| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] belkocac 1 belty 1 bestia 1 bez 89 bezbronna 1 bezbronne 1 bezbronnemu 1 | Frequency [« »] 92 stara 92 wy 90 mówil 89 bez 89 coraz 89 jeden 89 mógl | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances bez |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | brzegiem się ciągle trzymając, bez drogi - rzeka gościniec 2 1, 1 | zmęczone i jechali dalej bez spoczynku - a słońce też 3 1, 1 | wszystkich tych zabawek... bez których teraz żadna nie 4 1, 2 | wysokim, ale obyczajem starym bez zamka żadnego, bo ich nigdy 5 1, 2 | jeszcze się był nie odezwał, a bez niego nic się tu nie działo. 6 1, 2 | targ rozpoczął, milczący, bez słowa... Hengo odkładał, 7 1, 4 | jakby mu była tchnieniem... bez którego ostać się nie mógł, 8 1, 4 | Niosły mnie nogi, nie oczy - bez drogi; gdzie dola wiodła, 9 1, 5 | rzekła - lecz damy rady i bez pomocy przeciw stryjom, 10 1, 5 | bocznej izbie uzbrojoną, nie bez celu. Miał kmieci w gościnie...~ 11 1, 6 | się ich nie boję, że się bez pomocy obejdę, żem żmij 12 1, 6 | się jeszcze.~- Bratanek bez oczów... jeszcze dwu zostało, 13 1, 6 | Hengo nie śmiał się ruszyć bez dozwolenia. Sambor też, 14 1, 6 | zawołam... Wolę się obejść bez nich, bo darmo nie pójdą 15 1, 6 | po mokrych włosach.~- Mów bez obawy - rzekła cicho - co 16 1, 7 | lasy i gęstwiną jechali - bez drogi, lecz tak się kierując 17 1, 7 | ludzi. Jeden z nich konia bez uzdy z łąki porwawszy skoczył 18 1, 7 | osądzicie sami, czy się to bez jaja wylęgło.~Kneź i Leszki 19 1, 7 | syny moje - cóżem ja wart bez nich? Na co mi bez nich 20 1, 7 | wart bez nich? Na co mi bez nich życie?~Twarz zakrył 21 1, 8 | mieli. Chodziliśmy naówczas bez mieczów, z gęślami, rolę 22 1, 8 | i gospodarzyli w mirach bez wszelkich kneziów... Dawne 23 1, 8 | żmija nie wracała nigdy bez łupu na gród, a łupem były 24 1, 8 | zwierzęta dzikie, które bez pomsty kłuć wolno?...~Ręce 25 1, 8 | było.~Dni kilka upłynęło bez wieści, a życie zwykłym 26 1, 9 | głową podniesioną oczekując bez trwogi zaczepki. Zdawał 27 1, 9 | zwierza dostatek, trzody bez liku, zboża zasieki, ulów 28 1, 9 | te żałobne powtarzały się bez końca. Dzień już był, gdy 29 1, 10 | gromadzie swoich szukał.~- Bez kneziów - odezwał się - 30 1, 10 | A jaki by to był wiec bez wieszczka? A co by to za 31 1, 10 | wieszczka? A co by to za rada bez pamięci na stare dziadów 32 2, 12 | Królu, dniom naszym panuj bez chmury, do życia obudzaj 33 2, 12 | rękach, ale szły milczące, bez pieśni. Były to Dziwa i 34 2, 12 | chciało.~Ciągnął z wolna, bez myśli, ku lasowi. Chciało 35 2, 12 | wołała za nim - pójdę już ja bez pomocy... A ty, coś starej 36 2, 13 | a z nami iść nie chcą, bez tego nic...~- Pewnie - odparł 37 2, 13 | dziwną parę.~Oby człowiek bez wiadomości jego w domu... 38 2, 14 | próżnującej gawiedzi i te pytania bez końca.~Nazajutrz siwowłosa 39 2, 14 | siedziała już u ognia po kolei i bez kolei, a była tu jak domy. 40 2, 15 | gdy jechała, obejść się bez niego nie mogła. Kneź go 41 2, 15 | smerdę - wrota obwarować, a bez woli mojej nie wypuszczać 42 2, 15 | kupka niewielka, tam motłoch bez wodzów niezdarny. Nie gotów 43 2, 15 | weń to, że oczy mu wzięto bez naszego rozkazu. Pójdę do 44 2, 15 | stało się przez sługi, bez rozkazu naszego.~Leszek 45 2, 15 | to nieszczęście stało się bez niczyjej woli.~Leszek zdawał 46 2, 16 | moje nieszczęście stało się bez ich woli, że nie kazał nikt, 47 2, 16 | wznak, z pianą na ustach, a bez jęku. Przy nim padł syn, 48 2, 17 | nas gromada! - zawołano.~- Bez głowy! - dodał Bumir. - 49 2, 17 | rzecz, chcecie boju, toć bez wojewody nie ruszycie... 50 2, 17 | szukajcie sobie drugich... W ulu bez matki, a w kraju bez ojca 51 2, 17 | ulu bez matki, a w kraju bez ojca nie będzie ładu!~Zamilkli 52 2, 17 | z tym poczekamy.~- Ale bez wodzów do wojny się nie 53 2, 18 | Choćbyś go dziewce dał i bez wrotyczu, czar nie poskutkuje. 54 2, 18 | Piastun nań popatrzał, ale bez najmniejszej trwogi. Zamilczeli 55 2, 20 | Lednicę jadę do chramu.~- Ja i bez chramu duchy mam wszędzie - 56 2, 20 | nie - odparł Doman.~- I bez knezia myślicie być? - mówił 57 2, 20 | Pszczoły w ulu i dnia bez matki się nie ostoją!~- 58 2, 20 | Tak to idziecie do chramu bez obiaty? - spytał Mirsz.~- 59 2, 20 | dokończyć.~- Co po życiu bez ludzi? - dodał pomilczawszy - 60 2, 20 | ciekawie i powtarzała jakby bez myśli:~- Nie może to być! 61 2, 20 | Niewiasty ci potrzeba, bo bez niej nie wyżyje człek.~- 62 2, 21 | sunęły się gromady ciągnąc bez pośpiechu, uroczyście, powoli. 63 3, 22 | by kupa była największa, bez głowy nie poradzimy.~Wtem 64 3, 22 | przynieśli. Pszczoły by sobie bez was radę dały...~- A cóż 65 3, 23 | chciwi.~Kmieciów schwytanych bez litości na dębach wieszano.~ 66 3, 23 | błota dokoła. Spoczywali bez straży. Jadło się warzyło 67 3, 24 | niej i ją weźmie. Teraz, bez ojca i matki, cicho było 68 3, 24 | oboje poszli do ojców bez stosu i pogrzebu! Mnie ich 69 3, 24 | dopiero rozplątać mogła bez szkody. Znała tajemnic wiele, 70 3, 24 | niewiast biało odzianych bez liku; siostra Mirsza starego 71 3, 24 | w łożnicy, a piwo i miód bez ustanku krążyły. Kto przypadł, 72 3, 24 | z rozpuszczonym włosem, bez wianka, ręce łamiąc, we 73 3, 25 | My dziś pszczoły w ulu bez macierzy, nie ma prowadzić, 74 3, 25 | niech wezmą, kto z brzegu, bez głowy się nie ostaniemy. 75 3, 26 | drudzy pomyśleli w końcu, że bez przyczyny to być nie może, 76 3, 26 | gdy taka bogów wola. My bez was stąd nie pójdziemy. 77 3, 27 | były wnuki jego, sieroty bez ojca i matki.~Gdy Miłosz 78 3, 27 | żre się z dziećmi swymi. Bez pogrzebu w polu leżą, krucy 79 3, 28 | swoje kraje? Nie było to bez przyczyny.~- Byłoby to i 80 3, 28 | już zagadnął o to, a Hengo bez obawy pleść zaczął, namawiając 81 3, 29 | suchy, blady, wysoki, prawie bez włosów na brodzie i głowie, 82 3, 29 | chcieliśmy jeńców, padli wszyscy bez mała, ledwie kto życie wyprosił.~ 83 3, 29 | mi nie będzie krzywą... Bez niej mi żyć trudno.~W piersi 84 3, 30 | bracia - odziani skromnie i bez oznak kneziowskich, za nimi 85 3, Dop| Germanią Tacyta. Nie jest to bez znaczenia.~Gdy plemiona 86 3, Dop| historyczną, równie swobodnie i bez krytyki, jak późniejsze 87 3, Dop| prędzej za broń porwawszy, bez należnego szyku i porządku, 88 3, Dop| pierwszy stanął u słupca, temu, bez względu na stan, lecz wskutek 89 3, Dop| Gniezna i z Gniezna do Krakowa bez widocznej przyczyny. Leszkowie