Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
dziurki 1
dziurze 2
dziw 7
dziwa 125
dziwacznie 1
dziwaczny 1
dziwce 1
Frequency    [«  »]
127 wisz
126 hengo
126 potem
125 dziwa
125 stal
125 widac
124 moze
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

dziwa

    Tom,  Rozdzial
1 1, 2 | córka gospodarza, piękna Dziwa, w przymkniętych drzwiach 2 1, 2 | niewiastki i córki, tylko Dziwa w wianku, z założonymi rękami 3 1, 2 | jeziory, nad górami i wąwozy - Dziwa szła śmiało, wiedząc, że 4 1, 3 | wpółotwarte pokazała się Dziwa, która w rękach trzymając 5 1, 3 | Nam za wami! - powtórzyła Dziwa. - Ano, wy do nas wrócicie. - 6 1, 3 | Kiedy? - zapytał Sambor.~Dziwa puściła z rąk włosy, oczy 7 1, 6 | Macierz moja!~W progu stała Dziwa patrząc, słuchając, śpiewając; 8 1, 6 | skrył się w kąt ciemny. Dziwa postąpiła ku niemu, rękę 9 1, 6 | mowę i z waszej krwi była.~Dziwa pogłaskała go po mokrych 10 1, 6 | miotano groźbami.~Mówił - a Dziwa bladła, spokojna jej dziewicza 11 1, 6 | który naciągnął na siebie. Dziwa stała długo w miejscu jak 12 1, 6 | we wrotach, gdy nadeszła Dziwa. Obrócił się do niej stary 13 1, 6 | dostać języka - poczęła Dziwa. - Syn Henga straszne mi 14 1, 6 | trwogi, mówiąc, i płakał.~Dziwa zaczęła po cichu opowiadanie. 15 1, 7 | co, jechać musiał.~Ona i Dziwa poszły za nim do konia 16 1, 8 | milczenie, ucichło wszystko... Dziwa stała na przedzie z Jagą.~- 17 1, 8 | potrzebne. W las ich prowadź, Dziwa. Wrócicie, gdy albo umarłych 18 1, 8 | sam przewodził.~W chacie Dziwa, najprzytomniejsza ze wszystkich, 19 1, 8 | Rybaków i osad na posiłek.~Dziwa z całym obozem niewieścim, 20 1, 9 | podarłszy odzież na sobie. Tylko Dziwa szła milcząca i jakby martwa.~ 21 1, 9 | i konie rżały. Nareszcie Dziwa z ziemi wstała. Stara Jaga 22 1, 9 | Domanie, bracie - rzekł - Dziwa męża nie chce znać... Nienowa 23 1, 9 | niewiasty stały u ogniska. Dziwa siedziała u krosien, sługi 24 1, 9 | siedziały dwie siostry, Dziwa i Żywia, sparłszy głowy 25 1, 9 | Zatrzymał się przed nimi. Dziwa podeszła krok ku niemu.~- 26 1, 9 | ślubowała - spokojnie mówiła Dziwa. ~- Wie o tym... a znać 27 1, 9 | oczyma. Milczeli...~- Ej! Dziwa - ozwał się Ludek - lepiej 28 1, 11| siedziały i słuchały. Dziwa zamyślona, z oczyma wlepionymi 29 1, 11| pociągnęły za nim z wrzaskiem.~Dziwa westchnęła.~Z dala odezwała 30 1, 11| To Jaruha - ozwała się Dziwa.~- Gdzież się to ona tędy 31 1, 11| Pójdę - odezwała się Dziwa.~- Nie idź! mówię ci, nie 32 1, 11| pójdziesz, krew się poleje... Dziwa zbladła Jaruho - odezwała 33 1, 11| Nie idź ty na Kupałę!~Dziwa się rozśmiała.~- A ja tobie 34 1, 11| się posilać w milczeniu.~Dziwa koszyk jej podsunęła, Jaruha 35 2, 12| Dziwy i Żywii nie było, a Dziwa miała pierwsza ogień podpalić 36 2, 12| milczące, bez pieśni. Były to Dziwa i Żywia; obie jeszcze smutne 37 2, 12| ludzi ogarnie, pamięć tracą.~Dziwa się rumieniła słuchając, 38 2, 12| i od porywania obronić.~Dziwa patrzała na zachodzące słońce, 39 2, 12| dalekie odpowiadały sobie. Dziwa z podniesioną głową szła 40 2, 12| śpiewami i skokami siedziała Dziwa i w ogień patrzała. Sambor 41 2, 12| a na pamięci Domana... Dziwa go zobaczyła tak stojącego 42 2, 12| trwał na czatach, lecz Dziwa raz jeszcze go przywołała 43 2, 12| we wrotach ukazała się - Dziwa!~Krzyk wyrwał się z piersi 44 2, 12| się ku niej, wołając: - Dziwa!~Siostra padła wieszając 45 2, 12| Obstąpili wszyscy kołem.~- Dziwa, jakżeś ty mu się wyrwała?~ 46 2, 12| trzeba będzie dać za krew... Dziwa i wszyscy umilkli. Trwała 47 2, 12| dola poprowadzi...~Wstała Dziwa, niewiasty wszystkie płakać 48 2, 12| przyłączyły niewiasty. Szła Dziwa do ogniska i rzuca nań łuczywo 49 2, 12| do chlebnej dzieży; którą Dziwa objęła.~- Bywaj zdrowa, 50 2, 12| i wrota.~U studni wzięła Dziwa wiadro, zaczerpnęła raz 51 2, 12| się wprosił trzeci.~Gdy Dziwa jeszcze raz ostatni obejrzała 52 2, 14| do którego szła właśnie Dziwa schronić się od pomsty i 53 2, 14| chat na palach pożegnała Dziwa swoich towarzyszów, tu już 54 2, 14| nie, odwiązał i czekał. Dziwa siadła, odbił od brzegu 55 2, 14| płakała padłszy na ziemię. Dziwa chustą wiewała. Białe ptaki 56 2, 14| zakryły czółenko i znikło. Dziwa płynęła, gdzie dola niosła. 57 2, 14| ludzkimi powydeptywane stopami.~Dziwa szła z wolna przed siebie, 58 2, 14| dalekich krajów przynosiły.~Dziwa przeszła pomiędzy gromadami, 59 2, 14| ani o śmierć, ani o dolę.~Dziwa się pokłoniła przed nią.~ 60 2, 14| prosić przychodzę - poczęła Dziwa powstając - będę Nii ognia 61 2, 14| Zmarszczył się Wizun.~Dziwa pobladła, ulękła się, aby 62 2, 14| zabiła! - odezwał się stary.~Dziwa drżącym głosem poczęła opowiadanie, 63 2, 14| zostać u ogniska! - zawołała Dziwa. Nie odpowiadał stary długo, 64 2, 14| Pójdziesz!~- Nie! Nie! - rzekła Dziwa - zostanę...~Wizun się uśmiechnął 65 2, 14| szła we wskazaną stronę Dziwa. Tu stał częstokół i wrota. 66 2, 14| czysta jak łza, źródlana. Dziwa zaczerpnęła jej i napiła 67 2, 14| stąd na powrót wydobyć.~Dziwa postawszy chwilę, bo w niej 68 2, 14| pierwszą ofiarę, na którą Dziwa patrzała, jakby się w niej 69 2, 14| patrzeć na nią jak na skazaną. Dziwa siedziała spokojna w ogień 70 2, 14| zmieniały się potem stróżki; Dziwa przesiedziała sama całą 71 2, 14| przechodzący pielgrzymi i Dziwa wolała już milczenie swe 72 2, 14| czy powieść obeszła. Dziwa spodziewała się tu może 73 2, 14| jego mocy? - odezwała się Dziwa. - Wolno się bronić dzikiemu 74 2, 14| jak mu cios zadała, ale Dziwa sama już teraz nie wiedziała, 75 2, 14| składając ofiary przed Niją. Dziwa siedziała już u ognia po 76 2, 14| tego pamiętnego dnia, gdy Dziwa u ognia zasiadła i pierwszą 77 2, 14| miecz wisiał u jego boku. Dziwa spojrzawszy nań uczuła w 78 2, 14| oparty z szyderską twarzą.~Dziwa wpatrzyła się w to oblicze 79 2, 14| Będę wróżyła - poczęła Dziwa, która czuła, że jakaś siła 80 2, 14| garściami piasek i pluła.~Dziwa blada, osłabła, sparta na 81 2, 20| Nii siedziała przed ogniem Dziwa. Tu, mimo dnia spieki, zewsząd 82 2, 20| za nie. trzecią była Dziwa.~Wianek miała na głowie, 83 2, 20| podnosił wziąwszy na ręce.~Dziwa otworzyła oczy i zamknęła 84 2, 20| ogień zaczął płonąć jaśniej; Dziwa z trwogą ciągle patrzała 85 2, 20| cofnął się, zasłona spadła Dziwa siedziała chwilę, dłonią 86 2, 20| jak ludzie - odezwała się Dziwa, ciekawie, nieśmiało wpatrując 87 2, 20| po nich!~Gdy mówił tak, Dziwa ciągle przypatrywała mu 88 2, 20| zamruczał Doman. Spuściła oczy Dziwa i zmilczała.~- Sama mówisz - 89 2, 20| Zabijcie mnie! - powtórzyła Dziwa spokojnie.~- Szkoda by was 90 2, 20| brzega.~W kontynie siedziała Dziwa i na ogień patrzała, ale 91 2, 20| przed nią. Zarumieniła się Dziwa, wstrzęsła cała, w drugą 92 2, 20| rękami i w twarz pocałował. Dziwa krzyknęła zasłaniając oczy, 93 2, 20| dziwnie brzmiąc smutno.~Dziwa też wyszła i śpiewać poczęła, 94 3, 24| ścisnęło mu się serce - Dziwa przypomniała mimo woli.~ 95 3, 25| sparty, i siwowłosa Nenia, i Dziwa z twarzą bladą, i stróżki 96 3, 25| przypatrywały się niewiasty.~Dziwa, której imię Domana w uszach 97 3, 25| przebudzał - klękła przy nim Dziwa pojąc go sama, zapomniawszy 98 3, 25| do chaty podkradła się Dziwa, podsłuchiwała pode drzwiami, 99 3, 25| mógł i był spokojniejszy. Dziwa się już nie pokazywała. 100 3, 25| jak pierzchnęła z sieni.~- Dziwa! Dziwa! - zawołał - ranę 101 3, 25| pierzchnęła z sieni.~- Dziwa! Dziwa! - zawołał - ranę byś mi 102 3, 25| trzęsą! - odparł Doman.~Dziwa chciałaby była pójść i wahała 103 3, 25| tylko niewiast być powinna.~Dziwa usłuchać musiała i razem 104 3, 25| świata nie widać jak w kleci.~Dziwa wiązała trawy i nic nie 105 3, 25| wspomnienie Domana rzuciła się Dziwa, spuściła głowę ku trawom 106 3, 25| przeznaczone, nie minie!~Dziwa słuchając uśmiechnęła się 107 3, 25| za to posilić i napoić.~Dziwa w ogródku siedziała, ręce 108 3, 29| wszystkich ich tam ciągnęła Dziwa, którą radzi zobaczyć byli.~- 109 3, 29| ciekawa gromada, wśród niej Dziwa, patrząca w dal, jakby się 110 3, 29| Ona stoi tam! - zawołał. - Dziwa! Dziwa! Któraż by inna wzrost 111 3, 29| tam! - zawołał. - Dziwa! Dziwa! Któraż by inna wzrost ten 112 3, 29| na ląd, aby go wyciągnąć. Dziwa przystąpiła ku nim, nie 113 3, 29| pod ręce i szli wszyscy, a Dziwa im przodowała. Niekiedy 114 3, 29| Doman, złożono rannego, a Dziwa pobiegła zaczerpnąć wody, 115 3, 29| progu i ogniska. Westchnęła Dziwa.~- Im tęskno wszystkim za 116 3, 29| wszyscy wychodzić zaczęli. Dziwa znikła pierwsza, tak że 117 3, 29| wy bronili?~Zarumieniona Dziwa spuściła oczy, potrzęsła 118 3, 30| Poznawszy go chciała zrazu Dziwa przyśpieszyć kroku, aby 119 3, 30| ja - odezwała się cicho Dziwa - ale ranę miał srogą, może 120 3, 30| zamknęła! - rzekł Domen. Dziwa oczy spuściła i zamilkła. 121 3, 30| pusto było i w chwili gdy Dziwa, uniósłszy nieco fartuch, 122 3, 30| kazał odbijać od brzegu.~Dziwa oczy zakrywszy płakała, 123 3, 30| zza łez patrząc ujrzała Dziwa znaną okolicę, usta jej 124 3, 30| się ku nim rzucili.~Wtem Dziwa skoczyła na ziemię i zapomniawszy 125 3, 30| wesele i pobłogosławcie!~Dziwa twarz zarumienioną tuliła


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL