Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
jedziecie 1
jedziemy 3
jedzmy 5
jego 186
jej 236
jek 4
jeki 13
Frequency    [«  »]
199 doman
190 ziemi
188 je
186 jego
181 knez
179 nic
177 ludzi
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

jego

    Tom,  Rozdzial
1 1, 1 | nogą silnie kopnął w ścianę jego, nie mówiąc słowa. Poruszyło 2 1, 1 | skaleczoną wskazywał. Rana jego głębsza była, bo płachty 3 1, 1 | szczętu, daleko więc w głąb jego sięgnąć było można okiem 4 1, 1 | wskazał na własną twarz jego.~- Nie o moją mi strach - 5 1, 1 | ust zaczerpnąć. Gerda za jego przykładem zwlókł się też 6 1, 1 | ozdoby, ni broni. U nóg jego dwa psy leżały do wilków 7 1, 2 | męstwem nadrabiał.~Chłopak jego z konia nie złażąc z nim 8 1, 2 | śmiechy dolatywały do uszu jego.~- Teraz - odezwał się Hengo 9 1, 2 | drzwiom spoglądając. Oczy jego tam i sam ciekawie biegały, 10 1, 2 | gospodarza i dwie córki jego, w zielonych wiankach, z 11 1, 2 | sam siadłszy w rogu, gdzie jego miejsce było. Niżej na ławach 12 1, 3 | wasz siedzi... Gdyby do jego grodu nad jeziorami nie 13 1, 3 | Nie my, ino kneź nasz i jego słudzy. Nam wróg chaty popali, 14 1, 3 | i znać go nie chcę: ni jego, ani całego ich Leszków 15 1, 3 | Chciał mówić dalej, gdy ucho jego, do chwytania i rozumienia 16 1, 3 | odchodzi rękami. Smerdowie jego i posłańcy... Po co? Wiedzą 17 1, 3 | domyślając gospodarza. On i jego towarzysze mniej się mu 18 1, 3 | skoczyło z koni, aby rozkaz jego wykonać. Smerda skierował 19 1, 3 | zlazł z konia u wrót, ludzie jego także, dwu z nich poprowadziło 20 1, 3 | chciwie żłopać. Towarzysze też jego garnuszkami czerpać jęli, 21 1, 3 | któremu zawtórowały śmiechy jego towarzyszów, piwem rozochoconych. - 22 1, 3 | ciebie.~WIsz po schylonej jego głowie ręką pogładził.~- 23 1, 3 | przybyłemu smerdzie i ludziom jego, a piwo z cebrów dokończywszy 24 1, 4 | towarzyszów chciwie się na jego sakwy zwracały. Milczący 25 1, 4 | przodem, za nim czterej jego towarzysze, około których 26 1, 4 | choć ciągle się budząc, jego towarzysze, Hengo tylko 27 1, 4 | Pomilczawszy nieco, jakby życie jego pieśnią być musiało, jakby 28 1, 5 | przeglądało. Nad wodami jego ptastwo unosiło się stadami, 29 1, 5 | zamku działo. Sam strój jego oznajmywał pana, oblicze 30 1, 5 | na ucho Niemcowi - dziś jego miłość ma chmurne czoło 31 1, 5 | potrząsł ramionami.~- A i ludzi jego dwu musiano powiesić... 32 1, 5 | jak większa część dworni jego z lasów gwałtem pobranej. 33 1, 6 | nucił coś wesołego. Bystre jego oko dostrzegło Niemca w 34 1, 6 | gdy mu niemal wszystek jego towar rozebrany rozszedł 35 1, 6 | gród dopominały.~Smerda i jego pachołkowie nie dopuszczając, 36 1, 6 | stracenia; Niemiec i syn jego siedli na konie. Kneź patrzał 37 1, 6 | smutku na obczyźnie matka jego rodzona nuciła po cichu - 38 1, 6 | chłopiec strwożony, aby się jego wielomówność nie wykryła, 39 1, 7 | zagrodach tłuką się smerdy jego i gwałty czynią, zabierają 40 1, 7 | gospodarza, który też oczów jego szukał. - Trzeba rozesłać 41 1, 7 | wiem, Domanie, że własny jego ród Leszy niecały z nim 42 1, 7 | ożogami do wrót i głowa jego w nich się ukazała, wnet 43 1, 7 | na kościstej dłoni. Nogi jego spoczywały na czymś czarnym, 44 1, 7 | padnie dużo, ale w końcu i jego nie stanie. Przyszliśmy 45 1, 7 | rozmowy - on mój wróg, ja jego - zawołał Miłosz. - Dadzą 46 1, 8 | poważanym przez braci. Ród jego siedział na jednym miejscu 47 1, 8 | był i stary. Dach i ściany jego czerniały od dymu, podsienia 48 1, 8 | rzezane. Sam Piastun, żona jego Rzepica, małe pacholę, synaczek, 49 1, 8 | tykano go, bo się wpływu jego na innych lękano. Ująć się 50 1, 8 | z Niemcami trzyma... ród jego cały serce tam ciągnie... 51 1, 8 | panu, co pochwycił. Oka jego nic nie uszło... Siadywał 52 1, 8 | go zwano. Zjawienie się jego gdziekolwiek bądź nic nigdy 53 1, 8 | tych, co w niej byli. Wzrok jego zatrzymał się na Znosku 54 1, 8 | mu gębę zamknęło... Syn jego miał na grodzie przypadek... 55 1, 8 | skoczył i znikł.~Po wyjściu jego długo cicho było w chacie, 56 1, 8 | ma się wywrzeć cała złość jego... Ludziom i koniom kazano 57 1, 8 | zwoławszy ludzi, którzy na ziemi jego siedzieli, lub z duszami 58 1, 8 | właśnie z powrotem przybywał. Jego też już na drodze doszła 59 1, 9 | płotów, tynów, ścian wszystek jego lud, synowie, czeladź wyrwała 60 1, 9 | starego Wisza... koszula jego zaczerwieniła się krwią, 61 1, 9 | zginął, a ani on, ani ludzie jego nie chcieli życia stawić 62 1, 9 | sposób, lecz nim mu na głos jego odpowiedziano, nim nadeszły 63 1, 9 | przyrzucono pęk łuczywa i w blasku jego przedstawił się obraz ten 64 1, 9 | stóp męża i objąwszy nogi jego rękami, nieruchomie przy 65 1, 9 | stanowi o pomście za krew jego".~Spojrzeli po sobie.~- 66 1, 9 | na oczy i odszedł. Konie jego stały opodal nieco ku zgliszczowi, 67 1, 10 | na wiec powołał. Śmierć jego nastraszyła wielu, rozjątrzyła 68 1, 10 | pogniłych, z którymi u stóp jego składano choroby.~Maleńkie 69 1, 10 | czarnym otworem spoglądając w jego głębie, to ku lasowi, w 70 1, 10 | głową podniesioną, u boku jego stał, a miał uzbrojenie 71 1, 10 | obłoki.~- Spaliliśmy zwłoki jego, płaczki go opłakały... 72 1, 10 | kneziowych, którzy na dwór jego napadli.~Słuchający głowę 73 1, 10 | Boimir stary - ale duch jego mówi, po cośmy tu przybyli. 74 1, 10 | rozkazywać, nam, cośmy tam jego ród sami dla obrony posadzili. 75 1, 10 | z między kmieci. Rudan i jego druhowie odradzali.~- Niemców, 76 1, 10 | duch z niego patrzy... i co jego wzrok może?~- To nie duch, 77 1, 10 | szukał. Słychać było sapanie jego i mruczenie. Żółte oczy 78 1, 11 | z lasu Znosek. Na widok jego dziewczęta się przestraszone 79 1, 11 | Jaruha ręce wyciągnęła ku jego głowie i poczęła macać.~- 80 2, 12 | wodom jeziora. Na szczycie jego rosły stare dęby, brzozy 81 2, 12 | zwrócone. Czekano, gdy ostatni jego promień zniknie z drzew 82 2, 12 | to koń Domana; po sierści jego jasnej płynęła struga krwi 83 2, 12 | mieczyk w piersi wbiła... jego własny... Chwycił za piersi 84 2, 13 | marzyć. Niekiedy białe zęby jego ścięły się i zazgrzytały. 85 2, 13 | zagrody. Jak? - to było jego tajemnicą. Wśliznąwszy się 86 2, 13 | u zagrody i po gałęziach jego spuścił się w podwórze. 87 2, 13 | człowiek bez wiadomości jego w domu... w podrażnionym 88 2, 13 | psów, który się był nogi jego uczepił, zawisł długo przy 89 2, 14 | zabiłam go. Nie chcę, aby się jego krwi mścili... przyszłam 90 2, 14 | dostawszy się do środka jego, niespokojnie pokrzykiwało 91 2, 14 | bronić się miała będąc w jego mocy? - odezwała się Dziwa. - 92 2, 14 | Świecący miecz wisiał u jego boku. Dziwa spojrzawszy 93 2, 14 | wszystkich, ale on i ludzie jego nie starczyliby z najlepszym 94 2, 14 | i świst wiatru w uszach jego zdawały się powtarzać zelżywe 95 2, 14 | wyszło zza chmur i promień jego padł przez rozsuniętą zasłonę~ 96 2, 15 | śmiać ze złości. Było to jego zwyczajem. Białe zęby wyszczerzył, 97 2, 15 | szyderstwo miecz do boku. Jasne jego włosy, świeżo zmyte, rozpuszczone 98 2, 16 | jechać do niego. Ratując jego, uratujemy siebie!~Miłosz 99 2, 16 | nim padł syn, głową u nóg jego. Drugi walczył ze zgonem, 100 2, 17 | grodu Miłosza, chciał choć jego ocalić, można się było bowiem 101 2, 17 | jeden Miłosz i ślepy syn jego pozostał! Poszła więc wieść 102 2, 17 | i zdrady. Nie chcemy ani jego, ani synów, ani żadnego 103 2, 17 | zdaje - wyjąknął inny w jego obronie - zamek mocny, a 104 2, 17 | wszech stron.~Tylko Bumir i jego ludzie zmilczeli, a gdy 105 2, 17 | tylko potrząsł.~- Bumir i jego gromada stąd prosto na gród 106 2, 18 | Trwoga odmalowała się na jego twarzy, słysząc zagadkową 107 2, 18 | zdradzić, smerda na skinienie jego siąść też przy nim musiał 108 2, 18 | łagodna twarz gospodarza i jego niewiasty. Chłopak kilkoletni 109 2, 19 | przy każdej czynności i jego błogosławieństwa.~- Jakiego 110 2, 19 | jednego Boga, choć całego jego blasku dostrzec nie mogliśmy.~- 111 2, 19 | wśród ucieczki... Całe życie jego było cudowne. Zaledwie dorósł, 112 2, 19 | cudach, które czynił. Nauka jego trafiła do serc wszystkich. 113 2, 19 | wszyscy ludzie dziećmi jego, braćmi sobie, że miłować 114 2, 19 | umęczonego imię wzięli, a życie jego naśladują.~Prosty człek 115 2, 19 | potem pomyślim, co w miejsce jego osadzimy.~Dwór, podwórko 116 2, 19 | jest Bogiem wszystkich... W jego imieniu ojcowskim, Syna 117 2, 19 | każdy, bo go ona z chaty jego wyganiała, odbierała ludzi, 118 2, 19 | górę na żalnik.~W pośrodku jego otoczona kamieniami była 119 2, 19 | naszemu tak piękny życia jego początek, i my, cośmy się 120 2, 20 | chałupa Mirsza. Zduna i jego chatę znano naokół daleko, 121 2, 20 | u starego Mirsza. Ojciec jego, dziad i pradziad garnki 122 2, 20 | usta, i głos, i ta dobroć jego, przez którą się zemsty 123 2, 20 | wici!~Nadbiegła czeladź jego wołając: - Wici ogniste!~ 124 2, 21 | patrzeli Chwostek i żona jego, lica im pobladły, zbielały 125 2, 21 | ślepego Leszka...~- I dwu jego synów, którzy na Niemcach 126 2, 21 | grobowy stos służy zgliszcze jego domu! - rzekł Myszko.~Zwołano 127 2, 21 | przytykały, lizało mury jego i pięto się wysoko, jakby 128 2, 21 | wici, tak samo jak Miłosz i jego ród. Bumir przyjechawszy 129 2, 21 | ludzi potłukli?~- Albo to jego krew? - zapytał Myszko Biały, 130 2, 21 | był do słowa prędki - to jego mienie, nie posoka... Nam 131 2, 21 | wiązać drabiny. Czeladź jego w zgliszczach stare wrota 132 3, 22 | dzień ognistych wici synowie jego byli na grodzie, skąd ich 133 3, 22 | właśnie Dobek zajeżdżał przed jego wrota i zsiadł przed nimi.~- 134 3, 22 | o tym dowiedział Bumir i jego drużyna, nie chcieli się 135 3, 22 | malowanymi, a obok niego łoże jego królewskie purpurą zasłane... 136 3, 23 | pośpieli ani Dobek, ani jego kmiecia drużyna.~Z góry 137 3, 23 | niepokoiła się spóźnionym jego powrotem i odkładanym knezia 138 3, 24 | co chwila. Brat miejsce jego zasiadał przy siostrze jako 139 3, 25 | ku brzegowi, tuż - oczy jego dopiero teraz patrzeć zaczęły, 140 3, 25 | razy wyszuka. Dopiero będę jego.~Była bowiem wiedźma wielka, 141 3, 26 | ubogiego a małego człowieka dla jego poczciwości wynieść nie 142 3, 26 | mały i ubogi.~Słowa te z jego ust posłyszawszy ci, co 143 3, 26 | gdyby dola sama przez usta jego przemówiła:~- Jam człek 144 3, 26 | Zasłyszano tu już coś o jego losie i wszyscy obstąpili 145 3, 26 | okazał rany i powiedział, co jego oczy widziały.~Chciał się 146 3, 26 | i przez cześć dla siwych jego włosów powstali.~Wnet go 147 3, 26 | również drzewy, które wiek jego znaczyły. Wśród niego było 148 3, 26 | do nóg przypadając i ręce jego całując, i uczuwszy się 149 3, 27 | piętnastoletnie, a że ślepota i jego uczyniła dziecinnym, bawiło 150 3, 27 | Przy Leszku leżały psy jego, które on pieścić lubił. 151 3, 27 | wyciągnięty mruczał niedźwiedź jego nieodstępny i dwie sroczki 152 3, 27 | błysły - niedźwiedź u nóg jego leżący, głos obcy i ludzi 153 3, 27 | patrząc, co się z panem jego działo. Miłosz stał i drżał, 154 3, 27 | się pomścić, to były wnuki jego, sieroty bez ojca i matki.~ 155 3, 27 | Pepełka i służbę swoją na jego dworze.~Miłosz surowy był, 156 3, 27 | dębów podruzgotał, ale i jego w końcu przywaliła kupa 157 3, 27 | siwobrodego Miłosza, starą jego żonę, ślepego Leszka, pobite 158 3, 27 | Stanął we wrotach, kij jego dotknął leżącego trupa, 159 3, 27 | kamieniu we wrotach. Dłoń jego sama strun szukała, ale 160 3, 29 | się, że stwardniałej skóry jego żelazo nawet wziąć nie mogło, 161 3, 29 | niesiono. Doman sam głowę jego położył na swych kolanach, 162 3, 29 | oczy jej przebiegły po jego twarzy i zawstydzony wzrok 163 3, 30 | zarysował na ziemi. W pośrodku jego już wystawiony był stół, 164 3, 30 | knezia, ale dla drużyny jego stawały dwory nad Jeleniem 165 3, 30 | nowy, aby pierwsze ubóstwo jego i prostota obyczaju zawsze 166 3, 30 | ul kazał postawić, aby mu jego barcie leśne przypominał. 167 3, Dop| następuje proces rozkładu jego, psucie się i wyrabianie 168 3, Dop| narodu, a raczej części jego składowych, gdyż przed Piastem 169 3, Dop| składowych, gdyż przed Piastem i jego potomstwem nie istnieje 170 3, Dop| Mieszka i Bolesława, syna jego, występuje to państwowo 171 3, Dop| łatwo, że to zjawienie się jego poprzedzić musiało wewnętrzne 172 3, Dop| kiedy istniał, jak długo ród jego panował, dosyć, że zgasł 173 3, Dop| ludzi, którzy łakomstwu jego ujść nie pośpieli..."~Wszyscy 174 3, Dop| brata, Kraka, rąbie ciało jego na części i zasypuje piaskiem 175 3, Dop| brata, a nawet panowanie jego trwa lat wiele, ale w końcu 176 3, Dop| jak wymownie przemawiali jego posłowie i jak pięknie im 177 3, Dop| rozwiesić kazał, aby oczom jego obecne przypominały mu pierwotnego 178 3, Dop| Leszka drugiego, przez syna jego, pochodził Popiel (Pompilius). 179 3, Dop| synem Leszka III z żony jego, a że oprócz niego z nałożnic 180 3, Dop| zjednali sobie nienawiść żony jego, która obawiając się, aby 181 3, Dop| kuglarstwa, które przebiegła żona jego dla podejścia stryjów i 182 3, Dop| które napadają Popiele i jego rodzinę "biesiadującego 183 3, Dop| roli, którą uprawiał. Żona jego, równie poczciwa, zwała 184 3, Dop| oni Piastowi o przyszłym jego wyborze - i upewniają, że 185 3, Dop| im barwę, jaką mają całe jego dzieje.~Baśń u niego staje 186 3, Dop| i natchnienia narodowego jego niezaprzeczoną. One tym


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL