Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
takt 2
takze 22
talu 1
tam 161
tamci 2
tamem 1
tamowaly 1
Frequency    [«  »]
170 wiec
166 ani
162 by
161 tam
160 dla
160 ludzie
156 rece
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

tam

    Tom,  Rozdzial
1 1, 1 | ślady kopyt koni, które już tam wprzódy napoju szukały. 2 1, 1 | Obawiałem się, aby ich tam więcej nie było. Znać jeden 3 1, 1 | krwi, o niczym ani słowa tam... Najlepiej byś nie mówił 4 1, 1 | udawał... Niemcami oni nas tam zowią, choć my ich język 5 1, 1 | włóczy, ciekaw zobaczyć, jak tam gdzie ludzie żyją - począł 6 1, 2 | drzwiom spoglądając. Oczy jego tam i sam ciekawie biegały, 7 1, 2 | na pozór zważał, co się tam za nim działo, niby nie 8 1, 2 | zamachnął w powietrzu.~- Co mi tam! - rzekł - chcieć i brać 9 1, 2 | siedzib na nowe, albo to im tam ziemi brakło? Tak i mnie 10 1, 2 | dawniej nie znali. Prawda, że tam u zachodu wasze duchy lepszy 11 1, 2 | zdrojów ofiary składano, nikt tam nie przodował, tylko ona 12 1, 2 | same w las się iść lękały, tam gdzie duchy latają unosząc 13 1, 3 | szczęścia - rzekł. - Z waszych tam już niejeden bywał, niejednego 14 1, 3 | Niemcowi w prawą stronę.~- Tam... w końcu dnia z końmi 15 1, 3 | ręce, domyśliłby się, że tam niewiasty za Samborem zawodzić 16 1, 3 | My nic nie wiemy, co oni tam robią, nam na szyję więzy 17 1, 3 | u nich dzieje. Po to ja tam ciebie ślę... Usta zamknij, 18 1, 3 | nas nie zapominaj.~Czasem tam kto z bliżniakami przyjdzie, 19 1, 3 | przerwał mu.~- Nie na wieczność tam idziesz - rzekł cicho - 20 1, 3 | powrócisz... Nauczysz się tam wiele, napatrzysz, dowiesz, 21 1, 3 | ja tu tak jak wolny był, tam idę na pęta i pod grozę. 22 1, 3 | was my wszyscy dziećmi, tam wszyscy niewolnikami. Gorzki 23 1, 3 | Żaden z kmieciów nie ma tam swojego. Ja tam twoje oczy 24 1, 3 | kmieciów nie ma tam swojego. Ja tam twoje oczy posyłam za moje. 25 1, 3 | tylnym wrotom, jakby się tam kogo spotkać spodziewał.~ 26 1, 4 | zajdźcie do Wiszowego dworu... tam was ugoszczą radzi.~- Na 27 1, 4 | daleko...~- Przecie wy tam zajdziecie - mówił Sambor - 28 1, 4 | staniecie, pozdrówcie ich tam od tego, co dziś ich pożegnał.~- 29 1, 4 | dawniej! - rzekł stary - teraz tam nie ma po co... Tam mieczyki 30 1, 4 | teraz tam nie ma po co... Tam mieczyki śpiewają i żelazo 31 1, 4 | Bóg się ulitował, rzecze: Tam za Dunaj idź z gromadą, 32 1, 4 | gród się kamienny podnosi, tam Krak króluje spokojny, na 33 1, 5 | smerdę obojętnie.~Niech tam na waszych rękach zostanie... 34 1, 5 | znam ja go, on się tam na puszczy sądzi kneziem 35 1, 5 | szepnął smerda - jaki tam wszystkiego dostatek! Ludzi, 36 1, 5 | głos nieco:~- Dochodziły tam wieści różne... ojciec miłości 37 1, 5 | ziemię wychodziła.~- Synowca tam spuścili wczora - szepnął - 38 1, 5 | spuścili do ciemnicy i tam mu wodę i chleb dają, póki 39 1, 5 | śmiechy i wykrzyki.~- Tam się to kneź weseli - mówił 40 1, 6 | i po trosze widzieć, jak tam biesiadowano.~Wieczór był 41 1, 6 | Sami, sami... moich tam ludzi nie było... Od czego 42 1, 6 | czy w ojca? Nie zgnuśnieją tam oni? Czy chodzili już na 43 1, 6 | ściany, do swoich koni i tam legł na słomie półżywy.~ 44 1, 6 | ten domysł.~- Zanieście tam pokłon ode mnie - dodał. - 45 1, 6 | milczeniu.~- Powiedzcie tam - dodał Sambor - że wczoraj 46 1, 6 | z uśmiechem - jakże się tam powiodło?~- E! nie było 47 1, 6 | pozdrowić was kazał... dobrze mu tam...~- Młodemu dobrze wszędzie - 48 1, 7 | a popatrzeć, czy się co tam na nim nie zmieniło - odezwał 49 1, 7 | duru w napoju, Niemka go tam syci na naszą zgubę. Wśród 50 1, 7 | rzekł Doman.~- Gdzie? Tam, gdzie on od wieków bywał - 51 1, 7 | pradziady się nasze zwoływały. Tam nam też stanąć wszystkim 52 1, 7 | błotami opasane dokoła. Lepiej tam niż gdzie indziej. Gdyby 53 1, 7 | mściłby się kneź i palił - tam - kto wie? I posłuchu może 54 1, 7 | wzgórzu stała. Ledwie się tam ukazali, ze dworu za panem 55 1, 8 | trzyma... ród jego cały serce tam ciągnie... znajdziemy innego... 56 1, 8 | Wiecie nowinę?~- Cóż tam za nowina? - spytał gospodarz.~ 57 1, 10 | nieprzyjaciela odpędzać chciały.~Tam, gdzie horodyszcze do lądu 58 1, 10 | nam rozkazywać, nam, cośmy tam jego ród sami dla obrony 59 1, 10 | Czy kneź, czy król, jak go tam zwać, musi być... a pod 60 1, 10 | oszalał... Słyszeliście, co tam za biesiady krwawe wyprawia, 61 1, 10 | stary... święty... co by tam w dziurze człek miał robić...~- 62 1, 10 | Chwostek... i nasza strzała go tam dosięgnie. Bogowie wróżbę 63 1, 11 | rodzina będzie... cóż się nam tam stać może? - zawołała Żywia.~- 64 1, 11 | niej szukać czegoś. Było tam mnóstwo w płachty powiązanych 65 1, 11 | biesiadzie! Dobrzeż cię tam przyjmowali! Popamiętasz 66 1, 11 | plasnęła. - Już wiem! Dąb tam stoi dziuplasty, wygniły, 67 1, 11 | zakradłeś się podpatrywać... i tam cię kmiecia strzała spotkała...~ 68 2, 12 | kilka, a żony żadnej. Ona tam będzie królowała. Oj, Kupała! 69 2, 13 | wiedzieć - rzekła - albo to ja tam była, gdy mu krew upływała? 70 2, 13 | nie ja! ! !~- Co wy tam uradzili, Myszko? - spytał 71 2, 14 | barwie i kroju, że ludzie tam byli z krajów różnych. Byli 72 2, 14 | byli z krajów różnych. Byli tam mową i odzieżą odmienni 73 2, 14 | miała, aby się dostać tam, skąd już nie chciała, nie 74 2, 14 | gorejące, pałały. Nie widać tam było nic, tylko tych oczów 75 2, 15 | się dostanie, nim oni się tam ruszą, nim wyciągną, nim 76 2, 15 | ruszysz do dnia w drogę, tam...~Wskazał na zachód ręką.~- 77 2, 15 | łupieski, a kędy wojna, tam musi być niewola. My wojny 78 2, 15 | tu była kupka niewielka, tam motłoch bez wodzów niezdarny. 79 2, 15 | stołbowi szła. Inaczej się tam dostać nie było można, tylko 80 2, 16 | grodzie dzieje.~- Niech się tam dzieje, co chce - rzekł 81 2, 16 | drużyną ku Gopłu.~Czekano tam na nich niecierpliwie. Mucha 82 2, 17 | wstał już z ławy nikt; padli tam wszyscy, jak siedzieli... 83 2, 17 | ponuro odparł Miłosz. - Tam będę, gdzie pomsta.~- My 84 2, 17 | na nikogo skierował się tam, gdzie stał Wizun, otoczony 85 2, 18 | Jedź, spatrz mi knieje, czy tam gdzie jakiej zdrady nie 86 2, 18 | znajdą zwierzynę. Nie pędzano tam trzód, nie płoszono nigdy 87 2, 18 | dobrze na grodzie, bo i tam przychodziła ziele nosząc 88 2, 18 | panie! nie ma po co jechać tam... - Dlaczego?~- E! bo tam 89 2, 18 | tam... - Dlaczego?~- E! bo tam niedobra siedzi zwierzyna..~ 90 2, 18 | zwierzyna? - rzekł kneź.~- Tam Myszy siedzą, miłościwy 91 2, 18 | Myszki wszystko jedno... Ja tam zresztą nie wiem nic! Nie 92 2, 18 | się zbliżył do niej.~- Cóż tam Myszki robią? - zapytał.~- 93 2, 18 | Chwostek zadrżał.~- Ilu tam ich? - zawołał popędliwie - 94 2, 18 | wpadlibyście w ich ręce. Siedzą tam już trzy dni, jest ich dużo. 95 2, 18 | własny wygubił, naszych tam wielu przypłaciło życiem... 96 2, 19 | potrzebujemy schronienia ku nocy. Tam - wskazując na gród, dodał - 97 2, 19 | wskazując na gród, dodał - tam próżnośmy o gościnę u wrót 98 2, 19 | iść odradzali... W istocie tam nas się zbyto porywczo, 99 2, 19 | nie powinniście, niepokój tam musi panować wielki...~- 100 2, 20 | wydziwić się nie mógł, jaki tam był dostatek wszystkiego 101 2, 20 | że nie gadał z nimi. Choć tam sobie z niego szydzono może, 102 2, 20 | wygodnie. Chodziły gadki, że tam jakieś duchy mieszkały i 103 2, 20 | zaciszno - dla odpoczynku. Tam sobie córce czasem mleko 104 2, 20 | tak jak ja chciałam was tam zabić, bronić się nie będę. 105 2, 20 | mówić do siebie: - Co mi tam? Będzie musiał mnie najlepiej 106 2, 21 | na wieży: - A nie widać tam gromad zbrojnych?~- Nie 107 2, 21 | zwróci, spotyka znane twarze; tam stoją bracia tych, których 108 2, 21 | nikli. Kilka razy Chwostka tam poznano i powitano urągowiskami 109 2, 21 | do ścian, zdało się, że tam coś mruczało i szemrało 110 3, 22 | naradę powołać.~- Ja się tam wam do niej nie przydam - 111 3, 22 | radę dały...~- A cóż się tam u was stało? - zapytał stary.~- 112 3, 22 | dobrze do pszczół szedł, bo tam w lesie ja wiem, com zrobił, 113 3, 22 | czemu nie? Słyszałam ja, że tam ładu nie ma... Kto wie? 114 3, 22 | Czarnego Stawu... Bogowie tam królują, którzy całemu plemieniu 115 3, 22 | cztery świata strony...~Tam ja do nich chodziłem po 116 3, 22 | świątyni, spotykali się tam z Serbami i Ludkami, i Dulebami; 117 3, 23 | nie obciążyli lupami. Lud tam się do nich kupił z całego 118 3, 23 | odkąsił, choć wiedział, że go tam zaraz oszczepem do ziemi 119 3, 24 | jeziora Lednicy... Co mi tam! nie dbam, czy mi co przyniesie!... 120 3, 24 | dodała ciszej - a jeśli tam u niego już inne jakie... 121 3, 24 | zdunem... Kto wie, jaki tam los czeka i ile ich tam 122 3, 24 | tam los czeka i ile ich tam jest?~W przeddzień wesela 123 3, 24 | zaiskrzyły oczy. Były tam zamorskie, z dala przywiezione 124 3, 24 | kiedy ja znów was zobaczę? Tam mi obarczą ramiona, nikt 125 3, 24 | święte; stary ojciec miał im tam pobłogosławić. Drużby na 126 3, 24 | gdy naszych zabijano, tyś tam także być musiał, przewodziłeś 127 3, 25 | bo nie każdemu wchodzić tam wolno było, kilka starych 128 3, 25 | głębokie morze... nie znajdzie tam ciebie...~A ona zawodzi:~- 129 3, 25 | kamuszków leży... któż mnie tam poznać może, gdy ja się 130 3, 25 | stanę... skryję się w norę, tam on mnie nie wyszuka.~Ale 131 3, 26 | nich tych samych, z którymi tam biesiadowali.~A że właśnie 132 3, 26 | ludzi.~- Cóż słowo pomoże tam, gdzie już krew mówiła, 133 3, 26 | do ich gniazda, i wydusić tam to plemię, abyśmy raz pokoju 134 3, 26 | znalazła - rzekła - a pora! Tam się ludzie rozbijają czekając, 135 3, 26 | splugawione, nie chcę siedzieć tam, gdzie wspomnienia Chwostka 136 3, 26 | stałyby między mną a wami. Tam będzie gród mój i stolica 137 3, 27 | się, kto przybywał.~Stało tam dwóch ludzi opończami lichymi 138 3, 27 | postawy i twarze. Stali tam wprzód skurczeni i pokorni, 139 3, 28 | Gopło i zamknąć na wieży, bo tam go najłatwiej strzec było. 140 3, 28 | inaczej niż u Polan było, jak tam ludzie żyli, jak się niewiasty 141 3, 28 | ludziom, jak miłość wasza, tam by żyć, tu ciężkie życie 142 3, 28 | wielkiej woli nie dają, a tam u nas wojownik panem. Królewskie, 143 3, 28 | wyniosłe i złociste. Piją tam i jedzą inaczej. Niewiasta, 144 3, 28 | gdy opisywać zaczął, jak tam rycerze chodzili zbrojni, 145 3, 28 | już było łatwo.~Właśnie tam jeszcze na Kaszubów i inne 146 3, 29 | patrzało w milczeniu, jak tam zastęp najeźdźców rósł, 147 3, 29 | mu weselej nie było jak tam, gdzie się bić miano. I 148 3, 29 | unosi jak gołąb biały, a tam pod lasem gęste kruków widać 149 3, 29 | świętą wodą zaleje... Mnie tam tak uratowano życie. Ja 150 3, 29 | Sambor, a wszystkich ich tam ciągnęła Dziwa, którą radzi 151 3, 29 | mnie serce zaboli widzieć tam siostrę rodzoną do ognia 152 3, 29 | nim zobaczył.~- Ona stoi tam! - zawołał. - Dziwa! Dziwa! 153 3, 29 | oddałeś? - zapytał.~- Leży on tam w polu i krucy się cieszą... 154 3, 29 | podniosła je, jakby się go tam spodziewała, zarumieniona 155 3, 30 | mogiłami pokrywano. Roili się tam ludzie, a choć praca smutną 156 3, 30 | Gdzie pierwsze zwycięstwo, tam będzie stolica, tam gród... 157 3, 30 | zwycięstwo, tam będzie stolica, tam gród... takom rzekł, tak 158 3, 30 | Kneźno i gród ściągnęły tam na brzegi znaczny napływ 159 3, 30 | skakali i weselili się.~I ja tam byłem, miód, piwo piłem, 160 3, Dop| tych śpiewach wyrabia się tam idealna jakaś społeczność, 161 3, Dop| początki Słowiańszczyzny. Tu i tam podanie, legenda, to jest


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL