Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
nekalo 1
nenia 5
ni 32
nia 128
niby 25
nic 179
nich 222
Frequency    [«  »]
131 nam
130 znowu
129 sam
128 nia
128 siebie
127 ci
127 nimi
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

nia

    Tom,  Rozdzial
1 1, 1 | poobkręcane, a stopy obwite nią i opasane sznurami. Spod 2 1, 1 | czy ma przebrnąć, czy z nią, czy przeciwko niej się 3 1, 1 | zrąbanych otoczona... Poza nią z szałasów jakichś, chałup 4 1, 1 | szopy wkoło przytykały, z nią razem obejście tworząc, 5 1, 2 | mu gwałtowne znaki, aby z nią pomówił na osobności. Już 6 1, 2 | białym płótnem okryta...~Nad nią wisiały wianki już poschłe 7 1, 2 | krzyknęła i cofnęła się; za nią jak pierzchliwe stado pobiegły 8 1, 2 | cofnęła się powoli. Ojciec na nią spojrzał, potrząsła głową 9 1, 2 | rękę wyciągnął i stary w nią uderzył dłonią. Zgoda zawartą 10 1, 2 | aby się u swoich bogów nią wyświadczył, kim jest i 11 1, 2 | młodzieży nikt nawet spojrzeć na nią nie śmiał zuchwale. Wszyscy 12 1, 3 | pokoju. Przyjdzie wojna, z nią iść musi niewola. A kto 13 1, 4 | Kupałową pod mogiłę, jak w nią wszedł, znalazł gmachy wielkie, 14 1, 4 | wesołą, wiatry polami z nią biegą, niech rolnik wychodzi 15 1, 6 | na czeladź rzucił się z nią razem w podwórze.~- Do jeziora 16 1, 6 | wodę i zaczęły krążyć nad nią podniósłszy krzyk i wrzawę.~ 17 1, 6 | Dobra wieczerza i miodu na nią nie żal!~Śmiał się znowu.~- 18 1, 6 | wieżę szarą i kruki nad nią latające widać było, Niemiec 19 1, 6 | przechodząc spojrzał na nią, mógł z twarzy wyczytać, 20 1, 6 | łagodnie. Ile razy spojrzał na nią, na krasę i wesele domu, 21 1, 7 | na pół w ziemi, pół nad nią, a biedniej jeszcze ludzie, 22 1, 8 | liczyć mogła, bo tak się z nią po staremu obchodzono, jakby 23 1, 9 | Stara Jaga ruszyła się za nią, płaczki tylko zostały na 24 1, 9 | płaczem wnuczki wołając za nią, wskazała matkom, aby je 25 1, 9 | popielnicę glinianą, aby w nią zgarnąć nie dogorzałe resztki 26 1, 9 | stojąca za siostrą to na nią, to na brata ciekawymi rzucała 27 1, 9 | nic nie mówiąc, jakby za nią też błagała, pochyliła się 28 1, 10| wypróchniałą, zapuścił w nią palce, dźwignął się całym 29 1, 10| zachwiała się - i znikła... Z nią razem i oczy z dziupli patrzeć 30 1, 10| nadłamanej gałęzi chwyciwszy nad nią, uwiesił się na niej i spojrzał 31 1, 10| głowa się podniosła nad nią i Znosek z pokrwawioną twarzą 32 1, 11| Jaruha pilnie wpatrywać się z nią zaczęła.~- Dłoń to biała, 33 1, 11| tysiąc chłopców sięgnie po nią... a królewna żadnego nie 34 1, 11| dziewczęcia i patrzała w nią. - Rozmiłował się w tobie 35 1, 11| straży... smok lata nad nią.., siedem lat trzeba iść 36 2, 12| pierwsza, dziewczęta biegły za nią posłuszne.~Zrazu śpiew ciągnął 37 2, 12| ogień patrzała. Sambor nad nią czuwał z dala, lecz ani 38 2, 12| strachem jakimś, stojąc za nią, słuchał i nie rozumiał. 39 2, 12| długo jeszcze z dala się w nią wpatrywał, ale już nie śmiał 40 2, 12| który się sparł, patrzał na nią, trwał na czatach, lecz 41 2, 12| Gospodarskiej córy. Zerkałeś i ty na nią, ja wszystko wiem... Pyszna 42 2, 12| tak do przyzby, padła na nią, ręce opuściła i załamała.~ 43 2, 12| pozakrywały. Ludek patrzał na nią.~- Domanowe braty nie darują - 44 2, 12| otwarły się i zamknęły za nią; szła żegnać rzekę, co pod 45 2, 13| oczy ciekawie zwrócił na nią i ruszył ramionami. Jaruha 46 2, 13| podniosła głowę, pokiwała nią, spuściła, podparła brodę 47 2, 13| poczęła opatrywać, szeptać nad nią i spluwać na wszystkie strony. 48 2, 13| spuszczoną klęczał przed nią karzeł, błysnęło łuczywo, 49 2, 14| Dziwa się pokłoniła przed nią.~Stara oczy powoli podniosła, 50 2, 14| smutną i pustą. Daleko przed nią stały kamienie, które otaczały 51 2, 14| tego Znicza popatrzały na nią ciekawie i trochę przelękłe. 52 2, 14| sobą, jakby litując się nad nią. Głowami potrząsały tylko, 53 2, 14| Zdawały się patrzeć na nią jak na skazaną. Dziwa siedziała 54 2, 14| tylko i spojrzał dziko na nią.~- Doman rannym być może, 55 2, 14| karę, najcięższą pracę na nią włożono. Musiała drzewo 56 2, 14| niechęć się rozbiła o nią i dziewczęta z poszanowaniem 57 2, 14| stróżki ognia same zdały na nią pieczę, staranie, pracę 58 2, 14| Siedząc z dala patrzały na nią i strach je jakiś ogarniał, 59 2, 14| spuścił, mrucząc, oczy przed nią i zadrżał.~- Będziesz mi 60 2, 14| dziewcząt postawiły przed nią wiadro wody świętej, spuściła 61 2, 14| świętej, spuściła oczy na nią. W wodzie odwrócona odbijała 62 2, 14| pochwycił go za brodę trzęsąc nią.~- Ogień święty, dziewka 63 2, 14| nadbiegać nad jezioro.~Pod nią widać było szare pasy gradu 64 2, 14| bóg piorunów przejdzie nad nią. Wioślarze w barce u brzegu 65 2, 14| łodzi zasępiony, usiadł w nią, a wioślarze odbili od brzegu. 66 2, 14| duchy, które mówiły przez nią. Wtem słońce wyszło zza 67 2, 15| tu!... Kneź spojrzał na nią.~- Tutaj oni knują i zmawiąją 68 2, 15| siłę dali, aby nam karki nią łamał. Wy, kneziu, o tym 69 2, 15| gotowi.~Chwostek z oczyma w nią wlepionymi mruczał tylko. 70 2, 15| ściany przypadł, jakby w nią chciał się schronić, gdy 71 2, 16| wypróżniły, i wróciła wnet, a za nią służebna wniosła garnek 72 2, 17| uderzając o ziemię padł na nią znowu, a Żuła jęcząc mówił:~- 73 2, 18| jechać dalej, ciągle na nią wskazując smerdzie, a ten 74 2, 18| je poprzedziła. Las się nią rozlegał, wtórował jej i 75 2, 18| zawinąć. Poszedł więc z nią smerda do ognia i ranę swą 76 2, 19| u zagrody, popatrzali na nią, na Piastuna i szeptali 77 2, 19| sama przynosząc jadło: Za nią służebne dziewki placki, 78 2, 19| i na czole chłopca znak nią położył. Usłyszawszy to 79 2, 20| piecu góra wielka, bo na nią dziadowie jeszcze tak samo 80 2, 20| wieżę nad Gopłem i knezia z nią? - zapytał Mirsz - bo coście 81 2, 20| stojąc, Doman czekał na nią u kręgu kamieni. Z dala 82 2, 20| bogom i duchom.~Patrzał na nią Doman smutnie, znajdował 83 2, 20| nie wiedziała, co się z nią stało, a ulękła się w sercu 84 2, 20| rzekł chłopak - mówiłem z nią, a zemsty nie żądam. Dziewka 85 2, 20| wyglądała, gdy oczy Domana na nią padły. Dziewczę było wypieszczone, 86 2, 20| spojrzała na żupana i on też na nią. Raz nawet w uśmiechu zza 87 2, 20| spotkał - myślał patrząc na nią Doman - może bym sobie 88 2, 20| Doman znowu stanął przed nią. Zarumieniła się Dziwa, 89 2, 20| Doman stał a stał przed nią, oparł się o słup, rozglądał 90 2, 20| tynami nagle stanął przed nią. Nie było tu nikogo oprócz 91 2, 20| czerwone jej oczy gniewnie w nią były wlepione. Zdawały się 92 2, 20| ojciec, czuła, jak groźno na nią poglądał. Wypił! Kraśna 93 2, 21| spać się zdawały.~Kneź za nią, oparty o mur, poglądał 94 2, 21| schodzić z wieży. Dzieci za nią szły posłuszne.~Chwostek 95 2, 21| pierwsza, chłopcy skoczyli za nią, Chwostek patrzał z brzegu, 96 2, 21| na plecach. Niewiasty za nią gonią płaczące... - Na drabinę! 97 2, 21| ma go być tyle drugie pod nią, co na niej...~- Głodem 98 2, 21| czerń zbrojna u dołu, gdy na nią Brunhilda przez szpary patrzała, 99 2, 21| okiennica i miał zniknąć już za nią, gdy śmiały bartnik puścił 100 3, 22| od ognia, połóżmy przed nią czapki rzędem, każdy swą... 101 3, 23| dać zrobić, gdyby się o nią postarano.~Puszczono go 102 3, 24| ona i wesołe, a żadna nad nią piękniejsza nie była.~Doman 103 3, 24| dzieży stały i sypały w nią siedem miarek mąki jak śnieg 104 3, 24| przy Mili, a patrzał na nią i wzdychał, tej serce biło 105 3, 24| lubi piwo, a chmiel z nią czyni, co chce, gotowa jeszcze 106 3, 24| Lednicy nie myśląc, bo na nią przeprawa była trudną, a 107 3, 25| prędko ku wodzie - wszedł w nią po kostki, po kolana - ręce 108 3, 25| trwożliwie. Wizun zawołał na nią, aby podała ciepłego napoju.~ 109 3, 25| pokazywała. Nad wieczorem na nią kolej przypadła zanieść 110 3, 25| niepoczciwy, znowu patrzysz na nią.~- Zapomniałbym może, gdyby 111 3, 25| na ostrowiu musieliście z nią zrobić zgodę - zapytała~- 112 3, 25| jastrzębiem uczynił i pogonił za nią. Ulękła się go strasznie, 113 3, 25| obróci, srebrna goni za nią. Uderzyły się głowami; słyszy 114 3, 26| i starszyzny, którzy na nią i patrzeć, i mówić z nią 115 3, 26| nią i patrzeć, i mówić z nią nie chcieli.~- A ja go tu 116 3, 26| młodszych dwu z dala za nią pociągnęli.~Jak dzień, z 117 3, 26| starego bartnika. Idący za nią z trudnością mogli podążyć 118 3, 26| rozglądając dokoła, a idący za nią w ślad zatrzymali podglądając.~ 119 3, 26| nie ma pilniejszego nad nią. Na koń więc, kto może. 120 3, 26| kupy cofały się obładowane nią w lasy, aby spocząwszy i 121 3, 27| siłę. Niejeden ród wówczas nią słynął, ale Hula, oprawca, 122 3, 27| gromadka zbrojnych,. a za nią cały tłum gęsty wpadł i 123 3, 29| Doman wymknął się zaraz za nią; stała u źródła zadumana, 124 3, 29| blisko do ściany, patrzył na nią długo, potem w ręce uderzając 125 3, 30| siermięgę wieszał, aby mógł na nią patrzeć, pod oknem malowanego 126 3, 30| Złożę okup do chramu za nią, jakiego zażądają, a wziąć 127 3, 30| jednak nikogo zapytać o nią.~Już mrok padać zaczynał, 128 3, 30| wołając ratunku, biegł z nią wprost do czółna swego.~


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL