Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tejze 6
temperatury 1
temu 25
ten 138
teofilakt 1
tepia 3
teracie 1
Frequency    [«  »]
144 on
142 niego
139 choc
138 ten
135 kto
133 cos
132 soba
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

ten

    Tom,  Rozdzial
1 1, 1 | a echo po lesie poniosło ten dziki głos, który się rozległ 2 1, 1 | Słońce weszło...~Usłyszawszy ten rozkaz, poparty lekkim potrąceniem 3 1, 1 | podróżny starca zobaczył, ten właśnie na psy zawołał groźno, 4 1, 1 | huknął w dłoń... Na głos ten zza typu ukazała się ostrzyżona 5 1, 2 | on uroki rzucić może?~- Ten ci to sam, Hengo znad Łaby, 6 1, 2 | siebie krajać je zaczął. Na ten obcy zwyczaj dziwnie patrzano, 7 1, 3 | powtórzył z przekąsem. - Ten kneź już sobie prawa do 8 1, 3 | westchnął.~- Pan to jest mocny, ten, co na grodzie siedzi? - 9 1, 3 | rzekłbyś, że cały kraj ten, cały świat zarastała puszcza 10 1, 3 | nadjeżdżających.~Gdy głos ten dał się słyszeć, jezdni 11 1, 3 | jechał, zobaczyć Wisza, a ten też niezwłocznie pośpieszył 12 1, 3 | smerdzie pokłonił, chociaż ten mu nie myślał oddać powitania. 13 1, 3 | chłopaka bijąc po ramieniu... ten stał z głową zwieszoną, 14 1, 4 | staremu do nóg padł, ale ten skinąwszy tylko, odprawił 15 1, 4 | grodu jedziemy, do stołba. I ten z nami. A wy byliście na 16 1, 4 | głodu. Smok niech ogień ten pochłonie, niech mu wnętrzności 17 1, 4 | gród się zbiera. Niechaj ten, co zabił brata, idzie z 18 1, 5 | patrzała na wchodzącego, gdy ten pokornie kłaniał się jej 19 1, 5 | przybliżyła się do Niemca. Ten przykląkł na jedno kolano.~- 20 1, 5 | pozdrawia. On mi na znak dał ten pierścień, aby wiara dana 21 1, 6 | przezeń wrzawa. Już jej nawet ten głos nakazujący, ciągle 22 1, 6 | plasnął w szerokie dłonie. Na ten znak smerda skinąwszy na 23 1, 6 | skinieniem głowy potwierdził ten domysł.~- Zanieście tam 24 1, 6 | wprost z serca płynęły, a ten, co je wyśpiewał pierwszy, 25 1, 6 | jednej jej uszu doszedł ten wyraz chłopca, który wnet 26 1, 7 | zajęciu mieszkańców. Na ten raz nie było żywej duszy, 27 1, 7 | Mówić ze mną - począł ten sam głos dziki - ja nie 28 1, 8 | sprzeczać i sporzyć.~Mały ten człek między bogatymi kmieciami 29 1, 8 | siadł ich słuchać, a miał ten zwyczaj, że mówił niewiele 30 1, 8 | dobrze wiedzieli, że gdy ten wyrok zapadł, nie śmieli 31 1, 8 | i usiadł na przyzbie.~- Ten mnie tylko zobaczył - rozśmiał 32 1, 8 | siądź i radź...~Przybył w ten sposób jeszcze jeden do 33 1, 9 | zamachując procami. Ale Wisz ten zapęd skinieniem ręki powstrzymał.~ 34 1, 9 | ziemię.~Z tyłów wdarli się na ten hałas ci, co zagrodę obstawić 35 1, 9 | Wśród ciszy lasów z dala ten pochód żałobny słychać było.~ 36 1, 9 | milcząca i jakby martwa.~Lament ten, płacz i razem pieśń jękliwa, 37 1, 9 | Otwarły się drzwi i cały ten orszak niewieści wtoczył 38 1, 9 | jego przedstawił się obraz ten tak straszno, tak boleśnie, 39 1, 9 | wzmagał się i podżegał jeszcze ten pożar, na który wszyscy 40 1, 9 | który po ojcu odziedziczył ten sam umysł spokojny i męstwo, 41 1, 9 | ...~Spojrzał na Domana. Ten, liść urwawszy, do ust sobie 42 1, 10 | tak głęboko w ślepie, ten sam, co puścił, siły 43 1, 11 | złota muszka igrała...~Cały ten świat, wody, lasy, ptaki, 44 2, 12 | kto się w nurt twój miota, ten żywot prędko prześni. Dwojaka 45 2, 12 | szybko ku ogniskom. Pośpiech ten go zdradził; usłyszał wnet 46 2, 13 | tchnął tylko ciężej.~Na ten znak życia pies, który leżał 47 2, 13 | można, że gospodarzowi gość ten niemiłym był.~- Zabłądziłem, 48 2, 13 | stojąca pod oknem usłyszała ten głos i pośpieszyła nań.~ 49 2, 14 | lewo i w prawo, ciągnął ten poświęcany szereg dokoła.~ 50 2, 14 | ty? zabiłaś? Jak się zwał ten człowiek?~- Doman! - odpowiedziała 51 2, 14 | sobie przestrach i trwogę.~Ten czerwonolicy z dziko patrzącymi 52 2, 14 | dziewki wasze rozpędzę i chram ten zrównam z ziemią... Stary 53 2, 14 | jakby sam jeden na cały ten tłum chciał się rzucić, 54 2, 14 | niech niszczą, jaszczurczy ten ród i tych kmieci wygubić 55 2, 15 | obejrzawszy się i obaczywszy ten zastęp, odezwał się:~- Cóż 56 2, 15 | powoli, a Leszek, słysząc ten głos przybliżający się ku 57 2, 16 | chwycić sługę kneziowskiego ten tylko mógł mieć odwagę, 58 2, 16 | Brunhilda odezwała się, że ten miód, gdy się jej pierwszy 59 2, 17 | i konia pognał. Złamany ten niedawno starzec, który 60 2, 17 | Bumira skierowały się oczy, a ten stał bledniejąc trochę, 61 2, 17 | aby nam nie śmierdział ten Chwostykowy niewolnik!~Kupa 62 2, 17 | patrzali.~- Zgoda - rzekł ten, którego już Krwawą Szyją 63 2, 17 | Myszkę z krwawą szyją, a ten głową potrząsnął.~- Będzie 64 2, 18 | było ani śladu.~Kneźnie ten spokój po takiej burzy podejrzany 65 2, 18 | nią wskazując smerdzie, a ten wreszcie musiał, z konia 66 2, 18 | chciała zbliżyć do knezia, ale ten jej zagroził, aby nie śmiała 67 2, 18 | krzykiem, niosła się na ten głos, kierując za dwornią, 68 2, 18 | smerda ze swojego zsiadł, ten robiąc bokami rozparł się, 69 2, 18 | gość dla mnie święty...~Na ten wyraz - choćby was ścigano! - 70 2, 18 | rozbiegli ludzie, a opój ten sam w puszczy nie potrafi 71 2, 19 | zwątpienia i niepokoju.~Ten świat w sobie zwarty nie 72 2, 19 | innego, aby nam dowodził, ten zaś okrutnik był i krew 73 2, 19 | dostrzec nie mogliśmy.~- I ten Bóg wasz jedyny Niemców 74 2, 19 | złożył je na krzyż ukazując ten znak gościom.~Widziałem 75 2, 19 | gościom.~Widziałem znak ten - rzekł - wiem, że go czczą 76 2, 19 | drewniany w dłoniach, dodał - że ten znak śmierci stał się godłem 77 2, 19 | jeziorze spokojnym odbił się ten blask. Widok był wspaniały 78 2, 19 | i Rzepica zwątpili, czy ten wszystek lud nakarmić potrafią. 79 2, 19 | surowość mogłaby osłabić ten węzeł miłości i poszanowania, 80 2, 19 | matka i w ręce ojca oddała.~Ten stał już w gotowości przyjęcia 81 2, 20 | duchami miał zażyłość i poza ten świat widział.~Przychodzili 82 2, 20 | czekał. Hukano na przewoźnika~Ten jeszcze daleko był od lądu, 83 2, 20 | nich dać jedną staremu, ale ten ręką odtrącił.~- Postawcie 84 2, 20 | nie spuszczała. Człowiek ten, którego ona zabiła, a który 85 2, 21 | patrzała dokoła; wieczór był, ten sam wieczór, którego zapalono 86 2, 21 | trupów, które niedawno przez ten sam próg za nogi ze świetlicy 87 2, 21 | dziać miało. Czekał los ten i innych.~Chwost klnąć od 88 2, 21 | czy utrzymać potrafią - ten milcząc popatrzał w dół 89 2, 21 | nic innego jak duch.~Cień ten podnosił się do góry ciągle, 90 3, 22 | tylko Piastuna próżno.~- Ten by się nam tu zdał - mówiło 91 3, 22 | że się porywczym wydawał. Ten Dobek tedy, wlazłszy na 92 3, 22 | każdy swą... czyją wybierze, ten nam kneziem będzie... - 93 3, 22 | wodza, a gdy się pokłócą, ten ich jedna jak matka dzieci 94 3, 23 | obozie, choć usłyszano głos ten, nikt się nie ruszył; sądzili, 95 3, 23 | wyszła - Ludek zawołał:~- O! ten ci to jest, który ich tu 96 3, 24 | stara. Strojną była Mila na ten dzień ostatni w najcieńsze 97 3, 24 | się weselić, aby wieczór ten złą dla życia nie był wróżbą.~ 98 3, 24 | ustanku krążyły. Kto przypadł, ten sam sobie do woli czerpał 99 3, 25 | niej do ostrowu dopłynąć.~Ten opowiadał, że Pomorcy złupiwszy 100 3, 25 | do swojego chorego, ale ten spał jeszcze - a dobudzić 101 3, 25 | mu z wolna przywróciła. Ten jeść i pić kazał mu nie 102 3, 25 | pomszczona krew rzuca się, gdy ten, co przelał, podejdzie... 103 3, 25 | to go krasnalkiem zwała; ten był za czerwony, tamten 104 3, 25 | siedmiu głowach pilnował. Ten poszedł po wodę ze złotym 105 3, 25 | jabłka na górę lodowatą, ten jechał, jechał, wpadł w 106 3, 25 | nanizał, do noszenia na szyi; ten poleciał wysoko i sępy go 107 3, 25 | Siła; czarownik wielki; ten gdy zobaczył, serce mu 108 3, 26 | być umiał pokorny i zacny, ten w szczęściu i wyniesion 109 3, 26 | Wszakże ubogim jest i ten, który nas czasu postrzyżyn 110 3, 26 | szanujecie. A czemu by i ten waszym kneziem nie miał 111 3, 26 | było niebios i bogów, aby ten, a nie kto inny, został 112 3, 26 | wykrzyknął piersią całą: - Ten nam kneziem będzie! Piastuna 113 3, 27 | stróżowi, aby natychmiast niósł ten znak do pana.~Przez otwór 114 3, 27 | ziemi.~Ze dworu na hałas ten powybiegały niewiasty, służba, 115 3, 27 | oczy zwracał na Obra, a ten stał niespokojnie spoglądając 116 3, 28 | którego zabrał był z sobą. Ten, że się tu już dawniej włóczył 117 3, 28 | niemieckimi, którzy by byli ten sam porządek i tu zaprowadzili, 118 3, 28 | Polan nie znano. Wszystek ten lud, jak niewolników, starszyzna 119 3, 28 | przystąpił do Niemca i nim się ten postrzegł, zarzucił mu 120 3, 28 | zebrał u Gopła. Tu mnogi ten lud tysiącznikom, setnikom, 121 3, 29 | im, łupiąc nielitościwie. Ten do dzidy nie bardzo był 122 3, 29 | wodzowie, i bliższe szeregi ten okrzyk wróżby szczęśliwej 123 3, 29 | nim rzucił się na Niemca; ten z koniem z miejsca, na którym 124 3, 29 | Dziwa! Któraż by inna wzrost ten miała? Tak głowę niosła? 125 3, 29 | nogę.~- A ty... gdzie mu ten raz oddałeś? - zapytał.~- 126 3, 29 | woda go sama uleczy, gdy ten, co ranił, nie żyje...~Wzięto 127 3, 30 | poszanowaniem do Piastuna.~Ten ujrzawszy ich powstał z 128 3, 30 | udał się do chaty Wizuna.~Ten, skoro go spostrzegł, wstał, 129 3, 30 | domyślający może, nadążył.~Ten bystrym okiem wnet dopatrzył 130 3, Dop| wreszcie, ale tajemniczy proces ten nie dozwala się dośledzić 131 3, Dop| dwór cesarza Maurycego.~Ten sam charakter dawnej społeczności 132 3, Dop| cywilizację. Im głębiej sięgamy w ten mityczny byt, tym idealniejszym 133 3, Dop| jak tylko wyszczerbiły ten cały w sobie organizm słowiański, 134 3, Dop| imionami od miejscowości zwały.~Ten mityczny Lech Długosza schodzi 135 3, Dop| licznych przygodach i bitwach. Ten postrzegłszy, że nieprzyjaciel 136 3, Dop| robotę i niezbyt foremną.~Ten Przemysław Leszek zmiera 137 3, Dop| przezwany jest Leszkiem, ten, który zdradą dobiega do 138 3, Dop| Przywiedliśmy tu cały ten ustęp, aby o powieści Długosza


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL