| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] wszelkimi 1 wszerz 1 wszetecznymi 1 wszyscy 147 wszystek 8 wszystka 1 wszystkich 64 | Frequency [« »] 149 niej 147 mial 147 was 147 wszyscy 146 które 144 on 142 niego | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances wszyscy |
Tom, Rozdzial
1 1, 2 | wjechał w podwórze. Ludzie wszyscy stali patrząc na nich ciekawie 2 1, 2 | podaniami karmił. Wiedzieli wszyscy, że ją duchy nawiedzały, 3 1, 2 | ona jedna i szanowali ją wszyscy, a z młodzieży nikt nawet 4 1, 2 | nią nie śmiał zuchwale. Wszyscy wiedzieli, że ją sobie duchy 5 1, 2 | napiwszy Wisz wstał, tuż za nim wszyscy z ław ruszyli. Podniósł 6 1, 3 | piwo z cebrów dokończywszy wszyscy poszli do spoczynku. Wisz 7 1, 3 | pęta i pod grozę. U was my wszyscy dziećmi, tam wszyscy niewolnikami. 8 1, 3 | my wszyscy dziećmi, tam wszyscy niewolnikami. Gorzki to 9 1, 4 | zebrali się koło ogniska. Wszyscy jechać spieszyli, bo im 10 1, 4 | dopytał.~Śmieli się z niego wszyscy, palcami wytykając: Niemy!!!~ 11 1, 4 | i napiwszy się, ruszyli wszyscy do koni. Sambor staremu 12 1, 4 | wypoczynku. Tu zsiadłszy, wszyscy pokładli się w cieniu, a 13 1, 4 | żałosna, grobowa, smętna.~Wszyscy ciekawie oczy zwrócili ku 14 1, 4 | sobie nucić zaczął.~Milczeli wszyscy. Jeden z pachołków dobył 15 1, 5 | miał tym prawie krojem, co wszyscy, z szerokimi rękawami, ujętą 16 1, 5 | go dać... ~- Sykają oni wszyscy - mruknął kneź - aż ja im 17 1, 5 | robiących bronią i koniem... Wszyscy się im dziwują... Niewieście 18 1, 7 | przeszła spokojnie, o brzasku wszyscy gotowi byli do drogi, stary 19 1, 7 | wolna - pójdziemy w pęta wszyscy.~Mówią tak ludzie, iż w 20 1, 7 | bić między sobą, niemal wszyscy się wymordowali. Trupy Chwostek 21 1, 7 | poczęły, dopieroż zbiegli się wszyscy z bliska oglądać zabitego.~ 22 1, 8 | wieczorami siadali kołem wszyscy, zimą około ogniska, w lecie 23 1, 8 | Zobaczywszy go, wnet zamilkli wszyscy. Był to znany kneziowski 24 1, 8 | się nie ulituje, którego wszyscy nienawidzą! A co ja winien? 25 1, 8 | wieki zapijemy!~Słuchali wszyscy w milczeniu.~- Powinniście 26 1, 8 | tego - mówił Znosek - potem wszyscy kneziowie jak się wezmą 27 1, 8 | podwórza głos się dał słyszeć. Wszyscy zwrócili głowy ku wnijściu. 28 1, 9 | Rozstawiwszy więc czaty mogli już wszyscy spocząć. Drogo to był kupiony 29 1, 9 | żegnała. Nie mówiła nic - ale wszyscy czuli i wiedzieli, że na 30 1, 9 | jeszcze ten pożar, na który wszyscy patrzeli z uroczystym przejęciem 31 1, 9 | wywijając nimi... Wtórowali im wszyscy przytomni bijąc w dłonie, 32 1, 9 | Łado! Łado!...~Za starym wszyscy wołali: - Lado! - i rozległo 33 1, 9 | wycieńczyło. Dopiero się wszyscy rozchodzić poczęli mogiłę 34 1, 10 | do soroka... do setki... Wszyscy jeszcze stali poza horodyszczem, 35 1, 10 | Oni stoją pod jednym wszyscy, a my i jednego nie możem 36 1, 10 | się zbliża do horodyszcza. Wszyscy mu radzi byli, orzeźwieli 37 1, 10 | Uderzył po strunach, milczeli wszyscy... i śpiewał starzec powoli.~- 38 1, 10 | chórem za nim odezwali się wszyscy, nawet czeladź z łąki wtórowała 39 1, 10 | słońce świeciło gorące. Wszyscy wzdychali za tym światem 40 1, 10 | starszyzna, jęli się żegnać wszyscy, ręce sobie dając a wzdychając.~ 41 2, 12 | I szepcząc posunęli się wszyscy ku brzegowi lasu mijając 42 2, 12 | dobrze przy Kupale.~Poili ją wszyscy, aby gniewna nie pomściła 43 2, 12 | zakrwawioną. Kłócili się wszyscy, siostry i bratowe płakały.~ 44 2, 12 | Wpadli na powracającego wszyscy, gdzie był. Począł opowiadać, 45 2, 12 | i załamała.~Obstąpili ją wszyscy kołem.~- Dziwa, jakżeś ty 46 2, 12 | będzie dać za krew... Dziwa i wszyscy umilkli. Trwała cisza długo.~- 47 2, 13 | wołanie:~- Bywaj tu!~Pobiegli wszyscy; Doman się był, na łokciu 48 2, 13 | mruknął.~- Na naszego knezia wszyscy bij zabij... poszalawszy... 49 2, 13 | mówiąc, słuchał.~- Zginiemy wszyscy - rzekł cicho Bumir - knezia 50 2, 15 | smerdami, ich tu siła. Zdrajcy wszyscy kmiecie, żadnemu wierzyć 51 2, 15 | którego we dworze lękali się wszyscy. Gdy knezia w domu nie było, 52 2, 15 | obsadzać przejście z tyłu. Wszyscy z oszczepami i topory. Z 53 2, 15 | się wylało. Pojednajmy się wszyscy, pogódźmy, mamy i tak dosyć 54 2, 16 | zatętniało około mostu, gdy wszyscy spali okrom straży u haci 55 2, 16 | Niech przepada on, ja, my, wszyscy! Nie ocalimy siebie, a psami 56 2, 16 | Tak! - powtórzyli za nim wszyscy, starsi i młodsi. - Ani 57 2, 16 | jad!~Młodsi chwycili się wszyscy z ławy, mimowolnie porywając 58 2, 17 | zapraszając... Siedli do stołu wszyscy, jedli i pili długo, a nie 59 2, 17 | już z ławy nikt; padli tam wszyscy, jak siedzieli... Trupy 60 2, 17 | drugich i razem odzywali się wszyscy gorącymi słowami.~Wrzawa 61 2, 17 | nie będzie ładu!~Zamilkli wszyscy.~- Knezia nam nie trzeba 62 2, 19 | kraju... którego dziećmi wszyscy jesteśmy...~Piast, zdumiony 63 2, 19 | Nie, gdyż oni wierzą, iż wszyscy ludzie, narody wszystkie 64 2, 19 | pospólstwem, a przecie czuli w nim wszyscy Boga, po prawdzie i świętości 65 2, 19 | Opowiadał, że Bóg jest jeden, że wszyscy ludzie są dziećmi jego, 66 2, 19 | aby mu goście przybyli, wszyscy niemal starsi kmiecie, żupanowie, 67 2, 19 | Za czym ściskali się wszyscy, a przybyli wczoraj goście 68 2, 19 | którego składano ofiary.~Gdy wszyscy już byli zebrani, biało 69 2, 19 | Usłyszawszy to piękne imię, wszyscy uradowali się wielce, a 70 2, 19 | dogryzała.~Oglądali się wszyscy na srogą tę wieżycę u Gopła, 71 2, 19 | postrzyżyn, której, zamilkłszy wszyscy, słuchali.~Pieśń to była 72 2, 20 | ród cały, zdunami byli wszyscy. Aże się ich rozrodziło 73 2, 20 | kłaniali z daleka. Utrzymywali wszyscy, iż znał więcej, niż mówił, 74 2, 20 | wici płoną. Zdrowi bywajcie wszyscy!~Zatętniało, zaszumiało, 75 2, 21 | do wieczora.~Stali teraz wszyscy na wieży i czekali a patrzeli, 76 2, 21 | i trzeci. Pochwycili się wszyscy na nogi, czeladź z szop, 77 2, 21 | sczeźnie!~Na wieżę teraz patrzą wszyscy. Ani się przybliżyć do niej. 78 2, 21 | podniósł się.~- E... Bumir i wy wszyscy Leszkowie - rzekł - chcecie 79 2, 21 | szeptali coś potajemnie.~Wszyscy domagali się głośno jadła 80 2, 21 | natychmiast się pospali. Zasnęli wszyscy prawie tak, jak kto siedział 81 3, 22 | zjadły, będą górą, ale nie wszyscy za nimi i z nimi trzymali.~- 82 3, 22 | bardzo, zaczęli kołem siadać wszyscy i najstarszych wołano, aby 83 3, 22 | mnogo. Patrzali ku sobie wszyscy, oczyma mówić się zdając:~- 84 3, 22 | żupanem możnym, znali go wszyscy jako dzielnego, przebiegłego 85 3, 22 | niech wybierają bogowie.~Wszyscy zamilkli, nie w smak to 86 3, 22 | I tak porozpraszali się wszyscy, nieradzi z siebie, nieradzi 87 3, 22 | wrót z pokłonem, bo starego wszyscy szanowali.~- Cóżeście to 88 3, 22 | głosy, rzucano czapki, potem wszyscy szli precz i za chwilę się 89 3, 22 | acz jej szczodry nie był. Wszyscy mu więc okazali radość wielką, 90 3, 22 | wielkim.~Słuchając Wizuna, wszyscy się po sobie oglądali i 91 3, 22 | a krzycząc.~Porwali się wszyscy, biegnąc ku niemu. Zsunął 92 3, 22 | Ledwie to usłyszawszy, wszyscy do koni swych biegli; popłoch 93 3, 22 | potraciwszy głowy, to zginiemy wszyscy, bo nas po jednemu wybiorą, 94 3, 22 | idźcie zbierać... nazajutrz wszyscy, z czym kto ma, tu nad Gopło, 95 3, 22 | jeszcze na zborne miejsce, wszyscy się gotować musieli, niejednym 96 3, 23 | nieustanne lub do domów powracać. Wszyscy jeszcze świeżym zwycięstwem 97 3, 24 | przed weselem, choć się wszyscy radują, Mila, co tak za 98 3, 24 | drogiego kamienia, któremu się wszyscy dziwowali, bo było niby 99 3, 24 | mną w ślad...~Usłyszeli wszyscy, ale nikt nie chciał wierzyć 100 3, 24 | W podwórku zwijając się, wszyscy jak poszaleli wołali głosami 101 3, 24 | Idą, idą!~Głowy tracili wszyscy - nie było czasu prawie 102 3, 25 | chusty sine.~Stali na brzegu wszyscy, z chramu wybiegłszy, i 103 3, 25 | ognia świętego?~Myśleli tak wszyscy, a nikt powiedzieć i zapytać 104 3, 25 | wziąć? Za słabe były dłonie.~Wszyscy na starego Wizuna poglądali, 105 3, 25 | ogrzewał własnymi.~Ruszyli wszyscy do ratunku, stara Nania 106 3, 25 | ile go było... Zginęli wszyscy... Widziałam trupa tej, 107 3, 25 | rzekł Wizun - potem na koń wszyscy i Pomorcom dać naukę!~My 108 3, 26 | wynieść nie mieli?~Umilkli wszyscy, a zdziwili się mocno, iż 109 3, 26 | przyjmował u siebie, przecie go wszyscy szanujecie. A czemu by i 110 3, 26 | Piastun!... - zawołali wszyscy razem - Piastun!...~I jakby 111 3, 26 | teraz przejrzeli jasno, wszyscy poczęli mówić o nim, chociaż 112 3, 26 | musicie iść, wołają was wszyscy... Jeżeli wy nie pójdziecie, 113 3, 26 | tu już coś o jego losie i wszyscy obstąpili go zaraz, dopytując, 114 3, 26 | nie pomogło; upominali się wszyscy głośno, ulec więc musiał. 115 3, 26 | Pobudzono tych, którzy spali, i wszyscy na koń siedli jechać do 116 3, 26 | się było.~Kołem już leżeli wszyscy, gdy Ścibor, Bolko, Myszko, 117 3, 26 | Powracali z pogoni za nim koleją wszyscy, przyznając, iż tak się 118 3, 26 | smutny.~A gdy się doń cisnęli wszyscy - rzekł:~- Widzieliście 119 3, 26 | do ojca cisnęli się doń wszyscy wyrzucając mu, iż zbiegł 120 3, 26 | laskę białą i że mu się wszyscy do nóg kłaniali.~Rozpłakała 121 3, 27 | do zagrody. Dziwili się wszyscy, a im dalej od Gopła, tym 122 3, 27 | była opowiadaną. Wierzyli wszyscy, iż~to było zrządzeniem 123 3, 27 | naszą, i gród odzyskać. Wszyscy Leszkowie muszą pójść z 124 3, 28 | ziemia, woda i lasy. Tu wszyscy ludzie jakby równi żyją - 125 3, 28 | jeszcze śmierdzę Niemcami.~Wszyscy krzyknęli zdziwieni, a Dobek 126 3, 28 | może nie chciały.~Słuchali wszyscy w podziwieniu wielkim, nim 127 3, 29 | Myszko, zwany Kulikiem, jak wszyscy z tego rodu wyrosły bujno, 128 3, 29 | szeregi.~- Łado!... - wołali wszyscy.~Z przeciwnej strony rozeznać 129 3, 29 | począć trzeba.~Uradowani wszyscy powtórzyli okrzykiem: - 130 3, 29 | głowę na kolanach trzymał:~Wszyscy się dokoła na ostrów prosili: 131 3, 29 | unosząc go pod ręce i szli wszyscy, a Dziwa im przodowała. 132 3, 29 | świętego źródła, ustąpili wszyscy, zmaczała chustę i milcząc 133 3, 29 | też na drzwi wskazywał i wszyscy wychodzić zaczęli. Dziwa 134 3, 29 | chcieliśmy jeńców, padli wszyscy bez mała, ledwie kto życie 135 3, 30 | ochotnie, do oszczepów jęli się wszyscy. W chacie Mirszowej, znowu 136 3, 30 | przyjdą Leszkowie, radźcie wszyscy - ja słuchać będę i wybiorę, 137 3, 30 | poznano i przypomniano, wszyscy ich uprzejmie witając cieszyli 138 3, 30 | zawołali uroczyście Leszkowie wszyscy głosem jednym.~Wojewodowie 139 3, 30 | kamyk u nóg sowich:~- Idźmy wszyscy.~Ruszyli więc Leszkowie 140 3, 30 | nad brzeg jeziora niosąc wszyscy kamyki w rękach, a przyszedłszy 141 3, 30 | kamień rzucił, cisnęli je wszyscy z okrzykiem wielkim i radosnym, 142 3, 30 | Pierwszego dnia czekali wszyscy w polu, szałasy i szatry 143 3, 30 | ani gromadami ludu. Szli wszyscy za pługiem Piastunowym i 144 3, 30 | niewiastę z twarzą zakrytą, wszyscy się ku nim rzucili.~Wtem 145 3, Dop| odpowiedniego.~Godzą się na to wszyscy badacze nasi, iż podania 146 3, Dop| jego ujść nie pośpieli..."~Wszyscy mieszkańcy trwogą przejęci 147 3, Dop| słup za metę, do której by wszyscy ubiegający się o panowanie,