| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] piastem 2 piastowa 1 piastowi 1 piastun 114 piastuna 35 piastunem 2 piastunie 3 | Frequency [« »] 117 ziemie 116 przez 116 wam 114 piastun 112 byc 112 glowa 109 bedzie | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances piastun |
Tom, Rozdzial
1 1, 8 | wszystkich kmieciów okolicy tej Piastun był najmniej zamożnym, a 2 1, 8 | nich z prosta rzezane. Sam Piastun, żona jego Rzepica, małe 3 1, 8 | postrzyżynach, na pogrzebach Piastun rej wodził, bo najlepiej 4 1, 8 | niż go mieli w istocie, Piastun nie dawał się nikomu przywieść 5 1, 8 | zwyczaj tego nie bronił, Piastun żył z jedną, a żona u niego 6 1, 8 | Zawracajmyż do chaty - odparł Piastun.~- Albo lepiej siądźmy gdzie 7 1, 8 | się naradzić po cichu... Piastun się popatrzał nań zdziwiony, 8 1, 8 | ratunku skorego było potrzeba.~Piastun mu dał mówić wcale nie przerywając; 9 1, 8 | oczekując, co on powie. Piastun myślał głowę spuszczoną 10 1, 8 | dzień ziemi ubywa.. Zamilkł Piastun, a po chwili dodał:~- Kneziów 11 1, 8 | więcej obawiała Znoska niż Piastun, podała mu kubek piwa... 12 1, 8 | dopiero pokazał się w progu. Piastun, gdy próg przestąpił, podszedł 13 2, 18| się ledwie.~Zobaczywszy go Piastun wstał i podszedł ku niemu.~- 14 2, 18| dworku nie było nikogo. Piastun też przypatrywał mu się, 15 2, 18| wszedł Chwostek do dworu. Piastun go na ławie sadził i chleb 16 2, 18| ognia twarz sobie zakrywał. Piastun parę razy nań popatrzał, 17 2, 18| niepokój pono między wami?...~Piastun popatrzał nań długo.~- Jeśli 18 2, 18| swych prawach stoją - odparł Piastun. Chwostek zamilkł.~- Kneź 19 2, 18| tego, by zdradzić Chwostka Piastun nań popatrzał, ale bez najmniejszej 20 2, 18| wprzódy na nas - odparł Piastun - sam wyzywa na rękę... 21 2, 18| taką porę - odezwał się Piastun - uśnijcie we dworze, pójdziecie 22 2, 18| głosów dało się słyszeć. Piastun nastawił ucha, zmarszczył 23 2, 18| Miłościwy panie - odezwał się Piastun - wiem, kto wy jesteście, 24 2, 18| Łuczywo u ogniska zapaliwszy Piastun spokojnie wyszedł przed 25 2, 18| drogę. Gdy ucichło wszystko, Piastun milcząc poszedł otworzyć 26 2, 18| wam wiele.~- Nie - rzekł Piastun - prawo nasze kazało tak 27 2, 18| Miłościwy panie - rzekł Piastun - jak miry pójdą na was 28 2, 18| sługą znikli w ciemnościach. Piastun odetchnął lżej, gdy ich 29 2, 19| nadbiegł, aby zabrać konie. Piastun ich wiódł do przedsieni 30 2, 19| Koszyczka synem - odpowiedział Piastun - żyję swym obyczajem; drzwi 31 2, 19| a kneziem sprawa - mówił Piastun. - Niemkinię za żonę wziął 32 2, 19| niegośmy nie słyszeli - odparł Piastun - choć o niej inni ludzie 33 2, 19| Błogosławieństwo? - spytał Piastun - święte to rzeczy są, ale 34 2, 19| zastawionym czyniąc znaki.~Piastun się uląkł nieco, widząc 35 2, 19| nowej wierze - odezwał się Piastun - myśmy też już wiele słyszeli... 36 2, 19| nie zapieramy się tego.~Piastun się zamyślił głęboko i odsunął 37 2, 19| poszeptali cicho między sobą. Piastun uprzejmie ich do jedzenia 38 2, 19| się pomodlili i usiedli.~Piastun zapytał ich, jakie to były 39 2, 19| jakich od niego doświadczyli.~Piastun zrozumiał wyrazy i zamyślił 40 2, 19| Wrogów miłować?... - zawołał Piastun składając ręce - a jakże 41 2, 19| co się w kraju działo. Piastun znowu powrócił do tego, 42 2, 19| nieprzyjaciela wspólnego.~Zapytał Piastun, którzy by to byli kneziowie 43 2, 19| chcemy tego czynić - rzekł Piastun - wybierzemy innego, aby 44 2, 19| rozmawiać zaczęli znowu. Piastun zagadnął ich o wiarę nową, 45 2, 19| wrogów kochać każe! - zawołał Piastun - dziw to wielki!~Uśmiechnęli 46 2, 19| Bogiem samym wcielonym...~Piastun oczy ciekawie wlepił w mówiącego; 47 2, 19| powiesili, śmierć mu zadali...~Piastun westchnął.~- Jakże Bóg mógł 48 2, 19| szerzy i krzewi...~Milczał Piastun słuchając, a drugi z podróżnych, 49 2, 19| To wici ogniste - rzekł Piastun - to zapowiedź wojny... 50 2, 19| Nie lękajcie się - rzekł Piastun - obcemu się u nas nie stanie 51 2, 19| się postacie.~A chociaż Piastun nie spodziewał się, aby 52 2, 19| czym potem przebyć zimę? Piastun zafrasował się nieco, lecz 53 2, 19| uradowali się wielce, a Piastun szedł im dziękować i chciał 54 2, 19| za sobą zamknęli. Znużony Piastun siadł w przedsieni i spoczywał.~ 55 3, 22| Żegnali się więc u wrót, a Piastun na plecy kobiałkę wziąwszy 56 3, 22| niecierpliwi.~Wieczorem, gdy Piastun od swoich barci do zagrody 57 3, 22| Widzisz, Dobek - rzekł Piastun spokojnie - żem dobrze do 58 3, 22| się długo lizać musiał...~Piastun rzekł:~- Znajdziecie drugą.~- 59 3, 22| Pewnie - rzekł cicho Piastun - ale cóż będzie? Mówią, 60 3, 22| tamci o panowanie nad sobą.~Piastun siedział na przedsieniu, 61 3, 26| Rozum ma po temu.~- Piastun!... - zawołali wszyscy razem - 62 3, 26| zawołali wszyscy razem - Piastun!...~I jakby dopiero teraz 63 3, 26| nie posłuchano? -ozwał się Piastun cicho. - Jam człek mały 64 3, 26| brzaskiem dnia po cichu Piastun sobie kobiałkę szykował 65 3, 26| gdy Ścibor, Bolko, Myszko, Piastun i Doman nadciągnęli. Zobaczywszy 66 3, 26| Piastuna obieramy!~- Kneziem Piastun. Krew nasza!~I nie było 67 3, 26| koni, lecz nim je połapano, Piastun już dosyć odbiegł daleko, 68 3, 26| lękając łzami się zalewał.~Piastun, pierwszy dopadłszy do kraju 69 3, 26| stała, dowiedziawszy się, że Piastun uszedł w lasy i w nich się 70 3, 26| używali...~Jaruha weszła, a Piastun poruszył się jakby przelękły, 71 3, 26| dzieckiem waszym a wracajcie.~Piastun, nie odpowiadając, ręką 72 3, 26| Gdy Bolko, Sobiesław i Piastun szli razem nazad, bo się 73 3, 26| przygotowywała do noclegu.~Piastun sam poprowadził swoich towarzyszów 74 3, 26| wcześnie, już był na straży. Piastun też, nie przeciwiąc się, 75 3, 26| siłach i nie czuję - mówił Piastun - trwoga mnie ogarnia. Ulitujcie 76 3, 26| wielkie go zagłuszyło: - Piastun! Piastun!~Wtem tłum się 77 3, 26| go zagłuszyło: - Piastun! Piastun!~Wtem tłum się rozstąpił 78 3, 26| jakichś wróżbitów z daleka.~Piastun wciąż jeszcze, jakby przelękły 79 3, 26| jest do czynienia - odparł Piastun - kto żyw i silem na koń 80 3, 26| przystał.~- Nie - rzekł Piastun - miejsce to jest nieszczęśliwe 81 3, 26| opuszczać nie chciała, powrócił Piastun do chaty swej, żegnany znowu 82 3, 26| szeroko obozem leżało. Tych Piastun co dzień sam z wojewodami 83 3, 28| poprzednich zabranego potyczkach, Piastun kazał spędzić do grodu nad 84 3, 28| mną!~Wysłuchawszy żalów Piastun odpowiedział spokojnie, 85 3, 28| młodych wiedziano już, iż Piastun z całą siłą dążył ku granicy, 86 3, 28| oszczepu i procy zdatnym było - Piastun naprzód zebrał u Gopła. 87 3, 28| winni byli posłuszeństwo, Piastun zebrał wojsko daleko liczniejsze, 88 3, 28| policzyć - uradował się Piastun w duszy: gromady w ładzie 89 3, 28| miał czasu zgotować. Sam Piastun z synaczkiem, którego mimo 90 3, 28| stanęli na nocleg pod lasem. Piastun z synem i kilku starszyzny 91 3, 28| spojrzawszy nań zawołał Piastun, jakby o niczym nie wiedział. - 92 3, 29| wyrwała im okrzyk wielki.~Piastun ze wzgórza oglądnąć mógł, 93 3, 29| się dać znak do boju, lecz Piastun nie śpieszył, rozpatrywał 94 3, 29| szczęśliwej powtórzyły.~Piastun ręką wskazywał ku lasom.~ 95 3, 29| szukając poległych panów.~Piastun i krwawi wojewodowie patrzeli 96 3, 29| część swoją.~U ognia zasiadł Piastun otoczony wojewodami. Radzili, 97 3, 29| sporu nie przyszło, gdy Piastun rozstrzygł rozkazem, aby 98 3, 30| u brzegów jeziora zebrał Piastun wojewodów i starszyznę.~- 99 3, 30| weszli do chaty, w której Piastun za stołem siedział chleb 100 3, 30| nieprzyjaciele - odrzekł Piastun.~Bumir tchnął ciężko.~- 101 3, 30| myśmy własną mścili - mówił Piastun spokojnie - przelewał ją 102 3, 30| obcymi najeżdżają - rzekł Piastun. - Poczęli sobie synowie 103 3, 30| którą przelali? - spytał Piastun.~- My pokój niesiemy - powtórzył 104 3, 30| mir dajcie..~Zadumał się Piastun głęboko.~- A dlaczego wy 105 3, 30| ręki chciał na to, co mówił Piastun, i kneź mu rękę dał przy 106 3, 30| zaczepiani ręką ni słowem.~Piastun za nimi wyszedł w podwórko 107 3, 30| czekając na obozowisku.~Piastun po raz pierwszy spotkał 108 3, 30| ich na sobie obawiając. Piastun milczał.~Dzień jeden i dwa, 109 3, 30| Z dala ich już ujrzawszy Piastun wojewodów zwołał i starszyznę. 110 3, 30| je uczynić mamy - odparł Piastun - niechaj starszyzna daje 111 3, 30| powtarzały się głosy rożne, a Piastun słuchał w milczeniu i goście 112 3, 30| przodem, za nimi wojewodowie i Piastun ze starszyzną pochodem uroczystym 113 3, 30| wedle podań istnieć miała.~Piastun zaś, dopóki dwór dlań nie 114 3, 30| ludu, cieśli i robotnika. Piastun też dozierał, jak się osada