Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
cokolwiek 3
com 6
córa 1
coraz 89
córce 4
córek 3
córka 10
Frequency    [«  »]
92 wy
90 mówil
89 bez
89 coraz
89 jeden
89 mógl
87 konie
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

coraz

   Tom,  Rozdzial
1 1, 1 | wierzchołkach puszczy i głośniej coraz odpowiadały mu bory, coraz 2 1, 1 | coraz odpowiadały mu bory, coraz bliżej, silniej coraz muzyka 3 1, 1 | bory, coraz bliżej, silniej coraz muzyka grała pieśnią poranną.~ 4 1, 1 | słońce też podnosiło się coraz wyżej, grzało coraz mocniej. 5 1, 1 | się coraz wyżej, grzało coraz mocniej. Choć w lesie świeżo 6 1, 1 | skrzydłami, podlatywała coraz bliżej... wołała coś, jakby 7 1, 1 | zachodowi. Brzeg rzeki wyniosły coraz się zniżał, wilgotniejsze 8 1, 1 | Zbliżając się ku budom, coraz je lepiej rozeznać można 9 1, 1 | patrząc na przybyszów i coraz to się ku nim targały. Nie 10 1, 2 | ławie, dobywał z sakiew coraz coś nowego, ukradkiem ku 11 1, 2 | najwięcej siały trwogi, coraz mniej na pozór zważał, co 12 1, 2 | ludkowie nasi po pieczarach coraz więcej go znoszą.~- My też 13 1, 3 | skrzydła nie ociężały.~Szli tak coraz głębiej, a Niemcowi, nienawykłemu 14 1, 3 | na myśli.~Stary szeptał coraz ciszej, kiedy niekiedy chłopaka 15 1, 3 | mieczem, z jasnym czołem.~Coraz ciszej mówiąc zamilkła, 16 1, 4 | chwytając - posuwali się dalej coraz milczący... Tuż na prawo 17 1, 4 | izby pełne złota, i jak coraz idąc dalej, nie opatrzył 18 1, 4 | śpiewanie powolne, które się coraz zbliżało. Cichy to był i 19 1, 5 | miarę jak się zbliżali, gród coraz wyraźniejszym się stawał. 20 1, 6 | cisza, a po niej wybuchy coraz swarliwsze. Chociaż żadnego 21 1, 6 | powtarzał wlokąc się coraz bliżej pokaleczony biesiadnik, 22 1, 6 | potrząsając głową i oglądając się coraz niespokojniej dokoła, wreszcie 23 1, 6 | i czoło podnosiło się coraz wyżej, to krwią okrywając, 24 1, 6 | o nich wiedział, ojcze, coraz groźniejsze od grodu na 25 1, 7 | trzeci. Jechali tymczasem coraz się zbliżając ku zagrodzie, 26 1, 7 | wieścią niedobrą. Źle a coraz nam gorzej się dzieje.~- 27 1, 7 | niepewnym, potem szybciej coraz, patrząc ino, kędy umykać 28 1, 7 | wasz i nasz wróg gnębi nas coraz okrutniej.~- Kto?~- Chwostek - 29 1, 9 | Smerda konno podjedżdżając coraz bliżej, mruczał.~- Milcz, 30 1, 9 | wstępować zaczęła po drzewach, coraz wyżej, na szczyt sam, 31 1, 9 | Jęk płaczek wznosił się coraz przeraźliwszy. Przyprowadzono 32 1, 9 | Zarzewie na zgliszczu, coraz się zmniejszając, z wielkiego 33 1, 9 | odgróżki i przekleństwa rzucała coraz w stronę grodu, ku Gopłu 34 1, 9 | krążyły, żal stawał się coraz gorętszym i zemsty pragnienie.~ 35 1, 10| bólu i śmiał się.~Z lasu coraz wyraźniej zbliżający się 36 1, 10| tętniało znowu, tętniało coraz silniej, cały las pełen 37 1, 10| kupuje? Mruczenie rosło coraz, zgłuszyło mówiącego, 38 1, 10| dojrzeć nie mogąc, choć coraz przybliżał głowę a oczy.~ 39 1, 10| po tej następowały inne i coraz nowe, choć wszystkie od 40 2, 12| rzadkie, a dalej gęstszy coraz las ciągnął się dwoma ramiony, 41 2, 12| żywiej brzmieć zaczęła, ruch coraz szybszym się stawał, rozgorączkowywał 42 2, 12| dnia wciskać się z góry. Coraz jaśniej robiło się w lesie. 43 2, 15| tłumie gwar się rozpoczynał coraz żywszy, każdy się z mową 44 2, 16| goście jęli się rozgadywać coraz śmielej, młodzi też, gdy 45 2, 16| przywiedli. Pili, a służebna coraz im nowe kubki nalewała.~ 46 2, 18| złościł się, zapijał i coraz mocniej niecierpliwił. Smerdzie 47 2, 18| orszak Chwostka zyskiwał coraz i wyprzedzał. Zasadzka została 48 2, 18| wytchnąć darł się głębiej coraz.~Biegli tak, dopóki pod 49 2, 19| do pytań pobudzały, gdyż coraz wtrącał coś, aby się o nowej 50 2, 19| kładły się z dala, lecz coraz nowe przybywały, niosąc 51 2, 19| trwając do nocy samej; coraz nowi goście witali do dworu, 52 2, 19| goście witali do dworu, coraz dla nich zapasy nowe wynoszono 53 2, 20| Trwoga zaczynała ogarniać coraz większa - głos postradała.~- 54 2, 20| nie zawoła, a w istocie coraz to na młodego żupana z ukosa.~- 55 2, 20| rękami załamanymi i płakała coraz to fartuszkiem ocierając 56 2, 21| smerdowie wskazując rękami.~Coraz wyraźniej o wieczornej zorzy 57 2, 21| stoją, posuwają się tylko coraz bliżej, coraz bliżej. Jedni 58 2, 21| się tylko coraz bliżej, coraz bliżej. Jedni na plecach 59 2, 21| straszny. Chwostek śmiał się coraz głośniej. Skoczyli śmielsi, 60 2, 21| środka.~Ze wszech stron coraz drabin więcej przystawiać 61 3, 22| żupany, władykami dokoła, a coraz to nowi jeszcze przybywali. 62 3, 22| gniewni i zasmuceni. Ale coraz więcej było takich, którzy 63 3, 24| hasając pokrzykiwała.~Wiedźma coraz żywiej biec zaczęła zdyszana, 64 3, 24| przesiedział bezpieczny.~Za górą coraz silniej tętniało i dzikie 65 3, 25| uwierzyć było można?~Pytana, coraz inaczej rozpowiadała... 66 3, 25| Doman patrzał i słuchał z coraz większą uwagą. - Ja wam 67 3, 25| Krasy waszej szkoda... - coraz żywiej i śmielej ciągnęła. - 68 3, 25| układać miała, to mieszała coraz gorzej.~- Znacie wy bajkę 69 3, 26| wpadała druga, każda z nich coraz głębiej sięgała i niszczyła. 70 3, 26| tchniemy. Leszki pozostałe coraz nam nowych na karki ściągają... 71 3, 26| było ich tego dnia dosyć i coraz nowi jeszcze przybywali.~ 72 3, 26| głosy, które się rozlegały coraz silniej, a coraz radośniej.~- 73 3, 26| rozlegały coraz silniej, a coraz radośniej.~- Jam bartnik, 74 3, 26| ofiarowanej przyjąć nie chciał.~Coraz to ktoś sam lub w kilku 75 3, 27| gniew a żal opanowały go coraz mocniej. Młodzi kneziowie 76 3, 27| silny, który się powiększał coraz. Po strojach i orężu poznać 77 3, 27| zmieszanych z nimi. Krzyki coraz silniejsze słychać było, 78 3, 28| z wolna więc popuszczać coraz zaczął językowi wodze, na 79 3, 28| ogień tylko podkładał Dobek coraz silniejszy, rzucając weń, 80 3, 28| ściągnąć gałęzi. Dym i płomień, coraz się wyżej podnosząc, już 81 3, 28| zdrajcę ogarniały. Jęczał coraz słabiej i sznur poruszany 82 3, 28| Miotając się jeszcze Hengo coraz słabszym odzywał się głosem.~ 83 3, 29| zwiastująca spotkanie rosła coraz, łajano się psami i gadzinami, 84 3, 29| zająwszy wzgórza, ściskały ich coraz ciaśniej. Droga swobodna 85 3, 29| lasu zajmowały. Pomorcy coraz żywiej też cofać się zaczynali.~ 86 3, 29| niedobitki już tylko cofały się coraz żywiej, coraz widoczniej 87 3, 29| cofały się coraz żywiej, coraz widoczniej chcąc uciekać 88 3, 29| choćby do mnie w goście.~Coraz ciszej brzmiała stara ta 89 3, 30| Tymczasem szła nad brzegiem a on coraz przysuwał się bliżej.~O


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL