| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] razów 1 razu 6 razy 45 rece 156 rechotac 1 rechotal 1 rechotania 1 | Frequency [« »] 161 tam 160 dla 160 ludzie 156 rece 155 tym 153 byla 151 nas | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances rece |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | sukni krótkich dobywały się ręce silne, włosem okryte i opalone. 2 1, 1 | we krwi całą.~Starszy na ręce swe popatrzał, rozśmiał 3 1, 2 | im do~nich zaświeciły i ręce zadrżały. Stary Wisz nawet 4 1, 2 | palił do tych błyskotek. Ręce trzymała na piersiach złożone, 5 1, 3 | zrobić mogę?~- Związać mu ręce - krzyknął smerda - ano, 6 1, 3 | niego, popychając i bijąc. Ręce już miał w tył związane 7 1, 3 | swoich ludzi:~- Rozwiązać mu ręce - pojedzie jutro z nami, 8 1, 3 | cudownie od sznurów, które mu ręce krępowały, Hengo ze spuszczoną 9 1, 3 | między nogi wziąwszy, sparł ręce na nim i po chłopcach swoich 10 1, 3 | Stara Jaga opodal stojąca ręce załamała, bo choć parobczak 11 1, 3 | gdy Jaga wyszła załamawszy ręce, domyśliłby się, że tam 12 1, 4 | około kamienia stanąwszy ręce wyciągnął, coś mruczał i 13 1, 4 | postrzegł się, jak nucić zaczął. Ręce, chleb porzuciwszy, same 14 1, 4 | waż mu się stać oporem. Ręce łamie król w rozpaczył Czytaj 15 1, 4 | łzy padają? Lud u brzega ręce łamie, ręce łamie i ratunku, 16 1, 4 | Lud u brzega ręce łamie, ręce łamie i ratunku, woła, a 17 1, 4 | ryczy... Rady! rady! Płacze, ręce załamuje. - Jak mam pożyć 18 1, 4 | płacze, suknię rozdarł, ręce łamie. Biada mi - oto zwierz 19 1, 5 | takiż nóż wisiał.~Stojący ręce obie założone miał za pas, 20 1, 5 | Niemiec.~Od synów - powtórzyła ręce załamując radośnie i podnosząc 21 1, 6 | spokoju. Z daleka widać było ręce podnoszone z czaszami, którymi 22 1, 6 | które gardeł szukały, i ręce duszące leżących... Kneź 23 1, 6 | nich przyklękać, brać je w ręce i przykładać na ciemnych 24 1, 6 | łzach wyciągały do nich ręce, klęcząc na piasku i włosy 25 1, 6 | powiek ogniem strzelać, a ręce się białe ściskały, jakby 26 1, 7 | baby z płaczu zawodzić, ręce łamać. Mów, Domanie!~Domanowi 27 1, 7 | kamienia, ale ludzie, toteż go ręce ludzkie wywrócić mogą - 28 1, 7 | w końcu i rady, i słowa, ręce sobie podali i gospodarz 29 1, 7 | nie darmo więżą.~Klasnął w ręce pan i wrota się skrzypiąc 30 1, 7 | krzyk, śmiechy i klaskania w ręce po dworze się rozlegały, 31 1, 7 | tylko, a wzdychał, że mu ręce stare drżały. Niegdyś i 32 1, 8 | kneziowie jak się wezmą za ręce, to dopiero ład będzie u 33 1, 8 | bez pomsty kłuć wolno?...~Ręce założył i stał pogrążony.~- 34 1, 8 | chałup zawodząc żałośnie, ręce łamiąc i płacząc. Strach 35 1, 9 | się z krzykiem i padł na ręce syna.~Na widok trupa tego, 36 1, 9 | zamkniętymi powieki. Pod ręce wiodły ją córki zrzuciwszy 37 1, 9 | którą wiodły córki pod ręce; cała ludność aż do dzieci 38 1, 9 | matkom, aby je wzięły na ręce... Szła tak aż do stosu, 39 1, 9 | bijąc w dłonie, podnosząc ręce, w górę podrzucając oszczepy.~ 40 1, 9 | krzyknęła jednym głosem, ręce podnosząc do góry: ~- Krew 41 1, 9 | u dębu, a Doman braciom ręce podając począł: - Ja z wami... 42 1, 9 | synowie Wisza i podawali sobie ręce znowu.~- Nie stało mi czasu 43 1, 9 | Ludek wyszedł od rzeki, ręce w tył założone trzymając, 44 1, 10| obejmował małego człowieczka, ręce Znoska cisnęły wduszone 45 1, 10| wysunęła się ponad skraje, dwie ręce obok niej oparły na brzegach, 46 1, 10| Wisz dziewa?~Doman obie ręce podniósł ku górze i pokazał 47 1, 10| pije miód biały. Starzec ręce załamał.~- Zmarł? - zapytał.~- 48 1, 10| się na odzież zabitego, ręce zadrgały, czoła się pofałdowały.~ 49 1, 10| widać było, jak podnoszono ręce, grożono pięściami, rwano 50 1, 10| dano mu pierwszy kubek w ręce.~- Po staremu - rzekł - 51 1, 10| jęli się żegnać wszyscy, ręce sobie dając a wzdychając.~ 52 1, 10| Dyszał ledwie, wyciągał długo ręce i nogi, jęczał.~Zaszeleściało 53 1, 11| zobaczyła dziewczęta. Podniosła ręce z kijem do góry i plasnęła.~- 54 1, 11| Zapominając o wszystkim Jaruha ręce wyciągnęła ku jego głowie 55 1, 11| Jaruha wzięła płótno w ręce i ziela narwała tuż przy 56 1, 11| litościwa widząc, że drżące ręce starej Jaruhy płachty nie 57 1, 11| śmiejąc się zawołała stara i w ręce plasnęła. - Już wiem! Dąb 58 2, 12| goniła po błoni klaskając w ręce. Dziewczęta trzymały się 59 2, 12| wolna, trzymając się za ręce. Zielone wianki miały na 60 2, 12| stawały kołem biorąc się za ręce osobno, osobno mężczyźni, 61 2, 12| rozgorączkowywał głos, miotały ręce, podnosiły głowy i oczy... 62 2, 12| sobą; chwytała siedzącą za ręce, próbowała chwycić z sobą 63 2, 12| sznurami, wiodąc się za ręce, zastępowali im chłopcy... 64 2, 12| Sambor legł i głowę a oczy w ręce utulił. Słuchał śpiewów 65 2, 12| wnet pogoń za sobą, silne ręce chwyciły go z tyłu. Wyrwał 66 2, 12| zawiązano mu gębę, spętano ręce i nogi.~Domyślano się zdrady, 67 2, 12| królowanie dziewicze!...~W ręce plaskać zaczęła, a Sambor 68 2, 12| śpiewając, zataczając się i w ręce chude poklaskując.~Stał 69 2, 12| do przyzby, padła na nią, ręce opuściła i załamała.~Obstąpili 70 2, 12| Chciałam mu wydrzeć oczy, ręce miałam jak połamane... drgały 71 2, 13| piersiach, zaczęła mruczeć, ręce obie nad nim podniosła przebierając 72 2, 13| znów uśmiechał się niby. Ręce mu drgały, jakby coś chciał 73 2, 13| leżały na ziemi, i załamała ręce. Poczęła je podnosić mrucząc.~- 74 2, 13| kark miał gruby, nogi i ręce ogromne, brzuch spasły. 75 2, 14| dziewczyna.~- Doman! Domanl - ręce załamując rzekł stary - 76 2, 14| osunęłaa się jak senna na ręce stróżek, które ją trzymały. 77 2, 15| Brunhilda stała założywszy ręce, ruszając ramionami. Ludzie 78 2, 15| z ukosa, głowę spuścił, ręce na piersiach złożył i tyłem 79 2, 15| słabnącego dwóch chwyciło pod ręce, bo się skłonił i na ziemię 80 2, 15| Brunhilda nie odpowiedziała nic, ręce na piersiach trzymała złożone 81 2, 15| Muchę ujęło go z wolna pod ręce. Próbował im się wyrwać 82 2, 15| nas przyjadą, niech sobie ręce podadzą.~Leszek milczał 83 2, 16| zbiegli się domownicy, na ręce porwano Leszka z konia i 84 2, 16| nie mogąc, co się stało, ręce podnosząc do góry i jęcząc.~ 85 2, 16| gdy potrzebują nas, podają ręce, za późno! Nie pójdę z kmieciami, 86 2, 16| męczarniach piersi cisnęli i ręce łamali, jęcząc i rycząc 87 2, 16| popadawszy ścisnęli się razem, ręce sobie kładąc na ramionach, 88 2, 16| Zabój trzymał się stołu ręce weń wpiwszy, rzucał się 89 2, 16| zacisnął mrucząc.~Brunhilda ręce myła w wodzie na stole i 90 2, 17| Kneziu, panie! - zawołał ręce łamiąc - tyś już jeden pozostał. 91 2, 17| rodzie mój! - jęczał Miłosz ręce załamując. - Na to wam przyszło, 92 2, 17| Wstał z legowiska, wyciągnął ręce zdrętwiałe, potoczył zamglonymi 93 2, 17| Leszka ściskając, kładąc mu ręce na ramiona, to wydając rozkazy.~ 94 2, 17| krzyknęli drudzy podnosząc ręce - nie chcemy!~Na milczącego 95 2, 17| a ci stchórzyli.~Kneźna ręce złożyła z radości. - Możeż 96 2, 18| staruchy widać nie było, ręce jej się trząść tak zaczęły, 97 2, 18| Głubie i wpadlibyście w ich ręce. Siedzą tam już trzy dni, 98 2, 18| krzakach ukazywały się głowy, ręce i oszczepy. Ucieczka zdawała 99 2, 18| chaty! Paść kmieciowi w ręce! - zawołał - szalonym bym 100 2, 19| rzeczy są, ale jakżeby przez ręce ludzi, co łupieżą i morderstwem 101 2, 19| obróciwszy się ku wschodowi, ręce poskładali, z głowy zdjęli 102 2, 19| powstali znowu, złożyli ręce, po cichu się pomodlili 103 2, 19| zawołał Piastun składając ręce - a jakże to być może? Wrogów? 104 2, 19| stanąć na równi, a sobie ręce podają na nieprzyjaciela 105 2, 19| łzami w oczach matka i w ręce ojca oddała.~Ten stał już 106 2, 19| Łado! Łado! Klaskano w ręce i matka uwity wedle zwyczaju 107 2, 20| jezioro patrząc zdun stary, ręce złożywszy, tu siedział, 108 2, 20| Czasem - zawołał stary w ręce klaskając. - Dziś taki dzień, 109 2, 20| ją podnosił wziąwszy na ręce.~Dziwa otworzyła oczy i 110 2, 20| rzeźwością młodzieńczą, ręce mu otwierając.~- Przecież 111 2, 20| przybywającego, klasnęła w ręce, poprawiła rucianego wianuszka 112 2, 20| i rzucając go starej na ręce. Jaruha się zdumiała, czoło 113 2, 20| tylko że nie plasnęła w ręce. - Jaruha wszystko zna!~ 114 2, 21| zdyszany, radując się i łamiąc ręce.~Wwiódł chłopaków do świetlicy. 115 2, 21| ludzie gotują...~Łamała ręce kneźna, a Chwostek mruczał:~- 116 2, 21| jeziora obsadzą...~I załamała ręce.~Oba chłopcy milczeli, łzy 117 2, 21| Brunhilda, spojrzała dokoła, ręce łamie i oczy zakrywa. Chwost 118 2, 21| padł i skonał.~Krzyknęli ręce załamując Myszkowie.~- Krew 119 3, 22| nabiegające na siebie znowu. Ręce się podnosiły do góry... 120 3, 24| gospodarzył.~U wrót stanąwszy ręce sobie podali.~- Dziewkę 121 3, 24| dawniej.~Ścisnęli się znowu za ręce, pożartowali chwilę wesoło 122 3, 24| małych dzieci. Potem za ręce się pobrawszy, kołaczem 123 3, 24| Pomorcy idą!~Podniosła ręce obie do góry krzycząc i 124 3, 24| rozpuszczonym włosem, bez wianka, ręce łamiąc, we łzach cała.~Nie 125 3, 24| Niewiasty biegły nad brzeg ręce łamiąc i padając. Czółen 126 3, 24| strasznym - aż oprawcom ręce drętwiały.~- O doloż ty 127 3, 24| padł na ziemię wysilony. Ręce miał skrępowane, nogi wolne.~ 128 3, 25| nią po kostki, po kolana - ręce wyciągnął; topielec się 129 3, 25| poznała go zaraz, podnosząc ręce szła z wolna ku niemu.~- 130 3, 25| chcąc ujść. - Staremu się ręce trzęsą! - odparł Doman.~ 131 3, 25| Chodzi, chodzi, narzeka, ręce łamie, wtem na kamyk nastąpił 132 3, 25| Dziwa w ogródku siedziała, ręce opuściła, oczy w ziemię 133 3, 26| postrzegłszy to, wzięli go pod ręce.~- Ty musisz być dziś z 134 3, 26| którego koń mniej był rączy, w ręce pochwycić przerażonego pogonią, 135 3, 26| kneziowi...~Ujrzawszy ich, ręce załamał stary.~Jesteśmy 136 3, 26| Miłościwy panie - zawołał, ręce ku niemu wyciągając, Krak - 137 3, 26| podnosząc ku niebu, składając ręce i szepcząc coś po cichu. 138 3, 26| ojcu do nóg przypadając i ręce jego całując, i uczuwszy 139 3, 26| Rozpłakała się niewiasta ręce łamiąc a czując, że się 140 3, 26| mogli też łatwo wpaść w ręce.~ 141 3, 27| tego, oddaliście się mi w ręce, abym pomścił synów moich... 142 3, 27| obalił młodszego, drudzy za ręce ich już chwytali.~Powstał 143 3, 27| marnie z ziemi, brat na brata ręce kładnie, ojciec żre się 144 3, 29| Klodwiga konającego porwali na ręce towarzysze. Ustami lała 145 3, 29| rzekł nic, wzięto go na ręce i do czółna niesiono. Doman 146 3, 29| zbliżali, jak białe ich ręce nad wodą zbierały warkocze, 147 3, 29| więc Dobka unosząc go pod ręce i szli wszyscy, a Dziwa 148 3, 29| nieopatrzny sam wpadł im w ręce, jak szli warcząc do boju, 149 3, 29| ledwie kto życie wyprosił.~Ręce nam już złożone nieśli, 150 3, 29| głowę miała spuszczoną, ręce zwisłe i cicho śpiewała 151 3, 29| patrzył na nią długo, potem w ręce uderzając odskoczył.~- Bywało 152 3, 30| podpalać, twarze bladły i ręce drgały u mieczów, gdy wśród 153 3, 30| skoro go spostrzegł, wstał, ręce doń wyciągnął, bo kochał 154 3, 30| ją na ramionach łamiącą ręce, skoczył do czółna, które 155 3, 30| zapomniawszy o wszystkim, ręce podnosząc witać zaczęła 156 3, 30| który wybiegł z chaty, w ręce klaskali.~Przyszły więc