| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] ksztaltuja 1 ksztaltuje 1 ksztalty 3 kto 135 ktokolwiek 2 która 123 któras 1 | Frequency [« »] 142 niego 139 choc 138 ten 135 kto 133 cos 132 soba 131 nam | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances kto |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | zawołał Wisz wstając. - Kto raz spał pod dachem naszym, 2 1, 2 | ma się go co obawiać, bo kto za zyskiem goni, temu czary 3 1, 2 | tym wiele zrobić potrafi, kto umie.~Gdy to mówił, a męski 4 1, 2 | przymrze, nie dośpi... a rad, kto wyjdzie ze skórą całą. Co 5 1, 2 | Niemiec się skrzywił.~- Kto wam tu co zrobi? - mruczał - 6 1, 2 | siostry nic nie wiedziały. Kto chciał wiedzieć przyszłość, 7 1, 2 | którym bogowie mowę odjęły, kto wie, co w sobie noszą? Przecie 8 1, 3 | nią iść musi niewola. A kto z wojny skorzysta? Nie my, 9 1, 3 | że nam dzieci poginą; a kto padł w wojnie, temu i mogiły 10 1, 3 | a do stołba kneziowego - kto wie? powlókłbym się jeszcze... 11 1, 3 | słyszę... Jeżeli jedzie kto, to chyba kneziowscy słudzy, 12 1, 3 | śmiejąc się smerda - znamy... Kto wie, na co wypatrujecie 13 1, 3 | jak się spodobasz panu, kto wie, co będzie z ciebie.~ 14 1, 3 | narzekając już na losy swoje.~Kto by się wsłuchał był w głosy, 15 1, 3 | nie zapominaj.~Czasem tam kto z bliżniakami przyjdzie, 16 1, 3 | o sobie nie pomyślimy. A kto z nas wie, co się w tym 17 1, 4 | i może wnijść~po skarby, kto chce, a brać, ile mu się 18 1, 4 | pokładli się w cieniu, a kto co miał, spożywał. Sambor 19 1, 5 | gościnie u kmiecia Wisza, kto wie, w jakich naradach? 20 1, 5 | dobytku, piwa i miodu... Kto go wie, może nawet kruszcu, 21 1, 5 | łaskawie przyjmują, a mało kto wyjdzie cały... Po trochu 22 1, 6 | złowrogie rzężenie. Mało kto powstał z tego pobojowiska, 23 1, 6 | mądrzy wy jesteście, ha? A kto by z was tak się tego owadu 24 1, 6 | Obejrzał się naprzód, czy ich kto z czeladzi nie podsłuchuje.~- 25 1, 7 | popędził.~Znać, że i tu mało kto w gościnie bywał, bo czeladź 26 1, 7 | się kneź i palił - tam - kto wie? I posłuchu może mieć 27 1, 7 | wprzódy musimy, kogo woleć i kto z nami stanie: Godziłoby 28 1, 7 | gnębi nas coraz okrutniej.~- Kto?~- Chwostek - rzekł, obelżywego 29 1, 8 | widzieć dokoła, gdyby się kto przybliżał. Wewnątrz para 30 1, 8 | aby sobie w świat szedł. Kto wie, a może mu oczy odrosną? 31 1, 8 | i na wiec ich zwołuje.~- Kto doniósł?~- Smerda z tym 32 1, 8 | na Rybaki i Bondarze... Kto oszczep dźwignie, niech 33 1, 8 | bójki. Parobcy i synowie, kto żył, rwali się do broni 34 1, 9 | obawiała, aby z niej się kto ucieczką nie ratował.~Dowodzący 35 1, 9 | dłonie... Któż policzy, kto wyśpiewa, coś ty zostawił 36 1, 10 | dostać się było można, a kto na nie chciał iść, musiał 37 1, 10 | zdawał się grozić każdemu, kto by się śmiał zbliżyć wrogo. 38 1, 10 | gotowi.~- Nie ma już tego, kto nas tu zwołał - odezwał 39 1, 10 | doje, a wściekłymi uczyni, kto będzie wówczas dowodził, 40 1, 10 | Boimir - ano... będzie! Kto przeczy? Inaczej by się 41 1, 10 | To czary... dąb święty... kto wie, jaki duch z niego patrzy... 42 1, 10 | każdy ze swymi, i podano, co kto przyniósł z sobą do jedzenia 43 1, 11 | językiem obraca. Albo ja wiem, kto i co? Choćbym usta zamknąć 44 1, 11 | strasznie - szeptała.~- Kto?~- Nie wiem! ktoś! ładny 45 1, 11 | dużo namorzył ludzi... ano! kto wie, żbik cię może poprawi... 46 1, 11 | gdzieś bywał... Jużci, kto może u knezia pod stołem 47 1, 11 | siedział...~- A strzałę w oko kto ci posłał?~Znoska przypomnienie 48 2, 12 | śmiertlnej pieśni, lecz kto się w nurt twój miota, ten 49 2, 12 | wynosić obcemu nie dawano. Kto ogień wynosił z chaty, brał 50 2, 12 | krzyku!~Kupało!~- Którą? kto?... - zakrzyczał Sambor. 51 2, 12 | Jeszcze spór trwał o to, kto winien, że dziewki nie obroniono, 52 2, 13 | koniu i skoczył z niego. - Kto go ranił?~Tu znowu zabrakło 53 2, 13 | dobrze i stanęła z pokorą.~-Kto go ranił? - zapytał gość. 54 2, 13 | zapytał Myszko - co mu jest, kto go ranił? gdzie?~- Wstyd 55 2, 13 | na ręku, myślała długo.~- Kto to może wiedzieć - rzekła - 56 2, 13 | płachty położyłam... a może kto ranę przeklina, może urok 57 2, 13 | trzymają, rzecz łatwa, ale kto wie, ilu z nim potajemnie?... 58 2, 14 | pożywali z kobiałek, co kto miał z sobą, w milczeniu 59 2, 14 | miłościwy panie - rzekł - kto chce wróżby, musi ją cierpieć, 60 2, 14 | kneziowi siąść do czółna, kto stał, przyległ do ziemi 61 2, 14 | otulony płaszczem i mruczał. Kto by był zbliżył się doń, 62 2, 14 | i czarownice panują. Nie kto inny, tylko ci guślarze 63 2, 14 | Grad nam ludzi pokrwawił. Kto wie, co z końmi na drugim 64 2, 15 | się kupią, narady czynią, kto wie, czy nasi pośpieją?~ 65 2, 15 | siedzi, na długo by stało. A kto tu na tym grodzie naszą 66 2, 15 | usiadł jakby strwożony.~- Kto tu? - zapytał.~- Ja tu jestem - 67 2, 16 | tylko mógł mieć odwagę, kto z nim myślał wojować. Popłoch 68 2, 16 | Tłukli się więc i dobijali, kto lepiej odzianego dostanie 69 2, 17 | macie, trzeba, by wam go kto przyniósł!~- Precz z nim! 70 2, 18 | dzieś widział i poznawał.~- Kto wy kolwiek jesteście - rzekł - 71 2, 18 | Tak było i tak będzie, a kto nasze wolności naruszy...~ 72 2, 18 | odezwał się Piastun - wiem, kto wy jesteście, schrońcie 73 2, 18 | bogów. Idźcie w pokoju... Kto wie, gdzie się spotkamy...~ 74 2, 19 | się poczyna. Nie wiem, czy kto z moich przybędzie do mnie, 75 2, 20 | Mirsz szopę wielką. Do tej kto wszedł, wydziwić się nie 76 2, 20 | sama jesteś lubczykiem; kto by ciebie nie miłował, choćby 77 2, 20 | długo, prawie do dnia - kto może wiedzieć, co radzili - 78 2, 21 | plasnął z przestrachem.~- Kto was tu wysłał w tę godzinę? - 79 2, 21 | zakrzyczała pani - o! dzieci moje! kto wie, co się stanie z nami, 80 2, 21 | dziada i burzę przesiedzą, kto wie, co nas od tej czerni 81 2, 21 | ziemię.~- Ludzie, na wały! kto żyw! - zakrzyknął - most 82 2, 21 | stołb!~Niosą węzły i opony, kto co pochwycił... - Na wieżę 83 2, 21 | ze skrwawionymi twarzami.~Kto żyw wspina się na drabinę, 84 2, 21 | się przybliżyć do niej. Kto przystąpi, ginie. Kamienie 85 2, 21 | spokojnie patrzeli za nimi.~Kto by na wieżę naówczas był 86 2, 21 | uciekano na wieżę, mało co kto porwał z sobą, chleba i 87 2, 21 | po drabinie i gdyby się kto do stołba przybliżył, puszczać 88 2, 21 | wszyscy prawie tak, jak kto siedział i leżał, nie poruszywszy 89 3, 22 | ja, że tam ładu nie ma... Kto wie? Przyszedłby może ze 90 3, 22 | zdusił, jeśli nie ja i moi? Kto szyi i zdrowia nastawiał? 91 3, 22 | Myszko głosem stłumionym - kto ludzi zbierze więcej, sam 92 3, 22 | u nas swoboda panuje, a kto chce, szarpie. Dla onej 93 3, 22 | do kupy osobno.~- Na koń, kto żyw, niech każdy swoich 94 3, 22 | nazajutrz wszyscy, z czym kto ma, tu nad Gopło, a stąd 95 3, 22 | chwytając je z paszy i od wozów, kto co napadł, rozsyłano gońców 96 3, 22 | aby je wymóc, gdyby mu się kto sprzeciwił.~Ledwie ówczesny 97 3, 22 | zwała się tarcz, gdy ją kto skórą jedną lub dwiema obciągał. 98 3, 23 | ludu poszło w pęta, a mało kto zawczasu zbiec mógł ratując 99 3, 23 | leżeli dysząc bezsilni... a kto by ich napadł wówczas, tylko 100 3, 23 | się znać najeźdźcy, aby im kto śmiał czoło stawić, i odpoczywali 101 3, 23 | pomściła zniszczenie. Mało kto stąd wyniósł życie. Własne 102 3, 23 | śledząc, czy między nimi się kto z dowódców i znaczniejszych 103 3, 23 | wybawcom, zabrawszy z trzód, co kto poznał za swoje, do zagród 104 3, 24 | poszła za swoim, za zdunem... Kto wie, jaki ją tam los czeka 105 3, 24 | smutek udany nie bardzo kto wierzył, choć oczy miała 106 3, 24 | miód bez ustanku krążyły. Kto przypadł, ten sam sobie 107 3, 24 | muczący i wpadł do chaty.~- Kto żyw, na konie! - zawołał. - 108 3, 24 | za Pomorców wzięła. Niech kto jedzie, podpatrzy. Tumany 109 3, 24 | też konie prowadzili i jak kto stał, jakiego kto dopadł, 110 3, 24 | i jak kto stał, jakiego kto dopadł, uciekali. Niewiasty 111 3, 24 | W wirze tym i popłochu - kto gdzie mógł, szukał kryjówki 112 3, 24 | nich jeszcze.~Gdzie i jak kto mógł, krył się, tulił, pełzał, 113 3, 24 | naglić począł, aby mówił, kto na gród prowadził, kto knował. 114 3, 24 | kto na gród prowadził, kto knował. Grożono śmiercią.~ 115 3, 25 | nie chcieli - niech wezmą, kto z brzegu, bez głowy się 116 3, 25 | przelękła. Lękała się, aby jej kto nie schwycił tu, a widzieć 117 3, 25 | może podpatrywał, może mu kto podszeptywał, przemienił 118 3, 26 | Nie - odparł młodszy - ale kto ubogi być umiał pokorny 119 3, 26 | i bogów, aby ten, a nie kto inny, został wybrany.~- 120 3, 26 | Pozbierają się kupy zbrojne i kto silniejszy się poczuje, 121 3, 26 | swej poleciał. Rzucili się, kto żył, do koni, lecz nim je 122 3, 26 | czynienia - odparł Piastun - kto żyw i silem na koń niech 123 3, 26 | pilniejszego nad nią. Na koń więc, kto może. Starszyzna ludzi niech 124 3, 27 | górny i przypatrywał się, kto przybywał.~Stało tam dwóch 125 3, 27 | zabierając łupy, nimby kto ognia podrzucił.~Ranek wstał 126 3, 28 | cicho. Z tej strony mało go kto znał oprócz własnych ludzi.~ 127 3, 28 | już wojewodów i ziemie.~Kto by go był ujrzał naówczas 128 3, 29 | wszyscy bez mała, ledwie kto życie wyprosił.~Ręce nam 129 3, 30 | każdy z sukni i oręża, co kto najlepszego miał. Z dzidami 130 3, 30 | aż do ostatniego, dalej, kto chciał i mógł się docisnąć, 131 3, 30 | poza chramem, gdzie rzadko kto dopływał - i tu ludzie czółna 132 3, 30 | zaczynał - oglądała się, czy kto nie nadejdzie i którędy 133 3, 30 | sitowia, podglądał i słuchał - kto się zbliżał.~Dokoła jakoś 134 3, Dop| rączym pędem w zawody, a kto by w tym wyścigu pierwszy 135 3, Dop| próżno by tylko usiłował kto z tej tkaniny potarganej