| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] myszków 16 myszkowie 35 myszy 7 na 2762 nabialu 1 nabiegajace 1 nabierajac 1 | Frequency [« »] ----- 4603 i 4048 sie 2762 na 2380 nie 2344 z 1855 w | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances na |
Tom, Rozdzial
1501 2, 17 | się uśmiechnął. Spojrzał na Wizuna, który głową tylko 1502 2, 17 | jego gromada stąd prosto na gród pójdzie donieść, co 1503 2, 17 | gromadach i wnet starszyzna się na czółna zabierać zaczęła.~ 1504 2, 17 | opuszczonym podniósł się i na Myszkę skinął.~- Nie pytam 1505 2, 17 | wam tylko oznajmuję, że na Lednicy zostaję i nie ruszę 1506 2, 17 | będą gotowe po górach, aby na dany znak zapalić je można. 1507 2, 17 | wiedział.~Palec położył na ustach, poszeptali między 1508 2, 17 | stanie nie wzięto z chramu i na wojnę jeszcze nie wołano; 1509 2, 17 | się rozchwie je, a skończy na próżnej wrzawie.~Pobłądziwszy 1510 2, 17 | poszedł, przeprawił się i na koń skoczywszy, na całą 1511 2, 17 | się i na koń skoczywszy, na całą noc pojechał do Chwostka.~ 1512 2, 17 | noc pojechał do Chwostka.~Na grodzie sposobiono się do 1513 2, 17 | się starszyzna dla narady na Lednicy, przybył i kneź 1514 2, 17 | radzono wojnę, a skończyło się na słowach, siły nie mają. 1515 2, 17 | nie mają. Myszków wybrali na wojewodów, a ci stchórzyli.~ 1516 2, 17 | Bumirowi kazawszy miejsce zająć na ławie.~Kmieć siadł posłuszny, 1517 2, 17 | wszystko opowiadać kazał, co na ostrowiu się działo, o nazwiska 1518 2, 18 | nie było. Rozsyłano stąd na zwiady smerdów i poprzebieraną 1519 2, 18 | wojennym nie wiedział nikt. Na pólkach w lasach, gdzie 1520 2, 18 | tęsknić sam jeden zamknięty na grodzie między wałami. Pił, 1521 2, 18 | czasem, a gdy z przedsienia na lasy patrzał, klął okrutnie, 1522 2, 18 | patrzał, klął okrutnie, że na łowy jechać nie mógł. Brunhilda 1523 2, 18 | zdrady nie słychać.~Sługa na cały dzień ruszył, przywiózł 1524 2, 18 | wydawał, jemu naturalny.~- Na łowy muszę pojechać... - 1525 2, 18 | zasadzki i zdrady. Z dnia na dzień odkładano łowy. Namówiła 1526 2, 18 | nareszcie nieodwołalnie na łowy gotować kazał nazajutrz. 1527 2, 18 | nazajutrz. Żona ledwie wymogła na nim, iż zamiast garstki 1528 2, 18 | silnie zbrojną.~Choć krzyżyk na piersi nosił Chwostek, zabobonnym 1529 2, 18 | pełnymi wiadrami pokazała się na ścieżce, gdy książę wyruszy. 1530 2, 18 | otoczony drużyną liczną, na najbliższy ostęp się skierował. 1531 2, 18 | łowów strzeżony. Uroczysko, na które jechali, zwało się 1532 2, 18 | jechali, zwało się Głubiem. a na nim nigdy nie chybiły łowy 1533 2, 18 | kniei.~Chwostek, który dawno na koniu nie siedział, lasu 1534 2, 18 | półgodzinnej jeździe znalazł się na znanej sobie polance. Stąd 1535 2, 18 | znanej sobie polance. Stąd na Głubie niedaleko już było.~ 1536 2, 18 | było.~Pierwszy się wytknął na łąkę, ale wnet konia cofnął 1537 2, 18 | poskoczył. Wskazywał ręką na polankę. Tu na obalonej 1538 2, 18 | Wskazywał ręką na polankę. Tu na obalonej kłodzie siedziała 1539 2, 18 | strachem przejmowały, bo na zdrowie i życie czyhały.~ 1540 2, 18 | która tu nucąc siedziała na kłodzie.~Obawiał się ich 1541 2, 18 | krzywdę było to narazić się na zemstę i prześladowanie. 1542 2, 18 | Jaruhę. Znano ją dobrze na grodzie, bo i tam przychodziła 1543 2, 18 | śmiał jechać dalej, ciągle na nią wskazując smerdzie, 1544 2, 18 | się jeszcze siadła znowu na kłodzie.~- Cóż to robicie 1545 2, 18 | nakazano, zbieram ziele na leki i na uroki, na czynienie 1546 2, 18 | zbieram ziele na leki i na uroki, na czynienie i na 1547 2, 18 | ziele na leki i na uroki, na czynienie i na odczynianie. 1548 2, 18 | na uroki, na czynienie i na odczynianie. A masz co przy 1549 2, 18 | miłościwej pani przecie na dworze bywam i łaski u niej 1550 2, 18 | chce, to mu jemioły dam na szczęście... Czego się mnie 1551 2, 18 | miłościwej pani służy... Owszem, na łowy może dać szczęście, 1552 2, 18 | dać szczęście, bo ona się na wszystkim zna.~Chwostek 1553 2, 18 | ubezpieczony wyjechał z koniem na łączkę. Powoli zaczął się 1554 2, 18 | gdzie? - odparła Jaruha.~- Na Głubiem!~Baba poczęła głową 1555 2, 18 | poczęła głową trząść.~- Na Głubiem, miłościwy panie! 1556 2, 18 | zagroził, aby nie śmiała na krok ku niemu przystąpić. 1557 2, 18 | przystąpić. Trwoga odmalowała się na jego twarzy, słysząc tę 1558 2, 18 | zagadkową mowę. Obejrzał się na smerdę, który zawołał: - 1559 2, 18 | pieką i popijają miodem, a na kogoś sobie czekają.~Chwostek 1560 2, 18 | gada, co wie! - zakrzyczał na smerdę - a nie, postronek 1561 2, 18 | smerdę - a nie, postronek na szyję i na gałąź jędzę...~ 1562 2, 18 | nie, postronek na szyję i na gałąź jędzę...~Choć twarzy 1563 2, 18 | gdyby nie ja, jechalibyście na Głubie i wpadlibyście w 1564 2, 18 | siedzą? - zapytał kneź.~- Na Głubiem, u błotka, gdzie 1565 2, 18 | rosną - szepnęła stara - na prawym brzegu ogień się 1566 2, 18 | ważyli - szeptała stara - na staje od obozu chodzi ich 1567 2, 18 | dokoła, a ludzie drgnęli na koniach i za oszczepy chwycili. 1568 2, 18 | przestraszona, z kłody się zsunęła na ziemię. W tył za siebie 1569 2, 18 | targnął. Smerda skoczył na swojego. Na prawo i lewo 1570 2, 18 | Smerda skoczył na swojego. Na prawo i lewo coś łamało 1571 2, 18 | wiedział sam.~Wtem huknęło na prawo i na lewo; kupka ludzi 1572 2, 18 | Wtem huknęło na prawo i na lewo; kupka ludzi kneziowskich 1573 2, 18 | popatrzał i zdało mu się, że na przedzie wolne było przejście, 1574 2, 18 | głowę i ciało przychylił i na szyi konia się położył - 1575 2, 18 | napastników wyprzedzić. Z tyłu, na prawo i lewo, gęsto ich 1576 2, 18 | i rzuciła się, krzycząc, na lewo, smerda i kneź poparli 1577 2, 18 | poparli konie i poczęli się na prawo przedzierać. Pogoń, 1578 2, 18 | zmylona krzykiem, niosła się na ten głos, kierując za dwornią, 1579 2, 18 | oba nieraz przechodzili na łowach, teraz jednak trudno 1580 2, 18 | zagnała. Wściekły kneź padł na kłodę i rwał odzież na sobie 1581 2, 18 | padł na kłodę i rwał odzież na sobie z gniewu. Towarzysz 1582 2, 18 | i zarzuciwszy jej sznur na gardło - udusił.~Oba potem 1583 2, 18 | związawszy rękę, poszedł na zwiady. Zrazu go Chwostek 1584 2, 18 | Inaczej z głodu pomrzemy i na gród się nie dostaniemy... 1585 2, 18 | ale słaniał się i choć na kiju podpierał. zesłabł 1586 2, 18 | milczący dał się prowadzić.~Na kraju lasu ubogi dwór bartnika 1587 2, 18 | Gospodarz sam siedział na przyzbie, synka kilkoletniego 1588 2, 18 | o gościnę was proszę, na krótki czas... Jesteśmy 1589 2, 18 | opola obok, zabłąkaliśmy się na łowach w lesie, błądzimy 1590 2, 18 | skinął w milczeniu, ukazując na drzwi dworu. Wrócił tedy 1591 2, 18 | Chwostek do dworu. Piastun go na ławie sadził i chleb przed 1592 2, 18 | do podania piwa i strawy, na jaką stał dzień powszedni.~ 1593 2, 18 | knezia nie zdradzić, smerda na skinienie jego siąść też 1594 2, 18 | siąść też przy nim musiał na ławie. Nie mówiąc prawie 1595 2, 18 | wstąpiło weń. Popatrzał na Piastuna, który z niego 1596 2, 18 | Kmieciem jesteście? - spytał na ostatek Chwostek gospodarza.~- 1597 2, 18 | słyszę, chcą wasi kmieciowie na gród i knezia? - spytał 1598 2, 18 | Rwał się kneź nasz wprzódy na nas - odparł Piastun - sam 1599 2, 18 | odparł Piastun - sam wyzywa na rękę... Źle czyni, gdy mu 1600 2, 18 | niedźwiedź, poruszył się, na smerdę skinął i z ławy wstał. 1601 2, 18 | gość dla mnie święty...~Na ten wyraz - choćby was ścigano! - 1602 2, 18 | ręką pośpiesznie wskazał na komorę, której drzwi już 1603 2, 18 | komorę, której drzwi już na pół otwarła gospodyni.~- 1604 2, 18 | powagą i spokojem i powtórnie na drzwi wskazywał. Chwostek 1605 2, 18 | noce siedzieliśmy czatując na zbója! Był w naszych rękach 1606 2, 18 | Chwostek - proszę was do mnie na gród w gościnę, winienem 1607 2, 18 | Chwostek stał zachmurzony.~- Ty na mnie ręki nie podniesiesz! - 1608 2, 18 | Piastun - jak miry pójdą na was i zawołają, pójdę i 1609 2, 18 | tylko pobłyskiwało jezioro i na wysokim stołbie u góry ogień, 1610 2, 19 | świecił zachodzącym słońcem. Na szopie bocian klekotał, 1611 2, 19 | niemowlętami swymi zajęty, na łące rżały konie, owieczki 1612 2, 19 | zapowiadając pogodę. Od jeziora na wyżary ciągnęły kaczki sznurami 1613 2, 19 | chaty do chaty. Około wieży na grodzisku widać było ruch 1614 2, 19 | kup kneziowskiej dworni na zamek się ściągających pochodziły, 1615 2, 19 | Próżno było słać i prosić na taki obrzęd wesoły, gdy 1616 2, 19 | i wahać nieco, spojrzeli na ubogiego bartnika razy parę, 1617 2, 19 | niestarzy jeszcze, mieli na sobie długie płaszcze ciemne, 1618 2, 19 | Stanąwszy u zagrody, popatrzali na nią, na Piastuna i szeptali 1619 2, 19 | zagrody, popatrzali na nią, na Piastuna i szeptali naradzając 1620 2, 19 | ku nocy. Tam - wskazując na gród, dodał - tam próżnośmy 1621 2, 19 | kazano iść... Trafiliśmy na kraj wzburzony, na ludzi 1622 2, 19 | Trafiliśmy na kraj wzburzony, na ludzi jakąś waśnią zajętych, 1623 2, 19 | silną dłonią żywo wrota na oścież otworzył.~- Miłościwie 1624 2, 19 | wnijdźcie i odpoczywajcie. Na naszej ziemi przecie żadna 1625 2, 19 | chlebem rozłamać. Posadził ich na pierwszym miejscu i skinął 1626 2, 19 | pierwszym miejscu i skinął na niewiastę, która się ukazała, 1627 2, 19 | wisiadeł, naczyń i broni, na bursztyny i futra mienianych. 1628 2, 19 | serca drapieżne mają... Że na gród was nie puszczono, 1629 2, 19 | znać nie chcemy.~Gość się na to uśmiechnął.~- Czy wiarę 1630 2, 19 | iść one mogły?~Zamilkł na chwilę, a wtem weszła niewiasta 1631 2, 19 | zastawiwszy stół ustąpiły zaraz na stronę, gdyż tu, jak wszędzie, 1632 2, 19 | czarownikami jesteście? Na co te znaki czynicie i dlaczego?~- 1633 2, 19 | czynimy. Zwyczajem jest u nas, na Morawie, Boga wzywać przy 1634 2, 19 | innego Boga, tylko jednego na świat cały - rzekł powoli 1635 2, 19 | amulet wisiało już utajone na niejednej piersi, kładziono 1636 2, 19 | przyjmują, by im stanąć na równi, a sobie ręce podają 1637 2, 19 | równi, a sobie ręce podają na nieprzyjaciela wspólnego.~ 1638 2, 19 | goście jęli mu opowiadać, iż na Morawie i w Czechach się 1639 2, 19 | potem wyzwał, poszli usiąść na przedsieni i rozmawiać zaczęli 1640 2, 19 | jedni bracia ojca jednego... Na naszej ziemi przyjąć się 1641 2, 19 | ziemi dwa patyczki złożył je na krzyż ukazując ten znak 1642 2, 19 | tej wiary nowej, noszą go na sobie dla obrony od wszelkiego 1643 2, 19 | Krzyż jest znakiem tego, co na dalekim wschodzie z wybranego 1644 2, 19 | wybranego narodu przyszedł na świat i był synem boskim, 1645 2, 19 | ciągnął dalej:~- Był tedy na wschodzie naród wybrany, 1646 2, 19 | którym Bóg objawił, że ześle na ziemię syna swojego, aby 1647 2, 19 | ubóstwie, w nędznej szopce, na rozdrożach, wśród ucieczki... 1648 2, 19 | bronił, oskarżyli, osądzili i na takim oto krzyżu z drzewa 1649 2, 19 | prosty potrafił nawrócić na tę wiarę królów, mocarzy 1650 2, 19 | przeciągnęła do późna.~Siedzieli na ławie w podsieniu i patrzali 1651 2, 19 | podsieniu i patrzali stąd na jezioro i wieżę a szeroką 1652 2, 19 | szeroką okolicę. Wtem nagle na wzgórzu jednym wśród ciemności 1653 2, 19 | co by to znaczyło, gdy na drugim i trzecim miejscu 1654 2, 19 | i łunami odświecały się na niebie.~- Co znaczą te ognie? - 1655 2, 19 | ciągnąć mają tu...~Wskazał na wieżę...~Jakby na urągowisko 1656 2, 19 | Wskazał na wieżę...~Jakby na urągowisko tej zapowiedzi 1657 2, 19 | zapowiedzi ognistej kneź na wierzchołku wieży rozkazał 1658 2, 19 | straszny. Ognistymi głoskami na tle nocy pisała wojna i 1659 2, 19 | przybywały, niosąc znaki na żerdziach swe i rozsiadając 1660 2, 19 | chodził po wałach zbrojny, a na wierzchołku stołba widać 1661 2, 19 | od gromad swych leżących na polu i ciągnęła do dworu 1662 2, 19 | nasz - zawołał w progu - że na dzień syna waszego rozpoczyna 1663 2, 19 | tylko wspólnymi siły.~Na co Myszkowie rzekli:~- Dajcie 1664 2, 19 | się zaś te obrzynki włosów na ogień nie dostały, co za 1665 2, 19 | wodę umoczył palce gość i na czole chłopca znak nią położył. 1666 2, 19 | żadnych nie przyjmują, bo na ubóstwo przysięgali. I usunęli 1667 2, 19 | naradzie starszyzny nie stać na zawadzie, gdyż czas był 1668 2, 19 | dogryzała.~Oglądali się wszyscy na srogą tę wieżycę u Gopła, 1669 2, 19 | rzekł Myszko Krwawa Szyja na stołb wskazując - a gdyby 1670 2, 19 | których matka do dziada na Niemce postała... dorośli 1671 2, 19 | mamy się co lękać... będzie na grodzie swym siedział spokojnie... 1672 2, 19 | promień szczęśliwy zesłało na głowę chłopca; rosy, aby 1673 2, 19 | gwiazda, jak orzeł padał na wrogów... Precz potem odżegnano 1674 2, 19 | szczęście przyniosła i włożyła na głowę postrzyżonemu. Spleciony 1675 2, 19 | chórem je zawodziły po kolei.~Na koniec wstał ojciec i ująwszy 1676 2, 19 | razem prosił, by szli z nim na żalnik, duchy dziadów pozdrowić 1677 2, 19 | ofiarę im (obiatę) postawić na mogiłach. lecz gdy się obejrzano 1678 2, 19 | Znikli zostawiwszy tylko na stole w izbie podarek dla 1679 2, 19 | Reszta więc starszyzny niosąc na miseczkach ofiary udała 1680 2, 19 | ofiary udała się w górę na żalnik.~W pośrodku jego 1681 2, 19 | przyniósłszy z napojem, wylewali go na mogiły i niewiasty znowu 1682 2, 19 | komory... i gwiazdy świeciły na niebie, gdy ostatni z gości, 1683 2, 19 | Zostało nam chleba i mąki na dni kilka i... więcej nic.~ 1684 2, 19 | przeszła!~Spojrzeli oboje, na wieży u Gopła płonął ogień, 1685 2, 20 | W tym miejscu, gdzie się na ostrów Lednicę przeprawiali 1686 2, 20 | pielgrzymi do chramu idący, na wzgórzu, nad jeziorem stało 1687 2, 20 | wszędzie poprzymocowywane, na których stały rzędem dobrane 1688 2, 20 | malowanych żółto i biało, było na oczach kupującego, tak że 1689 2, 20 | Mirsz pękniętego garnka na półce nigdy nie postawił 1690 2, 20 | zagadał wesoło, zaraz go na kupę ciskał. I była łupin 1691 2, 20 | przy piecu góra wielka, bo na nią dziadowie jeszcze tak 1692 2, 20 | pokrywy ich były do wyboru, a na niektórych z nich, jak to 1693 2, 20 | niektórych z nich, jak to zwyczaj na Pomorzu, urabiał twarz niby 1694 2, 20 | bardzo wprawną, a gdy siadł na miękkiej glinie patykiem 1695 2, 20 | Jak praojcowie zwykli byli na dnie garnków kłaść święty 1696 2, 20 | świąteczne i powszednie lud, co na Lednicę do chramu ciągnął, 1697 2, 20 | piaskiem był gnieciony, a na pół dłoni gruby, co go dwu 1698 2, 20 | naczynka, które się nikomu na nic nie zdały, a tracił 1699 2, 20 | może, on wcale nie zważał na to.~Tego dnia - a było to 1700 2, 20 | spękał wniwecz i rozdzielił na dwoje tak, że w środku między 1701 2, 20 | się dawały. Mirsz przecie na to nie zważał i siadał w 1702 2, 20 | o drzewo.~Tego też dnia na jezioro patrząc zdun stary, 1703 2, 20 | świeciło blaskiem takim, że na nie spojrzeć nie było sposobu.~ 1704 2, 20 | nadjechało. Stary popatrzał na nich, bo ciekaw był wszystkiego, 1705 2, 20 | wszystkiego, ludzi, koni, chmur na niebie i robaczków na piasku. 1706 2, 20 | chmur na niebie i robaczków na piasku. Naturę miał taką. 1707 2, 20 | stał więc i czekał. Hukano na przewoźnika~Ten jeszcze 1708 2, 20 | była odpowiedź.~- Ja na Lednicę jadę do chramu.~- 1709 2, 20 | Młody wędrowiec ręką wskazał na lasy, za jezioro.~- Jestem 1710 2, 20 | bo coście się, słyszę, wy na niego, a on na was zawzięli?~- 1711 2, 20 | słyszę, wy na niego, a on na was zawzięli?~- Jeszcze 1712 2, 20 | ruszycie... Niemców i Pomorców na nas sprowadzi.~- Odpędzimy 1713 2, 20 | głową potrząsając patrzał na jezioro.~Wtem i czółen przybił 1714 2, 20 | płynął i otworem ulatał.~Na trzech kamieniach siedziały 1715 2, 20 | była Dziwa.~Wianek miała na głowie, rozpuszczone kosy, 1716 2, 20 | ognia odbijało się niekiedy na wiszących u szyi bóstwa 1717 2, 20 | łańcuchach i ziarnach bursztynu, na ofiarnych kruszcach u ściany 1718 2, 20 | spojrzała, krzyknęła i upadła na ziemię.~U wnijścia stał 1719 2, 20 | wilkołakiem czy upiorem na świat powracał.~Uśpione 1720 2, 20 | ziemi ją podnosił wziąwszy na ręce.~Dziwa otworzyła oczy 1721 2, 20 | zemsty nie szukał.~Doman na krzyk jej rozpaczliwy cofnął 1722 2, 20 | z trwogą ciągle patrzała na stojąco u wchodu Domana.~- 1723 2, 20 | malowanymi stojąc, Doman czekał na nią u kręgu kamieni. Z dala 1724 2, 20 | bogom i duchom.~Patrzał na nią Doman smutnie, znajdował 1725 2, 20 | źródła ofiary czynić albo na rozdrożu u świętych kamieni 1726 2, 20 | Miałem prawo to, pomsty na braciach, na domu, na rodzie 1727 2, 20 | to, pomsty na braciach, na domu, na rodzie całym, a 1728 2, 20 | pomsty na braciach, na domu, na rodzie całym, a nie chciałem 1729 2, 20 | powrócę, gdy poproszę, toć mi na was choć popatrzeć będzie 1730 2, 20 | chatę Wizuna. Stary siedział na progu i karmił gołębie, 1731 2, 20 | kwitnie to, póki młode, a na starość kole. Weź inną, 1732 2, 20 | Doman usiadł do łodzi i na ląd powrócił. Stary Mirsz 1733 2, 20 | liście, które był zerwał na wyspie, ale weselszy był. 1734 2, 20 | kmieciem czy żupanem nie był, na to chata, aby gościom się 1735 2, 20 | wyglądała, gdy oczy Domana na nią padły. Dziewczę było 1736 2, 20 | ile razy weszła, spojrzała na żupana i on też na nią. 1737 2, 20 | spojrzała na żupana i on też na nią. Raz nawet w uśmiechu 1738 2, 20 | ząbki pokazała. A była i na co dzień zdunówna strojną; 1739 2, 20 | strojną; srebrne pierścionki na wszystkich palcach, niektóre 1740 2, 20 | szpilki, kolce w uszach, kolce na rękach, wianek na głowie, 1741 2, 20 | kolce na rękach, wianek na głowie, a w oczach śmiech 1742 2, 20 | spotkał - myślał patrząc na nią Doman - może bym ją 1743 2, 20 | zawoła, a w istocie coraz to na młodego żupana z ukosa.~- 1744 2, 20 | gdy Doman poszedł do szopy na posłanie. Mirsz stary córkę 1745 2, 20 | co ty oczyma strzelasz na takich ludzi? On nie z takich, 1746 2, 20 | Bystrymi oczyma Mila spojrzała na ojca, groził jej ciągle.~- 1747 2, 20 | stały pogotowiu, usiadł na ławie.~- Coś mi się pod 1748 2, 20 | stały u brzegu, kazał się na ostrów wieźć, pojechał do 1749 2, 20 | spojrzała przez szpary na pół się zgiąwszy, aby jej 1750 2, 20 | kontynie siedziała Dziwa i na ogień patrzała, ale w oczach 1751 2, 20 | siedziała nieruchoma patrząc na ognisko. Doman stał a stał 1752 2, 20 | paliło mocniej. Aż się jej na łzy zebrało i płakać gorzko 1753 2, 20 | moja, o dolo!~Spojrzała na czarny posąg Nijoły, czerwone 1754 2, 20 | rzucał. Potem położył się na trawie, pół drzemał, na 1755 2, 20 | na trawie, pół drzemał, na pół czuwał. Nie wiedział, 1756 2, 20 | dam wam skórę niedźwiedzią na posłanie, będziecie po kneziowsku 1757 2, 20 | będziecie po kneziowsku na niej odpoczywać.~- Skóry 1758 2, 20 | chodźcie. - Wskazał ręką na drzwi.~Mila z dala poznała 1759 2, 20 | młoda? Czym nie hoża? Hej! na koniku przy nim, kołpaczek 1760 2, 20 | kołpaczek czarny, łańcuszki na piersi, łańcuszki na ręku, 1761 2, 20 | łańcuszki na piersi, łańcuszki na ręku, krzno na ramionach, 1762 2, 20 | łańcuszki na ręku, krzno na ramionach, to ja, pani żupanowa! 1763 2, 20 | przymocować.~- Jak popatrzę na niego, jak popatrzę, to 1764 2, 20 | pośpieszyła do płota, Mila stała na przełazie, fartuszek trzymając 1765 2, 20 | koszuli i rzucając go starej na ręce. Jaruha się zdumiała, 1766 2, 20 | ściągnęła torbę z pleców, siadła na ziemi u przełazu, poczęła 1767 2, 20 | jej do ręki...~- Zetrzyj na proszek, daj mu pić, a gdy 1768 2, 20 | niecierpliwych dłoniach starła na proch ziele, rzuciła je 1769 2, 20 | siedział zamyślony jak noc, na obu rękach oparty, aż go 1770 2, 20 | Chlebem się łamali, mięso na stole stało. Ojciec miód 1771 2, 20 | ojciec, czuła, jak groźno na nią poglądał. Wypił! Kraśna 1772 2, 20 | poszedł spać do szopy. Szalało na niebie do północy, a ludzie, 1773 2, 20 | radzili - i co uradzili.~Na samym końcu odezwał się 1774 2, 20 | szare dołem. Zbierało się na pluchę, słońce piekło, choć 1775 2, 20 | biała, godna i żupana, na żonę ci ją dam, inaczej 1776 2, 20 | Doman coś nucić poczynał, na duszy mu było weselej i 1777 2, 20 | stary Mirsz palcem ukazał na bory.~Nad borami, nad lasami 1778 2, 20 | jedna, dwie, dziesięć, na wsze strony. Doman spojrzał 1779 2, 20 | mi zdrowa! Ogniste wici na górach płoną, na wojnę muszę. 1780 2, 20 | Ogniste wici na górach płoną, na wojnę muszę. Jak z wojny 1781 2, 20 | póki swaty nie przyjadą. - Na koń! - krzyczał Doman do 1782 2, 20 | krzyczał Doman do czeladzi - na koń! Bądź zdrów, gospodarzu, 1783 2, 20 | stał Mirsz stary i patrzał na łuny, stała Mila z rękami 1784 2, 21 | ROZDZIAŁ 21~Na wieży, na wierzchołku stała 1785 2, 21 | ROZDZIAŁ 21~Na wieży, na wierzchołku stała pani biała, 1786 2, 21 | zapalono wici ogniste. Jeszcze na zachodzie słońce po sobie 1787 2, 21 | oparty o mur, poglądał na gród pod nogami, na chodzących 1788 2, 21 | poglądał na gród pod nogami, na chodzących po wałach ludzi, 1789 2, 21 | chodzących po wałach ludzi, na smerdów, co sprawiali drużynę 1790 2, 21 | sprawiali drużynę grodową, na jezioro, w którym daleko 1791 2, 21 | dziko jakoś i zwierzęco. Na wojaków wyglądali, choć 1792 2, 21 | wyglądali, choć młodzi, na drapieżnych i chciwych łupu 1793 2, 21 | przebrani w proste gunie, na nędznych koniach i do zamku 1794 2, 21 | do świetlicy. Kneź leżał na ławie, bo tej nocy spać 1795 2, 21 | Stały chłopięta nieme, jeden na drugiego patrzając.~Stęskniło 1796 2, 21 | pozwolił jechać, siedliśma na konie i jechali nocą, lasami, 1797 2, 21 | mirach wszędzie chodzi burza, na gród się ludzie gotują...~ 1798 2, 21 | Poburzą się, pokrzyczą, na rozmowę przyjdą i zgodę 1799 2, 21 | Ręką pokazał do góry. - Na dęby!~Stało się na zamku 1800 2, 21 | góry. - Na dęby!~Stało się na zamku wesele właśnie, gdy 1801 2, 21 | Ledwie śmiech przyszedł na usta, trwoga go odpędzała. 1802 2, 21 | go odpędzała. Słano ludzi na zwiady chyłkiem i co godzina 1803 2, 21 | wieczorem i oznajmił, że na noc przyjdą wici ogniste.~ 1804 2, 21 | zapalić, a zapalą je... ja na wieży stos każę zażegnać, 1805 2, 21 | wieczora.~Stali teraz wszyscy na wieży i czekali a patrzeli, 1806 2, 21 | dolinami zarumieniło się coś na chmurze, która górą płynęła, 1807 2, 21 | górach, ogniste łuny odbijały na obłokach. Cały kraj usiany 1808 2, 21 | że ich się nie zlęknę!...~Na kamieniach u góry leżała 1809 2, 21 | nie mówiła nic, skinęła na chłopców i poczęła schodzić 1810 2, 21 | obejrzał ponuro, plunął z wieży na świat i poczuł też spuszczać 1811 2, 21 | poczuł też spuszczać się na dół do dworu.~Tu w świetlicy 1812 2, 21 | nie zostaną... - mówiła.~Na to nadszedł Chwostek.~- 1813 2, 21 | się dziś wróżki, patrzałam na powietrzne znaki, wszystko 1814 2, 21 | twarzy. Chwostek patrzał na nich, mruczał gniewnie jak 1815 2, 21 | płaszcz prosty zarzuciła na siebie.~- Ja z wami - rzekła - 1816 2, 21 | popłynę... Póki nie siędziecie na konie, ja z wami...~Po jednemu 1817 2, 21 | grozisko, schronimy się na wieżę... miesiąc, dwa, trzy 1818 2, 21 | matkę, mścijcie życie całe na tym plemieniu jaszczurczym.~ 1819 2, 21 | Nazajutrz rano pytano strażnika na wieży: - A nie widać tam 1820 2, 21 | mówił:~- Nie śmieją.~Wtem na stołbie zatrąbiła straż, 1821 2, 21 | Pochwycili się wszyscy na nogi, czeladź z szop, pachołkowie 1822 2, 21 | okopem, smerdowie z przyzby na przedsieniu. Przy brzasku 1823 2, 21 | brakło. Biegli zewsząd ludzie na wały, na drabiny, na dachy... 1824 2, 21 | zewsząd ludzie na wały, na drabiny, na dachy... i kneź 1825 2, 21 | ludzie na wały, na drabiny, na dachy... i kneź z żoną wyszli 1826 2, 21 | i kneź z żoną wyszli na przedsienie. Pod lasem stały 1827 2, 21 | niego się wyroiły.~- Kmiecie na gród ciągną! - wołali smerdowie 1828 2, 21 | głębin swych wyrzucał lud na dolinę. Ziemia tętniła. 1829 2, 21 | dolinę. Ziemia tętniła. Na prawo, na lewo, na wsze 1830 2, 21 | Ziemia tętniła. Na prawo, na lewo, na wsze strony sunęły 1831 2, 21 | tętniła. Na prawo, na lewo, na wsze strony sunęły się gromady 1832 2, 21 | dychały i konie stąpały, a na dzidach wysoko wpięte widać 1833 2, 21 | wypił i kubek precz rzucił na ziemię.~- Ludzie, na wały! 1834 2, 21 | rzucił na ziemię.~- Ludzie, na wały! kto żyw! - zakrzyknął - 1835 2, 21 | Podlano pale smołą. Smerda sam na cztery rogi ogień podłożył, 1836 2, 21 | do wody, kłody dymiące, na wpół spalone sycząc się 1837 2, 21 | i chowano w okopie. Ruch na zamku panował. Chwostek 1838 2, 21 | nagle, odzyskując życie, na ludzi krzyknął. Począł wydawać 1839 2, 21 | jakby je spod spodu bogunki na barkach niosły.~Ludzie na 1840 2, 21 | na barkach niosły.~Ludzie na wałach pokładali się i patrzą 1841 2, 21 | się i patrzą w ciemności. Na wieży straż chodzi i rozgląda 1842 2, 21 | stoją czarne i dolina niema. Na niej też leżą mroki, żadnego 1843 2, 21 | schował w trzciny, wypełzł na ląd i - nie wrócił. ~Tak 1844 2, 21 | Tak zeszła noc. Brzask na niebie wschodnim, a po ziemi 1845 2, 21 | nie nie widzą.~Za mgłami na wschodzie czerwieni się 1846 2, 21 | poszedł po ziemi, miota leżącą na niej zasłoną, drze ją i 1847 2, 21 | drze ją i precz znów rzuca na lasy.~Ludzie patrzą z wałów, 1848 2, 21 | starszyzna~Chwostek już na drugie stolowanie w wieży 1849 2, 21 | w jeziorze, a owo ci, co na zamku z Myszkami byli... 1850 2, 21 | cała. Stoją murem i patrzą na, gród, jakby go oczyma zjeść 1851 2, 21 | bliżej, coraz bliżej. Jedni na plecach czółna niosą, drudzy 1852 2, 21 | Słońce weszło, jasny dzień na niebie. Myszkowie wołają 1853 2, 21 | Kneź nie słucha, siadł na ławie i pije. Łuki naciągają. 1854 2, 21 | i pije. Łuki naciągają. Na prawo, na lewo czółna się 1855 2, 21 | Łuki naciągają. Na prawo, na lewo czółna się gromadzą, 1856 2, 21 | szeregiem aż pod wały.~Na okopach leżący lud wstał 1857 2, 21 | Kamienie posypały z obu stron. Na dół toczą się głazy i belki, 1858 2, 21 | szereg cały napastników, to na grodzie okrzyk zwycięski.~ 1859 2, 21 | odepchnięci i cisną się na ich miejsce drudzy, po zabitych 1860 2, 21 | zabitych drapią się żywi.~- Na wały! Na wały!~Smerdy biegają, 1861 2, 21 | drapią się żywi.~- Na wały! Na wały!~Smerdy biegają, popychają, 1862 2, 21 | izby wpadł i żonę wyniósł na plecach. Niewiasty za nią 1863 2, 21 | nią gonią płaczące... - Na drabinę! Do wieży!...~- 1864 2, 21 | drabinę! Do wieży!...~- Na stołb! Na stołb!~Niosą węzły 1865 2, 21 | Do wieży!...~- Na stołb! Na stołb!~Niosą węzły i opony, 1866 2, 21 | opony, kto co pochwycił... - Na wieżę lub doborny!~Na drabinie 1867 2, 21 | Na wieżę lub doborny!~Na drabinie się roi czarno, 1868 2, 21 | twarzami.~Kto żyw wspina się na drabinę, a tu już z góry 1869 2, 21 | Chwost niech sczeźnie!~Na wieżę teraz patrzą wszyscy. 1870 2, 21 | się palą!~- Niech kamień na kamieniu, niech belka na 1871 2, 21 | na kamieniu, niech belka na belce nie zostanie... w 1872 2, 21 | poczęli wołać i otrębywać na swój lud, do kupy... Kazano 1873 2, 21 | ostatniego wszystko płonie węgła Na jeden dzień roboty dość, 1874 2, 21 | poszła. Szli z podwórza na odległy wzgórek. Tu się 1875 2, 21 | psy powywlekały z ziemi na poły i poszarpane, zdechłszy 1876 2, 21 | I dwu jego synów, którzy na Niemcach się hodują! - dodał 1877 2, 21 | naumyślnie zapalony, aby na nim zgorzeć mogli.~Patrzał 1878 2, 21 | wodą, osłoniwszy sukniami, na noszach wzięła na barki 1879 2, 21 | sukniami, na noszach wzięła na barki idąc do stosu. Szli 1880 2, 21 | ich dzieci, i przyszedłszy na miejsce, gdzie stała świetlica, 1881 2, 21 | gdzie stała świetlica, na kupi wielką zgarnąwszy głownie 1882 2, 21 | Myszkowie, jak gorzały zwłoki i na ognistym krwawym łożu w 1883 2, 21 | przygasać. Gromady położyły się na horodyszczu pod stołbem 1884 2, 21 | rozwalić grubego muru, ptakiem na wierzch nie zalecieć; myszą 1885 2, 21 | tyle drugie pod nią, co na niej...~- Głodem ich jednym 1886 2, 21 | weźmiemy, ludzi nie tracąc na próżno - rzekł Krwawa Szyja. - 1887 2, 21 | się obozem dokoła. Strawy na miesiąc mają, leżeć będziemy 1888 2, 21 | leżeć będziemy dwa, mają jej na dwa, posiedzim dłużej... 1889 2, 21 | się położyła pod wieżą, na grodzie i nad brzegami jeziora.~ 1890 2, 21 | wyjechała lasu, stanęła na wzgórzu rozpatrując się 1891 2, 21 | należeli. Nie poszli oni na ogniste wici, tak samo jak 1892 2, 21 | nie zsiadł, skinął głową na Krwawą Szyję:~- Pogorzeliskoście 1893 2, 21 | Pepełek?~Myszko śmiejąc się na wieżę wskazał. Bumir głową 1894 2, 21 | kmiecia...~Bumir spojrzał na wieżę...~- Dobywać stołba 1895 2, 21 | wyzdychają z głodu.~Bumir stał na koniu, głowę zwiesiwszy.~- 1896 2, 21 | Białym. - A Sasi żelazo mają na sobie i na strzałach - mówił 1897 2, 21 | Sasi żelazo mają na sobie i na strzałach - mówił Bumir - 1898 2, 21 | mówił Bumir - ich dziesięciu na waszych stu stanie.~- Ale 1899 2, 21 | niedaleko...~- To z tymi my na oszczepyśmy równi - mówił 1900 2, 21 | jutro my być też możemy... Na jednej ziemi siedzimy, warto 1901 2, 21 | uczynić, a nie zabijać się na pociechę wrogom!~- Mir wam 1902 2, 21 | patrzeli za nimi.~Kto by na wieżę naówczas był wszedł 1903 2, 21 | tu już tego dnia działo.~Na dole ściśnięty był lud, 1904 2, 21 | mruczał groźno. Ze studni na powrozie ciągniono wodę, 1905 2, 21 | innego napoju nie było. Na drugiej połaci wybrani strzelcy 1906 2, 21 | wieży, a ciała te, padające na ziemię, potrzaskane i znieważone, 1907 2, 21 | zapowiedzią tego, co się na stołbie dziać miało. Czekał 1908 2, 21 | nieszczęście... Pepełek składał je na żonę, ona na niego.~Oboje 1909 2, 21 | składał je na żonę, ona na niego.~Oboje trwali jeszcze 1910 2, 21 | nawet było trudno, bo nie na długo drzewa by stało. Starte 1911 2, 21 | by stało. Starte ziarno na kaszę mogło z wodą służyć 1912 2, 21 | W popłochu, gdy uciekano na wieżę, mało co kto porwał 1913 2, 21 | czerń zbrojna u dołu, gdy na nią Brunhilda przez szpary 1914 2, 21 | odpowiedział. Ci, co wczoraj na twarz padali przed panem, 1915 2, 21 | Widać ich było leżących na ziemi, zobojętniałych, ledwie 1916 2, 21 | zobojętniałych, ledwie na wołanie podnoszących głowy. 1917 2, 21 | wzięła Muchę, powiernika, na stronę i pokazała mu w dół, 1918 2, 21 | stronę i pokazała mu w dół, na ludzi. - Gąb za dużo, rąk 1919 2, 21 | chodził, to padał w kąt na skórę, to do okna szedł 1920 2, 21 | do okna szedł i patrzał na Myszków, jak spokojnie piwo 1921 2, 21 | odbiegał od okna i wracał na posłanie. Spotykali się 1922 2, 21 | dojadło, brał zaufanego sługę na stronę i radził się z nim.~ 1923 2, 21 | padał, gdy Mucha zszedł na dół i począł ludzi na górną 1924 2, 21 | zszedł na dół i począł ludzi na górną połać na nocną straż 1925 2, 21 | począł ludzi na górną połać na nocną straż wybierać, dzielił 1926 2, 21 | osobno, jednych zostawując na dole, drugich śląc na górę. 1927 2, 21 | zostawując na dole, drugich śląc na górę. Ci, co pozostawali 1928 2, 21 | górę. Ci, co pozostawali na zgniłej słomie, nie gniewali 1929 2, 21 | Zaledwie ci odeszli, gdy na dole wieczorną strawę dwie 1930 2, 21 | dwie niewiasty Brunhildy na miskach przyniosły. Była 1931 2, 21 | ciepłą zaczyniona wodą, ale i na tę rzucili się skwapliwie 1932 2, 21 | milczenie głuche panowało na dole.~Mucha spuścił się 1933 2, 21 | oddechu, policzył ich i wrócił na górę.~Ludzie to byli niepotrzebni, 1934 2, 21 | Z góry ściągnięto kilku na dół i trupy oknami wyrzucać 1935 2, 21 | towarzyszów; popatrzali na blade i sine twarze i zabrali 1936 2, 21 | siedzieli u ogniska, z dala na stołb poglądając, gdy pierwsze 1937 2, 21 | podsunęło się pod wieżę, wnet im na głowę sypnięto kamieniem, 1938 2, 21 | trup przygniótł do ziemi. Na wszystkie tak strony, jak 1939 2, 21 | milczeniu przeszła, ale na wieży migały światła w otworach 1940 2, 21 | migały światła w otworach i na obozowisku paliły się ognie. 1941 2, 21 | ognie. Spali jedni, drudzy na straży chodzili. Niekiedy 1942 2, 21 | Niekiedy z górnej połaci na upatrzonego świsnęła strzała, 1943 2, 21 | dzień biały nad zgliszczami. Na lasy posłano po zwierza, 1944 2, 21 | lasy posłano po zwierza, na dwory po chleb i strawę 1945 2, 21 | weselono się przy ogniach.~Na wieży nie było znaku życia 1946 2, 21 | otworu ogromny głaz padł mu na czaszkę, mózg i krew prysnęła, 1947 2, 21 | biednego uratować; ciśnięto na nich belkę, która tylko 1948 2, 21 | ciało, aby je spalić zaraz na stosie.~Na zgliszczu, gdzie 1949 2, 21 | spalić zaraz na stosie.~Na zgliszczu, gdzie wczoraj 1950 2, 21 | wybitym. Ukradkiem spoglądał na wieżę, a chodził poza ogniskami 1951 2, 21 | Przysiadł sobie razem z psami na pagórku śmiecia - nikt mu 1952 2, 21 | próbowali. Odarty Znosek właśnie na takie stworzenie bezbronne 1953 2, 21 | uważano, że się wciąż patrzał na stołb i obchodził go dokoła, 1954 2, 21 | Ciemno się już zrobiło, gdy na darń przyległszy niedaleko 1955 2, 21 | drzemali, stróże patrzali na jezioro, gdy z jednego otworu 1956 2, 21 | jezioro, gdy z jednego otworu na wieży ostrożnie gruby powróz 1957 2, 21 | postrzegł coś migającego na ścianie, coś po gładkim 1958 2, 21 | podnosił się do góry ciągle, na ostatek zbliżył się do otworu, 1959 2, 21 | Znosek wciągnięty leżał na drugiej połaci w wieży i 1960 2, 21 | słowem krew płynęła. Patrzał na Brunhildę, jak zdychający 1961 2, 21 | Brunhildę, jak zdychający pies na pana swego, do nóg jej przypełznął, 1962 2, 21 | Przekleństwem więc cisnął na trupa i odszedł. Biała pani 1963 2, 21 | wściekał się.~Chłopaki więc na długiej żerdzi związanej 1964 2, 21 | je strzałami. Odlatywały na chwilę i powracały dobijając 1965 2, 21 | Myszkowie wołać kazali na rozmowę, nie odezwał, się 1966 2, 21 | Stali jeszcze dni cztery. Na wierzchołku nie było strażnika, 1967 2, 21 | Sprzykrzyło się patrzeć na mur i do ptastwa puszczać 1968 2, 21 | grzmotem stoczyły się aż na dno.~W wieżycy ciemno było 1969 2, 21 | jak w grobie, cicho jak na żalniku nocą, nie widać 1970 2, 21 | zgniliznę czuć było i trupy.~Na spodzie, na dnie leżały 1971 2, 21 | było i trupy.~Na spodzie, na dnie leżały stosy ciał pogniecionych, 1972 2, 21 | się padając pozabijali.~Na górnej połaci leżały dwa 1973 2, 21 | górnej połaci pułap ciśnięto na głowy, kamieniami ciężarny, 1974 2, 21 | ciężarny, i zgniótł motłoch na miazgę gruchocząc. Dwoje 1975 2, 21 | leżący po kątach zostali na długie konanie.~Gdy się 1976 2, 21 | poniosły po mirach wieść, że na grodzie krucy już tylko 1977 3, 22 | ROZDZIAŁ 22~Na spustoszonym grodzie Chwostkowym 1978 3, 22 | Wszystko zapowiadało, że na tym zgliszczu, co tyle okropności 1979 3, 22 | dworka, chcąc go też z sobą na naradę powołać.~- Ja się 1980 3, 22 | przodować nie chcę, bo się na siłach nie czuję... Nie 1981 3, 22 | rzekł - bo się u nas nie na pogodę, ale na straszny 1982 3, 22 | u nas nie na pogodę, ale na straszny wicher zanosi. 1983 3, 22 | takich, którzy by radzi na gród się dostać chcieli 1984 3, 22 | się więc u wrót, a Piastun na plecy kobiałkę wziąwszy 1985 3, 22 | prędzej uszedł i drudzy jadący na wiec mimo zagrody, co później 1986 3, 22 | Myśleli może, iż gdy się na innych nie zgodzą ludzie, 1987 3, 22 | oczyma mierzono.~Miejsce na wiec pono takie wybrane 1988 3, 22 | drudzy, popuszczawszy je na paszę, pokładli się na ziemię, 1989 3, 22 | je na paszę, pokładli się na ziemię, inni chodzili od 1990 3, 22 | i najgłośniej szumieli. Na nich się też oczów najwięcej 1991 3, 22 | dosyć i stali z kmieciami na równi w prawie, nie chcąc 1992 3, 22 | prawie, nie chcąc im ustąpić. Na tych koso patrzano. Przybył 1993 3, 22 | którego przy sobie trzymał na nim się opierając, jakby 1994 3, 22 | ognistych wici synowie jego byli na grodzie, skąd ich w czas 1995 3, 22 | zagrody popalą, nim się my na wodza zbierzemy... A nas 1996 3, 22 | serca człowieka. Lat już na świecie przeżył ze czterdzieści, 1997 3, 22 | był nieposłuszny, nogami na śmierć ściskał. Dla ludzi 1998 3, 22 | śmierć ściskał. Dla ludzi też na razie ostry bywał, ale do 1999 3, 22 | Ten Dobek tedy, wlazłszy na kupę kamieni, mówić począł:~- 2000 3, 22 | po staremu... rzućmy na losy... prędzej będzie...