| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] hula 4 hulanek 1 hule 1 i 4603 ich 425 ida 18 idac 11 | Frequency [« »] ----- ----- ----- 4603 i 4048 sie 2762 na 2380 nie | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances i |
Tom, Rozdzial
4001 3, 27 | przytulił się doń drżący i płakał.~- Stary Miłosz leży 4002 3, 27 | to się samo w nim zajada i swą własną krew wypije... 4003 3, 27 | kości ich wiatr poroznosi i pamięć ich wsiąknie w ziemię...~ 4004 3, 28 | spędzić do grodu nad Gopło i zamknąć na wieży, bo tam 4005 3, 28 | trafiało się często, że i w dyby pozabijani na polach 4006 3, 28 | się rozkuwali, szli w lasy i przekradali się do swoich, 4007 3, 28 | bezpieczniej, że tu drogi i osady poznali.~Ludek, Wiszów 4008 3, 28 | syn, wysłał też z innymi i Niemca swego, Hengona, którego 4009 3, 28 | knezia pozwoliła iść wprzódy i do niego przemówić. Strasznie 4010 3, 28 | Niemiec ufał w to, iż językiem i układną postawą wyprosi 4011 3, 28 | obozie ujęty został w niewolę i posądzony niewinnie o prowadzenie 4012 3, 28 | żonę miałem z waszego rodu i mowy. Moja sprawa zamiana 4013 3, 28 | mowy. Moja sprawa zamiana i zarobek, ludziom służę, 4014 3, 28 | swoje, kraj się bronić musi i bezpieczeństwo swe opatrywać. - 4015 3, 28 | Lepiej więc dla ciebie i dla nas, abyś tu został, 4016 3, 28 | skończy.~Hengo począł błagać i zaklinać, żeby go przynajmniej 4017 3, 28 | że Niemiec płakać umiał i czynić się niewinnym, serce 4018 3, 28 | krzyż złożywszy, klęknął i przysiągł, że się z zagrody 4019 3, 28 | cudownie ocalone resztki, i już niewiastom kolce ofiarował, 4020 3, 28 | że miał żonę z tej krwi i mowy, co Polanie, i syna 4021 3, 28 | krwi i mowy, co Polanie, i syna z niej. Głosił się 4022 3, 28 | przyjacielem. Na Pomorców i Kaszubów strasznie wygadywał, 4023 3, 28 | strasznie wygadywał, dzikość im i łupiestwo zadając. Czynił 4024 3, 28 | użytecznym tym, że miecze i noże lepiej niż inni ostrzyć, 4025 3, 28 | złamane na nowo oprawiać umiał i w czystości trzymać.~Zgłaszali 4026 3, 28 | przysięgę powtórzywszy, gdy i Dobek zaręczył, iż go sam 4027 3, 28 | konia za jednym z czeladzi i tak się na nowy dwór dostał.~ 4028 3, 28 | pełen, które mu śpiewać i skakać musiały, gdy rozkazał.~ 4029 3, 28 | musiały, gdy rozkazał.~W polu i na łowach szalony i niespracowany, 4030 3, 28 | polu i na łowach szalony i niespracowany, gdy do domu 4031 3, 28 | baśnie albo kobiety gadkami i pieśniami bawiły.~Całe godziny 4032 3, 28 | pieśniami bawiły.~Całe godziny i dnie schodziły tak na wylegiwaniu 4033 3, 28 | schodziły tak na wylegiwaniu się i na śmiechu, potem nagle 4034 3, 28 | prowadził swych ludzi z sobą i dni kilka o chłodzie i głodzie 4035 3, 28 | sobą i dni kilka o chłodzie i głodzie polując, do dworu 4036 3, 28 | kałuży gotów był się napić i lada czym pokarmić.~Tak 4037 3, 28 | ubić był gotów na razie... i potem żałować. Choć tak 4038 3, 28 | żałować. Choć tak gwałtowny i dziwaczny, Dobek razem przebiegłym 4039 3, 28 | czyszczenia, naprawiania i ostrzenia. Wszystek łom 4040 3, 28 | iż się o niego upominał i z kąta go sobie wyciągnąć 4041 3, 28 | wyciągał; miód mając pod ręką i tak na brzuchu leżąc, gadek 4042 3, 28 | zobaczyć, ino ziemia, woda i lasy. Tu wszyscy ludzie 4043 3, 28 | cesarskie dwory od złota, srebra i drogich kamieni świecą - 4044 3, 28 | muru, z ciosu... wspaniałe i rozkoszne.~Dawał mu Dobek 4045 3, 28 | Kamienice budują wielkie i w środku jasne... Chramy 4046 3, 28 | Chramy boże wyniosłe i złociste. Piją tam i jedzą 4047 3, 28 | wyniosłe i złociste. Piją tam i jedzą inaczej. Niewiasta, 4048 3, 28 | jakie nosili żelazne zbroje i tarcze malowane, na kołpakach 4049 3, 28 | przedziwnie na gęślach grały i śpiewały.~Dobek się pocieszał 4050 3, 28 | pocieszał tym, że to wszystko i u Polan być miało, ale myślał, 4051 3, 28 | bez przyczyny.~- Byłoby to i u Polan pewnie - mówił Hengo - 4052 3, 28 | by byli ten sam porządek i tu zaprowadzili, ano ich 4053 3, 28 | ich precz wyrzuciliście i natomiast wybraliście prostego 4054 3, 28 | do czego mowa zmierzała i że Niemiec zdrajca go próbował; 4055 3, 28 | próbował; udał więc, iż i on podobnie myślał, dodał 4056 3, 28 | żadnych, a posłuszeństwo i ład wyborny...~Dobkowi niekiedy, 4057 3, 28 | powinien, a wziąć ich stronę i drugich namawiać, za co 4058 3, 28 | obszary dostały, osypy z nich i daniny.~- A jakże się to 4059 3, 28 | nieprzyjaciela przed wojną i Dobek, który lubił osobliwe 4060 3, 28 | nic nie mówiąc Niemcowi i pobiegł Piastuna się radzić, 4061 3, 28 | do obozu nieprzyjaciela i - co można - w nim wypatrzyć.~ 4062 3, 28 | wypatrzyć.~Nazajutrz Hengo i on naradzali się na osobności, 4063 3, 28 | starostę swojego zawołał i w domu pilnować polecił - 4064 3, 28 | dawszy Niemcowi drugiego, i w lasy ruszyli nie opowiadając 4065 3, 28 | opowiadając się nikomu, dokąd i po co.~Cieszył się Niemiec 4066 3, 28 | niebezpieczeństwo groziło, i uszy nabijając Dobkowi tym, 4067 3, 28 | byle stale z nimi trzymał i drugich też do tego po cichu 4068 3, 28 | tam jeszcze na Kaszubów i inne gromady ludzi nawykłych 4069 3, 28 | ludzi nawykłych do napaści i wojny czekano, gdy Hengo 4070 3, 28 | porozbijane były szałasy i namioty płócienne. Niemała 4071 3, 28 | wziął ich jakiś starszy i do młodych panów prowadził. 4072 3, 28 | oparta, lada jako deskami i gałęźmi pokryta, której 4073 3, 28 | pokryta, której ściany płotami i oponami ostawiono.~Kręciło 4074 3, 28 | żelazem u pasa, a niektórzy i na głowie je mieli. Dzidy 4075 3, 28 | chociaż na kamiennych młotach i obuchach nie zbywało.~Dopiero 4076 3, 28 | której mu Hengo prawił tyle - i owego bogactwa, jakie mu 4077 3, 28 | naczynia kowane złociste i opony czerwone szyte we 4078 3, 28 | misternie szytą, obszywaną i bramowaną. Oba suknie mieli 4079 3, 28 | sznurami pięknie objętą i skórznie też ozdobne.~Czemu 4080 3, 28 | Czemu najwięcej się dziwił i czego im najbardziej zazdrościł 4081 3, 28 | pasów do nich sadzonych i stojących z dala u ścian 4082 3, 28 | naśladować nie myślał, stojąc i rozglądając się swobodnie - 4083 3, 28 | jako swą wielką zdobycz i zasługę, za którą mu się 4084 3, 28 | znaczna nagrody należała. Wuj i młodzi kneziowie lękać się 4085 3, 28 | nie okazał się szpiegiem i zdrajcą, podesłanym, aby 4086 3, 28 | podesłanym, aby ich siły obliczył i dał o nich znać Polanom.~ 4087 3, 28 | znaleźli się prześladowani i w niebezpieczeństwie życia 4088 3, 28 | pięściami w stół waląc i odgrażając się wściekle.~ 4089 3, 28 | zaczął go namawiać, aby i on, i przyjaciele, których 4090 3, 28 | zaczął go namawiać, aby i on, i przyjaciele, których mógł 4091 3, 28 | Dobek, choć w nim wrzało i kipiało, słuchał cierpliwie. 4092 3, 28 | swego spoglądając z ukosa, i choć go gniew dusił za gardło, 4093 3, 28 | wielką na ławie podle siebie i zaczęli go poić.~Leszek 4094 3, 28 | podarował.~Dopiero gdy miód i wino przyniesiono, a przy 4095 3, 28 | się na lepszą myśl zdobył i ciesząc się w duchu, że 4096 3, 28 | które mu też należało) i innych na stronę Leszków 4097 3, 28 | przypatrzyć.~Tak obdarzonego i podochoconego Hengo potem 4098 3, 28 | zawczasu dla nich opróżniony i tu go na spoczynek złożywszy 4099 3, 28 | powrócił.~Miał Dobek czas i zręczność przypatrzyć się 4100 3, 28 | odzież z żelaznych łubek i blach, i piechotę, z tarczami, 4101 3, 28 | żelaznych łubek i blach, i piechotę, z tarczami, uzbrojoną 4102 3, 28 | dzidy, oszczepy, miecze i obuchy. Nade wszystko tu 4103 3, 28 | obarczano ciężarami. Byli i tacy, co w dybach za przestępstwa 4104 3, 28 | zbyt znaczną: zbroją tylko i orężem Polan przechodziła.~ 4105 3, 28 | już był przyjrzał ludziom i porządkowi, późno w noc 4106 3, 28 | noc nadciągnął doń Hengo i przy nim się na straży położył, 4107 3, 28 | gładcy byli, piękni, ochoczy i weseli. Z przyjęcia się 4108 3, 28 | aby przeciw nim stanąć i zaprzeć im drogę, zaraz 4109 3, 28 | drogę, zaraz też nazajutrz i oni wysłać mieli gońców 4110 3, 28 | gońców po ludzi zaciężnych i wyprzedzić go chcieli napaścią 4111 3, 28 | nikim się już nie widząc i nie żegnając nikogo, Hengo 4112 3, 28 | nie żegnając nikogo, Hengo i Dobek ruszyli przez obóz 4113 3, 28 | aby się jeszcze piechocie i jeździe przypatrzyć. Hengo 4114 3, 28 | był wielki, ochota dzika i odgrażania się straszne. 4115 3, 28 | tego nasłuchać za wiele i ledwie mogąc powstrzymać 4116 3, 28 | swobodzie.~Minąwszy obóz i pola wjechali nareszcie 4117 3, 28 | nocą już stanęli na nocleg i konie pętać przyszło, aby 4118 3, 28 | pod starym dębem rozpalony i plunął jasno.~Bardzo zręcznie 4119 3, 28 | milcząc przystąpił do Niemca i nim się ten postrzegł, zarzucił 4120 3, 28 | przerzuciwszy chwycił Dobek i szarpnąwszy nim, już krzyczącego 4121 3, 28 | się oczy, leżał, patrzał i nasycał się.~Jęczącym głosem 4122 3, 28 | mógł ściągnąć gałęzi. Dym i płomień, coraz się wyżej 4123 3, 28 | ogarniały. Jęczał coraz słabiej i sznur poruszany okręcał 4124 3, 28 | ładunek na nie, nałożył uzdy i wyczekiwał tylko, rychłoli 4125 3, 28 | oszczep, rzucił nim w piersi i dobił nieszczęśliwego.~Odszedł 4126 3, 28 | gałęzią padło w ogień, żar i iskry rozpryskując dokoła, 4127 3, 28 | koń splunąwszy na trupa i szybko się oddalił.~Lżej 4128 3, 28 | pochodzie już wojewodów i ziemie.~Kto by go był ujrzał 4129 3, 28 | myślałby, że go jędze i wiły lasami gnały, tak pilno 4130 3, 28 | najprędzej dostać się do Piastuna i swojej gromady.~Ze wszystkich 4131 3, 28 | polańskich mirów co do oszczepu i procy zdatnym było - Piastun 4132 3, 28 | rozbiegających się po lasach i polach, złożył wojsko, które 4133 3, 28 | polach, złożył wojsko, które i Niemcom mogło być groźnym.~ 4134 3, 28 | teraz było, bo wojewodowie i ich tysiącznicy sami każdego 4135 3, 28 | cięższe oszczepy, pociski i tarcze.~Ponieważ innej zbroi 4136 3, 28 | mnogość wielką z kory lipowej i drzewa, jakich długo potem 4137 3, 28 | stał w polu, a każdy mir i ziemia ze swymi bogi i stanicami 4138 3, 28 | mir i ziemia ze swymi bogi i stanicami na wysokich dzidach 4139 3, 28 | wetkniętymi - rozeznać było można i policzyć - uradował się 4140 3, 28 | gromady w ładzie stały i wesołymi głosy mu odpowiadały.~ 4141 3, 28 | przeszkadzając sobie w ciągnieniu i pastwiskach, a nie pustosząc 4142 3, 28 | pod lasem. Piastun z synem i kilku starszyzny u ognia 4143 3, 28 | drewienkach mięso zabitego kozła i gwarzyli po cichu, gdy niespodzianie 4144 3, 28 | zaszeleściało niedaleko i kneź ujrzał stojącego przed 4145 3, 28 | chciała mnie dla Leszków i do zdrady namówić. Wtedym 4146 3, 28 | bliska, jakie siły mają i co myślą. Stało się tak, 4147 3, 28 | Przepatrzyłem ich zbroje, ludzi i wojsko. Chcieli mnie przekupić 4148 3, 28 | Piastunowi pierścień, miecz i kubek - oto one są. Obietnic 4149 3, 28 | spatrzywszy wszystko - i otom ja jest.~Tchnął mocno 4150 3, 28 | zbrojny, co mówili, jak i dokąd ciągnąć myśleli.~Opowiedział 4151 3, 28 | tego, co Dobek widzieć mógł i miarkować, z tego, co słyszał, 4152 3, 28 | Serca nabrała starszyzna i wielkiej do boju ochoty, 4153 3, 28 | wielkiej do boju ochoty, i jak na brzask kazano dać 4154 3, 29 | stron ciągnąc -o jednym dniu i godzinie wyszli z okalających 4155 3, 29 | nazwać wróżbą szczęśliwą i gdyby nie nakazane milczenie 4156 3, 29 | oglądnąć mógł, jak miry i ziemie szły w porządku i 4157 3, 29 | i ziemie szły w porządku i jedne przy drugich się kładły.~ 4158 3, 29 | stron ściągały się miry i szykowały powoli, gdy stojący 4159 3, 29 | puszczy.~Byli to Leszkowie i ich siły.~Nie spodziewali 4160 3, 29 | gotowości przeciw sobie i pierwsze ich kupy z lasów 4161 3, 29 | których z sobą mieli, w oręż i w to może, iż Dobek im zdradę 4162 3, 29 | rozciągać się, zwiększać i posuwać naprzeciw Polan; 4163 3, 29 | starców z brodami białymi i siwymi, patrzało w milczeniu, 4164 3, 29 | wyciągał się, rozdymał i odgrażał.~Ze starców pierwszym 4165 3, 29 | od Warty, dorodny, mężny i silny - mąż do rady i do 4166 3, 29 | mężny i silny - mąż do rady i do boju, milczący, wytrwały, 4167 3, 29 | wytrwały, twardy dla siebie i dla ludzi. Siedział na koniu, 4168 3, 29 | nie zwykł był nosić, gęsty i bujny włos ogromny wiatr 4169 3, 29 | się przebijały, rumiany i świeży na twarzy, choć latami 4170 3, 29 | usta miotały przekleństwa i obelgi. Gdyby on rozkazy 4171 3, 29 | palił dłonie. Podrzucał go i chwytał, a koń pod nim, 4172 3, 29 | jedno, podskakiwał do góry i ledwie go naprężona uzda 4173 3, 29 | prawie bez włosów na brodzie i głowie, żółtej skóry, oczu 4174 3, 29 | skóry, oczu małych, czarnych i niskiego czoła. Łowiec to 4175 3, 29 | tak jak wojak zapalczywy, i niejeden raz na swoją rękę 4176 3, 29 | zostało z czasów, gdy włos i brodę miał kruczą. Dziś 4177 3, 29 | głowie, w której oczy, nos i usta pod zasklepionym siedziały 4178 3, 29 | nastrzępiał się wysoko - krępy był i szeroki a silny. Ogorzałą 4179 3, 29 | był do pracy, nie do słowa i słuchać też próżnych wyrazów 4180 3, 29 | bujno, zdrów, gorący do boju i do rozprawy na języki, uparty 4181 3, 29 | strzymał je we wszystkim i do końca. Nigdzie mu weselej 4182 3, 29 | tam, gdzie się bić miano. I teraz też usta mu się śmiały 4183 3, 29 | pięknie, bo się lubił ubierać i błyskotkami obwieszać. Wszędzie, 4184 3, 29 | wszedł, rad był pierwszym być i starał się o to, potu i 4185 3, 29 | i starał się o to, potu i trudu nie żałując. Kilka 4186 3, 29 | się Pomorcy rzucą pierwsi, i odpierać czy iść na nich 4187 3, 29 | wesoło, jakby odmłodzony i wysiadłszy zaledwie z łodzi, 4188 3, 29 | Z chramu idę od ognia i wyroczni! - zawołał. - Niosę 4189 3, 29 | ptasi lot, przez wosk lany i dym świętego ogniska... 4190 3, 29 | na nich!...~Za Wizunem i wodzowie, i bliższe szeregi 4191 3, 29 | Za Wizunem i wodzowie, i bliższe szeregi ten okrzyk 4192 3, 29 | Myszko za pierwszym, Poraj i Nagi około Piastuna zostali 4193 3, 29 | człowiek, poczęły się ruszać i kupić, podnoszono stanice, 4194 3, 29 | podnoszono stanice, tysiącznicy i co dorodniejszy lud na czoło 4195 3, 29 | w płaszczach czerwonych i czapkach pozłocistych, a 4196 3, 29 | coś, wywijając na prawo i lewo. Za nimi w jedną gromadę 4197 3, 29 | gromadę zbity tłum mieszał się i rozsypywał, jeszcze nie 4198 3, 29 | Pomorcy z żelaznymi mieczami i pękami sznurów u pasa, przeznaczanymi 4199 3, 29 | przeznaczanymi do wiązania niewolnika i łupu.~Gdy Polanie ruszać 4200 3, 29 | Pomorcy. Wywijając mieczami i dzidami poczęli biec, jakby 4201 3, 29 | ich we dwa zastępy. Ścibor i Luty rozstąpiwszy się szeroko 4202 3, 29 | ostatnie wysunły się nieśmiało i dognały tych, co je poprzedzili.~ 4203 3, 29 | coraz, łajano się psami i gadzinami, padalcami i ścierwem 4204 3, 29 | psami i gadzinami, padalcami i ścierwem zgniłym, najobrzydliwszymi 4205 3, 29 | przodem pluli na siebie i pięści pokazywali, a gdy 4206 3, 29 | się, naskoczyli na siebie i zmieszali wnet w jedną gąszcz 4207 3, 29 | leżący jeszcze się dusili i mordowali, gdyż już drudzy, 4208 3, 29 | już drudzy, depcząc ich i biegnąc po nich, nową rozpoczynali 4209 3, 29 | przebił przez ciżbę na niego i spadł nań jastrzębiem. Po 4210 3, 29 | nań jastrzębiem. Po czapce i płaszczu poznał w nim wodza. 4211 3, 29 | zerwał się szybko, zabiegł i mieczem uderzył Lutego po 4212 3, 29 | przerażeni losem Klodwiga Niemcy i dwór okrążyli Leszków i 4213 3, 29 | i dwór okrążyli Leszków i murem ich opasywali.~Buta 4214 3, 29 | murem ich opasywali.~Buta i wściekłość Pomorców wnet 4215 3, 29 | gromady Polan następowały i parły silnie, a z obu boków 4216 3, 29 | to, by się nasycić mogli i namordować.~Dokoła nich 4217 3, 29 | rzucić na nieprzyjaciela i lec znowu zgniecione. Konie 4218 3, 29 | Konie gryzyły się z sobą i napadały wściekłe na ludzi, 4219 3, 29 | wściekłe na ludzi, psy Pomorców i kneziowskie wyły, rzucając 4220 3, 29 | rzucając się na wojaków, i padały przebijane oszczepami.~ 4221 3, 29 | zachodowi chyliło, wrzawa i bój trwał jeszcze, ale Pomorców 4222 3, 29 | oszczepy piersi.~Cała dolina i dwie wzgórzów pochyłości 4223 3, 29 | tych, co jeszcze drgali i jęczeli.~Ostatnie brzaski 4224 3, 29 | wierne konie wąchając trupy i szukając poległych panów.~ 4225 3, 29 | poległych panów.~Piastun i krwawi wojewodowie patrzeli 4226 3, 29 | Polanie rozłożyli ogniska i pieśni śpiewać zaczęli. 4227 3, 29 | Nie śpieszono grzebać, aby i ptakom niespokojnie unoszącym 4228 3, 29 | później księżyc zza chmur i zaświecił nad szerokim trupów 4229 3, 29 | biesiadę, wyjąc z daleka i upominając się o część swoją.~ 4230 3, 29 | pójdą pogonią za zbiegami i pomszczą najazd na Pomorcach. 4231 3, 29 | aby nie kaziły powietrza i ziemi, a gdy lud spocznie, 4232 3, 29 | wnet grodzisko obsypywać i budować począć trzeba.~Uradowani 4233 3, 29 | z nich coś miał za sobą i o mało do sporu nie przyszło, 4234 3, 29 | rozstrzygł rozkazem, aby Luty i Bolko Czarny ruszyli nazajutrz 4235 3, 29 | stali Ludek, Wiszów syn, i Doman. Z zajadłością wielką 4236 3, 29 | wielką walczył on dnia tego i nabił wrogów kupy, ale jeden 4237 3, 29 | była poszarpana, a liście i huba przykładane krwi nawet 4238 3, 29 | ale twarz mu się śmiała i oczy błyskały radością, 4239 3, 29 | Doman - tu leżeć na wygonie i na trupy patrzeć niezdrowo. 4240 3, 29 | On ci rany lepiej opatrzy i świętą wodą zaleje... Mnie 4241 3, 29 | uratowano życie. Ja cię powiozę i wiosłami robić będę.~Sambor, 4242 3, 29 | stał, odezwał się też:~- I mnie byście wzięli, ja mu 4243 3, 29 | pojadę. Raniła ona mnie i krew moją przelała, ale 4244 3, 29 | przelała, ale gdym potem ranny i chory przypłynął, ratowała 4245 3, 29 | przypłynął, ratowała mnie i pielęgnowała.~- Pozdrówcie 4246 3, 29 | mnie, od braci, od sióstr i ścian, i progu, i ogniska 4247 3, 29 | braci, od sióstr i ścian, i progu, i ogniska domowego.~ 4248 3, 29 | sióstr i ścian, i progu, i ogniska domowego.~Dobek 4249 3, 29 | rzekł nic, wzięto go na ręce i do czółna niesiono. Doman 4250 3, 29 | zmarszczoną powierzchnię i wir, w który ją tanecznice 4251 3, 29 | się wreszcie ostrowu brzeg i drzewa, a nad chramem dymu 4252 3, 29 | czerwieniejący w oddali i chat czerwone okienka, a 4253 3, 29 | spokojna, jakby się spodziewała i przeczuwała.~Gdy Sambor 4254 3, 29 | gdy jęknął z bólu. Stał tu i Wizun, i stara Nania, i 4255 3, 29 | z bólu. Stał tu i Wizun, i stara Nania, i dziewcząt 4256 3, 29 | i Wizun, i stara Nania, i dziewcząt stróżek kilkoro.~ 4257 3, 29 | dalsze losy. Patrzał dumnie i zwycięsko. - Pobiliśmy ich! - 4258 3, 29 | zapytał.~- Leży on tam w polu i krucy się cieszą... gardło 4259 3, 29 | Dobka unosząc go pod ręce i szli wszyscy, a Dziwa im 4260 3, 29 | obejrzała się za siebie i rumieniła spotykając ścigający 4261 3, 29 | zbliżyli się ku chacie Wizuna i chramowi. Tu, na tym samym 4262 3, 29 | zadumana, poprawując kosy i wianek, gdy nadchodzącego 4263 3, 29 | przebiegły po jego twarzy i zawstydzony wzrok padł na 4264 3, 29 | wam od siebie dobre słowo i od braci, i od sióstr pozdrowić, 4265 3, 29 | dobre słowo i od braci, i od sióstr pozdrowić, od 4266 3, 29 | pozdrowić, od ścian, progu i ogniska. Westchnęła Dziwa.~- 4267 3, 29 | pochwyciło dzbanek z wodą i poczęło iść żywo, nie śmiejąc 4268 3, 29 | wszyscy, zmaczała chustę i milcząc położyła na ranie.~- 4269 3, 29 | Wizun też na drzwi wskazywał i wszyscy wychodzić zaczęli. 4270 3, 29 | znikła pierwsza, tak że i Doman nawet nie dostrzegł, 4271 3, 29 | zwycięstwie, jak się potykano i wielu zginęło.~Siadł więc 4272 3, 29 | więc na kamieniu pod chatą i gdy go kołem otoczono, począł 4273 3, 29 | młoty o tarcze uderzały i miecze, o obręcze miedziane, 4274 3, 29 | Gdyśmy ich zewsząd objęli i ścisnęli jak wąż pierścieniem - 4275 3, 29 | nad Leszkami, jak wilkom i psom głodnym na noc zostawiono 4276 3, 29 | tylko śledziła nie ustępując i kroku.~Wyszedł więc Domen 4277 3, 29 | więc Domen z chramu na łąkę i ciągnął ku brzegowi, aby 4278 3, 29 | Jaruha. Widząc, że stanął i zwrócił się ku niej, zatrzymała 4279 3, 29 | dotrzymam. Umiem zaczynić i odczynić, paneczku... umiem...~- 4280 3, 29 | mogę? - zapytał.~- Bywało i to... bywało! - rzekła Jaruha. - 4281 3, 29 | stróżki kneziowie, brali je i kmiecie, a do chramu się 4282 3, 29 | czoło, skryła się w zarośla i znikła.~Domen zadumany powlókł 4283 3, 29 | spuszczoną, ręce zwisłe i cicho śpiewała sobie:~- 4284 3, 29 | Latka moje, latka młode i piękna uroda poszły z wiatry, 4285 3, 29 | zakładajcie gniade, usiędę ja i pogonię lata moje młode. 4286 3, 29 | pogonię lata moje młode. I dognała młode lata na kaliny 4287 3, 29 | stara ta dziewicza piosenka i rozpłynęła się nuceniem 4288 3, 29 | aby nań zwróciła oczy.~I podniosła je, jakby się 4289 3, 29 | Jakąż? - spytała.~- O was i o mnie - rzekł chłopak. - 4290 3, 29 | pochwycił.~- Co się ty wijesz i kręcisz?~- Jeszcze mi wczorajsza 4291 3, 29 | szumi w głowie... ot... i różne sprawy, o których 4292 3, 29 | głową rzucił.~- Że się to i kmieciom trafiało? - dodał 4293 3, 29 | dodał Doman. Stary milczał i wyczekawszy rzekł ponuro:~- 4294 3, 29 | ziemię, patrzał po niebie i po słońcu.~- Tobie pora 4295 3, 29 | baśnie prawić. Odwrócił się i odszedł.~Zerwawszy liść 4296 3, 30 | gromady trupy układały stosami i pagórki z nich rosły, które 4297 3, 30 | Gdzie wasze zwycięstwo i łupy a jeńce? Garść ziemi 4298 3, 30 | krew ssać ze swych braci.~I sypali, śpiewając, mogiły, 4299 3, 30 | zebrał Piastun wojewodów i starszyznę.~- Gdzie pierwsze 4300 3, 30 | jeszcze nie pora okopy sypać i drzewo zwozić, póki nasi 4301 3, 30 | wziąwszy.~Nie pora okopy sypać i drzewo w zrąb kłaść, dopóki 4302 3, 30 | spoczną, niech dzidy nowe i oszczepy zasmolą... Naszych 4303 3, 30 | widać od granicy, pójdziemy i my na Pomorze i na Leszki. 4304 3, 30 | pójdziemy i my na Pomorze i na Leszki. Wolę kneziowską 4305 3, 30 | starego zduna.~Stali tak dzień i dwa, a na trzeci wojewodowie 4306 3, 30 | się opowiedzieć, iż łodzie i oszczepy do pochodu gotowi. 4307 3, 30 | We wszystkich ziemiach i gromadach z Leszków nie 4308 3, 30 | spuścił. Skinął na swoich i kołpaków nie zdejmując weszli 4309 3, 30 | ją Leszek, Pepełek stary i młody... napili się jej 4310 3, 30 | wy nam wiece nasze, zbory i swobody wziąć chcieliście, 4311 3, 30 | rzekł kneź.~- Pokój niesiemy i zgodę - ciągnął Bumir. - 4312 3, 30 | ziemi jednej, żyli z sobą i łączyli. Stało nam dla wszech 4313 3, 30 | dla wszech powietrza, wody i chleba. Chcecie Leszków 4314 3, 30 | Chcecie Leszków ród wytępić i wygubić do szczętu? Mówcie!~- 4315 3, 30 | z wrogami.~- Ojca mścili i matkę, a krew rodzica świętą 4316 3, 30 | powtórzył Bumir - pokój uczyńmy i poprzysiężmy sobie na ogień 4317 3, 30 | kamień w wodę". Leszkowie i kmiecie niech żyją w zgodzie. 4318 3, 30 | Dajcie powrócić Pepełka synom i siedzieć na swej ziemi i 4319 3, 30 | i siedzieć na swej ziemi i nam też wszystkim, co do 4320 3, 30 | ci, co nam wprzódy wojnę i niepokój nieśli?~- Przyjdą 4321 3, 30 | niepokój nieśli?~- Przyjdą i oni - rzekł prędko Bumir.~- 4322 3, 30 | niech staną przede mną i starszyzną, i kmieciami, 4323 3, 30 | przede mną i starszyzną, i kmieciami, niech rzekną, 4324 3, 30 | mieliśmy ku granicy - stoimy tu i czekać będziemy, jeżeli 4325 3, 30 | czekać będziemy, jeżeli mir i zgoda z nimi przyjść mają.~ 4326 3, 30 | na to, co mówił Piastun, i kneź mu rękę dał przy świadkach. - 4327 3, 30 | świadkach. - Idźcie - rzekł - i przywiedźcie ich.~Z tym 4328 3, 30 | w pokoju, na koń siedli i jechali wśród ludzi nie 4329 3, 30 | powstał między starszyzną i wojewodami.~Zapaleńszym 4330 3, 30 | wszyscy - ja słuchać będę i wybiorę, co słuszna.~Posłańców 4331 3, 30 | wnet rozpuszczono po obozie i ludzie znów przy ogniskach 4332 3, 30 | Piastun milczał.~Dzień jeden i dwa, i trzy nikogo nie było; 4333 3, 30 | milczał.~Dzień jeden i dwa, i trzy nikogo nie było; zwiększało 4334 3, 30 | czasie tylko zyskać chcieli i kłamstwem starego bartnika 4335 3, 30 | podeszli.~Kilku z wojewodów i starszyzn wyrzuty poczęli 4336 3, 30 | w pole, rzekł im krótko i spokojnie, że stać będą, 4337 3, 30 | Środkiem jechali Leszek i Pepełek, dwaj bracia - odziani 4338 3, 30 | bracia - odziani skromnie i bez oznak kneziowskich, 4339 3, 30 | kneziowskich, za nimi Bumir i co było do krwi i rodu należącego. 4340 3, 30 | Bumir i co było do krwi i rodu należącego. Ciągnęli 4341 3, 30 | Piastun wojewodów zwołał i starszyznę. Sam wdział siermięgę 4342 3, 30 | zaś wdzieli każdy z sukni i oręża, co kto najlepszego 4343 3, 30 | opończach, przy mieczach i obuchach otoczyli knezia 4344 3, 30 | zaczął - przychodzimy z mirem i zgodą.~- Radźmy, jako je 4345 3, 30 | zaraz, co to była za narada i zbiegowisko.~- Waśń to domowa 4346 3, 30 | Leszkowie nam pokój niosą i zgodę, żądając miru i ręki.~- 4347 3, 30 | niosą i zgodę, żądając miru i ręki.~- A wy? - zapytał 4348 3, 30 | koła, których gdy poznano i przypomniano, wszyscy ich 4349 3, 30 | paliło, ze słowami groźby i wyrzutów przeciw Leszkom, 4350 3, 30 | ciskając im w oczy winę ojca i zarzucając, że znowu sobie 4351 3, 30 | podpalać, twarze bladły i ręce drgały u mieczów, gdy 4352 3, 30 | wrzawy młodszy z gości wstał i prosił, aby mu jako druhowi 4353 3, 30 | wolno.~- Jesteśmy goście i przychodnie - rzekł - ale 4354 3, 30 | ziemia wszystkim starczy i wykarmi. Macie wspólnych 4355 3, 30 | nieprzyjaciół obcej mowy i plemienia, przeciwko którym 4356 3, 30 | na korzyść pójdą waśnie i walki, jeżeli nie wrogom, 4357 3, 30 | wspólnymi siłami! Uczyńcie pokój i zgodę, uczyńcie!~Mówił tak 4358 3, 30 | uczyńcie!~Mówił tak długo i gorąco gość obcy, a choć 4359 3, 30 | zrazu starszyzna się burzyła i szemrała, miał taki dar 4360 3, 30 | uspokajali, łagodnieli i z lica im już widać było, 4361 3, 30 | skłaniali do przejednania.~I rzekł Bolko Czarny pierwszy:~- 4362 3, 30 | Niechaj więc stanie zgoda i mir między nami, ale jakąż 4363 3, 30 | ale jakąż nam dacie załogę i pewność, że dochowacie miru, 4364 3, 30 | nas, gdy lud rozpuścim, i wojnę nam wniosą...~- Siedzimy 4365 3, 30 | nam wniosą...~- Siedzimy i my, a siedzieć będziemy 4366 3, 30 | możemy nad słowo, głowy i przysięgę?~Szły narady i 4367 3, 30 | i przysięgę?~Szły narady i powtarzały się głosy rożne, 4368 3, 30 | Piastun słuchał w milczeniu i goście obcy także, dopóki 4369 3, 30 | dopóki się nie przebrało słów i przypomnień gorzkich.~Natenczas 4370 3, 30 | Natenczas wstał z kmiecia kneź i rzekł:~- Idźmy więc do jeziora 4371 3, 30 | kamyk na znak przysięgi i rzuci go wobec bogów na 4372 3, 30 | przepadną w niepamięć waśnie i nieprzyjaźnie nasze".~Jak 4373 3, 30 | głosem jednym.~Wojewodowie i starszyzna milczała, lecz 4374 3, 30 | spojrzał na nich nakazująco i odezwał się biorąc kamyk 4375 3, 30 | przodem, za nimi wojewodowie i Piastun ze starszyzną pochodem 4376 3, 30 | wszyscy z okrzykiem wielkim i radosnym, którym się rozległa 4377 3, 30 | potem dłonie sobie podawać i stała się chwila wesela, 4378 3, 30 | nie będzie więcej, a zgoda i pokój panować mają u Polan, 4379 3, 30 | u Polan, między Leszkami i kmieciami na dawnym zakonie 4380 3, 30 | Chwostkowi, choć im bolesną i upokarzającą była ta zgoda, 4381 3, 30 | dziś się kłaniać musieli i ulegać - przyjęli ją i milczeli. 4382 3, 30 | musieli i ulegać - przyjęli ją i milczeli. Inaczej ród by 4383 3, 30 | dworcach kmiecych, aby ze stad i komór, co potrzeba dla uczty 4384 3, 30 | przywiozła.~Święto zgody razem i zakładziny grodu obchodzić 4385 3, 30 | wszyscy w polu, szałasy i szatry skleciwszy, drugiego 4386 3, 30 | Słano więc po gęślarzy i śpiewaków starych, i wróżbitów, 4387 3, 30 | gęślarzy i śpiewaków starych, i wróżbitów, po Wizuna na 4388 3, 30 | wróżbitów, po Wizuna na Lednicę i ogień święty dla zapalenia 4389 3, 30 | jak po dwakroć wprzódy, i teraz znikli nie postrzeżeni 4390 3, 30 | grodu, a słońce wstało jasne i wesołe, aby mu przyświecać. 4391 3, 30 | wojewodami, gęślarzami i wróżbitami wyciągnął w pole, 4392 3, 30 | miano staranie, o wołach, i pługu nie pamiętał nikt 4393 3, 30 | pługu nie pamiętał nikt i teraz dopiero postrzeżono, 4394 3, 30 | wołów czarnych zaprzężony i czeka na pana, przewrócony 4395 3, 30 | pieśni gęślarzami Piast i starszyzna, kmiecie z Leszkami 4396 3, 30 | krokiem odwalając skibę czarną i lśniącą.~Wtem, jak owego 4397 3, 30 | wszyscy za pługiem Piastunowym i kneziowską pierwszą skibą, 4398 3, 30 | wszelka siła składa na gród i stolicę; niech każdy do 4399 3, 30 | aby robota była zgodną i silną.~- Łado! - wykrzyknęły 4400 3, 30 | ostatniego, dalej, kto chciał i mógł się docisnąć, choć 4401 3, 30 | duchów ofiarą, domy, dwory i chaty zawsze "na głowy" 4402 3, 30 | zabijał pod pierwszą belkę.~I tu więc dwunastu jeńców 4403 3, 30 | najlepszą wróżbę ogłosił Wizun i życia jeńców nie potrzebowano, 4404 3, 30 | na to zgliszcze prastare i zrąb się zarysował na ziemi. 4405 3, 30 | Gdy zrąb założony został i progi, a pierwszy człowiek 4406 3, 30 | wpędzono przodem barana i tego u progu zabito na ofiarę, 4407 3, 30 | ktokolwiek przyszedł, karmiono i pojono dzień cały i noc 4408 3, 30 | karmiono i pojono dzień cały i noc całą przy śpiewaniu 4409 3, 30 | całą przy śpiewaniu pieśni i radości wielkiej.~Nazajutrz 4410 3, 30 | rozpuszczać zaczęto po dworach i chatach, odprawiać wojewodów 4411 3, 30 | dla obrony nowego grodu i osoby nowego knezia. Szły 4412 3, 30 | one śpiewając po lasach i błogosławiąc pokój, który 4413 3, 30 | pokój, który po najazdach i burzy zaświtał.~Około grodu 4414 3, 30 | zaczęli, wznosić szybko chaty i budować. Nie tylko dla knezia, 4415 3, 30 | stawały dwory nad Jeleniem i w pobliżu zamku, tak że 4416 3, 30 | Gdy wreszcie dach stanął i drzwi zawrzeć było można, 4417 3, 30 | aby pierwsze ubóstwo jego i prostota obyczaju zawsze 4418 3, 30 | prostota obyczaju zawsze jemu i potomstwu przypominała, 4419 3, 30 | Chociaż płaszcz kneziowski i czapkę włożył stary, w komorze 4420 3, 30 | ziemiańskiego nie zapominał i na równi z ubogimi mógł 4421 3, 30 | opędzać - pracy, głodu, znoju i zimna się nie lękając.~Pozostaje 4422 3, 30 | dopowiedzieć o losach Domana i Dziwy, które się też wkrótce 4423 3, 30 | dziewczynę, albo ją znowu porwać i uwieźć, a w domu panią uczynić.~ 4424 3, 30 | raną, powoli do zdrowia i sił przychodząc; zajrzeć 4425 3, 30 | do niego miał powód druh i nikt tym odwiedzinom dziwić 4426 3, 30 | czeladzi swojej dobrał kilku i kazał jechać z sobą.~Właśnie 4427 3, 30 | jechać z sobą.~Właśnie Kneźno i gród ściągnęły tam na brzegi 4428 3, 30 | znaczny napływ ludu, cieśli i robotnika. Piastun też dozierał, 4429 3, 30 | świadków, niż mu było potrzeba, i musiał szukać brzegu dalej 4430 3, 30 | jeziora łachę okrytą trzcinami i zaroślami, wśród których 4431 3, 30 | Rybacy czółen dostarczyli i Doman dnia jednego pod wieczór 4432 3, 30 | gdzie rzadko kto dopływał - i tu ludzie czółna w trawach 4433 3, 30 | kochał zawsze wychowańca i radował mu się wielce. Nie 4434 3, 30 | na próg już mógł wynijść i o kiju się przechadzać.~ 4435 3, 30 | idącą nad brzegiem jeziora i pośpieszył do niej Doman. 4436 3, 30 | Pilnował go stary Wizun, Nenia i ja - odezwała się cicho 4437 3, 30 | Domen. Dziwa oczy spuściła i zamilkła. On zbliżył się 4438 3, 30 | się więc cofać ku brzegowi i szli tak kilka kroków. Strach 4439 3, 30 | się, czy kto nie nadejdzie i którędy by od niego uciec 4440 3, 30 | się z sitowia, podglądał i słuchał - kto się zbliżał.~ 4441 3, 30 | Dokoła jakoś pusto było i w chwili gdy Dziwa, uniósłszy 4442 3, 30 | mających je ciągnąć za sobą - i kazał odbijać od brzegu.~ 4443 3, 30 | o mroku czółna ze trzcin i zarośli na czyste wody wypływały. 4444 3, 30 | uciekały. Stała więc słuchając i patrząc na próżno - gdy 4445 3, 30 | patrząc na próżno - gdy i stary Wizun, czegoś się 4446 3, 30 | bystrym okiem wnet dopatrzył i odgadł, co się stało, i 4447 3, 30 | i odgadł, co się stało, i kij podniósł, grożąc, do 4448 3, 30 | pędziły, co starczyły wiosła, i wkrótce znikły w mroku wieczora. 4449 3, 30 | opierała temu, co za dolę i przeznaczenie swe uważała. 4450 3, 30 | usta jej się rozśmiały i zapłakane poweselały oczy. 4451 3, 30 | studni czerpała wodę Żywia i bratowe, we drzwiach Ludek 4452 3, 30 | ujrzeli nadjeżdżających i poznali Domana wiozącego 4453 3, 30 | Dziwa skoczyła na ziemię i zapomniawszy o wszystkim, 4454 3, 30 | zaczęła swoich, rozrzewniona i szczęśliwa. Dwie siostry 4455 3, 30 | chcę mieć z rąk waszych i spod ojcowskiej strzechy. 4456 3, 30 | strzechy. Sprawcie więc wesele i pobłogosławcie!~Dziwa twarz 4457 3, 30 | siostry ramionach, płacząc i śmiejąc się razem. Ludek 4458 3, 30 | pili, śpiewali, skakali i weselili się.~I ja tam byłem, 4459 3, 30 | skakali i weselili się.~I ja tam byłem, miód, piwo 4460 3, Dop| dziecięcego wieku człowieka, tak i pierwszych dni, tych tajemniczych, 4461 3, Dop| tych tajemniczych, wzrostu i rozwijania się, które świadków, 4462 3, Dop| na świat rośnie olbrzymio i sił nabywa szybko, tak naród 4463 3, Dop| sobie pomników zostawiają i śladów. Analogia tylko, 4464 3, Dop| się dośledzić faktycznie i embriologia narodu pozostanie 4465 3, Dop| tylko prawdopodobieństwem i hipotezą.~Dzieje Słowian 4466 3, Dop| niezliczone plemiona jednej krwi i mowy; to nieznane i ukryte, 4467 3, Dop| krwi i mowy; to nieznane i ukryte, to fałszywie do 4468 3, Dop| znaczenia.~Gdy plemiona i narody inne dobijają się 4469 3, Dop| inne dobijają się sławy i rozgłosu, Słowianie chcą 4470 3, Dop| Słowianie chcą spokoju i kryją się, w domowym ognisku 4471 3, Dop| rozpytywał ich o narodzie i gdzie sobie obrał siedziby, 4472 3, Dop| gdzie sobie obrał siedziby, i dlaczego uwijają się około 4473 3, Dop| krańcu Oceanu Zachodniego i że Chagan (chan Awarów) 4474 3, Dop| im jest dalekość pochodu; i posłali tych właśnie teraz 4475 3, Dop| skorzystali z dogodnej chwili i uszli do Tracji. Mówili 4476 3, Dop| kraj ich nie zna żelaza i dozwala im przeto żyć w 4477 3, Dop| dozwala im przeto żyć w pokoju i zgodzie, grają tedy na gęślach, 4478 3, Dop| samowładca polubił naród i gościnnym przyjęciem zaszczycił 4479 3, Dop| a podziwiając ich wzrost i dorodność ciała, odesłał 4480 3, Dop| znające mieczów, z pieśnią i gęślą idące przez świat 4481 3, Dop| gęślą idące przez świat i życie do chana Awarów, na 4482 3, Dop| słowiańskiej, miłującej pokój i nie wprawnej do wojny, potwierdza 4483 3, Dop| armis disperiti.~W tej ciszy i przy tych śpiewach wyrabia 4484 3, Dop| innymi narodami nadwerężone i zepsute, zdradzają właściwą 4485 3, Dop| zepsute, zdradzają właściwą i wielce rozwiniętą cywilizację. 4486 3, Dop| rządy, organizacja gmin i połączenie ich z sobą rodzajem 4487 3, Dop| wciskanie się obcych pojęć i obyczaju, jak tylko wyszczerbiły 4488 3, Dop| rozkładu jego, psucie się i wyrabianie czegoś, co musi 4489 3, Dop| ich naturą wyrabiać się i tworzyć sobie cywilizację 4490 3, Dop| organizmie są zawsze upadkiem i osłabieniem, abdykacją i 4491 3, Dop| i osłabieniem, abdykacją i chwilowym obłędem.~W całej 4492 3, Dop| nieprzyjaciele nawet wynoszą wysoko - i jako pierwszy skutek nowej 4493 3, Dop| im w formie mało pojętnej i do ich natury nie zastosowanej 4494 3, Dop| się podbijać, zawojowywać i ujarzmiać. W późniejszych 4495 3, Dop| klimatu, warunków życia i kształtują się odrębnie. 4496 3, Dop| początki Słowiańszczyzny. Tu i tam podanie, legenda, to 4497 3, Dop| po raz pierwszy w walce i przymierzu z Germanami, 4498 3, Dop| odnoszą się do pewnych zwrotów i stanowczych zmian z przeszłości 4499 3, Dop| składowych, gdyż przed Piastem i jego potomstwem nie istnieje 4500 3, Dop| z kolei Polanów, Lachów i Lechów przybiera unią. Gdy