Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
hula 4
hulanek 1
hule 1
i 4603
ich 425
ida 18
idac 11
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
4603 i
4048 sie
2762 na
2380 nie
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-3000 | 3001-3500 | 3501-4000 | 4001-4500 | 4501-4603

     Tom,  Rozdzial
1001 1, 8 | rozrodzonych kneziątek... i jak na to ratunku skorego 1002 1, 8 | mówić wcale nie przerywając; i on, i Doman szeroko wszystko 1003 1, 8 | wcale nie przerywając; i on, i Doman szeroko wszystko wyłuszczyli, 1004 1, 8 | głowę spuszczoną trzymając i odezwał się nareszcie:~- 1005 1, 8 | Dunajem, nad sine morze i na zachód do Gór Czarnych. 1006 1, 8 | otwartych siedzieli chatach i gospodarzyli w mirach bez 1007 1, 8 | szczęście nasze, śpiewanie i spokój... Zamorskich wodzów 1008 1, 8 | murować, grodziska stroić i bić się... A stara swoboda 1009 1, 8 | kneź nam był wrogiem... i cóż? Ot, plemię nasze wyciskają 1010 1, 8 | wyciskają powoli Niemcowie i wycisnęli już z sadyb dawnych, 1011 1, 8 | wycisnęli już z sadyb dawnych, i pod nogami nam co dzień 1012 1, 8 | gospodarz.~- Trzeba nam wiecu i trzeba zmiany - rzekł - 1013 1, 8 | trzeba zmiany - rzekł - ale i wiec niełatwy, i zmiana. 1014 1, 8 | rzekł - ale i wiec niełatwy, i zmiana. Ciężką to sprawę 1015 1, 8 | Niemiec języka dostanie i najedzie wówczas, gdy my 1016 1, 8 | obliczać, o ile we trzech mogli i umieli, kogo za sobą mógł 1017 1, 8 | Chwostek, a kogo przeciw sobie, i okazało się, że niemała 1018 1, 8 | knezia, chociaż okrutnik był i dla nikogo serca nie miał.~ 1019 1, 8 | Szli potem razem do chaty i zasiedli po wtóre przy ognisku. 1020 1, 8 | Obawiano się go na grodzie i w okolicy, bo podpatrywał, 1021 1, 8 | podpełznąć umiał, podsłuchać i donieść panu, co pochwycił. 1022 1, 8 | siana, przylegał w wiszarach i trzcinach... Dla małego 1023 1, 8 | trzcinach... Dla małego wzrostu i lichej postaci Znoskiem 1024 1, 8 | się w progu.~Znosek stał i patrzał po izbie. Pozdrowił 1025 1, 8 | izbie. Pozdrowił Piastuna i nic nie mówiąc, przysiadł 1026 1, 8 | popatrzał na gospodarza i gości i po cichu rechotać 1027 1, 8 | popatrzał na gospodarza i gości i po cichu rechotać począł, 1028 1, 8 | kopią, plują na mnie... i każdy by mnie zgniótł, gdyby 1029 1, 8 | mnie zgniótł, gdyby mógł...~I śmiał się szkaradny Znosek 1030 1, 8 | gotuje się uczta wielka i radość wielka... Naprzykrzyło 1031 1, 8 | Naprzykrzyło się nam wojować i swarzyć... Kneź chce się 1032 1, 8 | mu oczy odrosną? Stryjów i bratanków zaprosi kneź do 1033 1, 8 | bratanków zaprosi kneź do stołba i zgodę na wieki zapijemy!~ 1034 1, 8 | zbiorą się lada żupankowie i na gród się cisną, a pięściami 1035 1, 8 | zobaczymy!~Mrugnął bystro oczyma i rozśmiał się. Drudzy milczeli, 1036 1, 8 | zatrzymał się na Znosku i usta, które miał otworzyć, 1037 1, 8 | zawrócił się od progu, odszedł i usiadł na przyzbie.~- Ten 1038 1, 8 | rozśmiał się karzeł - i ochota mu od gościny i od 1039 1, 8 | i ochota mu od gościny i od mowy odpadła.~To mówiąc 1040 1, 8 | piwa, kubek postawił, wstał i stanąwszy pośrodku izby 1041 1, 8 | boki się biorąc:~- Wisz i Doman!! Wisz i Doman!... - 1042 1, 8 | biorąc:~- Wisz i Doman!! Wisz i Doman!... - Znacie mnie? - 1043 1, 8 | wiem, z czym przychodzi i co mu gębę zamknęło... Syn 1044 1, 8 | się z Sławojem przy uczcie i pozarzynali... Potemeśmy 1045 1, 8 | ale wody się nadto opił i... zdechł... ~To mówiąc 1046 1, 8 | pokłonił, zawinął, skoczył i znikł.~Po wyjściu jego długo 1047 1, 8 | kłuć wolno?...~Ręce założył i stał pogrążony.~- Mam dwóch 1048 1, 8 | myśleć o sobie... siądź i radź...~Przybył w ten sposób 1049 1, 8 | późnej nocy karmili się żalem i szeptali między sobą. Nazajutrz 1050 1, 8 | sobą. Nazajutrz rano Doman i Wisz opuścili zagrodę Piastunową. 1051 1, 8 | lesie rozstali się z Domanem i Wisz znanymi krótszymi przesmykami 1052 1, 8 | rozzuwać, pytając o dom i chudobę. Nadszedł zbudzony 1053 1, 8 | Nadszedł zbudzony syn starszy i opowiadał, co się pod niebytność 1054 1, 8 | niebytność ojca doma robiło i trafiło. Wilk porwał był 1055 1, 8 | aby wici wysłać po mirze i na wiec zwołać starszyznę 1056 1, 8 | smutnie. Stary popatrzał nań i zadumał się także.~- Co 1057 1, 8 | to będzie, jechać trzeba i zieloną wić nieść od dworu 1058 1, 8 | tych lasów rzadki był gość i przechodzień. Wisz po dniu 1059 1, 8 | skoczył w stronę rzeki i wietrzyć coś począł niespokojny. 1060 1, 8 | podniósł się z ziemi, spojrzał i zobaczył ostrożnie gałęzie 1061 1, 8 | doniesiono. Wisz objeżdża kmieci i na wiec ich zwołuje.~- Kto 1062 1, 8 | cała złość jego... Ludziom i koniom kazano się sposobić... 1063 1, 8 | siedzieli, lub z duszami i dobytkiem ciągnąć w lasy. 1064 1, 8 | przeszły, zdradzały się i pójść w ślad za nimi mogła 1065 1, 8 | się zdać... śmierć czekała i niewola. Stary nie lękał 1066 1, 8 | do ojców... obawiał się i troszczył o córki i syny. 1067 1, 8 | się i troszczył o córki i syny. Milcząc dał znak Samborowi, 1068 1, 8 | Samborowi, aby szedł za nim, i powlókł się ku zagrodzie. 1069 1, 8 | drodze po kilkakroć stanął i zadumał się opuściwszy głowę.~ 1070 1, 8 | starszym synem co wici woził i właśnie z powrotem przybywał. 1071 1, 8 | przysposabiało, zdał więc wici innemu i do ojca pośpieszył. Przytomność 1072 1, 8 | myśleć, co z sobą czynić, i do świtu się przysposobić. 1073 1, 8 | skoczy po ludzi na Rybaki i Bondarze... Kto oszczep 1074 1, 8 | zapaloną miasto wici wziąć... i... żywo...~Zamiast strachu 1075 1, 8 | że jeszcze walczyć będzie i do otwartej stanie bójki. 1076 1, 8 | otwartej stanie bójki. Parobcy i synowie, kto żył, rwali 1077 1, 8 | wszystkie wyszły z szop i chałup zawodząc żałośnie, 1078 1, 8 | zawodząc żałośnie, ręce łamiąc i płacząc. Strach je ogarniał. 1079 1, 8 | spodziewano się ludzi z Rybaków i osad na posiłek.~Dziwa z 1080 1, 8 | obozem niewieścim, z dziećmi i sługami gotowa była w las 1081 1, 8 | ruszyć na pierwsze skinienie i wieść o niebezpieczeństwie.~ 1082 1, 8 | uciszyć, przypadały na chwilę i wnet na nowo żałobne to 1083 1, 8 | ściągnęła z osad nad rzeką i z lasu - lud zdziczały i 1084 1, 8 | i z lasu - lud zdziczały i nędzny, nie wyglądający 1085 1, 8 | wziąwszy, boso, w koszuli i na ramiona tylko narzuconej 1086 1, 8 | wkrótce głosy, śmiechy jej i nawoływania.~Około zagrody 1087 1, 8 | gnieździe gospodarząc, jakby i on chciał oznajmić o jakimś 1088 1, 8 | ukazała się czapka smerdy i dzidy kilku jezdnych tuż 1089 1, 8 | zagrodę nie przygotowani i byli bardzo wesołej myśli.~ 1090 1, 9 | się rozstąpiła, rozbiegła i poczęła zagrodę otaczać 1091 1, 9 | spokojnie.~- Kneź wam pokłon śle i do siebie prosi na koźle 1092 1, 9 | miodu czaszę, na drużbę i rozmowę - szydersko ciągnął 1093 1, 9 | ja tu na ciebie sąd wiozę i powrozy! Tyś to wiece śmiał 1094 1, 9 | prawo. Tak z wieków bywało i tak będzie, póki nas stanie.~- 1095 1, 9 | wieców - zawrzeszczał smerda i stanąwszy tuż przy starcu 1096 1, 9 | ustąpcie, proszę, precz... i powiedzcie kneziowi, że 1097 1, 9 | smerda na swoich zakrzyknął i gromadą całą rzucili się 1098 1, 9 | wrzaskiem, napinając łuki i zamachując procami. Ale 1099 1, 9 | przystało napadać na swoich i służyć obcym?... Ty, niewolniku 1100 1, 9 | krwią zapłonęła, targnął się i swoich, co stali opodal, 1101 1, 9 | napastnikami, poczęli się cisnąć i przeć do wrót, do których 1102 1, 9 | cofnąć się nie mogąc. Płot i wrota trzeszczały od nacisku 1103 1, 9 | ojca, ciął po łbie smerdę i czapkę mu rozpłatawszy, 1104 1, 9 | pocisk, tkwiący już w nim, i zdruzgotał go jeszcze... 1105 1, 9 | go jeszcze... ale żeleźce i kawał drzewa zostało w ranie. 1106 1, 9 | posłonił się z krzykiem i padł na ręce syna.~Na widok 1107 1, 9 | rozpoczęła się nie na łuki i proce, ale na pięści i zęby, 1108 1, 9 | łuki i proce, ale na pięści i zęby, chwytali się za barki 1109 1, 9 | zęby, chwytali się za barki i walili na ziemię.~Z tyłów 1110 1, 9 | zagrodę obstawić mieli, i wmieszali się niespodzianie, 1111 1, 9 | podwórzu ku napastnikom i zwarli, drudzy u wrót, z 1112 1, 9 | zapływały, ustąpić musiał i począł wołać na swoich, 1113 1, 9 | podwórza, kupiąc około dowódcy i z nim razem ustępując ku 1114 1, 9 | ścigając ich tylko łajaniem i krzykami.~Obie strony dosyć 1115 1, 9 | podnosiły się tylko głosy i wrzawa, której od wrót odpowiadano.~ 1116 1, 9 | rzeką smerdzie obmywano i obwiązywano głowę, a synowie 1117 1, 9 | izbie na posłaniu... nieśli i płakali, a krzyczeli...~ 1118 1, 9 | smerda ze swoimi ustąpi i zaniecha dalszej napaści. 1119 1, 9 | opodal od wrót obozem z końmi i pozostali, grożąc, do wieczora. 1120 1, 9 | ludzie w bród przebyli wodę i drugim brzegiem znać nazad 1121 1, 9 | dwaj synowie siedzieli i płakali. Nie było nawet 1122 1, 9 | żona, córki, synowe, sługi i wnuki, noc już była w połowie.~ 1123 1, 9 | Tylko Dziwa szła milcząca i jakby martwa.~Lament ten, 1124 1, 9 | martwa.~Lament ten, płacz i razem pieśń jękliwa, wszystkich 1125 1, 9 | wszystkich przejadł smutkiem i grozą... Mężczyźni wtórowali. 1126 1, 9 | wtórowali. Otwarły się drzwi i cały ten orszak niewieści 1127 1, 9 | popadały na ziemię wszystkie i tarzać się zaczęły.~Ogień 1128 1, 9 | przyrzucono pęk łuczywa i w blasku jego przedstawił 1129 1, 9 | strwożone odezwało się bydło i konie rżały. Nareszcie Dziwa 1130 1, 9 | zostały na ziemi zawodząc i śpiewając pieśni... Matka 1131 1, 9 | śpiewając pieśni... Matka i córka szły zmarłego do mogiły 1132 1, 9 | mogiły odziewać.~Żalnik i zgliszcza dosyć były oddalone, 1133 1, 9 | prędzej wzlecieć do ojców i braci.~Noc to była bezsenna 1134 1, 9 | braci.~Noc to była bezsenna i łzawa... Nad rankiem już 1135 1, 9 | procę, kamienny topór ojców i dłut z krzemienia.~Siwy 1136 1, 9 | suknie, w sznurach bursztynu i świecących naramiennikach; 1137 1, 9 | naramiennikach; siedziała i jęczała po cichu...~Dalej 1138 1, 9 | w dłonie, drapiąc twarze i piersi, śpiewały pieśni 1139 1, 9 | zasieki, ulów tysiące, chleb i miód biały... I miłość miałeś 1140 1, 9 | tysiące, chleb i miód biały... I miłość miałeś u ludzi... 1141 1, 9 | posłuszne, czeladź pokorną i konie rącze... Rzuciłeś 1142 1, 9 | Rzuciłeś wszystko... i nas... i dzieci... i nigdy 1143 1, 9 | Rzuciłeś wszystko... i nas... i dzieci... i nigdy do nas 1144 1, 9 | i nas... i dzieci... i nigdy do nas nie wrócisz... 1145 1, 9 | prowadzono psy, niesiono broń i szaty. Płaczki kołem otaczały 1146 1, 9 | pieśni ciągle zawodząc i przeraźliwe wydając jęki. 1147 1, 9 | Słowan ze spuszczoną głową i Jaga, którą wiodły córki 1148 1, 9 | gdzieniegdzie dziewannami i piołunem bladym porosłe. 1149 1, 9 | popielnice, garnki, miski i drobne gliniane naczynie, 1150 1, 9 | naczynie, w którym popioły i ofiara obietna mieścić się 1151 1, 9 | kołacze, mięsiwa, piwo i miód na tryznę przygotowane. 1152 1, 9 | przygotowane. Piękne słońce majowe i niebo jasne dodawały uroczystemu 1153 1, 9 | uroczystemu obrzędowi powagi i spokoju, jak gdyby duchy 1154 1, 9 | ubraną jak na weselne gody i po kolei całującą dzieci 1155 1, 9 | nic - ale wszyscy czuli i wiedzieli, że na stos pójdzie 1156 1, 9 | pójdzie za towarzyszem życia i pozostać sama, osierocona, 1157 1, 9 | potrzebował za życia do pracy i łowów. Kłody sosnowe poukładane 1158 1, 9 | trup stał otoczony orężem i odzieżą.~Jeszcze go przymocowywano, 1159 1, 9 | na biały świat szeroki i śmielszym krokiem wstępować 1160 1, 9 | tu padła u stóp męża i objąwszy nogi jego rękami, 1161 1, 9 | przeraźliwszy. Przyprowadzono siwego i na stosie uwiązano go u 1162 1, 9 | szalonych skokach, miotając się i krzycząc. Nareszcie po czterech 1163 1, 9 | smolnej, której pod spodem i po bokach nagromadzono niemało, 1164 1, 9 | szybko płomieniem jasnym i w mgieniu oka drzewo przepojone 1165 1, 9 | ogniskiem ogromnym. Dym i płomienie zakryły zwłoki.~ 1166 1, 9 | obejmując stos z boków, od spodu i buchając spomiędzy kłód, 1167 1, 9 | jeszcze siedzące zwłoki i u nóg ich leżąca niewiasta, 1168 1, 9 | wszędzie, sycząc, pryskając i zdając chłonąć stos sobie 1169 1, 9 | zrazu lekki, wzmagał się i podżegał jeszcze ten pożar, 1170 1, 9 | z uroczystym przejęciem i trwogą. Zdawało się im, 1171 1, 9 | należało złe siły, czarne bogi, i czterech parobków na koniach, 1172 1, 9 | jeszcze było zczerniałe zwłoki i u stóp ich wyciągniętego 1173 1, 9 | to znowu osłaniały je dym i ogień wybuchający od dołu, 1174 1, 9 | dołu kruszyć się, łamać i opadać zaczęły. Oba ciała 1175 1, 9 | ognistą, żarzącą głębię i znikły... Stos stał rozżarzony 1176 1, 9 | napełniały misy, niecki i garnki strawą i obiatami 1177 1, 9 | niecki i garnki strawą i obiatami dla żywych i umarłych, 1178 1, 9 | strawą i obiatami dla żywych i umarłych, grobową dla duchów 1179 1, 9 | ogniskiem, kupą węgli czarnych i popiołu. Zsuwano głownie, 1180 1, 9 | dogorzałe resztki kości, węgla i wszystkiego, co razem ze 1181 1, 9 | najdrobniejszych szczątków i prószyn zmieciono węgle, 1182 1, 9 | dopalone sprzętów obłamki.~I ruszył znowu orszak żałobny, 1183 1, 9 | niosąc popielnicę, garnuszki i ofiarne miski ku miejscu, 1184 1, 9 | mogiłę, obok Wisza ojców i braci. W pośrodku z urną 1185 1, 9 | Wśród nowych zawodzeń i pieśni zaczęto sypać ziemię 1186 1, 9 | siedziały kołem, zawodziły i płakały, lecz pieśni już 1187 1, 9 | żalniku zapalono stosy łuczywa i rozpoczęto ucztę żałobną.~ 1188 1, 9 | Stały otwarte kadzie z piwem i miodem, którym się krzepie 1189 1, 9 | którym się krzepie znużeni i pragnienie gasili pracujący 1190 1, 9 | pracujący u mogiły. Około mis i niecek z mięsiwem siedziały 1191 1, 9 | oddzielnie mężowie, osobno i z dala niewiasty.~Wtem gęśla 1192 1, 9 | Wtem gęśla zabrzęczała i cisza nastała wielka, gałęźmi 1193 1, 9 | do swoich, na miód biały i biesiadę... Stary woju... 1194 1, 9 | wszyscy wołali: - Lado! - i rozległo się wołanie po 1195 1, 9 | wołanie po zgliszczu, żalniku i lesie.~Ludek też zawodził 1196 1, 9 | Ludkiem stał przybyły Doman i podniósłszy też kubek w 1197 1, 9 | się ku niemu, stał smutny i on, jakby własnego ojca 1198 1, 9 | własnego ojca utracił... i począł też wołając na pół 1199 1, 9 | Idą wici, lecą wici... i starszyzna już zwołana... 1200 1, 9 | poniesiemy krwawą suknię i koszulę, przed starszyzną 1201 1, 9 | przed starszyzną położymy... i o zemstę zawołamy...~Wtórowali 1202 1, 9 | bliżej siedzący, pokrzykując i kubki podnosząc. Młodzież 1203 1, 9 | podnosząc. Młodzież odgróżki i przekleństwa rzucała coraz 1204 1, 9 | ku Gopłu zwracając twarze i ściśnione pięści.~W miarę 1205 1, 9 | młody wiek spędził we znoju i boju, jak dokazywał w pierwszej 1206 1, 9 | stawał się coraz gorętszym i zemsty pragnienie.~Niewiasty 1207 1, 9 | śpiewały cichym głosem...~I trwało to noc całą do dnia 1208 1, 9 | noc całą do dnia białego i przeciągnęło dzień drugi 1209 1, 9 | przeciągnęło dzień drugi i noc drugą, a nie skończyło 1210 1, 9 | wyprzodki do celu pieszo i konno; rzucała kamieniami, 1211 1, 9 | napoju się przebrało i znużenie wycieńczyło. Dopiero 1212 1, 9 | a gdy bracia zgliszcze i żalnik opuszczać mieli, 1213 1, 9 | co na nim mam... Siądźmy i gadajmy.~Posiadali więc 1214 1, 9 | odziedziczył ten sam umysł spokojny i męstwo, jakie miał stary; 1215 1, 9 | zaniesiemy na wiec krwawą suknię i koszulę, położym przed 1216 1, 9 | położym przed starszyzną i rzeczemy: "Zginął Wisz za 1217 1, 9 | zawahał się nieco Doman i oczy mu zabłysły, ale spuścił 1218 1, 9 | odezwali się obaj synowie Wisza i podawali sobie ręce znowu.~- 1219 1, 9 | świętego, do zdroju, do pieśni i wróżby... Żony z niej nie 1220 1, 9 | zwiesił, brodę szarpnął i mruczał.~- O! - rzekł - 1221 1, 9 | się ona upodobała z urody i ze wszystkiego... Dostatek 1222 1, 9 | poradzę - rzekł. - Z bogami i duchami ja wojować nie chcę... 1223 1, 9 | gorsza od niej... ta, choćby i popłakała, weźmiecie ...~ 1224 1, 9 | do ust sobie przylepił i gdzie indziej patrząc milczał; 1225 1, 9 | nich się roi bogom służyć i duchom, a czy przeto ich 1226 1, 9 | Domanowi twarz się marszczyła i oczy pałały, a dyszał, jak 1227 1, 9 | urwał, na ustach go położył i kilka kroków odszedł.~Ojciec 1228 1, 9 | Chcecie mnie mieć z wami i za wami? Stanę... ale 1229 1, 9 | Ludkowi się brew namarszczyła i drgnął, niecierpliwie powtarzając: - 1230 1, 9 | nasunął gwałtownie na oczy i odszedł. Konie jego stały 1231 1, 9 | posłyszawszy tętent ruszył się i on.~W gąszczach słychać 1232 1, 9 | słychać było, jak pędził w las i psy za nim lecąc ujadały.~ 1233 1, 9 | wlekli, podśpiewując. Tryzna i stypa więcej niż bój i walka 1234 1, 9 | Tryzna i stypa więcej niż bój i walka znużyły... szli smutni 1235 1, 9 | szli smutni zataczając się i przystając dla spoczynku...~ 1236 1, 9 | siedziały dwie siostry, Dziwa i Żywia, sparłszy głowy na 1237 1, 9 | patrzały gdzieś na lasy i dumały, i nuciły... Ludek 1238 1, 9 | gdzieś na lasy i dumały, i nuciły... Ludek wyszedł 1239 1, 9 | się zawołała dziewczyna - i czarów nie znam, i Domana 1240 1, 9 | dziewczyna - i czarów nie znam, i Domana znać nie chcę...~- 1241 1, 9 | wianku chodzić zielonym... I pokłoniła się do nóg brata, 1242 1, 9 | kolana.~Ludek głowę spuścił i odszedł milczący.~ 1243 1, 10 | wiodła drożyna. Moczary i trzęsawiska ze trzech stron 1244 1, 10 | ścianach brakło opadłego i zgniłego na ziemi płota. 1245 1, 10 | pokrywała je darń, skąpe zioła i stare kretowiny. Okolica, 1246 1, 10 | który wiec zwołano. Kmiecie i władyki wiedzieli już, jaki 1247 1, 10 | wielu, rozjątrzyła innych i pobudziła jeszcze do narady 1248 1, 10 | rzucić na pastwę. Stały tu i inne ofiary pleśnią okryte, 1249 1, 10 | bursztynu, kawałki sukna i sznurki powiązane w węzły 1250 1, 10 | było. Dziupla stała próżna i czarnym swym otworem jak 1251 1, 10 | przycupnęło, rozsłuchało i gdy wszystko milczało dokoła, 1252 1, 10 | dąb, nogami się go uczepił i ze zręcznością dzikiego 1253 1, 10 | razy osunął się człowieczek i ledwie paznokcie zapuściwszy 1254 1, 10 | groźno, kłapnęła szczękami i zwierz wprost rzucił się 1255 1, 10 | człowieka.~Coś zaskowyczało i jęknęło, zwierz i człowiek 1256 1, 10 | zaskowyczało i jęknęło, zwierz i człowiek razem się stoczyli 1257 1, 10 | oczy żółte, które zbielały i kołem stanęły... ~- ciało 1258 1, 10 | skrwawionej powiódł dłonią i zduszonym, martwym już stworzeniem 1259 1, 10 | opasał się swoją zdobyczą i znowu spojrzał w górę, krew 1260 1, 10 | rękawem. Pokaleczona głowa i dłonie nie wstrzymały go 1261 1, 10 | dźwignął się całym ciałem i zawisł nad czarnym otworem 1262 1, 10 | chwili spuścił się do dziupli i - zniknął, szelest tylko, 1263 1, 10 | jak u żbika. Syczał z bólu i śmiał się.~Z lasu coraz 1264 1, 10 | otwór wydrapał obok niego i w nim zaświeciło oko drugie... 1265 1, 10 | gałęzi widać było horodyszcze i drogę wiodącą ku niemu.~ 1266 1, 10 | mógł stąd policzyć idących i dojrzeć twarze każdego. 1267 1, 10 | gałęzie łamać się poczęły i konno jadący mężyzczna, 1268 1, 10 | Postać była spokojna, poważna i piękna, człowiek już sędziwy 1269 1, 10 | sędziwy z brodą długą, białą i włosami na ramionach powiewającymi. 1270 1, 10 | na kiju, pstro wyrobionym i jakby białą obwiedzionym 1271 1, 10 | złożony spadał mu na piersi i okrywał je jak zbroja. Jadący 1272 1, 10 | trzymali się patrząc skinienia i rozkazu; tylko jeden młodzian, 1273 1, 10 | oczy zwrócił ku uroczysku i konia przytrzymał - widząc, 1274 1, 10 | Mieliżby się ulęknąć i nie przybyć? Możeli to być? 1275 1, 10 | stać tu w pobliżu, paść i czekać. Ty, Mroczek - ze 1276 1, 10 | starzy. Słuchaj, patrz, służ i ucz się. Młodszy posłusznie 1277 1, 10 | samotrzeć z ludźmi swymi. I on, nie dojeżdżając do horodyszcza, 1278 1, 10 | obie ręce podniósł ku górze i pokazał na obłoki.~- Spaliliśmy 1279 1, 10 | gniew się malował.~- Myślmyż i my o szyjach naszych - rzekł - 1280 1, 10 | wytykały się głowy koni i głowy ludzi, gwar się wzmagał, 1281 1, 10 | oczów z dziupli patrzało i dwoje uszów słuchać musiało, 1282 1, 10 | pozdrowieniem do gromady i krwawą koszulę a siermięgę 1283 1, 10 | przebiegł po gromadzie głuchy i urósł we wrzawę, wśród której 1284 1, 10 | działo, Doman odstąpił precz i milczał. Zatem ruszyła się 1285 1, 10 | Zatem ruszyła się starszyzna i ciągnęli z wolna ku horodyszczu. 1286 1, 10 | zarzucił na ramiona i szedł za nimi. Tak uroczystym 1287 1, 10 | siwych, weszli na uroczysko i pod chwiejącą się szopę. 1288 1, 10 | się rada, sparli na rękach i dumali - wielu brakło. Innym 1289 1, 10 | ustał, abyśmy się w Niemców i niewolników nie obrócili 1290 1, 10 | Serbów, Mazów, do Dunaju i za Dunaj biały, do sinego 1291 1, 10 | do sinego morza, w lasach i po górach... kneziowie na 1292 1, 10 | wybiera starszyznę, rządzi i sądzi, i ziemię rozdziela. 1293 1, 10 | starszyznę, rządzi i sądzi, i ziemię rozdziela. Starostów 1294 1, 10 | ziemię rozdziela. Starostów i tysiączniki stanowi, mir 1295 1, 10 | zwoływać!~Jęknęło kilku i głuche mruczenie słyszeć 1296 1, 10 | ziemię wlepione, podniósł i potoczył nimi, jakby w gromadzie 1297 1, 10 | na nas Niemcy, a choćby i Pomorcy, i Wilki, gdy im 1298 1, 10 | Niemcy, a choćby i Pomorcy, i Wilki, gdy im głód doje, 1299 1, 10 | wówczas dowodził, rozkazywał i bronił? Czy kneź, czy król, 1300 1, 10 | równi żupany, bany kmiecie i władyki... i pospolity gmin... 1301 1, 10 | bany kmiecie i władyki... i pospolity gmin... i niewolniki 1302 1, 10 | władyki... i pospolity gmin... i niewolniki nasze... kneź 1303 1, 10 | się oni do nas z mieczem i z wiarą swą, z namowy i 1304 1, 10 | i z wiarą swą, z namowy i z groźby... a oręż mają 1305 1, 10 | groźby... a oręż mają dobry i siłę wielką... i swoich 1306 1, 10 | mają dobry i siłę wielką... i swoich kneziów, co lud prowadzą 1307 1, 10 | burzyło. Niektórzy wstawali i oczyma się mierzyli, policzyć 1308 1, 10 | było można tych, co szli za i przeciw. A z piersi buchało 1309 1, 10 | Mieszkowie, których Myszami i Myszkami zwano, bo wielu 1310 1, 10 | czynić zostało, tylko iść i to plugastwo w gnieździe 1311 1, 10 | nań, iść trzeba do Chwosta i powiedzieć mu w oczy...~- 1312 1, 10 | siedzący gwarzyć poczęli i naradzać się po cichu, bo 1313 1, 10 | cichego szmeru rodził się swar i wrzawa, i gwar taki, że 1314 1, 10 | rodził się swar i wrzawa, i gwar taki, że jedni drugich 1315 1, 10 | wołali, aby na gród ciągnąć i wywracać wszystko, knezia 1316 1, 10 | wszystko, knezia się pozbyć i innego sobie obrać z między 1317 1, 10 | obrać z między kmieci. Rudan i jego druhowie odradzali.~- 1318 1, 10 | u nas nie stało, nalecą i kraj spustoszą... Siedzieliby 1319 1, 10 | ostrzą. My ludzie od roli i od gęśli, a oni od krwi 1320 1, 10 | od gęśli, a oni od krwi i żelaza... łatwo im nas zmóc... 1321 1, 10 | pod jednym wszyscy, a my i jednego nie możem ścierpieć.~- 1322 1, 10 | obraliśmy sami, słuchali i karmili, oszalał... Słyszeliście, 1323 1, 10 | potrząsali obuchami nad głowy i pięści ściskając powtarzali:~- 1324 1, 10 | Iść na to gniazdo plugawe i wydusić... - Iść! Iść! - 1325 1, 10 | garstką, która, brody gryząc i oczyma rzucając, siedziała 1326 1, 10 | ci spojrzeć nie chcieli i mówić nie byli radzi.~Gwar 1327 1, 10 | mówić nie byli radzi.~Gwar i wrzawa nie ustawały, bo 1328 1, 10 | Chwostków był warowny, wałem i częstokołem otoczony, oblany 1329 1, 10 | szli... a wówczas z Myszków i ich druhów nie zostałoby 1330 1, 10 | parobczaki na ziemi siedzieli i śmiechy a żarty między nimi 1331 1, 10 | grożono pięściami, rwano się i rozchodzono... Jeden to 1332 1, 10 | aby go lepiej słyszano, i stamtąd mówił, gardłował, 1333 1, 10 | często na sobie suknię i koszulę rwąc... Groźne wyrazy 1334 1, 10 | jeden drugiego potrącił i rzekł:~Zyrun! patrz ino 1335 1, 10 | jaki duch z niego patrzy... i co jego wzrok może?~- To 1336 1, 10 | parobczak, naciągnął go i strzała świsnęła w powietrzu... 1337 1, 10 | świeciło oko, zachwiała się - i znikła... Z nią razem i 1338 1, 10 | i znikła... Z nią razem i oczy z dziupli patrzeć przestały. 1339 1, 10 | chłopak.~- A jeśli ranny tylko i żyw, to ci się z dziupli 1340 1, 10 | nią, uwiesił się na niej i spojrzał w głąb. Patrzał 1341 1, 10 | uwięzła. Parobczak nie widząc i nie słysząc, aby się coś 1342 1, 10 | rękę do dziupli wpuścić i z okrzykiem radości dobył 1343 1, 10 | kamiennej dziupli Chwostek... i nasza strzała go tam dosięgnie. 1344 1, 10 | zaczęła: - Łado! Kolado! Łado!~I cieszyli się, i w dłonie 1345 1, 10 | Kolado! Łado!~I cieszyli się, i w dłonie klaskali.~Inni 1346 1, 10 | małe prowadziło chłopię, i oczy się ku niemu skierowały.~- 1347 1, 10 | sobą woń prastarych dziejów i czasów.~- Witaj, stary Słowanie!...~ 1348 1, 10 | jak gdyby miejsce znał i pamiętał, wszedł przez wał, 1349 1, 10 | kijem sobie miejsce obmacał i usiadł na ziemi. Gęślę milczącą 1350 1, 10 | milczącą trzymał na kolanach i myślał...~- Spóźniłem się, 1351 1, 10 | strunach, milczeli wszyscy... i śpiewał starzec powoli.~- 1352 1, 10 | dwunastu ich wybrali i mieli... Dwunastu... O Łado, 1353 1, 10 | Jeden z kadzi rad czerpał i głowę zalewając, pomiatał 1354 1, 10 | wyglądał, gdzie dziewki, i córki im podbierał - miód 1355 1, 10 | ula... O Łado! O Ła...do!~I tak byli z dwunastu szczęśliwi, 1356 1, 10 | do naszej, rządź nami. I spędzili dwunastu z ich 1357 1, 10 | to znaczyć miało...~- Toś i ty, Słowanie - rzekł mu 1358 1, 10 | Siedzi Chwostek na wieżycy... i patrzy z niej wkoło... dobry 1359 1, 10 | wiek wieka jeść odechce... i pachołki do jeziora niosą 1360 1, 10 | mu Niemiec da swe miecze i wskroś krnąbrnych wnet wysiecze. 1361 1, 10 | sobą złożone zasępiły czoła i jednym, i drugim... Słowan 1362 1, 10 | zasępiły czoła i jednym, i drugim... Słowan zamilkł, 1363 1, 10 | na ziemi, na pół położył i śpiewać więcej nie chciał.~ 1364 1, 10 | szeptać znowu poczęto, gwarzyć i naradzać.~Słońce się zniżało, 1365 1, 10 | posiadali kołem, każdy ze swymi, i podano, co kto przyniósł 1366 1, 10 | przyniósł z sobą do jedzenia i picia... kołacze, zimne 1367 1, 10 | zimne mięso, a w drewnianych i glinianych baryłkach miód, 1368 1, 10 | glinianych baryłkach miód, piwo i kwas...~Gęślarza wzięli 1369 1, 10 | się bogom należy, Łado!... I wylał napój na ziemię.~Po 1370 1, 10 | duchom uroczyska dobrym i złym, białym i czarnym, 1371 1, 10 | uroczyska dobrym i złym, białym i czarnym, aby im nie przeszkadzały; 1372 1, 10 | dopiero potem w milczeniu jeść i pić zaczęto.~Stary Słowan, 1373 1, 10 | zjadłszy, napił się trochę i znowu się wziął do weselszej 1374 1, 10 | po tej następowały inne i coraz nowe, choć wszystkie 1375 1, 10 | przechadzały, żyły smoki i żmije, fala morza biła o 1376 1, 10 | morza biła o brzegi skaliste i słońce świeciło gorące. 1377 1, 10 | gdy rady, ofiary, pieśni i wiec bezowocny się skończył. 1378 1, 10 | przyprowadziła, posiadali na nie i jechali gromadkami. Każdy 1379 1, 10 | Uroczysko znów było puste i milczące. Gałęźmi dębu wiatr 1380 1, 10 | wiatr wieczorny potrząsał i ptastwo krzyczało tylko 1381 1, 10 | głowa się podniosła nad nią i Znosek z pokrwawioną twarzą 1382 1, 10 | dobył się ze środka. Nogami i rękami objął pień, ześliznął 1383 1, 10 | ledwie, wyciągał długo ręce i nogi, jęczał.~Zaszeleściało 1384 1, 10 | Słychać było sapanie jego i mruczenie. Żółte oczy pobłyskujące 1385 1, 10 | puszczy podszedł ku niemu i jak pies poczuł go wąchać. 1386 1, 10 | potrącił go łapą, zamruczał i poszedł dalej. Widać go 1387 1, 10 | podnoszącego czasem pysk i wietrzącego dokoła. Siadał 1388 1, 10 | Siadał spoczywać, lizał łapę i znowu wlókł się leniwo dalej, 1389 1, 10 | pólku zerwał się na nogi i w las rzucił szybko.~ 1390 1, 11 | lasy, ptaki, zwierzęta i muszki złote, i rybki srebrne 1391 1, 11 | zwierzęta i muszki złote, i rybki srebrne żyły naówczas 1392 1, 11 | jednym w dziwnej zgodzie i braterstwie. Strumień mruczał 1393 1, 11 | przychodziła z uśmiechem w porę i przeprowadzała do ojców 1394 1, 11 | się objąwszy... siedziały i słuchały. Dziwa zamyślona, 1395 1, 11 | odprowadzić do chaty...~I zamilkła chwilę.~- Mówi - 1396 1, 11 | chodzić będę zawsze, zawsze... i w wianku, w zielonym pójdę 1397 1, 11 | w zielonym pójdę do ojca i matki...~Sroczka w istocie, 1398 1, 11 | na gałęzi, kręciła głową i jakby przedrzeźniała dziewczęta, 1399 1, 11 | ziemi. Sroczka zobaczyła go i krzyknęła nawołując. Z krzaków 1400 1, 11 | się zlatywać pstre sroczki i gromadą poleciały straszyć, 1401 1, 11 | pierzchały nagle całym stadem i wnet wracały znowu z wrzaskiem 1402 1, 11 | nagle się puścił jak kula i padł na ziemię, a w tejże 1403 1, 11 | wyrwał się, uleciał w górę i zniknął. Sroki pociągnęły 1404 1, 11 | odezwała się kukułka raz, drugi i uciekła. Dziwczęta zamyśliły, 1405 1, 11 | Żywia kwiatki rwać zaczęła i wianuszek pleść dla siostry. 1406 1, 11 | niedobre się pod rękę nawijały i końce rwały i nie chciały 1407 1, 11 | rękę nawijały i końce rwały i nie chciały się pleść w 1408 1, 11 | gdy muszki brzęczały tylko i pszczoły, las z dala zatętniał. 1409 1, 11 | koszyki, obejrzały się dokoła i ostrożnie w gąszcz pierzchnęły... 1410 1, 11 | podniósłszy, patrzała na polankę i słuchała, psy gdzieś daleko 1411 1, 11 | daleko zwierza pogoniły i cicho. Dzięcioł kuje drzewo... 1412 1, 11 | słychać było, ale ochryple i smętne. - To Jaruha - ozwała 1413 1, 11 | Rękę przyłożyła do czoła i patrzała ku nim, potem pociągnęła 1414 1, 11 | coś poczuła w bliskości, i oczyma dokoła rzucając zobaczyła 1415 1, 11 | Podniosła ręce z kijem do góry i plasnęła.~- Dzień dobry! - 1416 1, 11 | podeszła ku dziewczętom i usiadła przy nich na ziemi.~- 1417 1, 11 | śmiejąc się dziwacznie i przekręcając głowę - o! 1418 1, 11 | lica, kwitną jak lilije... I jam też je kiedyś miała 1419 1, 11 | kiedyś miała takie białe i różowe... słońce lilije 1420 1, 11 | deszcze, łzy to były... łzy!~I kiwała głową wyciągając 1421 1, 11 | Jaruha. - Coś szepcze w ucho i językiem obraca. Albo ja 1422 1, 11 | obraca. Albo ja wiem, kto i co? Choćbym usta zamknąć 1423 1, 11 | zamknąć chciała, męczy mnie i mówić każe... Coś się snuje 1424 1, 11 | to mnie który pocałuje i uściśnie... młode lata się 1425 1, 11 | śpiewałam pieśni, splatałam i rozplatałam kosy, wszystko 1426 1, 11 | potem zrobiło się ciemno i ja w łachmanach, o kiju, 1427 1, 11 | Krucy mi w głowę pukali i oczów szukali... hej! hej!~ 1428 1, 11 | szukali... hej! hej!~Zamilkła i wracając do swego odezwała 1429 1, 11 | zwieszoną dłoń dziewczęcia i patrzała w nią. - Rozmiłował 1430 1, 11 | Kupałę...~- Ale z nami bracia i rodzina będzie... cóż się 1431 1, 11 | pieśni śpiewała, miód piła i przez ogień skakała...~Jaruha, 1432 1, 11 | mówiąc, rozwinęła swoją sakwę i poczęła w niej szukać czegoś. 1433 1, 11 | powiązanych ziół, kamyków, nasion i korzonków. Baba się znała 1434 1, 11 | Baba się znała na chorobach i lekach, zamawiała, odczyniała, 1435 1, 11 | zamawiała, odczyniała, wiązała i rozwiązywała... Tym razem 1436 1, 11 | otrzęsła go, opatrzyła i z koszyka grzybów od dziewcząt 1437 1, 11 | gdzie ognie palić będą i gdzie moje chłopcy przyjdą, 1438 1, 11 | trzeba...~Zaczęta coś nucić i przerwała. Syrojeszki wybrawszy 1439 1, 11 | wybrawszy z koszyka otarła usta i uśmiechnęła się do dziewcząt.~- 1440 1, 11 | zwierz wietrzyć poczęła i oczy obracać. W istocie 1441 1, 11 | stał z zakrwawionym okiem i głową wychodzący z lasu 1442 1, 11 | wędrować, gałąź mu oko wybiła i głowę sobie pokrwawił. - 1443 1, 11 | którym siedziała stara, i padł na ziemię. Zapominając 1444 1, 11 | wyciągnęła ku jego głowie i poczęła macać.~- A coś 1445 1, 11 | podniosła mu brodę do góry i odsłoniła oko.~- A oko... 1446 1, 11 | Zaczęła się śmiać dziwnie i poszła znowu do worka po 1447 1, 11 | chwyciła biały swój fartuszek i spojrzawszy na starą oddarła 1448 1, 11 | Jaruha wzięła płótno w ręce i ziela narwała tuż przy sobie, 1449 1, 11 | który ręką wciąż oko tulił i zęby ścinając syczał.~- 1450 1, 11 | ścinając syczał.~- Juści to i wilka kulawego, gdy poprosi, 1451 1, 11 | razem na bocianie gniazdo i będziemy gospodarowali. 1452 1, 11 | Jaruha się śmiała, ale trawą i liśćmi okładała mu głowę 1453 1, 11 | liśćmi okładała mu głowę i białym płótnem wiązała 1454 1, 11 | Mówże ty, gdzieś bywał? I co ci żbik zawinił? Syknął 1455 1, 11 | będzie - rzekł.~- Darmo o nim i nie myśl, bo go nie ma - 1456 1, 11 | przysunęła się do Znoska i zręcznie obmotała mu głowę. 1457 1, 11 | jeszcze więcej złości było i gniewu niż wdzięczności.~- 1458 1, 11 | spłoszyć. Porwały za koszyki i uciekły. Stara popatrzała 1459 1, 11 | popatrzała z nimi tylko i zwróciła się do Znoska.~- 1460 1, 11 | śmiejąc się zawołała stara i w ręce plasnęła. - Już wiem! 1461 1, 11 | zakradłeś się podpatrywać... i tam cię kmiecia strzała 1462 1, 11 | myślał taić, spuścił głowę i zgrzytał zębami.~- A takie 1463 1, 11 | odczyniać. A do tego żbik i ludzka strzała... jakiego 1464 1, 11 | jakiego na to ziela trzeba... i oko... Ho! ho! Gdybyś mi 1465 1, 11 | na Kupałę... na Kupałę...~I śpiewając o Kupale Jaruha 1466 1, 11 | ciągnęła. Karzeł legł na łące i w trawach złożywszy głowę 1467 2, 12 | dzień Białego Boga dnia i światłości, na którego cześć 1468 2, 12 | Wisłą, Dniestrem, Rodanem i Sekwaną. Ze czcią tego Bel-boga, 1469 2, 12 | ciągiem wesela, śpiewu, skoków i obrzędów.~I na tej górze 1470 2, 12 | śpiewu, skoków i obrzędów.~I na tej górze świętej nad 1471 2, 12 | chaty nikt nie używał, tak i na ogień święty nosić go 1472 2, 12 | w bieli, całe w wiankach i opaskach zielonych, chłopaków 1473 2, 12 | siermięgach. Zewsząd po gajach i lesie brzmiały przedśpiewy 1474 2, 12 | skraju lasu, pod dębami i głębiej jeszcze. Kamiennymi 1475 2, 12 | obejmowała dawne miejsce i zgliszcze swe świąteczne. 1476 2, 12 | świąteczne. Gwar wesoły i śmiechy przebrzmiewały po 1477 2, 12 | boże Kupało, siej, żyw i budź, Kupało...~Ucichło, 1478 2, 12 | Wiłuj brząknął w struny i niezrozumiałą piosenkę nucił 1479 2, 12 | Dwojaka twoja cnota, żywot i śmierć jest w pieśni... 1480 2, 12 | niej siła światów obu... i śmierci, i żywota...~Spuścił 1481 2, 12 | światów obu... i śmierci, i żywota...~Spuścił głowę 1482 2, 12 | Spuścił głowę wypełzłą i zamilkł; milczeli oba, bo 1483 2, 12 | zapadać miało, wszystkich oczy i twarze ku niemu były zwrócone. 1484 2, 12 | wierzchołków, aby ognie rozniecić i pieśni a korowody rozpocząć.~ 1485 2, 12 | ziemi, a około nich cebry i garnki, i niecki z mięsiwem, 1486 2, 12 | około nich cebry i garnki, i niecki z mięsiwem, i kołacze 1487 2, 12 | garnki, i niecki z mięsiwem, i kołacze a korowaje świąteczne 1488 2, 12 | było; młódź się kręciła i goniła po błoni klaskając 1489 2, 12 | wyścigano się krzycząc i odpędzano chustami napastujących.~- 1490 2, 12 | Łado! - odzywały się tu i owdzie śpiewne głosy.~Około 1491 2, 12 | stosu Wiszów stał już Ludek i Sambor, który na gród wracać 1492 2, 12 | chciał, niemało niewiast i czeladzi. Poglądano ku lasowi, 1493 2, 12 | stronę dworu, bo jednej Dziwy i Żywii nie było, a Dziwa 1494 2, 12 | pierwsza ogień podpalić i pieśń zanucić o Kupale.~ 1495 2, 12 | się zrodził, młodym był i nowym, a potem przez rok 1496 2, 12 | się jeszcze nie ukazywał i Dziwy nie było. Sambor więcej 1497 2, 12 | bez pieśni. Były to Dziwa i Żywia; obie jeszcze smutne 1498 2, 12 | patrzał na twarz dziewczyny i dziwił się, że tak była 1499 2, 12 | gryzła w ustach ruty gałązkę i trzęsła głową. - Nic się 1500 2, 12 | Kupało... Dokoła śmiech i wołanie zagrzewały, dziewczęta


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-3000 | 3001-3500 | 3501-4000 | 4001-4500 | 4501-4603

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL