| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] któraz 2 które 146 któredy 1 którego 85 któregosmy 1 której 82 którem 1 | Frequency [« »] 87 konie 86 dokola 85 dzien 85 którego 85 stalo 84 oczyma 82 chcial | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances którego |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | wyrobione ostrze cienkie, na którego końcu widać było krwi kropelkę.~- 2 1, 1 | dobijając się do lasu, na którego skraju stawały, patrzały 3 1, 1 | borów ku rzece. Las, wśród którego stanęli, wypalony był i 4 1, 1 | obejście tworząc, w środku którego małe znajdowało się podwórze.~ 5 1, 2 | uciekać chciały. Niemiec, którego bystre oczy najwięcej siały 6 1, 2 | w las pójść za zwierzem, którego u was pełno, to zabawka, 7 1, 3 | przeprowadzając dalej. Spod drzewa, u którego czatował, mignął lis żółtym 8 1, 3 | Nigdzie, jak do Wisza, u którego miód stary stoi...~Stary 9 1, 3 | w tył związane sznurem, którego koniec trzymał jeden z pachołków. 10 1, 3 | wniesiono łuczywo suche, którego drzazgi między kamienie 11 1, 4 | mu była tchnieniem... bez którego ostać się nie mógł, niezrozumiale, 12 1, 5 | w obszerne podwórze, na którego końcu jednym stała wieża 13 1, 5 | oparte. W pośrodku dworu, którego ściany i słupy biało, żółto 14 1, 6 | zetną... co ma być? Zadławi którego pochwyciwszy... mniej jednym 15 1, 6 | żądań miłościwego pana, którego się lękał, ale kneź drzemał, 16 1, 6 | zaschłą, oko jedno wybite, z którego spiekła toczyła się ropa. 17 1, 6 | padło jakieś zarzewie, od którego zakipiała. Dała tylko znak 18 1, 7 | uczył go, nawet i zwierz, którego płoszyli, i kierunek, w 19 1, 7 | zielonym darniem okryty, zza którego tylko gęstwina drzew się 20 1, 8 | dwór i zagroda Piastuna, którego też i Piastem przez skrócenie 21 1, 8 | a najmniej pochlebstwem, którego nie słuchał nawet. Nazywano 22 1, 8 | którym nikt się nie ulituje, którego wszyscy nienawidzą! A co 23 1, 10 | głębie, to ku lasowi, w którego gąszczach szelest jakiś 24 1, 10 | konno jadący mężyzczna, którego kilku innych otaczało, ukazał 25 1, 10 | słychać było.~Do dębu, z którego dwoje oczów patrzało, głosy 26 1, 10 | Znosek. Ręką tulił oko, z którego krew mu ciekła, bo w nim 27 1, 10 | radości dobył z niej żbika, którego oko głęboko było strzałą 28 1, 10 | ujrzano starego ślepca, którego małe prowadziło chłopię, 29 1, 11 | oko, a raczej miejsce, z którego ono wypłynęło, doszedł tylko 30 2, 12 | Boga dnia i światłości, na którego cześć paliły się ognie nad 31 2, 12 | pod innym drugi śpiewak, którego zwano Wiłujem. Gdy jeden 32 2, 12 | się ognisku. Był to ogień, którego z domu nikomu wynosić obcemu 33 2, 12 | patrzała na zachodzące słońce, którego promienie ozłacały jej twarz 34 2, 12 | jakiegoś wielkiego ptaka, którego dojrzeć nie mógł.~Cisza 35 2, 12 | Uroczyste to było pożegnanie, do którego się wszystkie przyłączyły 36 2, 13 | pana.~O tym stworzeniu, którego Doman nie widział nigdy, 37 2, 14 | wyspa, ostrów święty, do którego z dala, od Wisły, nawet 38 2, 14 | stał taki chram Nii, do którego szła właśnie Dziwa schronić 39 2, 14 | pniu rzezanym pięknie, u którego stał czerpaczek biały, woda 40 2, 15 | ulubieniec miłościwej pani, którego we dworze lękali się wszyscy. 41 2, 15 | zaufanego swojego, na Kaszubę, którego zwano Muchą. Mucha był chłop 42 2, 15 | zmienionego do niepoznania Leszka, którego młodość i piękność przy 43 2, 16 | strumieniem, płakał i Leszek, którego na ziemi na skórze posadzono. 44 2, 16 | Mnie zrzucą, a z was którego posadzą!~I rozśmiał się 45 2, 16 | na swą dolę.~Chwostek, na którego żona wciąż patrzała, jakby 46 2, 17 | znużony śpiewaniem Słowan, którego dla biednego chłopca sprowadzono, 47 2, 17 | patrzali.~- Zgoda - rzekł ten, którego już Krwawą Szyją nazywano - 48 2, 19 | kmieciem, Koszyczka synem, u którego im przyjęcie zapewniono.~- 49 2, 19 | Czechy i Morawce nowego Boga, którego Niemcy z zachodu przynieśli, 50 2, 19 | świata a wszelkiego kraju... którego dziećmi wszyscy jesteśmy...~ 51 2, 19 | poczytywane i odwieczny kamień, u którego składano ofiary.~Gdy wszyscy 52 2, 19 | błogosławieństwem... Bóg, którego Morawianie i Czechy, jak 53 2, 20 | U wnijścia stał Doman, którego ona zabiła! Zdało się jej, 54 2, 20 | spuszczała. Człowiek ten, którego ona zabiła, a który żył, 55 2, 21 | wieczór był, ten sam wieczór, którego zapalono wici ogniste. Jeszcze 56 2, 21 | nie mamy? - rzekł młodszy, którego zwano Białym. - A Sasi żelazo 57 2, 21 | ciężkim, który ich rzucał, z którego jakby się porywać nadaremnie 58 2, 21 | wyprzedził brat najmłodszy, którego zwano Żurawiem dla nóg długich. 59 3, 22 | Miłosz z oślepionym Leszkiem, którego przy sobie trzymał na nim 60 3, 23 | pobitych, ku lasowi, od którego na nich drudzy czekali.~ 61 3, 24 | miesić, placek weselny, na którego przyjęcie piec się dopalał 62 3, 24 | domowych progach, źródle, z którego wodę czerpała, ogródku, 63 3, 24 | miejsce przy dziewczynie, którego mu brat ustąpił. A tuż i 64 3, 24 | ciągnęła rannego Domana, którego pochwycono w ucieczce. Siedział 65 3, 25 | się przypatrywać Domanowi, którego bladą twarz oblał nagły 66 3, 25 | co umarłych odżywia, do którego dostąpić nie można, ino 67 3, 26 | przybywali.~Grodzisko, na którego żużlach i gruzach trawa 68 3, 26 | Wtem jeden ze starszyzny, którego zwano Krakiem, a miał być 69 3, 26 | udało się im tylko syna, którego koń mniej był rączy, w ręce 70 3, 26 | dziwów wybór nowego pana, którego im wyrocznie naznaczyły. 71 3, 27 | życie biednemu kalece, dla którego świat cały był w jednym 72 3, 27 | mówiąc do siebie.~Hula, którego też Obrem zwano, stał już 73 3, 27 | jeszcze niebezpieczeństwem, z którego ocaleli, i nieszczęściem, 74 3, 28 | i Niemca swego, Hengona, którego zabrał był z sobą. Ten, 75 3, 28 | tylko przysięgi na Boga, którego Hengo wyznawał, iż uciekać 76 3, 28 | Dobkowi nie znanego sprzętu, którego on nawet, w prostocie swej, 77 3, 28 | szwargotanie. Niemiec zalecał tego, którego tu przyciągnął, jako swą 78 3, 28 | żonę obiecano, z posagiem, którego by na dziesięć wozów nie 79 3, 28 | podziwiał porządek wojenny, którego u Polan nie znano. Wszystek 80 3, 28 | Sam Piastun z synaczkiem, którego mimo lat młodych do wojny 81 3, 29 | jak on, prawie biały, w którego włosach jasne jeszcze, dawniej 82 3, 29 | się naprzód z okrzykiem, którego rozeznać nie było można. 83 3, 30 | że miasto braterstwa, którego żądacie dziś, jutro nie 84 3, Dop| następuje jeszcze jeden Popiel, którego dwudziestu stryjów (dwadzieścia 85 3, Dop| żonę, na ostatek Popiela, którego tak na drobniuchne kawałeczki