Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
domagam 1
domagano 1
domami 1
doman 199
domana 35
domanem 3
domanie 8
Frequency    [«  »]
211 mnie
204 jakby
203 oczy
199 doman
190 ziemi
188 je
186 jego
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

doman

    Tom,  Rozdzial
1 1, 7 | pod rękę go ująwszy, wiódł Doman do świetlicy. I tu dwór 2 1, 7 | którym się rozłamali, i Doman starca naprzód posadził, 3 1, 7 | aby lepiej było - odparł Doman.~- Wkrótce mirów, wieców 4 1, 7 | ludzkie wywrócić mogą - rzekł Doman.~- Nie mów tak - odezwał 5 1, 7 | był i znikł z tej ziemi.~Doman zmilczał.~- Nam we dwu - 6 1, 7 | za rozkaz stanie - rzekł Doman - niech niosą wici - ano, 7 1, 7 | obradzi lepiej - odezwał się Doman - zwołujmy wiec. - Nim wici 8 1, 7 | ojcze Wiszu - potwierdził Doman - jam gotów. Spocznijcie 9 1, 7 | choćby do Miłosza... - mówił Doman. - Tego synowi wyłupił on 10 1, 7 | go już nie było - rzekł Doman.~- Gdzie? Tam, gdzie on 11 1, 7 | Posłuchu?? - rozśmiał się Doman - ma on swoich wszędzie, 12 1, 7 | dzień wybrać chciano.~Wisz i Doman zgodzili się na to zawczasu. 13 1, 7 | coś oczekiwać się zdawała Doman ku nim, oni patrzeli ku 14 1, 7 | Hej, Ścibor! - krzyknął Doman znak dając ręką - sam tu! 15 1, 7 | znajdziemy - odezwał się Doman. - Przed kim się pochwalić, 16 1, 7 | zostawiwszy na sznurach. Wisz i Doman wstali spod lipy -zbliżając 17 1, 7 | zewsząd ludzie zabiegali. Doman nań godził pierwszy, biegnąc 18 1, 7 | za uda i szarpać poczęły. Doman korzystając z tego przypadł 19 1, 7 | próbować łuków i procy. Doman ze wszystkich najzręczniejszym 20 1, 7 | osobności szeptali z sobą - Doman posłanie swe staremu ustąpiwszy, 21 1, 7 | nie lękały się podróży. Doman jechał przodem.~Dla pośpiechu 22 1, 7 | Miłoszu - odezwał się chłodno Doman - ja jestem syn tego, co 23 1, 8 | Miłoszowe, Wisz stary i młody Doman. Kilka już dni spędził starzec 24 1, 8 | nie chcąc być postrzeżeni, Doman i Wisz znaleźli gospodarza 25 1, 8 | gospodarz słuchał milcząc, Doman gorętszy dodał:~- Jeśli 26 1, 8 | nie przerywając; i on, i Doman szeroko wszystko wyłuszczyli, 27 1, 8 | boki się biorąc:~- Wisz i Doman!! Wisz i Doman!... - Znacie 28 1, 8 | Wisz i Doman!! Wisz i Doman!... - Znacie mnie? - zapytał 29 1, 8 | między sobą. Nazajutrz rano Doman i Wisz opuścili zagrodę 30 1, 9 | Za Ludkiem stał przybyły Doman i podniósłszy też kubek 31 1, 9 | okładając gałęźmi zielonymi.~Doman ze swym dworem dotrwał do 32 1, 9 | Posiadali więc u dębu, a Doman braciom ręce podając począł: - 33 1, 9 | Pewnie - odezwał się Doman - niech starszyzna wyrzecze, 34 1, 9 | Tu zawahał się nieco Doman i oczy mu zabłysły, ale 35 1, 9 | mi stać?~Zamilkli znowu; Doman głowę zwiesił, brodę szarpnął 36 1, 9 | siostrę mi dajcie - powtórzył Doman.~- Młodszą wam dam...~- 37 1, 9 | odezwał się stanowczo Ludek.~Doman wsiał z siedzenia, swoim 38 1, 9 | nie! - wybuchnął porywczo Doman - wolicie we mnie mieć wroga 39 1, 9 | robicie! - szydersko dodał Doman - rozumu nie macie...~Spojrzeli 40 1, 9 | raz jeszcze: - Nie mogę...~Doman się zerwał już iść.~- Nie 41 1, 9 | dlań teraz ojca zastępował.~Doman kołpak nasunął gwałtownie 42 1, 10| strony nadjechali konni, Doman samotrzeć z ludźmi swymi. 43 1, 10| Kędyż się Wisz dziewa?~Doman obie ręce podniósł ku górze 44 1, 10| zapytał.~- Zabit jest - rzekł Doman - zabit przez ludzi kneziowych, 45 1, 10| krwawą. Gdy się to działo, Doman odstąpił precz i milczał. 46 2, 12| stanie - rzekła - ani się Doman, ani żaden waży przystąpić 47 2, 12| się młodość ma marnować? Doman, kmieć bogaty... Kobiet 48 2, 12| powracających, z lasu wybiegłszy Doman z ludźmi napadł i mimo oporu 49 2, 13| nieśmiało począł chłopak. - Doman leży na pościeli raniony; 50 2, 13| świadkiem był, gdy padał Doman na ziemię.~Myszko się dziwnie 51 2, 13| rozwarte, w gorączce, półsenny Doman. Na piersi widać było pokrwawioną 52 2, 13| położyła na ustach, ale Doman już drgnął, ruszył się, 53 2, 13| na jedną i drugą stronę. Doman nie ruszał się, tchnął tylko 54 2, 13| uszła? - spytał oburzony.~- Doman z konia padł, bo go srodze 55 2, 13| Bywaj tu!~Pobiegli wszyscy; Doman się był, na łokciu spierając, 56 2, 13| Wyliżę się... - rzekł Doman - a nie chcę, abyście mnie 57 2, 13| Pierwsza rzecz - rzekł Doman - tych się zbyć, co jemu 58 2, 13| starego Wisza głowę spuścił Doman i zamilkł.~- Trzeba nam 59 2, 13| łoże i srom... - Słuchajże, Doman, wy z kim? -- przerwał Myszko.~- 60 2, 13| choć małym wzruszeniem, Doman się zdrzemnął zaraz. We 61 2, 13| się znali, nie lubił go Doman; po co tu ciągnął, trudno 62 2, 13| będzie.~Wchodzili do izby, Doman, jakby poczuł już obcego, 63 2, 13| rzekł siadając na ławie.~Doman ręką skinął i bratu dał 64 2, 13| zabij... poszalawszy... Doman, już nic nie mówiąc, słuchał.~- 65 2, 13| Obliczyliście się? - zapytał Doman.~- Co się mamy liczyć... 66 2, 13| po miodzie, nieopatrznie; Doman, daleko przebieglejszy od 67 2, 13| rzekł mu niecierpliwie - Doman śpi. Jutro mu powiecie ode 68 2, 13| siadł i pociągnął dalej. Doman wszakże spać nie myślał, 69 2, 13| pozwalały bardzo się dźwigać. Doman zaledwie popróbowawszy i 70 2, 13| umiała.~Późno już było i Doman usnął po tych wysiłkach, 71 2, 13| Znosek syknął z bólu, a Doman się obudził.~- Jakeś ty 72 2, 13| łuczywo, blask oblał izbę, Doman się zbudził, otworzył oczy 73 2, 13| tym stworzeniu, którego Doman nie widział nigdy, chodziły 74 2, 13| pierwszym gniewu napadzie Doman chciał go kazać powiesić 75 2, 13| uwiesić, gdy na jęk i płacze Doman się ulitował i - psami go 76 2, 14| się zwał ten człowiek?~- Doman! - odpowiedziała rumieniąc 77 2, 14| rumieniąc się dziewczyna.~- Doman! Domanl - ręce załamując 78 2, 14| milczał patrząc w ziemię.~- Doman zabity! - mówił do siebie - 79 2, 14| spojrzał dziko na nią.~- Doman rannym być może, ale zabitym... 80 2, 20| lasy, za jezioro.~- Jestem Doman - rzekł. Stary się nań popatrzał.~- 81 2, 20| Jeszcze nie - odparł Doman.~- I bez knezia myślicie 82 2, 20| ostoją!~- Pewnie - rzekł Doman. - Jednego wypędzim, a drugiego 83 2, 20| Poszukajcie tej wody!~Zmilczał Doman: Mirsz mruczał.~- Zaczepicie 84 2, 20| napił się i legł odpoczywać. Doman już szedł do łodzi.~- Tak 85 2, 20| Winedy je też tu przywożono. Doman miał przy sobie kilka takich 86 2, 20| swoim. Szedł tedy do łodzi Doman, a przewoźnik, do pasa nagi, 87 2, 20| ziemię.~U wnijścia stał Doman, którego ona zabiła! Zdało 88 2, 20| rychło oprzytomnieć, a tuż Doman podbiegłszy z ziemi podnosił 89 2, 20| ołtarza zemsty nie szukał.~Doman na krzyk jej rozpaczliwy 90 2, 20| jestem winna. Posłuszny Doman cofnął się, zasłona spadła 91 2, 20| typami malowanymi stojąc, Doman czekał na nią u kręgu kamieni. 92 2, 20| i duchom.~Patrzał na nią Doman smutnie, znajdował teraz 93 2, 20| łąkach i pieśni zawodzić.~Doman ramionami ruszył.~- Dziwo! - 94 2, 20| Żal mi cię - ciągnął Doman - ja do żadnej innej nie 95 2, 20| gdybym wrócił? - zamruczał Doman. Spuściła oczy Dziwa i zmilczała.~- 96 2, 20| Szkoda by was było - rzekł Doman śmiejąc się - nie! nie! 97 2, 20| strzała do ognia pobiegła. Doman stał, zerwał liści kilka 98 2, 20| ja to dobrze. Śmiejąc się Doman rozpiął suknię, rozgarnął 99 2, 20| człek.~- Mój ojcze - odparł Doman - nie łaj mnie, inne mi 100 2, 20| Rozeszli się wreszcie, Doman usiadł do łodzi i na ląd 101 2, 20| prędko nazad przybywał. Doman wysiadł gryząc liście, które 102 2, 20| myślał patrząc na nią Doman - może bym sobie był 103 2, 20| padł szary i gęsty, gdy Doman poszedł do szopy na posłanie. 104 2, 20| Poszli spać. Nazajutrz Doman wstał rano, konie stały 105 2, 20| ziele.~Uchyliła się opona Doman znowu stanął przed nią. 106 2, 20| nieruchoma patrząc na ognisko. Doman stał a stał przed nią, oparł 107 2, 20| się przywlokłem - rzekł Doman. - Gdzieżeś nocował?~- U 108 2, 20| nazad do Mirsza, tak lepiej.~Doman ziewnął, przeciągnął się, 109 2, 20| liści, jak koń - odezwał się Doman - głodny jestem jak pies. 110 2, 20| wieczerzę - zwinęła się żywo. Doman siedział zamyślony jak noc, 111 2, 20| deszcz lał strumieniami. Doman poszedł spać do szopy. Szalało 112 2, 20| mróz chwyci, będzie sucho. Doman został. Siadł nad jeziorem 113 2, 20| uroczyste po obyczaju starym.~Doman się skłonił.~- Do domu jadę, 114 2, 20| się ta rozmowa toczyła. Doman coś nucić poczynał, na duszy 115 2, 20| dziesięć, na wsze strony. Doman spojrzał i krzyknął:~- Ogniste 116 2, 20| Ruszyło się, co żyło, a Doman w podwórko nie postrzeżony 117 2, 20| przyjadą. - Na koń! - krzyczał Doman do czeladzi - na koń! Bądź 118 3, 22| znajdował się i uzdrowiony już Doman, i Ludek, Wiszów syn, i 119 3, 22| kiedy wolę swą mamy. Wstał Doman.~- Czemu nie na losy? - 120 3, 22| siędzie.~Nazajutrz z rana i Doman podjechał do wrót z pokłonem, 121 3, 22| mi siła upłynęło - rzekł Doman. - Któż was pchnął?~- Wstyd 122 3, 22| dostał - odparł śmiejąc się Doman - wymknęła mi się i uciekła 123 3, 22| Jużem ci i znalazł - dodał Doman - a co mi po tym, kiedy 124 3, 24| Korzystając z uspokojenia Doman się do wesela sposobił. 125 3, 24| przygotowania czyniono wielkie.~Doman naprzód, odziawszy się bogato 126 3, 24| biorę - odezwał się do niego Doman - za drużbę was proszę...~- 127 3, 24| zapomnieli...~Popatrzał mu się Doman w oczy i rozśmiał niewesoło.~- 128 3, 24| pożartowali chwilę wesoło i Doman pojechał dalej. W chacie 129 3, 24| za to ledwie się wlokły.~Doman wedle obyczaju przysłał 130 3, 24| nią piękniejsza nie była.~Doman też sześciu drużbów prowadził 131 3, 24| pragnęła, czuła jakąś trwogę, a Doman, choć znajdował piękną, 132 3, 24| Księżycem dnia tego był Doman, któremu sześciu młodzieży 133 3, 24| przepuszczono, gdy podarki dali. Doman wiele ich wiózł z sobą, 134 3, 24| wzięły te łzy i ta trwoga?...~Doman też pasem się bawił, na 135 3, 24| śpiewy, głośniejsze od nich.~Doman też wypadł z chaty za rękę 136 3, 24| żerdzie - odbijali na głębinę.~Doman do szopy biegł po siwego, 137 3, 24| życie już z niej uciekło. Doman zębami przytrzymywał 138 3, 24| knował. Grożono śmiercią.~Doman, nic nie odpowiadając, na 139 3, 24| kneziowie wasi! - wołał młodszy.~Doman dopiero głowę podniósł i 140 3, 24| Mili sam leżał u brzegu. Doman pełznął do wody, gdy straż 141 3, 25| Wizun przyklęknął nad nim.~- Doman! Dziecko moje! Żyjesz ty? - 142 3, 25| westchnieniem zbudził się Doman, chciał podnieść - nie mógł, 143 3, 25| O smutnym weselu swym Doman mówić nie umiał. Wizun nie 144 3, 25| tego dnia, ani następnego Doman powstać nie mógł, paliło 145 3, 25| się. Dwa razy, gdy spał Doman, do chaty podkradła się 146 3, 25| nie było, gdy przyszła, a Doman siedział sam... Obaczył 147 3, 25| się ręce trzęsą! - odparł Doman.~Dziwa chciałaby była pójść 148 3, 25| się - Wizun nadciągnął. Doman ujrzawszy go prośbę powtórzył.~- 149 3, 25| weszła, zapłoniona cała. Doman siedział na ławie w koszuli 150 3, 25| przyniosła! -odpowiedział Doman.~- Dola - szepnął Wizun.~- 151 3, 25| Wizun.~- Dola - powtórzył Doman i zamilkli, stary coś poprawić 152 3, 25| swej twarzy.~Nazajutrz, gdy Doman spróbował wynijść i usiąść 153 3, 25| nie rozpoczynając rozmowy. Doman też może rad temu, że przybyła, 154 3, 25| starego.~Otworzyła drzwi, Doman siedział na pościeli, zaczęła 155 3, 25| domu.~- Czemu? - spytał Doman.~- Co wy bohatery, żupany - 156 3, 25| dodała śmiejąc się Jaruha. - Doman się wzdrygnął. - A ona ci 157 3, 25| pozorną obojętnością dodał Doman i zamilkł. Stara, niby zamyśliwszy 158 3, 25| trzęsła głową Jaruha, a gdy Doman milczał, ciągnęła znowu 159 3, 25| ja sama wiedźma jestem!~Doman milczał, nierychło się 160 3, 25| ich ma dosyć na posługę...~Doman patrzał i słuchał z coraz 161 3, 25| może to być! - żywo odparł Doman.~- Może! ja wiele znam - 162 3, 26| jeszcze i słaby ukazał się Doman, który z Lednicy powracał.~ 163 3, 26| kraj odgrażali. Na wszystko Doman odpowiadać musiał, starając 164 3, 26| też i odgrażać poczęli.~Doman także wołał, pilno było 165 3, 26| posłusznym być trzeba. Niechaj i Doman jedzie z nami, aby okazał 166 3, 26| Bolko, Myszko, Piastun i Doman nadciągnęli. Zobaczywszy 167 3, 29| stali Ludek, Wiszów syn, i Doman. Z zajadłością wielką walczył 168 3, 29| niszczyła.~- Hej - odezwał się Doman - tu leżeć na wygonie i 169 3, 29| dokoła na ostrów prosili: Doman, Ludek, Sambor, a wszystkich 170 3, 29| Domanie?~- Ja pojadę - zawołał Doman - pojadę. Raniła ona mnie 171 3, 29| ręce i do czółna niesiono. Doman sam głowę jego położył na 172 3, 29| jakby się kogo spodziewała~Doman pierwszy poznał , nim 173 3, 29| Pobiliśmy ich! - zawołał Doman powstając z czółna. - Dobrzeście 174 3, 29| miejscu, gdzie wprzódy leżał Doman, złożono rannego, a Dziwa 175 3, 29| źródła przystęp był trudny.~Doman wymknął się zaraz za nią; 176 3, 29| was wodę zaniosę - szepnął Doman za dzbanek chwytając.~Nie 177 3, 29| znikła pierwsza, tak że i Doman nawet nie dostrzegł, kiedy 178 3, 29| zarumieniło od brzegu.~Opowiadał Doman, jak biały ptak unosił się 179 3, 29| Późno w noc mógł zamilknąć Doman, a bogom chcąc jeszcze złożyć 180 3, 29| zaczynili dla mnie? - odparł Doman. - Dziewka ta ode mnie ucieka, 181 3, 29| rozpłynęła się nuceniem tęsknym. Doman się zbliżał ostrożnie, nie 182 3, 29| A jakby się stało?~Gdy Doman podniósł oczy odpowiedzi 183 3, 29| rzucała okiem strwożonym. Doman przez szparę między oponą 184 3, 29| kmieciom trafiało? - dodał Doman. Stary milczał i wyczekawszy 185 3, 29| się stało za to? - Pytał Doman.~Popatrzali sobie w oczy. 186 3, 29| Zerwawszy liść z drzewa, Doman za nim popatrzał prawie 187 3, 29| tylko się mierząc oczyma, a Doman w duchu powtarzał:~- Musisz 188 3, 30| po dworach rozjechali, a Doman też powrócił do siebie - 189 3, 30| wznosiła. Przybywszy więc Doman znalazł więcej świadków, 190 3, 30| Rybacy czółen dostarczyli i Doman dnia jednego pod wieczór 191 3, 30| trawach wysokich pochowali, a Doman pieszo naprzód udał się 192 3, 30| się potem stary oddalił, Doman przyznał się przyjacielowi, 193 3, 30| jeziora i pośpieszył do niej Doman. Poznawszy go chciała zrazu 194 3, 30| okazać, że się go lękała: Doman podszedł do niej nie witając 195 3, 30| łodzie; przystąpiwszy więc Doman w milczeniu - myślał już 196 3, 30| O kilka kroków postrzegł Doman głowę jednego z ludzi swych, 197 3, 30| puścić się miała uciekać, Doman przyskoczył, porwał wpół, 198 3, 30| mroku wieczora. Nocą już Doman dowiózł narzeczoną do lądu. 199 3, 30| biegł pytać, co się stało.~Doman zsiadł u wrót.~- Ludku,


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL