strony 178 3, 27 | skinienia, aby się rzucić na nich.~- My musimy - ciągnął starszy - 179 3, 27 | pana i choć spełnili na nich, co im rozkazano, przerażeni 180 3, 27 | uczynić musieli.~Litość się w nich obudziła.~Wszystek dwór 181 3, 27 | niewolników porodzeni, nawykli do nich, patrzali na to, co się 182 3, 27 | posiłkowali, odstąpili od nich. Zostali sami z garścią 183 3, 27 | najemnikami, którzy się na nich też rzucić mogli.~Podwórze 184 3, 27 | rozrzucone ciała odarte. Wśród nich osobno widać było siwobrodego 185 3, 28 | obszary dostały, osypy z nich i daniny.~- A jakże się 186 3, 28 | A jakże się to dobić do nich? - spytał chytry bobek.~- 187 3, 28 | gdzie szukać ludzi, a przez nich do obozu Pepełków trafić 188 3, 28 | kruszcu świetnego, pasów do nich sadzonych i stojących z 189 3, 28 | dokoła prętami z kruszcu do nich poprzybijanymi. Na głowach 190 3, 28 | ich siły obliczył i dał o nich znać Polanom.~Dopiero po 191 3, 28 | dziedzictwa swojego.~Zatem drugi z nich z Klodwigiem wujem kląć 192 3, 28 | przyjdzie, rzucicie się na nich z jednej, my z drugiej strony. 193 3, 28 | horodyszczu zawczasu dla nich opróżniony i tu go na spoczynek 194 3, 28 | nieprzyjaciel zawczasu się o nich nie dowiedział, nie uszedł, 195 3, 29 | gromady, które naprzeciw nich występowały z puszczy.~Byli 196 3, 29 | pierwsi, i odpierać czy iść na nich ławą całą? Dwa zastępy stały 197 3, 29 | krzyknął. - Idźcie na nich! następujcie!... Niech ich 198 3, 29 | stąd nie ujdzie. Łado! na nich!...~Za Wizunem i wodzowie, 199 3, 29 | czapkach pozłocistych, a przy nich żelazem obwieszanych Niemców, 200 3, 29 | Polan, którzy czekali na nich u pochyłości wzgórza.~Wyschły 201 3, 29 | depcząc ich i biegnąc po nich, nową rozpoczynali walkę.~ 202 3, 29 | mogli i namordować.~Dokoła nich trupy leżały okopem krwawym, 203 3, 29 | Pomorze iść mogli. Każdy z nich coś miał za sobą i o mało 204 3, 29 | reszta, choć zazdrosnym na nich patrzała okiem.~Przy ognisku 205 3, 29 | wrogów kupy, ale jeden z nich, już obalony, ostatnim wysiłkiem 206 3, 29 | nam wywróżyli. Niewielu z nich żywymi uszło... padł wódz 207 3, 30 | układały stosami i pagórki z nich rosły, które mogiłami pokrywano. 208 3, 30 | dlaczego wy prosicie za nich? - nie ci, co nam wprzódy 209 3, 30 | podszedłszy stanęli, a Bumir przed nich do rozmowy wystąpił. - Oto 210 3, 30 | jeżeli nie wrogom, którzy z nich będą korzystać? Nie lepiejże 211 3, 30 | milczała, lecz kneź spojrzał na nich nakazująco i odezwał się 212 3, 30 | rzeczy się później lepiej dla nich obrócą. Legło wszystko, 213 3, Dop| nie zna ich nikt, nikt o nich nie wspomina. W tej ciszy, 214 3, Dop| Posłuchajmy tego świadectwa o nich, które ma w sobie coś mistycznie 215 3, Dop| potwierdza Jornandes pisząc o nich armis disperiti.~W tej ciszy 216 3, Dop| źródła, z ust ludu, który o nich zapomniał, ale z kart kronik, 217 3, Dop| nieforemną całość. Można z nich jednak coś wydobyć, tak 218 3, Dop| z Lechitami, a raczej do nich należące, różnymi się imionami 219 3, Dop| patriarchalne w początku, a po nich ów rząd małych jednostek 220 3, Dop| fizjognomię.~Wtrącony po nich Krak, który widocznie jest 221 3, Dop| Ziemowita. Długosz widzi w nich aniołów albo apostołów Jana 222 3, Dop| nowsze, same szczegóły w nich to poświadczają. Długosz


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL