| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] mglami 1 mgly 3 mgnieniu 3 mi 150 mial 147 miala 54 mialabys 1 | Frequency [« »] 155 tym 153 byla 151 nas 150 mi 149 niej 147 mial 147 was | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances mi |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | twarz jego.~- Nie o moją mi strach - rzekł - choć skórznie 2 1, 1 | odezwał się. - Mówiliście mi o tym. Ale jakeście do niej 3 1, 2 | rzekł gospodarz - chyba, aby mi synowie włożyli do mogiły... 4 1, 2 | chłopcy dorosłe, a doma - co mi po tym? - Rzekliście: do 5 1, 2 | zamachnął w powietrzu.~- Co mi tam! - rzekł - chcieć i 6 1, 3 | dodał:~- Hej no - gdybyście mi rozpowiedzieli a ukazali 7 1, 3 | Ja się ich nie boję, nic mi nie zrobią - dostanę się 8 1, 3 | potrząsając.~- Nie boję się - nic mi nie zrobią... wykupię się 9 1, 3 | bardzo. Zamiast dwu dajcie mi jednego człowieka - i skórę 10 1, 3 | i skórę na kożuch, bo mi się mój dobry podarł na 11 1, 3 | ja bym i sam im dał... bo mi tak było potrzeba. I nie 12 1, 3 | nic nie stanie.~- Szkoda mi was porzucić - rzekł chłopak - 13 1, 4 | zawojuje ziemię, Czytaj państwo mi podbije! Czy pokojem iść, 14 1, 4 | brata z trwogą, starszy mi kark zgniecie nogą. Jedźmy 15 1, 4 | rozdarł, ręce łamie. Biada mi - oto zwierz srogi brata 16 1, 5 | kazałem mu jechać za sobą. Ale mi się nie opierał wcale, owszem, 17 1, 5 | opierał wcale, owszem, uręczył mi, że był do miłości waszej 18 1, 5 | język nagotować. Przykazał mi, abym was głodem nie morzył, 19 1, 5 | przykląkł na jedno kolano.~- Ty mi przynosisz posłanie od mojego 20 1, 5 | je nad głowę.~- Mów, mów mi o nich długo, wiele...~ ~ 21 1, 5 | miłość waszą pozdrawia. On mi na znak dał ten pierścień, 22 1, 5 | pierścień, aby wiara dana mi była.~Zbliżył się na krok 23 1, 5 | miłościwy umie ich pożyć. Mów mi o dzieciach... Widziałeś 24 1, 5 | dawno - dodała - odebrano mi ich dla wojennego rzemiosła, 25 1, 6 | tak dokończę... nie ujdą mi te harde głowy... a dla 26 1, 6 | jeszcze dwu zostało, a i tych mi przyprowadzą... sprzysięgli 27 1, 6 | powaśnili i zajedli? Zakrwawili mi izbę, zwalali podwórze, 28 1, 6 | Człowiecze dobry - rzekł - bo mi się zda, że złym nie jesteś... 29 1, 6 | ode mnie - dodał. - Tęskno mi za nimi, choć tu nam zabawy 30 1, 6 | Dziwa. - Syn Henga straszne mi opowiadał rzeczy. Trzeba, 31 1, 7 | zsiadł z niego.~- Bywajcie mi w dobrą godzinę, gospodynie 32 1, 7 | niosą wici - ano, mówić mi dozwolicie. Kogo wołać i 33 1, 7 | pożrę je i umrę... Dawno mi się umrzeć należało, wołam 34 1, 7 | ja wart bez nich? Na co mi bez nich życie?~Twarz zakrył 35 1, 8 | odezwał się stary.~- Syna mi na grodzie ubito. Ciałośmy 36 1, 9 | zawołał z dala - toście mi powinni być radzi...~- Jam 37 1, 9 | ręce znowu.~- Nie stało mi czasu starego Wisza prosić, 38 1, 9 | przeciw ślubowi bożemu jak mi stać?~Zamilkli znowu; Doman 39 1, 9 | to braterstwo wasze? Dać mi jej nie chcecie, bo może 40 1, 9 | pomstę z wami wziął, siostrę mi dajcie - powtórzył Doman.~- 41 1, 9 | odszedł.~Ojciec wasz byłby mi ją dał - zawołał prawie 42 1, 11| pytała siostra.~- Sroczka mi coś powiada... słyszysz 43 1, 11| rozplatałam kosy, wszystko mi służyło... potem zrobiło 44 1, 11| znalazłam się w puszczy... Krucy mi w głowę pukali i oczów szukali... 45 1, 11| być... Raz do roku młodość mi powraca... tak na to długo 46 1, 11| będziemy gospodarowali. Ty mi będziesz żabki zielone nosił, 47 1, 11| mówiąc wstała Jaruha.~- Ból mi odczyń! - mruknął Znosek.~- 48 1, 11| i oko... Ho! ho! Gdybyś mi nie wiem co dawał, za mało 49 2, 12| słoneczko kochane... Ty mi będziesz królowało... Słoneczko 50 2, 12| miał, to moja, nie wyrwie mi się, nie dogonią, nie odbiorą... 51 2, 12| sam tu, chłopcze, rękę mi daj! Zaraz mi rękę daj!... 52 2, 12| chłopcze, rękę mi daj! Zaraz mi rękę daj!... Nie bój się, 53 2, 12| dziewczęta kochały... ino mi rękę daj, rękę daj! Bo sama 54 2, 12| nowego miesiąca... Rękę mi daj!~Sambor się odwrócił, 55 2, 12| cię prowadzić nie mogę, bo mi do chałupy czas.~- Nie mędrkuj, 56 2, 12| miałam jak połamane... drgały mi z gniewu i złości... Śmiejąc 57 2, 12| ściskając się obie.~- Żegnaj mi, jedyna, żegnaj, rodzona... - 58 2, 12| mówiło dziewczę -żegnaj ty mi na wieki! Ja muszę iść, 59 2, 12| ciebie nie podsycę, świecić mi do kądzieli nie będziesz 60 2, 13| podnieść.~- Myślałem, że mi koniec przyjdzie... ano, 61 2, 13| Myszko - dodał - dziewka mi ją zadała! Dziewka! Wiszowa 62 2, 13| Wiszowa dziewczyna Wyrwała mi się z rąk jak śliski węgorz. 63 2, 13| się - rzekł Bumir - dacie mi spocząć u siebie. Ludzie 64 2, 13| był.~- Zabłądziłem, dacie mi spocząć - rzekł siadając 65 2, 13| goi. Niedźwiedź jucha raz mi do połowy skórę ze łba zdarł; 66 2, 14| siostrę. Kmieć Wisz był mi ojcem - poczęła mówić. - 67 2, 14| Potem zamilkł.~- Pozwólcie mi tu zostać u ogniska! - zawołała 68 2, 14| napiła się spragniona.~- Bądź mi zdrowa, wodo święta, wodo 69 2, 14| przygodę po raz drugi.~- Domana mi żal! - zawołał - nosiłem 70 2, 14| nią i zadrżał.~- Będziesz mi wróżyła - mruknął cicho.~- 71 2, 14| krzyknął - będziesz ty mi patrzała i mówiła inaczej!~- 72 2, 14| Nie mogę... mówię, co mi duchy każą i ukażą... Kneź 73 2, 14| pogroził ręką i usty: - Precz mi z drogi!~I ruszył się sam, 74 2, 15| Zamruczał coś tylko.~- Zwać mi jutro Hadona!~Chwycił się 75 2, 15| starego - powiedz, niech mi swoich śle. Cierpiałem dość, 76 2, 15| wnet na rozkazy.~- Na stołb mi trzeba i do lochu - rzekła - 77 2, 15| niedowierzająco.~- Wierzcie mi - ciągnęła dalej Brunhilda - 78 2, 15| dając mu kubek miodu.~- Jedź mi zaraz - rzekła - i miej 79 2, 16| i uprowadzili w las, ino mi miał czas powiedzieć, abym 80 2, 16| chwilę tylko pamiętam, gdy mi oprawca przyszedł wyrwać 81 2, 16| świat patrzałem, gdy żelazo mi utopił, aby dobyć oko, i 82 2, 16| zgniótł pod nogą. A! gdyby mi jedno był zostawił! Drugie 83 2, 16| półżywy tylko i zostało mi dwie jamy, bym mógł płakać 84 2, 16| jak syk gadziny. Brunhilda mi przyszła oznajmić, że moje 85 2, 16| sprośna rzecz, gardłem mi się nazad dobywa.~Wtem jeden 86 2, 16| się padłem potrują. Psów mi szkoda.~Noc zapadała, gdy 87 2, 17| o nic - rzekł - wiem, że mi nie powiecie, bo wiary u 88 2, 17| do domu... Nie przystało mi ani wojować z nim, ani iść 89 2, 18| wołać kazał.~- Jedź, spatrz mi knieje, czy tam gdzie jakiej 90 2, 18| odparła baba. - Robię, co mi nakazano, zbieram ziele 91 2, 18| baryłce może? hę? dałbyś mi się napić, tobym ci mój 92 2, 19| przygotowano.~- Będźcie mi pozdrowieni pod tą strzechą - 93 2, 19| wszelkiego złego... Powiedźcie mi, co on oznacza? ~Jeśli mnie 94 2, 20| cicho - nie może...~- Żal mi cię - ciągnął Doman - ja 95 2, 20| takich po świecie wiele. Co mi po nich!~Gdy mówił tak, 96 2, 20| powrócę, gdy poproszę, toć mi na was choć popatrzeć będzie 97 2, 20| zemsty nie żądam. Dziewka mi i teraz w głowie, choć mnie 98 2, 20| Doman - nie łaj mnie, inne mi nie do smaku. Wizun ręką 99 2, 20| zawołał - gdybyście też mi dali co zjeść a przenocować?~- 100 2, 20| będzie odjeżdżał, żebyś mi się nie pokazywała! - dodał - 101 2, 20| usiadł na ławie.~- Coś mi się pod skwar jechać nie 102 2, 20| niej odpoczywać.~- Skóry mi nie trzeba, siano lepsze - 103 2, 20| duchu mówić do siebie: - Co mi tam? Będzie musiał mnie 104 2, 20| aż do ucha Jaruhy. - Daj mi lubczyku! Dam, co chcesz!~- 105 2, 20| musiał być chyba.~- Lubczyku mi daj! matuniu - powtarzała 106 2, 20| stary - rzekł - gdybyście mi swatów nie odpędzili z grochem, 107 2, 20| Dziewczyno! malino! bywajże mi zdrowa! Ogniste wici na 108 2, 20| miły, sokole jedyny, wróć mi cały z wojny! W oknie siedzieć 109 2, 21| pokazał bliznę.~- I moją krew mi wrócić trzeba!~- A nie dosyć 110 3, 22| bratersku za jedno... Ja, co mi nakażecie, zrobię, a co 111 3, 22| Nóż miałem w boku, krwi mi siła upłynęło - rzekł Doman. - 112 3, 22| Porwałem Wisza córkę, bo mi się srodze podobała... Na 113 3, 22| będąc, w moich rękach, nóż mi mój własny wychwyciła i 114 3, 22| śmiejąc się Doman - wymknęła mi się i uciekła do chramu 115 3, 22| znalazł - dodał Doman - a co mi po tym, kiedy zawsze pierwszej 116 3, 22| stamtąd wam przynoszę, co mi rzeczono...~Obejrzał się, 117 3, 22| na wyrocznię czekać, póki mi nie przyszła w jednym słowie: - 118 3, 22| Wybierzcie pokornego... Nie dość mi na tym było i szedłem na 119 3, 22| Światowida... Światowid mi rzekł: - Wybierzcie małego. 120 3, 22| który w nim stoi, i rzeczono mi, że niepokój i wojna czeka 121 3, 24| znad jeziora Lednicy... Co mi tam! nie dbam, czy mi co 122 3, 24| Co mi tam! nie dbam, czy mi co przyniesie!... Oczy jej 123 3, 24| może i ja poweseleję, bo mi jakoś nieraźno... Weźcie 124 3, 24| się do drogi, będziecie mi bratem, niech ludzie wiedzą, 125 3, 24| jej nieskuteczne?... Dajże mi piwa, bo w gardle zasycha... 126 3, 24| druhny nuciły:~- Żegnaj mi, progu domowy, żegnaj ogródku 127 3, 24| dla mojej trzódki. Żegnaj mi, siostro kochana, żegnaj, 128 3, 24| ja znów was zobaczę? Tam mi obarczą ramiona, nikt nade 129 3, 24| statki... A! ja płaczę, łzy mi biegą, nie będzie mi jak 130 3, 24| łzy mi biegą, nie będzie mi jak u matki...~O słońca 131 3, 24| wczoraj czarny, dzisiaj mi różowy... Chmielu, co po 132 3, 25| Dziwa! - zawołał - ranę byś mi opatrzyła, świeżym liściem 133 3, 25| ja jak tupnę nogą, muszą mi krasnalki obuwie wiązać! 134 3, 25| śmiała się wiedźma - co mi po suchym chlebie? Nie ugryzę! 135 3, 25| chlebie? Nie ugryzę! Trzeba mi mleka, w którym bym go rozmoczyć 136 3, 25| zawołał:~- Dawajcie jeść, bo mi się bardzo dobrze spało. 137 3, 25| już nie może być, musisz mi zaraz za niego iść. Królewna 138 3, 25| co za ropucha... spędzić mi ją z drogi...~Panna się 139 3, 26| co czynię i jak idę; gdy mi moc dacie, azali ja sam 140 3, 26| jej dobijał. Kazaliście mi ją wziąć, biorę, dzierżyć 141 3, 26| mnie wybrali, tak pomoc mi winniście.~Jak do ojca cisnęli 142 3, 27| oślepić kazał? Przyszliście mi przypomnieć, że ja krwi 143 3, 27| szukali tego, oddaliście się mi w ręce, abym pomścił synów 144 3, 28| kubek - oto one są. Obietnic mi nie żałowali. Wyrwałem się 145 3, 29| ogniska... odpowiedziały mi, że wroga zguba czeka!~Spojrzyjcie! 146 3, 29| kaliny moście, wracajcie się mi ze świata, choćby do mnie 147 3, 29| pójdzie po dobrej woli, ale mi nie będzie krzywą... Bez 148 3, 29| będzie krzywą... Bez niej mi żyć trudno.~W piersi się 149 3, 29| wijesz i kręcisz?~- Jeszcze mi wczorajsza bitwa szumi w 150 3, 30| Siostrę wam odwożę, los mi ją przeznaczył, moją być