| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] wdzieli 1 wdzierac 1 wdzieral 1 we 82 wech 1 wede 1 wedle 8 | Frequency [« »] 82 chcial 82 której 82 tej 82 we 81 dlugo 81 których 81 razem | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances we |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | waszą. Twarz, ojcze, macie we krwi całą.~Starszy na ręce 2 1, 2 | był. Pochyliwszy się nieco we drzwiach, wszedł do dworu 3 1, 2 | a wiele od was bierzemy. We dwie garście się to zmieści. 4 1, 2 | ją duchy nawiedzały, że we snach szeptały jej o tym, 5 1, 3 | który łuk i procę zostawił we dworze, prawie będąc rozbrojony 6 1, 3 | parobcy i synowie, stała we drzwiach stara Jaga z równie 7 1, 3 | noc całą do dnia.~Już się we dworze niewiasty ruszać 8 1, 6 | wszystko to razem pomieszane we wrzawę dziką, a ponad tym 9 1, 6 | wychyliwszy się, ujrzał we drzwiach u podsienia oświeconą 10 1, 6 | nogami depcąc trupy. Na ziemi we krwi dogorywali rzucając 11 1, 6 | powynosiła na brzegi. Niewiasty we łzach wyciągały do nich 12 1, 6 | umilkł.~Młodego chłopca we wrotach parobcy powitali 13 1, 6 | Wisz patrzał za nim stojąc we wrotach, gdy nadeszła Dziwa. 14 1, 7 | dojechali do zagrody, gdy we wrotach ukazał się słuszny 15 1, 7 | ziemi.~Doman zmilczał.~- Nam we dwu - dodał stary - nie 16 1, 7 | waszych zostawicie u mnie, we dwu ruszymy, tak lepiej.~- 17 1, 7 | jest, u mnie go nie ma. We mnie z bólu wyschło wszystko, 18 1, 8 | prosty i od parobka go niemal we dnie pracy rozpoznać było 19 1, 8 | Godzili się też z sobą we wszystkim, tak że lepszego 20 1, 8 | Poczęli tedy obliczać, o ile we trzech mogli i umieli, kogo 21 1, 8 | jakby obłąkanymi patrzał we wnętrze chaty, liczył nimi 22 1, 9 | dostrzeżona.~Wisz ciągle stał we wrotach z głową podniesioną 23 1, 9 | Widok leżących na ziemi we krwi zwłok starego Wisza 24 1, 9 | jak on młody wiek spędził we znoju i boju, jak dokazywał 25 1, 9 | wy teraz panem jesteście we dworze, co każecie, musi 26 1, 9 | porywczo Doman - wolicie we mnie mieć wroga niż brata?~- 27 1, 10| szmer dał mu się słyszeć we wnętrzu.~Z dziupli ukazała 28 1, 10| pięści ludzkie schowały się we włosach zwierzęcia, ścisnęły 29 1, 10| gromadzie głuchy i urósł we wrzawę, wśród której rozeznać 30 2, 12| ozłacały jej twarz i lśniły się we włosach. Ostatni blask zagasał, 31 2, 12| łatwo jej było mleko odjąć, we zbożu węzeł zawiązać, wodę 32 2, 12| godziło się jej odbierać, gdy we wrotach ukazała się - Dziwa!~ 33 2, 12| bodajś zawsze pełną była i we czci u ludzi stała... Chleb 34 2, 13| zapytał sługi, który we wrotach stał Milczał parobek.~- 35 2, 13| Doman się zdrzemnął zaraz. We dworze milczenie było znowu.~ 36 2, 13| wieczór, gdy Duży, stojąc we wrotach zobaczył jezdnych 37 2, 14| Biegła raczej niż szła we wskazaną stronę Dziwa. Tu 38 2, 14| zwrócone rozchodziły się we wnętrzu budowy. Przy ogniu 39 2, 14| swych ludzi. Wizun pozostał we wrotach i patrzał na kiju 40 2, 15| wytrzyma, jezioro obroni, a we spichrzach pełno, zasieki 41 2, 15| miłościwej pani, którego we dworze lękali się wszyscy. 42 2, 16| skale dźwignięta, pusta była we wnętrzu, belkami tylko, 43 2, 16| służebna uśmiechając się jęła we wszystkie kubki nalewać. 44 2, 16| tego picia, mnie już pali we wnętrzu. Miód ognisty i 45 2, 17| biesiadzie, w gościnie, we własnym domu!~Zerwał się 46 2, 18| bacznie się rozglądał smerda; we dworku nie było nikogo. 47 2, 18| odezwał się Piastun - uśnijcie we dworze, pójdziecie z brzaskiem, 48 2, 19| jakby cały stołb gorzał we wnętrzu.~W jeziorze spokojnym 49 2, 19| Wesołą więc twarzą witał we wrotach zachodzących.~Starszyzna 50 2, 19| abym to uczynił, jak u nas we zwyczaju, i dał mu je z 51 2, 20| miała guz ogromny złocisty, we włosach szpilki, kolce w 52 2, 21| biała pani przybyła nazad, we łzach jeszcze po dzieciach; 53 2, 21| lasy i pola. Patrzą z wałów we mgły i nic nad nie nie widzą.~ 54 2, 21| płacze, coś jakby zacięty bój we wnętrzu, bo ściany jęczały 55 2, 21| wierzchołku nie było strażnika, we wnętrzu cisza grobowa śmierci. 56 3, 22| I wkoło bogowie drudzy we zbrojach, z mieczami... 57 3, 23| kilku do zagród rozdając, co we żniwa bardzo się przydało.~ 58 3, 24| rozgę weselną zieloną, całą we wstęgi przybraną, w blaszki, 59 3, 24| bez wianka, ręce łamiąc, we łzach cała.~Nie myśląc już 60 3, 24| zabrzmiały okrzyki. Stojący we wrotach wołali:~- Wiodą 61 3, 24| lecz ściskał tak silnie, iż we dwu i trzech zmóc go nie 62 3, 25| milczący. Dopiero wychodzące we drzwiach dziewczę podniosło 63 3, 25| spojrzała bojaźliwie. - A cóż wy we mnie widzicie? Co? co?~- 64 3, 25| królowi synek zmarł i smutek we dworze wielki był, przyłożyli 65 3, 26| Piastuna jechali.~Stary właśnie we wrotach stał, stado z pola 66 3, 26| się im już Pomorcy dali we znaki. Szukali oni najmożniejszych 67 3, 27| dziecięciu potomka doczeka i we wnuku na nowo odrodzi.~Dla 68 3, 27| pana.~Przez otwór zasuwany we wrotach ująwszy pierścień, 69 3, 27| Hulę dla spełnienia wyroku, we dworze mimo ciszy panował 70 3, 27| Hula, oprawca, wszystkich we dworze przechodził wzrostem 71 3, 27| skrępowaną powrozami Biełkę, we łzach, pokrwawioną, ocaliwszy 72 3, 27| spaleniznę ze zgliszcza. Stanął we wrotach, kij jego dotknął 73 3, 27| nogi, siadł na kamieniu we wrotach. Dłoń jego sama 74 3, 28| złociste i opony czerwone szyte we wzory, na samych też odzież 75 3, 28| wydał się on za cienkim.~We dwóch więc wzięli się z 76 3, 29| się od granicy Pomorzan we wnętrzności im, łupiąc nielitościwie. 77 3, 29| przyrzekł raz, strzymał je we wszystkim i do końca. Nigdzie 78 3, 29| resztką wody, dzielił ich we dwa zastępy. Ścibor i Luty 79 3, 29| Bolko Czarny także wparł się we środek razem z Myszkiem, 80 3, 29| na ostrów powrócił, dzidę we krwi zmaczawszy, zawieziemy 81 3, 30| Czwartego rano ruszyć mieli.~We wszystkich ziemiach i gromadach 82 3, 30| czerpała wodę Żywia i bratowe, we drzwiach Ludek sposobił