Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
widziszze 1
widzowie 1
wie 36
wiec 170
wieca 1
wiecach 3
wiece 6
Frequency    [«  »]
173 gdzie
173 tego
171 przy
170 wiec
166 ani
162 by
161 tam
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

wiec

    Tom,  Rozdzial
1 1, 1 | spłonęły do szczętu, daleko więc w głąb jego sięgnąć było 2 1, 2 | się śmiał obcy człowiek. Więc gdy się ukazali ludzie i 3 1, 2 | skryła się za inne. Hengo więc podał go drugiej siostrze, 4 1, 2 | koniach zostawił. Szepnął więc coś staremu Wiszowi, który 5 1, 3 | lesie, zrozumieją.~Szli więc razem. Od strumienia lekko 6 1, 4 | domu nie dawano - musiał więc pieszo zdążać za drugimi.~ 7 1, 4 | baśń się zebrało, mówił więc, jak jeden chciwy skarbów 8 1, 5 | tutejszego języka umiem, więc wożę im towar z zachodu 9 1, 6 | izbach duszno, wszystkie więc okna stały otworem, w jasnych 10 1, 6 | pozwało z towarem. Zabrawszy więc węzeł swój powlókł się na 11 1, 6 | wynagrodzi. Wstrzymał się więc w sieni, czekając na starą 12 1, 6 | własnego obawiał, kiwnął więc tylko głową w milczeniu.~- 13 1, 6 | niż taką gościnę...~Żwawo więc pognali konie tąż samą drogą, 14 1, 6 | ślizgały się konie, zwolnić więc biegu wkrótce musieli, a 15 1, 6 | do milczenia zmusił.~Szły więc za nim posłuszne.~W oczach 16 1, 6 | ma być, to się stanie... Wiec zwołać potrzeba, dawno go 17 1, 7 | władykach, a zwołać starszyzny wiec walny. Niech się miry nasze 18 1, 7 | że my nie sami... trzeba więc ostrożnie i cicho wprzód 19 1, 7 | odezwał się Doman - zwołujmy wiec. - Nim wici roześlemy - 20 1, 7 | dodał Wisz.~- Gdzież my wiec zwołamy, boć stanie na tym, 21 1, 7 | cichu. Stało na tym, że wiec być ma koniecznie i że się 22 1, 7 | temu nie sprzeciwią ludzie, więc już naprzód myślano, jak 23 1, 7 | poczynać chcecie? co? Zwołajcie wiec, aby się na nim pokłócić 24 1, 7 | spytać, kneziu Miłoszu, jak wiec postanowi na gród, dacie 25 1, 8 | lasu i barci. Wstrzymali więc go na drodze, Wisz z konia 26 1, 8 | bokiem Chwostka - rzekł - wam więc dużo nie trzeba prawić o 27 1, 8 | przyszli, aby się radzić... Wiec zwołać trzeba...~Strzymał 28 1, 8 | Stary wciąż słuchał jeszcze; więc Wisz szeroko mówić począł, 29 1, 8 | trzeba zmiany - rzekł - ale i wiec niełatwy, i zmiana. Ciężką 30 1, 8 | ojców radzono... Zwołajcie wiec...~Poczęli tedy obliczać, 31 1, 8 | szczupłego gronka, które się na wiec zgadzało.~Do późnej nocy 32 1, 8 | wici wysłać po mirze i na wiec zwołać starszyznę na dzień 33 1, 8 | Wisz objeżdża kmieci i na wiec ich zwołuje.~- Kto doniósł?~- 34 1, 8 | Gopła przysposabiało, zdał więc wici innemu i do ojca pośpieszył. 35 1, 9 | powiedzcie kneziowi, że wiec się zbierze, choćby mnie 36 1, 9 | odciągnęli do grodu.~Rozstawiwszy więc czaty mogli już wszyscy 37 1, 9 | znajdowały się w lesie. Poszli więc parobcy drzewo przysposobić 38 1, 9 | niewolników swoich zbiera... Na wiec pójdziem, poniesiemy krwawą 39 1, 9 | Siądźmy i gadajmy.~Posiadali więc u dębu, a Doman braciom 40 1, 9 | namyśle Ludek - zaniesiemy na wiec krwawą suknię i koszulę, 41 1, 9 | Zginął Wisz za was, za wiec, niech wiec stanowi o pomście 42 1, 9 | Wisz za was, za wiec, niech wiec stanowi o pomście za krew 43 1, 9 | powtarzając: - A nie, to nie!~- Więc nie! - wybuchnął porywczo 44 1, 10 | przeddzień Kupały, na który wiec zwołano. Kmiecie i władyki 45 1, 10 | za to, że pierwszy ich na wiec powołał. Śmierć jego nastraszyła 46 1, 10 | nam za to ubito, że śmiał wiec zwoływać!~Jęknęło kilku 47 1, 10 | Myszkowie przemagali; druhy więc kneziowe odsunęli się w 48 1, 10 | Precz z Chwościskiem!...~Więc gromada cała, co z Myszkami 49 1, 10 | klaskali.~Inni milczeli... Wiec znużony ustawał na siłach. 50 1, 10 | powyciągały... A jaki by to był wiec bez wieszczka? A co by to 51 1, 10 | widząc, na niczym spełznie wiec, rozeszła się gromadkami 52 1, 10 | Nadeszła pieśni godzina, więc po tej następowały inne 53 1, 10 | gdy rady, ofiary, pieśni i wiec bezowocny się skończył. 54 1, 11 | opodal od zagrody, były więc bezpieczne. Nazajutrz miały 55 2, 12 | ciche szepty. Skrył się więc głęboko w gąszcz, w trawy 56 2, 12 | powrozy były mocne. Leżał więc tak, rozpaczając a nasłuchując, 57 2, 13 | bab obawiał. Z przerywaną więc rozmową wyniósł się za próg 58 2, 13 | kneź znać wysłał, wziął więc na bok Dużego.~- Ja do jutra 59 2, 13 | rzemiosło, dozwoliła się więc zbliżyć Znoskowi i z wolna 60 2, 13 | wyszczuć kazał. Wyprowadzono go więc za drzwi, na psy świśnięto 61 2, 14 | ku ognisku myśląc:~- Tu więc miejsce moje.~I nie pytając 62 2, 14 | odwagę i siłę, zmilczała więc.~Następnych dni, jakby za 63 2, 14 | tysiączne.~Namarszczywszy się więc, pogroził ręką i usty: - 64 2, 16 | zwykłej spał jak kłoda, więc choćby go ze snu wytrzeźwiono, 65 2, 16 | późno teraz. Zwoływali oni wiec, trzeba było samemu nań 66 2, 16 | na moim grodzie sadzić, więc trupy chyba posadzą, bo 67 2, 16 | dostać miała.~Tłukli się więc i dobijali, kto lepiej odzianego 68 2, 17 | syn jego pozostał! Poszła więc wieść szeroko po dworach 69 2, 17 | innymi na Lednicę. Czekać więc musieli i stary na ziemi 70 2, 17 | ruch niezwykły, jakby na wiec się zebrała starszyzna W 71 2, 17 | to przewiedzie.~Pozostali więc na miejscu, a gdy się stało 72 2, 17 | jeszcze nie wołano; zmiarkował więc, że się ulękli knezia i 73 2, 17 | wiernym był sługą. Siedzieli więc razem, jeden u góry za stołem, 74 2, 18 | był poganinem, wcześnie więc wypatrywano znaków po niebie 75 2, 18 | poczuł woń puszczy. Konia więc gnał szybko, aby się dostać 76 2, 18 | zachwiał, padł i zdechł. Oba więc uznojeni zostali pieszo.~ 77 2, 18 | opatrzyć i zawinąć. Poszedł więc z nią smerda do ognia i 78 2, 19 | podwórze zapraszał. Zsiadł więc i drugi z konia i weszli 79 2, 19 | zamyślił się nad nimi.~- A więc - zapytał - jeden by tylko 80 2, 19 | nasi, jednej mowy, .~- Ci więc staną się nieprzyjaciółmi 81 2, 19 | jakże to być może? Wrogów? a więc i Niemca?~- Tak jest - rzekł 82 2, 19 | które wojować muszą. Źle więc czynicie, jeśli knezia chcecie 83 2, 19 | skąpić nie będzie.~Wesołą więc twarzą witał we wrotach 84 2, 19 | świecący jak złoto. Reszta więc starszyzny niosąc na miseczkach 85 2, 20 | swojego, rozsiadali się więc po okolicy, gdzie lepszą 86 2, 20 | u brzegu nie było - stał więc i czekał. Hukano na przewoźnika~ 87 2, 20 | daleko był od lądu, podszedł więc kmieć do starego i pozdrowili 88 2, 21 | niepotrzebnych - rzekli - bronić się więc i czekać myślą.~Cała noc 89 2, 21 | nie było. Przekleństwem więc cisnął na trupa i odszedł. 90 2, 21 | nie wściekał się.~Chłopaki więc na długiej żerdzi związanej 91 3, 22 | Chwostkowym zwołano wielki wiec kmieci o następnego miesiąca 92 3, 22 | tyle okropności widziało, i wiec spokojnie nie przejdzie.~ 93 3, 22 | niż do ludzi. Żegnali się więc u wrót, a Piastun na plecy 94 3, 22 | uszedł i drudzy jadący na wiec mimo zagrody, co później 95 3, 22 | oczyma mierzono.~Miejsce na wiec pono takie wybrane było, 96 3, 22 | stary pierwszy życiem za wiec zwołany opłacił.~Wszczynała 97 3, 22 | zaczął o upamiętanie, że to wiec jest i że tu nie pięść, 98 3, 22 | ludzkiej głowy potrzeba... Więc... ano... po staremu... 99 3, 22 | sobie pięści pokazujemy. Wiec się zrywa A że my sami wybierać 100 3, 22 | uśmiechała się.~- A ty na wiec czy z wiecu? - rzekł szydersko 101 3, 22 | nań przydała?~- Dopiero na wiec - ciągnęła dalej stara niezmieszana - 102 3, 22 | Rzepicy piwa się napić.~Więc przybyli mocno nalegali 103 3, 22 | aby z nimi nazajutrz na wiec jechał. - A po co mnożyć 104 3, 22 | Czyńcie, jako wiecie, ale wiec szanujcie - rzekł po chwili. - 105 3, 22 | należeć i stać mógł na uboczu.~Wiec, powiadano, rozszedł się 106 3, 22 | przewodzili, że za drugim razem wiec nie darmo się zbierze i 107 3, 22 | wybór stanąć musi. Poczęto więc znowu obwoływać się na zbór 108 3, 22 | szczodry nie był. Wszyscy mu więc okazali radość wielką, 109 3, 22 | okazali radość wielką, na wiec przychodził, a spodziewali 110 3, 22 | przemówiwszy do zgody nakłoni.~Więc gdy się z dala ukazał, i 111 3, 22 | przeciwko nim nie stanie. Więc nim do koła szli, prosili 112 3, 23 | starczyła na taką siłę; Dobek więc postanowił ciągnąć cicho, 113 3, 23 | nie było nadziei.~Wrócili więc, spodziewając się, że ta 114 3, 23 | stały w zasiekach, zabijano więc bydło dla nakarmienia ludzi 115 3, 23 | czuć się dawał; powrócono więc do mięsa, piwa i miodu, 116 3, 23 | czuć wszystkim, pozostali więc na pobojowisku. Tylko że 117 3, 23 | najeźdźców w domu. Jak świt więc dalej ciągnąć miano. Ludkowi 118 3, 23 | odetchnąć i przygotować wiec nowy.~Poczuli już możniejsi, 119 3, 23 | radą po głowie, rodziła się więc u wszystkich myśl, aby wybrać 120 3, 24 | jakoś nieraźno... Weźcie więc konia a gotujcie się do 121 3, 25 | leki stare, spodziewał się więc dawnego swego wychowanka 122 3, 25 | się go było trudno. Stary więc nagotowawszy strawy siadł 123 3, 25 | będzie, a jej się upodoba.~Więc nad dworem królewskim złote 124 3, 25 | rączkę bierze...~Poszła więc gniewna, zamknęła się w 125 3, 25 | ona jedna, że krew miała, więc na grządce różowiała..~Królewicz 126 3, 26 | Chwostkowym grodzisku znowu wiec kończył narzekaniem daremnym, 127 3, 26 | ogniska zaprosił.~Zsiedli więc z koni i przyszli do gromady, 128 3, 26 | pójdziecie, rozpełznie się znowu wiec, a narzekanie będzie wielkie...~ 129 3, 26 | się wszyscy głośno, ulec więc musiał. Pobudzono tych, 130 3, 26 | roboty rozeszła, na koniu więc z nimi jechał Ziemek młody, 131 3, 26 | przyjęcia wyboru.~Biegli więc ścigający co tchu, nie tracąc 132 3, 26 | pochwycić chcieli. Zwolnili więc kroku wiodąc z sobą syna, 133 3, 26 | pilniejszego nad nią. Na koń więc, kto może. Starszyzna ludzi 134 3, 26 | bowiem, że ubogim był. Komory więc pełne były i na niczym nie 135 3, 26 | spustoszoną była, nowej więc szkody uczynić nie mógł, 136 3, 28 | a nas zdradzić. Lepiej więc dla ciebie i dla nas, abyś 137 3, 28 | zdrajca go próbował; udał więc, i on podobnie myślał, 138 3, 28 | w garści całego, z wolna więc popuszczać coraz zaczął 139 3, 28 | on za cienkim.~We dwóch więc wzięli się z niego grubszy 140 3, 28 | odżyć nie może, skoczył więc Dobek na koń splunąwszy 141 3, 28 | różnie przebąkiwali, dano więc zastępstwo drugiemu.~Gdy 142 3, 28 | zabiegli od granicy.~Z drugiej więc strony także nadążać było 143 3, 29 | za późno już było.~Na tej więc dolinie nad Lednicą do stanowczej 144 3, 29 | nie chciano, poczęła się więc dzika rzeź a rozbijanie 145 3, 29 | ranił, nie żyje...~Wzięto więc Dobka unosząc go pod ręce 146 3, 29 | potykano i wielu zginęło.~Siadł więc na kamieniu pod chatą i 147 3, 29 | ustępując i kroku.~Wyszedł więc Domen z chramu na łąkę i 148 3, 29 | nań Sambor czekał. Płynęli więc na powrót w milczeniu oba, 149 3, 30 | Czarny pierwszy:~- Niechaj więc stanie zgoda i mir między 150 3, 30 | kmiecia kneź i rzekł:~- Idźmy więc do jeziora świętego, niech 151 3, 30 | Idźmy wszyscy.~Ruszyli więc Leszkowie przodem, za nimi 152 3, 30 | rozpocząć się miała. Słano więc po gęślarzy i śpiewaków 153 3, 30 | pod pierwszą belkę.~I tu więc dwunastu jeńców niemieckich 154 3, 30 | przed laty zgotował.~Padły więc belki na to zgliszcze prastare 155 3, 30 | sił przychodząc; zajrzeć więc do niego miał powód druh 156 3, 30 | osada wznosiła. Przybywszy więc Doman znalazł więcej świadków, 157 3, 30 | wieczorowi się miało, szedł więc Domen do chramu, gdzie się 158 3, 30 | Tu jej nie było.~Wybiegł więc co rychlej, szukając u wyjścia 159 3, 30 | ukryte łodzie; przystąpiwszy więc Doman w milczeniu - myślał 160 3, 30 | się ku niej - zaczęła się więc cofać ku brzegowi i szli 161 3, 30 | które szybko uciekały. Stała więc słuchając i patrząc na próżno - 162 3, 30 | przeznaczenie swe uważała. Wiózł więc z sobą na koniu - nie do 163 3, 30 | ojcowskiej strzechy. Sprawcie więc wesele i pobłogosławcie!~ 164 3, 30 | ręce klaskali.~Przyszły więc wprędce swaty, sproszono 165 3, Dop| wyłącznym.~Dla Długosza więc podanie najstarsze poczyna 166 3, Dop| rozszarpał na łowach. Panuje więc Lech opłakawszy łzy fałszywymi 167 3, Dop| ludzi wziętość. Osobliwsze więc w rodakach wzbudzał zaufanie, 168 3, Dop| wybór trudny, dla uniknięcia więc ich "po długich sporach ( 169 3, Dop| rzeczą osobliwą.~Odbyto więc ów jakiś obrzęd pogrzebowo-religijny, 170 3, Dop| zgłodniały zebranych na wiec nakarmi i napoi... To nakarmienie


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL