| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] omija 1 omyla 1 omylila 1 on 144 ona 56 one 17 onej 1 | Frequency [« »] 147 was 147 wszyscy 146 które 144 on 142 niego 139 choc 138 ten | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances on |
Tom, Rozdzial
1 1, 2 | Możnaż to wiedzieć, co on z sobą niesie? Jakie on 2 1, 2 | on z sobą niesie? Jakie on uroki rzucić może?~- Ten 3 1, 2 | głową.~- Przyjmijcie go, on wam szczęście przyniesie - 4 1, 2 | nikt tu nie miał, jeśli on mu jej~nie podał... Hengo, 5 1, 2 | szczęście przynosi...~- Namże on by nie przyniósł szczęścia? - 6 1, 3 | się domyślając gospodarza. On i jego towarzysze mniej 7 1, 3 | kadzi z piwem chodzie i on też, milcząc, do niej powrócił. 8 1, 4 | wieszali.~Smerdowi towarzysze, on sam i Hengo, i gospodarz 9 1, 4 | Cicho się stało dokoła - on nucił słabym głosem:~- Zza 10 1, 4 | mu każe. Dziewki płaczą, on im rzecze: łzy otrzyjcie, 11 1, 5 | smerda stłumionym głosem. -On się tu pono nie pierwszy 12 1, 5 | wystawie, kneź ~ ~- znam ja go, on się tam na puszczy sądzi 13 1, 5 | miłość waszą pozdrawia. On mi na znak dał ten pierścień, 14 1, 5 | szło jakby spod ziemi.~- Co on zawinił? - zapytał Sambor.~- 15 1, 5 | tym, że to krew ta sama, a on swojej krwi mieć tu nie 16 1, 6 | czasem co zuchwalszego, on też, miłościwy pan nasz, 17 1, 6 | Brunhildy przyjmujemy... niech on wam za to płaci... Nie macie 18 1, 6 | krzyczeć chropawym głosem:~- On nie winien!... Czaru i duru 19 1, 6 | naszły i pamięć odbiegła... On nie winieni on! On!... - 20 1, 6 | odbiegła... On nie winieni on! On!... - powtarzał wlokąc 21 1, 6 | odbiegła... On nie winieni on! On!... - powtarzał wlokąc się 22 1, 6 | w chwaście przejęczał. - On... on! psi syn... sam, nie 23 1, 6 | chwaście przejęczał. - On... on! psi syn... sam, nie my... 24 1, 6 | prędzej z grodu wyruszyć. On i Gerda, więcej jeszcze 25 1, 6 | pochyliła mu się do ucha, a on z płaczem opowiadać jej 26 1, 6 | strawą pytała o Sambora - on nic nie wiedział. Po burzy 27 1, 6 | słowa. Zamilkła już, gdy on jeszcze się słuchać zdawał.~ 28 1, 7 | nim jeszcze z całą siłą, on las czuł i w obcym nawet 29 1, 7 | płoszyli, i kierunek, w jakim on od nich uciekał.~Ku południowi 30 1, 7 | Doman. - Tego synowi wyłupił on oczy.~Liczyli tak dwory, 31 1, 7 | Doman.~- Gdzie? Tam, gdzie on od wieków bywał - nowego 32 1, 7 | rozśmiał się Doman - ma on swoich wszędzie, doniosą 33 1, 7 | stare drżały. Niegdyś i on tak dokazywać umiał.~Gdy 34 1, 7 | dziko leżący Miłosz.~- Mnie on już nie uczyni więcej nic - 35 1, 7 | radzić, jeździć, mruczeć, a on was po jednemu na powróz 36 1, 7 | tym, że gdy go zmożecie, on ma dwóch synów za Łabą. 37 1, 7 | wasze jęki, próżne. Nie on, to dzieci was zabiorą w 38 1, 7 | was zabiorą w niewolę; nie on, to ja bym was uczył, co 39 1, 7 | mowy, namowy ni rozmowy - on mój wróg, ja jego - zawołał 40 1, 7 | zgotowano posłanie. Sam on poszedł z nimi, choć z niego 41 1, 8 | pokoju trafiło zabójstwo, on prawo stare najlepiej wiedział, 42 1, 8 | wiedział, jak zastosować. A gdy on co rzekł, nie było już się 43 1, 8 | Pracowano tu od dnia do nocy, a on rzadko w domu siadywał, 44 1, 8 | wcale nie przerywając; i on, i Doman szeroko wszystko 45 1, 8 | nareszcie zamilkli oczekując, co on powie. Piastun myślał głowę 46 1, 8 | zamienić... Wiecie, dobrze, iż on pierwszy z Niemcami trzyma... 47 1, 8 | gnieździe gospodarząc, jakby i on chciał oznajmić o jakimś 48 1, 9 | wolna - alem ja stary, a on młodszy. Ja pan u siebie, 49 1, 9 | młodszy. Ja pan u siebie, a on na grodzie... jeśli co do 50 1, 9 | kilku smerdzie zabito, sam on ranny, gdy mu oczy krwią 51 1, 9 | winowajca zginął, a ani on, ani ludzie jego nie chcieli 52 1, 9 | ku niemu, stał smutny i on, jakby własnego ojca utracił... 53 1, 9 | pocieszy! Stanie się, czego on żądał, spełni się, co on 54 1, 9 | on żądał, spełni się, co on przykazał... Idą wici, lecą 55 1, 9 | rozpowiadać zaczęli, jak on młody wiek spędził we znoju 56 1, 9 | Smerdę zabić mała rzecz, ale on to nie swoją uczynił wolę... 57 1, 9 | posłyszawszy tętent ruszył się i on.~W gąszczach słychać było, 58 1, 10 | samotrzeć z ludźmi swymi. I on, nie dojeżdżając do horodyszcza, 59 1, 10 | psów wywieszają... słów on nie posłucha.~- A siły my 60 1, 10 | mówił Rudan - nie wieczny on, synowie będą lepsi.~- Na 61 1, 10 | dobry pan! Z Niemcem on się pocałuje, Niemiec dziewkę 62 2, 13 | będzie, czy przepadł... Mnie on potrzebny i nam wszystkim...~ 63 2, 13 | ku niej przybyły - będzie on żył?~Jaruha podniosła głowę, 64 2, 13 | ranny i wskazał na brata - on, ja, moi ludzie, czeladź. 65 2, 13 | go spyta nareszcie, z kim on trzymać myśli. Powiedzieć 66 2, 13 | do chaty się wcisnął.~Jak on tu potrafił się dostać, 67 2, 14 | uciekła, gdyby mogła.~Stanął on nie zdejmując kołpaka ani 68 2, 14 | śmiato, co myśl przyniesie... on się nie waży uczynić ci 69 2, 14 | stał pod częstokołem oparty oń z szyderską twarzą.~Dziwa 70 2, 14 | nieulękły. Tłum warczał - ani on do niego, ani on do tłumu 71 2, 14 | warczał - ani on do niego, ani on do tłumu przystąpić się 72 2, 14 | na nich wszystkich, ale on i ludzie jego nie starczyliby 73 2, 15 | knezia w domu nie było, on białą panią, siedząc w sypialni, 74 2, 15 | dali wiarę. Stary wie, co on znaczy... ciągnąłem długo... 75 2, 15 | się rozwiedział. Mówił i on, że po zagrodach jeżdżono, 76 2, 15 | oczy w nim topiąc śmiało - on też nie ustępując im, niezlękniony, 77 2, 15 | ci się mu pokłonili, nim on im oddał pozdrowienie, nim 78 2, 15 | na was.~Mówiła Brunhilda, on słuchał i milczał, a milczenie 79 2, 16 | iść nieprzyjaciela. Padnie on i ród nasz wyginie.~- Tak - 80 2, 16 | nie mówcie. Niech przepada on, ja, my, wszyscy! Nie ocalimy 81 2, 16 | trucizna. Tak miód nie pali - on się tak w piersiach nie 82 2, 16 | otoczona włosem, osunął się i on, jęknął i osłoniwszy twarz 83 2, 17 | nie chciał, zbliżył się on do niego.~- Wy, kneziu - 84 2, 17 | siedzi na grodzie, ale nie on rządzi, tylko ta jędza - 85 2, 17 | Wreszcie weźmiecie go - ma on dwu synów u Niemców; przyjdą 86 2, 17 | przysłuchiwał, poczęto patrzeć. On, kijem w ziemi przebierając, 87 2, 17 | wyszła przeciwko niemu.~Byt on tu domowy i znano go, że 88 2, 17 | mu zaczął zdawać, której on słuchał ziewając. Uderzył 89 2, 18 | otoczoną, zawahał się i on, co miał począć. Zza pnia, 90 2, 18 | Chwostka lękała bardzo. On też niezbyt pewnym wzrokiem 91 2, 18 | kmiecia Koszyczki... Ma on tu kawał ziemi i lasu, barci 92 2, 18 | lesie, a niewiele by się oń troszczył, gdyby mu nie 93 2, 18 | więcej nie dobywać nad to, co on sam chciał dobrowolnie powiedzieć.~ 94 2, 19 | w uchu starca. Wędrował on niegdyś po świecie i wędrownych 95 2, 19 | złego... Powiedźcie mi, co on oznacza? ~Jeśli mnie posłuchać 96 2, 19 | ubogiej chaty, tak że i on, i Rzepica zwątpili, czy 97 2, 19 | postrzyżonemu. Spleciony on był z dziewięciosiłu, smlotu, 98 2, 20 | kłaść święty znak ognia i on też nigdy położyć nie omieszkiwał, 99 2, 20 | sobie z niego szydzono może, on wcale nie zważał na to.~ 100 2, 20 | słyszę, wy na niego, a on na was zawzięli?~- Jeszcze 101 2, 20 | Gdy tak rozmawiali z sobą, on się skarżył, ona niby słuchać 102 2, 20 | trzymało wkutą do ziemi - on wciąż oczyma ją czarował. 103 2, 20 | który pańsko wyglądał, on pomyślał, że dziewka była 104 2, 20 | weszła, spojrzała na żupana i on też na nią. Raz nawet w 105 2, 20 | strzelasz na takich ludzi? On nie z takich, co garnki 106 2, 20 | pobiegła do komory.~- Teraz on mój! On mój! - wołała i 107 2, 20 | komory.~- Teraz on mój! On mój! - wołała i tylko że 108 2, 21 | przed panem, Teraz, gdy on był w niebezpieczeństwie, 109 2, 21 | dogryzionej kości, z której on z rozkoszą resztki szpiku 110 3, 22 | Wtem wystąpił Dobek. Był on żupanem możnym, znali go 111 3, 22 | niemiara chodziło, które on ze psy razem karmił.~Czasu 112 3, 22 | odezwał się stary - wszak i on takim prawem siedział.~- 113 3, 25 | czółen nadpływał. Wiózł on starego parobka, który w 114 3, 25 | lasów pierzchnęli. Słyszał on, że tratwy i czółna wiązać 115 3, 25 | Plusnęła w wodę rybką złotą, a on tuż w srebrną się przemienił. 116 3, 25 | skryję się w norę, tam on mnie nie wyszuka.~Ale wróbel 117 3, 26 | nocowała; przede mną się on nie skryje, ja go znajdę.~ 118 3, 26 | i zwalczyć. Droga, którą on chodził, spustoszoną była, 119 3, 27 | siedzącemu przy niej śpiewała, on grał na gęśli, a matka stara 120 3, 27 | Leszku leżały psy jego, które on pieścić lubił. U nóg starego 121 3, 27 | obudził starego Miłosza.~Gdy on z Obrem i garścią wiernych 122 3, 28 | próbował; udał więc, iż i on podobnie myślał, dodał nawet, 123 3, 28 | teścia Chwościkowego, jaki on piękny był, ilu przy nim 124 3, 28 | wypatrzyć.~Nazajutrz Hengo i on naradzali się na osobności, 125 3, 28 | nabijając Dobkowi tym, że on u młodych kneziów będzie 126 3, 28 | znanego sprzętu, którego on nawet, w prostocie swej, 127 3, 28 | zaczął go namawiać, aby i on, i przyjaciele, których 128 3, 28 | ofiarował, ale Dobkowi wydał się on za cienkim.~We dwóch więc 129 3, 28 | pominął.~O Dobku jeden on wiedział, gdzie się znajdował, 130 3, 29 | posuwać naprzeciw Polan; on z wojewodami swoimi stał 131 3, 29 | służyły.~Drugi przy nim, jak on, prawie biały, w którego 132 3, 29 | przekleństwa i obelgi. Gdyby on rozkazy dawał, już by się 133 3, 29 | zajadłością wielką walczył on dnia tego i nabił wrogów 134 3, 29 | cię do niego, na ostrów. On ci rany lepiej opatrzy i 135 3, 29 | oddałeś? - zapytał.~- Leży on tam w polu i krucy się cieszą... 136 3, 30 | co inaczej chcieli niż on poczynać - rzekł jednak 137 3, 30 | spokojnie, że stać będą, póki on im iść nie każe.~Piątego 138 3, 30 | odezwał się wesoło - ale on biedny, jeszcze się nie 139 3, 30 | oczy spuściła i zamilkła. On zbliżył się ku niej - zaczęła 140 3, 30 | Tymczasem szła nad brzegiem a on coraz przysuwał się bliżej.~ 141 3, Dop| byt, tym idealniejszym się on przedstawia.~Wiara w jednego 142 3, Dop| legendą lechicką. Służy on w budowie podaniowych dziejów 143 3, Dop| Wandę. Oprócz tego zostawia on dwu synów: Kraka i Lecha, 144 3, Dop| ubogiego Piasta... Wzbrania się on przyjąć władzę, aż nareszcie