Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
niegleboko 1
niego 142
niegosmy 1
niej 149
niejeden 11
niejedna 1
niejednego 1
Frequency    [«  »]
153 byla
151 nas
150 mi
149 niej
147 mial
147 was
147 wszyscy
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

niej

    Tom,  Rozdzial
1 1, 1 | czy z nią, czy przeciwko niej się puścić. Konie rwały 2 1, 1 | z ciemnym, przylgłym do niej włosem i dwoje rąk wiosłujących 3 1, 1 | dwoje rąk wiosłujących około niej. Lecz gdy się tętent dał 4 1, 1 | krwi, serbską córkę... a z niej oto tego chłopca, który 5 1, 1 | mi o tym. Ale jakeście do niej przyśli? ? Pewnie nie 6 1, 2 | nad inne szopy - drzwi do niej wiodły z progiem wysokim, 7 1, 2 | była izba wielka. Toki w niej ubity gładko, posypany był 8 1, 2 | Hengo parę razy spojrzał ku niej; dziewczę zarumienione cofnęło 9 1, 2 | czeladź skupiły się około niej, aby to cudo oglądać. Szybko 10 1, 2 | wojny nie pragniemy ani w niej smakujem. Nasi bogowie pokój 11 1, 2 | powiedziała. A pieśni się u niej rodziły tak jak na wiosnę 12 1, 3 | ciągle rzeki, a minąwszy do niej wpadające strumienie, szukajcie 13 1, 3 | rychło zieloną łąkę, a na niej brzegiem rzeki posuwających 14 1, 3 | czapkę ze sterczącym przy niej piórem białym. Odzież na 15 1, 3 | w izbie, gdy obcy się do niej wcisnęli. Smerda padł na 16 1, 3 | chodzie i on też, milcząc, do niej powrócił. Tymczasem na dany 17 1, 3 | obszernej szopy, na siano. Obok niej stały konie niemieckie. 18 1, 4 | mogiła i niejeden już w niej pozostał.~Samborowi ze smutku 19 1, 4 | znowu otwarła, wyszedł z niej żyw, ale niemy, gdyż duchy 20 1, 4 | sypie pani mogiłę, i pieśń o niej wieczną śpiewa.~Bóg wam 21 1, 5 | wnijścia od dołu, bo do niej dostawano się tylko po drabinach. 22 1, 5 | tylko po drabinach. Tuż do niej przypierały kneziowskie 23 1, 5 | Ślepe dziady, pieśni o niej śpiewając, ludzi buntują... 24 1, 5 | niegdyś piękności znać było. Z niej teraz tylko para oczów czarnych, 25 1, 5 | nieznacznie do kieszeni, dobył z niej pierścień z kamieniem i 26 1, 5 | Gromady liczniejsze od niej po mirach - rzekł cicho - 27 1, 6 | potem nastawała cisza, a po niej wybuchy coraz swarliwsze. 28 1, 6 | ciekawość też przykuwała do niej.~W świetlicach kneziowskich 29 1, 6 | postawił na ławie, i siadł na niej sam, ociężały.~Chociaż księżyc 30 1, 6 | wynagrodzeniu, a kneź też o niej nie zdawał się myśleć. Wreszcie, 31 1, 6 | je pochwycił podnosząc ku niej łzawe oczy.~Wejrzeniem tym 32 1, 6 | wspomnienie matki, przemówił do niej. Wzięła go za rękę i wwiodła 33 1, 6 | nadeszła Dziwa. Obrócił się do niej stary i uśmiechnął łagodnie. 34 1, 7 | była i schludna, a znać w niej niewiasty nie gospodarzyły, 35 1, 7 | Stary już palce drżące ku niej i napojowi wyciągał. Milcząc, 36 1, 8 | przez skrócenie zwano. Do niej dążyli, opuściwszy o brzasku 37 1, 8 | sporo, a i ta niemal do niej się liczyć mogła, bo tak 38 1, 8 | niósł, odkrył i dobywszy z niej chleb i ser położył je przed 39 1, 8 | liczył nimi tych, co w niej byli. Wzrok jego zatrzymał 40 1, 9 | jakby się obawiała, aby z niej się kto ucieczką nie ratował.~ 41 1, 9 | ruszyła do stosu. Przypadli do niej synowie powstrzymując, ale 42 1, 9 | zebrane szczątki, dokoła przy niej miski ofiarne. Popielnicę 43 1, 9 | pieśni i wróżby... Żony z niej nie będziecie mieli... Dałbym 44 1, 9 | chętnie. Nie brzydsza od niej, nie gorsza od niej... ta, 45 1, 9 | brzydsza od niej, nie gorsza od niej... ta, choćby i popłakała, 46 1, 10 | jakby stworzoną na to, aby w niej pszczoły dzikie barci założyły. 47 1, 10 | ku dziupli spoglądając ku niej niespokojnie. Był to Znosek.~ 48 1, 10 | ponad skraje, dwie ręce obok niej oparły na brzegach, patrzał. 49 1, 10 | nad nią, uwiesił się na niej i spojrzał w głąb. Patrzał 50 1, 10 | okrzykiem radości dobył z niej żbika, którego oko głęboko 51 1, 10 | na wieżycy... i patrzy z niej wkoło... dobry pan... Gdzie 52 1, 11 | Niechętnie wyciągnęła ku niej rękę dziewczyna. Jaruha 53 1, 11 | swoją sakwę i poczęła w niej szukać czegoś. Było tam 54 1, 11 | odrasta, ale jak tu trafić do niej? Żmij siedzi na straży... 55 1, 11 | siedem lat trzeba iść do niej, siedem się spinać pod górę...~ 56 1, 11 | pozostałe oko podniósł ku niej, a w nim jeszcze więcej 57 1, 11 | się zachciało?... - Żbik w niej siedział...~- A strzałę 58 2, 12 | żywych na śmierć miota... w niej siła światów obu... i śmierci, 59 2, 12 | wynosił z chaty, brał z niej życie.~Już dwa smolne łuczywa 60 2, 12 | Wtem Ludek zbliżył się do niej.~- Siostro - rzekł - chodźcie 61 2, 12 | przy ogniu i przybiegała do niej usiłując pociągnąć z 62 2, 12 | niewiast, które gromadą ku niej pobiegły.~Stała z twarzą 63 2, 12 | obłąkaną.~Rzucili się ku niej, wołając: - Dziwa!~Siostra 64 2, 13 | do świetlicy.~Ciemno w niej było. Przy ogniu, który 65 2, 13 | do kubka stojącego przy niej, napiła się, otarła usta 66 2, 13 | rzekł odwracając się ku niej przybyły - będzie on żył?~ 67 2, 13 | rzucili?~Nie można się z niej było dowiedzieć więcej. 68 2, 13 | uczepił, zawisł długo przy niej i wyrwawszy z niej to, co 69 2, 13 | przy niej i wyrwawszy z niej to, co zębami chwycił, upadł 70 2, 14 | ślubem swym i popełnionym na niej gwałtem. Wizun pytał, czy 71 2, 14 | białych czaszek leżało. Obok niej wisiały haki, oręż, noże, 72 2, 14 | Dziwa postawszy chwilę, bo w niej czerwonych oczów dwoje zrodziły 73 2, 14 | Dziwa patrzała, jakby się w niej własne paliło życie. Dwie 74 2, 14 | Ale tu skupiały się koło niej stróżki ognia i ciekawie 75 2, 14 | uczuły wszystkie dziewczęta w niej jakąś wyższość, która 76 2, 14 | skrzywionymi szydersko, obudzał w niej wstręt i odrazę niewysłowioną. 77 2, 14 | Wiszowej córce i już go od niej nie zwrócił. Poszeptał coś 78 2, 14 | krokiem ku Dziwie, pochylił ku niej i rzekł cicho:~- Kneź to 79 2, 14 | szkaradna Chwostka, a obok niej w dymach, którymi ciągle 80 2, 14 | Krew znowu, kubki po niej pływają, miecze po niej 81 2, 14 | niej pływają, miecze po niej migają... Słyszę wołanie: 82 2, 16 | jeszcze straszniej wyły w niej ciągle. Temu wyciu psów 83 2, 17 | Z wieży tylko stojący na niej strzelać zaczęli do płynącego 84 2, 18 | Sakwy brudne leżały przy niej. Przebierała uzbierane zioła 85 2, 18 | z dala babie i poznał w niej Jaruhę. Znano dobrze 86 2, 18 | zsiadłszy, pójść sam do niej.~Zadumaną była i tak zajętą 87 2, 18 | baba, że dopiero gdy się do niej przybliżył, z krzykiem i 88 2, 18 | na dworze bywam i łaski u niej mam... i teraz jej ziele 89 2, 18 | nic; smerda się zbliżył do niej.~- Cóż tam Myszki robią? - 90 2, 18 | Smerda przysunął się do niej.~- Mów, co wiesz! - krzyknął.~- 91 2, 18 | olbrzymich znaleźli kryjówkę i w niej się oba zaszyli.~Do nocy 92 2, 19 | odparł Piastun - choć o niej inni ludzie różne wieści 93 2, 19 | i u nas tacy, co dla niej swoje bogi porzucili. Jesteścież 94 2, 19 | rozumną, ze wszystkimi w niej żyjącymi stworzeniami stanowiącą 95 2, 19 | gotowości przyjęcia go od niej, a gdy dzieciak mu się do 96 2, 19 | twe - zawołał ojciec do niej - los dał synaczkowi 97 2, 20 | to nie zważał i siadał w niej zaciszno - dla odpoczynku. 98 2, 20 | domieszawszy, garnek się z niej ulepi. Poszukajcie tej wody!~ 99 2, 20 | podniosła powoli - obróciła ku niej oczy, spojrzała, krzyknęła 100 2, 20 | kmieć przybliżyć nieco do niej, ona się cofnęła, ale z 101 2, 20 | a który żył, obudzał w niej dziwne uczucie - żal i litość, 102 2, 20 | Niewiasty ci potrzeba, bo bez niej nie wyżyje człek.~- Mój 103 2, 20 | wierzbie, wychylił się z niej.~- Przez cały biały dzień 104 2, 20 | będziecie po kneziowsku na niej odpoczywać.~- Skóry mi nie 105 2, 21 | czarne i dolina niema. Na niej też leżą mroki, żadnego 106 2, 21 | po ziemi, miota leżącą na niej zasłoną, drze i precz 107 2, 21 | wszyscy. Ani się przybliżyć do niej. Kto przystąpi, ginie. Kamienie 108 2, 21 | daleko od wieży, gdyż z niej ciągle strzały, kamienie 109 2, 21 | tyle drugie pod nią, co na niej...~- Głodem ich jednym weźmiemy, 110 2, 21 | głodni, i w chwilę nic z niej nie pozostało; przez szparę 111 3, 22 | powołać.~- Ja się tam wam do niej nie przydam - odpowiedział 112 3, 22 | biedy uratowali. Wracam z niej właśnie. Byłem daleko, byłem 113 3, 22 | hać i mosty prowadzą do niej, a gdyś już na ląd wszedł, 114 3, 24 | myślała, że się odezwie do niej i weźmie. Teraz, bez 115 3, 24 | od chaty puścili się ku niej czwałem, a gdy u progu stanęli, 116 3, 24 | zaczęła zdyszana, poznano w niej z dala Jaruhę. - Co jej 117 3, 24 | najbezpieczniej dostać do niej.~-Ptakiem dolecieć, rybą 118 3, 24 | piersi tkwił oszczep krew z niej stygnąca płynęła. Lice miała 119 3, 24 | miała białe - życie już z niej uciekło. Doman zębami przytrzymywał 120 3, 25 | i skrzepłą. Nie drgnął w niej marszczek, nie poruszyły 121 3, 25 | stanęła... Kobieta siedząca w niej przebudziła się, obejrzała, 122 3, 25 | znalazł łódkę jakąś, by na niej do ostrowu dopłynąć.~Ten 123 3, 25 | się! Gdybyście jeszcze do niej lgnęli... hm... to moja 124 3, 25 | tylko za takiego, który od niej rozumniejszy i zręczniejszy 125 3, 25 | koło przybito i zaczęli do niej jechać w swaty, i jechali 126 3, 25 | się wybrał w swaty do niej królewicz Siła; czarownik 127 3, 25 | latała... A że ptaki czuły w niej innego ducha, że nie swoją 128 3, 25 | dziewczynę. Patrzy, jastrząb przy niej królewiczem stoi i za rączkę 129 3, 25 | Wszystkie lilije koło niej jak śnieg białe, ona jedna, 130 3, 25 | przy lilii; gdy się do niej zbliżyli, biała lilija ze 131 3, 25 | siatkę mu wpadła... pająk do niej... królewna stoi i płacze.~- 132 3, 25 | moja, doleczko!~Siostry do niej pukają, przyszły i powiadają:~- 133 3, 25 | Patrzy panicz i wnet do niej przyskoczy i podgląda jej 134 3, 26 | domową zagrodę, czwałem ku niej zdążała. Naówczas ujrzano 135 3, 26 | człowiek ubogi, który od niej uciekał i ofiarowanej przyjąć 136 3, 26 | znajdę.~Tym bardziej że się z niej śmiano, starucha się uparła 137 3, 27 | ślepemu swemu siedzącemu przy niej śpiewała, on grał na gęśli, 138 3, 28 | mowy, co Polanie, i syna z niej. Głosił się przeto przyjacielem. 139 3, 28 | ostawiono.~Kręciło się około niej rycerstwo po niemiecku odziane, 140 3, 28 | pomorskiej granicy, nimby się do niej Polanie zbliżyli.~Ruch był 141 3, 29 | nań ciekawa gromada, wśród niej Dziwa, patrząca w dal, jakby 142 3, 29 | stanął i zwrócił się ku niej, zatrzymała się także, potrząsając 143 3, 29 | nie będzie krzywą... Bez niej mi żyć trudno.~W piersi 144 3, 30 | jeziora i pośpieszył do niej Doman. Poznawszy go chciała 145 3, 30 | lękała: Doman podszedł do niej nie witając nawet, jakby 146 3, 30 | zamilkła. On zbliżył się ku niej - zaczęła się więc cofać 147 3, Dop| plemionami germańskimi, widzimy w niej zabytek starego organizmu - 148 3, Dop| z Germanami, nie mamy o niej tylko podania ciemne. Podania 149 3, Dop| jest odmienny. Miesza się w niej baśń ludowa słowiańska,


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL